NAUCZ SIĘ, JAK MIEĆ LEPSZE ŻYCIE

  Ponad 300 motywacyjnych lekcji
  Zapisz Się Teraz i Zacznij Korzystać z Motywacji

Hej, zapewne zdarzało Ci się w życiu coś takiego, że chciałeś wyrobić sobie określone nawyki.

Może chciałeś schudnąć, może chciałeś zacząć pić więcej wody, może zacząć chodzić na siłownię. Gdzieś przeczytałeś usłyszałeś, że jest coś takiego jak reguła 21 dni, że trzeba sobie wyrobić się ten nawyk, żeby przez 21 dni robić to, ale mijało 5 dni, poddawałeś się, miało 2 dni i zostawałeś z tym co miałaś do tej pory i nawyków sobie nie wyrobiłeś.

Więc w tym materiale powiem Ci, co takiego zrobić, żeby ta samodyscyplina faktycznie zadziałała, żebyś złapał wiatr w żagle i poszedł do przodu. Jak to praktyce wyglądało, czy to u Ciebie, czy u innych do tej pory?

Kwestia ćwiczeń na siłowni.

Zapisujesz się na siłownię pochodzisz tydzień, pochodzisz dwa tygodnie i potem albo są zakwasy, albo jest jakaś impreza, albo coś się dzieje i nie idziesz jeden dzień, no to sobie odpuszczasz, a to jeszcze odpocznę drugi dzień. I w zasadzie kończy się na tym, że masz wykupiony karnet, ale na siłownię nie chodzisz. Kwestia sprzątania w domu. P

ostanawiasz sobie też według wszelkich reguł, jakie przeczytałeś gdzieś, zobaczyłeś, usłyszałeś, będę robić porządki w domu, będę mieć zawsze wysprzątane. Ustanawiasz sobie regułę co do porządków i znowu mija 5-6 dni i nagle się to wszystko sypie, po dwóch tygodniach masz totalny bałagan. Kwestia prostego picia wody, też usłyszałeś, żeby pić dużo wody, postanawiasz sobie, że będziesz pić tę wodę, mija dzień mija 2 dni i znowu coś nie wypala.

Dlaczego tak się dzieje?

Co takiego zrobić, żeby to jednak zadziałało i żebyś mógł sobie te nawyki wyrobić?

Tak po pierwsze jest to kwestia twoich chęci, te chęci masz, bo oglądasz ten materiał i dochodzisz do wniosku, że no pewnie inni ludzie też tak mają z tym problem. Tak, dużo ludzi ma z tym ogromny problem i nie wiedzą jak sobie z tym poradzić, ale widzisz to jeszcze popatrzymy na przyczyny, dlaczego tak się dzieje?

Wszystko na początku zaczyna się oczywiście od Twojej głowy i od Twojego wewnętrznego krytyka, bo kiedy zaczynasz chodzić na siłownię, masz wyobrażenie tego jaki będziesz, czy jaka będziesz potem wysportowana, wysportowany, jak będziesz się cudownie czuć, ale wymaga to wysiłku, wymaga zrobienia czegoś, czego do tej pory nie robiłeś, potem człowiek jest zmęczony, też musi pozmieniać sporo w swoim życiu i jest to po prostu niewygodne i twój wewnętrzny krytyk mówi Ci, a po co to robisz, a po co się męczysz, inni tak nie robią i sobie żyją, weź sobie usiądź odpocznij, wyluzuj.

I twój wewnętrzny krytyk załatwia Ci całą robotę, bo po prostu, jeśli masz odpowiednio dobrą wymówkę dlaczego tego nie robić, to po prostu przestajesz to robić, a znalezienie wymówki na cokolwiek, to nie jest żaden problem. Powiedzmy, że chcesz sobie wyrobić nawyk zdrowego jedzenia i wiesz, że pomoże Ci na przykład to, żeby spożywać codziennie suplementy.

I w związku z tym jeśli położysz sobie taki suplement, który zresztą kolorystycznie, no trudno go nie zauważyć, powiedzmy w kuchni w jakimś widocznym miejscu, albo jak rano wstajesz gdzieś przy łóżku, to jak spojrzysz na ten suplement, to będziesz wiedzieć, że mam to dzisiaj zjeść. Więc nie musisz się dużo wysilać, kombinować, co by tu zrobić, żeby być dzisiaj zdrowszym, żeby nie wiem, schudnąć, a w przypadku Beauty…

Akurat z Beauty zrobimy sobie dzisiaj konkurs, 3 osoby, które dadzą najciekawsze komentarz, dostaną Beauty. To szybko powiem Ci, czym jest Beauty, żebyś wiedział czy jest o co zawalczyć. Beauty to jest suplement, który jest suplementem, jak sama nazwa wskazuje do urody, bo zawiera nie tylko minerały, witaminy, które są niezbędne do tego, żeby twoja skóra się regenerowała, żeby Twoje oczy były w dobrej jakości, żeby Twoje włosy były mocne, żeby Twoje paznokcie były mocne, ale zawiera chociażby kolagen, zawiera kwas hialuronowy, co napina jeszcze skórę i wpływa bardzo mocno na Twoje włosy, które są po prostu gęstsze i mocniej rosą i oczywiście wszystkie najważniejsze minerały, witaminy w bardzo dużych ilościach, ja to sam stosuję od kilku lat i polecam też tobie.

Więc trzy osoby, które dadzą najlepszy komentarz, we wtorek dam ogłoszenie, kto to wygrywa. Popatrzmy w ogóle jak powstaje chęć tego, żebyś chciał cokolwiek zrobić, jakikolwiek nawyk.

Najpierw musisz mieć jakiś pragnienie, musisz wyobrazić sobie właśnie nagrodę, jaką będziesz mieć jeśli powiedzmy, kwestia sprzątania domu. Masz wieczny bałagan i chcesz mieć porządek, więc jaka będzie nagroda? Nagroda będzie taka, że wyobrażasz sobie na przykład, że czy to wracasz do domu, czy przychodzą do Ciebie znajomi i jest zawsze pięknie posprzątane, jest cudownie. Dla Twojej głowy pojawia się w Twojej głowie druga rzecz czyli właśnie kwestia pragnienia, jakby to fajnie było jakby coś takiego się pojawiło.

I postanawiasz sobie, że po prostu będziesz trzymać porządek, nie do końca jesteś w stanie określić jak to zrobisz, ale po prostu masz postanowienie, że będziesz trzymać porządek i faktycznie przez kilka dni masz ten porządek. Tylko, że widzisz, żeby była nagroda w postaci osiągnięcia celu czyli tego, żeby ten porządek był, no musiałbyś faktycznie ten nawyk w sobie wyrobić przez określony czas i kiedy nie będziesz mieć problemu, żeby to robić.

Tylko jeśli nie ustanowiłeś takich podstawowych reguł jak to, żeby ustawić sobie czas, kiedy Ty konkretnie będziesz robić porządki, na czym to będzie polegać. Jeśli ustawisz sobie regułę, że powiedzmy co sobotę od 8:00 do 10:00 robić porządek, w ten sposób sobie wyrobisz nawyk, że masz ustaloną konkretną datę, konkretną godzinę. I teraz jest to kwestia Twojej pracy na swoją wolą, bo zadzwonią do Ciebie koledzy o 9:00 w sobotę, jedziemy na wycieczkę rowerową. No i wiszę Tutaj zaczyna się sypać samodyscyplina, bo Ty w tym momencie miałeś postawione, że masz sprzątać ale pojawiła się pojawiła się alternatywa, która jest dla Ciebie o wiele bardziej ciekawa, więc twój wewnętrzny krytyk powie Ci: „Słuchaj, jedź, dotlenisz się, pojedź sobie na tych rowerach, spędzisz przyjemnie czas…”

Słuchaj nie ma problemu ale masz wtedy godzinę czasu, więc możesz albo przesunąć te porządki godzinę wcześniej, ale na pewno chodzi o to, że jak masz zaplanowane na konkretny czas, na konkretną godzinę, że masz zrobić coś to po prostu to zrób, żeby twój umysł miał przekonanie, że jesteś w stanie to robić. Ale jesteśmy ludźmi, więc w momencie kiedy coś się nam każe, my sobie nawet sami każemy, to pojawia się opór.

Więc możesz podejść do kwestii pracy nad sobą, bo jest to kwestia pracy nad sobą, żeby stać się lepszym, żeby wyrobić sobie lepsze nawyki po to, żeby właśnie swoje życie było w jakikolwiek sposób lepsze, to nie patrz to, że są rzeczy, które musisz zrobić, możesz po prostu popatrzeć na to, że masz wyzwania do zrobienia. Więc zupełnie inaczej wygląda „Muszę posprzątać, bo będzie brzydko, będzie śmierdzieć, nie wiadomo co…”

A pomiędzy „Mam wyzwanie, robię sobie wyzwanie 30 dniowe, będę utrzymywać porządek w domu, będę odkładać rzeczy w miejsce, gdzie to było zaplanowane i raz w tygodniu w sobotę od 8:00 do 10:00, nie wiem, odkurzę, pościeram kurze…” To jest kwestia po prostu pomyślenia sobie jako wyzwanie, nie jako coś, co musisz zrobić. Do wszystkiego też co robisz, możesz podchodzić na takiej zasadzie, że jest to eksperyment.

Nawet do tego sprzątania, nawet do chodzenia na siłownię – eksperyment, zobaczmy ile w stanie jestem wytrwać w tym. Zobaczmy co się stanie, na zasadzie zobaczmy co się stanie. Kwestia picia wody, żeby wypić codziennie powiedzmy 2 litry wody – Zobaczmy czy dam radę – wyzwanie, wtedy twój umysł podchodzi do tego zupełnie inaczej. Możesz zastosować jeszcze kolejne techniki, które Ci pomogą, jest to kwestia stosowania na przykład reguły jednej minuty.

Na czym to polega?

Powiedzmy, że masz się…

Znaczy „masz”, widzisz „masz”, nie jest to jako wyzwanie, tylko zmuszanie się do tego, żeby coś zrobić… Chcesz! Podjąłeś wyzwanie, że codziennie 15 minut poświęcisz na naukę języka obcego i przychodzi dzień 7, kiedy Ci się przestaje chcieć, więc pomyśl sobie, że siądziesz tylko na minutę. Siądziesz tylko na minutę do książki, do fiszek, do programu, do aplikacji, która pomaga Ci się uczyć, na jedną minutę.

W praktyce działa to tak, że widzisz, twój umysł jest zaspokojony, bo realizujesz dalej swoje wyzwanie, twój wewnętrzny krytyk jest też uspokojony, no bo tylko na minutę, a na minutę to dobra, to na minutę wewnętrzny krytyk pozwoli Ci usiąść i się zabrać za to, a w praktyce bardzo często jest tak, że jak zaczynasz już to robić, to na tyle Ci to wciągnie, że te 15 minut wytrwasz. Tak samo kwestia, powiedzmy, że postanowiłeś sobie, że będziesz czytać codziennie, powiedzmy, rozdział książki, czy 50 stron książki, takie postanowienie sobie zrobiłeś, wytrwałeś 3 dni, czwartego dnia wewnętrzny krytyk mówi: „A po co Ci to i tak masz taką masę wiedzy w głowie, nie potrzebujesz nic więcej!”

Więc Ty w tym momencie, pierwsza sprawa, ustawiasz sobie godzinę, kiedy to będziesz robić. Jeśli robisz to przed wszystkimi zajęciami, powiedzmy, 6:00 rano, ale widzisz, 6:00 rano może być problem, może być to zbyt trudne, żeby powiedzmy, zmusić się do wstawania, bo to konkretny kolejny nawyk, który musisz zrobić, żeby wstać o 6:00. To niech będzie 18:00. O 18:00 masz godzinę poświęconą na to, żeby czytać książki. Tylko widzisz, znowu powinieneś pomyśleć o tym, co Ci to da, wyobrażenie, dlaczego Ty chcesz czytać te książki, bo czytanie dla samego czytania nie ma sensu, jeśli za tym idzie to, że będziesz mieć określoną wiedzę, nauczysz się czegoś nowego, czy nie wiem, poznasz całą literaturę angielską, czy polską, miej cel, wyobrażenie, do czego to służy.

Kiedy robisz coś takiego, to właśnie pokonujesz swojego wewnętrznego krytyka i zaczynasz te rzeczy w praktyce robić i nie będzie dla Ciebie wyznaniem wielkim, żeby kolejnego dnia zrobić to samo. Na koniec ostatnia, chyba najważniejsza rzecz, to są tak zwane… Dobra ja to nazwę „przednawyki”. Żeby zapoczątkować wykonywanie tego, co powinieneś robić, trzeba swój umysł przygotować i dać mu sygnał. Jeśli na przykład postanawiasz, że będziesz się uśmiechać do ludzi, będziesz do ludzi uprzejmy, to potrzebujesz do tego wywoływacza i tym wywoływaczem może być na przykład to, że zobaczysz autobus. Jak zobaczysz autobus, zacznij sobie wyrabiać teraz nawyk, zobaczysz autobus i zaczynasz się uśmiechać, po prostu pomyśl, przypomnij sobie jakieś szczęśliwe wydarzenie ze swojego życia i się po prostu zacznij sam do siebie uśmiechać na wspomnienie tego radosnego czegoś z Twojego życia, zawsze jak zobaczysz autobus.

W ten sposób robi sobie nawyk.

Jeśli chcesz zacząć czytać o tej godzinie 18:00, to miej miejsce do czytania, na stoliku, czy tam na fotelu połóż książkę otwartą tam, gdzie masz zacząć czytać. I jak będziesz się gdzieś kręcić po domu, po mieszkaniu, zobaczysz, że jest tam książka, to w Twojej głowie, twoja podświadomość będzie pracować, „Aha tam o godzinie 18:00 jest ciąg dalszy tego co mam zrobić.”

Przednawyk.

W kwestii biegania. Jeśli chcesz zacząć biegać, codziennie postanawiasz, rano będę biegać, czy tam co drugi dzień będę biegać, czy nawet kwestia pójście na siłownię, to jest dość prosta sprawa zrobienia sobie przednawyków w postaci przygotowania wcześniej, powiedzmy butów, jakiegoś stroju do biegania i postawienia go przed wyjściem z domu, z mieszkania, żeby to po prostu stało na jakieś takie kupce, żebyś widział

„Aha to jest tutaj, więc nie muszę szukać też po całym domu, żeby znaleźć, gdzie są buty, gdzie są spodenki, gdzie co jest, tylko podchodzę do drzwi, przebieram się i wychodzę.”

Możesz to zrobić w ten sposób. To jest twoja praca nad sobą samym, więc to jest kwestia samemu pomyślenia jak to zrobić. Jeśli ten materiał Ci się spodobał i chcesz zobaczyć kolejne tego typu treści, zapraszam do subskrypcji, do kliknięcia na dzwonek, żeby przychodziły do Ciebie powiadomienia.

Jeśli ten materiał Ci się spodobał, nawet możesz dać like’a, a jeszcze lepiej, jeśli bardzo Ci się spodobał, możesz udostępnić u siebie w social media swoim znajomym, niech też z tego materiału skorzystają.

Dziękuję bardzo!

{ 0 comments }

Są takie chwile w życiu, kiedy człowiek ma wszystkiego dość, jest totalnie zmęczony, totalnie wypalony i tak naprawdę nie ma na nic ochoty.

Czy poddawać się temu, czy to zwalczać, co z tym takiego można zrobić?

Podam Ci kilka sposobów, co z tym zrobić, ale popatrz na to w ten sposób, bo jako człowiek żyjemy dokładnie tak samo jak są pory roku, jest wiosna, lato, jesień, zima, chociażbyś nie wiem co robił, nie jesteś w stanie być non-stop na pełnych obrotach, człowiek nie jest tak skonstruowany. Człowiek czasami potrzebuje po prostu odpocząć. Pomimo całej masy technik na motywację, na to, żeby się nakręcać, na ustalanie celów, na podnoszenie poziomu energii, rozmaite ćwiczenia, jest mnóstwo sposobów na to, żeby się nakręcić, ale człowiek potrzebuje w pewnym momencie odpocząć.

To, że na pewno Ci się zdarzało i zdarzy Ci się to, żeby się poczuć wypalonym, wykończonym, obawiam się, że niestety jest to normalne. Żyjemy w XXI wieku, gdzie mamy niesamowite oczekiwania wobec siebie samych, naoglądamy się zdjęć na Instagramie, na Facebooku, w telewizji, gdzie widzimy bardzo często sztucznie pokazywanych ludzi, którzy mają jakieś niesamowite osiągnięcia i wydaje nam się, że my też tacy powinniśmy być…

Nie!

Jeśli się nakręcasz na to, żeby mieć non-stop niesamowite osiągnięcia, żeby sprostać wymaganiom otoczenia, mamy, taty, najbliższych, żeby sprostać oczekiwaniom trochę dalszych ludzi, bo świat Cię obserwuje i wydaje Ci się, że musisz być super hipermenem, to tak nie działa. To jest prosta metoda do tego, żeby się zajechać, żeby się wykończyć. A w momencie, kiedy będziesz zajechany, wykończony, to dobije Cię stres, to się potem odgrywa na twoim zdrowiu, na twoim samopoczuciu, na twoim wyglądzie, na szybkim starzeniu się, a to nie o to chodzi.

Więc co takiego zrobić w momencie, kiedy czujesz, że jesteś wypalony, kiedy po prostu nie masz ochoty wstawać z łóżka?

Może Cię teraz zaskoczę, ale faktycznie wtedy powinieneś zostać w łóżku. Powinieneś zostać w łóżku, bo jeśli twój organizm tego potrzebuje, to mu to po prostu daj. Może to będzie u Ciebie kilka dni, może to będzie kwestia tygodnia, potrzebujesz zregenerować się, potrzebujesz się uspokoić, bo jest to właśnie ten moment, kiedy przechodzisz z lata do jesieni, po prostu następuje zmiana pory roku w twoim ciele, w twoim umyśle, więc to jest naprawdę czas na odpoczynek.

Masz ochotę zostać w łóżku – zostań w tym łóżku. Nie ciśnij się na to, żeby wyszukiwać sposobów na to, jak tu się nakręcić, bo jeśli dopadł Cię stan wypalenia, to jeśli teraz nie odpoczniesz, to dopadnie Cię to za dwa tygodnie, za miesiąc, za trzy miesiące, a lepiej przejść to tu i teraz za pomocą kilku tak naprawdę prostych kroków. Bo po pierwsze dajesz sobie luz.

Po drugie jak już weźmiesz się i pomyślisz sobie „No dobra, to może jednak coś zacznę robić ze swoim życiem.” Spokojnie. Naprawdę spokojnie, bo masz czas, lepiej jest poświęcić, tak jak powiedziałem, kilka dni i zregenerować swój umysł, zregenerować swoje ciało i potem przystąpić do działania, niż zajechać się tu i teraz. Masz kilka sposobów. Jak już wstaniesz z tego łóżka, to też nie ciśnij się i zadbaj po prostu o siebie, bądź tu i teraz.

Czyli zacznij zauważać te rzeczy, których do tej pory nie zauważałeś, nawet tak proste sprawy, jak skupienie się na swoim własnym oddechu. Nie wymagaj od siebie, nie wiem, żeby „No dobra, skoro zostanę w łóżku, to jednak będę czytać książki, będę oglądać filmy, jakoś ten czas wykorzystam.” Nie, to ma być reset. To ma być reset twojego ciała, ma być reset twojego umysłu.

W momencie, kiedy skupisz się na swoim oddychaniu, wtedy tak naprawdę robisz medytację, twoje ciało się uspokoi, twoje ciało się zrelaksuje, bo jedyne czego potrzebujesz, nad czym potrzebujesz pomyśleć, na czym potrzebujesz się skupić, to właśnie to, żeby oddychać sobie głęboko i swobodnie, to jest cała twoja praca.

Kolejną rzeczą, jaką możesz zaplanować, to to, żeby wyjść sobie na spacer, ale nie jakiś tam, nie wiem, w góry, nie wiadomo co, na początek zaplanuj sobie, że wyjdziesz na 5 minutowy spacer. To będzie w zupełności dla Ciebie na początek wystarczające. Jak zauważysz, że ten 5 minutowy spacer zrobił Ci dobrze, to kolejnego dnia możesz zaplanować, żeby pójść do lasu, jak masz niedaleko góry, może pojechać w góry, może pojechać nad morze, ale też nie ciśnij się na to, żeby od razu organizować jakąś wielką podróż, jakiś wielki wyjazd, tylko chodzi o to, żebyś pobył wśród natury.

Morze czy góry mają ten plus, że jest to po prostu majestatyczne otoczenie, jest zupełnie inna energia, jak jesteś w mieście, niema ludzi, po prostu możesz być naprawdę sobą, możesz odetchnąć pełną piersią.

Z bardzo cennych rzeczy, które możesz jeszcze zrobić, to wypisanie sobie po prostu rzeczy, za które jesteś wdzięczny. Bo do tej pory byłeś niesamowicie nakręcony lub nakręcona do działania i bardzo często wtedy nie skupiamy się na tych rzeczach, które już mamy, dlatego świat nas ciśnie i wydaje nam się, że musimy być super bohaterami i czegoś nam non-stop brakuje, w czymś nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, czegoś tam nie osiągnęliśmy.

Więc podziękuj sobie za te wszystkie rzeczy, które do tej pory Cię spotkały. Wdzięczność za to, że masz internet, masz dostęp do komputera, czy masz telefon, że jesteś zdrowy, mam nadzieję. Za to, że mieszkasz w cywilizowanym w miarę kraju, za to, że tak naprawdę nie masz ograniczeń, na przykład jeśli chodzi o podróżowanie. Nie masz ograniczeń co do rzeczy, które możesz czytać, co do rzeczy, których możesz się nauczyć, co do tego jak spędzasz czas na co dzień.

Za tak proste rzeczy powinieneś być wdzięczny. Za to, że masz dach nad głową, za to, że masz co zjeść, za to, że masz się w co ubrać. Większość ludzi na świecie ma z tym problemy, bo cała Afryka jest w niesamowitej biedzie, Ameryka Południowa, mnóstwo osób, które mieszkają w Azji, więc my mieszkając w Europie, jesteśmy naprawdę na topie ludzi na całym świecie, jeśli chodzi o to, co my mamy, tylko że my tego nie doceniamy, więc po prostu wyluzuj, możesz sobie wziąć kartkę papieru, tak, nie na komputerze, nie włączaj komputera, wyluzuj, bo komputer to znowu jest ciśnięcie rozmaitych wiadomości, informacji, znajomi, którzy będą gdzieś tam pisać…

Nie, miej po prostu czas dla siebie, weź sobie zeszyt, weź sobie długopis i po prostu sobie wypisz, za co jesteś wdzięczny. Za to, że dożyłeś tyle lat życia, za to, że może masz dom, może masz samochód, może masz znajomych, może masz jeszcze rodziców, może masz dzieci, z których jesteś dumny, które Cię cieszą. Po prostu wypisz sobie takie rzeczy, to są bardzo proste sprawy.

Kolejna sprawa, która też może Ci bardzo pomóc, to jest kwestia po prostu wybaczania. Może jest coś takiego, że w przeszłości ktoś Ci coś zrobił i przez to czujesz nadal się z tym niefajnie. Masz do kogoś wyrzuty i jest to zła energia, która gdzieś tam z Ciebie promieniuje, więc może, nie wiem, 20 lat temu ktoś Ci coś powiedział, może coś niefajnego się wydarzyło 30 lat temu – stare dzieje, nikt o tym nie pamięta poza Tobą.

Może czas po prostu położyć na tym kresę i zapomnieć, albo po prostu wybaczyć. Może od dawna nie odzywałeś się do mamy, do rodzeństwa, może masz jakiegoś starego przyjaciela, starego kolegę, koleżankę, weź telefon, zadzwoń i po prostu sobie porozmawiajcie, zresztą w ogóle takie rozmowy z bliskimi osobami też bardzo dobrze Ci pomogą, jeśli chodzi właśnie o wyluzowanie, jeśli chodzi o odpuszczenie.

Bardzo cenną rzeczą, którą możesz zrobić, którą ja akurat niedawno też zrobiłem, to jest kwestia pozbycia się zbędnych starych rzeczy. Nawet niekoniecznie starych, ale jeśli masz rzeczy, których nie używasz od 6 miesięcy, głównie będę mówić w tym momencie o ubraniach, ale dotyczy to tak naprawdę przejrzenia swoich jakichś starych zeszytów, starych zapisków, starej elektroniki, której nie używasz, to wszystko gdzieś tam leży u Ciebie w domu, w mieszkaniu i każda z tych rzeczy, które kiedyś kupiłeś, coś kiedyś zapisałeś, w każdą z tych rzeczy jest zaklęty kawałek twojej duszy, taki Horkruks z Harrego Pottera, kawałek energii.

Bo poszedłeś na zakupy, poświęciłeś na to czas, wydałeś na to pieniądze, jest tam energia – kawałek twojej energii. I w twoim domu jest cała masa takich rzeczy, w których jest zaklęta odrobinka twojej energii, ale jest tych przedmiotów setki, może nawet tysiące, może nawet masz problem, żeby to wszystko pomieścić i to wszystko ściąga z Ciebie po prostu energię. Masz może ochotę wyjechać gdzieś dalej, ale myślisz sobie, „No nie no, w domu mam to, to, to i to, ja bym chciał być tu i…”

No co, cieszyć się tymi rzeczami, których nie używasz?

Po prostu to być może jest czas na to, żeby zrobić sobie porządek w szafach, w garażu w piwnicy i wziąć te wszystkie rzeczy i wyrzucić. Jeśli się coś nadaje do tego, żeby sprzedać, to sprzedaj, jeśli coś się nadaje do tego, żeby rozdać, to rozdaj, ale pozbądź się tego ze swojego życia. Jeśli w twoim życiu pojawi się troszkę więcej przestrzeni, to zupełnie inaczej będziesz się czuć. Ja się pozbyłem niedawno tych rzeczy i naprawdę ja mam od razu zupełnie inne samopoczucie, bo przez lata, jak myślę dużo z nas, kupowało się rozmaite rzeczy, ładowało się do szafy, jakieś tam ubrania, spodnie, koszule, ale sylwetka też się zmienia, zmieniają się gusta, zmienia się moda, pewne rzeczy się po prostu też zużywają, albo nie leżą na tobie tak jak byś chciał, więc skoro tego nie ubierasz, tego nie nosisz, pozbądź się tego.

Pamiętaj, że jedyne co jest pewne w twoim życiu, to zmiana i te zmiany będą następować w przyszłości. Teraz miałeś sytuację, czy masz sytuację, kiedy jesteś wypalony, kiedy czujesz się beznadziejnie, bardzo dużo osób tak miało, jak były czasy wirusa, gdzie po prostu pozamykano w domach ludzi i ludzie byli odcięci od towarzystwa, więc też masa osób popadała w depresję, w stany niespecjalnie przyjemne. To jest właśnie ten czas, żeby przerobić to, o czym Ci dzisiaj opowiedziałem.

Skupić się na sobie, myśleć, być samolubnym co do siebie, po prostu jak jesteś zajechany, zostać w tym łóżku, zrelaksować się, a potem małymi krokami zaczynać żyć od nowa, małe wyzwania, małe kroki, mała podróż, bycie wśród natury. Uznaj, że po prostu to jest naturalne, bo to jest naturalne i najlepszym się tego typu rzeczy przydarzają.

Jest kwestia zastosowania właśnie tego, co Ci dzisiaj powiedziałem.

Zobacz w praktyce jak to działa, przerób sobie po kolei te wszystkie punkty, które Ci powiedziałem i zobaczysz, jakie będą zmiany. Zasubskrybuj ten kanał, jak podoba Ci się to, o czym powiedziałem, a jak masz uwagi, swoje przemyślenia na temat tej treści, napisz w komentarzu, podziel się z innymi, przejrzyj to, co inni piszą, może jeszcze tam znajdziesz coś, co dodatkowo Cię zainspiruje.

Dziękuję!

{ 0 comments }

Chcę teraz, żebyś usiadł albo położył się w takim miejscu, gdzie najbardziej lubisz się relaksować, gdzie najlepiej Ci się odpoczywa.

Przed tobą medytacja na wywołanie nieprawdopodobnie potężnej energii, nastąpią duże zmiany w twoim życiu, być może to się stanie po pierwszym przesłuchaniu, być może będziesz potrzebować 5, 6, może 10 powtórzeń, raz na 2-3 dni, a potem po kilku tygodniach wracaj do tego nagrania i przesłuchuj je sobie ponownie i zobaczysz, że w twoim życiu nastąpią zmiany, będziesz mieć więcej energii, będziesz czuć się lepiej, twój związek będzie wyglądać lepiej, twoje otoczenie będzie reagować na Ciebie zupełnie inaczej, twoja kreatywność się podniesie, ale właśnie to, co najważniejsze – będziesz mieć sił, będziesz mieć więcej energii i będziesz mieć więcej ochoty na to, żeby poprawiać swoje życie, a jeszcze jest ciekawsze to, że te zmiany będą następować nie wiadomo dlaczego, a właśnie dzięki tej medytacji.

Dlatego usiądź sobie wygodnie i zacznij oddychać na 5 sekund wdech i na 5 sekund wydech. I twoim celem jest to, żeby wziąć jak największy wdech, więc policz sobie teraz wdech na 5 sekund i bardzo głęboko wydech, całe powietrze wypuść z płuc, też 5 sekund. I licz sobie teraz sam 5 sekund na wdech, 5 sekund na wydech, bardzo głębokie, weź tyle powietrza, ile tylko zdołasz do płuc, jak robisz wydech, całe powietrze wypuść.

W momencie kiedy oddychasz, możesz sobie jeszcze wyobrazić, ze w pomieszczeniu, gdzie jesteś powietrze ma specyficzną właściwość, kiedy bierzesz wdech, bierzesz nie tylko wdech powietrza, ale specjalnej substancji, która jest w tym powietrzu, która sprawia, że relaksujesz się jeszcze bardziej, ze odprężasz się jeszcze bardziej, każdy taki głęboki wdech powoduje o wiele mocniejsze odprężenie jak do tej pory mogło Ci się wydawać i pomyśl też sobie, że za każdym razem, kiedy wydychasz powietrze, wydychasz z ciała wszelkie napięcia, wszelkie problemu, wszelkie stresy, wszelkie niefajne rzeczy, które chcesz, żeby były z twojego ciała usunięte.

Więc jeszcze raz, oddychaj licząc 5 sekund na wdech, 5 sekund na wydech, wdychasz relaksujące, odprężające powietrze, wydychasz wszystkie złe, niefajne rzeczy ze swojego ciała. I kiedy oddychasz w ten sposób, możesz nawet zamknąć oczy, skup się na mięśniach swojego ciała, pomyśl sobie teraz o swoim czole. Czy twoje czoło jest rozluźnione, czy każdy mięsień jest rozluźniony? Jak jest z twoimi oczami, mięśnie wokół oczu, czy mięśnie wokół twoich oczu są odprężone i zrelaksowane?

Sprawdź teraz policzki, sprawdź żuchwę, sprawdź szyję, sprawdź kark, świadomie sprawdź czy wszystkie mięśnie są zrelaksowane. I zrób to teraz z klatką piersiową, z barkami, rozluźnij lewe ramię, całą lewą rękę, dłoń, przedramię, lewy bark i teraz prawy bark, prawe ramię, przedramię, prawą dłoń. Teraz sprawdź mięśnie pleców, czy mięśnie twoich pleców są odprężone? Jeszcze raz sprawdź kark, jeszcze raz sprawdź po kolei mięśnie pleców i przejdź do przodu, sprawdź jeszcze raz klatkę piersiową, mięśnie brzucha, mięśnie wokół miednicy, sprawdź, czy pośladki są rozluźnione, czy udo lewej nogi, sprawdź całą lewą nogę, łydka, stopa, aż po mały, zapomniany palec u lewej nogi.

I teraz to samo z prawą nogą, prawu pośladek, prawe udo, prawa łydka i prawa stopa. I teraz jak będziesz brać kolejny głęboki oddech, to zrób tak, żeby cały ten oddech, wyobraź sobie, że wchodzi do Ciebie to powietrze i idzie ono przez całe twoje ciało, aż do pięt i relaksuje po kolei każdy mięsień w twoim ciele.

Jak bierzesz głęboki oddech, całe twoje ciało relaksuje się jeszcze bardziej jak do tej pory i wydychasz wszelkie napięcia, wszelkie stresy, wszelkie złe wspomnienia, to wszystko wychodzi z twojego ciała. Teraz chcę, żebyś dodatkowo zaczął sobie liczyć w swoim tempie od 300 w dół. Zacznij od 300, 299, 298, 297 i z każdą liczbą wyobraź sobie, jak zapadasz się coraz głębiej, jak zaczynasz spadać coraz niżej, jak lecisz w dół. 296, 295, 294, lecisz, lecisz i spadasz, 293, 292.

Twoje ciało staje się coraz cięższe, 291, 290. Z jednej strony jesteś bardzo odprężony i zrelaksowany, ale z drugiej strony czujesz, że twoje ciało jest coraz cięższe i nawet gdybyś chciał poruszyć teraz palcem czy nogą, możesz mieć z tym problem, ale tak ma być. Twoje ciało ma stawać się coraz cięższe, a Ty masz być coraz bardziej zrelaksowany. I nawet możesz sobie teraz popatrzeć przez zamknięte oczy do góry, tak jakbyś patrzył przez sufit, ale masz taką możliwość, że jak patrzysz do góry to widzisz niebo nad sobą.

Więc cały czas odliczając w dół i spadając coraz głębiej zobacz, jak nad tobą wygląda niebo, czy to jest noc, czy to jest dzień, czy to są chmury, czy jest słońce, czy pada deszcz, zobacz jak to wszystko się nad tobą odbywa i cały czas oddychaj głęboko i swobodnie. Poczuj się jak najbardziej zrelaksowany. Bardzo głęboki wdech, bardzo głęboki wydech, a z każdym wdechem sprawdź jak mięśnie po kolei przez całe twoje ciało rozluźniają się coraz bardziej i coraz bardziej. I kiedy sprawdzasz jak twoje mięśnie rozluźniają się przy każdym twoim oddechu, tak że czujesz się coraz bardziej zrelaksowany i odprężony, możesz sobie pomyśleć teraz, że twoje ciało staje się 10x bardziej ciężkie, a Ty jesteś 10x razy bardziej zrelaksowany i odprężony.

I kiedy jest Ci tak dobrze, możesz sobie pomyśleć jak w życiu wyglądają twoje sprawy związane z uzyskiwaniem dużych, wręcz niesamowitych rezultatów i nie chodzi tutaj tylko o twoją wysoką energię, ale chodzi o uzyskiwanie dobrobytu, o posiadanie odwagi, o to, aby mieć dobry związek, o to, aby być osobą bardzo kreatywną. I chcę żebyś pomyślał sobie o sytuacji, w twoim życiu, kiedy poczułeś co to jest dobrobyt, przypomnij sobie sytuację ze swojego życia, kiedy poczułeś co to jest dobrobyt. Czy to ktoś ci dał pieniądze, czy to była twoja pierwsza wypłata, może sprzedałeś samochód, czułeś, że masz czy to pieniądze, czy dobrobyt spadł na Ciebie w jakikolwiek inny sposób.

Poszukaj jednego, drugiego, trzeciego, czwartego, piątego wspomnienia, możesz, jeśli nie masz takich wspomnień, możesz pomyśleć o jakiejś scenie z filmu, czy w jakimś filmie widziałeś coś, co kojarzy Ci się z dobrobytem. Więc przypomnij sobie też z jednego, drugiego, z trzeciego filmu, tak żebyś miał kilka takich scen.

Czym dla Ciebie jest dobrobyt?

I w momencie, kiedy myślisz o tym teraz, chcę żebyś wyobraził sobie jak wygląda wajcha, na pewno widziałeś w filmach, jak jest statek i jest na przykład wajcha do podnoszenia temperatury, albo ciśnienia w jakimś kotle parowym, który na statku pracuje i jest skala o 0 do 10, gdzie 0 oznacza, że nic się tam nie dzieje, a 10 to już jest kocioł rozgrzany do czerwoności, który zaraz omal nie eksploduje. I zobacz taką suwnicę, takie ramię, które można złapać ręką i przesuwać od 0 do 10, taka wajcha. I wyobraź sobie, że ta suwnica, że ta wajcha ma tak z metr wysokości, żebyś mógł dokładnie tę skalę zobaczyć. Zobacz skalę od 0 do 10, zero, jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć, dziesięć.

I w momencie, kiedy myślisz o dobrobycie i czy to masz swoje wspomnienia związane z dobrobytem, czy wspomnienia związane z tym, co obejrzałeś w jakimś filmie, czy na zdjęciach, skojarz sobie, że ta jakość dobrobytu jest na poziomie, którą możesz umieścić na poziomie 5. A cała wajcha jak popatrzysz na nią, na 10 na samym szczycie jest napisane „Dobrobyt”, a nas samym dole na 0 jest napisane „Ubóstwo”. I możesz sobie wyobrazić teraz, że ta suwnica z tą wajchą do przesuwania, w 100% jest zależna od tego, co Ty wybierzesz, czy chcesz żeby wajcha była na dobrobycie, czy chcesz żeby wajcha była ustawiona na poziomie ubóstwa. Bo to twoja myśl decyduje o tym czy w twoim życiu jest dobrobyt czy ubóstwo.

Jeśli wajchę przesuniesz na 0 na, ubóstwo, to tak się dzieje kiedy myślisz o tym że nie masz pieniędzy, że na coś Cię nie stać, że coś nie jest dla Ciebie, że nie jesteś godzien, że nie jesteś w wystarczający, że potrzebujesz jeszcze czegoś do tego, aby w twoim życiu pojawił się dobrobyt. Z kolei kiedy przesuniesz tę wajchę na szczyt na dziesiątkę, to w twoim życiu jest dobrobyt. Jesteś wystarczająco mądry, wystarczająco inteligentny, wystarczająco, komunikatywny, wystarczająco urodziwy, wystarczająco skomunikowany, wystarczająco wykształcony, to wszystko jest wystarczające, Ty jesteś wystarczający, w twoim życiu jest dobrobyt. Jedyne co decyduje o tym, czy to jest dobrobyt, czy ubóstwo, to twój ruch ręką na dźwigni od 0 do 10. Chcę jeszcze, żebyś do tej wajchy do tej suwnicy nadał sobie kolor, który kojarzy Ci się z dobrobytem.

Może to być na przykład kolor niebieski, błękitny, wybierz taki, który tobie najbardziej odpowiada. I tak jak do tej pory miałeś wyobrażenie na poziomie 5 odnośnie dobrobytu, tego co do tej pory Ci się przydarzyło w życiu, tego co zobaczyłeś w filmach, to przesuń teraz skalę tam, gdzie chcesz żeby ona była. Każde przesunięcie tej skali powyżej piątki górę na 6, 7, 8, 9, 10 powoduje, że w twoim życiu pojawi się więcej dobrobytu. Dobrobyt jest tym co sam uważasz za dobrobyt, czy to jest zdrowie, czy to są kontakty z ludźmi, czy to są pieniądze, czy to są inne dobra. W twoim życiu pojawia się dobrobyt.

Każde podniesienie wajchy w górę nawet o 1%, zmienia twoje życie na lepsze, więc pomyśl też co takiego możesz teraz zrobić, żeby podnieść tę wajchę wyżej o 1% i co możesz dzisiaj zrobić, żeby o 1% poprawić swoje życie? O 1% w stosunku do wczoraj, co takiego możesz zrobić, żeby w twoim życiu pojawił się dobrobyt? I ustaw sobie teraz tę wajchę w takim miejscu w jakim czujesz, że chcesz tak naprawdę być. W takim miejscu gdzie będą się pojawiać takie myśli, które będą Cię prowadzić do tego, na czym naprawdę Ci zależy.

A teraz chcę żebyś wyobraził sobie drugą suwnicę i drugą wajchę. Druga suwnica ma również dokładnie taki sam rozmiar, ma metr wysokości, powiedzmy, że będzie w kolorze czerwonym i na samym szczycie tam gdzie jest napisane 10 na skali, jest energia, jest siła, potężna energia potężna siła. A na samym dole tam gdzie jest 0, jest słabość, jest brak energii. I skojarz sobie teraz, przypomnij sobie ze swojego życia sytuację, kiedy miałeś mnóstwo energii, miałeś mnóstwo sił.

Czy jest takie wspomnienie z twojego życia, kiedy energia Cię rozsadzała, kiedy czułeś, że możesz przenosić góry, gdzie masz przepotężną moc? Jeśli nie masz takich wspomnień, to poszukaj w filmach jakie oglądałeś, osoby, bohaterowie, którzy brali udział w tych filmach, którzy mieli właśnie taką energię, czy taką siłę, którą Ty chciałbyś mieć. Być może jest jakaś osoba, którą znasz pośrednio albo bezpośrednio. Osobę, która ma przeogromną siłę i przeogromną energię i nadaj temu na swojej suwnicy na skali 5, to jest ta potężna energia, potężna siła. I Ty możesz i powinieneś władać od tego momentu tą suwnicą i tą wajchą i przesuwać ją w górę albo w dół. Gdzie 10 to będzie tak fenomenalna, rozpierająca energia, siła, której w życiu jeszcze nie znałeś.

Ale po drugiej stronie jest 0, gdzie jest słabość, gdzie są te rzeczy kiedy Ci się nie chce, kiedy odkładasz na później. Ty wiesz jakie to są momenty i od tej pory chcę żebyś to Ty decydował o tym, ile masz energii ile masz sił i świadomie żebyś łapał za tę wajchę i na suwnicy przesuwał na skali tam, gdzie chcesz naprawdę być. Czy chcesz być na poziomie 0 czy, na 2 czy, na 5 czy, na 10. To zależy od Ciebie. Jesteś w stanie teraz wyobrazić sobie i wiesz dokładnie, twoja podświadomość jest w stanie znaleźć wszystkie te rzeczy, które prowadzą Cię do tego, żebyś miał nieograniczoną energię i nieograniczoną siłę. Twoja podświadomość od teraz zacznie wyszukiwać tego typu informacji, wiedzy i z przeogromnej bazy danych, jaka jest w twojej głowie, z tych rzeczy, które zobaczyłeś, które przeżyłeś, które usłyszałeś, są wiadomości, są informacje i Ty wiesz co takiego zrobić.

