KONIEC WOJNY!

Hej, a propos końca wojny zaraz coś Ci opowiem.

Ale najpierw dam Ci troszkę do myślenia, być może wiesz, że istnieje coś takiego jak Rząd Światowy, może nie wiesz, że jego obrady były całkiem niedawno temu, bo dwa tygodnie temu mniej więcej pod koniec marca, odbywało się to w Dubaju i Rząd Światowy generalnie jest zarejestrowany formalnie jako organizacja i działa w Dubaju, ale to nie o to chodzi.

Chodzi bardziej o to, że mają realny wpływ bardzo bogaci, bardzo wpływowi ludzie z całego świata, można sobie znaleźć w internecie nagrania z tego, co tam się odbywało, jacy ludzie tam byli i mnie troszkę zainteresowało to, do czego ten Rząd Światowy dąży, więc na dzień dobry chcę Ci dać troszkę do myślenia, bo Rząd Światowy dąży do tego, z tych przemówień, które tam się odbywały, żeby wywołać na świecie głód po to, żebyśmy musieli się rejestrować w określonych systemach rządowych, tak jak kiedyś były kartki, w Polsce za czasów PRL były kartki, więc teraz dokładnie chodzi o to, tylko te kartki nie będą papierowe, tylko będą elektroniczne, tylko chodzi o to, żeby być zarejestrowanym w systemie.

Czemu to ma służyć?

Ma to służyć pełnej kontroli i generalnie wszystko to, co się odbywa przez ostatnie lata mój drogi, moja droga, służy do pełnej kontroli.

Czy wojna w związku z tym się skończyła?

Wiesz co, tego typu wojna, kiedy my mamy być nie tyle mięsem armatnim, ale generalnie robić to, co jakaś tam garstka ludzi chce nami w określony sposób rządzić, to po prostu ten plan skutecznie realizuje. Więc pierwsza sprawa jest a propos głodu. Możesz mi nie wierzyć, wejdź sobie w internet, wpisz sobie obrady Rządu Światowego streaming, kilka godzin nagrań jest i można sobie te rzeczy odsłuchać, to nie jest żadna tajemnica.

Druga rzecz, do której dąży Rząd Światowy, jest związana z tym, żebyś nie miał gotówki, żeby wszystkie operacje, jakie tylko są odbywały się cyfrowo.

Dlaczego?

No bo też chodzi o pełną kontrolę, gdzie Ty wydajesz pieniądze, na co Ty wydajesz pieniądze, wszystko na twój temat jest w jednym systemie, nawet teraz jest w jednym systemie, bo pójdziesz do pierwszego lepszego banku, już w Polsce jak chcesz, żeby Ci dali na przykład kredyt, to Pan czy Pani, która wpisze sobie twoje dane, ma wyświetlone wszystko na twój temat, co tylko się da, a to do czego ma rząd dostęp, jest tego o wiele więcej wiedzy, a tak naprawdę chcą mieć absolutnie pełną kontrolę co do twoich szczepień, co do twoich zarobków, co do twoich wydatków. A co do twoich wydatków, to wierz mi, jeśli kupujesz na kartę kredytową, jeśli kupujesz przez konto bankowe, to dokładnie bank to wie. A komu bank jeszcze udostępnia te informacje? Nie wiadomo…

Ale widzisz, dalej możesz wątpić, że to, co mówię może nie jest prawdą, a jakbyś sobie też dobrze poszukał w internecie, po tygodniu po tym, jak wybuchła wojna rosyjsko-ukraińska powiedzmy, to już najwyższe władze ukraińskie oficjalnie podawały w telewizji informacje o tym, że jak wojna się skończy, czyli nie zakładają, że państwo zostanie podbite, po tygodniu już, była mowa o tym, że będzie udostępniany system internetowy, do którego trzeba się zarejestrować, żeby dostać odszkodowanie za zniszczenia wojenne, ale trzeba być zaszczepionym, bla bla bla…

Ale generalnie musisz być w systemie elektronicznym. Troszkę słabo to wygląda pod kątem naszej wolności i tak naprawdę o tym głównie chciałem dzisiaj porozmawiać a propos wolności. Bo widzisz, dostęp do informacji jest, to o czym Ci teraz powiedziałem, nie jest to jakaś tam wiedza super zakazana, po prostu jest do tego dostęp i jak ktoś się interesuje, to nie ma problemu z tym, żeby do tego dojść.

