Dyscyplina Nie Działa?! Oto, Co Zrobić Zamiast Tego + Konkurs.

Hej, zapewne zdarzało Ci się w życiu coś takiego, że chciałeś wyrobić sobie określone nawyki.

Może chciałeś schudnąć, może chciałeś zacząć pić więcej wody, może zacząć chodzić na siłownię. Gdzieś przeczytałeś usłyszałeś, że jest coś takiego jak reguła 21 dni, że trzeba sobie wyrobić się ten nawyk, żeby przez 21 dni robić to, ale mijało 5 dni, poddawałeś się, miało 2 dni i zostawałeś z tym co miałaś do tej pory i nawyków sobie nie wyrobiłeś.

Więc w tym materiale powiem Ci, co takiego zrobić, żeby ta samodyscyplina faktycznie zadziałała, żebyś złapał wiatr w żagle i poszedł do przodu. Jak to praktyce wyglądało, czy to u Ciebie, czy u innych do tej pory?

Kwestia ćwiczeń na siłowni.

Zapisujesz się na siłownię pochodzisz tydzień, pochodzisz dwa tygodnie i potem albo są zakwasy, albo jest jakaś impreza, albo coś się dzieje i nie idziesz jeden dzień, no to sobie odpuszczasz, a to jeszcze odpocznę drugi dzień. I w zasadzie kończy się na tym, że masz wykupiony karnet, ale na siłownię nie chodzisz. Kwestia sprzątania w domu. P

ostanawiasz sobie też według wszelkich reguł, jakie przeczytałeś gdzieś, zobaczyłeś, usłyszałeś, będę robić porządki w domu, będę mieć zawsze wysprzątane. Ustanawiasz sobie regułę co do porządków i znowu mija 5-6 dni i nagle się to wszystko sypie, po dwóch tygodniach masz totalny bałagan. Kwestia prostego picia wody, też usłyszałeś, żeby pić dużo wody, postanawiasz sobie, że będziesz pić tę wodę, mija dzień mija 2 dni i znowu coś nie wypala.

Dlaczego tak się dzieje?

Co takiego zrobić, żeby to jednak zadziałało i żebyś mógł sobie te nawyki wyrobić?

Tak po pierwsze jest to kwestia twoich chęci, te chęci masz, bo oglądasz ten materiał i dochodzisz do wniosku, że no pewnie inni ludzie też tak mają z tym problem. Tak, dużo ludzi ma z tym ogromny problem i nie wiedzą jak sobie z tym poradzić, ale widzisz to jeszcze popatrzymy na przyczyny, dlaczego tak się dzieje?

Wszystko na początku zaczyna się oczywiście od Twojej głowy i od Twojego wewnętrznego krytyka, bo kiedy zaczynasz chodzić na siłownię, masz wyobrażenie tego jaki będziesz, czy jaka będziesz potem wysportowana, wysportowany, jak będziesz się cudownie czuć, ale wymaga to wysiłku, wymaga zrobienia czegoś, czego do tej pory nie robiłeś, potem człowiek jest zmęczony, też musi pozmieniać sporo w swoim życiu i jest to po prostu niewygodne i twój wewnętrzny krytyk mówi Ci, a po co to robisz, a po co się męczysz, inni tak nie robią i sobie żyją, weź sobie usiądź odpocznij, wyluzuj.

I twój wewnętrzny krytyk załatwia Ci całą robotę, bo po prostu, jeśli masz odpowiednio dobrą wymówkę dlaczego tego nie robić, to po prostu przestajesz to robić, a znalezienie wymówki na cokolwiek, to nie jest żaden problem. Powiedzmy, że chcesz sobie wyrobić nawyk zdrowego jedzenia i wiesz, że pomoże Ci na przykład to, żeby spożywać codziennie suplementy.

