Nissan GTR po 3 latach. Warto go kupić?

Hej! Po trzech latach używania tej oto maszynki opowiem Ci, co nie co o niej, bo wiem, że wiele osób się zastanawia, czy Nissan GT-R to fajny samochód? Czy nie fajny? Czy warto go kupić? Jakie są koszty utrzymania? Więc Ci opowiem co nieco o tym i porównanie do nawet tego co tu jest obok. Ten samochód było marzenie moje odkąd się w zasadzie pokazał ze względu na parametry tego samochodu, ale myślę, że jeśli jesteś fanem motoryzacji to dokładnie wiesz o czym mówię, bo ten oto samochód, który jest 2 razy tańszy, szczególnie od tego, od tego i w sumie od tego, jest samochodem, który w niczym nie ustępuje jeśli chodzi o parametry jazdy, jeśli chodzi o przyspieszenie, jeśli chodzi o prędkość maksymalną, jeśli chodzi o frajdę z jazdy. Dla mnie jest tutaj właśnie to pięknego, że ja wsiądę tego samochodu i ja nie jestem znudzony, tylko jest od razu banan na twarzy, no bo wystarczy dodać troszkę gazu i ten samochód fruwa, on po prostu fruwa.

Jeszcze mogę Ci powiedzieć, że jedziesz sobie, po niemieckiej autostradzie oczywiście, 280km/h, w ogóle tego tak naprawdę nie czujesz w samochodzie, żeby się męczył, żebyś Ty nawet specjalnie musiał coś robić jako kierowca, bo to jest cała masa elektroniki, która pracuje za ciebie. Jeśli chodzi o koszt utrzymania takiej zabawki, zakup, utrzymanie. Jak ja go kupowałem kosztował no 500000zł, mniej więcej tak, teraz ceny troszkę poszły w górę 5/10% w zależności od tego, jaki to jest model. Gwarancję skończyła mi się dokładnie miesiąc temu, więc samochód już nie ma gwarancji, ale jestem bardzo zadowolony, bo… Z miejsca gdzie był kupowany, bo był kupowany: Nissan Zaborowski, tak się Pan nazywa o ile dobrze pamiętam. I miesiąc przed gwarancją był problem ze skrzynią biegów, taki że jedynka, dwójka coś tam nie do końca pracowała i w ramach gwarancji wymienili mi na nową i to jest w zasadzie jedyna rzecz, która przez 3 lata w tym samochodzie się zepsuła.

Cała reszta, wszystko jest w porządku. Klocki hamulcowe były dwa razy wymieniane, bo samochód co prawda stoi w SuperCarClub, właśnie mamy wyjazd taki ładny nad Zegrzem, nie będzie pewnie widać w kamerce, ale przez 3 lata klocki były wymieniane 2 razy i samo to świadczy o tym, że samochód był w odpowiedni sposób traktowany. Z przodu tarcze były raz wymienione i to bardziej z tego względu, że ktoś musiał po prostu mocno zahamować na autostradzie i one no nie pracowały tak jak powinny. Jeśli chodzi o koszty utrzymania. Największym kosztem tak naprawdę jest paliwo, bo minimalne spalanie to jest 18 litrów i możesz sobie tłumaczyć: „O, będę jeździł grzecznie…”, nie da się, po prostu nie da się, tym samochodem nie da się jeździć grzecznie, no po prostu przykro mi. Przy bardzo mocne jeździe nawet 65 litrów potrafi palić, czyli na maksimum a maksimum się u niego jest 320km/h zarejestrowane. Koszty, jakie jeszcze? Jeśli chodzi o przeglądy, w zależności od tego, co jest wymieniane jest to od 4 do 8 tysięcy, jeśli chodzi o ubezpieczenie jest to 5% wartości samochodu i tyle.