Skoro wiemy do czego świat dąży, to możemy już teraz się do tego przygotować, bo jest to kwestia tego właśnie, w co Ty będziesz inwestował i jak Ty będziesz wydawał swoje pieniądze i jak zadbasz o to, żeby nie mieć problemu z głodem, żebyś nie musiał się rejestrować w jakichś tam systemach. Widzisz, jak kilka lat temu rząd, nie jest to też informacja specjalnie ukrywana, jak były szef Microsoftu mówił, że przydałby się jakiś wirus, bo ludzi jest troszkę za dużo, żeby to przetrzebić…

Ale ok, nie będę już w ten temat wnikał. Widzisz, jak dla mnie ta wiedza prowadzi mnie do tego, żebym mógł uzyskać wolność, ale widzisz, wolność to jest na zasadzie tego, żebyś robił to, co Ty chcesz, a nie to, co tobie każą. Jeśli oglądałeś moje nagranie sprzed tygodnia a propos zawodu „niewolnik”, to wiesz o co chodzi, a jeśli nie oglądałeś, to sobie obejrzyj, bo tak, niestety jesteśmy w dużej mierze niewolnikami, a dla mnie to jest właśnie kwestia wolności. Każdy z nas przyszedł na ten świat w jakimś celu, po coś tu jesteś.

Jeśli uważasz, masz takie wewnętrzne przekonanie, że twoim celem, po co przyszedłeś na ten świat, jest to żeby leżeć cały dzień na kanapie i nie robić nic i to daje Ci szczęście, to jest twoja wolność, że po prostu możesz to robić, więc to rób. Widzisz, dla mnie wolnością jest to, że realizuję się w tematach, które mnie interesują, że rozwijam się, że każdego dnia staram się być lepszy, od tego, co było wczoraj, przedwczoraj i tak dalej. To jest moja wolność, to jest moja wolność wyboru, to nie jest kwestia tego, że jest jakiś tam prezes Kaczyński, który mi powie, że mam coś robić, albo mam czegoś nie robić. Jeśli przesadzi prezes czy tam jego podwładni, to ja po prostu powiem

„No sorry, nie dogadujemy się i sobie wyjadę w inne miejsce.”

Zresztą i tak większość czasu spędzam poza granicami Polski. Więc powtórzę, wolność mój drogi, moja droga, to jest to, żebyś robił czy robiła to, co Ty chcesz, a nie to, co Ci każą, albo to, co wypada, co się powinno robić… Widzisz, pierwsza sprawa to jest to, że mieszkami w Polsce, mamy też określone tradycje, teraz to nagrywam w Wielki Piątek i też są określone wymagania co do Ciebie, co Ty powinieneś robić, a czego nie powinieneś robić jako chrześcijanin i jest cała litania tego. Podejrzewam, że gdybyś się tak naprawdę zastanowił nad wieloma aspektami, to byś doszedł do wniosku, że ktoś przesadza, wymagając od Ciebie pewnych rzeczy, których Ty absolutnie nie masz ochoty robić, albo nie chcesz robić.

Powtarzam, przyszedłeś na ten świat w jakimś celu, być może masz jakieś przeczucie, co to za cel jest, być może już się w tym realizujesz. Jak nawet właśnie w tamtym tygodniu z Monako robiłem filmik, to potem w komentarzach widziałem tego typu teksty; „Jacek, ale przecież Ty jesteś niewolnikiem, no bo musisz prowadzić tę firmę, musisz myśleć o tych swoich samochodach, o których tam mówiłeś, że ktoś Ci tam porysuje, albo nie porysuje, w ogóle musisz podróżować…”

Więc widzisz mój drogi, moja droga, ja nie muszę nic. To, co ja robię, albo nie robię, jest to mój wybór i do tego dążyłem przez całe życie, żeby to był mój wybór, a nie kwestia wyboru nauczycieli, rodziców, społeczeństwa.