Plus pojawią się na twojej drodze czy to osoby, czy zdarzenia, czy książki, czy filmy, czy coś innego, co podpowiedzi co jeszcze możesz zrobić, żeby mieć jeszcze więcej energii, jeszcze więcej sił i w momencie kiedy to Ty zdecydujesz o tym na, którym punkcie na suwnicy chcesz umieścić poziom swojej energii, to twoja podświadomość będzie wyszukiwać i dawać Ci wszystkie sygnały, co takiego masz zrobić, żeby być na poziomie 6, 7, 8, 9 albo 10. Chcę teraz, żebyś pomyślał sobie o kolejnej suwnicy, jaka będzie Ci niezbędna do tego, aby osiągać duże sukcesy i żeby mieć nieprawdopodobnie potężną energię życiową. Wyobraź sobie suwnicę w kolorze żółtym, ale możesz nadać inny kolor, który kojarzy Ci się odwagą żółty, czy to złoty kolor, albo inny kolor, który uważasz, że jest kolorem właściwym do odwagi.

I też zobacz suwnicę, która wisi gdzieś tam przy tobą i ma metr wysokości i na skali jest 10 punktów, 0 to strach, 10 to odwaga i myślę, że w tym momencie wiesz gdzie Ty jesteś na tej suwnicy od zera do dziesięciu. Ale też chcę, żebyś przypomniał sobie momenty ze swojego życia, kiedy byłeś naprawdę odważny, kiedy robiłeś rzeczy, które wydawało Ci się, że nie są dla Ciebie, a może ktoś z twojego otoczenia mówił Ci, że to nie dla Ciebie, a Ty jednak byłeś odważny i robiłeś to. Jeśli nie masz tego typu sytuacji, wspomnień, to pomyśl o filmach jakie oglądałeś w swoim życiu, o osobach, które w filmie miały przeogromną odwagę. Pomyśl przypomnij sobie, jakie to były osoby i wyobraź sobie jak to jest mieć przepotężną odwagę i nadaj temu wspomnieniu cyfrę 5 i umieść to na swojej suwnicy.

I sterowanie suwnicą należy w 100% do Ciebie. To od Ciebie zależy czy będzie na poziomie 0, poziomie strachu, czy może na poziomie 10 punktów, gdzie jest przeogromna odwaga. I Ty wiesz dokładnie, czym jest strach i wiesz czym jest odwaga i to od Ciebie zależy, gdzie będzie umieszczona ta suwnica, jak chcesz się tak naprawdę czuć, jak chcesz, żeby wyglądało twoje życie. Możesz sobie pomyśleć teraz, możesz zadać aby twoja podświadomość znalazła sposoby jak sprawić, abyś w swoim życiu robił rzeczy odważne, żeby strach, lęk przestał rządzić twoim życiem, żebyś to Ty decydował z poziomu odwagi o tym, co się dzieje w twoim życiu.

Niech twoja podświadomość od teraz zacznie wyszukiwać dla siebie takich zdarzeń, takiej wiedzy, takich ludzi, które podpowiedzą Ci, jak stać się jeszcze bardziej odważnym, jak pozbyć się lęku, jak pozbyć się strachu. I umieść teraz wajchę na tej suwnicy na takiej liczbie, jak teraz chcesz czuć się odważny. I chcę teraz, żebyś wyobraził sobie kolejną suwnicę, która stoi obok poprzednich, na przykład w kolorze zielonym. Będzie to suwnica związków, relacji to może być twój partner, twoja partnerka, mąż, żona, to mogą być twoi rodzice, to są twoje relacje z najbliższymi osobami, to mogą być też relacje z osobami dalszymi. To Ty decydujesz o tym, jak ludzie będą na Ciebie reagować.

I pomyśl sobie teraz czy jest dla Ciebie doskonała relacja, albo przypomnij sobie z przeszłości kiedy miałeś super relacje i jakie jest dla Ciebie wyobrażenie doskonałego związku, doskonałej relacji, doskonałej komunikatywności z innymi, czy to z partnerem, z partnerką, czy z ludźmi ze swojego otoczenia, z rodziną. I na suwnicy umieść cyfry od 0 do 10. 0 jest to dołujący związek, beznadziejne relacje, brak komunikacji. 10 jest to związek idealny, perfekcyjny, doskonała komunikacja, doskonałe porozumienie z otoczeniem, doskonałe porozumienie z rodziną, z partnerem, z partnerką życiową. I chcę teraz, żebyś na tej skali umieścił wajchę tam gdzie chcesz, żeby twoje relacje były.

Jeśli masz partnera, partnerkę życiową, umieść tę wajchę na tej suwnicy w takim miejscu jak chcesz, żeby te relacje były. A teraz podnieść to o 1 stopień wyżej, nawet jeśli dałeś na 10 to daj na 11, przekrocz wszystkie bariery jakie są możliwe do zrobienia i daj na 11. Co takiego możesz jeszcze zrobić, żeby twój związek był lepszy, żeby nawet o 1% był lepszy jak wczoraj, co takiego możesz zrobić?

Niech od teraz twoja podświadomość zacznie wyszukiwać, co takiego może się stać, żeby ta wajcha na suwnicy znalazła się możliwie jak najwyżej, albo po prostu tam nie chcesz, żeby była. I teraz chcę, żebyś pomyślał sobie o kolejnej suwnicy, o czymś co sprawi, że twoja potężna energia znajdzie ujście jeśli chodzi o realizację Ciebie jako człowieka, chodzi o twoją kreatywność, chodzi o to jak dobrze będzie Ci się żyło. I jeśli chodzi o kreatywność to może to być na przykład suwnica w kolorze fioletowym, umieść ją obok poprzednich suwnic, która ma też metr wysokości ma 10 punktów.

0 to jest życie z dnia na dzień, być może miałeś takie dni swoim życiu, kiedy żyłeś z dnia na dzień i wiesz jak to jest. Może masz też takie sytuacje w tym życiu, kiedy twoja kreatywność była nadzwyczajna, coś takiego wymyśliłeś, coś takiego powiedziałeś, że po prostu wszyscy patrzyli w szoku, że byłeś w stanie to zrobić. Bo w momencie kiedy skupisz się i pomyślisz, uwolnisz swój umysł, jeśli chodzi o swoją kreatywność, zaczynają się dziać rzeczy wręcz nieprawdopodobne.

I jeśli Ty uznasz, że twoja kreatywność powinna być na poziomie 10, to zaczniesz dbać o swoje otoczenie, o swój umysł, o to jak Ty się inspirujesz, kto Cię inspiruje, co Cię inspiruje, tak aby twoja kreatywność była na maksymalnym poziomie. Albo to może być twoja decyzja, przesunięcie wajchy na sam dół na 0, gdzie jest po prostu życie z dnia na dzień, gdzie każdy kolejny dzień wygląda dokładnie tak samo i Ty wiesz dokładnie, czym jest życie z dnia na dzień i może tylko się domyślasz, czym jest kreatywność na poziomie nr 10, ale być może widziałeś w jakimś filmie, być może znasz kogoś kto jest niesamowicie kreatywny, ale jeszcze nie wiesz jak to zrobić, więc jeśli Ty tę wajchę będziesz podnosić do góry, to twoja podświadomość od teraz zacznie wynajdywać, czy to śpisz, czy to pracujesz, czy odpoczywasz, twoja podświadomość będzie wyszukiwać, co by tu zrobić, żeby podnieść twoją kreatywność.

Dlatego ustaw dokładnie tam tę wajchę, gdzie chcesz aby znalazła się Twoja kreatywność. I popatrz jeszcze raz na te wajchy, które masz do tej pory, bo od tego momentu jest to twój panel zarządzania twoim statkiem, czy twoją maszynownią.

Masz wajchę, suwnice w kolorze niebieskim – dobrobyt.

Czerwona – energia, siła.

Złota – odwaga.

Zielona – dobry związek.

Fioletowa – kreatywność.

Popatrz na nie wszystkie, popatrz gdzie od zera do dziesięciu masz poustawiane wajchy i poustawiaj tam gdzie chcesz, żeby one były naprawdę, tam gdzie naprawdę chcesz, żeby było twoje życie i niech twoja podświadomość od teraz zacznie wyszukiwać zdarzeń, ludzi, wiedzy, które doprowadzą Cię do tego, że te wszystkie rzeczy zaczną się naprawdę dziać w twoim życiu. Niech ta cała wiedza zostanie teraz w tym miejscu w twojej głowie, gdzie dokładnie będziesz w stanie ją zapamiętać i twój podświadomy umysł będzie w stanie maksymalnie wykorzystać tę wiedzę. Możesz sobie wyobrazić, że każda z tych suwnic z tego koloru płynie do twojej głowy, jest połączona za pomocą jakby nici i na końcu jest taka kropeczka, która wpada w tym momencie w to miejsce w twoim umyśle, które decyduje o tym, że twój dobrobyt idzie w tym kierunku gdzie chcesz, gdzie Twoja energia, gdzie twoja siła rośnie.

Gdzie twoja odwaga jest jak największa. Gdzie twoje związki są rewelacyjne. Gdzie twoja kreatywność rośnie. Niech te wszystkie punkty trafią dokładnie w to miejsce twojego umysłu, aby wydobyć jak najwięcej z tego co jest ukryte w twojej głowie. Mało tego, niech te kolory suwnicy zaczną emanować wokół Ciebie tak, żebyś zaczął dosłownie świecić kolorem, który nadałeś poszczególnym suwnicom. Kolorem dobrobytu, kolorem energii, kolorem odwagi, kolorem dobrego związku, kolorem kreatywności. Niech wokół Ciebie będzie jakbym wir tych kolorów, niech one się mieszają ze sobą i niech wędrują dookoła spotykając ludzi, zdarzenia, które ściągną do Ciebie właśnie to, na czym najbardziej Ci zależy.

Niech tak się stanie od teraz i niech tak trwa. Zacznij od teraz codziennie świadomie regulować to, gdzie wajcha na poszczególnych suwnicach, na jakiej punktacji zatrzymuje się, bo to od Ciebie zależy twój dobrobyt, twoja energia, twoja odwaga, twoje związki, twoja kreatywność.

Kiedy zacznę teraz liczyć od 10 do 0 zacznij powoli wychodzić ze stanu relaksu i jak powiem „zero” otworzysz oczy, uśmiechniesz się i pomyślisz sobie jak wspaniałe życie na Ciebie czeka. 10, 9, 8, 7, 6 wybudzaj się coraz bardziej, jak powiem „trzy” możesz otworzyć oczy, 5, 4, 3, otwórz oczy, 2, 1, 0.

Dziękuję!

{ 0 comments }

Hej, daje mi do myślenia to, że jest tyle ludzi, którzy mają wiedzę na temat tego, co zrobić, żeby odnosić sukcesy, mają do tego środki, ale nic się w życiu nie układa, nic się nie dzieje, nie chce się, proces się zapętla.

Miałem ostatnio możliwość dowiedzenia się co nieco na temat tego, jak hoduje się konie wyścigowe i dało mi to do myślenia a propos tego, co jesteśmy w stanie zrobić dla koni wyścigowych, dla swoich samochodów, a co robimy dla siebie samego. I według mnie jest tutaj spore pole do tego, żebyś się zastanowił, jak to u Ciebie wygląda.

W sensie – dbanie o siebie.

Ale po kolei, jeśli chodzi o konie wyścigowe, nie wiem czy wiesz, jak to wygląda.

Po pierwsze, konie wyścigowe mają swoje własne suplementy, koniowi takiemu nie daje się byle czego do jedzenia, po pierwsze są dla nich suplementy, czyli nie karmi się ich tylko jakimś tam owsem, tylko dostają specjalnie dla siebie przygotowane minerały, witaminy i to, co dla konia jest najlepsze. I te suplementy dla koni są bardzo drogie, bo jeśli masz konia, który jest wart kilka milionów, to nie dasz mu byle czego, żeby Ci nie zdechł. I już wtedy miałem pierwszą myśl – „Wow”. To po pierwsze, ile jest ludzi, którzy w ogóle nie wezmą żadnych suplementów, bo uważają, że to jest największe zło.

Po drugie jedzą śmieciowe jedzenie i według nich jest to wystarczające do tego, żeby ich organizm dobrze funkcjonował, żeby ich umysł dobrze i sprawnie pracował. A na konie warte fortunę, wydaje się też fortunę, żeby faktycznie wyciągnąć z nich cały potencjał i wyobraź sobie, że są SPA dla koni. Nawet pomijając to, że można zawieźć konia do spa, ale przeciętny koń wyścigowy ma swojego psychologa. Tak, ma swojego psychologa, żeby koń czuł się jak najlepiej, są seanse robione dla koni, żeby się konie zrelaksowały, jest im puszczana odpowiednia muzyka, są w odpowiednich boksach, gdzie są też odpowiednie kolory, żeby koń czuł się dobrze, żeby koń czuł się jak najlepiej.

To jeszcze nie jest wszystko!

Koń ma swojego fizjoterapeutę, koń ma swojego masażystę, który dba o niego, mają całe jacuzzi, są hydromasaże dla koni. Konie mają swoje baseny, gdzie koń idzie praktycznie codziennie po to, żeby się zrelaksować, bo jedno to jest to, że ma trening, bo tak, ma zaplanowany też konkretny trening, co ma robić, to jest dokładnie to samo, co się dzieje z zawodowymi sportowcami, tak samo traktuje się konie. I teraz tak popatrz sobie na to i pomyśl, co Ty robisz dla swojego zdrowia.

Po pierwsze, kwestia jakichkolwiek ćwiczeń, czy poświęcisz w przeciągu dnia nawet 15min czasu na to, żeby się po prostu odrobinę poruszać, jakieś ćwiczenia aerobowe, nawet pójść szybciej na spacer? No to odpowiedz sobie sam, jak to wygląda.

Ile czasu spędzasz przed telewizorem, czy przed komputerem, czy to nie jest tak, że siądziesz przy jakimś serialu 4h i Cię niema, a twoje ciało po prostu leży i marnieje?

W przypadku konia wyścigowego niema opcji na takie rzeczy.

Jak wygląda właśnie twoja dieta, czy masz w ogóle zaplanowaną jakąś dietę, rzeczy, które jesz, których nie jesz?

Kiedyś byłem też zaskoczony jak było spotkanie z Mister Olympia w Warszawie, czyli z najlepszym kulturystą świata, nie pamiętam do dzisiaj jak ten pan się nazywał, taki blondynek. I była godzina 18, a Pan powiedział „Przepraszam, czas na jedzenie.” I było tam kilkaset osób, które chciały go zobaczyć i usłyszeć, Pan zrobił przerwę, wyciągnął, wypakował swoje jedzenie, 10min zjadł co miał zjeść i wrócił do ludzi, bo są rzeczy ważne i są rzeczy ważniejsze.

Konkretnie dieta zaplanowana, o tej i o tej godzinie mam zjeść tyle węglowodanów, tyle białka, tyle tłuszczy, do tego jest konkretna suplementacja, także powinno Ci to dać do myślenia. Powinno Ci to dać do myślenia, że żeby koń wyścigowy pobiegł sobie gdzieś tam na torze, osiągnął jakiś wynik, to nie jest tak, że on się po prostu urodził, z dobrymi genami i to wystarczy do tego, żeby on tam osiągał wyniki.

To, żeby koń wyścigowy biegał na wysokim poziomie, musi być traktowany w odpowiedni sposób i Ty jako człowiek, żebyś osiągał odpowiednie wyniki, żebyś po pierwsze czuł się dobrze, żeby twoje ciało funkcjonowało dobrze, żeby twój umysł był bystry, to też musisz być traktowany w odpowiedni sposób.

Co to znaczy odpowiedni sposób?

Powiedziałem Ci o śmieciowym jedzeniu, myślę, że dokładnie wiesz, co to jest śmieciowe jedzenie i nie muszę Ci tłumaczyć. Ale może jesteś na wyjeździe, nie chce Ci się, widzisz, ja też teraz jestem na wyjeździe, to nie jest tak, że mi się akurat nie chce poszukać, tylko mi się chce poszukać, bo wiem, że jak ja dzisiaj zjem jakieś właśnie śmieciowe jedzenie, to ja na drugi, na trzeci dzień będę się po prostu źle czuł, będę po prostu o wiele gorzej myślał, a dla mnie jest to niezwykle istotne, żebym był po prostu sprawny.

Widzisz jestem teraz na Goodwood Festival, gdzie pokazują najlepsze samochody na świecie i też patrzę na te samochody i patrzę na właścicieli tych samochodów. I niestety właściciel samochodu zadba o niego tak, że samochód błyszczy, świeci, pod maską wszystko zadbane, cudowne, rewelacyjne, bo są tutaj właściciele prywatni i firmy, ale mówię o właścicielach prywatnych, którzy na samochód wydadzą ostatnie pieniądze, a im samym przydałoby się właśnie porobić sobie badania, pójść do dentysty, już nie mówię o ubraniu się, ale po prostu ludzie nie dbają o siebie, a dbają i wydają grube pieniądze na swoje samochody, ale nie myślą o tym, co jest tak naprawdę najważniejsze.

A najważniejsze dla Ciebie mój Drogi jesteś Ty, moja Droga tak samo, to Ty jesteś dla siebie najważniejszą osobą. I w przypadku Pań, to nie jest tak, że zadbasz o siebie w momencie, kiedy sobie zrobisz fryzurę czy paznokcie, to chodzi właśnie o to, co Ty jesz i jak to potem wpływa na twoje ciało, jak to potem wpływa na twoje samopoczucie.

Kiedy nawet zwykła sprawa pójścia do dentysty, kiedy ostatnio byłeś u dentysty, żeby Ci zrobił przegląd, czy tam wszystko jest w porządku?

Kiedy sobie zrobiłeś zwykłe badanie krwi?

Czy w ogóle zrobiłeś sobie od czasu do czasu jakieś inne, większe badania, które sprawdzą, czy wszystko jest w porządku w twoim ciele?

Kiedy zadbałeś o to, żeby pójść na saunę?

Są sauny dla koi wyścigowych! Jak to zobaczyłem, to już… Sauna dla konia wyścigowego… Raz w tygodniu, Ty jako rasowy koń wyścigowy, powinieneś pójść sobie na saunę, po to, żeby oczyścić swój organizm. Konie są też w odpowiedni sposób nawadniane, w przeciągu dnia na kilogram ciała powinieneś pić 30ml wody.

Ile wody pijesz?

Czyli dla mężczyzn jest to mniej więcej 2,5L wody dziennie tak przeciętnie, dla niektórych więcej, dla kobiety grubo ponad 1,5L.

Dlaczego to jest ważne?

Widzisz, jestem w niby ładnej miejscowości, ale nie pokazuję Ci syfu, jaki tutaj jest niestety tak naprawdę na ulicy i dookoła, bo dbamy o coś, żeby ładnie tak mniej więcej wyglądało, ale jak przyjrzymy się w detalach, to jest po prostu strasznie i tak samo jest z naszym organizmem, bo jest zanieczyszczone powietrze, w jedzeniu jest cała masa chemii, cała masa toksyn, a my to niestety jemy, bo nie mamy wyjścia, takie jest pożywienie, więc właśnie miedzy innymi dzięki wodzie jesteś w stanie się tego pozbyć. Widzisz, tutaj sobie co niektórzy potrenują, pobiegają, to właśnie to są rzeczy, które wpływają na samopoczucie. Jak opowiadałem, jak spędzałem kilka lat temu dużo czasu w Dolinie Krzemowej, zawsze uderzało mnie to, godzina 5-6 rano, a tam to nie jest tak, że tak jak tutaj przebiegnie się jedna czy dwie osoby na kilka minut, tam z rana biegały dosłownie całe tabuny ludzi, bo oni wiedzieli, że…

Zresztą zacznijmy od tego, że do San Francisco, do Doliny Krzemowej przyjeżdżają najmądrzejsi ludzie na świecie, bo wiedzą, że tam dostaną najlepsze warunki, jeśli chodzi o swoje zarobki, o wykorzystanie swojego umysłu i wiedzą jak ich umysł jest ważny, dlatego między innymi właśnie wstają rano i biegają, żeby pobudzić swój organizm, żeby mieć więcej energii, żeby krew płynęła, żeby limfa płynęła w ciele.

Ale to przede wszystkim wpływa na samopoczucie, bo jak Ty z rana właśnie się dotlenisz, dodasz sobie energii, nawet słuchaj, jak twój dzień wygląda tak, że 4h siedzisz przed telewizorem i teraz Ci mówię o tym, żebyś rano zaczął biegać, ja wiem, że to jest niemożliwe. Ale możesz zacząć od tego, żeby jak obejrzysz ten film, zaplanować, że kolejnego dnia jak rano wstaniesz, zresztą film jest puszczany dzisiaj w piątek, więc jak wstaniesz w sobotę, możesz sobie pomyśleć „Nie no, dzisiaj zostanę dłużej w łóżku…”

Słuchaj, zamiast zostać dłużej w łóżku, przygotuj sobie ubranie, w które się ubierzesz i rano wyjdź sobie po prostu na spacer, 20min spacerku, 10min w jedną, 10min w drugą i na dzień dobry nie musisz nawet o niczym myśleć, po prostu zrób sobie spacerek, żeby się dotlenić, pooglądaj sobie okolicę, jeśli masz możliwość, żeby to było właśnie gdzieś…

Dobra niewiele osób mieszka nad morzem, ale może masz gdzieś jakiś park, może masz gdzieś jakiś lasek, żeby tam pójść, żeby naprawdę troszkę załapać oddechu. A jak się poczujesz dobrze po jednym takim dniu, to mam nadzieję, że zrobisz sobie taką rutynę, że codziennie zaczniesz chodzić. Mamy lato, jest pięknie, więc warto z tych rzeczy korzystać, a jak dołożysz do tego…

Jak już chcesz oglądać te seriale, to może weź sobie to na telefon i wyjdź do lasu… Pan nam tutaj hałas robi… Jak już chcesz oglądać te seriale, to wyjdź z domu i po prostu zrób to gdzieś na wolnym powietrzu. Mamy mniej więcej do września-października, powinna być fajna pogoda, więc jest to czas, żeby nałapać energii, nałapać słońca, zadbać o swoje ciało.

Jest na YouTube cała masa filmików na temat tego, jak są traktowane konie sportowe, poszukaj sobie takiego filmu i potem popatrz, co Ty robisz dla siebie samego. Zresztą zastanów się nad tym, ile wydajesz pieniędzy na swój samochód, jak dbasz o swój samochód, a jak dbasz o siebie?

I to myślę, powinno Ci dać do myślenia a propos tego, czy osiągasz sukcesy, czy czujesz się szczęśliwy, czy czujesz się spełniony, czy czujesz się pełen energii. Albo może wspominasz teraz, że taki byłeś, jak byłeś nie wiem, w szkole podstawowej, czy w szkole średniej, a potem to wszystko siadło.

No tak…

Bo im byłeś starszy, tym bardziej to Ty rządziłeś, a nie twoi rodzicie tym, co Ty jesz, jak Ty się zachowujesz, więc po prostu sobie folgowałeś i to folgowanie potem przejawia się, że co roku przybywa 1-2kg, minie 10 lat i nadwaga 15-20kg, to wszystko przekłada się na twoje samopoczucie.

Zadbaj o siebie, naprawdę zadbaj o siebie, jesteś dla siebie najważniejszą osobą na tym świecie.

Dziękuję!

{ 0 comments }

Hej, pokażę Ci jak się jeździ Lamborghini Urus, jak to wygląda, więc posłuchaj.

Najpierw posłuchaj silnika. Od środka i to jeszcze wiesz, w mieście jestem, więc nie będę nie wiadomo jak szaleć, czyli w ogóle nie będę szaleć, ale jest zacnie. Wczoraj sobie troszkę pojeździłem tym samochodem, żebym mógł Ci dzisiaj więcej wrażeń powiedzieć.

Na wstępie powiem Ci, że jestem naprawdę zachwycony, bo prowadzenie tego samochodu, jego dźwięk, jego zachowanie na zakrętach, jego reakcja na pedał hamulca, na pedał gazu, na to jak skręcam, samochód skręca. Jedyny minus to jest jego waga, no ale taki urok SUV-ów. Jeszcze jedna ciekawostka, popatrz, tutaj i na tylnej szybie jest kamerka i to jest o tyle ciekawe, że jest to kamerka, którą produkuje Lamborghini. Ok, ono opakowuje to pewnie jakąś chińską, nie wnikam, chociaż może jakąś niemiecką, ale jest to kamerka Lamborghini. Skrzynia biegów jest niezwykle szybka.

Aż też jestem ciekaw, może ktoś w komentarzu napisze, czy oni pod to robili, a wątpię, żeby robili specjalną skrzynię biegów, czy zaadaptowali z tych mniejszych modeli, tylko że tu jest kwestia taka, że ten samochód jest ciężki, więc ta skrzynia też ma większe obciążenia, więc ciekaw jestem, jak to zrobili. Chociaż pewnie jest ta, która jest z Q8, tylko jest poprawiona.

Dźwięk silnika, strzały, ok podejrzewam, że część z tych dźwięków, strzały są na pewno z wydechu, ale część z tych dźwięków podejrzewam, że idzie z głośników, bo to jest taki dźwięk… Nie do końca jestem pewien, że w 100% ten dźwięk jest z układu wydechowego.

Rozejrzyj się, potem Ci jeszcze dokładnie nagram wnętrze.

Cena jest totalnie abstrakcyjna. Jak wszedł do produkcji w 2017 roku, ceny były jeszcze przyzwoite jak na tę klasę samochodu, bo w Europie 200 tysięcy euro + podatki, w Stanach było dokładnie tak samo, więc samochód można było tak naprawdę w odpowiednich warunkach kupić nawet przeliczeniu za 800 tysięcy złotych z kawałkiem. Na dzień dzisiejszy jak się przejrzy oferty, ceny są z kosmosu, ceny są abstrakcyjne, widziałem z 2019 roku, jest oferta wystawiona, 90 tysięcy kilometrów przebiegu i cena 1.400.000zł.

Zamówienie tego samochodu na dzień dzisiejszy, praktycznie nie da się go kupić, bo po tym, jak stosunkowo niedawno, kilka miesięcy temu zatonął statek, który płynął do Ameryki Południowej, gdzie było 1000 tych Urusów, oni muszą najpierw to odbudować zanim zaczną przyjmować nowe zamówienia, więc czas oczekiwania to jest mniej więcej 2 lata, żeby taki samochód nowy kupić.

Ale tak, muszę patrzeć na ograniczenia prędkości, bo nie czuć w ogóle prędkości, siedzi się wysoko, jak to w SUV-ie, ale i tak jest to wyżej, bo pokażę Ci może za tydzień SUV-a, jakim jeździ moja żona, który jest…

Dobra, Urus już nie jest tak do końca Lamborghini włoskim samochodem, pokażę Ci Maserati w przyszłym tygodniu, gdzie jest też usportowiony samochód, ale daleko mu do tego, bo ten ma skromne 650KM, 850Nm, 3,6s do 100km/h, parametry są jak samochodu naprawdę sportowego, to jest szybsze od 911.

Niektórzy twierdzą, że tym się da jeździć po torze, według mnie to dość grubo przesadzają, bo to jednak waga robi swoje i tej wagi się w mieście nie czuje, ale przy jakiejś tam jeździe na bardzo krętych drogach, no to jednak robi to swoje. Ale są bardzo duże hamulce, naprawdę lekkie dotknięcie i samochód dosłownie staje w miejscu.

Pokażę Ci go zaraz wewnątrz, na zewnątrz, ja Ci powiem, jest naprawdę bardzo zacnie, oczywiście dla mnie to nie jest warte tyle, ile teraz sobie za to życzą, może za te 2 lata, ale to myślę, że w przeciągu 2 lat zrobią jakiś upgrade tego modelu.

Niemniej jestem pod dużym wrażeniem, naprawdę, a pokażę Ci jeszcze zaraz w detalach. Obejrzyjmy sobie wnętrze. Kierownica, powiedziałbym, że jak w typowym Lamborghini, tylko że przełączniki kierunkowskazów nie są na kierownicy, tylko są tak, jak w normalnym samochodzie. Powiem Ci, że jeśli jeździłeś Audi, wsiądziesz do tego samochodu, to jest tutaj bardzo dużo elementów, które są wspólne powiedzmy. Odpalę silnik, który odpala się też jak w normalnym Lamborghini, czyli podnosimy sobie klapkę i mamy „Start”.

W odróżnieniu od zwykłego Lamborghini, jak tam Aventador, czy Huracan, mamy tutaj troszkę więcej opcji, bo to jest SUV, więc mamy tak: Normalną jazdę, sportową jazdę, Corsa, która jest niby torowa, to jest na piach i przy okazji zmieniają się ustawienia tutaj na wyświetlaczu. Tutaj pokazuje nam ustawienie, gdybyśmy gdzieś po wydmach, powiedzmy, jeździli.

Teraz przełączę na Terrę, czyli na jeżdżenie jakby po bagnach, czyli teraz mamy 2% pochylony samochód. Teraz przejdziemy na śnieg i popatrz, zmienia się też wyświetlacz, od razu tam na biało pokazuje, jakbyśmy faktycznie na tym śniegu byli i zmieniają się oczywiście ustawienia samochodu. Tak, generalnie napęd jest stały na 4 koła, ale jest 80% na tył i 20% na przód, dopiero jak się coś mocniej jedzie, to się wyrównuje, ale można sobie tutaj to wyregulować, tak samo układ kierowniczy, zawieszenie, a w ogóle zawieszenie jest zawieszeniem gazowym, jest ustawień tego samochodu, można by siedzieć i naprawdę godzinami ustawiać tak, żeby on był dopasowany tak, jak Ci pasuje.

Wykończenie samochodu to nie jest tak, że jest piękne, ale naprawdę jest przepiękne, bo skórka tutaj widzisz, w dwóch kolorach, karbon, ale skóra jest nawet tutaj, tutaj na progach jest wyłożone skórą. Ok, ta jasna skóra, może ona nie jest biała, ale jest kremowa, ale w przypadku, gdybyś jeździł w jeansach, podejrzewam, że to może się zabawiać, na pewno ona jest tutaj zaimpregnowana, ale jak dla mnie to mam zawsze opór przed takimi jasnymi tapicerkami, bo bardzo łatwo się brudzą, ale to, że jest biała, to w środku robi się o wiele więcej miejsca.

Jeśli jeździłeś kiedykolwiek Audi, wsiądziesz do tego samochodu, to znajdziesz dużo podobnych elementów, albo dokładnie tych samych elementów, jak na przykład, jak jeździłeś Audi, to dokładnie znasz te elementy, tak samo to jest żywcem wyjęte z Audi, ale to już nie o to chodzi. Chodzi o to, że czuć tutaj luksus, tutaj skórka, na podsufitce skórka, widzisz, tutaj jest panoramiczny dach, który jest odsuwany na wszystkie możliwe strony, akurat ta opcja, którą tu pokazuję, to jest najwyżej wyposażona, tu jest wszystko, co tylko może być, łącznie z tymi głośniczkami, znawcy wiedzą dokładnie o co chodzi.

Jeśli chodzi o zarządzanie tym samochodem, mamy wszystko na tych 2 ekranach, to jest ekran bardziej do tego, co się dzieje z samochodem. Fotele są wentylowane, są podgrzewane, są tutaj masaże. Dosyć oryginalnie jest zrobione zarządzanie biegami, bo tak, żeby ruszyć, tutaj widzisz, nigdzie nie ma gałki, trzeba przycisnąć manetkę na kierownicy, wtedy włączy nam się jedynka, zresztą popatrz, mamy jedynkę. Jeśli chcesz bieg wsteczny, to tutaj trzeba pociągnąć to całe do góry, wtedy nam wskakuje wsteczny.

Tutaj parkowanie, tutaj jest tryb manualny, a widzisz, no i włączył nam się tryb, którego wybitnie nie znoszę w samochodach. Popatrz na siedzenia, skóra jest naprawdę bardzo wysokiej jakości, ale powiem Ci też, że jak patrzę na to wykończenie, to mi dokładnie przypomina to, co mam w Audi RS7, zresztą silnik w sumie też jest z Audi RS7, ale fachowcy mogą mnie poprawić, bo ja generalnie samochodami jeżdżę i podziwiam je, a nie zaglądam im specjalnie aż tak pod maskę, bo tu jest 4-litrowy silnik, w Audi jest też 4-litrowy silnik w RS7 i w RS6, tylko tu jest po prostu mocniejszy, o wiele mocniejszy.

To może zajrzymy pod tę maskę. Maska poszła do góry i mamy upchane wszystko dość dokładnie, więc jedyne co tak naprawdę kierowca potrzebuje, to znaleźć, gdzie dolać płyny, czyli mamy tutaj płyn do spryskiwaczy i płyn chłodniczy trzeba by…

Dobrze, olej to łatwo znaleźć, tu mamy płyn chłodniczy i w zasadzie cała obsługa normalnego kierowcy na tym się kończy. „V8 turbocompresso ordine di accensione” i nie wiem co ten numer oznacza (kolejność zapłonu 1-3-7-2-6-5-4-8). Przy obecnych cenach paliwa nie jest tak źle, bo nie wymaga Pb98, ani Pb100, więc pod względem ekonomiczności, troszkę się zaoszczędzi, to jeśli od razu zapytasz o spalanie, to 15L/100km trzeba liczyć, ale to jeszcze sprawdzę, wydaje mi się, że ma tak samo jak w Audi, odłączane 4 cylindry.

Powiem Ci, że jak ja jadę RS7 to spalanie potrafi mi zejść nawet poniżej 8L/100km, w momencie, kiedy jedzie się w takim ruchu, gdzie po prostu się jedzie samochód za samochodem, to spalanie potrafi być szokująco niskie. Jak tak na niego popatrzeć, to on nie wygląda na tak duży samochód, jak jest w istocie, on ma 5m długości, to jest naprawdę potężny samochód.

Jak się wsiądzie do środka, jest kawał miejsca, co prawda to jest tylko na 4 osoby samochód, ja tu popełniłem bardzo duże faux pas, ponieważ mam włożony fotelik dla bobasa z firmy niestety konkurencyjnej, nie wiem co na to Lamborghini, bo fotelik jest z Ferrari, ale powiem Ci, że bobasy bardzo się cieszą jeżdżąc tym samochodem.

Popatrzymy może z drugiej strony, bo tam bezie widać, jak to wygląda. Ale popatrz w ogóle felgi, jakie tu są potężne felgi, jak projektanci dołożyli starań, słuchaj generalnie jak wychodził Urus, to był oczywiście wielki hejt, jak to można tak psuć markę, wypuszczać tego typu samochody, a na dzień dzisiejszy każda duża marka sportowych samochodów zaczęła to robić, bo i McLaren wypuścił swojego SUV-a, Maserati ma swojego SUV-a, Porsche to zapoczątkowało w ogóle, ale jak Ferrari zrobiło nawet swojego SUV-a…

Tył, popatrz, wąskie światła, teraz wszędzie jest technologia LED, ale w ogóle jaki jest piękny lakier, tu jest jeszcze folia położona zabezpieczająca, żeby go nie można było zarysować. I popatrzmy tutaj jeszcze, jest naprawdę kawał miejsca, jak z tyłu może ja usiądę, żebyś zobaczył. Jak siadam, ja mam 180cm wzrostu, przede mną jest widzisz, cała masa miejsca, gdybym miał u góry, nade mną jest jeszcze z 5cm, więc myślę, że nawet jak ktoś ma ponad 200cm, może całkiem swobodnie podróżować. Do środka wejdzie 5 osób, przy czym to środkowe miejsce jest wydaje mi się troszkę za karę…

Przez to, że jest jasne wnętrze, że jest ten dach panoramiczny, jest tutaj naprawdę masa miejsca. Wszystkie zagłówki są poobszywane logotypem, gdybyś przypadkiem zapomniał, że jedziesz w takim samochodzie, ale wierz mi, nie da się zapomnieć, bo jak jedzie się przez miasto, to dosłownie wszyscy się za tym samochodem oglądają, bo jest duży, bo jest naprawdę bardzo ładny moim zdaniem, projektanci dołożyli masę pracy, żeby faktycznie ten samochód robił wrażenie, do tego robi masę huku, więc jedziesz przez Warszawę i całe miasto się za tobą ogląda.

Do tego w każdym miejscu podkreślają i dają te swoje…

Nie da się nie zauważyć, że jest to Lamborghini, każde takie miejsce, gdzie tylko się da, ma znaczki wskazujące na to, że to jest Lambo. To na koniec zdradzę Ci tę jedną jego wadę i nie chodzi tylko o cenę. Chodzi o to, że zmieniając biegi na początku łapie się za przełączanie wycieraczek, bo po prostu jest to jedno za drugim, jest to w małej odległości i tutaj to jest jedyna rzecz, która mi tutaj się nie podoba.

Poza tym samochód – bajka, naprawdę!

Miałem Porsche Cayenne wiele lat temu i nie umywa się do tego. Ale ok, ja tam miałem wtedy 3,6L silnik, on też ładnie pracował, ale wnętrze nie było tak spektakularne jak to, on się tak nie prowadził jak ten. O Maserati Levante opowiem Ci w przyszłym tygodniu.

Wiele osób mówi, że tak naprawdę jest to Audi Q8, które jest ubrane w ładniejsze ciuchy. W sumie to tak jest, ale to jest dokładnie taka sama różnica, jaka jest między Audi R8 i Lamborghini Huracanem – jest przepaść. I jednym i drugim jeździ się świetnie, jednak między R8 a Huracanem jest totalna przepaść, jest totalnie inna charakterystyka, jest zupełnie inne zachowanie i tak samo między Urusem a Q8 tak samo jest przepaść, Q8 w wersji RS.

Dziękuję bardzo, zapraszam za tydzień!

{ 0 comments }

7 Osób, Zarobili Milion w Rok

Hej, jak zostać milionerem i to w przeciągu roku?

Mało tego, zrobić to w dolarach, czyli mieć jakieś 4,5 mln złotych, w zależności jak się waha kurs złotówki albo dolara.

Podam Ci przykłady 7 osób, które zrobiły to właśnie w przeciągu roku i powiem Ci, co tak naprawdę spowodowało, że te pieniądze zarobili. Nie są to metody typu wygraj w totka, nie są to metody klikania w reklamy, a są to konkretne metody biznesowe. Posłuchaj do końca, bo samo posłuchanie tych przykładów nic Ci nie da, tak naprawdę da Ci wytłumaczenie, skąd to się bierze.

Ok i po kolei:

Pierwszy Pan, który mnie też kiedyś mocno zainspirował w 2008 roku jeszcze, Pan nazywa się Alex Tew z Anglii. Studiował sobie, miał wtedy 21 lat, nie miał pieniędzy na opłacenie czesnego i tak sobie myśli, co by tutaj zrobić, żeby szybko zarobić pieniądze. I wymyślił, że zrobi stronę internetową, gdzie będzie można wykupić reklamę, nic nadzwyczajnego, bo pomimo tego, że to już dawno temu było, to wtedy internet już całkiem nieźle funkcjonował i na reklamach też się zarabiało.

Wymyślił sobie, że zrobi stronę, która będzie mieć 1000 pikseli na 1000 pikseli i będzie każdego piksela sprzedawał za $1, więc 1000×1000 daje milion, milion pikseli i dał ogłoszenie do BBC, że robi taką akcję. Okazało się, że tak to się ludziom spodobało, masa osób wchodziła na tę stronę, żeby właśnie zobaczyć, media podchwyciły temat, więc firmy domyślały się, że skoro tyle osób wchodzi, to to będzie mieć sens, więc zaczęli faktycznie wykupywać te reklamy i okazało się, że w przeciągu 3 miesięcy wyprzedał całą powierzchnię na tej stornie.

Czyli w przeciągu 3 miesięcy chłopak, student, bez specjalnej wiedzy, wykształcenia, bez pleców, bez nie wiadomo czego, tych rzeczy, które ludzie sobie wymyślają, zarobił milion dolarów.

Inspirujące?

Kolejne. Na dzień dzisiejszy niekoniecznie już Ci się uda zrobić coś takiego, ale też niech Ci da do myślenia.

Na przykład domena „pizza.com” została kupiona przez jednego pana w 1994 roku o ile pamiętam i w 2008 została sprzedana… Została kupiona za $20, czyli została zarejestrowana jak jeszcze były początki internetu w zasadzie. Za $20 została kupiona, a została sprzedana w 2008 r. za $2.600.000. Także spora przebitka.

Na dzień dzisiejszy tych domen już jest tak dużo, że to jeszcze ma sens bawienie się domenami i liczenia na dobry zarobek, jak wychodzą jakieś nowe technologie, więc też możesz się temu przyjrzeć, zainteresować się, bo domenę teraz kupisz za 9zł, a w promocjach za 5zł sprzedają. Co prawda co roku trzeba to odnawiać, ale to cały czas jest dla niektórych źródło dochodu i to całkiem niezłe.

Kolejny pan, trzeci, pan się nazywał Gary Dahl o ile pamiętam i ten pan zaczął sprzedawać kamienie, ja o nim kiedyś opowiadałem już wiele lat temu i tak, ten pan sprzedawał kamienie.

Może Ci się wydawać szalone, a nawet bardzo, otóż to były kamienie dla psów. I on to jeszcze zrobił w latach 70′, zaczął sprzedawać kamienie dla psów, bo ludzie kupowali rozmaite maskotki i on sobie wymyślił „No dobrze, ale może zaproponuję coś innego.” I zrobił w przeciągu roku swój pierwszy milion sprzedając kamienie dla psów.

Możesz sobie to wyobrazić?

I mało tego, jak się wejdzie dzisiaj na Amazon, to cały czas te jego kamienie są sprzedawane, jest do tego teraz specjalne opakowanie dodawane, widziałem niektóre aukcje, gdzie dodają do tego jakieś e-booki, ale cała sztuka polega na tym, że facet bierze po prostu znad rzeki kamienie, czyści je i sprzedaje je na Amazonie. Nie tylko na Amazonie, bo zaczynał widzisz w latach 70′, to nie było jeszcze Amazonu, ani YouTube’a… Cytując jednego niedoszłego polskiego prezydenta: „Nie było nic…”

Ok, kolejny pan wymyślił Dogle, czyli wymyślił okulary dla psów. Bo zobaczył problem jaki ma jego pies, kiedy go oświetlało słońce, kiedy go raziło słońce, więc po prostu wymyślił mu gogle, żeby pies się nie męczył. I okazało się, że w przeciągu pierwszego roku sprzedał tych okularów za $3mln.

Więc Ty też możesz w tym momencie popatrzeć i pomyśleć „Jejku, no przecież ja też mam jakiś pomysł taki…” I co by się stało, gdybyś te pomysły swoje zaczął wdrażać w życie?

Kolejny pan, tym razem 9-cio latek, tu rodzina mu pomogła, bo EvanTubeHD założył kanał, gdzie robi recenzje zabawek. I co roku zarabia ponad $1mln 9-cio latek, no dobra teraz już nie jest 9-cio latkiem, ale już w pierwszym roku swojej działalności miał swój pierwszy milion zarobiony przez to, że testuje zabawki.