I w związku z tym jeśli położysz sobie taki suplement, który zresztą kolorystycznie, no trudno go nie zauważyć, powiedzmy w kuchni w jakimś widocznym miejscu, albo jak rano wstajesz gdzieś przy łóżku, to jak spojrzysz na ten suplement, to będziesz wiedzieć, że mam to dzisiaj zjeść. Więc nie musisz się dużo wysilać, kombinować, co by tu zrobić, żeby być dzisiaj zdrowszym, żeby nie wiem, schudnąć, a w przypadku Beauty…

Akurat z Beauty zrobimy sobie dzisiaj konkurs, 3 osoby, które dadzą najciekawsze komentarz, dostaną Beauty. To szybko powiem Ci, czym jest Beauty, żebyś wiedział czy jest o co zawalczyć. Beauty to jest suplement, który jest suplementem, jak sama nazwa wskazuje do urody, bo zawiera nie tylko minerały, witaminy, które są niezbędne do tego, żeby twoja skóra się regenerowała, żeby Twoje oczy były w dobrej jakości, żeby Twoje włosy były mocne, żeby Twoje paznokcie były mocne, ale zawiera chociażby kolagen, zawiera kwas hialuronowy, co napina jeszcze skórę i wpływa bardzo mocno na Twoje włosy, które są po prostu gęstsze i mocniej rosą i oczywiście wszystkie najważniejsze minerały, witaminy w bardzo dużych ilościach, ja to sam stosuję od kilku lat i polecam też tobie.

Więc trzy osoby, które dadzą najlepszy komentarz, we wtorek dam ogłoszenie, kto to wygrywa. Popatrzmy w ogóle jak powstaje chęć tego, żebyś chciał cokolwiek zrobić, jakikolwiek nawyk.

Najpierw musisz mieć jakiś pragnienie, musisz wyobrazić sobie właśnie nagrodę, jaką będziesz mieć jeśli powiedzmy, kwestia sprzątania domu. Masz wieczny bałagan i chcesz mieć porządek, więc jaka będzie nagroda? Nagroda będzie taka, że wyobrażasz sobie na przykład, że czy to wracasz do domu, czy przychodzą do Ciebie znajomi i jest zawsze pięknie posprzątane, jest cudownie. Dla Twojej głowy pojawia się w Twojej głowie druga rzecz czyli właśnie kwestia pragnienia, jakby to fajnie było jakby coś takiego się pojawiło.

I postanawiasz sobie, że po prostu będziesz trzymać porządek, nie do końca jesteś w stanie określić jak to zrobisz, ale po prostu masz postanowienie, że będziesz trzymać porządek i faktycznie przez kilka dni masz ten porządek. Tylko, że widzisz, żeby była nagroda w postaci osiągnięcia celu czyli tego, żeby ten porządek był, no musiałbyś faktycznie ten nawyk w sobie wyrobić przez określony czas i kiedy nie będziesz mieć problemu, żeby to robić.

Tylko jeśli nie ustanowiłeś takich podstawowych reguł jak to, żeby ustawić sobie czas, kiedy Ty konkretnie będziesz robić porządki, na czym to będzie polegać. Jeśli ustawisz sobie regułę, że powiedzmy co sobotę od 8:00 do 10:00 robić porządek, w ten sposób sobie wyrobisz nawyk, że masz ustaloną konkretną datę, konkretną godzinę. I teraz jest to kwestia Twojej pracy na swoją wolą, bo zadzwonią do Ciebie koledzy o 9:00 w sobotę, jedziemy na wycieczkę rowerową. No i wiszę Tutaj zaczyna się sypać samodyscyplina, bo Ty w tym momencie miałeś postawione, że masz sprzątać ale pojawiła się pojawiła się alternatywa, która jest dla Ciebie o wiele bardziej ciekawa, więc twój wewnętrzny krytyk powie Ci: „Słuchaj, jedź, dotlenisz się, pojedź sobie na tych rowerach, spędzisz przyjemnie czas…”

Słuchaj nie ma problemu ale masz wtedy godzinę czasu, więc możesz albo przesunąć te porządki godzinę wcześniej, ale na pewno chodzi o to, że jak masz zaplanowane na konkretny czas, na konkretną godzinę, że masz zrobić coś to po prostu to zrób, żeby twój umysł miał przekonanie, że jesteś w stanie to robić. Ale jesteśmy ludźmi, więc w momencie kiedy coś się nam każe, my sobie nawet sami każemy, to pojawia się opór.