Ok, ja kieruję się określonymi zasadami, tylko niekoniecznie są to zasady, które zostały mi narzucone przez kogoś jako obowiązek, bo jak dla mnie, a mówiłem to w innych nagraniach, życie nie jest po to, żeby być właśnie niewolnikiem, żeby być podwładnym, żeby robić to, czego inni od Ciebie wymagają, tylko życie jest po to, żeby żyć. I co do moich podróży, widzisz, to co pokazuję na filmach, jeżeli od czasu do czasu gdzieś tam robię nagranie zza granicy, to nie jest tak, że ja muszę to robić, żeby Ci pokazać, że jadę w ładne miejsca, albo robię green screen i pokazuję się na tle czegoś tam.

Ja jestem po to, żeby odkrywać nowe miejsca, żeby doświadczać życia i w moim przekonaniu to jest właśnie to, co między innymi powinienem robić. To, że uwielbiam sportowe samochody, to że uwielbiam doświadczać jazdy takimi sportowymi samochodami, to że mam kilka tego typu samochodów, to że startowałem w Mistrzostwach Polski i wielu innych zawodach, to jest kwestia mojego wyboru.

I a propos komentarzy, jak ktoś mi tam mówił, że jestem tak przywiązany do samochodów, że się boję, że ktoś mi je porysuje. Mówiłem o tym, że Polska jest biednym krajem i bogaci nie rysują samochodów, tylko to biedni rysują samochody bogatych, bo im żal dupę ściska, że oni mają, a oni nie mają. A co do moich samochodów, po pierwsze mam ich kilka, a po drugie jak mi jeden porysują, to mam jeszcze parę, więc nic wielkiego się dla mnie nie stanie, inna sprawa, że gdybym tak bardzo kochał te samochody, to bym nie wyjeżdżał na długo, niekiedy na kilka miesięcy i nie zostawiał ich w garażu, żeby stały i marniały, a w sumie tak to wygląda, bo stoją sobie i może nie rdzewieją, bo są dobrze zabezpieczone, ale po prostu czekają na ten moment, żebym ja poczuł moją wolność, poczuł moją radość, że wsiadam do fajnego samochodu, który ma 600-700 koni, fajnie brzmi, doskonale się prowadzi.

I od razu jeszcze odpowiem a propos tych, którzy czepiają się, a raczej żal im dupę ściska co do na przykład moich samochodów. I co do w ogóle jakiegokolwiek pokazywania samochodów, jeżdżenia nimi i w ogóle cieszenia się. Jeśli jeździsz Skodą Octavią, albo innym VW Golfem, to mój drogi, moja droga, w życiu nie będziesz wiedzieć co to znaczy prowadzić samochód sportowy, czy samochód wyścigowy, który ma właśnie 600-700KM, a nawet ma tylko 400, ale ma za to cudowny silnik, wspaniale trzyma się drogi, jeszcze lepiej hamuje, to są rzeczy, które dają ludziom wolność. Ok, ta wolność jest skutecznie ograniczona na drogach publicznych, dlatego ścigam się na torach zamkniętych… Powiem Ci, że a propos wolności, co raz bardziej zaczynam się zastanawiać, żeby sobie polatać samolotem, bo tam nie muszę jechać na tor wyścigowy, tylko po prostu sobie pojadę na lotnisko, wezmę samolot i sobie oplatam bez ograniczeń, bez policji, bez mandatów i to jest to.

To jest właśnie to – Wolność!

Więc pomyśl, co takiego chciałeś, czy chciałaś robić, ale ktoś Ci powiedział, że to nie jest dla Ciebie, że Ty to powinieneś robić to, a nie to, nie to, co Ci w duszy gra. Po coś tu przyszedłeś. Przyszedłeś po to, żeby czegoś doświadczyć, czego Ty chcesz, a nie to, co rodzice, otoczenie, nauczyciele Ci mówili, że to jest dla Ciebie. Niestety w związku z tym marnuje się mnóstwo talentów. Patrzę na przykład na Kubicę, który pewnie gdyby urodził się w innej rodzinie, nie doświadczyłby tego co jest mu obecnie dane, czyli ścigać się w najlepszych seriach wyścigowych świata. Gdyby jego ojciec nie poszedł za tym, co zobaczył, że syn pragnie, nie wywiózł go do Włoch, gdzie mógł tak naprawdę rozwinąć skrzydła, to po prostu by tego nie doświadczył.