Pan, który też sobie wymyślił, że niema według niego dobrej strony, gdzie można kupić krzesła biurowe, tylko rzecz w USA się działa, założył stronę BizChair.com i w przeciągu pierwszego roku sprzedaży miał $14mln obrotu na tej stronie. 14 milionów w przeciągu roku. Ale to też Ci mówię o tym, żeby Ci pokazać jednak, jaka jest różnica między rynkiem w USA, a jaka jest różnica między rynkiem w Polsce chociażby, czy w ogóle w Europie.

PostSecret.com to jest strona, gdzie właściciel przyjmuje kartki pocztowe, pocztówki wysyłają do niego pocztą i on te pocztówki publikuje na stronie internetowej. Na tej stronie internetowej niema żadnych reklam, więc wydawać by się mogło, na czym on zarabia, albo na czym zarobił ten pierwszy milion, a pierwszy milion zarobił na tym, że wziął takie najbardziej hardcore’owe sekrety, jakie ludzie mu wysyłali w tych kartkach i opublikował to w książkach. Wydał tam ze 6 książek, sprzedał to i zarobił pierwszy milion w przeciągu roku odkąd zaczął to robić.

Więc widzisz, zarobienie pierwszego miliona nie jest tak straszne. Tylko żeby ten milion zarobić, trzeba sobie uświadomić kilka prawd. Po pierwsze żyjemy w kraju, gdzie wmówiono nam, że pieniądze są złe, że pierwszy milion trzeba ukraść, że bogaci ludzie są źli, że Janko Muzykant też zginął i dlatego umarł, bo bogaty nie dał pieniędzy.

I jesteśmy non-stop tłuczeni tego typu informacjami, idziemy do szkoły, gdzie uczą nas o pantofelkach, o innych głupotach, których potem w życiu się nie wykorzystuje do niczego, ale nie nauczą nas jak zrobić budżet, nie nauczą nas ekonomii, nie nauczą nas rachunkowości, niema tego. Nauczą nas oczywiście jak wziąć kredyt, ale nie nauczą nas jak ten kredyt spłacić.

Będą Cię cisnąć, że tak naprawdę idź na studia, ale to nie ważne w sumie co będziesz studiować, byle tylko to była medycyna albo prawo, ale generalnie idź za swoimi pasjami. Słuchaj, to że ktoś wpada na pomysł, jak zrobić jakiś biznes i zarabia te pieniądze, to się z czegoś bierze. Bierze się to z tego, że ktoś ma takie nastawienie. Tak, ktoś ma przede wszystkim takie nastawienie i idzie spać, myśli o tym, co by tu zrobić, żeby znaleźć produkt czy usługę, która da mu, tak jak temu pierwszemu chłopakowi, milion dolarów na tych reklamach.

Po prostu miał duży problem, potrzebował pieniędzy na konkretny cel, więc kombinował, wymyślał co by tu zrobić. I teraz tak, jeśli Ty zaczniesz kombinować, wymyślać co by tu takiego zrobić, to objawią Ci się rozmaite pomysły, niektóre będą totalnie głupie, totalnie od czapy, ale będą też takie, które może Ci dadzą 50 tysięcy zarobku, może 500 tysięcy, a może 5 miliardów.

Bo popatrz, jak mamy nawet YouTube, mamy generalnie wszystkie platformy social media, to ktoś wpadł na pomysł, że ludzie potrzebują dzielić się czy to zdjęciami, czy to filmami, czy to wspomnieniami, czy to po prostu sobie napisać coś od czasu do czasu. I z czegoś takiego powstały miliardowe biznesy. Potrzeba wymiany informacji, potrzeba wymiany kontaktów, zdjęć, wspomnień i tak dalej. To nie tylko powstały miliony ale powtarzam, powstały z tego miliardy. I zdaję sobie sprawę, że w tym momencie może Ci się w głowie pojawić cała masa wymówek dlaczego to nie jest dla Ciebie. Bo nie masz wiedzy, wykształcenia, pieniędzy, bla bla…

Przypomnę Ci, obejrzyj sobie film od początku, to nawet Ci nie muszę przypominać, obejrzyj sobie jeszcze raz te historie, o których Ci powiedziałem, a takich historii jest tysiące, osób, które właśnie znalazły rozwiązanie czyjegoś problemu, bo nawet to, że ktoś się chce zareklamować, to jest problem dla jakiejś firmy, że potrzebuje nowych klientów, więc ta firma szuka sposobów, jak by tu do nich dotrzeć, więc wykupuje powierzchnię reklamową.

Kolejny Pan, od krzeseł, ludzie potrzebują krzesła do firm, więc zamiast wchodzić do sklepów, gdzie są krzesła wszelkiego rodzaju, tracić czas, wchodzą na stronę, gdzie są konkretnie krzesła tego typu, biurowe. Chłopak wymyślił, jak tu testować zabawki i na tym zarabiać pieniądze.

Tylko od razu powiem Ci tak:

Kopiowanie na dzień dzisiejszy tego, co ktoś zrobił 10-20 lat temu niema sensu. Codziennie ludzie za to mają nowe problemy, na które szukają rozwiązania, więc zamiast kopiować rzeczy, które ktoś zrobił 20 lat temu i robić stronę typu Post Card, czy reklamę na milion pikseli, zacznij myśleć, zacznij kombinować, co by tu jednak zrobić innego.

I widzisz, to też a propos tego, że tak naprawdę pieniądze, to nie chodzi o to, że to jest coś fizycznego, czy to gdzieś na twoim koncie, bo pieniądze, przynajmniej ja to tak postrzegam, to jest energia. I mogę Ci powiedzieć tak, że jak więcej wydaję pieniędzy na dobre cele, albo na takie rzeczy, które potem powodują, że ja rosnę, to potem pieniądze do mnie wracają wielokrotnie. Więc ja na to patrzę, że to jest swego rodzaju energia, ja to daję, do mnie to wraca.

I jeśli Ty myślisz, że nie możesz być bogaty, bo ilość pieniędzy jest na przykład na świecie ograniczona i po prostu dla Ciebie brakło… Otóż nie!

Inną sprawa jest to, że dodrukowują non-stop pieniądze, ale ilość pieniędzy na świecie jest nieograniczona. Jak starano się określić ile tych pieniędzy jest to wychodziło gdzieś tam koło 48 zer, to tak naprawdę do końca nie wiem jaka to jest liczba, gdzie jest 48 zer, to jest nieskończona liczba. I to nie jest tak, że pieniądze są tylko dla jakiejś określonej tam grupy ludzi, to nie jest tak, że musisz być super mądry.

Powtórzę Ci, możesz być niespecjalnie inteligentny, możesz być urodzony w biedzie, możesz nie mieć wykształcenia, możesz nie mieć pleców, możesz nie mieć kontaktów, a pomimo tego zasługujesz i możesz być bogatą osobą. I teraz tak, też się komuś może teraz pojawić, jak to mówię, myśl „Ojejku Jacek, ale mówili, że jak ktoś jest bogaty, to na pewno jest zły, jak ktoś jest bogaty, to musiał ukraść, jak ja będę bogaty, to będą tak myśleć o mnie…”

Dobrze, powiedz mi co było złego w tych przykładach, które dziś opowiedziałem, że te osoby zarobiły te pieniądze. Czy one kogoś okradły? Czy one kogoś oszukały? Czy one były złe? Czy oni byli super wykształceni? Czy mieli jakieś mega kontakty?

Nie.

Mógłbym prześledzić Ci teraz listę najbogatszych Polaków, najbogatszych ludzi na świeci i też Ci pokazać, bo to nie jest w żaden sposób ukrywana wiedza, kto się na czym dorobił, kto jaki miał początek, jak startował i okazuje się, że większość z tych ludzi dorobiła się zaczynając tak naprawdę z niczym. Przepraszam, to nie jest tak, że zaczynali z niczym, bo oni zaczynali z nastawieniem, że chcą być bogatymi osobami. Ja dzisiaj mówię na temat bogactwa, gdybym mówił na temat zdrowia, wygląda to dokładnie tak samo.

Gdybyś chciał być najzdrowszą osobą na świecie, to jest po prostu kwestia twojego nastawienia, to jest kwestia tego, jak wygląda twój dzień, ile ćwiczysz, ile jesz, co jesz, jakiej jakości jest to jedzenie, jak Ty się regenerujesz, jakim powietrzem oddychasz, ile jesteś na słońcu, ile wody pijesz i tak dalej. I to jest składowa tego, jak Ty jesteś zdrowy.

Tak samo jest ileś tam składowych na to, żeby być bogatą osobą. Tak samo jeśli chcesz być mistrzem w kulturystyce, to jest też składowa tego, co Ty będziesz robić, a czego nie będziesz robić. Jeśli chcesz być najlepszym pisarzem świata, to też jest składowa tego, co Ty będziesz robić, a czego nie będziesz robić.

I nie ważne, że w tym momencie możesz nie mieć w ogóle żadnego talentu pisarskiego, ale jesteś w stanie go posiąść, nauczyć się tego. Jedna z bogatszych angielek, Pani Rowling, która napisała Harrego Pottera, ona nie była pisarką, nie była artystką, jak kiedyś tam napisała jakąś tam książkę, to schowała ją do szuflady, bo sama się wstydziła, że była tak straszna, ale sytuacja ją zmusiła do tego, żeby stworzyć coś, co historia pokazała, jak to na dzień dzisiejszy wygląda.

Więc powtórzę – zasługujesz na bogactwo i to, że Ci mówili, że Ty musisz ciężko pracować od poniedziałku do piątku, to jest bzdura. Ty możesz pracować tak, jak chcesz, od poniedziałku do niedzieli, czy od poniedziałku do wtorku, jeśli sobie tak zażyczysz, bo to jest twoja wola, czy będziesz pracować 2 dni, czy będziesz pracować 7 dni.

A w przypadku umysłowych rzeczy, o których w tym momencie mówimy, to tak naprawdę im mniej będziesz pracować, tym lepiej, bo to chodzi o to, żeby twój umysł generował pomysły i jeśli ktoś jest biznesmenem i zajmuje się pracowaniem, to obawiam się, że nie jest żadnym biznesmenem, jest po prostu zwykłym pracownikiem. Jeśli chcesz robić biznesy, jeśli chcesz tworzyć, jeśli chcesz zarabiać pieniądze, chcesz być bogatą osobą, to zacznij używać swojego umysłu i rób wszystko, co się da, żeby ten umysł pracował jak najlepiej, a za tym idzie kwestia diety, kwestia ćwiczeń, kwestia tego, co Ty czytasz, kwestia tego, co Ty słuchasz.

To dzięki temu w twoim życiu pojawią się pieniądze, więc zapraszam na mój kanał do posłuchania, warto zasubskrybować, jak będę w przyszłości jeszcze tę tematykę kontynuował, żeby przypadkiem Cię nic nie ominęło.

Ale najważniejsze jest to, że te osoby, które subskrybują ten kanał, odnoszą sukcesy. Jak poczytasz sobie komentarze i są osoby, które piszą, że 4, 5, 2 lata po tym, jak zaczęły mnie słuchać, pojawiły się duże zmiany w ich życiu.

Duże i pozytywne jeśli chodzi o zarobki, jeśli chodzi o miejsce zamieszkania, jeśli chodzi o samopoczucie, jeśli chodzi o poziom energii, jeśli chodzi o zdrowie, bo ta tematyka, właśnie ją tak dobieram, żebyś Ty rósł, żebyś osiągał sukcesy.

Dziękuję!

{ 0 comments }

Zabijasz Tak Swój Potencjał?

Hej, jakie są twoje myśli?

Nie mam pieniędzy, mam długi, jestem zajęty, nie mam czasu, nikt mnie nie lubi, nikt mnie nie kocha?

Co non-stop sobie powtarzasz, czy w ogóle zwracasz uwagę na to właśnie, jakie myśli na co dzień pojawiają się w twojej głowie?

Tak, jest to bardzo ważne, bo te myśli generują jakiś twój obraz w twoim ciele. I wytłumaczę Ci dzisiaj dokładnie, jak to na Ciebie oddziałuje, jak to oddziałuje na twoje otoczenie, jak to oddziałuje na twoje zdrowie, jak to oddziałuje na to, jak jesteś szczęśliwy, na to, jak jesteś zrealizowany.

Zacznę od tego, że tę myśl, którą o sobie kierujesz, to tak naprawdę tworzy swego rodzaju jakby obraz Ciebie w przyszłości. Bo jeśli non-stop powtarzasz sobie „Nie mam pieniędzy.” Jest non-stop twoje wyobrażenie „Nie mam pieniędzy” i widzisz cały czas jakbyś szedł i wyświetlał się przed tobą obraz, powiedzmy kinowy, non-stop jest obraz „Nie mam pieniędzy”. Jak masz kredyt, non-stop jest myśl „Mam długi, muszę coś zrobić, żeby te długi spłacić.”

Twój umysł nie jest wolny i to cały czas jest przed tobą generowane. Jeśli popatrzysz do lustra i widzisz tam jakąś fałdkę, nie podoba Ci się twój tyłek, albo coś tam i mówisz źle na swój temat. Powstaje dokładnie to samo, twoja myśl generuje to, co się potem tak naprawdę wydarza w twoim życiu, bo to idzie do twojej podświadomości i twoja podświadomość nawet wyszukuje dookoła zdarzenia, ludzi, którzy Ci potwierdzą, że jesteś beznadziejny, że nie masz pieniędzy, że jesteś non-stop zajęty.

Tymczasem mój drogi właśnie przez to generowanie tych myśli jesteś Ty i tylko Ty w 100% odpowiedzialny za to, co spotyka Cię w twoim życiu. Za to właśnie ile zarabiasz pieniędzy, czy masz debet, czy masz kredyty, czy może jesteś szczęśliwy, może jesteś radosny, może jesteś zdrowy, bogaty i wszystko Ci sprzyja.

Możesz sobie pomyśleć, że „Jacek, no przecież to nie ode mnie zależy, bo taki się urodziłem, to mam w genach zapisane, albo taka jest polska, takich mam rodziców…”

Otóż mój drogi, każda myśl w twojej głowie to jest twoja myśl, to Ty jesteś za nią odpowiedzialny. To Ty jesteś odpowiedzialny za to, co Ty robisz danego dnia, z kim się spotykasz, jakie treści oglądasz, co wchłaniasz do głowy. To wszystko potem wpływa na to, co się dzieje z twoim życiem, z twoim zdrowiem, z twoim szczęściem, z twoimi zarobkami, z wszystkim.

Jest taki doktor z Uniwersytetu Stanforda, który zrobił badania na temat tego, jak geny wpływają na komórki, bo do tej pory, czyli gdzieś tam do 2003 roku, zanim odkryto genom, jak wygląda, uważano, że jeśli się urodziłeś, jeśli masz takie geny, to po prostu jesteś skazany na to i nie możesz nic z tym zrobić. Tymczasem niejaki doktor Bruce Lipton robił badania na ten temat i wyszło z tych badań, że jest dokładnie odwrotnie, że to komórki reagują na otoczenie.

Genom podąża za tym, co mu podają komórki, co mu daje otoczenie, czyli jakby sytuacja, która Ciebie spotyka. Sytuacja taka jak Ty na nią reagujesz. I jeśli Ty produkujesz w sobie non-stop złe myśli, ograniczające myśli, negatywne myśli, ma to wpływ na twój organizm, a przez organizm wpływa to na twoje geny i wpływa właśnie na to, co się dzieje z twoim zdrowiem.

Mało tego, wpływa to nawet na twój umysł, bo zacznijmy od tego, że twoje negatywne myśli, albo ograniczające myśli na swój temat, jak non-stop je sobie produkujesz, tworzą swego rodzaju przekonania, czyli: „Nigdy nie będę bogaty.” „Mam beznadziejne zdrowie.” „Nic mi się w życiu nie układa.” I tak dalej i tak dalej…

Więc tworzą Ci się tego typu negatywne przekonania. Te przekonania powodują po prostu nawyki myślowe, jak ktoś Ci zaproponuje coś fajnego, coś dobrego, to Ty masz po prostu swoje przekonanie, że Ty się do tego nie nadajesz, bo… I masz tutaj całą litanię wymówek do tego. Z kolei te negatywne nawyki myślowe prowadzą Cię tak naprawdę do chronicznego stresu i jesteś non-stop wyczerpany, jesteś non-stop przemęczony.

Z czego to wynika?

Z myśli, które sobie sam wygenerowałeś. Idźmy dalej. W momencie kiedy jesteś w stanie ustawicznego stresu, ma to jednoznaczny wpływ na twoje ciało. Bo jeśli Ty jesteś w stresie, to twój organizm reaguje z automatu, dopływ krwi jest kierowany do twoich kończyn, bo jak organizm się boi, to chce uciec, więc krew płynie do twoich kończyn, krew jest odcinana od twojej głowy, od twojego umysłu, od twojego układu odpornościowego, od twojego układu trawiennego. I za tym idą kolejne konsekwencje…

Po pierwsze zaczynasz gorzej myśleć, bo krew nie dopływa do umysłu. Po drugie zaczynasz gorzej trawić, zaczynają się problemy żołądkowe. I masz jeszcze duży kolejny minus, twój układ odpornościowy nie działa prawidłowo, wiec non-stop zapadasz na jakieś infekcje, choroby.

Czy to ma wpływ na twoje życie?

Oczywiście! I ta spirala się zapętla. Powtórzę jeszcze raz, każda myśl tworzy twoją rzeczywistość. To jaką Ty myśl generujesz, nawet na temat tego, co teraz powiedziałem, jakieś myśli Ci się pojawiły, może że nie wierzysz, może „Jacek, co Ty opowiadasz, powiedziałeś jakieś tam badania, ale nie, na pewno jest inaczej.” Słuchaj, poczytaj sobie jak odkryto genom w 2003 roku, poczytaj sobie o badaniach, powtarzam, doktor Burce Lipton Uniwersytet Stanforda, o ile pamiętam, 2013 rok, wtedy robił te badania, oczytaj sobie na ten temat, naukowo udowodnione.

Dlatego zastanów się jeszcze raz, jaką myśl wysyłasz non-stop do swojego ciała, do swojego umysłu? „Jestem biedny.” „Mam kredyty, mam długi.” „Jestem beznadziejny.” Zastanów się nad tym, to są twoje myśli, to Ty jesteś odpowiedzialny za te myśli i to Ty teraz świadomie możesz te myśli zmieniać. I jak już zaczniesz zmieniać te myśli, możesz sobie pomyśleć „Chcę być bogaty, chcę być zdrowy i tak dalej…”

Słuchaj, jeśli do swojej podświadomości w ten sposób prześlesz myśl „Chcę być” to znaczy, że teraz nie jesteś, no w sumie nie jesteś, ale jak mówisz „Chcę być”, to jest to, że kiedyś tam może, jakieś nie wiadomo co. „Chcę być bogaty” No to każdego dnia, każdej minuty chcesz być bogaty, czyli to jest odkładane cały czas na jakąś tam nieokreśloną przyszłość. Więc jak będziesz określać swoje myśli, to popatrz na to, co masz w tym momencie, bo to, co masz w tym momencie może sprawić, że właśnie bez jakichś sztucznych rzeczy, bez sztucznego wymyślania umysłowego, będziesz w stanie powiedzieć sobie, że jesteś bogaty. Jest to kwestia zastanowienia się nad tym, co do tej pory w życiu osiągnąłeś.

Masz internet, masz przynajmniej telefon komórkowy, w tym momencie jesteś bogatszy od mniej więcej 80% ludzi na świecie. Jak sobie to uświadomisz, to będziesz na to inaczej patrzył i wystarczy taka prosta myśl, nawet na podstawie tego co Ci powiedziałem, że dzisiaj coś zjadłeś, już jesteś lepszy od 80% ludzi na świecie. „Jestem bogaty.” Już sobie możesz tak myśleć i to tworzy ten portal, tworzy to wyobrażenie twoje, że Ty idziesz i masz przed sobą ramę, w której jest obraz z wyobrażeniem Ciebie jako bogatej osoby, bo zjadłeś, bo masz gdzie mieszkać, bo masz internet, bo masz komputer, bo masz telefon.

Więc zacznij od tego, żeby nauczyć się być wdzięcznym i pierwsze ćwiczenie jakie możesz zrobić, żeby zatrzymać ten krąg, który do tej pory nakręca te twoje myśli w twojej głowie, to jest siąść sobie dzisiaj przy komputerze, przy kartce i wypisz wszystkie rzeczy, wypisz 150 punktów, za co jesteś wdzięczny. Ja mogę być wdzięczny teraz za to, że jestem w Krakowie, piękny widok za mną, mogę mówić, jestem zdrowy, mam ręce, mam oczy, wszystko jest u mnie na swoim miejscu, mam widocznie jakiś dar, że potrafię Ci przekazać jakąś wiedzę, potrafię ją zebrać, potrafię ją przekazać, potrafię przyciągnąć tysiące osób i ja za to jestem wdzięczny. A Ty pomyśl sobie o tych wszystkich rzeczach, które do tej pory się wydarzyły w twoim życiu i właśnie rozpisz każdą z tych rzeczy, jako swoją wdzięczność.

Mało tego, dopisuj do tej listy codziennie 5 rzeczy, za które jesteś wdzięczny, co Cię dzisiaj spotkało. Zjadłeś obiad dobry, spotkałeś kogoś znajomego, było piękne słońce, jesteś za to wdzięczny. Oddychałeś – masz możliwość oddychania, ile jest ludzi, którzy leżą gdzieś tam w szpitalu, na podtrzymaniu na respiratorze, bo nie mogą po prostu oddychać, a Ty możesz, więc bądź wdzięczny za tak drobne rzeczy, w ten sposób odkręcisz tę negatywną spiralę, która powoduje negatywne myśli w twojej głowie i to wszystko potem przyciąga całą masę innych negatywnych spraw.

Kolejną szybką rzeczą, jaką możesz zrobić natychmiast, to jest kwestia kontrolowania swojego oddechu. Może jak znajdę link, to wkleję tutaj u góry jak się pokaże, to kliknij sobie, obejrzyj na temat oddychania. Jak oddychanie wpływa na to, żeby Cię odstresować? Jest to po prostu kwestia uspokojenia oddechu, bo w momencie, kiedy jesteś zestresowany, właśnie kiedy krew odpływa do twoich kończyn, zaczynasz też automatycznie szybciej oddychać, więc jak Ty świadomie uspokoisz oddech, głęboki wdech, zatrzymanie troszkę, głęboki wydech, to twoje ciało się automatycznie też uspokoi, więc rób sobie tego typu ćwiczenia.

I trzecia sprawa jest związana, może to zabrzmieć dla Ciebie troszkę zabawnie, ale przetestuj to sobie. W miejscu gdzie pracujesz umieść sobie lustro, takie żeby siebie widzieć. Nie po to, żeby tam nie wiem, poprawiać sobie urodę, w przypadku Pań, tylko żeby w momencie, kiedy popatrzysz na to lustro, powiedzieć sobie coś miłego. Nawet te rzeczy związane z wdzięcznością, które wypisałeś wcześniej, możesz sobie popatrzeć na siebie i sobie pomyśl po prostu „Fajny koleś z Ciebie, lubię Cię!”

Możesz sobie powiedzieć „Kocham Cię!” Możesz nawet zrobić coś tak szalonego i pocałować się w rękę i powiedzieć „Kocham Cię (twoje imię)”. Jak robisz tego typu rzeczy, to komórki w twoim ciele zaczynają inaczej reagować. Jak zaczynają inaczej reagować, to stres odpływa, pojawia się radość życia, a za pojawieniem się radości życia idą konsekwencje w postaci automatycznej czy to poprawy stosunków z otoczeniem, czy to poprawy twoich zarobków, poprawienia twojego myślenia, więc jeśli teraz nabrałeś długi, inflacja poszła niesamowicie w górę, znajdziesz pomysł, co by tu zrobić, żeby temat rozwiązać.

Więc postaw sobie tak lustro, żebyś po prostu mógł sobie powiedzieć coś miłego, ale nie mów na zasadzie „Nie jestem dzisiaj gruby.” Bo to nie zadziała, to jest tak, jakbym Ci powiedział „Nie wyobrażaj sobie, że za mną jest różowy słoń, nie wyobrażaj sobie w ogóle, że tu jest różowy słoń.” Jak Ci powiem, żebyś sobie nie wyobrażał różowego słonia, to musisz najpierw zwizualizować tego słonia różowego, żeby potem sobie pomyśleć, że masz o nim nie myśleć, ale przez ułamek sekundy on się pojawi.

Więc jak Ty chcesz sobie powiedzieć „Nie chcę więcej palić, nie chcę więcej pić, nie chcę więcej narzekać.” To tak nie zadziała, mów sobie konkretnie co chcesz, a nie czego nie chcesz. I sytuacja po prostu rozwali nie tylko twój umysł na takiej zasadzie, że się przestawi na pozytywne tory myślenia, ale rozwali dosłownie twoje otoczenie, które będzie patrzeć na Ciebie i nie będzie Cię poznawać i zobaczysz, że bardzo szybko zaczną napływać do twojego życia dobre rzeczy.

Jeśli do tej pory miałeś mniejsze albo większe problemy ze zdrowiem, to zaczną one po prostu znikać przez samo twoje myślenie.

Dziękuję bardzo, hej!

{ 0 comments }

Hej, umysł milionera, umysł osoby, która osiąga duże sukcesy.

Co takiego musi być w twojej głowie, żebyś był czy to genialnym sportowcem, czy to genialnym biznesmenem?

Jak popatrzeć na listę najbogatszych ludzi na świecie, bardzo łatwo można wychwycić tego typu rzeczy, bo po prostu się powtarzają. Zaraz Ci pokażę te listy, listę najbogatszych Polaków, listę najbogatszych ludzi na świcie. Podobnie jest ze sportowcami. Mamy u nas kilku mistrzów w Polsce, mamy dostęp do informacji na temat mistrzów na zachodzie, więc ta wiedza jest zebrana.

Najważniejsze to jest kwestia przebojowości.

Tak, jest to kwestia przebojowości, bo jeśli tobie się nie chce, a nie chce Ci się, bo nie masz powodu, nie masz odpowiedniego „Dlaczego”. Dlaczego masz być osobą sukcesu, dlaczego miałbyś być osobą, która zarabia bardzo duże pieniądze?

Jeśli niema w twojej głowie wizji, albo na siebie, albo na ludzi wokół Ciebie, to jesteś zwykłym, przeciętnym zjadaczem chleba, bo zadowala Cię to, co masz. A w momencie, kiedy pojawiają się jakieś problemy, no to ponieważ niema wielkich wizji, niema dążenia do celu, to się albo poddajesz, albo zajmujesz się czymś zupełnie innym. I szybko spójrzmy na listę najbogatszych Polaków może na początek.

Mamy tak:

Na pierwszym miejscu Zygmunt Solorz, Pan, który dorobił się od zera, sprzedawał w ogóle na początku znicze na cmentarzu, takie były jego początki.

Mamy Tomasza Biernackiego, czyli właściciela sieci Dino, o tym Panu akurat nie za wiele jest informacji, bo skrzętnie to ukrywa.

Michał Sołowow, dopiero na trzecim miejscu, to też ciekawe.

To są osoby najbogatsze za 2021 rok, według tygodnika Wprost, więc być może jest tam ktoś, kogo tutaj nie ujęli, bo są też takie osoby, które skrzętnie chowają się, żeby przypadkiem nie trafiły na tę listę, wiadomo, kwestie bezpieczeństwa, albo inne sprawy biznesowe.

Dominika Kulczyk i Sebastian Kulczyk, widzisz, dopiero 4 i 5 miejsce, mamy osoby, które majątek odziedziczyły.

Mamy Piotra Szulczewskiego, to jest chyba ten Pan, który zrobił portal e-commerce Wish w Stanach Zjednoczonych.

Jerzy Starak.

Łukasz Nosek to jest ciekawa postać i to, że jest wpisany na listę Wprost, to też jest ciekawe, bo bardzo dawno temu wyjechał do Stanów Zjednoczonych i tam z Elonem Muskiem najpierw w PayPal’u, a potem w SpaceX tworzy projekty, jest współwłaścicielem, ma tam udziały, jest na 8. miejscu.

Potem są Juroszkowie, to są zdaje się Panowie, którzy mają firmę budowlaną z Cieszyna chyba.

I Rafał Brzoska udziela się w mediach, więc myślę, że wiesz, kim on jest.

I jak popatrzysz na historię każdego z nich, za każdym z nich idzie widzisz duży cel, zrobienie czegoś wielkiego.

Sieć Dino. Od jednego sklepu sieć teraz, dobrze nie wiem czy oni są więksi od Biedronki, ale przepotężna sieć generująca jak widzisz, temu Panu to, że jest… No z Zygmuntem Solorzem tam niewielkie różnice są, bo to jest 13,5mld zł, a tam jest 13,6mld zł.

To i tak w ogóle kwota niewyobrażalna 13 miliardów, że ktoś potrafił zgromadzić, ale spokojnie, to jest też tak, że oni nie mają tych pieniędzy na koncie, tylko na tyle jest wyceniana ich firma. Gdyby tę firmę chcieli sprzedać na giełdzie akcje, no to by tyle nie uzyskali, niemniej ranking na jakiejś podstawie jest tworzony.

Jak popatrzysz na listę…

Ale zanim prześledzimy listę na zachodzie, to druga cecha, która łączy osoby sukcesu, łączy milionerów, miliarderów.

Jest to nastawienie na ciągły rozwój.

Ja nie mówię tutaj o tym, że oni chodzą od jednej szkoły do drugiej, bo nie. Na początku na pewno szukają wiedzy, rozwijają się, czytają książki, a nawet jeśli nie czytają książek, to dbają o swoje kontakty towarzyskie, więc dbają o to, żeby poznawać nowych ludzi. Ciągły rozwój. Oni nie siedzą na kanapie i nie czekają na to, że im spadnie z nieba. Oni nie czekają na to, że np. rząd im „da” 500+ i dzięki temu się wzbogacą.

To jest nastawienie na ciągły rozwój. To widzisz, jak ktoś ma już duża firmę, to i tak myśli na temat rozwoju tej firmy, bo myśli na temat tego, jakich zatrudnić lepszych menadżerów, jakich zatrudnić lepszych pracowników, jak tu wejść na nowe rynki, jak to znaleźć ludzi, którzy znajdą odpowiednie produkty, żeby ta firma rosła.

Przecież nawet Steve Jobs to nie jest tak, że on stworzył iPhone’a, on miał właśnie wizję, to co powiedziałem w pierwszym punkcie, miał wizję, miał ideę, żeby zrobić coś wielkiego. I miał do tego zatrudnionych ludzi, to nie jest tak, że on siedział i wynajdywał, co to ma być zrobione, niemniej po tym, jak pojeździł sobie po rozmaitych targach, pospotykał rozmaitych ludzi, zobaczył, że są tego typu urządzenia, gdzie tu jest taki system dotykowy, tutaj jest telefon…

I pomyślał jakby z tego zrobić jedno?

I wziął do tego ludzi, zapłacił im pieniądze, żeby oni to dla niego wynaleźli. Więc widzisz, to jest nastawienie na rozwój.

Co Ty robisz jak wstałeś dzisiaj? Czy myślałeś o tym, co by tu zrobić, żebyś dzisiaj był lepszy jak byłeś wczoraj? Czy miałeś w ogóle taką ideę czy nie? Czy po prostu kolejny dzień, idę do roboty, robię swoje, wrócę, obejrzę sobie jakiś serial, albo siądę sobie przy grze komputerowej.

Więc widzisz, to jest zasadnicza różnica między osobami, które osiągają duże sukcesy, a które tych sukcesów nie mają.

I teraz bardzo ważna rzecz, dzisiaj podam Ci w sumie 8 takich najważniejszych cech, przy czym podam Ci 4 cechy tutaj na YouTube, a kolejne 4 cechy będą dostępne tylko i wyłącznie dla osób, które wejdą na ten link pod spodem i tam będzie dalszy ciąg nagrania, więc jeśli chcesz usłyszeć wszystkie te cechy, to pod spodem jest link do całego nagrania.

Popatrzmy teraz na listę najbogatszych ludzi na świecie, ja to nagrywam 7 czerwca, jest to lista z 7 czerwca i mamy tak:

Elon Musk no to wszędzie o nim, myślę, że niema osoby, która by o nim nie słyszała. Tak, ma niesamowitą przebojowość, ma niesamowitą wizję, a propos pierwszego punktu.

A propos drugiego punktu, kwestia ciągłego rozwoju, nawet dzisiaj czytałem informację, że pokazał jakiś nowy typ statku kosmicznego, więc non-stop ciśnie swoich pracowników, ciśnie swoje firmy po to, żeby szukali nowych rozwiązań.

Można o nim powiedzieć wiele złych rzeczy, niemniej zrobił też dużo bardzo dobrych rzeczy, które zrewolucjonizowały świat. Ok, to nie jest też tak, że on stworzył PayPal’a, że on stworzył Teslę. On te firmy tak naprawdę kupił, albo miał po prostu tam udziały, ale na tyle wpływa na tych swoich ludzi, na te swoje firmy, że tworzą wielkie rzeczy i Pan jest dzisiaj najbogatszym człowiekiem na świecie.

Mamy Jeffa Bezosa, który stworzył, no zaczynał od księgarni i w ogóle Bezos jest o tyle ciekawy, że w momencie, kiedy pracował jako konsultant, gdzie zarabiał bardzo duże pieniądze, zobaczył raport, z którego wynikało, że książki przez internet dadzą chyba $2mld zysku, że taki to jest potencjał, więc wszedł w to. Zrezygnował z dobrze płatnej pracy i założył firmę. Ok zajęło mu to sporo czasu, niemniej ta firma na dzień dzisiejszy, w ogóle jego wartość $149mld, to w ogóle w głowie się nie mieści.

Mamy tak, Billa Gatesa, historia znana.

Warren Buffet też.

Larry Page.

Sergey Brin.

Mukesh Ambani.

Te wszystkie pierwsze 10 osób…

11. Carlos Slim.

Mark Zuckerberg.

Dopiero na 16. miejscu jest Jim Walton, Rob Walton, czyli synowie Sama Waltona, który stworzył sieć Walmart. Też miał wizję, mówię o ojcu, czyli o Samie Waltonie, który stworzył Walmarta, miał wizję, żeby w małych miejscowościach ludzie mieli dostęp do sklepów, gdzie będą tanio mogli kupować produkty i zawojował w ten sposób całe Stany Zjednoczone, w Stanach Zjednoczonych sieć numer jeden, jeśli chodzi o sprzedaż.

Za każdą z tych osób stoi ich właśnie ciągły rozwój, ciągłe myślenie, jak to zrobić, żeby ta firma była lepsza. Jeśli chodzi o Sama Waltona, to co on robił, to było absolutnie niesamowite, jeździł, a raczej już latał od jednego sklepu do drugiego, nie swojego, ale konkurencyjnego, dokładnie tak samo było jak gdzieś jeździł po świecie i dosłownie z miarką, z linijką podchodził do półek, sprawdzał jakie są przejścia w sklepie, zastanawiał się, jak to jest…

On jako główny szef, wtedy już był miliarderem, Był najbogatszym człowiekiem w USA, potrafił jeździć z miarką po sklepach, żeby sprawdzać, jak to się dzieje, że w danym sklepie jest lepsza sprzedaż jak u niego, co tam takiego jest, czy to jest kwestia kolorów, czy to jest kwestia ułożenia towarów, w jaki sposób to jest ułożone, czy to jest kwestia obsługi klienta.

Co takiego sprawia, że w tym sklepie jest rewelacyjna sprzedaż?

Nawet raz został w Brazylii za to aresztowany, bo jak ludzie zobaczyli, że on tam z miarką coś tam chodzi, zadzwonili na policję, coś tu jest podejrzanego i musiał go potem prawnik wyciągać z aresztu. Jak u Ciebie to wygląda, ciągłe nastawienie na rozwój?

Ja nie mówię tu nawet o tym, żebyś codziennie czytał książki, bo to jest kwestia na przykład szukania tego typu filmów jak ten, gdzie pokazuję Ci, co takiego musisz zrobić, żeby twoja głowa pracowała inaczej. Jak już siedzisz na Netflixie, to tam nie tylko są seriale, ale są filmy na temat właśnie pracy mózgu, na temat tego, jak ludzie, którzy osiągają duże sukcesy, co oni takiego zrobili, że te sukcesy osiągają, więc niekoniecznie musisz oglądać seriale, ale jest to kwestia twojego nastawienia na rozwój, żeby być lepszym.

Czy to sobie zrobisz dzisiaj te 100 pompek, czy nauczysz się troszkę języka obcego, chodzi o to, że wstaniesz jutro i żebyś był odrobinę lepszy jak jesteś dzisiaj, a jak do tego dołożysz tę przebojowość, dołożysz to, żeby mieć ten wielki cel, żeby mieć tę wielką wizję i za wszelką…

No dobra, może nie za wszelką cenę, bo to nie chodzi o to, żeby robić to po trupach, ale żeby stawać się jak najlepszą wersją siebie. I im większe będziesz mieć „Dlaczego”, im bardziej będziesz do tego dążyć, to będziesz po prostu rósł, będzie rosło też twoje otoczenie, bo będą widzieć twój przykład, być może ich porwiesz za sobą i stworzycie…

Widzisz, to że powstała firma Apple i była tak duża, to była kwestia po prostu założyciela, który miał taką charyzmę w sobie, że potrafił porwać za sobą ludzi. Ale widzisz, tego też można się nauczyć, bo to są techniki pracy tak naprawdę nad swoim charakterem, nad swoją osobowością i jakikolwiek dzisiaj jesteś, za tydzień, za dwa, za trzy tygodnie, za miesiąc, może zajmie Ci to 5 lat, żeby być osobą charyzmatyczną, ale są programy na to, są techniki, są psychologowie, którzy mogą Cię poprowadzić od punktu A do punktu B.

Więc jeśli naprawdę będzie Ci na tym zależeć, czyli masz dużą wizję kim Ty chcesz być w życiu, to jesteś w stanie to osiągnąć.

I teraz jest trzecia, niezwykle istotna sprawa, to jest właśnie umiejętność pokonywania przeszkód, bo zawsze będzie tak, że będą problemy, coś się będzie sypać. I jeśli Ty uznasz, że przegrałeś bitwę, więc tym samym wszystko się posypało, no to nie osiągniesz w życiu sukcesu. To musi być takie twoje nastawienie, że jedna przegrana bitwa nie oznacza przegranej wojny.

A wojna dla Ciebie to powinien być cały czas mieć wizję, mieć wyobrażenie tego, gdzie Ty chcesz być, do czego Ty chcesz dojść, co Ty takiego chcesz robić w życiu. Ja mam nawet taką teorię, że świat specjalnie będzie Ci podkładał rozmaite problemy, ja bym to nazwał „wyzwania”, czy Ty sobie poradzisz, czy Ty zasługujesz na to, żeby dojść na ten poziom, w którym chcesz być.

Dokładnie tak samo jest ze sportowcami, bo przytrafiają im się kontuzje, przytrafiają im się rozmaite dziwne sytuacje, gdzie sędziowie będą przeciwko nim i nie będą robić… Będą właśnie sypać im kłody pod nogi. Jak Ty na to będziesz reagować? Czy się poddasz, „A nie, tego się nie da…” Czy zaweźmiesz się i „A jednak ja wam pokażę jak to się robi!”

Czwarta rzecz w przypadku osób, które osiągają sukcesy biznesowe, to jest to, żeby ten biznes w ogóle posiadać, to jest absolutna podstawa, co takiego zrobić, żeby być osobą sukcesu. Jeśli będziesz pracownikiem etatowym, ok, być może jedna osoba pośród stu milionów będzie w stanie być milionerem, czy bardzo bogatą osobą, bo jeśli pracuje na przykład w Amazonie na bardzo wysokim stanowisku kierowniczym, dostała też pakiet akcji, to wtedy ma na to szansę, jeśli zostałeś dyrektorem BMW, albo dyrektorem Mercedesa, to też będziesz zarabiać całkiem nieźle.

Ale żeby dostać tego typu etat, to po pierwsze musisz ze 20 lat pracować w takiej firmie, po drugie musisz mieć całą masę rozmaitych znajomych „pleców”, którzy Cię tam wypchną na górę, to nie są takie proste sprawy. O wiele prościej jest zostać Ci właścicielem biznesu, nawet jeśli ten biznes upadnie, to możesz otworzyć drugi.

Słuchaj, jak kiedyś było robione badanie, do telewizji w USA zaproszono chyba 34 milionerów i pytano ich właśnie, co takiego sprawiło, że oni osiągnęli sukces, jak to się stało, że zostali milionerami. I prowadzący zapytał ich o to, ile razy każdy z nich zbankrutował. Jak potem podliczyli średnią, okazało się, że zanim oni zostali milionerami, to każdy z nich średnio zbankrutował 17 razy.

Więc jeśli Ty 5 lat temu, 10 lat temu otworzyłeś jakiś biznes i coś Ci nie wypaliło, słuchaj, to nic nie znaczy, to jest kwestia tego, żebyś starał się, próbował od nowa. Powtarzam, cel, wizja, która jest przed tobą, do której będziesz dążyć, która będzie Cię nakręcać. Jeśli nie wiesz, co to ma być, to możesz podpatrzeć, co robili do tej pory najwięksi na świecie.

Nawet możemy jeszcze raz przejrzeć tę listę najbogatszych ludzi na świecie:

Elon Musk, jego wizja to to, że skolonizujemy Marsa.

Jeff Bezos – stworzenie największego sklepu na świecie, już to stworzył, mało tego, zrobił do tego to, że wysyła teraz ludzi też w kosmos jako podróże turystyczne, żeby sobie polecieć w kosmos. To jest jego firma.

Bernard Arnault – torebki dla kobiet, kosmetyki, tego typu rzeczy, jakoś mnie to nie pociągało, więc się nie interesowałem jego dążeniami, jego pragnieniami.

Bill Gates – przez sprawy związane z wirusem bardzo ciemna postać, więc sobie pominiemy.

Warren Buffet – to jest w ogóle też ciekawa postać, ile razy on zbankrutował, dopiero jak miał chyba 42 albo 43 lata, tak naprawdę wziął się wtedy porządnie za swój biznes, niemniej pierwsze kroki robił jak był nastolatkiem, gdzie szukał wiedzy właśnie na temat inwestowania.

Larry Page – stworzył przeogromną firmę, dobrze nie dotarłem, albo nie interesowałem się aż tak tym, co on robi, więc może Ty napiszesz w komentarzu jakie były jego dążenia.

Larry Ellison – czyli mamy tutaj z Google, to aż dziwne, że dopiero jest na 11. miejscu.