Więc możesz podejść do kwestii pracy nad sobą, bo jest to kwestia pracy nad sobą, żeby stać się lepszym, żeby wyrobić sobie lepsze nawyki po to, żeby właśnie swoje życie było w jakikolwiek sposób lepsze, to nie patrz to, że są rzeczy, które musisz zrobić, możesz po prostu popatrzeć na to, że masz wyzwania do zrobienia. Więc zupełnie inaczej wygląda „Muszę posprzątać, bo będzie brzydko, będzie śmierdzieć, nie wiadomo co…”

A pomiędzy „Mam wyzwanie, robię sobie wyzwanie 30 dniowe, będę utrzymywać porządek w domu, będę odkładać rzeczy w miejsce, gdzie to było zaplanowane i raz w tygodniu w sobotę od 8:00 do 10:00, nie wiem, odkurzę, pościeram kurze…” To jest kwestia po prostu pomyślenia sobie jako wyzwanie, nie jako coś, co musisz zrobić. Do wszystkiego też co robisz, możesz podchodzić na takiej zasadzie, że jest to eksperyment.

Nawet do tego sprzątania, nawet do chodzenia na siłownię – eksperyment, zobaczmy ile w stanie jestem wytrwać w tym. Zobaczmy co się stanie, na zasadzie zobaczmy co się stanie. Kwestia picia wody, żeby wypić codziennie powiedzmy 2 litry wody – Zobaczmy czy dam radę – wyzwanie, wtedy twój umysł podchodzi do tego zupełnie inaczej. Możesz zastosować jeszcze kolejne techniki, które Ci pomogą, jest to kwestia stosowania na przykład reguły jednej minuty.

Na czym to polega?

Powiedzmy, że masz się…

Znaczy „masz”, widzisz „masz”, nie jest to jako wyzwanie, tylko zmuszanie się do tego, żeby coś zrobić… Chcesz! Podjąłeś wyzwanie, że codziennie 15 minut poświęcisz na naukę języka obcego i przychodzi dzień 7, kiedy Ci się przestaje chcieć, więc pomyśl sobie, że siądziesz tylko na minutę. Siądziesz tylko na minutę do książki, do fiszek, do programu, do aplikacji, która pomaga Ci się uczyć, na jedną minutę.

W praktyce działa to tak, że widzisz, twój umysł jest zaspokojony, bo realizujesz dalej swoje wyzwanie, twój wewnętrzny krytyk jest też uspokojony, no bo tylko na minutę, a na minutę to dobra, to na minutę wewnętrzny krytyk pozwoli Ci usiąść i się zabrać za to, a w praktyce bardzo często jest tak, że jak zaczynasz już to robić, to na tyle Ci to wciągnie, że te 15 minut wytrwasz. Tak samo kwestia, powiedzmy, że postanowiłeś sobie, że będziesz czytać codziennie, powiedzmy, rozdział książki, czy 50 stron książki, takie postanowienie sobie zrobiłeś, wytrwałeś 3 dni, czwartego dnia wewnętrzny krytyk mówi: „A po co Ci to i tak masz taką masę wiedzy w głowie, nie potrzebujesz nic więcej!”