My, albo przynajmniej ja, nie miałbym takiej frajdy wtedy z oglądania rodaka, który robi rzeczy niewiarygodne za kierownicą, gdzie tak naprawdę jest niepełnosprawny, powiedzmy sobie to szczerze. Mnóstwo osób niestety marnuje swój potencjał, marnuje swoją przyszłość, bo się boi, bo opanował ich strach o przyszłość. A co będzie jeśli nie wyjdzie? A co będzie jak coś usłyszę, jak ktoś im powie, że coś zrobiłem, że ktoś powie coś takiego, że twoja miłość własna ucierpi? Wiesz co, to może zacznę co do strachu jeszcze odnośnie tego, o czym zacząłem w tym filmie odnośnie Światowego Rządu, odnośnie tego, jak to strasznie będzie, co do tego głodu, co do tego, że pełna kontrola…

Wiesz co?

I tak uważam, że żyjemy w najlepszym okresie jakikolwiek był w historii cywilizacji, nigdy ludziom nie było tak dobrze jak teraz. I ostatnie 30 lat to już chyba było najlepsze w historii ludzkości, teraz to się zaczyna sypać, zobaczymy co z tego wyniknie, niemniej jeśli skupisz się tak naprawdę na swoim życiu, nie będziesz patrzeć na to, co się dzieje na Ukrainie, co się dzieje gdzieś tam na świecie, to wszelkiego rodzaju kryzysy tak naprawdę nie będą Ciebie dotyczyć. Robiłem konferencję i opowiadałem w tematach na przykład zarabiania i pokazałem Ci, że możesz tak naprawdę, o ile byłeś na tej konferencji, zarabiać na całym świecie, więc to, że będzie kryzys…

Jeśli w tym momencie zarabiasz powiedzmy tylko w Polsce, to możesz myśleć, że jest problem, albo mieszkasz w Stanach Zjednoczonych i tam też głoszą, że będzie teraz wielki kryzys. W momencie, kiedy w tym momencie zarabiasz w Polsce, ale rozszerzysz swoją działalność na cały świat, mając dostęp do internetu możesz to zrobić, a wręcz powinieneś, to nie obchodzi Cię to, że będzie w Polsce kryzys, nawet to, że będzie w Stanach kryzys, bo jeśli w tym momencie masz dostęp do rynku, gdzie jest tam 30-parę milionów ludzi, a przez wejście na cały świat będziesz miał nie dostęp do 30-paru milionów ludzi, tylko będziesz mieć dostęp naprawdę do całego świata.

To, czy w związku z tym będzie Cię dotyczyć kryzys? Skoro gdybyś na przykład zajmował się e-commerce i zamiast sprzedawać codziennie… Gdybyś sprzedawał jakiś suplement, tutaj mam taki fajny suplement, gdybyś sprzedawał tego typu suplement i sprzedawał go tylko na Polskę, sprzedawał byś go pewnie z 20szt. dziennie, ale przez kryzys, który może nadejdzie, może nie nadejdzie, stwierdzasz, że będziesz to robić na cały świat i nagle zaczynasz sprzedawać w Stanach Zjednoczonych, w Kanadzie, w Meksyku, w całej Europie, w Japonii, w Chinach, w Australii, w Nowej Zelandii, a może jeszcze nawet w Afryce, w krajach arabskich i nie będziesz tego sprzedawał 20szt. dziennie, tylko będziesz sprzedawać 2000szt., dlatego że zacząłeś to robić na cały świat.

To powiedz mi, gdzie tu jest kryzys, gdzie tu jest strach, gdzie tu jest martwienie się i zamartwianie się o to, czy będziesz głodny, czy nie? Rozumiemy się? To jest kwestia twojej wolności, wyboru, czy dalej zostajesz na etacie i martwisz się, czy Cię zwolnią czy nie, czy bierzesz sprawy w swoje ręce. I też jak robiłem konferencję a propos zarabiania, słyszałem od was komentarze o właśnie strachu,

„Jacek, ale co będzie, Urząd Skarbowy mnie dopadnie, ZUS, skąd ja wezmę klientów, jak to wszystko zrobić, jak założyć firmę, jak sprzedać w ogóle cokolwiek?!”

To wszystko to jest po prostu wiedza. Nawet założyciel Amazonu, w tym momencie drugi najbogatszy człowiek na świecie zaczynał kiedyś od niczego, nie miał ani strony internetowej, nie miał sklepu, nie miał nic. Podjął bardzo ryzykowną decyzję, kiedy odszedł z dobrze płatnej pracy i założył księgarnię internetową i okazało się, że w tym momencie jest największym sprzedawcą na świecie.