Mark Zuckerberg na 13. miejscu – były najmłodszy miliarder, teraz i tak jest najmłodszym na liście miliarderów. Ale popatrz też na Marka Zuckerberga, wiem, że wiele osób go nienawidzi, wiele osób go kocha, ale Mark Zuckerberg jak żył jeszcze Steve Jobs, jeździł do niego, męczył go, żeby mu powiedział jak to się robi,

„Steve jak Ty to zrobiłeś, że stworzyłeś taką potężną firmę, że twoje produkty są tak rozpoznawalne, firma jest tak kochana?!”

I jeździł, spotykali się, rozmawiali i ten mu po prostu zaczął to opowiadać, więc widzisz, dążenie do wiedzy. Te wszystkie punkty, które do tej pory Ci powiedziałem, to wszystko się non-stop powiela.

Pozostałe 4 punkty powtarzam, będą dostępne w nagraniu poniżej, więc kliknij na ten link i wyślę Ci dostęp. Niestety nie cała wiedza jest dostępna na YouTube za darmo.

Jak Ci się ten film spodobał, nawet możesz dać like’a, możesz przekazać innym, żeby im dać do myślenia, skąd się biorą sukcesy, skąd się biorą ludzie sukcesu, skąd się biorą milionerzy. To nie wypada po prostu jak Filip z konopi, tylko za tym idzie cała masa cech charakteru, nad którymi się pracuje.

Tak, bo do każdej z tych cech jesteś w stanie dojść!

Nieważne, że dziś jesteś tutaj, to gdzie będziesz za miesiąc, za rok, za 10 lat, to jest wszystko w twoich rękach mój drogi, moja droga!

Więc czas wziąć się za siebie!

Dziękuję!

{ 0 comments }

Lamborghini EVO – Najlepszy Supercar?

Myślę, że nie musze nic mówić, wystarczy, że popatrzysz na moją twarz. Ten samochód to jest najlepsze, jak dla mnie, co jeździ w tym momencie w Supercar Clubie.

Ten samochód to jest cudeńko!

To jest Evo, Huracan, jest głośny, jest niebezpieczny, jest szybki, hamuje genialnie, skręca genialnie, to jest samochód sportowy! Popatrz, co tu się dzieje.

Co tu się dzieje?! Odlot!

Jeśli miałbym mówić o esencji jazdy sportowej, o wyczynie, ale przede wszystkim – przyjemności z jazdy, ten samochód jest genialny! Oczywiście jak zwykle jakieś Ferrari nam zagradza drogę. Sama radość! Spadł teraz trochę deszczyk, ale samochód klei się do drogi. W ogóle chyba pada deszcz, ale my tego nie czujemy, bo jedziemy dość szybko, ale leje już konkretnie, zaraz trzeba będzie…

No bo przy tej prędkości, to już nam zacznie, o już na nas pada…

Właśnie zaczął padać deszcz, nie tak padać, ale lać, dach udało się złożyć, ale dzięki temu jest trochę ciszej, więc może będzie słychać co mówię. Więc powtórzę jeszcze raz, samochód jest cudowny! Dzięki temu jeszcze, że ma napęd na 4 koła, w takich warunkach można się nim bezpiecznie, no bo 4 koła robią robotę. Ale przede wszystkim dźwięk tego silnika, dźwięk wydechu, Który jest oryginalny, nie jest jakoś tam…

Widzisz, w Ferrari musi być dokupiony specjalny wydech, żeby on cokolwiek brzmiał, ale nie brzmi. To jest samochód bez turbiny, naturalny, V10. No po prostu dla mnie sam zachwyt, ale cieszy mnie przede wszystkim to, że ludzie są w stanie zrobić tego rodzaju cacka, które potrafią dać tyle przyjemności.

Więc mój drogi, moja droga, po to się zarabia pieniądze, żeby chociażby móc przeżyć tego rodzaju emocje, żeby pojeździć sobie takimi samochodami, bo to nie jest tak, że to jest tylko dla nielicznych, ale jeśli się będziesz starał, będziesz dążyć do tego, będziesz mógł jeździć takimi samochodami. Myślałem, że 911 jeździ super, ale to jest…

Nie wiem czy to kwestia tego dźwięku, czy to, jak to się prowadzi, ale coś pięknego!

Naprawdę coś pięknego…

Ten samochód hamuje w miejscu, ten samochód zachowuje się jak samochód torowy. Jeśli kiedykolwiek jeździłeś po torze i wiesz o czym mowa i chcesz mieć podobne wrażenia z jazdy na ulicy, na drodze, w sensie zachowania samochodu i to ma homologację drogową, to to jest właśnie to czego potrzebujesz. Dobrze, damy mu po prostu na sport, bo za dużo hałasu mamy.

I do tego na zewnątrz bardzo ładny, wewnątrz super się tutaj siedzi, tutaj jest alcantara, która jest również na fotelu, we wnętrzu jest dużo elementów z alcantary. Więc ten samochód w porównaniu do Aventadora, na zewnątrz nie wygląda tak ładnie, ale w środku wygląda o wiele lepiej od Aventadora.

Spalanie właśnie sprawdziłem, wychodzi 28,2L/100km przy naprawdę konkretnej jeździe, więc wydaje mi się, że jak na emocje, których dostarcza, nie jest tak źle. Przypomnę Ci, jeśli nie oglądałeś moich starszych filmów, jak miałem jeden samochód torowy, to on palił 100L/100km…

Na małych uliczkach, na wąskich uliczkach, gdzie jeszcze jest pełno „leżących policjantów”, poruszanie się tego typu samochodami nie jest może najwygodniejsze, ale są fantastyczne reakcje ludzi, bo na przykład dzisiaj mieliśmy sytuację, gdzie taka babuszka, babcia, stanęła i wiwatowała i brawo biła, że jadą takie samochody, więc mieszkańcy są naprawdę przyjaźni, cieszą się, że my się cieszymy.

Trójeczka i zakręcik, no po prostu połyka, pięknie to idzie.

Pojeździłem po suchym, pojeździłem po mokrym – rewelacja! Niema wielkiej różnicy dla tego samochodu.

Oczywiście słuchaj, te wszystkie rzeczy, które ja Ci opowiadam, to pamiętaj, że po pierwsze jeździłem całą masą ilości samochodów, wygrałem parę razy Power Stage Bednary, mam wicemistrzostwo Polski w wyścigach samochodowych, więc ja powiedzmy troszkę więcej ogarniam samochody jak przeciętny śmiertelnik, więc być może moje opinie nijak się mają do twojego poczucia tego, do czego samochód może służyć, ale z obowiązku tego, co tu teraz robię, z mojej perspektywy opowiadam Ci, który według mnie samochód jest najlepszy i dlaczego.

Parametry techniczne: 640KM, to jest tyle ile w topowej wersji Huracan Performante, a to zrobiono w tym momencie w Evo. Silnik jest taki jak w Audi R8, poza tym, poza tym, bo to jest 5,2L V10. Przyspieszenie producent podaje 2,9s do 100km/h. Waga jest bardzo niska – 1422kg, więc w porównaniu do R8, która waży 1695kg, a to 1422kg, załóż sobie na…

Załóż sobie na plecy 200-250kg i zobaczysz jaka jest różnica, a w przypadku samochodu jest to przepaść, więc naprawdę w odczuciu jazdy jest przepaść.

Mogę powiedzieć jak to Włosi: Magnifique, tutto bene!

Odrobina danych technicznych: Inne są dla wersji Spider, czyli ta, którą my jedziemy, bo jest po prostu cięższy, ten wazy 1509kg, jak jest wersja z twardym dachem, waży tylko 1422kg, więc naprawdę niezwykle lekki. Wersja Coupé ma 2,9s do 100km/h, ten z racji tego, że jest troszkę cięższy, ma 3,5s, ale do 200km/h ma tylko 6,1s chyba dokładnie, ale to po prostu czuć, naprawdę to czuć, jak to się zbiera.

Bardzo szybko otwiera się dach, bo to jest też kwestia tam 17s. Samochody te cenowo zaczynają się od 175.000€, w praktyce to jest, jak doda się w Polsce akcyzę, doda się VAT, to cena wychodzi od 1.500.000zł za Coupé, do tam w granicach 1,75mln zł plus, za wersję z otwieranym dachem.

Czy warto?

Tak, niekoniecznie rejestrując w Polsce, bo w Polsce doliczą Ci właśnie akcyzę – 18,6%, VAT – 23% i to VAT, który nie odliczasz sobie w Polsce. Jak to zarejestrujesz na Niemcy czy na Czechy to masz 43% tańszy samochód…

Więc jeśli wiesz…

No niestety, podatki w Polsce tak wyglądają, rząd ma przeświadczenie, że przedsiębiorcy to złodzieje, więc trzeba ich łupić.

Ale chyba sobie taki kupię!

Element, który dla mnie jest bardzo ważny, bo spędzam z nim dużo czasu, czyli kierownica. Ta jest taka troszkę kwadratowa, można by powiedzieć, wyłożona alcantarą, więc ręce się nie ślizgają, w dotyku powiem Ci, że lepsza według mnie była w Ferrari, bo w Ferrari był jeszcze lepszy uchwyt, tutaj można było tak fajnie złapać od spodu palcami, niemniej jest ok.

W Ferrari jest fajne to, że jest u góry ten wyświetlacz, który pokazuje jeszcze obroty. Tu jest bardzo proste przełączanie pomiędzy trybem Strada, zresztą słyszysz, teraz jadę w trybie Strada, Sport – zupełnie inne basy, Corsa, na której nie słyszę teraz przy 2500obr/min różnicy, ale całym samochodem bardzo prosto można nawigować właśnie z poziomu kierownicy, a te wszystkie dodatkowe rzeczy, są tak naprawdę mało istotne w tym samochodzie.

Trzeba się przyzwyczaić do kierunkowskazów, bo wszystko się dzieje pod lewą ręką i to jest kwestia przyzwyczajenia, zresztą Ferrari tak samo inaczej jak w normalnym samochodzie zmienia się kierunkowskazy, to też jest po prostu kwestia do przyzwyczajenia.

Bardzo fajne są te łopatki, bo są takie długie, one są na sztywno przymocowane do kolumny kierownicy i w momencie, kiedy się tutaj kręci jakieś ostre zakręty, to ręce zawsze wiedzą gdzie trafić, żeby ten bieg zmienić. Jeśli chodzi o wizualnie właśnie to, że jest to taki carbon, ale taki, no nie podoba mi się, tak wygląda, jakby był plastik, który jest brudny. A podejrzewam, że to kosztowało sporo funduszy, więc ja bym po prostu tego nie kupił.

Ale widzisz, w momencie, kiedy z tobą rozmawiałem, kilkanaście sekund i szybko otworzył się dach, tutaj ludzie okoliczni siedzą w kafejkach i patrzą na atrakcje jakie im dostarczyliśmy właśnie, że ściągamy dachy. No powiem Ci, jednak ma urok to, że jest kabriolet, ja nigdy nie przepadałem za kabrioletami, ale w tych warunkach…

Ryk silnika słychać zupełnie inaczej, powietrze, które tutaj jest we Włoszech w górach w Toskanii, no jest to zupełnie inna jakość jazdy.

Ale widzisz, to jest kwestia taka, czy ten samochód będziesz miał w Polsce, czy go będziesz mieć za granicą. Bo w Polsce kabriolet – no nie jestem pewien…

Ale zawsze można zapakować się w samochód i wyjechać do Włoch!

Jest pięknie! Tutto Bene!

{ 0 comments }

Hej, temat niestety dosyć przykry, bo widzisz, co się dzieje na stacjach paliw, widzisz, co się dzieje w sklepach, potężna inflacja, paliwo powyżej 8zł.

Co się dzieje?

Więc wytłumaczę Ci dzisiaj, co się dzieje, dlaczego tak się dzieje, a ważniejsze jest to, że powiem Ci na koniec, co Ty z tym możesz tak naprawdę zrobić.

Pierwsza sprawa jeśli chodzi o konsekwencje tego i dlaczego tak mnie to też zszokowało, dlatego robię ten filmik. Wczoraj idę sobie do fryzjera, w mieście Dębicy, gdzie od 30 lat wiem, gdzie są jakie sklepy i na przestrzeni 300m zobaczyłem, że 3 sklepy, które tam działy od 30 lat, są zamknięte, zlikwidowane i miejsce do wynajęcia. Super lokalizacja, jeden sklep rowerowy, jeden obuwniczy, jeden jakiś tam z wszystkim i niczym – zniknęły.

Jak to się stało?!

Ano właśnie tak to się stało, że niestety w państwie naszym jest tak, że… Wytłumaczę Ci, jak państwo nas niestety okrada, nazywajmy rzeczy po imieniu. Pocieszę Cię, to czy to jest ta partia polityczna, czy będzie potem kolejna, będą nas też okradać i też Ci wytłumaczę dziś dlaczego to tak działa.

Ważniejsze jest to, co z tym zrobić, żeby tak naprawdę się tym za bardzo nie przejmować?

Bo jak idziesz do sklepu, albo jedziesz na stację benzynową, to może Ci się scyzoryk w kieszeni otwiera. Więc tak, pierwsza sprawa związana z cenami ropy. Jak nas państwo buja? Zobacz, to jest wykres cen ropy od ponad 20 lat. Obecnie rząd tłumaczy to tak, że ceny są wysokie, ponieważ są zakłócone dostawy, zakłócony jest łańcuch dostaw w związku z sytuacją za wschodnią granicą i dlatego podnoszą ceny. I tłumacza cenami ropy, tłumaczą całą masą innych rzeczy.

Popatrzmy sobie najpierw na jedną sprawę. Obowiązkowe ustawowe zapasy paliwa w Polsce są takie, że nawet gdyby nie przypływało żadne paliwo rurociągiem, beczkowozem, czymkolwiek, do Polski, to przez półtora roku, tak, przez półtora roku całe państwo nasze może funkcjonować z paliwa, które mamy zmagazynowane.

Przez półtora roku!

Więc żadne łańcuchy dostaw, żadne tak naprawdę ceny paliwa jakie są, ropy naftowej, nie mają w pływu na to, co już jest. Więc to, co teraz robi tak naprawdę największa firma w Polsce, to z cen paliw, które kupili przed wojną wywalili marżę, a zaraz Ci powiem dlaczego wywalili, jak to tłumacza, wywalili marżę maksymalnie ile się da, po to, żeby tak naprawdę nas złoić.

Po co nas złoić?

No widzisz, idą wybory, więc potrzebne są pieniądze państwowej firmie na to, żeby finansować potem odpowiednie rzeczy. Ale ok, popatrzmy jeszcze na tłumaczenia rządowe, że ceny ropy są wysokie i w związku z tym są wysokie ceny paliwa. Popatrz, to jest aktualne, a ja to nagrywam 3 czerwca, jest godzina 15:50 i teraz dokładnie w tym momencie ropa kosztuje $117 za baryłkę, a jak popatrzysz tutaj, najwyżej cena była $139, 2 czerwca 2008 roku, czyli to był rok potężnego kryzysu, który wybuchł na zachodzie, upadały wtedy banki, cuda się działy, ale to mamy ten rok.

Wtedy cena w Polsce nie wynosiła 8zł tak jak teraz, nawet nie 7zł, nawet nie 6zł…

Popatrz, co się potem działo, potem ta cena spadła i w zasadzie tutaj mamy od 2010 do 2014, przez 4 lata ok, były wahania tej ceny, ale to mniej więcej było widzisz w przedziale i trzymało się mniej więcej w okolicy $100 powiedzmy i tak możemy liczyć. Więc jeśli teraz jest $117 i cena jest wywalona na 8zł, to ewidentnie to nie jest kwestia ceny baryłki ropy. Powtarzam, są zapasy na półtora roku, mało tego, tych zapasów jest tak dużo, że te zapasy za darmo były wysyłane na Ukrainę.

Za darmo powtarzam!

Paliwo z Polski było wysyłane na Ukrainę, więc my tak naprawdę sponsorowaliśmy wojnę tam, żebyś miał świadomość tego, bo tak, z twoich pieniędzy to było. Ok, to myślę, że już Ci wyjaśniłem, że cena ropy tutaj niewiele ma znaczenia. Tak jeszcze można sobie tutaj popatrzeć, jest dynamika notowań, w przeciągu tygodnia cena wzrosła o 1%, z czego jak mnie nie było w Polsce teraz z 2 tygodnie, popatrz, w przeciągu miesiąca poszła o 8%, a ceny paliw poszły o o wiele więcej.

Wczoraj jechałem, była cena Pb95 za jakoś 7zł, a jak wracałem, to już była o 1zł wyższa cena. I teraz popatrzmy dalej. Popatrz, to jest jakaś reklama, to ją przesunę, mamy tutaj artykuł ze strony finansowej, z firmy Bankier i mamy: „Modelowa marża rafineryjna grupy Lotos w marcu 2022 r. wzrosła do $39 z $6 od lutego.” Czyli w przeciągu miesiąca z 6 dolarów poszło na 39. Razy sześć.

Mało tego, popatrz, w pierwszym kwartale, dobrze, to jest bardziej ciekawe, popatrz, w IV kwartale 2021 roku, marża była na poziomie $0,2 z baryłki, a w marcu $39. Gdzieś miałem też podgląd na to, co Orlen robi, a miał zazwyczaj marżę na poziomie $4-5, maksymalnie im tam do $9 dochodziło i w marcu była jeszcze podawana marża…

To są firmy giełdowe, one muszą te rzeczy podawać, bo jak nie, to są sprawy sądowe i duże kary. Więc w marcu to było $4, a w maju wzrosło do ponad $30 za baryłkę. Jak to się stało i z czego to wynikło? Nic się nadzwyczajnego nie stało, bo przecież wojna wybuchła jeszcze w lutym, a powtarzam, że zapasy mają na 1,5 roku obowiązkowe, jakie muszą mieć.

Teraz popatrzmy co na to zachód mówi. Jest taki biuletyn paliwowy, który pokazuje, jak wzrosły ceny właśnie od lutego do maja w Europie, kwestia 3 miesięcy wojny Ukraina-Rosja i mamy: We Włoszech o 1%, a przelecimy sobie przez te wszystkie kraje, 35% wzrosło to w Polsce. Zaraz Ci wytłumaczę dlaczego to tyle wzrosło, bo porozmawiałem sobie z właścicielami stacji paliw…

Jeszcze tak, to jest strona Orlenu, gdzie pokazane są hurtowe ceny paliw, to jest cena z wczoraj, bo do dzisiaj się to jeszcze nie zmieniło, to są ceny obowiązujące na ten moment i Pb95 jest za 7,50zł na okrągło i to jest cena netto.

Co ciekawego się wydarzyło?

Otóż wybuchła wojna i wtedy ceny poszybowały na 8-9zł, Orlen to zobaczył, że takie ceny są, mało tego, zobaczył, żel udzie kupują i była wtedy totalna panika, zresztą robiłem wtedy nagranie a propos tej paniki, w przeciągu jednego dnia zniknęło paliwo, na wschodniej granicy nigdzie nie można było kupić, przy zachodniej granicy Niemcy wypompowali, więc tylko gdzieś tam w centralnej Polsce, Warszawie trochę było tego paliwa, więc Warszawiacy może tak tego nie odczuli, ale na południu, na wschodzie paliwa brakło i przez 2-3 dni nie było w ogóle paliwa.

To nie dlatego, że paliwa brakło, tylko dlatego, że ilość cystern w Polsce jest ograniczona, tak samo kierowców, którzy mają uprawnienia do tego, żeby jeździć cysterną, więc potrzebowali 2-3 dni na to, żeby dowieźć to paliwo z centrali. Więc powtarzam Ci, paliwa jest na 1,5 roku. Ale widzisz, panika wybuchła, Orlen zobaczył, że ludzie ochoczo są w stanie płacić takie pieniądze i właściciele stacji benzynowych, jak sobie rozmawiałem z nimi, to mówią mi, że na dzień dzisiejszy popyt jest mniej więcej 10-15% większy od tego, co było właśnie kilka miesięcy temu.

Nie potrafią tego do końca wytłumaczyć, tłumaczą sobie tak, że przez to, że non-stop medialnie jest informacja na temat tego, że jest inflacja 14%, 15% inflacji, to spodziewają się, że te ceny jeszcze bardziej wzrosną, więc jadą na stacje, tankują do pełna, bo może cena wzrośnie i nakręcają…

Tak, Ty nakręcasz swoją paniką to, że ceny rosną, bo jeśli sprzedawałbyś 5 jabłek, masz tylko Ty jabłoń w swojej miejscowości i masz 5 jabłek, więc każde jabłko możesz sprzedawać za 10zł i każdy klient, który przyjdzie, to będzie przeszczęśliwy, bo za 10zł może kupić jabłko, ale jeśli zobaczysz, że dotychczas miałeś 10 klientów, ale przyjechała wycieczka, gdzieś tam niech będzie z Turcji, przyjechało 50 osób i wszyscy chcą kupić od Ciebie te 4 jabłka, więc Ty wtedy podnosisz cenę na 20, 30, 40, 50zł i niema problemu, bo klienci się i tak garną. Takie są prawa popytu i podaży.

Do tej pory było tak, że firmy transportowe, komunikacja miejska, miały i mają nadal zbiorniki swoje paliwowe, gdzie jechali do hurtowni, do Płocka, tankowali paliwo, powiedzmy, że brali 10.000L, zalewali te swoje stacje własne, gdzie ich TIRy, ciężarówki tankowały i rozliczali się bezpośrednio z hurtownikiem, a po tej panice pierwszej, Orlen zamknął taką możliwość, więc te wszystkie firmy przeszły na flotę, czyli nie mogą kupić tak żeby zalać sobie swoje zbiorniki, tylko jeżdżą po prostu na stacje Orlenu, żeby tam zatankować.

W związku z czym tego paliwa więcej ubywa na tych stacjach, tak?

I nie wiadomo dlaczego tak się dzieje, ale tak się dzieje, coś co nakręca, możesz w komentarzu napisać, może masz jakąś swoją własną teorię na ten temat. Z czego wynikają dla samego największego naszego producenta ropy te podwyżki ceny?

Jestem pewien, że dostali szept z góry, żeby ceny podnieść, bo po prostu przyjechało te 3 miliony Ukraińców, rozdają im pieniądze, a do tego chcą podnieść z 500+ na 700+, żyjemy w państwie socjalnym, więc ktoś musi za to zapłacić, albo się dodrukowuje pieniądze, albo się łupi przedsiębiorców. Zmniejszono VAT o 8%, niby super, hiper fajnie, tylko że tak naprawdę firmy transportowe zapłacą więcej, bo odliczały sobie do tej pory koszty, VAT odliczały sobie jako koszt uzyskania przychodu, więc suma summarum płaciły mniej za to paliwo, bo to było po prostu paliwo firmowe, a w tym momencie mają Mniejszą możliwość odliczenia, wiec koszty wzrosły.

Więc jeśli zamawiasz coś na Allegro i jest przesyłka kurierska, jak do tej pory kosztowała powiedzmy 12zł, a teraz kosztuje 16zł, no to wiesz, z czego to wynika. Co do samych stacji paliw, od których właścicieli też dowiedziałem się o ciekawej praktyce stosowanej przez Orlen przez ostatnie mniej więcej 2 miesiące, kiedy to ceny hurtowe, ceny w hurtowni Orlenu były wyższe od cen, jakie były na stacjach firmowych Orlenu.

Zresztą jakiś czas temu, chyba w tamtym roku, Orlen dostał za to sporą karę, w tym roku jakoś cisza… I właściciele stacji paliw mieli naprawdę niezły zgryz, co by tutaj zrobić, żeby po prostu przeżyć. Popatrz jeszcze tutaj, mamy tutaj co składa się na cenę litra benzyny. I tutaj tak samo olej napędowy, LPG, ale popatrzmy na najczęściej zużywaną – benzyna bezołowiowa, koszt zakupu w rafinerii to jest 3,27zł, to jest cena paliwa.

Mamy do tego doliczone to, co państwo sobie bierze, opłata akcyzowa – 26%, podatek VAT – 8%, opłata paliwowa – 3%, opłata emisyjna – 1,5% i marża detaliczna stacji jest to raptem 1%.

Ja do prawdy nie wiem jak te stacje funkcjonują, podejrzewam, że zarabiają bardziej na tym, co jest w sklepach, a niekoniecznie na paliwie. Wiem, że stacje paliw dobrze zarabiały, jak wybuchł wirus, bo wtedy paliwo spadło do 4zł, więc oni sobie mogli spokojnie dać 4,60-4,80zł za paliwo i wyglądało to wszystko wspaniale.

Tak, wyobraź sobie, że kiedyś paliwo kosztowało 4,60zł, a mało tego, ja pamiętam, jak na studia chodziłem, to paliwo kosztowało 2,50zł, jeszcze żeby było ciekawiej, jak byłem w styczniu w Dubaju, to tam paliwo kosztowało 2zł, podrożało teraz, kosztuje więcej jak 2zł, niemniej daje do myślenia. Teraz kolejna sprawa, która może być dla Ciebie interesująca, to jest kwestia cen prądu, skąd się wzięło i to jak państwo nas łupi, nazywajmy sobie rzeczy po imieniu, po to, żebyś po prostu miał świadomość.

Powtórzę, ja tutaj w nikogo nie uderzam, po prostu stwierdzam fakty, pokazuję Ci to na konkretnych liczbach. Jeśli przyjdzie kolejny rząd z innej partii, podejrzewam, że jak już rzeczy zastaną, to zrobią dokładnie to samo.

Więc jest właśnie kwestia czegoś więcej, to może Ci wytłumaczę teraz czego jest kwestia więcej, a na razie chcę jeszcze Ci powiedzieć, że opowiem Ci o cenach energii i jeszcze Ci powiem o inflacji. Więc zanim Ci o tym powiem, to o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi?

Popatrz, to może przypomnę Ci historię, ci którzy mnie oglądają od dawna, to znają tę historię, a ci którzy nie, to opowiem jeszcze raz. Jak robiłem nagranie, tutaj u góry dam link do konferencji, jaką nagrywałem na temat e-commerce kilka dni temu, przypomniałem tę historię, ale to jeszcze szybciutko.

Jak zaczynałem mój biznes, kupiłem będąc na studiach nową Toyotę Corollę i przeczytałem wszelkie możliwe książki na temat zarabiania, oszczędzania i było napisane, żebym ja zbił majątek, to muszę oszczędzać, bo inaczej się nie dorobię. I wtedy z tym przekonaniem sprawdzałem dokładnie ile ta moja Toyota pali, paliła mniej więcej 5L/100km, tak wtedy samochody były o wiele lżejsze i paliły też mniej jak teraz, benzynowa, to było 1,3L pojemności silnik.

Jak miałem możliwość kupienia bardzo fajnych felg aluminiowych, które były szersze od tych stalowych, które miałem do tej pory i okazało się, że samochód zaczął potem więcej palić. I jak zaczął więcej palić, to palił jakoś 5,8-5,9l, więc stwierdziłem, że 20% prawie wzrosły mi koszty utrzymania, a ja samochodem wtedy bardzo dużo jeździłem do klientów, to przecież tak nie może być, bo ja się w życiu nie dorobię, bo przecież w książkach pisali, że trzeba oszczędzać, bo inaczej nici z biznesu, nici z bycia bogatą osobą. Więc sprzedałem ten samochód.

Samochód, który uwielbiałem, mój pierwszy kupiony w salonie samochód, sama radość, wolność, jeśli pamiętasz jaki był twój pierwszy samochód, to właśnie tak miałem. I moje przemyślenie było, że coś tu jest nie tak, bo w życiu przecież nie chodzi o to, żeby cierpieć i oszczędzać pieniądze po to, żeby kiedyś tam być bogatym, tylko to trzeba zrobić jakoś inaczej. I wtedy sobie pomyślałem, że to nie chodzi o to, żebym ja bardziej oszczędzał, tylko bardziej chodzi o to, żebym ja wymyślił, jak by tu więcej zarabiać.

I powiem Ci, że wszystko wtedy w moim życiu się zmieniło, bo ja zmieniłem nastawienie, to nie jest tak, że zacząłem szastać pieniędzmi, bo już nie muszę oszczędzać, ale moje nastawienie było, nie żeby oszczędzać, tylko żeby zarabiać więcej.

Więc mój drogi, rusza mnie w tym momencie to, że ceny rosną, niemniej jak człowiek pojedzie na zachód i widzi, że tam ceny paliw są podobne, wraca tutaj i widzi, dobra, są potężne wyzyski, ale ceny są podobne, to może Cię to tak nie ruszy, ruszy Cię to wtedy, kiedy zarabiasz w Polsce. Jeśli zarabiasz za granicą, niema to dla Ciebie znaczenia, ale jeśli zarabiasz w Polsce, a w Polsce zarabiasz średnio 4x mniej od sąsiadów z zachodu.

Więc tedy Cię to rusza, bo jeśli do tej pory wydawałeś np. 400zł miesięcznie na paliwo, a teraz Ci idzie 2x tyle, no to jest różnica w budżecie domowym. Ale powtarzam, to jest czas, żeby zacząć zarabiać więcej i zacząć to robić też na zachodzie i to nie chodzi wcale o to, żeby wyjechać do Niemiec na Saksy i tam sobie dorobić, tylko posłuchaj, jeszcze raz Ci daję ten link, albo dam go w opisie, jeszcze raz obejrzyj sobie tę konferencję, ona jeszcze będzie przez kilak dni dostępna. I tam pokazuję, to jest darmowa konferencja, pokazuję Ci, jak zacząć zarabiać więcej.

Więc jeśli chcesz się przestać przejmować cenami prądu, paliw i tak dalej – zacznij zarabiać więcej. Będzie Cię to ruszać, będziesz o tym dyskutować ze znajomymi, ale tak naprawdę, to róbcie sobie co chcecie, tak sobie pomyślisz o naszym państwie i też nie będziesz mieć problemu z tym, że jak Ci się coś nie spodoba, to weźmiesz rodzinę zapakujesz i wyjedziesz sobie w dowolne miejsce na świecie. Ale żeby mieć taką swobodę, trzeba zarabiać więcej.

I nie mów mi teraz, że mieszkasz w małej miejscowości, gdzie wszyscy piją, bezrobocie, niema co robić, bo to jest twoja wymówka. Bo to od Ciebie zależy, jakie będą twoje zarobki jutro. Wybrałeś ten film, zainteresował Cię pewnie ze względu na tytuł albo jeszcze coś innego, teraz chodzi o to, żebyś pomyślał i faktycznie zaczął robić tak, żeby zarabiać więcej.

Ale popatrzmy dalej, ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych. To jest strona wysokienapiecie.pl i są wyliczenia, w 2019 r. są podane ceny i od 2019 do 2022 r. ceny wzrosły o 50%, w Polsce głównie prąd mamy z elektrowni węglowych, to może być problem i problemem jest, ale nie tak jak nam podaje państwo, tylko problemem tak naprawdę jest to, że zamiast Polacy, jako państwo, tworzyć, myśleć przyszłościowo, to polskie rządy myślą od wyborów do wyborów.

Gdyby polskie rządy myślały naprawdę przyszłościowo, to by już dawno był węgiel atomowy, na każdej górce byłaby elektrownia wiatrowa i ceny prądu byłyby zupełnie inne. Ale to też nie o to chodzi. Ja tutaj mocno mogę ubolewać, że mieszkam niestety w kraju, gdzie liczą się interesy partyjne, liczą się interesy, wpływy rządowe, żeby właśnie przetrwać do następnych wyborów, żeby się nachapać kasy, a nikt nie patrzy na to, co będzie za 10, 15, 20 lat.

Mnie to smuci.

I mam tutaj przykład ceny paliw, gdzie dotuje się ogromne pieniądze właśnie w górnictwo, żeby nie było, nie mam nic do górników, bo patrzę na to z innego poziomu, ale w praktyce wygląda to tak: Dotuje się górnictwo zamiast skupić się na tym, żeby prąd pozyskiwać z innych źródeł. Chociaż akurat ceny węgla, jak się popatrzy na ceny akcji, jeśli chodzi o firmy polskie giełdowe, które zajmują się wydobyciem, to szaleństwo totalne.

A, jest jeden plus, bo są też elektrownie, które korzystają z gazu, a ceny gazu spadły. Tak, wyobraź sobie, że ceny gazu akurat spadły i to dzisiaj i wczoraj spadły i są niższe od tych, które były przed wybuchem wojny na Ukrainie.

Dlaczego?

Bo Chiny zdecydowały, że będą bardziej korzystać właśnie z węgla, więc transporty gazu, które płynęły do Chin, płyną teraz do Europy i tego gazu jest na tyle dużo, że ceny spadają. Ceny ropy prawdopodobnie też spadną, chociaż jeszcze raz popatrzę na to, co się dzisiaj dzieje, teoretycznie dzisiaj powinny spaść ceny, ale nie spadły.

Ale myślę, że niedługo spadną, a powiem Ci zaraz dlaczego.

Pierwsza sprawa jest taka, że to, co powoduje wzrost teraz ceny, to jest to, że ogłoszono sankcje na Rosję, że tam tankowce nie mogą pobierać ropy, nie mogą wysyłać. Rurociągami dalej to płynie na zachód, ale tankowce nie mogą, wiesz, taka ściema ciekawa puszczona…

Ale OPEC miał wczoraj obrady, to jest taka organizacja, gdzie są kraje arabskie, najwięksi wydobywcy ropy na świecie i ustalili, że zwiększą znacząco wydobycie tej ropy, tylko że zrobią to dopiero za jakiś czas.

Więc jeszcze ropa pewnie będzie na wahaniach, ale sądzę, że powinna niedługo spaść i to mocno. Popatrz, co się stało tutaj. 2 czerwca 2008 r. – $139, minął niecały rok i runęło to na $41, no bo zaczął się bardzo poważny kryzys. Tutaj masz też w 2014 roku przepotężny spadek cen ropy.

Popatrzmy jeszcze na ciekawe rzeczy z tym prądem.

Więc ceny prądu wzrosły, tak jak tutaj Ci pokazałem, o 50% i nie wiem czy zwróciłeś uwagę, że pod koniec stycznia i w lutym pokazały się w telewizji, widzisz w centrum Warszawy bilbordy, które mówiły o tym, że jakoby, tak jest napisane, opłata klimatyczna Unii Europejskiej to aż 60% kosztów produkcji energii. Tak tam było to reklamowane, w telewizji było dokładnie tak samo reklamowane.

Zapłaciły za to największe firmy polskie, które produkują prąd. Tak, za tę reklamę. Wyszła ta reklama, ta inicjatywa od ministerstw polskich, jest to opisane w tych artykułach, mogę Ci pokazać, bankier.pl pisał o tym, biznesinsider.pl, „Kontrowersyjna kampania kosztowała 12mln zł, będzie kontynuowana.”

I teraz tak, dlaczego kontrowersyjna?

Dlatego, że podawane jest, że to przez Unię Europejską, czyli to nie „my” jesteśmy winni, tylko „oni”, Unia Europejska podniosła opłatę klimatyczną i dlatego 60% wzrostu ceny, które mamy, to jest wina Unii. Tymczasem okazało się, że eksperci z forum energii wyliczyli, że uśredniony koszt właśnie tego, co Unia nakłada, to jest „zaledwie” około 23%, mało tego, jest to też potwierdzone w wynikach giełdowych, bo te firmy energetyczne, które są notowane na giełdzie, muszą wykazać tego typu informacje.

Więc widzisz, jest różnica między 60% wzrostów kosztów przez Unię Europejską, a 23%, ale ściema, propaganda robi swoje. 12 milionów złotych wydano na to, żeby Cię okłamać, żeby zwalić winę na „nich”, a to nie była ich wina, mało tego, wczoraj przyjechała pani kanclerz z Unii Europejskiej i mówi o tym, że dostaniemy teraz dotację, że w końcu po roku się dogadali przez sprawy sądowe, może nie tyle sprawy sądowe, co to, że sądownictwo w Polsce jakie jest, to co niektóry wiedzą, ale to niekoniecznie chcę dzisiaj o tym opowiadać.

W każdym razie dostaniemy z Unii dotację między innymi właśnie na to, żeby poprawić energetykę polską. Podczas gdy wcześniej polski rząd zlecał hejt na Unię Europejską, po prostu jatka, co tam się dzieje, jazda na całego. Ale ok, to tak, żebyś miał jasność, że wzrost cen prądu, nie wynika bynajmniej z tego, co w telewizji Ci mówią.

Mamy kolejną sprawę.

Mamy sprawę związaną z inflacją. I teraz jeśli nie wiesz dlaczego inflacja ma dla Ciebie znaczenie, to powiem Ci bardzo prostą rzecz: Inflacja tak naprawdę to jest dodatkowy podatek. Tak, inflacja jest tak naprawdę dodatkowym podatkiem, bo zabiera Ci pieniądze! Jeśli miałeś na koncie odłożone 100.000zł, jak jest inflacja 15%, to masz 85 a nie 100 tysięcy.

Czy to jest jasne?

Jak miałeś milion, myślałeś, że jesteś milionerem, nie jesteś, zostało Ci 850.000zł, kropka. Z czego to się wzięło? Jeśli studiowałeś ekonomię, albo przeczytałeś sobie jakąkolwiek książkę o makroekonomii, to doskonale wiesz o co chodzi, jeśli nie, to Ci wytłumaczę.

W momencie, kiedy się wypuszcza do obiegu pusty pieniądz bez pokrycia, jeśli jest go bardzo dużo na rynku, ceny prędzej czy później urosną, takie są podstawowe prawa ekonomii. I teraz popatrzmy, dodrukowano, jak wybuchł wirus, to tak jak ludzie stali, jak wybuchła wojna, stali też pod bankomatami po pieniądze i stali po paliwo, to jak była akcja wirus, w pierwszych dniach ludzie masowo wypłacali pieniądze z bankomatów, było ograniczenie do 1000zł, pamiętam jak musiałem wybrać wtedy, żeby zapłacić za towar pieniądze, to musiałem się ostać naprawdę w chwilę przy tym bankomacie, żeby wybrać te pieniądze.

Niemniej wtedy zaczęto masowy dodruk pieniądza, tłumacząc, żeby po prostu nie brakło w bankomatach. I dodrukowano pieniędzy za 283 mld złotych… 283 miliardy…

O 50% zwiększono liczbę gotówki, która jest w obiegu, rozumiesz to? O 50%! Jak myślisz, czy ma to wpływ na ceny, na inflację dzisiaj, czy nie? Mogą tłumaczyć, że wszędzie tak na świecie jest?

Słuchaj, to że wszędzie tak na świecie jest, to dlatego, że wszyscy też zaczęli drukować pieniądze. Bo niestety nie tylko polski rząd jest taki inteligentny, ale na zachodzie jest podobnie. Niemniej 15% to jest prawie to, co było jak była hiperinflacja w Polsce przed 2000 rokiem i oczywiście rząd twierdzi, że niema problemu, nic się nie dzieje, płace rosną, wszystko jest w porządku.

Nie jest w porządku!

To jest chora sytuacja, każda osoba, która cokolwiek wie na temat ekonomii, wie, że to jest chora sytuacja. Dlaczego inflacja jest korzystna dla rządu? Dlatego, że wtedy dochody do budżetu rosną.

Z czego?

Z podatków.

Mało tego, od tego roku wszedł nowy podatek, w tamtym roku był ZUS, a w tym roku po prostu to się nazywa podatek ZUS, bo składki ZUSowskie w tamtym roku przedsiębiorcy mogli sobie odliczyć od podatku, a w tym roku nie mogą, mało tego, zostały dwukrotnie podniesione, czyli jak do tej pory przedsiębiorca przeciętny płacił, mówię o mikro przedsiębiorcach, płacił 19% podatku, to teraz płaci go 27%, bo jest 19% podatek dochodowy, mamy 9% ZUSu, mamy już 27%, ale to jeszcze nie jest wszystko, bo doszło teraz jeszcze 15% podatku w postaci inflacji, bo o tyle tak naprawdę są mniejsze zyski.

I jak dodasz do tego jeszcze wysokie ceny paliw, wysokie ceny prądu, to ja się wcale nie dziwię, że firmy, które działały od 30 lat poupadały. Wiceminister finansów w Senacie opowiadał o tym, że dzięki inflacji dochody, a w tamtym roku była inflacja 5,1%, dzięki temu, że była taka inflacja, to dochody do budżetu wzrosły o 55mld zł, a dzięki inflacji, konkretnie stricte dzięki inflacji, to było 9,2mld zł.

Dziewięć miliardów złotych…

Ale i tak to jeszcze jest mało, bo dzięki temu realnie spada zadłużenie państwa. Zadłużenie naszego państwa prawdopodobnie wynosi 1,5 biliona złotych. W momencie, kiedy jest inflacja 5%, to zadłużenie automatycznie zmalało o mniej więcej 80mld zł, a za 80mld zł to można…

No słuchaj, gdybyś miał 80mld zł, nie wiem, jakbyś miał 8mln to już byś był przeszczęśliwy, 80mln, 800mln, ale 80 miliardów to jest kwota niewyobrażalna. Nawet nie wiem do czego porównać 80mld, bo pewnie by zrobić autostradę jak A1 po krzyżu w Polsce, autostradę A10 ją nazwijmy.

A dziesięć (X), żeby był iks.

I teraz tak, jeśli w tym roku jest 15%, czyli oni nie będą mieć, oni – rząd, nie będą mieć 80mld oszczędności na kredytach, które wzięli, tylko będzie x5, a może to jeszcze wzrośnie do 20%, bo twierdzą, że niema problemu!

To są straszne pieniądze… Dostali do tego jeszcze pieniądze z Unii Europejskiej.

Ale powiem Ci, że dalej nie rozumiem, dlaczego łupią przeciętnego przedsiębiorcę. Po co im aż tyle łupić ludzi?! Oni by sobie mogli nawet na to paliwo dać 6,50zł, ludzie by jakoś to przeżyli, ale nie muszą cisnąć aż na 8zł. Tak samo ceny prądu po kiego licha aż tyle to podnosić i wynajmować agencje reklamowe, płacić za druk bilbordów, żeby wytłumaczyć ludziom, żeby im wcisnąć ściemę.

Po co aż tak?!

Nie wiem, chyba że ludzie są aż takimi debilami i tego nie dostrzegają, nie rozpoznają, nie widzą…

Nie wiem.