A zaraz pokażę Ci w innym miejscu jeszcze jak on wygląda dokładnie na zewnątrz i w środku i z czym to się je, a na razie pociesz oczy. To co jest najpiękniejsze w tym samochodzie, to jest to, co dostaję kierowca, a cały ten kokpit jest przygotowany tak, żeby kierowca był zachwycony, bo sama kierownica, która leży idealnie w dłoniach, te przyciski, których się w zasadzie tutaj nie używa, ale to jest odlot, to tutaj kierowca ma do dyspozycji, bo mogę sobie ustawić sprawdzanie wszystkiego, co mi się żywnie podoba w samochodzie, od przeciążenia, od tego jaka jest siła hamowania, jak mocno… Czy pedał przyspieszenia jest na pewno na 100%, czy może tylko na 80%, temperatura oleju silnika, temperatura oleju przekładniowego, temperatura płynu chłodniczego i to można sobie zmieniać ustawiać i wszystko jest pod ręką, gdziekolwiek nie sięgniesz masz to, co trzeba w normalnym porządnym samochodzie. Chcesz sobie zmienić temperaturę, nie musisz przełączać, jak w co niektórych nowych samochodach, żeby wejść do panelu i poszukać, gdzie jest ustawianie temperatury.

W zasadzie to, to jest zbędne, bo tego przyznam się, że nigdy nie używam, cała magia jest tutaj. Jak kiedyś opowiadałem o Porsche, to mówiłem, że tam jest taki malutki, nie widać, który jest bieg i tutaj popatrz jak jest to ładnie widoczne. Popatrz, za 3 lata najechane mam 40000km. Popatrz jak ten samochód wygląda, czy on wygląda na 3 lata i na 40000km, siedzenia są fantastyczne, po prostu są fantastyczne, bo to jest naprawdę głębokie trzymanie boczków i widzisz, taki gadżet, który w nowych samochodach w zasadzie już nie występuje, jak ręczny hamulec. Takie rzeczy powinny być w sportowych samochodach. Jest cudownie. Opowiem Ci historię, dlaczego tak go lubię i dlaczego to jest takie cudeńko. Podjeżdżam na światła, zdarzyło mi się to nieraz, nie podjeżdżać na światła, tylko taka historia.

Wjeżdżam na światła, za mną widzę, że jedzie Ferrari, podjeżdża, ale staje za mną tak o długość samochodu, zapala się światło, ja odjeżdżam, a pan poczekał jeszcze 3 sekundy i dopiero pojechał i widzisz, o to właśnie chodzi w GTR, że właściciele samochodów trzy, cztery razy droższych, się po prostu boją, bo wiedzą, że pod światłami zostaną daleko z tyłu i wstyd po prostu. W praktyce, do takiej jazdy po polskich drogach, to jest cudeńko. Tym bardziej to jest cudeńko, ja wybrałem akurat w takim kolorze, żeby nie mieć problemów z otoczeniem, bo wiesz samochód, który bije po oczach, Polska to jest kraj takich super-uprzejmych ludzi, którym niekoniecznie może się podobać samochód mocno bijący po oczach, wyprzedzający na każdy możliwy sposób, a GTR to robi i to robi niezależnie od pogody, bo ma napęd na cztery koła, formalnie ma tak, że on jedzie na tył, ale jak się doda mocniej gazu, to on sobie to stopniuje i daje troszkę na przód, można…

Tam jest taki jeden przełącznik, żeby był stały napęd na cztery koła i czy jest zima, czy jest lato, to jest radość, ale jest radość nieprzeciętna. Kwestia jego wyglądu jest dyskusyjna, bo jednym ludziom się podoba to, że jest taki kanciasty, innym się w ogóle GTR nie podoba, tym bardziej, że jak ich zostawi niejednokrotnie na światłach, to już im się naprawdę nie podoba.

<wpis ten jest transkrypcją z wyżej umieszczonego video w związku z tym w tekście pojawić się mogą błędy językowe, powtórzenia itp. >

{ 0 comments… add one }

Leave a Comment