To wszystko zaczyna się od myśli, tylko widzisz, gdyby taki Elon Musk mieszkając w RPA, w południowej Afryce, wystraszył się, że jak wyjdzie do ludzi i zaproponuje im swoje produkty, czy swoje usługi, to na pewno go wyśmieją, na pewno Urząd Skarbowy go dopadnie, to czy dzisiaj byłby najbogatszym człowiekiem na świecie?

Czy założyłby najpierw PayPal’a, czy w ogóle na dzień dobry, to co pierwsze zrobił, stworzyłby firmę, nawet nie firmę, bo najpierw napisał grę komputerową, którą to sprzedał. Bawił się w domu, znaczy może nie w domu, ale na podwórku, puszczając sobie rakiety i sprawdzając co się dzieje. Jeśli to, co robisz w życiu jest kierowane strachem o to właśnie, co sobie ktoś pomyśli, że obrazisz czyjeś uczucia, że tobie coś się stanie, to obawiam się, że właśnie tracisz swój potencjał. Ktoś, jakiś Stwórca sprawił, że znalazłeś się na tym świecie po to, żebyś coś zrobił.

Po to, żebyś coś osiągnął, po to żebyś realizował swoje talenty, więc po prostu zacznij to robić i pomyśl sobie o tych rzeczach, o które do tej pory się obawiałeś, ile z nich się spełniło. Gdybyś sobie tak naprawdę wziął kartkę papieru i spisał czego się bałeś do tej pory, albo czego się boisz w tym momencie i gdybyś sobie tak popatrzył, „Kurczę, czy to naprawdę ma sens się spełnić?”

A nawet gdyby się spełniło, to co?

Jaka najgorsza rzecz może się wydarzyć? Robiłem na ten temat filmik. Jeśli sobie wyobrazisz najgorszą możliwą rzecz, jaka może Cię spotkać, to po prostu twój umysł i twoje ciało odpuści, „Aha, skoro jeśli założę firmę i ona zbankrutuje, to co wtedy?” No w sumie nic, nic się nie stanie, poza nowym doświadczeniem, będziesz już wiedzieć, że tak się nie robi. Może jestem w błędzie z moim myśleniem, niemniej moje myślenie zaprowadziło mnie, wydaje mi się, do całkiem fajnego życia, do całkiem fajnych wspomnień i do całkiem fajnego rozwoju, który mam nadzieję nigdy nie przeminie i jeśli zadaje się, mam kontakt z osobami, które osiągają większe sukcesy nawet ode mnie, to widzę, że wygląda to u nich tak samo, ten proces, jeśli chodzi o odnoszenie sukcesu.

Więc dojdziesz, mam nadzieję, że dojdziesz w swoim życiu, do tego momentu, kiedy przestaniesz się bać, a zaczniesz działać, bo tak, strach ma wielkie oczy i myślę, że 99% rzeczy, o których myślisz, że może Ci się coś złego wydarzyć, niema szans na realizację. Więc co do tego, czy wojna się skończyła, jak dla mnie w ogóle się nawet nie zaczęła. Powtarzam to, co mówiłem w poprzednim nagraniu tydzień temu: Ten temat nas nie dotyczy. Powinno Cię dotyczyć twoje własne życie, twoja samorealizacja, twój własny rozwój, twoja przyszłość, twoja osobista przyszłość.

Więc jeśli się na przykład boisz wojny, że będzie wojna, to spakuj już dzisiaj swój dobytek, swoje manatki, sprzedaj to, co jest trwałe i nie wiem, wyjedź sobie do Szwajcarii, albo wyjedź sobie do Dubaju, będziesz bezpieczny, na pewno nie zaatakują Szwajcarii, na pewno nie zaatakują Dubaju. Bardzo prawdopodobne, że Stanów Zjednoczonych też nie zaatakują, bo by się lekko zdziwili.

Rozumiesz to?

Więc po co masz tkwić w strachu, jeśli go masz, o to, że coś się wydarzy i to jest tak naprawdę włożone Ci do głowy przez otoczenie, przez media, czy przez ludzi, którymi się otaczasz.

Przestań się bać, zacznij działać!

Dziękuję!

{ 0 comments… add one }

Leave a Comment