Wiem tylko, że kiedyś w Polsce było tak, że jak były tego typu rzeczy, ludzie wychodzili na ulice. A teraz? Siedzą w domach, ponarzekają, ale nic się nie dzieje… Sprawy są dla mnie zastanawiające…

Jak w Kazachstanie podnieśli im tak ceny paliw, ceny prądu, ludzie wyszli na ulice i było wesoło. Nie wiem czy pamiętasz, to było kilka miesięcy temu. Teraz jedzie tam nasz premier i się bardzo cieszy z tego, że się dogaduje a propos ropy, więc widzisz, czy kupowanie od jednego kata, czy od drugiego, nie wiem, czy to jest takie fajne i dobre…

Widzisz, zrobiłem to nagranie właśnie po to, żeby Ci pokazać, że państwo polskie, zresztą tak naprawdę obawiam się, że w większości krajów, gdzie pojedziesz, to wszędzie fiskalizm wzrasta, wszędzie będą Ci podatki podnosić, albo powiedzą Ci, że Ci podatki obniżą, ale widzisz, jak to się stało, że ceny mandatów wzrosły, jak tutaj niby Ci dadzą, ale tutaj Ci zabiorą.

Mam nadzieję, że sobie to przemyślisz, przekalkulujesz i dojdziesz do wniosku, że dobro twoje i twojej rodziny zależy od tego, żebyś zaczął zarabiać więcej. Więc zacznij teraz kombinować, co by tu zrobić, żeby zacząć zarabiać więcej.

Na moim kanale masz całą masę filmików na temat tego, jak to robić i możesz sobie pooglądać właśnie tę konferencję sprzed kilku dni, żebyś zaczął myśleć. Widzisz, ja robię e-commerce i dzięki temu, że sprzedaję na całym świecie, to ta sytuacja tutaj nie do końca mnie rusza, bo jeśli ja zarabiam w euro, zarabiam w dolarach, w rozmaitych walutach, to mi się to wszystko równoważy.

Ale jeśli Ty jesteś na etacie w jednej firmie i robisz tam jedną rzecz, to mój drogi jest źle…

Więc zrób coś z tym.

Dziękuję!

{ 0 comments }

Ferrari F8 – jak jeździ w praktyce

Hej, mamy ciąg dalszy testowania samochodów na superkrętych drogach, gdzie też jest parę szybkich odcinków, ale to jest właśnie to miejsce, gdzie można naprawdę przetestować jak samochód się sprawuje.

Tydzień temu nie zostawiłem suchej nitki na Maserati i potwierdzam, Maserati MC20 dla tych, którzy chcieli hejtować mój hejt, sorry, to jest beznadziejny samochód. Jadę teraz Ferrari F8, które jest naprawdę porównywalne do tego, co pokazywałem 2 tygodnie temu, Porsche 911 Turbo S, prowadzi się to rewelacyjnie, znaczy od razu jak wsiada się do Ferrari, gdzieś w tamtym roku robiłem całą recenzję tego samochodu, czyli F8, to gdzieś tam link dam Ci, żebyś sobie obejrzał, ale wsiadam i od razu czuję moc tego samochodu, czuję jak hamulce są doskonałe, każdy zakręt, to jest perfekcja samochodu, gdzie ja czuję się super pewnie, gdzie samochód reaguje dokładnie na to, co ja mu powiem, żeby robił, jak ja skręcam, to on skręca, jak ja hamuję, to on hamuje.

Porównam do Maserati. W Maserati MC20 jak dla mnie skręt kierownicą jest trochę jak w ciężarówce, zanim on wykona moje polecenie, trochę mija, a ten jest super zwarty, jest o wiele twardszy od Turbo S, co się przekłada na komfort jazdy, ale dzięki temu też to, jak on wchodzi w zakręty, przed nami jedzie Lambo, więc trochę hałasuje, więc przejadę tak z 200km i powiem Ci więcej, ponagrywam w międzyczasie parę rzeczy a propos jazdy, bo bardzo dużo przejechałem 488, czyli poprzednim modelem, a F8 tyle, co jest na nagraniu gdzieś sprzed roku, więc poczekaj, w dalszym ciągu filmu będzie więcej na temat tego, jak naprawdę jeździ F8.

Jedna duża różnica, miedzy Porsche Turbo S, a Ferrari: Ferrari jest bardzo szerokie, ma to plusy jeśli chodzi właśnie o branie szybkie zakrętów, przy czym Porsche robi to na tyle skutecznie, że tak naprawdę nie musi być aż tak szerokie, w związku z czym Porsche o wiele łatwiej manewruje się na takich krętych ulicach, po prostu jest takie bardziej zwarte, lepiej można gabaryt tego samochodu poczuć, a tu w Ferrari muszę uważać, bo po prostu jest szerokie, jak wchodzę w te ciasne zakręty, to musze uważać, gdzie jest koniec drogi, żeby tutaj o słupki nie zahaczyć, albo o inną trawę, a w Porsche po prostu tego niema. Po przejechaniu sporego dystansu taka ciekawa uwaga na temat Ferrari: Jedziemy bardzo szybko, bardzo krętą drogą i powiem Ci, że trochę mi się ziewać chce…

Tak, to co myślałem, że będzie w Porsche 911, że będzie nudne do prowadzenia, okazało się, że niestety Ferrari jest nudne, bo je tak poukładali, że wiesz, ja mogę, no może nie zasnąć, ale jechać sobie jedną ręką na bardzo krętej górzystej drodze i ten samochód tak po prostu jest poukładany, że mi nawet serce szybciej nie zabiło…

Jedzie przed nami Huracan Evo, który ryczy, który słychać, co chwilę co tam się dzieje, tylko tak, on odjeżdża, robiąc te huki i ryki, a ja lekko dodam gazu i go dochodzę, więc nie wiem gdzie bym musiał jechać, co bym musiał robić, żeby ten samochód wzbudził jakieś większe emocje…

Więc teraz mam dylemat co myśleć o Ferrari. Na pewno prowadzi się tak rewelacyjnie, jest różnica do 911, bo bardziej się jeszcze klei drogi, ma lepsze hamulce, lepiej skręca, niemniej nie daje emocji.

Naprawdę, moja żona, to niebieskie co widzisz, to moja żona, to nie jest, żeby była ufoludkiem, ale ziewa, ona ziewa, a ja tak wiesz, w sumie oglądam widoki, ale wiem, że chłopaki, którzy jadą z przodu i z tylu, też super furami, dwoją się i troją, żeby się utrzymać też na drodze, a Ferrari po prostu jedzie się i…

Niemniej samochód genialny naprawdę!

{ 0 comments }

Pewność Siebie

Hej, temat pewności siebie, tylko ujęty troszkę inaczej.

Jeśli masz w tym momencie problem z tym, żeby czuć się pewny siebie, to z czego to wynika?

Może to jest pierwszy element nad którym warto popracować, czyli jest to kwestia szacunku i miłości do siebie samego. Bo jeśli coś w twoim ciele Ci się nie podoba, to jak spotykasz innych ludzi, to gdzieś tam w głowie krąży myśl, że coś jest ze mną nie tak. Nie masz szacunku do siebie, więc jeśli Ty nie masz szacunku do siebie, to ludzie, którzy widzą Ciebie po prostu odczuwają to i czują, że czegoś Ci brakuje. I to powoduje właśnie, to jest pierwsza sprawa, która powoduje twój brak pewności siebie.

Więc co zrobić, żeby pokochać tak naprawdę siebie? Ok, jeśli chodzi o fizyczność, to tak naprawdę w dzisiejszych czasach z dostępną wiedzą, z dostępną suplementacją, jesteś w stanie zrobić absolutnie wszystko. Jak chcesz, możesz wyglądać jak supermodelka, jak chcesz możesz wyglądać jak supermodel, to wszystko jest kwestia tylko i wyłącznie twoich chęci, to jest tylko i wyłącznie kwestia twojego „Dlaczego”.

Oczywiście ogranicza Cię genetyka, ale nie aż tak, jakby Ci się wydawało. I możesz wypisać w komentarzach tysiące wymówek dlaczego nie chcesz super wyglądać. Ja nie mówię o tym, żebyś super wyglądał, ja mówię, żebyś wyglądał tak, żebyś czuł się pewny siebie, żebyś miał szacunek do siebie samego, żebyś stając nago przed lustrem, mógł sobie pomyśleć „Podobam się sobie, kocham siebie, kocham swoje ciało.” Więc zaczynamy od tego.

Kolejna sprawa jest związana tak naprawdę z wiedzą, jaką masz. Gdybyś był osobą, która jest bez żadnego wykształcenia, bez żadnej edukacji, bez żadnej wiedzy na temat świata i wchodzisz między ludzi, którzy mają tę wiedzę, mają tę edukację, to twoja pewność siebie legnie w tym momencie w gruzach, bo uświadamiasz sobie, że po prostu nie jesteś czegoś wart, że czegoś Ci brakuje.

Więc zdobywanie wiedzy nie jest po to, żeby mieć jakiś tam tytuł profesora, magistra, ale jest po to, żebyś czuł się zaspokojony jako człowiek, że masz wiedzę a propos tego gdzie Ty żyjesz, jak ten świat funkcjonuje, żebyś spotykając się z rozmaitymi ludźmi, był w stanie porozmawiać z nimi o tym, jak wygląda ten świat, o tym, do czego Ty dążysz, o sprawach, które dotyczą Ciebie, dotyczą innych.

Więc potrzebujesz do tego wiedzy i to nie musi być wiedza, którą wyuczysz sobie w szkole, nie musi to być taka wiedza podstawowa, nie musi to być też wiedza profesorska, ale musi to być twoje zainteresowanie w poszukiwaniu tej wiedzy. I widzisz, jest tutaj kolejna sprawa, trzecia, związana z budowaniem twojej pewności siebie. To jest kwestia tego, żebyś non-stop podejmował jakieś starania, żebyś podejmował jakieś wyzwania, żebyś starał się być lepszy.

Dlaczego?

I tutaj widzisz, od razu odpowiedź dla tych, którzy mnie czasami pytają w komentarzach „Jacek, po co Ty to wszystko robisz, po co Ty robisz tego YouTube, skoro jesteś wolny finansowo, po co Ci te firmy, po co Ci to wszystko?!” Więc widzisz, ja to robię po to, żeby czuć się właśnie spełniony jako człowiek, bo jeśli ja bym leżał na plaży i nic nie robił, ja bym po prostu gnuśniał, ja bym wiedział, że jakaś moja cząstka umarła.

Jeśli ja nie mam celów, ja nie mam wyzwań, jeśli ja po prostu żyję z dnia na dzień, to kończy się życie jak dla mnie, a na pewno kończy się moja pewność siebie, bo coś mi brakuje. Więc to, że ja czytam książki, to że ja chodzę na rozmaite szkolenia, to że robię dla Ciebie te filmy, to że czytam książki, poznaję ludzi, zwiedzam świat, to jest po to, żebym ja czuł, że rosnę jako człowiek, że się rozwijam.

Więc pomyśl jakie wyzwania, jakie cele możesz podjąć, co możesz takiego zacząć robić, żebyś właśnie czuł się lepiej z tym, że podejmujesz jakieś wyzwanie i je realizujesz. Popatrz w tym momencie jestem na Gibraltarze, kiedyś widziałem to tylko gdzieś tam na mapie jako punkt, myślałem sobie, że fajnie byłoby pojechać, ale do tej pory tu nie dotarłem. Niemniej miałem zapisany cel, żeby to zrealizować i zrealizowałem to.

Rozmawiałem wczoraj akurat z moim znajomym, który mając dwadzieścia kilka lat, wypisał sobie listę celów, kiedyś Ci mówiłem o tym, żeby sobie wypisać taką listę 120 celów, które chcesz w życiu zrealizować, żeby mieć właśnie koło napędowe i on opowiada o tym, że miał na przykład taki cel, żeby kupić sobie motor. I kupił go sobie teraz, kupił go sobie teraz, bo to nie tylko chodzi o to, że go na to stać, ale ma czas i popatrzył na swoją listę celów, że kiedyś pragnął żeby to zrobić.

Mam znajomego, który chciał zacząć latać samolotem, minęło ileś tam lat życia, kiedy robił inne rzeczy i też przypomniał sobie o tym, żeby to zrobić i zaczął latać samolotem, zrobił sobie na to licencję. Kiedyś robiłem wywiad ze Sławkiem Muturi i on opowiadał, jak miał kiedyś wypisaną listę zawodów, które by chciał wykonywać w życiu i opowiadał mi na przykład jak został tramwajarzem, w sensie prowadził tramwaj, bo miał kiedyś takie marzenie, żeby pracować jako tramwajarz.

Wtedy jak ja z nim się spotkałem jak był ten wywiad, opowiadał, że pracuje w tym momencie w kwiaciarni, to było już parę lat temu, pracuje w kwiaciarni, bo jego marzeniem kiedyś było też to, żeby po prostu zobaczyć jak to jest. Więc to są właśnie rzeczy, które budują twoją pewność siebie. To jak Cię kiedyś zachęcałem do tego, żeby przebiec maraton, żeby robić sobie właśnie tego typu wyzwania fizyczne, to właśnie temu służy. Robisz coś, co w tym momencie jest dla Ciebie niemożliwe. Jak Ty to zrobisz, to popatrzysz na to miejsce, kiedy do tej pory to było dla Ciebie niemożliwe, a Ty to zrobiłeś. I w twojej głowie wszystko się zmienia.

Twoja pewność siebie leci do nieba.

I teraz każde kolejne wyzwanie, każda kolejna sytuacja w twoim życiu staje się prostsza, bo znowu masz kolejną rzecz, która jest dla Ciebie niemożliwa, ale robisz krok po kroku, być może widzisz pod sobą przepaść… Popatrz, jak pode mną jest przepaść pewnie na 200m. Widzisz przepaść, ale wiesz, że jak będziesz to robić krok po kroku, to dojdziesz i zrobisz to, bo wcześniej Ci się zdarzało robić rzeczy, które były niemożliwe.

I dlatego właśnie ponowię temat przebiegnięcia maratonu. Ja się na mój zapisywałem, o ile pamiętam, w połowie sierpnia, więc maraton w Atenach jest pod koniec listopada, będziesz mieć teraz więcej czasu jak ja na przygotowanie, bo więcej jak 2,5 miesiąca, będziesz mieć prawie pół roku jak zrobisz to teraz, tylko o ile naprawdę Ci zależy na tym, żeby rosnąć jako człowiek, żeby robić rzeczy, które były do tej pory dla Ciebie niemożliwe.

I jeśli codziennie w swoim życiu robisz tylko to, na czym się znasz, co umiesz, nie wykraczasz ani krok poza granice tego, co już poznałeś, to mój drogi nie będziesz rosnąć, nie będziesz się rozwijać, nie będzie rosła twoja pewność siebie, bo nie ma do tego podstaw.

Więc powtarzam, zacznij od miłości do siebie samego, musisz kochać siebie, przede wszystkim musisz kochać siebie, musisz kochać swoje ciało, musisz kochać swój umysł, swojego ducha. Potem jest to kwestia zdobywania wiedzy, a potem jest to kwestia robienia tego, może nie tyle kwestia robienia tego, co jest niemożliwe w tym momencie dla Ciebie do zrobienia, ale robienie sobie wyzwań, wychodzenie ponad to, co w tym momencie jest dla Ciebie możliwe.

To mogą być nawet tak proste rzeczy jak zrobienie sobie teraz 100 przysiadów.

Być może nigdy w życiu nie zrobiłeś do tej pory 100 przysiadów, zrób sobie 100 przysiadów, a jeśli zrobiłeś 100, słuchaj, zrób 200 i zobaczysz jak umysł Cię oszukuje, bo zrobisz 100 i pomyślisz sobie, że już więcej nie dasz rady, ale widzisz, to twój umysł Cię blokuje, bo wydaje Ci się, że coś jest dla Ciebie niemożliwe, ale jak mu powiesz, „Mam zrobić 200 przysiadów!”

Ok, jutro się nie ruszysz, ale to niema znaczenia, Ty zrób to teraz po to właśnie, żeby pokazać swojemu umysłowi, że Ty jesteś ponad niego, bo twój umysł jest po to, żeby słuchał Ciebie, a nie żebyś Ty słuchał swojego umysłu, który Ci podpowiada, co jest dla Ciebie, a co nie.

Przemyśl to sobie, przekalkuluj, możesz nawet dać like’a pod tym filmem, możesz nawet zasubskrybować ten kanał, jeśli chcesz więcej tego typu wiedzy, a potem popatrz jeszcze, jak tu jest pięknie.

I do usłyszenia!

{ 0 comments }

Audi R8 – Wrażenia z Jazdy

Przesiadłem się do Audi R8, zobaczymy jak to się będzie sprawować, jeździłem tym ostatnio chyba ze 3 lata temu, też gdzieś tam dam link do mojej recenzji, ale nie jeździłem po tak krętych drogach jakie są w Toskanii, więc zobaczymy, co się będzie dziać.

Teoretycznie jest to grzeczniejsza wersja Huracana, ogólnie w tej stawce, jak dzisiaj jeździmy, jest najsłabszy, ale od razu, bo dawno nim nie jechałem, więc od razu widzę, że jest najwięcej miejsca z tych samochodów, którymi jeździłem przez ostatni czas. Może to kwestia Audi, bo Audi w sumie miało takie założenie, żeby konkurować z 911, bo to jest samochód przeznaczony do jazdy na co dzień, jego zawieszenie, jego komfort jest taki, żeby można pojechać i na zakupy i jak się chce mocniej pojechać, to żeby dawał frajdę. Jak to się dokładnie sprawuje, przejadę znowu ze 100km i Ci powiem, a na razie szukam tylko gdzie się zmienia ustawienia. Jest Dynamic, jest Manual…

Jak na samochód, który ma już ładnych parę lat, bo ten jest chyba z 2018 roku, kierownica bardzo ładna, widoczność świetna.

Teraz jest najlepsze, dźwięk silnika, to co ja słyszę w środku, jest o wiele lepszy jak w Ferrari F8. Może to jest kwestia tego, że to jest wolnossący silnik, nie no naprawdę, przynajmniej jest co posłuchać, jak się jedzie kabrioletem, to przynajmniej dźwięk robi ten efekt…

Ciągnie bardzo ładnie, hamuje lepiej od Maserati MC20, zobaczymy jeszcze jak zakręty. Trzyma się dobrze. Jednak hamulec dość głęboko bierze… Zobaczymy jeszcze parę zakrętów. Ok, jednak on jest bardziej stworzony do takiej jazdy miejskiej, bo nawet widzę po manetkach do zmiany biegów – one są malutkie, a i w Ferrari, i w Porsche, i w Lamborghini te manetki są o wiele dłuższe, czyli są przygotowane pod taką bardziej ekstremalną jazdę, typu pojechać na tor i żeby wiedzieć, gdzie to znaleźć.

Niemniej fajnie strzela na redukcjach.

Nie no, powiem Ci, że do takiej jazdy jak teraz jesteśmy w Toskanii, do pooglądania pięknych widoków, kabriolet, który nie jest specjalnie drogi, bo podejrzewam, że w cenie BMW serii 5 można już kupić taki 4 letni egzemplarz, co na pewno… No dobra, nie jest to samochód rodzinny, bo niema miejsc dla dodatkowych pasażerów, ale do takiej przyjemnej jazdy jest fajny.

Za chwilkę ciąg dalszy.

Po kilku latach, jak nie jeździłem tym samochodem, nie miałem z nim do czynienia, powiem Ci, że jestem naprawdę mile zaskoczony tym, jak ten samochód jeździ, bo ostatnio jeździłem nim bardzo dawno temu i wtedy coś mi nie pasowało z układem zawieszenia, nie wiem, czy przez te parę lat coś zostało w nim pozmieniane, muszę się dowiedzieć, bo mam o wiele większą przyjemność, taką zwykłą przyjemność z jazdy R8, jak Ferrari F8. Tak!

W F8 ja ziewałem, moja żona ziewała, a tutaj jest dźwięk silnika, są fajne przegazy, dobrze się trzyma, może te hamulce nie są takie dobre jak w Ferrari. Tego, że ja coś tym samochodem faktycznie mogę porobić, bo Ferrari po prostu jedzie samo. Więc naprawdę teraz mogę powiedzieć, że bardzo mi ta R8 pasuje, tym bardziej jeszcze w tej wersji Cabrio, w tych warunkach otoczenia.

Powiem Ci, że naprawdę miło mi się jeździ R8, być może 4 czy 5 lat temu, jak ją nagrywałem, moje umiejętności jazdy z napędem na tył były troszkę na innym poziomie, bo teraz mam mega frajdę, przed nami jedzie Ferrari i Ferrari muszę poganiać, bo są samochody sportowe i są samochody, które dają frajdę kierowcy, więc Ferrari jest fajne, żeby się pokazać, jest niesamowicie skuteczne, ale to, co daje samochód typu R8, typu Lamborghini Evo, to są zupełnie innego rodzaju emocje, bo jest przyjemność z jazdy, nie mówię, że z Ferrari niema przyjemności z jazdy, ale tutaj jest taka totalna przyjemność prowadzenia, bo Ty naprawdę masz kontrolę nad tym samochodem, a to nie jest tak, że elektronika w samochodzie robi wszystko za Ciebie.

Przy bardzo mocnej jeździe super jest też Porsche 911 Turbo S, bo fantastycznie się klei i cudownie się trzyma drogi i powiem Ci jak myślałem kiedyś o tym, żeby kupić sobie Ferrarkę, to teraz mam co do tego duże wątpliwości, bo ok, ona jest piękna, to jest Ferrari jakby nie patrzeć, ale jak się kupuje samochód sportowy, to chciałoby się po prostu mieć też banana na twarzy, a jadąc Ferrari ja banana na twarzy nie miałem. Mało tego, jest test taki, który jak jadę, robię na mojej żonie. W sensie jeśli jej klapki z nóg spadają, to jest dobrze, więc w tym 2 zakręty, klapki spadły, a tylko w Ferrari tego nie było i nie było tego w Maserati MC20, więc po tym jestem w stanie poznać, który samochód daje radę.

Albo gdybym sobie włączył kamerkę przez pierwsze 20min jazdy, jakiego mam banana na twarzy. Więc niekoniecznie jak dla mnie powinno się kupować samochody dla ich wyglądy, tylko dlatego jaką dają frajdę z jazdy.

Kila parametrów technicznych odnośnie Audi R8, jedyne czego Ci nie powiem, to spalanie, bo ono jest zależne od twojej fantazji. Prędkość maksymalna 328km.h, tak podaje producent, przyspieszenie do 100km/h zajmuje 3,3s, 610KM, napęd na 4 koła, ponad 80L wchodzi tutaj do baku, bardzo sprawna skrzynia biegów. Jedyny duży minus jego to jest jego waga, bo 1695kg to jest naprawdę dużo…

W sumie to jest porównywalne do tego, co jest w 911, ale 911 ma o wiele mocniejszy silnik, więc tę wagę bardziej czuć przy hamowaniu, bo te hamulce, jak tutaj jeździmy po tych krętych drogach, już czuję, że się przegrzewają i trzeba je schładzać, trzeba uważać na te hamulce, no jednak jest kawał masy. Niemniej powtórzę, super się tym jeździ, dla mnie się tym jeździ o wiele lepiej jak Ferrari, o Maserati już w ogóle nie wspomnę…

Jak w ogóle rozmawiałem tutaj z chłopakami a propos Ferrari jeszcze, bo jak był odcinek, gdzie mówiłem odnośnie tego, że mi Ferrari nie podeszło, bo nic się nie dzieje, niema emocji, ziewamy jak nim jedziemy, chłopaki dokładnie to potwierdzają, że czują się jakby jechali w wykastrowanym samochodzie, bo jedzie, ale no wiesz, nie czujesz tego, że jesteś w sportowym samochodzie. Niema po prostu emocji z jazdy.

W Audi jak najbardziej to jest.

Także taki kilkuletni egzemplarz jak kupisz, ten którym jadę był produkowany, to jest chyba 2018 rok produkcji i to jest II generacja i on był produkowany 2015-2018, a w 2019 pozmieniali coś przy zawieszeniu i pozmieniali coś przy układzie kierowniczym i on miał się sprawować lepiej, nie wiem, nie jeździłem tym poprawionym, a tym się jeździ tak jak mówię, emocje dostarcza. Jedyne co jest problematyczne i na co trzeba uważać, to są hamulce, a może ja po prostu tak jeżdżę, że samochód wymaga dobrego hamowania.

I to żeby to nie było tak, że coś jest nie tak z hamulcami, bo hamulce są w porządku, ale porównując do tych samochodów, którymi jeździłem do tej pory, jak pokazywałem Ci przyjemność z jazdy, to w innych po prostu jest to skuteczniejsze.

{ 0 comments }

aHej, kontynuacja tematu zarabiania przez internet, zarabiania na e-commerce.

Zanim zacznę, to chcę, żebyś zastanowił się czy znasz, albo słyszałeś o osobach, które są powiedzmy mało rozgarnięte, ale zarabiają duże pieniądze. Bo ja znam sporo takich osób, które naprawdę, ani nie mają wykształcenia, ani nie mają tak naprawdę specjalnych predyspozycji, a mają wielomilionowe firmy.

Jak to się stało?

Czytając komentarze pod tym, co w tamtym tygodniu mówiłem na temat zarabiania bez wkładu własnego, widzę mnóstwo problemów, jakie sobie wymyślacie, zanim cokolwiek zrobicie, już mnóstwo osób widzi tysiące problemów, co się może wydarzyć złego i najgorsze scenariusze jakie mogą się przytrafić. Słuchaj, w momencie kiedy dojdzie do twojej głowy to, że chcesz zarabiać pieniądze i zaczniesz działać, ale naprawdę zaczniesz działać, to problemy będziesz rozwiązywać jak się będą pojawiać.

A mnóstwo osób nie robi nic, bo tak ich przeraża to, że widzisz, jest tam jakaś przepaść, już sobie wyobrażają, że spadają, a nawet nie doszli do tej przepaści. Więc mój drogi, moja droga, zanim zaczniesz szukać dziury w całym, zanim zaczniesz szukać wymówek, to zacznij cokolwiek robić. Jak założysz firmę, a dzisiaj o tym będzie mowa, żeby założyć swoją własną firmę…

„Ojejku Jacek, jaka firma, przecież to jest takie straszne!”

Słuchaj, założenie firmy, wymaga od ciebie kiwnięcia palcem, bo musisz kliknąć na klawiaturze, albo na myszce, bo teraz banki zakładają w twoim imieniu, klikniesz po prostu nawet na mBank, nawet mogę Ci dać link, gdzie to w mBanku, w opisie gdzieś tam dam, klikniesz po prostu i mBank założy to za Ciebie, zresztą inne banki tak samo zakładają. Jak boisz się przez bank zakładać, to są strony internetowe rządowe, gdzie też założenie firmy to jest dosłownie 30 sekund. Jeśli prześpisz się w nocy i stwierdzisz, że jednak nie podołasz temu, jutro rano możesz wstać i zawieszenie działalności albo zamknięcie jej to jest 2 kliknięcia na określonej stronie. P

owtarzam: Założenie firmy to jest 30 sekund, likwidacja, albo zawieszenie działalności to jest kilka kliknięć przez internet. Tak, dokładnie to jest taki straszne!

Więc tak, co teraz zrobić, żeby zacząć zarabiać konkretniejsze pieniądze? Potrzebujesz firmę, jak już widzisz, nie jest to takie trudne, żeby założyć, jeśli chcesz spółkę założyć, to wiesz, jest cała masa doradców podatkowych, to Ci podpowiedzą gdzie i jak to zrobić. Jak jednoosobowa działalność gospodarcza – bez problemu to robisz. I teraz masz możliwość żeby zacząć importować produkty, a o tym jak to robić i jak na tym dalej zarabiać, pójdę w absolutnie piękne miejsce i stamtąd Ci nagram resztę. Jestem w miejscowości Ronda, tu jest miejsce, które ma wiele wspólnego z tymi którzy zaczynają e-commerce, którzy zaczynają firmy, bo tutaj odbywają się walki byków, torreadorzy walczą powiedzmy, że o przeżycie, ale tak samo jest na początku z twoim biznesem, Ty będziesz walczyć o przeżycie, a twoją areną będzie Allegro, czy to Amazon, czy inna platforma.

Jest dużo uczestników, powiedzmy, twoim bykiem, twoim przeciwnikiem będzie twój potencjalny klient, żeby on wchodząc na przedmiot, który masz do sprzedania, czy usługę, którą masz do zaoferowania, żebyś go na tyle zachęcił i tak wpłynął na jego głowę, żeby on to kupił. Ale widzisz, te osoby, które przychodzą do Ciebie na aukcję, powiedzmy na Allegro, one tam przychodzą po to, żeby kupić, to nie są ludzie, którzy przychodzą tylko, żeby pooglądać sobie. Powiedzmy, że byłbyś właścicielem serwisu typu Onet.pl.

Codziennie wchodzą tam miliony osób, ale one tam przychodzą po informacje, a jak ktoś przychodzi na Allegro, na Ebay, na Amazon, przychodzi po to, żeby coś kupić. I skoro on trafia do Ciebie na aukcję, to znaczy, że jest tym produktem zainteresowany. I teraz jest widzisz tylko kwestia po pierwsze, mieć produkt, który tego klienta naprawdę zainteresuje. Ok, tutaj ludzie przychodzą po rozrywkę i tę rozrywkę dostają i teraz w związku z tym, co sprzedawać? Jak zaspokoić tego klienta, jak sprawić, żeby on kupił to u Ciebie?

Popatrz, jeśli w tym miejscu sprzedawałbym wodę, no to raczej nie miałbym problemu z tym, żeby mieć na to klienta, ale gdybym w tym miejscu chciał sprzedać np. narty, to czy w tym miejscu będzie ktoś, kto będzie chciał ode mnie kupić narty? Ale widzisz, to jest jeden z podstawowych problemów, z którymi spotykam się u osób, które zaczynają handel na Allegro, właśnie nie wiedzą jak zacząć, nie wiedzą co zacząć sprzedawać, a to są bardzo proste rzeczy. Sprzedawaj to, czego ludzie tak naprawdę w tym momencie potrzebują.

Nie sprzedawaj im w środku lata nart. Zresztą mówiłem o tym tydzień temu, niedługo mamy dzień matki, niedługo mamy dzień dziecka, więc z tych okazji klienci będą kupować rzeczy, dla swojej mamy będą kupować…

No właśnie, co będą kupować?

Pomyśl sobie, albo możesz poszukać na forach dyskusyjnych, możesz sobie wejść na Google Trends i przeanalizować co tam było w tamtym roku fajnego. To nie jest tajemnica wielka do odkrycia, co takiego kupuje się matkom, na co teraz jest powiedzmy zapotrzebowanie, bo ludzie o tych tematach dyskutują na forach, dyskutują u cioci na imieninach i tak samo jest z dziećmi. Jak nie wiesz, nie masz dzieci, a niema w twoim otoczeniu dzieci, to zobaczysz na ulicy kogoś z dziećmi, albo nawet pójdź do przedszkola, które zresztą same kupują całą masę prezentów, ale chodzi o to, żeby dotrzeć do rodzica, a nie jest problem, bo idzie ulicą rodzić z dzieckiem, więc możesz po prostu podejść i zapytać:

„Przepraszam bardzo, zajmuję się handlem w internecie i chciałbym jakieś fajne prezenty sprzedawać dla dzieci, co pana dziecku by się najbardziej spodobało z tych rzeczy, które Pan (czy tam Pani) mu kupiła?”

A teraz możesz pomyśleć: „Nie, Jacek, przecież ja w życiu nie podejdę do obcej osoby na ulicy…” Słuchaj, powtórzę to, co mówiłem tydzień temu, jeśli chcesz zacząć zarabiać pieniądze i nie chcesz tego robić na etacie, musisz zacząć robić te rzeczy, których do tej pory nie robiłeś. I albo będziesz mieć wymówki, albo będziesz mieć wyniki, to jest bardzo prosta sprawa. Jeśli znajdziesz sobie wymówki, dlaczego tego nie robić, no to nie miej pretensji, że ktoś inny to robi i zarabia na tym pieniądze, po prostu tak to działa.

Jeśli to, co robiłeś do tej pory się nie sprawdziło, zacznij robić coś innego. Idziemy w kolejne miejsce, gdzie dokończę temat. To, jak wielki sukces odniesie twoja firma, od tego zależy wiele czynników. Na pewno to jest kwestia szczęścia, na pewno jest to kwestia tego, jak tobie będzie bardzo się chcieć, może Ci to zajmie 3 lata, może 10 lat, a może nigdy tego nie zrobisz, bo zakochasz się tak w swoim produkcie, czy usłudze, a ludzie po prostu tego nie będą chcieć kupować. Popatrz, jak tutaj jest ten most, ten most był budowany 34 lata. Raczej jeśli w przeciągu 2-3 lat nie będziesz czuć przyjemności i pieniędzy z tego, co robisz, to sobie daj spokój i weź się za coś innego.

A jeszcze wracając do momentu startu. Polska dofinansowuje bezrobotnych i można dostać w granicach 35.000zł, oczywiście jest to kwestia tego, jakie to jest województwo, więc jeśli na przykład jesteś na etacie, który Ci bardzo nie pasuje, zawsze możesz przejść na bezrobocie, tylko trzeba by sprawdzić dokładnie jakie są warunki na dzisiaj, bo to też się zmienia i nie wiem, tam chyba ze 3 miesiące jest, jak jesteś bezrobotnym, możesz się potem starać o dotację i też kwestia jakie województwo, nawet 35.000zł jest do zgarnięcia, nie mówiąc potem o rozmaitych dotacjach unijnych, jest też masa osób, która buduje swoje firmy na zasadzie korzystania z innych pieniędzy, zawsze możesz założyć spółkę, czy to akcyjną, czy z ograniczoną odpowiedzialnością i podzielić udziały między udziałowców, nie musisz tego sam robić, możesz się dogadać z kolegą, z koleżanką, z kimś, kto zna się na tym, na czym Ty się nie znasz i wtedy ryzyko niejako dzielicie na kilka osób, ale też w kilka osób czasami jest tak, że co jeden nie wie, to wiedzą inni.

Popatrz, te największe w tym momencie firmy technologiczne, które wywodzą się z San Francisco, start-upy, zaczynają firmę, rozkręcają ją, potem szukają doinwestowania i potem okazuje się, że finalnie ta osoba, która zakłada tę firmę ma 5-10% udziałów w firmie, a całą resztę mają inwestorzy, jest na giełdzie, ale widzisz, te 10% udziałów daje im miliony, a nawet miliardy wyceny, bo wiesz, jedno to jest to, ile firma jest warta, a drugie, ile się ma w kieszeni. Niemniej powtarzam, jeśli nie zaczniesz, nie będziesz wiedzieć o co chodzi.

I to, o czym powiedziałem na początku, jest cała masa ludzi, którzy nie mają o niczym pojęcia, ale mają zapał, chcą coś robić i bez wiedzy, bez wykształcenia tworzą firmy i z tego co wychodzi w trakcie, szukają rozwiązań problemów, po prostu działają, bo to jest podstawa, żeby po prostu zacząć działać. A w e-commerce sprawa jest bardzo prosta, zaczynasz od jednego produktu, jak jeden Ci się będzie sprzedawać, kupujesz kolejny…

Popatrz nawet jak powstawała firma Nike, był jeden właściciel, który po prostu tak sobie wymyślił, żeby produkować buty dla sportowców, ale żeby to nie były tylko buty dla sportowców, tylko żeby w butach sportowych zaczęli chodzić normalni ludzie. I widzisz, z pomysłu, z idei, z zera, z pieniędzy pożyczonych od ojca powstała firma, która jest numerem może nie jeden, ale jest w topowej…

Tak naprawdę nie wiem co jest większe, czy Nike, czy Adidas, czy jeszcze inne sportowe firmy, ale są to czołowe firmy światowe i w zasadzie jak Ci markę powiedziałem, to wiesz co to jest, a właściciel jest też w pierwszej 15 najbogatszych ludzi na świecie. Powtarzam, zaczynał od pieniędzy pożyczonych od ojca i zbudował coś tak wielkiego i teraz do którego miasta nie pojedziesz, do którego państwa, jest jego produkt, a zaczęło się od pomysłu, zaczęło się od idei.

Tak zaczyna się twój biznes, tak zaczyna się twoja droga do wolności, bo z czasem zaczniesz zatrudniać ludzi, którzy będą robić to, czego Ty nie lubisz, albo nie chcesz robić, albo po prostu jest kwestia automatyzacji, żeby firma rosła, po prostu musza to budować ludzie. Przemyśl to sobie, no i po prostu zacznij działać.

Hej!

{ 0 comments }

Maserati MC20, czy jest warte 1,3 mln?

Hej, przetestujemy Maserati MC20, nowość od Maserati w końcu, bo Maserati dawno nie wypuściło nowego samochodu, a zwłaszcza sportowego.

Pierwsze wrażenia odnośnie jazdy:

Ponieważ przesiadłem się z samochodu, który pokazywałem tydzień temu, czyli Porsche 911, przesiadłem się do tego i w porównaniu do Porsche w środku skromnie bardzo, bardziej tutaj czuć samochód sportowy na takiej zasadzie, że jest bardzo ciasno, jest napęd na tył, więc ten samochód zupełnie inaczej się zachowuje, inaczej skręca, w sensie ja tutaj… Dobrze, będę go porównywał do Porsche, dlatego że jeździłem przed chwilką Porsche, mimo tego, że tydzień temu to dopiero pokazywałem, ale widzisz, takie uroki YouTube.

Jest bardziej sztywny, jadę na trybie GT, jego przyspieszenie, kurczę, jakoś tak jak się jedzie w Porsche, to wszystko jest takie zwarte, wszystko wiadomo co robi. Na początku czuję się w nim trochę dziwnie, bo po pierwsze szyba jest taka… Jest głęboko tutaj wypuszczona podsufitka i żebym ja widział szybę, tak całą szybę, to musiałbym się pochylić i po prostu widoczność mam tutaj mocno ograniczoną. Do tego lusterko wsteczne, to nie jest normalne lusterko wsteczne, tylko to jest kamera, więc ja to co widzę za sobą, widzę w kamerze i po prostu tak dziwnie mi się focusuje na tym, teraz podjeżdża do mnie jakiś samochód, ja go widzę jakby wjeżdżał dosłownie we mnie, więc jakoś na razie jest kwestia przyzwyczajenia.

W porównaniu do Porsche jeśli chodzi o jego zbieranie się, ok jak dla mnie jest słabszy, jadę teraz na mokrej nawierzchni, więc wiadomo, że to jest inna jazda jak samochodem z napędem na 4 koła. Jadę teraz na trybie Wet, więc teoretycznie samochód sobie powinien doskonale radzić, jest ok, dźwięk silnika jest słabiutki, żeby nie powiedzieć beznadziejny, reakcja na gaz…

Obawiam się, że samochód mi się nie podoba, już mogę powiedzieć, ten samochód mi się nie podoba, w środku, jeśli chodzi o jazdę, jeśli chodzi o przyjemność z prowadzenia, w porównaniu do Porsche niestety tragedia.

Mówię to z przykrością trochę, bo na zewnątrz ten samochód wygląda naprawdę spektakularnie, drzwi są podnoszone do góry, jest dopracowany pod względem stylistycznym, wygląda naprawdę zacnie, ale jeśli chodzi o prowadzenie… Tylko że widzisz, mam teraz porównanie do 911 Turbo S, po prostu to nie jest to. Ma takie ciekawostki ten samochód, samo nadwozie z włókna szklanego waży 100kg, ale jak całe wszystko razem dodamy to jest jakieś 1500kg, więc jest to naprawdę niezły wynik jak na tego typu samochód.

Przyspieszenie 2,9s do 100km/h, dobrze, na mokrym nie jestem w stanie do końca odczuć tego przyspieszenia. Prędkość maksymalną producent podaje 325km/h, jestem na krętej drodze, więc też tego nie sprawdzę, jak będę miał możliwość w Niemczech sprawdzić to zobaczymy. Plusem tego samochodu jest to, że ma centralnie umieszczony silnik, więc jest on fajnie wyważony, chociaż niestety ja w jeździe, no tak jak powiedziałem, niestety ten samochód mi jakoś nie podchodzi.

Maserati mówi o opatentowanej technologii z Formuły 1, która została zastosowana w tym oto samochodzie, w tym oto silniku, V6 630KM, samochód ma 4 tryby jazdy, ma na deszcz, jest GT, jest Sport i jest tryb Corsa, oczywiście przy każdym trybie możesz sobie osobno regulować zawieszenie, w sensie jego sztywność, ma też tutaj taki przycisk do regulacji wysokości zawieszenia z przodu, to nie jest duża regulacja, ale tak jak tutaj mijam co jakiś czas w miejscowościach „leżących policjantów”, to może się przydawać, albo jeśli się wjeżdża do jakiegoś parkingu, gdzie może się samochód zahaczyć, to się przydaje.

W środku niema nic analogowego, wszystko jest cyfrowe, w sensie są 2 wyświetlacze, oba mają nieco ponad 10 cali przekątnej, ok jednym to się może podobać, innym może to się nie podobać. Ok, jak teraz spadł deszcz, to na przykład wyjdzie się popatrzeć na zewnątrz i widać całą masę brudu, który zbiera samochód z asfaltu, jedziemy tutaj w grupie, gdzie jedzie kilka czarnych samochodów, są to samochody sportowe i ten brudzi się najbardziej, więc Maserati twierdzi, że bardzo dużo czasu poświęciło na aerodynamikę, żeby był duży docisk, no nie wiem… Łatwo jest w materiałach reklamowych napisać pewne rzeczy, a potem w praktyce wychodzą inne…

Powiem Ci jakie są moje odczucia po przejechaniu dłuższego odcinka tym samochodem:

Nie czuję się tutaj komfortowo.

Ok, ja rozumiem, że to jest samochód sportowy, więc ma być ciasny, niemniej lusterko wsteczne, które jest za duże, ono jest tak duże, że naprawdę mi przesłania, ja tutaj z prawej strony w zasadzie widzę tylko przed siebie, a na prawo już nie widzę nic. Jest tutaj dość ciasno, ok jest samochód sportowy, niema problemu, może być ciasno, ale jak porównam to do Ferrari, porównam to do Lamborghini, z którymi ten samochód chce konkurować, no to jest bardzo ciasno.

Nie podobają mi się do końca fotele, bo nie mają żadnej regulacji, ale ok, w Ferrari też są takie fotele, więc tutaj nie mam się co do czego przyczepić, niemniej na dłuższe trasy, na bardzo długie trasy, czyli jakbym chciał sobie zrobić takie GT, podejrzewam, że by to było już niewygodne, bo są bardzo krótkie te siedziska i noga tak jakby, no może to nie jest jak na taborecie, ale nie jest to według mnie tak do końca komfortowe.

Gdyby przypadkiem się zdarzyło, że kupiłbym za 1/4 ceny, bo jak dla mnie ten samochód jest wart może 650.000zł, a nie tyle, ile podaje producent, to wyrzuciłbym w ogóle to lusterko, bo nic nie widać i to, że to jest kamerka, w którą tak dziwnie się patrzy – to nie jest fajne. To, że producent zaoszczędził na kosztach i dał ekrany zamiast, przynajmniej prędkościomierza, który powinien moim zdaniem być tradycyjny, bo jednak jest to samochód sportowy i wypadało by, żeby coś tutaj było takiego z tradycyjnego, normlanego samochodu sportowego.