Więc Ty w tym momencie, pierwsza sprawa, ustawiasz sobie godzinę, kiedy to będziesz robić. Jeśli robisz to przed wszystkimi zajęciami, powiedzmy, 6:00 rano, ale widzisz, 6:00 rano może być problem, może być to zbyt trudne, żeby powiedzmy, zmusić się do wstawania, bo to konkretny kolejny nawyk, który musisz zrobić, żeby wstać o 6:00. To niech będzie 18:00. O 18:00 masz godzinę poświęconą na to, żeby czytać książki. Tylko widzisz, znowu powinieneś pomyśleć o tym, co Ci to da, wyobrażenie, dlaczego Ty chcesz czytać te książki, bo czytanie dla samego czytania nie ma sensu, jeśli za tym idzie to, że będziesz mieć określoną wiedzę, nauczysz się czegoś nowego, czy nie wiem, poznasz całą literaturę angielską, czy polską, miej cel, wyobrażenie, do czego to służy.

Kiedy robisz coś takiego, to właśnie pokonujesz swojego wewnętrznego krytyka i zaczynasz te rzeczy w praktyce robić i nie będzie dla Ciebie wyznaniem wielkim, żeby kolejnego dnia zrobić to samo. Na koniec ostatnia, chyba najważniejsza rzecz, to są tak zwane… Dobra ja to nazwę „przednawyki”. Żeby zapoczątkować wykonywanie tego, co powinieneś robić, trzeba swój umysł przygotować i dać mu sygnał. Jeśli na przykład postanawiasz, że będziesz się uśmiechać do ludzi, będziesz do ludzi uprzejmy, to potrzebujesz do tego wywoływacza i tym wywoływaczem może być na przykład to, że zobaczysz autobus. Jak zobaczysz autobus, zacznij sobie wyrabiać teraz nawyk, zobaczysz autobus i zaczynasz się uśmiechać, po prostu pomyśl, przypomnij sobie jakieś szczęśliwe wydarzenie ze swojego życia i się po prostu zacznij sam do siebie uśmiechać na wspomnienie tego radosnego czegoś z Twojego życia, zawsze jak zobaczysz autobus.

W ten sposób robi sobie nawyk.

Jeśli chcesz zacząć czytać o tej godzinie 18:00, to miej miejsce do czytania, na stoliku, czy tam na fotelu połóż książkę otwartą tam, gdzie masz zacząć czytać. I jak będziesz się gdzieś kręcić po domu, po mieszkaniu, zobaczysz, że jest tam książka, to w Twojej głowie, twoja podświadomość będzie pracować, „Aha tam o godzinie 18:00 jest ciąg dalszy tego co mam zrobić.”

Przednawyk.

W kwestii biegania. Jeśli chcesz zacząć biegać, codziennie postanawiasz, rano będę biegać, czy tam co drugi dzień będę biegać, czy nawet kwestia pójście na siłownię, to jest dość prosta sprawa zrobienia sobie przednawyków w postaci przygotowania wcześniej, powiedzmy butów, jakiegoś stroju do biegania i postawienia go przed wyjściem z domu, z mieszkania, żeby to po prostu stało na jakieś takie kupce, żebyś widział

„Aha to jest tutaj, więc nie muszę szukać też po całym domu, żeby znaleźć, gdzie są buty, gdzie są spodenki, gdzie co jest, tylko podchodzę do drzwi, przebieram się i wychodzę.”

Możesz to zrobić w ten sposób. To jest twoja praca nad sobą samym, więc to jest kwestia samemu pomyślenia jak to zrobić. Jeśli ten materiał Ci się spodobał i chcesz zobaczyć kolejne tego typu treści, zapraszam do subskrypcji, do kliknięcia na dzwonek, żeby przychodziły do Ciebie powiadomienia.

Jeśli ten materiał Ci się spodobał, nawet możesz dać like’a, a jeszcze lepiej, jeśli bardzo Ci się spodobał, możesz udostępnić u siebie w social media swoim znajomym, niech też z tego materiału skorzystają.

Dziękuję bardzo!

{ 0 comments… add one }

Leave a Comment