Z trybów jazdy, teraz sobie może przełączę na Corsę, bo na tym trybie jeszcze nie jeździłem, może to coś poprawi, bo jak na razie reakcja na gaz była… Hamulec się nie zmienił, hamulec bardzo głęboko bierze i ja muszę nacisnąć tak z 3-4cm zanim coś się zaczyna dziać z hamulcem, w samochodzie sportowym to powinno być pyk i już powinno być hamowanie. Więc to mi się nie podoba, tym bardziej, że wywodzę się ze sportów motorowych, z wyścigów i tam niema miejsca na takie rzeczy, żeby hamulec tak słabo hamował.

Ok, zaraz może chłopaki przyspieszą, to zobaczymy zachowanie na tym trybie Corsa. Niby powinno być zawieszenie bardziej utwardzone i faktycznie w zakrętach teraz troszkę lepiej się sprawuje. Na pewno plusem jest to, że jest ten silnik umieszczony centralnie.

Ok, jest lepsza reakcja na gaz na tej Corsie, ale to, co jest na tej Corsie z reakcją na gaz, powinno być w standardzie, a nie, że ja muszę przełączać na niby najbardziej hardcore’owy zakres, żeby dodając gazu, żeby samochód reagował na ten gaz. Dobra, na razie jedziemy jeszcze dość wolno, więc trudno ocenić mi, co tu jeszcze się dzieje. Ok, na trybie Corsa samochód zaczyna jechać, bo i zaczyna skręcać i zaczyna przyspieszać, więc do poprawy na pewno jest hamulec.

Jest kwestia dla mnie jeszcze wnętrza, bo na zewnątrz samochód jest bardzo duży jak się tak na niego patrzy, a w środku tego miejsca jest na prawdę niewiele, to jest o tyle ciekawe, że jeśli wejdzie się do Ferrari, które ma podobne parametry, to w Ferrari jest naprawdę masa miejsca w środku. To są w zasadzie te same firmy, więc wydawać by się mogło, że powinni pracować inżynierowie, którzy znają tę całą technologię, więc to, że jest tak mało miejsca, to nie wiem z czego wynika, ale wiesz, ja nie jestem jakoś specjalnie duży, ale samochód…

Nie wiem, chyba że go zaprojektowano dla kobiet.

Plusem jest to, na co ja zwracam dużą uwagę – kierownica. Kierownica jest bardzo fajna, obszyta alcantarą, nie jest aż taka gruba jak w BMW M3 czy M4, ale naprawdę bardzo przyjemnie leży w dłoni. Podejrzewam, że nie będę mieć możliwości żeby pojechać tym na tor, więc trudno mi ocenić jeszcze jak to się będzie sprawować na torze. Na razie mogę Ci powiedzieć tak: Na trybie tym najmocniejszym – Corsa, samochód zaczyna jeździć, ale to powinien być jak dla mnie tryb podstawowy w tego typu samochodzie.

Ale wiesz, tak ogólnie od strony technicznej patrząc, myślę sobie, że naprawdę niesamowity postęp zrobiła technologia, ludzkość i motoryzacja, że w 2 lata od zera są w stanie zrobić samochód sportowy, bo kiedyś samochody nie dość, że się projektowało ze 4-5 lat, a potem jeszcze ze 2 lata testowano jak to się będzie zachowywać… Więc teraz nie wiem, czy się bać, jak samochód zrobili w 2 lata, to ile mieli czasu na testowanie…

Wiesz, tym bardziej nie kupił tego samochodu, bo oni się chwalą tym, że zrobili to w 2 lata, ale jeśli coś się robi tak szybko, to przypomina mi się gra Cyberpunk, która miała być tak cudowna, miała być tak wspaniała, a wyszło tak, jak wyszło… Więc nie wiem czy z tym samochodem tak samo nie będzie. Wiem, że w Polsce jest ze 4 sztuki tego samochodu, więc jeśli faktycznie na cały świat wyprodukowano 400, a w Polsce jest już 4, to ja bym go bardziej traktował jako samochód kolekcjonerski, a niekoniecznie samochód do tego, żeby nim jeździć. Ok, wyszło teraz słońce, jest troszkę szybciej, na tym trybie Corsa da się jeździć, ale coś by trzeba zrobić z dźwiękiem silnika, bo dźwięk ma tragiczny.

Więc nie wiem, można go kupić chyba tylko dlatego, że jest to limitowana wersja, a jeśli chcesz mieć naprawdę fajny sportowy samochód do jazdy – nie kupuj tego. Ujmę to tak, to jest samochód po to, żeby się pokazać, że masz ładną furę, ale za te pieniądze wolałbym sobie kupić Ferrari 488 2 letnie, a nie kupować nowe Maserati. 3 litrowy silnik, podejrzewam, ten dźwięk jest taki dziwny, nie wiem czy ten dźwięk nie wydobywa się przypadkiem gdzieś z głośników, nie jest gdzieś generowany. Ja wiem, że jeśli się interesujesz tematem, interesujesz się motoryzacją, może sobie obejrzałeś gdzieś zdjęcia, filmy, wydawało Ci się, że samochód jest piękny, cudowny i w ogóle nie wiadomo jaki – nie kupiłbym go.

Nie kupiłbym go, a za te pieniądze wolałbym sobie kupić Porsche Turbo S, które daje niesamowitą frajdę z jazdy, a Maserati ma to do siebie i zawsze miało to do siebie, że traciło zawsze mocno na wartości.

Sam miałem 2 Maserati, teraz mam jedno Maserati, tylko jako SUV’a, jako SUV jest fajne, zrobię kiedyś o nim filmik, ale ten MC20 nie skradł ani trochę mojego serca, bo po prostu jest słabo…

Dzięki!

{ 0 comments }

Hej, jak zacząć zarabiać na Allegro?

Ogłoszę dzisiaj konkurs z bardzo cenna nagrodą, ale przede wszystkim powiem Ci, jak wejść na Allegro i jak zacząć tam zarabiać. Więc jeśli ten temat Cię interesuje, to posłuchaj dalej.

W ogóle dlaczego zacząć zarabiać na Allegro?

Być może już to robisz, być może dopiero o tym myślałeś, być może wydaje Ci się, że to nie jest dla Ciebie, ale skoro wszedłeś na ten film, to widocznie Cię to interesuje. Popatrz, mamy w tym momencie dwucyfrową inflację, te rzeczy, które kupowałeś rok temu, dwa lata temu, są o wiele, wiele droższe, nawet 70-100% droższe w stosunku do ubiegłego roku.

Więc jak idziesz do sklepu, po prostu brakuje na to pieniędzy, więc zgodzisz się ze mną, że warto zarabiać trochę więcej pieniędzy, czy to jako dodatkowe źródło dochodu, czy po prostu zrobić z tego całkiem nowy, fajny biznes. Dlatego przez najbliższe 2-3 tygodnie będę opowiadał o tym, jak właśnie wejść na Allegro i jak to zrobić, żeby zacząć faktycznie tam zarabiać.

Może najpierw, a to jeszcze taka myśl, bo popatrz, do tej pory robiłeś pewnie jakieś rzeczy w swoim życiu i dawały Ci jakieś tam pieniądze, ale doszedłeś do jakiejś tam ściany i potem jest problem. Więc widzisz, skoro te rzeczy, które do tej pory robiłeś, nie działają, to widocznie jest czas zacząć robić coś nowego. Jak najbardziej sobie rób tam dalej te rzeczy, które robiłeś do tej pory, ale nieważne czy studiujesz czy uczysz się, czy pracujesz na etacie czy nawet masz własną firmę, to jest czas na to, żeby pomyśleć o czymś nowym.

Bo widzisz, wszystko się zmienia, nadchodzą czasy kryzysu, właśnie potężna inflacja, dzieje się średnio. A widzisz, czasy kryzysu od lat, od wieków, powodowały, że jedni ludzie biednieli, a inni ludzie niesamowicie się bogacili. I popatrz, 2 lata temu pojawiła się akcja wirus, było mnóstwo firm, mnóstwo osób, które zbankrutowały, które upadły, ale powstało też mnóstwo nowych fortun, była cała masa ludzi, którzy się po prostu dorobili na wirusie. Widzisz, tak jak teraz gospodarka siada, to też jest moment na to właśnie, kiedy Ty możesz ten czas wykorzystać po to, żeby się dorobić.

Więc nie wiem czy Cię to interesuje?

Najpierw zasady konkursu. Konkurs zaczyna się teraz. Ogłoszenie wyników patrzę teraz na kalendarz, zrobimy sobie w piątek 3 czerwca, bo w piątek 3 czerwca będzie akurat nagranie, to będę mógł wtedy pokazać zwycięzców. To może najpierw, co jest do wygrania? Do wygrania jest szkolenie ze mną na sali z Allegro, całodniowe szkolenie, które odbędzie się 11 czerwca, czyli tydzień po skończeniu konkursu, przyjedziesz do Warszawy, jak wygrasz, będziesz mieć bilet gratis na całodniowe szkolenie ze mną z Allegro.

Ja generalnie na sali nie lubię robić szkoleń, bo to jednak jest duży wysiłek dla mnie, ale stwierdziłem, że idą wakacje, jest właśnie dużo osób, które chce sobie dorobić, zresztą były tego typu prośby po tym, jak zrobiłem w tamtym roku takie szkolenie, żeby je ponowić, więc 11 będzie takie szkolenie.

Zasady konkursu są takie:

Zapisujesz się na Allegro zakładając nowe konto, nawet jeśli masz 50 kont teraz, zakładasz nowe konto konkretnie pod ten konkurs, żeby wszyscy mieli dokładnie takie same warunki na start. Potrzebuję też, żebyś miał konto na Instagramie, bo wyniki będziesz mi po prostu przesyłał na Instagrama, albo u siebie na Instagramie, to jeszcze tydzień przed ogłoszeniem wyników dokładnie powiem, jak to będzie najlepiej, bo zobaczę też, ile osób będzie uczestniczyć.

Więc to jest tak: Zakładasz konto na Allegro, zakładasz konto na Instagramie, jak już masz na Instagramie, to nie musisz zakładać, ale w komentarzu napisz, że bierzesz udział, żebym mniej więcej ocenił ile osób bierze w ogóle udział w tym konkursie.

Nagrodę już znasz.

Aha, polub moje konto na Instagramie, tak, to jest też warunek – polubić moje konto na Instagramie i zapisać się na stronę „coterazdziala.pl/live”.

Dlaczego?

Dlatego, że tam też podaję triki odnośnie e-commerce i to, co będę mówić na YouTube to jest jedno, drugie to jest to, co tam będzie. W przyszłym tygodniu prawdopodobnie w środę zrobię taką dłuższą około 1,5h konferencję, gdzie też będę opowiadać na temat tego, jak zarabiać na Allegro i żebyś po prostu to przeszedł, żebyś miał większe szanse na wygraną.

Aha, kto wygrywa?

Wygrywa ta osoba, która najwięcej zarobi. Czyli start jest dzisiaj, jest 3 tygodnie czasu.

Powiem Ci na czym zarabiać dzisiaj, co takiego wystawiać na to konto Allegro. Co do samego wystawienia siebie na Allegro, założenia konta. Słuchaj, to są tak podstawowe rzeczy, myślę, że i tak masz konto, więc wiesz, że to nie jest problem i tak naprawdę potrzebujesz tylko maila. Maila i konto bakowe po to, żeby założyć konto na Allegro. Jeśli masz firmę, załóż konto firmowe, jeśli nie masz firmy, może być konto indywidualne, masz do 1505zł w tym momencie, jest tak, że jest kwota wolna od podatku i nie musisz mieć firmy, jest to coś takiego jak nierejestrowana działalność gospodarcza, więc do 1505zł (przychodu) nie musisz mieć firmy, żeby sprzedawać na Allegro.

Więc myślę, że zasady są proste.

Działamy od teraz, kto najwięcej zarobi z nowego świeżo założonego konta, ten wygrywa, prosta sprawa, zapraszam go na szkolenie wtedy.

I teraz tak, no dobrze, mamy konkurs, tylko nie masz pojęcia na temat tego, co sprzedawać, jak sprzedawać, jak to wszystko działa, więc jak na tym zarobić pieniądze?

Powtarzam, po pierwsze zapisz się na to „coterazdziala.pl/live”, tam będziesz mieć już pewne informacje, ale teraz ja Ci podam podstawy Allegro, nieważne, czy to będzie Allegro, bo w przyszłości może będziesz chcieć handlować na Amazonie, na Ebayu, na dowolnej innej platformie. Generalnie w sprzedaży rozchodzi się o to, że to nie chodzi o to, że Ty chcesz coś sprzedać, tylko żeby znaleźć grupy osób, które chcą coś kupić.

I teraz możesz powiedzieć: „Nie no ale na Allegro jest wszystko, jest tyle rzeczy, to co ja mógłbym tam sprzedawać, nie no takie ceny są…”

Więc mój drogi, teraz na przykład jest czas komunii. Jak jest czas komunii, to ludzie kupują rozmaite prezenty na komunię, po prostu jest moment taki w roku, kiedy kupuje się określone rzeczy. To, na czym Ty możesz w tym momencie prawdopodobnie najwięcej zarobić, albo w ogóle zarobić, to jest to, że za 2,5 tygodnia będzie Dzień Dziecka. Dzieci wiedzą, że rodzice dostają pieniądze, że dostają 500+, albo inne tam państwo szasta naszymi pieniędzmi, bo to, że państwo Ci daje 500+, to najpierw musiało komuś zabrać z podatków tak, bo rząd co prawda produkuje pieniądze, bo drukuje ich nadmiar, z czego masz inflację, ale to wszystko idzie na rozdawnictwo, więc z czegoś ta inflacja wynika.

Ale to problemy makroekonomiczne, niech oni się martwią…

Dzień Dziecka. Na Dzień Dziecka dziadkowie, rodzice, bliscy dziecka, kupują prezenty i teraz jest kwestia dla Ciebie, żeby się wstrzelić. I najprostszą metodą będzie to, żeby wystawić powiedzmy codziennie jedną aukcję, więc masz około 3 tygodni, więc masz 21 dni na to, żeby powystawiać na przykład codziennie jedna aukcję nowego przedmiotu, możesz wystawiać dziennie 50 aukcji nowego przedmiotu. Ale teraz jest problem, jak tę aukcję wystawić i jaki znaleźć przedmiot. Ja Ci powiedziałem tak, po pierwsze są komunie, po drugie są walentynki, po trzecie będzie dzień matki niedługo, więc też będą kupowane rozmaite rzeczy na dzień matki, poza tym zaczął się też sezon ogrodniczy, więc po prostu wystarczy myśleć.

Wystarczy myśleć, co teraz ludzie potrzebują.

Bo jeśli Ty zaczniesz teraz sprzedawać kurtki puchowe, no to jak myślisz, będą się sprzedawać, czy nie? No raczej nie. Czy narty się teraz będą sprzedawać? No raczej nie. Ok, jest jakiś tam mały odsetek osób, które w tym momencie pojadą na narty, bo są trasy narciarskie, które są czynne przez cały rok, ale to jest mały procent. Ale widzisz, jeśli robi się na przykład sezon urlopowy, bo za miesiąc nadejdzie sezon urlopowy, ludzie będą kupować rozmaite rzeczy na wyjazdy, dmuchane materace, żele jakieś do opalania, kremy do opalania, kąpielówki, cała masa takich pierdołek, łącznie ze słynnymi polskimi parawanami.

Możesz nawet patrzeć na to, co Ty w tym momencie potrzebujesz i takich osób jak Ty w Polsce będzie w tym momencie powiedzmy 50.000 osób, więc jeśli będziesz mieć jedną rzecz, na której zarobisz powiedzmy 10zł, a masz 50.000 osób, które tego potrzebuje i niech 500 osób od Ciebie z tych 50.000 osób, które w tym momencie potrzebują, nie wiem, dmuchanego materaca, niech będzie 50 osób, które kupi go u Ciebie. Ty masz na jednym materacu powiedzmy 10zł zarobku, no to robi się z tego kwota. A wystawienie tak naprawdę dobrej aukcji, jest to kwestia poświęcenia godziny pracy, żeby to zrobić naprawdę dobrze. Za tydzień na nagraniu powiem Ci, jak zrobić dobrze aukcję, a na razie dzisiaj powiem Ci o tym, co sprzedawać.

I teraz patrzę na przykład na kamerę, którą nagrywam, bo jest cała masa fotografów, filmowców, YouTuberów, Instagramerów, TikTokerów, którzy potrzebują rozmaitego sprzętu fotograficznego i to jest sprzęt często bardzo drogi. Potrzebują lamp, potrzebują statywów, potrzebują mikrofonów, potrzebują tysiąca pierdołek, o których w tym momencie sobie nawet sprawy nie zdajesz, bo temat Cię nie interesował. Tak samo jak na przykład ktoś jest wędkarzem, potrzebują krzesełek, potrzebują wędek, potrzebują tysiąca pierdołek i oni to kupują, bo jest to ich pasja i niema problemu, żeby wydać na to pieniądze.

Jak startowałem w mistrzostwach w wyścigach, to tyle pieniędzy ile się wydaje się na wyścigi, to tak naprawdę niema ograniczeń, bo i opony i hamulce i elektronika i też kamerki do nagrywania, płyny. Tak, jak Ty wymieniasz płyn w silniku na rok powiedzmy, to w samochodzie wyścigowym wymienia się go raz na dwa tygodnie, a nawet częściej. Widzisz, są jakby hobbyści, są osoby, które mają jakieś tam hobby.

Gdybyś na przykład hodował rybki akwariowe, to odkładałbyś pieniądze na to, żeby coś tej rybce tam dokupić, żeby to akwarium było ładniejsze, albo żeby jakąś tam rybkę kupić i niema wtedy dla Ciebie ograniczeń co do wydawania pieniędzy na to. I widzisz, po pierwsze właśnie zdaj sobie sprawę z tego, że są właśnie pewne grupy osób, do których Ty powinieneś dotrzeć, jeśli chcesz, żeby oni coś kupowali i jeśli pójdziesz do Eskimosa, żeby mu sprzedać lodówkę, to jest oczywiście trudniej sprzedać Eskimosowi lodówkę, jak pojechać do Afryki i powiedzieć jakiemuś tam wodzowi, żeby on kupił od Ciebie lodówkę.

Musisz sobie przede wszystkim to uświadomić.

Druga sprawa, to dokładnie wyobraź sobie fizycznie osobę, której chcesz coś sprzedać. Znaczy Ty nie chcesz jej nic sprzedać, Ty rozwiązujesz problem tej osoby, zacznij tak na to patrzeć. Ty rozwiązujesz problemy ludzkie, bo jak ktoś jedzie na wakacje, i potrzebuje materaca, to on potrzebuje materaca po coś. Po co właśnie potrzebuje materaca? Nie po to, żeby kupić materac, tylko po to, żeby się lepiej opalić, żeby nie musieć kupować na miejscu i płacić o wiele więcej, żeby lepiej wypocząć.

Pomyśl jakie powody ma ta osoba, która jest tam po drugiej stronie monitora, żeby kupić ten produkt i jak wystawisz dzisiaj, bo chcesz wygrać w konkursie i wystawisz dzisiaj, założysz dzisiaj konto… Dobra, aktywowanie konta na Allegro teoretycznie to jest jedna doba, ale nie wiem jak oni w sobotę czy niedzielę pracują, być może dopiero w poniedziałek będziesz mógł ruszyć to konto, ale wszyscy mają te same warunki.

Więc masz czas, jeśli dopiero w poniedziałek ruszy Ci konto, masz czas do poniedziałku, żeby znaleźć już dzisiaj jeden produkt, jutro sobota, niedziela, poniedziałek, na poniedziałek już powinieneś jak dla mnie, jeśli chcesz naprawdę zacząć działać, wystawić 4 aukcje. I pomyśl sobie o dniu dziecka, o komuniach, o dniu matki, możesz nawet pomyśleć o tych wędkarzach, żeby po prostu znaleźć dla nich produkt.

Ok i teraz możesz powiedzieć tak: „No dobrze Jacek, znalazłem produkt, tylko że wszędzie gdzie nie popatrzę to ceny są takie niskie, że jak ja to mogę zrobić?!”

Słuchaj, możesz zrobić najprostszą rzecz, za tydzień pokażę Ci to dokładnie w praktyce, na razie powiem Ci w zarysie jak to robić. Wygląda to tak: Na Allegro jest ponad 100.000 sprzedawców i jest powiedzmy sprzedawca, który sprzedaje… Od razu jedna uwaga, bo miałem Ci pokazać telefon, ale telefonów nie sprzedawaj, bo telefony Allegro może Ci zbanować konto, jeśli nie będziesz mieć faktycznie tego telefonu.

Ok, mam tu jakiś gadżet do kręcenia filmów – statyw i powiedzmy że na jednej aukcji on kosztuje 100zł, a na innej kosztuje 50zł, tak, są takie przepadki, że są takie różnice. Akurat ten jest jakiś firmowy, więc pewnie będzie kosztować drożę, ale do dzisiaj nie pamiętam, niema znaczenia. Powiedzmy, że ten zestaw kosztuje 100zł na jednej aukcji, ale jak dobrze poszukasz, to na innej znajdziesz za 50zł. I co teraz zrobić?

Bierzesz i używasz swojej inteligencji wybitnej, swojego sprytu i wystawiasz ten sam przedmiot, co ktoś wystawia za 50zł, Ty wystawiasz za 99zł powiedzmy. I bez problemu jesteś w stanie znaleźć właśnie takie fajne przedmioty, bo jak powiedziałem, jest 100.000 sprzedawców i ceny na jeden przedmiot potrafią się bardzo różnić. Jeśli nie na Allegro, to szukasz tego po sklepach internetowych, bo może jest jakiś sklep internetowy dla właśnie fotografów, gdzie to kosztuje 30zł.

Jak chcesz dokładnie się dowiedzieć jak wyszukiwać takie przedmioty, jak to robić, jeszcze raz powtarzam, w środę prawdopodobnie będę robił konferencję, gdzie powiem dokładnie, jak takie rzeczy się robi, więc zapisz się na „coterazdziala.pl/live”, to pokażę Ci dokładnie jak to się robi. I teraz tak, jest to w 100% legalne, wystawiasz to za 99zł, znajdujesz gdzieś, gdzie kupisz to powiedzmy za te 50zł. Naprawdę w 3-4min można znaleźć tego typu produkty i takie różnice, gdzie zarobisz 50zł na produkcie.

I teraz tak, ktoś kupuje od Ciebie za 99zł, Ty tego nie musisz mieć u siebie na magazynie, Ty to wystawiłeś za 99zł, ktoś kupuje od Ciebie za 99zł, te pieniądze trafiają do Ciebie na konto i wiesz gdzie kupić za 50zł, kupujesz za 50zł i podajesz dane do wysyłki, żeby to było wysłane do tego klienta, który kupił u Ciebie. Czyli nie wysyłasz do siebie, tylko wysyłasz na adres twojego klienta, czyli zamawiasz i podajesz adres klienta twojego. Różnica, minus oczywiście prowizja jaką bierze Allegro, zazwyczaj około 10%, czyli mamy 99zł – 9zł, czyli zostaje 90zł, a to minus 50zł, za które kupiłeś i 40zł trafia do twojej kieszeni.

I w tym momencie masz 40zł.

Czyli masz pierwszy krok do tego, żeby wygrać szkolenie na sali u mnie, gdzie poznasz setki jeśli nie tysiące trików na temat tego jak zwiększyć swoją sprzedaż. Jak chcesz na razie poznać kilkanaście trików, jeszcze raz przypominam o konferencji w środę. I czas start! Kto pierwszy, komu bardziej będzie zależeć, słuchaj, to nawet nie chodzi o to, że weźmiesz udział w szkoleniu, gdzie poznasz mnie, gdzie poznasz całą masę ludzi, to chodzi o to, że nauczysz się czegoś nowego, zarobisz sobie dodatkowe pieniądze, a na co je wydasz, to jest twoja wola, ale rozwiniesz się.

Możesz korzystać oczywiście z majówki i siedzieć cały dzień na zewnątrz, a możesz siąść 1-2h przy komputerze i zacząć robić te rzeczy. Odłóż serial, który do tej pory oglądałeś, odłóż grę telewizyjną, siądź 1-2h, zrób dziennie 1 aukcję, znajdź fajny produkt, wystaw tę aukcję najlepiej jak tylko potrafisz, a ja za tydzień powiem Ci, jak robić aukcje tak, żeby one sprzedawały się lepiej.

Dziękuję!

{ 0 comments }

W najbliższych tygodniach opowiem Ci o tych samochodach, co tydzień o innym, jak to jeździ w bardzo wymagających warunkach na krętych drogach, więc zapraszam co niedzielę od teraz przez najbliższych kilka tygodni, jeśli chcesz wiedzieć, który warto kupić, który jest naprawdę sportowy, który jeździ beznadziejnie, który jeździ cudownie.

Zapraszam!

Hej, moje pierwsze metry jak na razie, nową 911 Turbo S.

Dużo słyszałem na temat tego samochodu, jeszcze go poustawiam sobie… Dużo słyszałem i dobrych i złych rzeczy i nawet rewelacyjnych, bo są tacy, którzy mówią, że to jest najlepszy samochód sportowy, jaki w tym momencie jest dostępny na rynku, jeśli chodzi o parametry jezdne. Złe rzeczy jakie słyszałem to to, że jest ociężały, że niema takiej frajdy z jazdy pod kątem prowadzenia, z tego względu, że zachowuje się trochę jak Panamera, czyli niewiele odczuwa z drogi, po prostu się jedzie.

No ale zobaczymy, na razie go musimy troszkę rozgrzać, gdzie tu ma tryb sportowy, a tu jest manual… Tu na kierownicy ma tryb sport i sport+. Spoiler wysunięty, zmniejszony prześwit. Potem Ci pokażę wszystko jak to w środku wygląda, na razie się sam rozejrzę, bo jest zacnie, jest tutaj „Tak jakby luksusowo”, nie no, jest całkiem luksusowo, wszędzie skórka, wszędzie ładnie, musimy na razie poczekać, aż się rozgrzeje, przejadę nim dzisiaj jakieś pewnie 300-400km, więc zrobię nagranie za kilka godzin, bo jestem w miejscu, gdzie jest masa krętych, świetnych dróg w Toskanii, więc będę mógł…

Na razie mogę powiedzieć Ci, że jest cicho, jest bardzo cicho, ale to taka specyfika Porszaków, damy mu na tryb normal, bo teraz są takie mocno nierówne drogi, więc by nas tutaj wytłukło. Odezwę się, jak sprawdzę w trasie jego sprawowanie się, zobaczysz na zewnątrz jak wygląda, a na razie mogę Ci powiedzieć to, co dla mnie jest bardzo ważne w samochodzie – kierownica, bo jak zawsze narzekałem na kierownicę Porsche, to zobaczymy co tutaj będzie, ale wydaje się, że…

Oho, już mają jeden minus, bo jest system Start-Stop w sportowym samochodzie, no nie… Są rzeczy, których nie rozumiem, no ale pogadamy później.

Wrażenia z jazdy: Samochód jedzie jak po sznurku, wchodzę w zakręt, jest tak genialna przyczepność, myślę, że to jest kwestia i dopracowania zawieszenia i opony, po prostu coś fenomenalnego! Przed nami jedzie Ferrari F8, ale w ogóle nie ma szans z tym, co ten samochód robi, on się tak genialnie trzyma drogi! Jestem pewien, że jest o wiele mocniejszy, bo Porsche ma taką przypadłość, że podaje katalogowo jakąś tam cyfrę, a w istocie ma o wiele więcej, z tego co usłyszałem, to jak się Turbo S weźmie na hamownię, normalnie Porsche mówi, że ma 650KM, a seryjny ma zazwyczaj w granicy 730KM i to czuć.

To naprawdę czuć!

Na każdym biegu ten samochód się tak niesamowicie zbiera. Powiem Ci, że ok, jeździłem praktycznie każdym sportowym samochodem, nie jeździłem tymi Bugatti, Koenigseggami, więc trudno mi się odnieść do takich hipersamochodów, ale jeśli chodzi o supercary, to jest mogę powiedzieć najlepszy samochód jakim jeździłem. Lepiej się tym jeździ jak Ferrarką i ok, jak chcesz mieć samochód do pokazania się – kupujesz Ferrari, jeśli chcesz mieć samochód, którym pojeździsz sobie na co dzień, normalnie można nim jeździć na co dzień, jak go zaparkujesz, to Ci go ludzie nie wyślinią, nie będą robić zdjęć na masce, bo to Porsche.

Jak kupujesz Ferrari, no to po pierwsze Ferrari niestety nie pojeździsz jak tym, no niestety, nie wiem jak to się dzieje, ale dobra, ja tutaj mówię o F8, bo SF90 czy mocniejsze modele zapewne jest nimi inna jazda, ale też ten samochód ma napęd na 4 koła, a jak ma napęd na 4 koła, to spadnie deszcz i niema problemu, spadnie śnieg – niema problemu.

Ferrarką jak spadnie deszcz, no to musisz naprawdę umieć jeździć, żeby sobie kuku nie zrobić, bo ma napęd na tył. Kupisz Evo no to też nie będzie samochód na co dzień, tylko będzie samochód od właśnie wypraw tego typu, więc będę się teraz poważnie zastanawiał nad tym, czy by sobie nie kupić takiej zabawki, bo w środku jest pełen luksus, pełen komfort, wszystko jest w skórce, jest inna kierownica, którą się super trzyma.

Wybory trybów pracy, gdzie się nie obejrzeć to jest alcantara, w ogóle fotele są z wentylacją, z ogrzewaniem, to jest normalny samochód do jazdy na co dzień, ale jak masz ochotę, jedziesz na tor, szalejesz i to objedzie Ferrari, objedzie Evo. Jestem naprawdę pod ogromnym wrażeniem tego samochodu!

Ponieważ jestem na stacji paliw, to możemy jeszcze szybko technicznie popatrzeć.

Najpierw spalanie. Porsche podaje, że 12 litrów średnie, a przy takiej jeździe mocnej, bardzo mocnej wychodzi mi tutaj 22,8l/100km.

Silnik ma 3,75L pojemności.

Waga 1640kg, więc jest ciężki, ale powiem Ci akurat, że jak dla mnie jest to plusem ta jego waga, bo przez to naprawdę się dociska super do drogi i powtórzę jeszcze raz:

Na dzień dzisiejszy jest to najlepszy Supercar z jakim miałem do czynienia. Może nie wygląda na taki z zewnątrz, ale jakbyś wsiadł, przejechał się, coś wspaniałego.

Jeszcze tak szybko: 2,7s do 100km/h podaje producent i 330km/h prędkości maksymalnej, nie sprawdzałem tego w praktyce, na pewno jest cała masa innych filmików.

O teraz jeszcze mi się kamerka 360 stopni pokazała jak ktoś się pojawił w obrębie samochodu, więc naprawdę, na co dzień dla małej rodziny, bo tu nawet z tyłu są miejsca na 2 dzieci, jest Isofix, bagażnik jest powiedzmy symboliczny, niemniej na dojazdy na co dzień super samochód.

Po przejechaniu mniej więcej 100km powiem Ci – Cudeńko!

Ten samochód to jest cudeńko, to jak to się trzyma drogi, to jak to hamuje, to jak to się prowadzi… Jestem zachwycony, naprawdę! Podstawowa cena 1.145.000zł, ten podejrzewam, że kosztuje z 1,3 miliona, bo ma wszystko co tylko się da, ale wart jest każdej złotówki, bo dawno nie jechałem tak dobrze prowadzącym się samochodem.

Spadł przed chwilką mocny deszcz i Ferrari nie jedzie, Aston Martin, który jedzie przed nim też nie jedzie, bo napęd jest na tył. Widzisz, ja tu jestem super bezpieczny, bo napęd na 4 koła daje robotę, taka różnica.

Ciągle tu jakieś Ferrari zagradza drogę…

Dzięki!

{ 0 comments }

Chcesz Więcej Energii?

Hej, jak mieć dużo energii?

Być może masz coś takiego, a ma to większość osób, że godzina 15/16, czasami 17 i generalnie koniec życia, koniec energii, wracamy do domu czy to po zajęciach gdzieś tam szkolnych, czy po pracy i niema życia, zjedliśmy obiad około 14 i około 15 niema życia.

Dlaczego?

Więc powiem Ci dzisiaj kilka sposobów na to, co zrobić, żeby jednak mieć dużo energii, mało tego, powiem Ci, co nie zadziała, ale zanim Ci to opowiem, to dam Ci troszkę do myślenia. Bo jak widujesz może czasami, a może masz dzieci, które mają tam 3-6 lat, to jest generalnie wulkan energii. Jak się patrzy na takie dzieci, to człowiek chciałby mieć też tyle energii, a przynajmniej ja jak patrzę na takie dzieciaki, to sobie myślę

„Wow, jakbym miał tyle energii, to co bym dopiero byłbym w stanie robić?!”

I zanim Ci podam te najważniejsze rzeczy, które prowadzą do tego, żeby mieć więcej energii, to powiem Ci dlaczego dzieci mają tyle energii. Dlatego, że są ciekawe świata. Tak, Ty im jesteś starszy, tym twoja ciekawość życia po prostu jest mniejsza bo już tyle poznałeś, tyle zobaczyłeś, tyle doznałeś, więc niekoniecznie chcesz się zrywać rano z łóżka, żeby zobaczyć, co nowego się dzieje, no bo wyglądasz, a tutaj mgła. Dobra, ja akurat jestem w środku nie tyle mgły, co chmury.

Ok, co do energii, pierwsza podstawowa sprawa. To, co Ci powiedziałem odnośnie ciekawości Ty możesz bardziej przekuć na realizację swoich własnych celów, ale o celach mówiłem, myślę, że to do tej pory, skoro do Ciebie to nie dotarło, że trzeba mieć swoje cele, żeby mieć po co zrywać się rano z łóżka, to skoro do tej pory tego nie zrobiłeś, to już nie zrobisz, ale jest to niezwykle ważne, żeby mieć po co żyć.

Jak piloci myśliwców przechodzili kiedyś na emeryturę w wieku chyba 35 lat, albo nawet 34 lat, to była bardzo duża śmiertelność, bo w przeciągu 3 lat mnóstwo z nich umierało, bo po prostu nie mieli wyzwań, nie mieli co robić i 37 lat i mnóstwo z tych pilotów niestety odchodziło. Ale pierwsza podstawowa sprawa dla Ciebie jest to kwestia odżywiania. Tak, jest to kwestia odżywiania, bo możesz robić najrozmaitsze ćwiczenia, dbać o sen, o picie, być cały czas w nasłonecznionym miejscu, ale jeśli nie masz odpowiedniej diety, to to jest podstawa, która wpływa na twoje samopoczucie.

Więc to, co Ci powiedziałem odnośnie godziny 14/15, kiedy jesz obiad i co się potem dzieje. Potem jesteś zazwyczaj zamulony, jeśli jesz kuchnię polską. Widzisz, ja teraz jestem po tygodniu bardzo intensywnym, gdzie codziennie robiliśmy bardzo mocne jazdy w Toskanii samochodami, wczoraj przejechałem przez pół Włoch samochodem po beznadziejnych autostradach, więc generalnie dziś powinienem być totalną dętką, ale pilnuję właśnie tego co jem…

Dobra może dzisiaj wyglądam jak totalna dętka, co mój wygląd zewnętrzny niekoniecznie odpowiada mojemu stanowi wewnętrznemu, bo za swój stan wewnętrzny jestem w stanie jak najbardziej odpowiadać.

Właśnie pierwsza sprawa – jedzenie. Jeśli stosujesz polską dietę, gdzie zjesz sobie rosołek, gdzie zjesz sobie całą masę tłuszczu, zjesz sobie goloneczkę, schabowego, to są wszystko rzeczy, które zapychają twój układ trawienny. I w momencie, kiedy dostarczasz sobie czy to takie bardzo tłuste rzeczy, czy bardzo dużo węglowodanów, ojesz się chleba, też norma polska, ojesz się ziemniaków, to po prostu ok, przez pierwsze pół godziny będzie fajnie, bo Ci podskoczy poziom cukru, ale potem to siądzie, a jak to siądzie, to niestety siądzie za tym też twoje samopoczucie i w zasadzie koniec chęci do życia.

Pierwsza sprawa, którą Ci polecę, bo ja nie uważam się ani trochę za jakiegoś tam eksperta odnośnie diety i mogę Ci opowiadać rozmaite rzeczy, które sam stosuję, które na mnie działają, ale poprosiłem mojego kolegę, z którym kiedyś robiłem wywiad i właśnie byłem w szoku, ile ona ma energii – Irek Pochwała, może pamiętasz, on po prostu tryskał energią, jest w ogóle mistrzem świata w sporcie sylwetkowym i jak z nim rozmawiałem, to za każdym razem on powtarza to, że dla niego podstawa w życiu do robienia czegokolwiek, to jest wysoki poziom energii.

I poprosiłem Irka, żeby on poukładał dietę i tę dietę, jeśli chcesz, możesz naprawdę za stosunkowo niewielkie pieniądze w porównaniu do tego, co na rynku teraz jest, zamówić, więc wejdź sobie na „sukces.pl/sklep” i tam jest kilka typów diet, które Irek poukładał, bo to właśnie to… Popatrz, mogę ponarzekać, że teraz jest beznadziejna pogoda tutaj, jestem w tym momencie w San Marino, gdyby było słoneczko, byłby piękny i cudowny widok, mógłbym się obudzić rano

„O, przyjechałem tak daleko, niema słońca, no to dzisiaj jest powód do narzekania, beznadziejne życie.”

Mogę tak zrobić, ale widzisz, jeśli po pierwsze zadbałem o to, żeby jeść odpowiednie rzeczy, które będą utrzymywać mój poziom energii wysoko, po drugie zrealizowałem jeden z moich celów, bo nie dotarłem nigdy do tej pory do San Marino, a teraz jestem, więc zrealizowałem mój cel, w związku z tym czuję się z tym bardzo dobrze. Dobrze, tutaj niema słońca, ale poziom energii, jeśli chodzi o słońce mogę sobie zrównoważyć po prostu ruchem fizycznym. To jest nawet kwestia tego, co Ty też możesz zrobić, dobra to jest właśnie kwestia tego, wiedzieć a robić…

Popatrz, jeśli ja sobie, a Ty możesz teraz ze mną, zrobić sobie po prostu tak z 10 podskoków, to twój poziom energii skoczy do góry. Więc nie trzeba naprawdę nie wiadomo jak wymyślnych rzeczy robić, żeby robić to, co robią te 4 letnie dzieci. Więc jeszcze raz powtórzmy: Dieta i to dieta możliwie nisko węglowodanowa, żeby twój poziom, żeby spalanie tego pokarmu w twoim organizmie było na stałym poziomie, żeby to nie były takie wyskoki jak zjesz dużo cukru, zjesz dużo węglowodanów i się po prostu zatkasz, tylko żeby to było…

Dobra, nie będę tłumaczył spraw związanych z indeksem glikemicznym, bo musiałbym Ci całe wykłady robić, a niekoniecznie po to przyszedłeś na to wideo. Więc tak, dieta i naprawdę zamów sobie dietę od Irka, super sprawa. Druga sprawa, kwestia nastawienia, czyli jeśli masz powód, dlaczego chcesz mieć dużo energii, czyli wyznaczenie sobie fajnego celu. Jeśli moim celem było na przykład to, żeby dotrzeć do San Marino, wcześniej moim celem było to, żeby sobie pojeździć fajnymi samochodami po Toskanii, więc to są rzeczy, które nakręcają.

Teraz mam kolejne cele, które chcę zrealizować dzisiaj, w kolejnych dniach, więc ja wiem, że potrzebuję dużo energii, więc nie będę robić głupich rzeczy typu pójdę się najeść słodyczy, bo wiem, że jak to zrobię, to mi energia siądzie i będę potrzebować potem ze 2-3 dni, żeby to odbudować. To jest kwestia dla mnie w tym momencie właśnie pilnowania poziomu energii przez moje dotlenienie i właśnie przez ćwiczenia.

To nie jest tak, że ja będę dzisiaj biegał tam 10-20km, bo to suma summarum jest męczące, a wystarczy właśnie zrobić sobie te 10 podskoków 3-4 razy dziennie, zrobić sobie intensywne takie ćwiczenia typu pompki, typu przysiady i to jest właśnie to, co da na dzień dobry power. Ok, powiedziałem Ci o tych podskokach, zrobiłeś, czy nie zrobiłeś? Chciało Ci się, czy nie chciało? Jeśli Ci się chciało i zrobiłeś 10 podskoków, to jestem pewien, że od razu zauważyłeś, że masz o wiele więcej energii. Jeśli zrobisz sobie teraz 10 przysiadów, będzie dokładnie ten sam efekt.

I teraz tak, jeśli na obiad mama Ci poda miskę rosołu z makaronem, to po prostu podziękuj jej i nie zjedz tego, po prostu powiedz „nie”, bo zobaczysz, że jak zrobisz coś takiego, czyli nie zjesz rzeczy, które niesamowicie obciążą twój układ pokarmowy i po którym będziesz mieć po prostu zjazd energetyczny, no chyba że trenujesz i wyciskasz na siłowni 200kg i wtedy Ci energia potrzebna, ale przy normalnym trybie życia rosół z makaronem i jeszcze schabowy na drugie danie po prostu Cię zabije.

Ok, mam nadzieję, że to, co powiedziałem, troszkę dało Ci do myślenia i nie będziesz mieć takiego efektu jak widzisz tutaj dookoła, chciałem Ci pokazać piękne miejsce, ale Ci nie pokażę, no bo jest zamulone tak, jak właśnie niestety mnóstwo ludzi. I popatrz, możesz sobie patrzeć na ludzi, którzy osiągają duże sukcesy, Elon Musk, sportowcy, biznesmeni, to są osoby, które naprawdę dbają o swój poziom energii, bo wiedzą, że jak będą się nieodpowiednio odżywiać, nie będą dbać o proste ćwiczenia, które utrzymują ich organizm na wysokich obrotach, jak nie będą sobie wyznaczać celów, nie będą tych celów realizować, to po prostu to jest prosta droga do zejścia z tego świata.

A nawet jeśli nie dosłownie, żeby umrzeć, to jest zejście z tego świata na takiej zasadzie, że przestaje Ci się chcieć cokolwiek robić i to, co robisz, siedzisz przy grach komputerowych, siedzisz przy serialach, bo Ci się po prostu nie chce nic innego robić.

Więc krótko mówiąc: „Rusz Dupę”, przesłuchaj sobie, bo może trochę chaotycznie mówię, to co do tej pory usłyszałeś, ale przesłuchaj sobie jeszcze raz i wyciągniesz z tego to, co sprawi, że naprawdę za tydzień za dwa, za trzy tygodnie będziesz fruwać.

Dzięki!

{ 0 comments }

Jak Tanio Podróżować

Hej, temat zbliżającej się majówki, potem wakacji, jak to zrobić, żeby tanio podróżować, gdzie podróżować, żeby było faktycznie tanio, samolotem, czy innym środkiem transportu.

Gdzie spać i jak to zrobić, żeby to naprawdę wyszło tanio, żeby nie jechać tak jak wszyscy nad polskie morze, albo do zakopanego, bo „nie stać nas na to”. Stać, jeśli wiesz, gdzie szukać i jak to robić!

Najprostsza metoda – samoloty.

I a propos samolotów podam Ci parę stron, ale tak na razie szybko rzucę Ci, jak się ma dostęp do odpowiednich miejsc, ile co gdzie kosztuje. Ok, jak wiesz gdzie szukać, a zaraz Ci powiem gdzie, to mamy na przykład tak, podróże do Londynu, Luksemburga, Mediolanu, Zagrzebia, Malty z Krakowa albo z Katowic za 736zł, czyli w obie strony, 1-18 sierpnia. Ok, to są do Londynu…

Od biedy jesteś w stanie samochodem super, hiper oszczędnym zajechać tam, ale lot trwa 2h, a samochodem będziesz jechać cały dzień albo i dwa dni. Warszawa-Wenecja 148zł na sierpień. Do Paryża – 118zł w maju. Na Rodos akurat jakiś droższy, to tego Ci nie będę podawać, ale to jest z noclegiem, jedzeniem i lotem za 1893zł, 18-25 lipca. I teraz popatrz, jeśli chcesz pojechać nad polskie morze, za tydzień, wydasz prawdopodobnie więcej, a jest chyba różnica miedzy pojechaniem do tego Władysławowa czy Kołobrzegu a pojechać sobie na Rodos. Więc widzisz, jest kwestia szukania.

Gdzie szukać tego typu ofert?

Po pierwsze są specjalne strony typu: fly4free, wakacyjni piraci i wystarczy tam po prostu regularnie sobie wchodzić i zawsze jesteś w stanie zobaczyć fajną ofertę. Jest oczywiście cała masa zasad czy trików szukania tanich podróży przez serwisy typu skyscraper, momondo, tylko to już jest kwestia czasu i ja wolę popatrzeć na gotowe oferty, a nie czyhać na to, że się pojawi akurat w tym momencie na jakiejś stronie internetowej oferta, żeby jak najszybciej tam wejść, żeby zarezerwować, po prostu szkoda na to czasu.

Są strony, które podają błędy lotnicze, bo czasami ktoś źle wpisze jakieś dane, parametry lotu i dosłownie można polecieć sobie do Szanghaju czy do Rio za 400zł. Osobiście CI nie polecam tego typu rzeczy, bo po pierwsze jest to moim zdaniem, niezbyt zdrowe oszukiwanie, jakby nie patrzeć wykorzystywanie luk w liniach lotniczych…

Z racji tego, że wirus się skończył, co raz więcej linii lotniczych zaczyna działać pełną parą, tym samym te ceny biletów zaczynają spadać, ale co do biletów lotniczych. Po pierwsze możesz szukać na tych stronach, a po drugie możesz latać naprawdę za małe pieniądze jeśli będziesz korzystać z programów typu Miles And More, niestety polskie linie lotnicze skończyły ten program, ale ten program jest w Niemczech, więc możesz mieć zawsze kartę kredytową z banku niemieckiego, wydawać pieniądze na tę kartę i w Polsce było tak, że za każde 4zł była 1 mila do przelecenia, więc jeśli dużo latałeś, to mogłeś naprawdę za grosze podróżować potem po świecie, bo płaciło się tylko opłaty lotniskowe, czy jakieś tam podstawowe podatki.

Jeśli chcesz podróżować gdzieś dalej po świecie, warto lecieć na przykład do Singapuru, generalnie kierunki azjatyckie są bardzo fajne, Hongkong lub Singapur, bo stamtąd są bardzo tanie połączenia w inne miejsca. Więc jeśli na przykład chciał byś polecieć do Stanów Zjednoczonych, to może się okazać, że o wiele taniej będzie Ci polecieć do Hongkongu i stamtąd wziąć lot do USA. Jest to jeszcze o tyle fajne, że jak podróżujesz…

Tak, akurat tramwaj jedzie…

Jak podróżujesz na wschód, to nie ma jetlaga, nie wiem do końca jak to działa, ale jakoś tak działa, że jak się leci samolotem w drugą stronę to niema jetlaga, czyli przylecisz na miejsce i niema tak, że się do niczego nie nadajesz. Z Hongkongu i Singapuru jest cała masa miejscowych azjatyckich linii lotniczych, gdzie możesz polecieć do Australii, do Nowej Zelandii, generalnie cała Azja, Japonia, więc warto tego typu kierunki wybierać.

Fajne do przesiadek jest i w ogóle korzystanie z linii lotniczych czy to z Dubaju, czy z Kataru, bo oni mają po prostu tanie paliwo i nie było problemu obecnego z Rosją, to dobrze się też latało Aeroflotem, bo Rosjanie też mieli tanie bilety, albo stosunkowo tanie i fajnie było latać nimi na przykład na daleki wschód. Co do spania. Gdziekolwiek nie pojedziesz, są serwisy typu Airbnb, gdzie możesz po prostu wynająć sobie stosunkowo tanio apartament.

Ja osobiście korzystam z Booking.com, bo jak się dużo tam rezerwuje, to ja mam w tym momencie z 30% rabatu, więc to już jest nieźle. W sensie jak popatrzysz na stronę internetową hotelu, oni podają tam powiedzmy 500zł za nocleg, a jak się to robi przez Booking, to 30% rabatu to już się robi nieźle, jak zostajesz kilka dni.

W przypadku linii lotniczych jeszcze bardzo ważny trik Ci podam.

Jak będziesz szukać biletu, to zawsze szukaj to w trybie prywatnym, jeśli chodzi o komputer, to jest CTRL + SHIFT + P, zazwyczaj się otwiera takie okno, gdzie nie są pamiętane twoje ustawienia, twoje pliki cookies, więc linie lotnicze, czy portale, które pokazują ceny, nie pamiętają tego, że Ty tam wcześniej wchodziłeś, bo jak szukasz na normalnym profilu, to niestety wygląda to tak:

Wchodzisz i wejdziesz za godzinę, za dobę, a ceny będą rosły, to nie jest tak, że ceny rosną, tylko przeglądarka rozpoznaje, że Ty jesteś zainteresowany tym kierunkiem, więc dla Ciebie podnosi cenę, ale jak sobie włączysz ctrl + shift + p, wchodzisz na tryb prywatny (incognito), to wyszukiwarka nie pamięta, że Ty to jesteś Ty i za każdym razem masz taką cenę, jakbyś wchodził od początku. Możesz naprawdę zaoszczędzić przez to dużo…

I to się tyczy i biur podróży i serwisów typu Momondo, Kayak i tak dalej. Bardzo prosty sposób, dzięki któremu jesteś w stanie bardzo dużo zaoszczędzić. I jeszcze co do linii lotniczych. Jak ja rezerwuję lot, to robię to dosłownie dzień przed wylotem. Jeśli korzystam z jakiegoś biura podróży, robię to też w zasadzie na ostatnią chwilę.

Zawsze można znaleźć jak jest linia lotnicza, która jest powiązana z danym biurem podróży, można spróbować sprawić ile mają miejsc w samolocie, więc jeśli widzisz, że zostało 4 miejsca w samolocie, to biuro podróży ma cenę powiedzmy 2000zł za wyjazd gdzieś tam, a jak zostaną 2 miejsca, to już nie będzie 2000zł, tylko będzie powiedzmy 1700zł. Ale widzisz, jeśli wyjeżdżasz kilka razy do roku czy kilkanaście razy do roku, to się uzbiera. Jeśli wyjeżdżasz z całą rodziną, no to masz 300zł razy 3-4 osoby i robi się duża różnica.

Więc robi się to po prostu na ostatnią chwilę. Inna sprawa jest jeszcze taka, że dużo właśnie biur podróży, jak wykupuje cały samolot, to zostaje im czasami te kilka miejsc i można polecieć super tanio na przykład do Tajlandii możesz polecieć za 800zł, albo i nawet za mniej, bo zostaje im kilka miejsc w samolocie, więc zamiast to lecieć puste, to oni na swoich stronach internetowych dają informację na temat tego, że jest miejsce wolne i ceny są super, hiper atrakcyjne.

Więc naprawdę można super tanio, super komfortowo podróżować i jak kiedyś opowiadałem, że do Dubaju poleciałem za 300zł, cała moja rodzina, to był właśnie lot za mile, ja zapłaciłem tylko jakieś tam podatki, jakieś tam podstawowe opłaty, ale lecieliśmy wszyscy pierwszą klasą za mile, które były zdobyte jak jeszcze Miles And More w Polsce funkcjonowało. Być może teraz jak się trochę te loty rozkręcą, wrócą do tego, po prostu załóż sobie u nich kartę kredytową Miles And More, o ile to będzie działać, a jak nie, to w Dubaju też są fajne karty z fajnymi promocjami.

Widzisz, tak naprawdę jest to kwestia twojego zainteresowania się tematem, twojego poszukania, bo jest cała masa i portali, które… Ale tutaj w Budapeszcie policja ma bardzo ciekawe sygnały…

Dobrze, kończę, jak masz swoje własne…

Jeśli masz jakieś swoje własne sposoby na wyszukiwanie tanich podróży, napisz w komentarzu i niech inni też skorzystają, żeby nie było turystyki koszalińskiej, tylko jedźmy i oglądajmy świat, bo jak widzisz, świat jest piękny i podróżować jak najbardziej trzeba po to, żeby zobaczyć, że jest inna kultura, są inni ludzie, którzy mówią nie tylko w innym języku, ale zachowują się inaczej, jest inne jedzenie.

Jak pojedziesz do Budapesztu, nie szukaj schabowego, tylko spytaj co tutaj mają na miejscu dobrego, niekoniecznie gulasz po węgiersku.

Po to właśnie jest podróżowanie, żeby poszerzać trochę twoje horyzonty, więc po prostu zacznij to robić. Ok, Polskę sobie jak najbardziej objedź, ale świat jest piękny i naprawdę tanio można go zobaczyć.

Dzięki!

{ 0 comments }

Dałeś Się Złapać w Tą Pułapkę?

Hej, temat przechodzenia z etatu na swoją własną firmę.

Zbiorę razem w tym odcinku to wszystko, co mówiłem do tej pory na rozmaitych konferencjach, w innych odcinkach, żebyś miał do myślenia. Jeśli jesteś w tym momencie na etacie, co z tym zrobić, a może studiujesz i zastanawiasz się nad pójściem do pracy na etat.

Najpierw dam Ci tak obrazowo do myślenia. Za mną widzisz jest cała masa osób, które uczą się surfować, jak troszkę bardziej w lewo popatrzysz, są samotne wilki, wymiatacze, którzy pływają bez opieki instruktora, po prostu zasuwają ile się da. I widzisz, zacznijmy od tego, że wszystko co robisz, w momencie kiedy jesteś u siebie, na swojej własnej działalności, to jest to, że ogólnie jesteś tym surferem, bo jesteś wolny, jesteś niezależny, możesz robić co chcesz, kiedy chcesz, niema bata nad tobą, tak to nazwijmy.

W momencie kiedy jesteś na etacie, nie tylko chodzi o to, że Cię bardzo często nie stać w ogóle na wyjazdy w tego typu miejsca, a surfing pewnie raz do roku, więc nie wygląda to najlepiej. Ale popatrzmy od podstaw. Tak, to co piszecie w komentarzach, to prawda, nie wszyscy będą mieć swoje własne firmy, ale nie wszyscy też oglądają ten kanał, jak wiesz, to jest kanał na temat sukcesu, na temat tego, jak być lepszym, w większości ludzi te tematy nie interesują, interesuje ich to, żeby dobrze zjeść, żeby obejrzeć sobie telewizję i to wszystko. Ale widzisz, jest część osób, którym zależy na tym, żeby wyrwać się z tego wyścigu szczurów.

Więc to, żeby prowadzić swoją własną firmę, żeby mieć swoją własną działalność, ale to nawet nie jest kwestia działalności, bo może to jest kwestia tego, że będziesz autorem, może będziesz malarzem, może będziesz po prostu zajmować się… Będziesz mieć wolny zawód, ale nie typu prawnik, tylko może będziesz uczyć innych jak pływać na falach, ale to Ty będziesz wtedy decydować o tym, gdzie to robisz. Dla przykładu, mam kolegę, który pracował przez kilkadziesiąt lat w bankowości i w końcu rzucił to w diabły, bo stwierdził, że nie będzie po prostu pracował pod krawatem w biurze, tylko zaczął świadczyć usługi consultingowe i firmy płacą mu grube pieniądze, banki płacą grube pieniądze, jeździ sobie po całym świecie za ich pieniądze i jeszcze oni mu płacą za to, że on podpowiada jak jakieś procesy zrobić lepiej.

Więc tak, prowadzenie swojej własnej firmy jest dla osób, które są głodne. Jeśli chodzisz na etat i twój szef jest dla Ciebie cudowny, firma Ci płaci tyle, że jesteś z tego zadowolony, to oczywiście nie rzucisz tego etatu, bo jest Ci dobrze. Ale jeśli widzisz, że twój szef jest głupszy od Ciebie, że pracujesz dla kogoś, gdzie jego syn czy córka za twoją harówę rozbija się po świecie i żyje sobie jak król, a Ty na to harujesz i po prostu wkurza Cię to, więc szukasz wtedy rozwiązań. I tak, nie dla każdego jest firma, bo są tacy, którym po prostu będzie źle, będzie beznadziejnie, ale będą pracować na etacie.

Ale zakładam, że skoro oglądasz ten film, to pewnie nie chcesz być taką osobą. Ok, może się zastanawiasz tak: „Jacek, no masz rację, nie podoba mi się mój szef, nie podoba mi się płaca, nie podoba mi się to, że jestem uwiązany do biurka, że muszę wstawać rano, jechać 1,5h do roboty, mam beznadziejne życie, ale boję się.” Słuchaj, jestem pewien, że Ci, którzy tutaj pływają też się bali, ale czują zew przygody, więc możesz to potraktować na zasadzie „Zobaczmy co się stanie.” Możesz też popatrzeć w ten sposób, że jesteś 8h na etacie, 8h śpisz, 8h masz wolnego. Nawet jeśli masz rodzinę, masz hobby, rozmaite zobowiązania, to jesteś w stanie wykroić 2h w przeciągu doby na to, żeby zacząć robić coś nowego.

To jeszcze nie musi być firma, bo na początek masz w Polsce coś takiego jak nierejestrowana działalność gospodarcza, do 1505zł chyba na dzień dzisiejszy przychodu, nie musisz zakładać firmy, ale jest też cała masa opcji, bo są inkubatory przedsiębiorczości, możesz się podpiąć pod firmę wujka, ciotki, możesz tę firmę zarejestrować za granicą, gdzie jest o wiele mniejsza biurokracja jak w Polsce, więc jeśli się tym zainteresujesz, 2h dzisiaj jeśli poświęcisz na to, jak by tu zrobić, żeby zacząć działać, to już da Ci efekty. A potem jest kwestia taka, możesz sobie myśleć: „No nie, jednak nie dam rady, bo nie znam się na księgowości, nie znam się na sprzedaży, nie wiem jak pozyskać klienta…” Ale masz jakiś pomysł.

Powiem Ci jak to robią w Dolinie Krzemowej. Kolebka, stamtąd tak naprawdę największe firmy świata pochodzą i jak zaczynają? Jest jeden Pan, który zna się powiedzmy na programowaniu, jest drugi Pan, który zna się na księgowości, jest trzeci Pan, który zna się na czymś innym i się po prostu spotykają razem i razem robią deal. Na początku nawet nie zakładają firmy, tylko robią start-up, jeśli ten start-up wypali, po pierwsze, że się dogadają, po drugie, że ten produkt czy usługa będzie miała swoje zapotrzebowanie na rynku i jak dopiero to zadziała, to zakładają wtedy formalną firmę.

Jak to może wyglądać u Ciebie? Może w podstawówce, może w szkole średniej, może na studiach, miałeś jakiegoś kolegę, który był genialny właśnie w sprzedaży, w kontaktach międzyludzkich, może masz kogoś właśnie takiego znajomego, kto jest rewelacyjny w księgowości, więc możecie po prostu założyć spółkę i wtedy ta odpowiedzialność nie spoczywa tylko na twoich barkach, tylko rozkłada się na kilka osób. A też jak jest kilka osób to suma summarum tworzycie efekt synergii, czyli 2 osoby jak są razem, to w sumie dają efekt jakby były 3 osoby, a może nawet 4 osoby, bo jest połączona siła waszych mózgów i jeśli zbierzesz sobie tego typu grupę, to możesz stworzyć właśnie spółkę, możecie stworzyć spółkę, podzielić się udziałami i twoje ryzyko jest o wiele mniejsze, nie musisz robić tego wszystkiego sam.

Popatrz, jak ja robię od czasu do czasu kurs z e-commerce, gdzie szkolę osoby, które chcą wiedzieć jak to zrobić, żeby zarabiać przez internet, żeby móc podróżować sobie, to to też nie jest tak, że mój 3 miesięczny kurs jest dla wszystkich. Zanim ktoś tam będzie zapisany, jest sprawdzany, czy jest zmotywowany, czy on się w ogóle do tego nadaje, ale widzisz, pomimo tego, że są dość gęste sita, żeby w ogóle się zapisać, żebym mógł kogoś nauczyć jak to się robi, to i tak nie wszyscy odnoszą sukces, bo zawsze będzie ktoś, komu się nie będzie chciało, kto się podda, bo zawsze będą jakieś problemy, zawsze będą wyzwania, na przykład trzeba będzie wystawić aukcję, zrobić stronę internetową i nagle 2 lewe ręce, nie da się, pomimo tego, że jest się kogo zapytać o pomoc, to się tego nie robi, bo lepiej się poddać.

Jest część osób taka, która się poddaje, ale jest też taka część, gdzie ja jestem naprawdę zachwycony tym, jak z tak totalnie beznadziejnych sytuacji życiowych potrafili stworzyć wspaniałe życie i firmy, które generują miliony złotych. Powiem Ci, że ja jestem dumny z takich osób i mam na przykładach osób, z którymi mam do czynienia prawie że na co dzień, przykłady, że jak się chce to się da. Więc widzisz, podstawa w tym wszystkim to jest zadanie sobie odpowiedniego pytania „Po co Ty to robisz?”

Po co?

Jeśli nie masz odpowiedniego „Po co?” to po prostu nie będziesz tego robić, ale jeśli chcesz się wyrwać z miejsca, gdzie jesteś, z otoczenia, gdzie jesteś, albo masz odpowiednie „Po co”, żeby na przykład mieszkać sobie na pięknej wyspie, pływać sobie na surfingu, a może chcesz nie wiem, poznawać po prostu codziennie nowych ludzi, może chcesz właśnie podróżować dookoła świata, może chcesz mieć pieniądze na to, żeby pomagać innym, to jest twoje „Po co”, więc jeśli twoje „Po co”, twoje „Dlaczego” będzie odpowiednio duże, to będziesz po prostu te rzeczy robić. Zakładamy tę firmę, zaczynasz działać i

„Ojejku jejku tyle tego wszystkiego jest, jak aj sobie poradzę?!”

Słuchaj, to jest bardzo prosta sprawa, bo są przede wszystkim inne firmy, które mogą Ci sprzedać schematy a propos tego, jak coś robić w firmie, a możesz sobie to sam wypracować i potem delegować te zadania na swoich pracowników. Co to są schematy? Powiedzmy w przypadku e-commerce, to, co ja uczę osoby, które przychodzą do mnie na mentoring. Po kolei mają rozpisaną listę… O, jakaś pszczoła mnie atakuje…

Mają rozpisaną listę prawie 40 punktów, co zrobić, żeby aukcja była idealna. I po kolei, pierwsza, druga, trzecia, czwarta, co po kolei trzeba zrobić, nagrane wideo – aha, to trzeba tak poskładać, to trzeba tak, to tak, wszystko jest rozpisane, więc jak Ty dostajesz coś takiego, albo kupisz od kogoś, albo sam do tego dojdziesz, to to wtedy nie jest trudne. I wtedy zatrudniasz kogoś, kto przychodzi pracować, robić to, czego Ty nie chcesz robić, albo chcesz powiększyć zasięgi. To zatrudniasz 10 osób, którym dajesz te same schematy i w Tym momencie to nie jesteś Ty sam, tylko twoja firma się rozrasta, bo jest 10 albo 100 albo 1000 osób, które dostają schematy, które powielają, które pokazują im, co mają robić i dzięki temu budują twoją wolność, budują szczęście i zarabiają pieniądze dla Ciebie, dla twoich bliskich, dla twojej rodziny.

Możesz mieć jeszcze jakieś tam blokady, możesz sobie myśleć „Ojejku mam kredyt do spłacenia, mam rodzinę na głowie, no nie wiem Jacek, nie wiem, boję się troszkę…” Słuchaj, ja to doskonale rozumiem, że się boisz, powtórzę, jeśli twoje „Po co”, twoje „Dlaczego”, będzie odpowiednio duże, to jesteś w stanie wykroić te 2 godziny dziennie na to, żeby się zająć tym czymś, co chcesz stworzyć, pracuj sobie dalej na etacie. Te 2 godziny, jak poświęcisz, może Ci to zajmie 3 miesiące, może Ci to zajmie pół roku i te 2 godziny dziennie da Ci ten sam dochód, co z etatu, więc wtedy nie będziesz mieć problemu z tym, żeby podziękować szefowi i skupić się w 100% na swojej działalności.

Jak widzisz, nie jest to tak naprawdę takie straszne, nie jest taki diabeł straszny, jak tam się to wydaje. To powtórzę, popatrz jeszcze raz na tych ludzi tam, oni się uczą, oni popełniają całą masę błędów, dokładnie tak samo jak Ty uczyłeś się jeździć na rowerze, jak nawet uczyłeś się chodzić. Czy jak pierwszy raz robiłeś pierwsze kroki, zrobiłeś 2-3 kroki, wywróciłeś się, to rodzice Ci powiedzieli „Słuchaj, Ty jesteś taka fajtłapa, Ty zostań tam, Ty już w życiu nie będziesz chodzić!”

Nawet jeśli ta pierwsza firma Ci nie wypali, coś się nie uda, to nauczyłeś się co robić, a czego nie robić, więc jak weźmiesz się za kolejną rzecz, to pójdzie Ci to o wiele łatwiej, więc nawet jeśli się przewrócisz, to nie jest powód do tego, żeby się poddawać, to jest nauczka, że coś zrobiłeś nie tak i tyle.

Warto, jeśli ten film Cię jakkolwiek zainspirował, jeśli cokolwiek Ci otworzył oczy czy uszy, przekaż go swoim znajomym, niech też czerpią trochę wiedzy, trochę nauki.

Dziękuję bardzo!

{ 0 comments }

KONIEC WOJNY!

Hej, a propos końca wojny zaraz coś Ci opowiem.

Ale najpierw dam Ci troszkę do myślenia, być może wiesz, że istnieje coś takiego jak Rząd Światowy, może nie wiesz, że jego obrady były całkiem niedawno temu, bo dwa tygodnie temu mniej więcej pod koniec marca, odbywało się to w Dubaju i Rząd Światowy generalnie jest zarejestrowany formalnie jako organizacja i działa w Dubaju, ale to nie o to chodzi.

Chodzi bardziej o to, że mają realny wpływ bardzo bogaci, bardzo wpływowi ludzie z całego świata, można sobie znaleźć w internecie nagrania z tego, co tam się odbywało, jacy ludzie tam byli i mnie troszkę zainteresowało to, do czego ten Rząd Światowy dąży, więc na dzień dobry chcę Ci dać troszkę do myślenia, bo Rząd Światowy dąży do tego, z tych przemówień, które tam się odbywały, żeby wywołać na świecie głód po to, żebyśmy musieli się rejestrować w określonych systemach rządowych, tak jak kiedyś były kartki, w Polsce za czasów PRL były kartki, więc teraz dokładnie chodzi o to, tylko te kartki nie będą papierowe, tylko będą elektroniczne, tylko chodzi o to, żeby być zarejestrowanym w systemie.

Czemu to ma służyć?

Ma to służyć pełnej kontroli i generalnie wszystko to, co się odbywa przez ostatnie lata mój drogi, moja droga, służy do pełnej kontroli.

Czy wojna w związku z tym się skończyła?

Wiesz co, tego typu wojna, kiedy my mamy być nie tyle mięsem armatnim, ale generalnie robić to, co jakaś tam garstka ludzi chce nami w określony sposób rządzić, to po prostu ten plan skutecznie realizuje. Więc pierwsza sprawa jest a propos głodu. Możesz mi nie wierzyć, wejdź sobie w internet, wpisz sobie obrady Rządu Światowego streaming, kilka godzin nagrań jest i można sobie te rzeczy odsłuchać, to nie jest żadna tajemnica.

Druga rzecz, do której dąży Rząd Światowy, jest związana z tym, żebyś nie miał gotówki, żeby wszystkie operacje, jakie tylko są odbywały się cyfrowo.

Dlaczego?

No bo też chodzi o pełną kontrolę, gdzie Ty wydajesz pieniądze, na co Ty wydajesz pieniądze, wszystko na twój temat jest w jednym systemie, nawet teraz jest w jednym systemie, bo pójdziesz do pierwszego lepszego banku, już w Polsce jak chcesz, żeby Ci dali na przykład kredyt, to Pan czy Pani, która wpisze sobie twoje dane, ma wyświetlone wszystko na twój temat, co tylko się da, a to do czego ma rząd dostęp, jest tego o wiele więcej wiedzy, a tak naprawdę chcą mieć absolutnie pełną kontrolę co do twoich szczepień, co do twoich zarobków, co do twoich wydatków. A co do twoich wydatków, to wierz mi, jeśli kupujesz na kartę kredytową, jeśli kupujesz przez konto bankowe, to dokładnie bank to wie. A komu bank jeszcze udostępnia te informacje? Nie wiadomo…

Ale widzisz, dalej możesz wątpić, że to, co mówię może nie jest prawdą, a jakbyś sobie też dobrze poszukał w internecie, po tygodniu po tym, jak wybuchła wojna rosyjsko-ukraińska powiedzmy, to już najwyższe władze ukraińskie oficjalnie podawały w telewizji informacje o tym, że jak wojna się skończy, czyli nie zakładają, że państwo zostanie podbite, po tygodniu już, była mowa o tym, że będzie udostępniany system internetowy, do którego trzeba się zarejestrować, żeby dostać odszkodowanie za zniszczenia wojenne, ale trzeba być zaszczepionym, bla bla bla…

Ale generalnie musisz być w systemie elektronicznym. Troszkę słabo to wygląda pod kątem naszej wolności i tak naprawdę o tym głównie chciałem dzisiaj porozmawiać a propos wolności. Bo widzisz, dostęp do informacji jest, to o czym Ci teraz powiedziałem, nie jest to jakaś tam wiedza super zakazana, po prostu jest do tego dostęp i jak ktoś się interesuje, to nie ma problemu z tym, żeby do tego dojść.

Skoro wiemy do czego świat dąży, to możemy już teraz się do tego przygotować, bo jest to kwestia tego właśnie, w co Ty będziesz inwestował i jak Ty będziesz wydawał swoje pieniądze i jak zadbasz o to, żeby nie mieć problemu z głodem, żebyś nie musiał się rejestrować w jakichś tam systemach. Widzisz, jak kilka lat temu rząd, nie jest to też informacja specjalnie ukrywana, jak były szef Microsoftu mówił, że przydałby się jakiś wirus, bo ludzi jest troszkę za dużo, żeby to przetrzebić…

Ale ok, nie będę już w ten temat wnikał. Widzisz, jak dla mnie ta wiedza prowadzi mnie do tego, żebym mógł uzyskać wolność, ale widzisz, wolność to jest na zasadzie tego, żebyś robił to, co Ty chcesz, a nie to, co tobie każą. Jeśli oglądałeś moje nagranie sprzed tygodnia a propos zawodu „niewolnik”, to wiesz o co chodzi, a jeśli nie oglądałeś, to sobie obejrzyj, bo tak, niestety jesteśmy w dużej mierze niewolnikami, a dla mnie to jest właśnie kwestia wolności. Każdy z nas przyszedł na ten świat w jakimś celu, po coś tu jesteś.

Jeśli uważasz, masz takie wewnętrzne przekonanie, że twoim celem, po co przyszedłeś na ten świat, jest to żeby leżeć cały dzień na kanapie i nie robić nic i to daje Ci szczęście, to jest twoja wolność, że po prostu możesz to robić, więc to rób. Widzisz, dla mnie wolnością jest to, że realizuję się w tematach, które mnie interesują, że rozwijam się, że każdego dnia staram się być lepszy, od tego, co było wczoraj, przedwczoraj i tak dalej. To jest moja wolność, to jest moja wolność wyboru, to nie jest kwestia tego, że jest jakiś tam prezes Kaczyński, który mi powie, że mam coś robić, albo mam czegoś nie robić. Jeśli przesadzi prezes czy tam jego podwładni, to ja po prostu powiem

„No sorry, nie dogadujemy się i sobie wyjadę w inne miejsce.”

Zresztą i tak większość czasu spędzam poza granicami Polski. Więc powtórzę, wolność mój drogi, moja droga, to jest to, żebyś robił czy robiła to, co Ty chcesz, a nie to, co Ci każą, albo to, co wypada, co się powinno robić… Widzisz, pierwsza sprawa to jest to, że mieszkami w Polsce, mamy też określone tradycje, teraz to nagrywam w Wielki Piątek i też są określone wymagania co do Ciebie, co Ty powinieneś robić, a czego nie powinieneś robić jako chrześcijanin i jest cała litania tego. Podejrzewam, że gdybyś się tak naprawdę zastanowił nad wieloma aspektami, to byś doszedł do wniosku, że ktoś przesadza, wymagając od Ciebie pewnych rzeczy, których Ty absolutnie nie masz ochoty robić, albo nie chcesz robić.

Powtarzam, przyszedłeś na ten świat w jakimś celu, być może masz jakieś przeczucie, co to za cel jest, być może już się w tym realizujesz. Jak nawet właśnie w tamtym tygodniu z Monako robiłem filmik, to potem w komentarzach widziałem tego typu teksty; „Jacek, ale przecież Ty jesteś niewolnikiem, no bo musisz prowadzić tę firmę, musisz myśleć o tych swoich samochodach, o których tam mówiłeś, że ktoś Ci tam porysuje, albo nie porysuje, w ogóle musisz podróżować…”

Więc widzisz mój drogi, moja droga, ja nie muszę nic. To, co ja robię, albo nie robię, jest to mój wybór i do tego dążyłem przez całe życie, żeby to był mój wybór, a nie kwestia wyboru nauczycieli, rodziców, społeczeństwa.

Ok, ja kieruję się określonymi zasadami, tylko niekoniecznie są to zasady, które zostały mi narzucone przez kogoś jako obowiązek, bo jak dla mnie, a mówiłem to w innych nagraniach, życie nie jest po to, żeby być właśnie niewolnikiem, żeby być podwładnym, żeby robić to, czego inni od Ciebie wymagają, tylko życie jest po to, żeby żyć. I co do moich podróży, widzisz, to co pokazuję na filmach, jeżeli od czasu do czasu gdzieś tam robię nagranie zza granicy, to nie jest tak, że ja muszę to robić, żeby Ci pokazać, że jadę w ładne miejsca, albo robię green screen i pokazuję się na tle czegoś tam.

Ja jestem po to, żeby odkrywać nowe miejsca, żeby doświadczać życia i w moim przekonaniu to jest właśnie to, co między innymi powinienem robić. To, że uwielbiam sportowe samochody, to że uwielbiam doświadczać jazdy takimi sportowymi samochodami, to że mam kilka tego typu samochodów, to że startowałem w Mistrzostwach Polski i wielu innych zawodach, to jest kwestia mojego wyboru.

I a propos komentarzy, jak ktoś mi tam mówił, że jestem tak przywiązany do samochodów, że się boję, że ktoś mi je porysuje. Mówiłem o tym, że Polska jest biednym krajem i bogaci nie rysują samochodów, tylko to biedni rysują samochody bogatych, bo im żal dupę ściska, że oni mają, a oni nie mają. A co do moich samochodów, po pierwsze mam ich kilka, a po drugie jak mi jeden porysują, to mam jeszcze parę, więc nic wielkiego się dla mnie nie stanie, inna sprawa, że gdybym tak bardzo kochał te samochody, to bym nie wyjeżdżał na długo, niekiedy na kilka miesięcy i nie zostawiał ich w garażu, żeby stały i marniały, a w sumie tak to wygląda, bo stoją sobie i może nie rdzewieją, bo są dobrze zabezpieczone, ale po prostu czekają na ten moment, żebym ja poczuł moją wolność, poczuł moją radość, że wsiadam do fajnego samochodu, który ma 600-700 koni, fajnie brzmi, doskonale się prowadzi.

I od razu jeszcze odpowiem a propos tych, którzy czepiają się, a raczej żal im dupę ściska co do na przykład moich samochodów. I co do w ogóle jakiegokolwiek pokazywania samochodów, jeżdżenia nimi i w ogóle cieszenia się. Jeśli jeździsz Skodą Octavią, albo innym VW Golfem, to mój drogi, moja droga, w życiu nie będziesz wiedzieć co to znaczy prowadzić samochód sportowy, czy samochód wyścigowy, który ma właśnie 600-700KM, a nawet ma tylko 400, ale ma za to cudowny silnik, wspaniale trzyma się drogi, jeszcze lepiej hamuje, to są rzeczy, które dają ludziom wolność. Ok, ta wolność jest skutecznie ograniczona na drogach publicznych, dlatego ścigam się na torach zamkniętych… Powiem Ci, że a propos wolności, co raz bardziej zaczynam się zastanawiać, żeby sobie polatać samolotem, bo tam nie muszę jechać na tor wyścigowy, tylko po prostu sobie pojadę na lotnisko, wezmę samolot i sobie oplatam bez ograniczeń, bez policji, bez mandatów i to jest to.

To jest właśnie to – Wolność!

Więc pomyśl, co takiego chciałeś, czy chciałaś robić, ale ktoś Ci powiedział, że to nie jest dla Ciebie, że Ty to powinieneś robić to, a nie to, nie to, co Ci w duszy gra. Po coś tu przyszedłeś. Przyszedłeś po to, żeby czegoś doświadczyć, czego Ty chcesz, a nie to, co rodzice, otoczenie, nauczyciele Ci mówili, że to jest dla Ciebie. Niestety w związku z tym marnuje się mnóstwo talentów. Patrzę na przykład na Kubicę, który pewnie gdyby urodził się w innej rodzinie, nie doświadczyłby tego co jest mu obecnie dane, czyli ścigać się w najlepszych seriach wyścigowych świata. Gdyby jego ojciec nie poszedł za tym, co zobaczył, że syn pragnie, nie wywiózł go do Włoch, gdzie mógł tak naprawdę rozwinąć skrzydła, to po prostu by tego nie doświadczył.

My, albo przynajmniej ja, nie miałbym takiej frajdy wtedy z oglądania rodaka, który robi rzeczy niewiarygodne za kierownicą, gdzie tak naprawdę jest niepełnosprawny, powiedzmy sobie to szczerze. Mnóstwo osób niestety marnuje swój potencjał, marnuje swoją przyszłość, bo się boi, bo opanował ich strach o przyszłość. A co będzie jeśli nie wyjdzie? A co będzie jak coś usłyszę, jak ktoś im powie, że coś zrobiłem, że ktoś powie coś takiego, że twoja miłość własna ucierpi? Wiesz co, to może zacznę co do strachu jeszcze odnośnie tego, o czym zacząłem w tym filmie odnośnie Światowego Rządu, odnośnie tego, jak to strasznie będzie, co do tego głodu, co do tego, że pełna kontrola…

Wiesz co?

I tak uważam, że żyjemy w najlepszym okresie jakikolwiek był w historii cywilizacji, nigdy ludziom nie było tak dobrze jak teraz. I ostatnie 30 lat to już chyba było najlepsze w historii ludzkości, teraz to się zaczyna sypać, zobaczymy co z tego wyniknie, niemniej jeśli skupisz się tak naprawdę na swoim życiu, nie będziesz patrzeć na to, co się dzieje na Ukrainie, co się dzieje gdzieś tam na świecie, to wszelkiego rodzaju kryzysy tak naprawdę nie będą Ciebie dotyczyć. Robiłem konferencję i opowiadałem w tematach na przykład zarabiania i pokazałem Ci, że możesz tak naprawdę, o ile byłeś na tej konferencji, zarabiać na całym świecie, więc to, że będzie kryzys…

Jeśli w tym momencie zarabiasz powiedzmy tylko w Polsce, to możesz myśleć, że jest problem, albo mieszkasz w Stanach Zjednoczonych i tam też głoszą, że będzie teraz wielki kryzys. W momencie, kiedy w tym momencie zarabiasz w Polsce, ale rozszerzysz swoją działalność na cały świat, mając dostęp do internetu możesz to zrobić, a wręcz powinieneś, to nie obchodzi Cię to, że będzie w Polsce kryzys, nawet to, że będzie w Stanach kryzys, bo jeśli w tym momencie masz dostęp do rynku, gdzie jest tam 30-parę milionów ludzi, a przez wejście na cały świat będziesz miał nie dostęp do 30-paru milionów ludzi, tylko będziesz mieć dostęp naprawdę do całego świata.

To, czy w związku z tym będzie Cię dotyczyć kryzys? Skoro gdybyś na przykład zajmował się e-commerce i zamiast sprzedawać codziennie… Gdybyś sprzedawał jakiś suplement, tutaj mam taki fajny suplement, gdybyś sprzedawał tego typu suplement i sprzedawał go tylko na Polskę, sprzedawał byś go pewnie z 20szt. dziennie, ale przez kryzys, który może nadejdzie, może nie nadejdzie, stwierdzasz, że będziesz to robić na cały świat i nagle zaczynasz sprzedawać w Stanach Zjednoczonych, w Kanadzie, w Meksyku, w całej Europie, w Japonii, w Chinach, w Australii, w Nowej Zelandii, a może jeszcze nawet w Afryce, w krajach arabskich i nie będziesz tego sprzedawał 20szt. dziennie, tylko będziesz sprzedawać 2000szt., dlatego że zacząłeś to robić na cały świat.

To powiedz mi, gdzie tu jest kryzys, gdzie tu jest strach, gdzie tu jest martwienie się i zamartwianie się o to, czy będziesz głodny, czy nie? Rozumiemy się? To jest kwestia twojej wolności, wyboru, czy dalej zostajesz na etacie i martwisz się, czy Cię zwolnią czy nie, czy bierzesz sprawy w swoje ręce. I też jak robiłem konferencję a propos zarabiania, słyszałem od was komentarze o właśnie strachu,

„Jacek, ale co będzie, Urząd Skarbowy mnie dopadnie, ZUS, skąd ja wezmę klientów, jak to wszystko zrobić, jak założyć firmę, jak sprzedać w ogóle cokolwiek?!”

To wszystko to jest po prostu wiedza. Nawet założyciel Amazonu, w tym momencie drugi najbogatszy człowiek na świecie zaczynał kiedyś od niczego, nie miał ani strony internetowej, nie miał sklepu, nie miał nic. Podjął bardzo ryzykowną decyzję, kiedy odszedł z dobrze płatnej pracy i założył księgarnię internetową i okazało się, że w tym momencie jest największym sprzedawcą na świecie.

To wszystko zaczyna się od myśli, tylko widzisz, gdyby taki Elon Musk mieszkając w RPA, w południowej Afryce, wystraszył się, że jak wyjdzie do ludzi i zaproponuje im swoje produkty, czy swoje usługi, to na pewno go wyśmieją, na pewno Urząd Skarbowy go dopadnie, to czy dzisiaj byłby najbogatszym człowiekiem na świecie?

Czy założyłby najpierw PayPal’a, czy w ogóle na dzień dobry, to co pierwsze zrobił, stworzyłby firmę, nawet nie firmę, bo najpierw napisał grę komputerową, którą to sprzedał. Bawił się w domu, znaczy może nie w domu, ale na podwórku, puszczając sobie rakiety i sprawdzając co się dzieje. Jeśli to, co robisz w życiu jest kierowane strachem o to właśnie, co sobie ktoś pomyśli, że obrazisz czyjeś uczucia, że tobie coś się stanie, to obawiam się, że właśnie tracisz swój potencjał. Ktoś, jakiś Stwórca sprawił, że znalazłeś się na tym świecie po to, żebyś coś zrobił.

Po to, żebyś coś osiągnął, po to żebyś realizował swoje talenty, więc po prostu zacznij to robić i pomyśl sobie o tych rzeczach, o które do tej pory się obawiałeś, ile z nich się spełniło. Gdybyś sobie tak naprawdę wziął kartkę papieru i spisał czego się bałeś do tej pory, albo czego się boisz w tym momencie i gdybyś sobie tak popatrzył, „Kurczę, czy to naprawdę ma sens się spełnić?”

A nawet gdyby się spełniło, to co?

Jaka najgorsza rzecz może się wydarzyć? Robiłem na ten temat filmik. Jeśli sobie wyobrazisz najgorszą możliwą rzecz, jaka może Cię spotkać, to po prostu twój umysł i twoje ciało odpuści, „Aha, skoro jeśli założę firmę i ona zbankrutuje, to co wtedy?” No w sumie nic, nic się nie stanie, poza nowym doświadczeniem, będziesz już wiedzieć, że tak się nie robi. Może jestem w błędzie z moim myśleniem, niemniej moje myślenie zaprowadziło mnie, wydaje mi się, do całkiem fajnego życia, do całkiem fajnych wspomnień i do całkiem fajnego rozwoju, który mam nadzieję nigdy nie przeminie i jeśli zadaje się, mam kontakt z osobami, które osiągają większe sukcesy nawet ode mnie, to widzę, że wygląda to u nich tak samo, ten proces, jeśli chodzi o odnoszenie sukcesu.

Więc dojdziesz, mam nadzieję, że dojdziesz w swoim życiu, do tego momentu, kiedy przestaniesz się bać, a zaczniesz działać, bo tak, strach ma wielkie oczy i myślę, że 99% rzeczy, o których myślisz, że może Ci się coś złego wydarzyć, niema szans na realizację. Więc co do tego, czy wojna się skończyła, jak dla mnie w ogóle się nawet nie zaczęła. Powtarzam to, co mówiłem w poprzednim nagraniu tydzień temu: Ten temat nas nie dotyczy. Powinno Cię dotyczyć twoje własne życie, twoja samorealizacja, twój własny rozwój, twoja przyszłość, twoja osobista przyszłość.

Więc jeśli się na przykład boisz wojny, że będzie wojna, to spakuj już dzisiaj swój dobytek, swoje manatki, sprzedaj to, co jest trwałe i nie wiem, wyjedź sobie do Szwajcarii, albo wyjedź sobie do Dubaju, będziesz bezpieczny, na pewno nie zaatakują Szwajcarii, na pewno nie zaatakują Dubaju. Bardzo prawdopodobne, że Stanów Zjednoczonych też nie zaatakują, bo by się lekko zdziwili.

Rozumiesz to?

Więc po co masz tkwić w strachu, jeśli go masz, o to, że coś się wydarzy i to jest tak naprawdę włożone Ci do głowy przez otoczenie, przez media, czy przez ludzi, którymi się otaczasz.

Przestań się bać, zacznij działać!

Dziękuję!

{ 0 comments }

zawód; NIEWOLNIK?

Hej, a gdyby został Ci tydzień życia, czy zastanawiałbyś się nad tym, co Ci wypada zrobić, czy zastanawiałbyś się nad tym, czy to, co powie twoja mam, twój sąsiad, czy byś słuchał po prostu tych rzeczy?

Czy może zacząłbyś naprawdę w tym tygodniu robić te wszystkie rzeczy, które do tej pory odkładałeś przez całe życie?

Tak, masz realny wpływ na to, co będziesz robić przez najbliższy tydzień, ale na razie chciałbym Ci dać do myślenia. Bo czy przypadkiem nie jesteś niewolnikiem? Tak, czy nie jesteś współczesnym niewolnikiem. Popatrz, 2 lata temu była akcja wirus, ludzie oglądali masowo telewizję i w tej oto telewizji nam mówiono odnośnie rozmaitych wirusów, chorób, nie wiadomo co, a minęły 2 lata i wirus jakimś cudem znikł nagle, nie wiadomo jak to się stało – znikł. Pomimo tego, że 2 lata temu rozmaitych wirusów było kilkaset na całym świecie.

W tym momencie jest akcja wojna i Ty jako niewolnik, o ile nim jesteś, słuchasz znowu wiadomości, gdzie Ci mówią, że masz być nieszczęśliwy, że nie wypada Ci się nawet na co dzień cieszyć życiem, ponieważ 1000km od Ciebie jest wojna. Nieważne, że w tym samym momencie w 40 innych miejscach na Świecie jest też wojna, nieważne, że codziennie ludzie giną na drogach w wypadkach samochodowych, w szpitalach, to w ogóle nie ma znaczenia. Ty masz być nieszczęśliwy, ponieważ 1000km od Ciebie jest wojna i pokazują Ci to non-stop w telewizji, mówią Ci o tym sąsiedzi i Ty chłoniesz te rzeczy…

Po co?

Czy Ciebie tak naprawdę obchodzi to, czy to dotyczy realnie twojego życia, że coś się dzieje ileś tam tysięcy kilometrów stąd? Gdybyś nie miał telewizji, w ogóle byś o tym nie wiedział. Nie wiedziałbyś o wirusach, nie wiedziałbyś o chorobach, nie wiedziałbyś o tym, że jest szarańcza w Afryce, bo realnie w Afryce są o wiele gorsze wojny, o wiele gorsze rzeczy się dzieją i to dzieją się od dziesiątek lat i jakoś nikogo to nie obchodzi, jest cisza w tym temacie. Tymczasem w momencie kiedy ktoś chce wyjechać…

Ja nie oglądam Instagrama, ale słyszę od ludzi, co się dzieje, bo to jest mój sposób na wchłanianie wiedzy, nie mam telewizji, nie interesuje mnie to, ale ludzie opowiadają, że instagramerki zaczęły mówić, że one bardzo przepraszają, że nie pokazują żadnych zdjęć z wyjazdów, bo teraz nie wypada wyjeżdżać…

O kurde!

Nie no, słuchaj, to jest naprawdę niewolnictwo. Po pierwsze niewolnictwo, że trzeba coś na Instagramie opublikować, a po drugie ja nie mogę pojechać na wakacje, żeby się cieszyć życiem, ponieważ nie wypada, ponieważ gdzieś jest wojna! Słuchaj, to Ciebie nie dotyczy! I co do bycia niewolnikiem, pójdę w jakieś ładne miejsce i opowiem Ci dalej. Możesz teraz powiedzieć: „Jacek, Jacek, ale co Ty opowiadasz, przecież był wirus, jest wojna na Ukrainie!”

Ok, jedno jest to, co Ty słyszysz w mediach, a drugie jest to, jaka jest prawda. Bo co do wirusa, słuchaj, grypa nagle znikła. Ale to nie chodzi o wirusa, w tym tygodniu w poniedziałek czytałem raport z firmy Lotos, to jest taka firma jak Orlen, tylko że Lotos, pewnie widziałeś stacje benzynowe w Polsce i jaka jest informacja podawana, że w związku z wojną na Ukrainie, że ceny ropy wzrosły, w  związku z tym, to że cena u nas 7-8zł za litr paliwa, to niby jest standard. Tymczasem firma giełdowa, jaką jest Lotos podała właśnie informację o marżach, jakie mają na ropie.

Marża wygląda tak: W listopadzie 2021 roku marża Lotosu na baryłce ropy wynosiła 20 centów, powtarzam, 20 centów, $0.2.

Potem wojna niby wielka, ceny poszły niesamowicie ropy, owszem ceny ropy poszły, ale jak to się ma do cen na stacjach paliw? Jak wiesz, jeszcze półtora miesiąca temu paliwo kosztowało 4,50zł za 95Pb, dzisiaj kosztuje 8zł, no dobra, zaczyna tanieć…

Tymczasem w lutym marża Lotosu, oficjalna, giełdowa informacja, oni muszą tego typu rzeczy podawać – $39, rozumiesz to?! 39 dolarów z baryłki! Z $0.2 do $39…

Więc jeśli wmawiają Ci w telewizji, że ceny wzrosły przez wojnę, że przez wzrost na rynkach, owszem, to wzrosło, ale nie aż tak, jak Cię goli twój własny rząd… Ale popatrzmy dalej na informacje czy są prawdziwe czy nieprawdziwe a propos cen prądu, cen elektryczności.

Jest firma PGE, która też podaje oficjalnie ile pieniędzy na co idzie i mamy po pierwsze, była gdzieś grudzień-styczeń, była informacja, a ja się interesuję marketingiem, reklamą, więc wiem o co chodzi i była informacja o tym, że firma PGE szuka firmy do kampanii reklamowej, żeby pokazać, do wydania były tam grube miliony, żeby pokazać, że wzrosty cen energii biorą się z tego, że Unia Europejska nakazuje nam a propos czystości klimatu, rozmaite obostrzenia, w związku z tym mówili, że 60%, rząd też mówił, że wszystko przez Unię Europejską, 60% przez to musieliśmy podnieść ceny prądu. Tymczasem w oficjalnym komunikacie giełdowym okazało się, że to nie było 60%, tylko to było 18%, a cała reszta, czyli 42% gdzie trafiło, miliardy złotych, gdzie trafiły te pieniądze?

Do kieszeni firmy państwowej, czyli do rządu…

Więc mój drogi jeśli ktoś Ci wciska a propos tego, jaki jest wirus, jakie on ma działanie na ludzi, ja nie przeczę, że był, bo non-stop są jakieś wirusy, ale jest jedno to, co Ci jest oficjalnie podawane, a drugie jest to, jaka jest prawda. Czy jesteś niewolnikiem? Jeśli oglądasz telewizję, jeśli słuchasz, co w mediach Ci mówią, jesteś niewolnikiem, mało tego, już od urodzenia jesteś niewolnikiem, ale ok, to jak Cię rodzice wychowują, to oni nie do końca sobie z tego zdają sprawę, bo tak ich wychowywali dziadkowie, pradziadkowie, więc to, że oni Ci mówią, jak się masz zachowywać, a jak nie, no jest to forma niewolnictwa.

Ty im jesteś starszy, tym bardziej brniesz w to niewolnictwo, bo po pierwsze masz media, które Ci mówią jak Ty masz się ubrać, jak Ty masz się zachować, jak Ty masz się wysławiać, jak Ty masz jeść, jak Ty masz nie jeść, gdzie Ty masz jeździć na wakacje. I co się dzieje z przeciętnym Polakiem, który ma włożone, dobra nie powiem brzydko, powiem „siano” do głowy? Więc w momencie, kiedy masz włożone siano do głowy, idziesz do podstawówki, jest obowiązek edukacyjny, ale potem idziesz na studia, tracisz 5 lat… Tak, tracisz 5 lat na naukę zawodu, który o kant tyłka można rozbić, bo potem pójdziesz gdziekolwiek chcąc znaleźć pracę, bo tak Cię nauczyli, żeby znaleźć pracę, a tutaj jeśli znajdziesz pracę, to dadzą Ci grosze.

I widzisz, to jest kolejne siano, które Ci wkładają do głowy, że Ty musisz iść szukać pracy. Otóż mój Drogi, moja Droga, nie musisz szukać pracy, naprawdę nie musisz szukać pracy! Możesz i powinieneś pracować dla siebie. Po co? Właśnie dlatego, że być może został Ci tydzień życia, w związku z czym, jeśli wykorzystałeś już urlop, bo Ci pracodawca mówi, że Ty masz tylko tyle urlopu w przeciągu roku, to nie pojedziesz sobie w piękne miejsce, nie pojedziesz sobie pooglądać Formuły do Monako, bo po prostu nawet Ci na myśl nie przyjdzie, żeby pojechać na taką imprezę, bo przecież powiedzieli Ci, że trzeba pojechać do Władysławowa, albo do Kołobrzegu, siedzieć tam z milionem ludzi na plaży, okopać się tymi parawanami, tak masz włożone do głowy…

Czy jesteś niewolnikiem?

Chcę jeszcze zanim pójdziemy dalej, pokazać Ci coś. Jestem w Monako, to jest kolebka osób, które nie są niewolnikami, większość ludzi, którzy tutaj mieszkają, żeby w ogóle tutaj mieszkać, trzeba mieć naprawdę grube pieniądze. I ok, jest dużo osób, które ma majątki z dziada, pradziada, ale większość z tych ludzi tutaj ma firmy, ma biznesy, które pozakładali po to właśnie, żeby nie być niewolnikami systemu. Więc zastanów się, czy by chociaż nie przyjechać tutaj i nie zobaczyć, jak wygląda wolny świat. Oni też mają tutaj media, ale to nie jest to…

Przypomina mi się, jak kiedyś jechałem, jeden z pierwszych razów, kiedy jechałem w Bieszczady, chałupy stoją, ledwo się kupy trzymają, strzechą kryte, po prostu wygląda, jakby się miało zaraz rozlecieć, ale na dachu po 2-3 satelity, takie na 3m… Po co? Po to, żeby dać sobie cały czas w głowę wciskać ciemnotę, żeby być niewolnikiem… Idziemy dalej! Ponieważ jestem w Monako, to muszę jeszcze powiedzieć a propos też niewolnictwa, które jest tak naprawdę niewolnictwem umysłowym, które masz włożone do głowy od małego a propos bogatych ludzi. Bo wiele osób w Polsce ma takie podejście, że bogaty jest zły, że bogaty został bogaty, bo musiał kogoś oszukać, okraść i jest generalnie hejt niesamowity na bogatych ludzi.

Tymczasem mój Drogi, moja Droga, ja nie przeczę, że wśród bogatych będzie jakiś odsetek nieuczciwych, którzy kogoś oszukali, okradli, okłamali, niemniej czy uważasz, że pośród ludzi biednych niema oszustów, niema kłamców? Jak patrzę na to, co się dzieje w Polsce, gdzie zostawię samochód w publicznym miejscu, dobrze zaparkowany, drogi samochód, to ja się boję, że wrócę i będzie porysowany, bo już mi się tego typu rzeczy zdarzały i nie tylko mi… Czy tego typu samochody rysują i uszkadzają bogaci ludzie czy może biedni, którym żal dupę ściska, jak widzą, że komuś się powodzi? A to, że się komuś powodzi, to wynika z tego, że ktoś rusza dupę i się wysila, żeby nie być przeciętniakiem, jak wszyscy inni. Popatrzmy teraz jak biedni ludzie myślą na temat bogatych ludzi, którzy mają swoje firmy, swoje przedsiębiorstwa.

Mówią właśnie o oszustach, o tym jak to nie płaci, jak to są niegodne wynagrodzenia… Mój Drogi, moja Droga, w momencie, kiedy jesteś na etacie, tak naprawdę nic Cię nie obchodzi. Nie powiem, że jesteś leniem, ale nic Cię nie obchodzi. Idziesz do pracy, nie obchodzi Cię to, że trzeba pomyśleć co by tu zrobić, żeby ta firma działała, żeby zatrudnić odpowiednich ludzi, którzy właśnie Cię nie oszukają, żeby załatwić sobie kontrakty, żeby były osoby, które to wykonają, żeby rozliczyć się jeszcze z podatkami, z ZUS-em…

Jak myślisz, dlaczego kraje się bogacą? Przez biednych ludzi się bogacą, czy przez przedsiębiorców, którzy myślą, kombinują?

Jak ja myślę nad moją firmą jedną czy drugą, to nie jest tak, że 5 min w przeciągu dnia, ja to robię przez całą dobę. W momencie, kiedy Ty jesteś na etacie, to jesteś 8h i tak naprawdę jesteś niewolnikiem. Bo powtarzam, nikt nie kazał Ci iść do pracy do kogokolwiek, więc jeśli narzekasz, ze jest Ci tam źle… Słuchaj, zwolnij się i zacznij pracować sam dla siebie. Ale dlaczego tego nie robisz? Bo się boisz, tak boisz się, nie tylko jesteś wygodny, może leniwy, ale się boisz. Dlaczego? Bo wiesz, że to jest wysiłek prowadzić firmę, to nie są takie proste i oczywiste rzeczy. Bogactwo bierze się z wysiłku, nie z tego, że idziesz po najmniejszej linii oporu.

Pójdziemy jeszcze w jedno piękne miejsce i opowiem Ci coś na temat podróżowania, chodźmy!

Jeszcze jedna sprawa odnośnie tego, czym się różnią bogaci a biedni. Ja wiem, było odnośnie tego, że został Ci tydzień życia, ale to też przeanalizuj, jak ten tydzień możesz przetrwać, przeżyć. Co robią biedni, a co robią bogaci?

Bogaci ludzie w momencie, kiedy się spotykają, na przykład w takim miejscu jak tutaj, jak myślisz, czy oni narzekają na pogodę, na sąsiada, na wakacje, czy interesują się i myślą, co by tu zrobić, jak by z tej sytuacji wyciągnąć jak najwięcej, jak to wykorzystać, co wynika z tego, że tu jest taka sytuacja, tu jest taka sytuacja, że tu być może kryzys, być może zmienia się trochę układ, gdzie się ludzie przemieszczają, jest duża migracja, jak to wykorzystać, albo jak na tym nie stracić?

Więc widzisz, jest różnica w sposobie myślenia. A kto decyduje o tym, o czym Ty rozmawiasz ze swoimi znajomymi? Kto w ogóle decyduje o tym, jacy są twoi znajomi?

Czy może ten tydzień życia, o którym powiedziałem, że Ci zostaje, może to jest czas na to, żeby troszkę przewartościować swoje podejście do życia, żeby przestać rozmawiać o pierdołach, o życiu innych ludzi, a zacząć się zastanawiać nad swoim własnym życiem i co zrobić, żeby ta sytuacja wpłynęła jak najkorzystniej na Ciebie, na twoje życie. Popatrz, jakie mamy troszkę dziwne czasy.

Opowiadamy na temat Ukraińców, czy ich przyjąć, czy ich nie przyjąć, masa ludzi ich przyjmuje, tymczasem jak to wygląda z twoim sąsiadem, czy twoją sąsiadką, którzy być może mają jakieś problemy, być może są nie do końca sprawni, czy Ty przez te ileś tam lat, jak żyjesz tam obok nich, czy w ogóle ich zauważyłeś, czy może teraz dopiero, jak się pojawiła sytuacja z Ukrainą, nagle pokazujesz światu jaki cudowny i wspaniały jesteś, bo przyjmujesz do siebie Ukraińców, tymczasem ta biedna sąsiadka tam ma problem, żeby pójść do sklepu i zrobić sobie zakupy…

No sorry, ale ja wiem, że to jest kanał „sukces.pl”, ale to nie chodzi tylko o twoje finanse, ale chodzi też o to, co jest w twojej duszy… Ile jest rodzin, gdzie są osoby, do których się nie odzywamy przez lata, bo ktoś Ci coś powiedział 20 lat temu… A nawet teraz jak masz jakieś osoby w rodzinie, to czy zajmiesz się tym, żeby im pomóc w jakikolwiek sposób, czy myślisz o tym, żeby może wziąć kogoś z Ukrainy, żeby zrobić zdjęcie na instagrama czy gdzieś i pokazać, jaki to jesteś wilki, hojny chojrak… Ostatni temat jeszcze odnośnie podróżowania, bo miałem o tym powiedzieć. Popatrz, mówiłem Ci o tym, jak to chętnie wyjeżdżamy nad polskie morze, gdzie jak pojechałem raz, powiedziałem, że nigdy więcej nie pojadę…

Ile jest osób, które nawet w ogóle nigdzie nie wyjedzie na wakacje, tylko w miejscu, gdzie się urodzi, spędza całe życie? Dlaczego? Powiem Ci na przykładzie książki, jest to druga najczęściej tłumaczona książka na świecie po Biblii. Akurat wczoraj robiłem konferencję, nie na YouTube, dla moich najlepszych subskrybentów i dostali informację a propos pana, który żył 5000 lat temu, Chińczyk, uważany za jednego z mądrzejszych, którzy chodzili po tym świecie i on już 5000 lat temu pisał do Chińczyków, żeby opanowali się, jeśli chodzi o robienie zakupów.

Bo jak idziesz do sklepu, kupujesz rozmaite rzeczy, poświęcasz na to czas, poświęcasz na to energię, więc każda rzecz, którą kupujesz, zostaje w niej tam jakby cząstka twojej energii. I jeśli Ty masz cały dom zapchany tymi wszystkimi rzeczami, jest tam wszędzie zaklęta cząstka twojej energii, to Ty po prostu nie chcesz wyjeżdżać z tego domu, bo przecież tam jest wszystko, co jest twoje.

Na koniec chciałbym Cię zainteresować troszkę minimalizmem.

Czy naprawdę potrzebujesz te wszystkie rzeczy kupować? Skoro został Ci tydzień życia, to może to nie jest czas, który poświęcisz na zakupy, tylko przemyślenie tych rzeczy, o których Ci do tej pory powiedziałem, być może to jest czas na to, żeby zapakować sobie małą walizkę i pojechać sobie w takie miejsce, gdzie do tej pory tylko marzyłeś, żeby się tam znaleźć, może to jest właśnie ten czas? Może został Ci rok życia, może 5 lat, może 10 lat, ilekolwiek przeżyjesz, to wszystko jest w twoich rękach, co teraz będziesz robić, czy będziesz nadal niewolnikiem, czy może zrobisz to, o czym kiedyś mówiłem, żeby siąść przy kartce papieru i wypisać sobie listę 120 celów, co byś chciał w życiu zrobić…

Być może to jest związane z podróżami, być może jest to związane z tym, jakie miejsca chcesz zobaczyć, co chcesz przeżyć, jakich ludzi chcesz poznać, jakimi samochodami chcesz się przejechać, w jakim hotelu chcesz mieszkać, może to jest kwestia tego, że napiszesz książkę, może to jest kwestia tego, że zbudujesz sobie jacht, albo będziesz budował dla innych. To wszystko mój Drogi jest w twoich rękach bo to nie jest coś takiego, że żyje się raz.

Każdego dnia budzisz się na nowo, więc każdego dnia każdy nowy dzień powinien być dla Ciebie nowym wyzwaniem, po to, żeby realizować siebie, po to, żeby realizować swoje cele.

Codziennie jesteś nową osobą, mam nadzieję, że lepszą, jak byłeś wczoraj!

I to chodzi o to, żebyś dzisiaj był lepszy od siebie wczoraj, nie lepszy od sąsiada, nie lepszy od kogoś tam z telewizji, w ogóle te osoby dookoła nie powinny Cię obchodzić. Powinieneś obchodzić siebie tylko i wyłącznie Ty, bo Ty mój Drogi, moja Droga, jesteś najważniejszą osobą w swoim życiu.

Tak, uświadom to sobie, Ty jesteś najważniejszą osobą w swoim życiu, więc zacznij dbać o siebie i realizować swoje cele.

Dziękuję!

{ 0 comments }

99% Ludzi Tego Nie Robi i Traci

Hej, gdybym Ci powiedział, że jest jedna rzecz, którą możesz zrobić w swoim życiu, dzięki której będziesz zarabiać takie pieniądze, o jakich Ci się w życiu nie śniło, że może zdobędziesz tytuł mistrza w jakiejś dziedzinie, może zrobisz rzeczy, które są dla Ciebie w tym momencie niemożliwe do zrobienia, albo według twojego otoczenia są niemożliwe do zrobienia.

To byś powiedział: „Jacek, co to jakieś coachowskie gadki pewnie tutaj strzelasz, niema takich rzeczy.”

Ok, więc zaraz Ci powiem o właśnie takiej rzeczy, która doprowadziła mnie do tego, że jestem wicemistrzem, tak tutaj mam, wicemistrzem Polski w wyścigach samochodowych, że przebiegłem kilka biegów ultra maratońskich, których teoretycznie nie powinienem w ogóle zrobić. To, że napisałem parę książek, to że widzisz, mam kanał, który śledzi tyle osób. To że zarabiam takie pieniądze, gdzie Ty chciałbyś zarabiać miesięcznie tyle, ile ja zarabiam w przeciągu godziny… Tak, dokładnie tak to wygląda.

Co do tego doprowadziło?

Nie jest to żadna sztuczka, nie jest to coś, co jest niemożliwe do zrobienia dla Ciebie, jest to kwestia… Ha, właśnie, jest to kwestia czasu, koncentracji, jest to kwestia zaangażowania w prace, ale wytłumaczę Ci to, jak to dokładnie wygląda, bo w tym momencie jest to zbyt ogólne to, co Ci powiedziałem. Popatrz, większość ludzi ma tak, że śpi sobie powiedzmy 8h, potem 8h idzie do pracy i zostaje nam jeszcze 8h. Pytanie jest, co robisz w tych 8h?

Widzisz, ja mam tak, że nie idę do pracy na 8h, bo mój biznes, to nie muszę nigdzie chodzić do pracy. Tu gdzie teraz jestem, mogę sobie tutaj pracować, mogę sobie pojechać gdziekolwiek w świat, wziąć laptopa i niema to znaczenia. Ma znaczenie jednak to, jak ja ten czas wykorzystuję, ma znaczenie to, jak Ty wykorzystujesz te swoje 8h czasu, zakładając, że chodzisz do pracy na etat. Bo wracasz do domu i jak wygląda życie większości ludzi? Wygląda to tak, że siadają przed telewizorem, bo są już zmęczeni, włączają telewizję i tyle…

„Bo brak już energii, no przecież musiałem cały dzień harować na tego mojego szefa, przecież już nie mam siły, nie mam energii na to, żeby robić cokolwiek!”

Wiesz co? Oczywiście każda wymówka jest dobra, więc nie miej pretensji o to, że są ludzie, którzy osiągają sukcesy, skoro Ty jesteś zmęczony, gdzie stan zmęczenia jest tak naprawdę czymś wyimaginowanym. Mówiłem o tym, zrobiłem nagranie na początku tego roku, gdzie tłumaczyłem jakie są zasady zmęczenia, więc nie będę powtarzał, możesz sobie poszukać. Ja czas wykorzystuję troszkę inaczej jak większość ludzi. I podejrzewam, że w ten sposób ten czas wykorzystuje może promil osób, które są na tym padole łez.

Bo chodzi tak naprawdę o zasady związane z efektywnością twojej pracy, bo są zasady, których można się nauczyć i to nie są rzeczy, które ja wyssałem z mlekiem matki, tylko to są rzeczy, które nauczyłem się na bardzo drogich szkoleniach. Tak, więc Ty dostaniesz to ode mnie za darmo! Oczywiście 99,99% tego nie wykorzysta, wręcz popatrzy i powie „Co Ty Jacek opowiadasz, przecież to nie działa!?”

Wygląda to tak, ludzie nie tylko ja, zastanawiali się, tacy, którym naprawdę zależy na tym, żeby coś w życiu osiągać, zastanawiali się, co by tu zrobić, żeby w jednostce czasu robić o wiele więcej. I powstały dzięki temu metody pracy typu Pomodoro, metoda pracy 50/10/50/30 i inne metody właśnie do tego, żeby w jednostce czasu robić jak najwięcej. Bo chodzi tak naprawdę o koncentrację na tym, co się robi. I teraz popatrz, jak to wygląda w przypadku, nawet jeśli jesteś tą osobą, która wzięła się za to, żeby zrobić jakiś biznes po godzinach pracy i powiedzmy, że 2h czasu przeznaczasz na robienie biznesu.

I w praktyce wygląda to tak, że siedzisz, ale gdzieś tam jest włączony telefon komórkowy, przychodzą wiadomości, tu Instagram, tu Facebook, a w telewizji zaraz będzie serial, więc masz zaplanowane, że będziesz 2h nad czymś pracować, ale efektywnie pracujesz może nad tym 5-10min, bo tutaj pójdziesz sobie zrobić herbatkę, tutaj coś, tutaj coś i czas mija. Myślę, że doskonale wiesz sam jak to wygląda.

Więc co zrobić, żeby to tak nie wyglądało?

Są właśnie metody związane z zarządzaniem swoją pracą, które polegają w skrócie na 100% koncentracji na tym, co się robi. Więc jak to zrobić, żeby w 100% się skoncentrować i osiągać te wszystkie cele, te wszystkie wielkie rzeczy? Tak naprawdę dla osób, które to robią, to nie są żadne wielkie rzeczy, tylko są to normalne rzeczy, bo jeśli ja w przeciągu 2h, tak, ja w przeciągu 2h jestem w stanie zrobić tyle, ile Ty robisz przez cały tydzień. Dlatego, że u mnie to jest 100% koncentracji i do tego jest przygotowanie moje miejsce pracy, gdzie ja pracuję nad jedną rzeczą, mam 50 minut rozpisane…

Zacznijmy w ogóle od tego, że mam tutaj cele rozpisane, na każdy dzień mam karteczkę z wypisanym, co mam dzisiaj zrobić. Pytanie, czy Ty masz taką karteczkę? Czy masz w ogóle jakiś plan, ideę, co dzisiaj ma być zrobione? Czy masz pomyślane, co by tu zrobić, żeby twój dzisiejszy dzień, żebyś Ty był lepszy od tego, jaki byłeś wczoraj? Czy masz w ogóle taki zarys, czy planujesz tego typu rzeczy?

Powiedzmy, że planujesz, powiedzmy, że te 2h starasz się poświęcić na te pracę, to weź wyłącz rozpraszacze. 50 lat temu, nawet 20 lat temu nie było takich rozpraszaczy, był telewizor, było radio, ale teraz są social-media i co chwilę jesteśmy gdzieś tam atakowani. Jak nawet chcesz usiąść przy komputerze i cokolwiek zrobić, jeśli masz otwartego Facebooka, nie ma szans, na jakąkolwiek efektywną pracę.

To jest kwestia twojej wytrwałości, twojego zmuszenia się do tego, żeby robić to, co powinno być zrobione, bo jak siadasz przed internetem, żeby nie wiem, zająć się na przykład Allegro, żeby nauczyć się handlować, żeby sprzedawać na Allegro, to „No ale na YouTube może sobie coś obejrzę, może jakaś tam wiadomość na Instagrama przyszła…”

Przy okazji, w przyszłym tygodniu jeszcze będę robić, ale to nie będzie na YouTube, będę robić z 2-3 live’y a propos tego, jak się robi biznes przez internet, w opisie będzie link: „coterazdziala.pl/live”

Więc możesz w praktyce zobaczyć, że są pewne metody poza tą, o której dzisiaj mówię, na to, żeby naprawdę efektywnie zarabiać pieniądze na tym, co ja na przykład robię, czyli na e-commerce.

Ok, pierwsza sprawa – 100% koncentracja. Ja tutaj mam pod ręką słuchawki, co do moich 100% koncentracji. Zakładam sobie słuchawki wygłuszające na uszy, wtedy kiedy potrzebuję koncentracji, biurko staram się tak zrobić, żeby było tam tylko to, co jest niezbędne, żeby po prostu nie było rzeczy, które mnie rozpraszają, człowiek ma podzielną uwagę, nie jesteś w stanie robić na raz…

Niema multitaskowości, nie ma tak, że twój umysł będzie pracował na 50 programach na raz. Zobacz, jak to jest w przypadku jazdy samochodem, jak popatrzysz sobie na statystyki, jak jedziesz samochodem i będziesz jeszcze robić jakieś 2 dodatkowe czynności, no to masz bardzo duże prawdopodobieństwo tego, że będziesz mieć wypadek, jak się popatrzy na śmiertelność wypadków, to nie jest to kwestia prędkości, pieszych, tylko jest to kwestia rozmawiania przez telefon komórkowy. Rozmowa przez telefon komórkowy, a co dopiero pikający telefon jak chce się cokolwiek zrobić, tam wiadomość przyszła, tam SMS, tam ktoś dzwoni…

Niema tego typu rzeczy!

Jak robiłem z 2 miesiące temu nagranie z Dubaju, gdzie mówiłem, że nie odbieram w ogóle numerów telefonów, że generalnie mój telefon jest cały czas wyłączony, jak mam potrzebę, albo widzę, że kogoś znam, to wtedy oddzwaniam. Telefon to jest moje narzędzie, a nie tak jam niektórzy hejtowali, „O, Jacek, bo pewnie roaming w Dubaju jest drogi, dlatego nie odbierasz…” Różne głupie teksty…

Słuchaj, po 9 latach prowadzenia YouTube, żaden hejt mnie nie rusza, naprawdę. Więc jakiekolwiek głupie teksty jakie ktokolwiek będzie sadził, w ogóle mnie to nie rusza.

Niemniej podstawa, 100% koncentracji i jest jeszcze kwestia wykorzystania pewnej tajemnej wiedzy, która sprowadza się do tego, żeby w przeciągu kilku minut pracy, właśnie doprowadzić do takiej koncentracji, tego co robisz, żeby świat zewnętrzny dosłownie odjechał.

I miałeś na pewno tego typu rzeczy w swoim życiu, jak grałeś w jakąś grę komputerową, nagle się budziłeś, budziłeś się patrząc na zegarek, znaczy grasz całą noc, patrzysz jest 4 nad ranem. Bo świat zewnętrzny Ci odjechał, tak się skoncentrowałeś, tak się zafascynowałeś tym co robisz, że to Ci odjechało. I dokładnie to samo wykorzystuje się w pracy efektywnej.

Dlatego mówię, że ja jestem efektywny, bo wykorzystuję triki, które psychologowie zbadali na ludziach, że to w ten sposób działa. I widzisz, to jest moja też praca nad tym, żeby wyszukiwać tego typu rzeczy, bo ja wiem, że dzięki temu będę lepszy. Więc też zastanów się, jak to u Ciebie wygląda, czy poświęcasz odrobinę czasu na to, żeby dowiedzieć się, co by tu zrobić, żeby być o wiele bardziej efektywnym.

Ok, jak w ostatnich tygodniach kwestia Ukrainy, kwestia wojny, opublikowałem parę filmików w tym temacie, więc teraz może oglądasz co ten Jacek opowiada i się dziwisz o czym ja w ogóle mówię. Więc widzisz, ja generalnie tematy polityki wolę sobie darować, niemniej jak widzę, jak właśnie twoja koncentracja opada totalnie od rzeczy, które powinieneś robić, bo myślisz o tym, czy Putin puści na nas bombę, czy coś się tam wydarzy, czy nie, dlatego, że jesteś non-stop właśnie atakowany propagandą.

Tak, no bo skąd niby o tym wiesz, że coś się tam dzieje, że ktoś coś powiedział, że może będzie tak, a może będzie tak?

To są rzeczy, właśnie to są te rzeczy, które nie powinny Cię interesować, bo to są rzeczy, które sprawiają, że twoja koncentracja osłabia się. I mało tego, jeszcze powiem Ci jedno co do tego, co się ma niby wydarzyć, może się wydarzy, a może nie.

Jak byś sobie zapisał dzisiaj ze 20 myśli, jakie Ci się powtarzają w przeciągu dnia, to wczoraj miałeś dokładnie te same myśli i przedwczoraj miałeś dokładnie te same myśli. Ale to nie są wcale myśli, które prowadzą do tego, że będziesz mistrzem w jakiejś dziedzinie, to nie są myśli, które sprawią, że Ty będziesz lepszy od tego jak byłeś wczoraj, bo Ty je non-stop powtarzasz. Więc podsumowując cały mój wywód, żebyś wiedział, o co chodzi z osiąganiem sukcesów w swoim życiu.

Chodzi o odpowiednie zarządzanie swoim czasem i wykorzystanie 8h czasu, które masz na tym zegarze, jak wracasz do domu, czy to z uczelni, czy z pracy, co robisz w tych 8h. Czy to jest odcięcie się od świata i nic nierobienie i liczenie, że samo się stanie, czy może poświęcenie 1-2h na to, żeby coś poczytać, bo zamiast oglądać kolejny raz serial jakiś, który nic Ci nie da, absolutnie nic Ci nie da, nie poprawi w żaden sposób twojego życia, czy nie lepiej w tym czasie wziąć książkę i poczytać kawałek książki?

I to też jest kwestia tego, jak Ty czytasz tę książkę, bo książkę możesz czytać 5 lat, a możesz książkę, jak się skupisz, przeczytać za 2-3h. I też ze 2 albo 3 razy zrobiłem nagranie, gdzieś na kanale jest, jak szybko czytać, niema problemu, żeby nauczyć się szybko czytać.

Koncentracja i rozpęd.

To są dla Ciebie najważniejsze rzeczy, jeśli chodzi o to, co Ty osiągasz w swoim życiu.

I to nie chodzi też o to, żeby konkurować z innymi, żeby konkurować ze mną, tylko to, co jest najważniejsze, to to, żebyś dzisiaj był lepszy od tego, jaki byłeś wczoraj. Przemyśl to sobie, popatrz sobie, nawet warto sobie wziąć kartę papieru i rozpisać, co robisz w wolnych godzinach, ile czasu idzie Ci na telewizję, ile idzie Ci na YouTube, ile Ci idzie na Instagrama, Facebooka i inne tego typu rozpraszacze.

Jeśli publikujesz tam treści, super, bo albo robisz to, co ja teraz, czyli dajesz ludziom jakąś tam wiedzę, dajesz im coś do myślenia, może dzięki temu w jakiś sposób zarabiasz – super. Ale jeśli po prostu jesteś odbiorcą treści, to tylko dajesz sobie wkładać do głowy czyjeś myśli, czyjeś marzenia, czyjeś pragnienia dojścia do sukcesu, ale to nie są twoje rzeczy…

To, o czym Ty powinieneś myśleć, to ewentualnie usiąść sobie 10min dziennie i po prostu pomarzyć, pomyśleć o tym, gdzie byś chciał być jutro, jaki byś chciał być jutro. Tam powinna iść twoja uwaga i twoja koncentracja.

Dziękuję!

{ 0 comments }

Hej, co dla Ciebie wynika z tego, że tylu Ukraińców napływa do Polski?

Czy ekonomicznie Polska na tym zyska czy straci?

Więc szybciutko 3 plusy i mam przesłanych od czytelników chyba z 13 albo 14 minusów. Plusy są ekonomiczne, minusy są medyczne, więc posłuchaj.

Co do plusów, pierwsza podstawowa sprawa, jak do tej pory w Polsce było powiedzmy te 37 milionów osób, jak przybyło 2 miliony, jest nas 39mln, no to wiadomo, że więcej osób kupuje jedzenie, mieszkania, paliwo, gospodarka jako taka powinna rosnąć.

Niestety będzie tak naprawdę rosnąć wtedy, kiedy ta wojna się skończy, bo w tym momencie problem jest taki, że robotnicy, którzy przyjechali pracować do Polski z Ukrainy, wrócili, żeby walczyć „o wolność naszą i waszą”, więc są problemy teraz na budowach, w transporcie, bo po prostu brakuje ludzi do pracy.

Jak to się skończy, to podejrzewam, że większość z nich wróci do Polski, część jeszcze dojedzie do rodzin, które tutaj przyjechały, a przyjechało właśnie 2 miliony 100 tysięcy osób, jak podała straż graniczna. Nie podano ile kobiet i ile dzieci, ile osób starszych, ale zakładam, że jest powiedzmy milion osób, które są zdatne do tego, żeby pracować, do końca też nie wiadomo ile osób pojedzie gdzieś dalej na zachód. Powiedzmy, że będzie milion osób zdatnych do pracy, więc jak wojna się skończy, to suma summarum na tym zyskamy.

W jaki sposób?

Jak nawet NBP podaje dane, jak od 2016 roku został uwolniony, albo bardziej otwarty rynek pracy, jeśli chodzi o Ukrainę, to mamy 600 tysięcy pracowników, oni płacą składki ZUS, oni płacą podatki, więc PKB dzięki temu rocznie mniej więcej o 1% zyskuje, więc jest to nieźle.

Niestety rząd przez swoją socjalistyczną działalność, czyli rozdawnictwo sprawia, że pieniądze są wydawane na prawo i lewo, jeśli chodzi o pomoc. Żeby nie było, ja nie mam nic przeciwko temu, żeby komukolwiek w jakikolwiek sposób pomagać, ale są pewne granice rozsądku, tak.

Bo jak by nie patrzeć, Ukraina jest naprawdę dużym państwem i przede wszystkim pomocą dla swoich mieszkańców powinien służyć rząd ukraiński, a nie rząd polski, tym bardziej, że jak popatrzeć na to, że Ukraina jest 2x większa od Polski i ma jakieś 600.000km kwadratowych powierzchni, a to, gdzie się odbywają działania wojenne, to jest może na 20km kwadratowych.

Więc tak naprawdę to jest malutki obszar, a mamy z tego tak zrobioną aferę i ja jakoś nie rozumiem dlaczego rząd ukraiński dąży do tego, żeby ci ludzie wyjeżdżali do Polski, w żaden sposób nie dba o to, żeby ich zatrzymać, skoro działania wojenne są na malutkim obszarze tak naprawdę prowadzone. Ale ok, mamy taką sytuację, a nie inną, więc ekonomicznie:

W tym momencie dopóki trwa wojna, będziemy mieć problem, bo będziemy do tego dopłacać, to że jest 12% inflacji, no to z czegoś to wynika, jak się pieniądze dodrukowuje, jak się nie dba o rozwój przedsiębiorców, tylko się ich dusi podatkami, no to niestety tak sytuacja wygląda jak wygląda. Za 2-3 miesiące być może to się odwróci, ale kto to wie…

ZUS pewnie pociągnie jeszcze parę lat, bo jak dojdzie milion nowych osób, które znajdą pracę i za miesiąc, dwa miesiące zaczną płacić składki, to pewnie będą pieniądze na utrzymanie tych pałaców i tysięcy osób pracujących w ZUS’ie, nie wiem do tej pory po kiego licha…

Plusem, największym plusem jak dla mnie, całej sytuacji, jest nastawienie Polaków do pomagania innym. Naprawdę jestem wstrząśnięty i zmieszany, bo znam mnóstwo osób, które właśnie przygarnęło Ukraińców, super fajni ludzie, ci których poznałem. I tak, jest mi ich naprawdę szkoda, bo z jedną walizką musieli uciekać z domu i Polacy widzą sytuację, pomagają, super fajnie, przygarniamy obcych pod swoje domy.

I widzisz, jest tego efekt, który być może nawet zaskoczył rządzących, bo efekt porównałbym do tego, co było w latach 60 ubiegłego wieku w Stanach Zjednoczonych, kiedy to powstali hipisi i sprzeciwiali się tak naprawdę tamtejszej cywilizacji, czyli materializmowi, kupowaniu wszystkiego, jak sobie poczytasz cokolwiek na temat tego, co robili hipisi, to nie tylko było to, że byli przeciwko wojnie, ale byli przeciwko systemowi, przeciwko własności. I wtedy to nieźle zamieszało jeśli chodzi o rządy, jeśli chodzi o politykę, więc teraz to, ta dobroć Polaków, która wypływa z ich serca, myślę, że na przyszłość dobrze nam zrobi.

Bo obecny rządzący nami prezes robi od lat wszystko, żeby nas skłócić na wszystkie możliwe sposoby, więc pewnie się nie spodziewał tego, że to zadziała w ten sposób, jak to zadziałało, mnie to bardzo cieszy. Ale niestety musimy przejść do minusów, te minusy mam tutaj spisane od moich czytelników, więc od Ciebie, więc bardzo dziękuję.

Więc tak, pierwsza sprawa, na Ukrainie jest ponad 250 tysięcy osób z HIV, AIDS. Media nie mówią o tym, ale generalnie chodzi o to, że w Polsce mamy leków retrowirusowych, których starczy tylko na kilka tygodni, więc ewidentnie jest to problem.

Kolejne, mężczyźni, którzy mogą opuścić Ukrainę, to ci ze zwolnieniem ze służby. Nie są to tylko ojcowie dzieci +3, ale również osoby seropozytywne, HIV-AIDS, osoby z gruźlicą lekooporną i kiłą wrodzoną.

Kolejna sprawa, na Ukrainie jest 600 tysięcy osób ze zdiagnozowaną gruźlicą lekooporną, czyli śmiertelną. Gruźlica, żebyś wiedział, jest nadal w pierwszej dziesiątce chorób śmiertelnych.

I dlaczego Ci o tym mówię?

Dlatego, że na Ukrainie niema szczepień takich jak u nas, jak się robi dla dzieci, jeśli chodzi o gruźlicę, jeśli chodzi o takie podstawowe cywilizacyjne choroby, bo tam po prostu niema na to pieniędzy, no to się nie robi.

Kolejna sprawa, dochodzi wysoko zakaźny wirus żółtaczki typu C. Kolejna sprawa, nikt nie bada osób przekraczających teraz granicę, co powoduje śmiertelne zagrożenie.

Kolejne, Polskie Centrum HIV-AIDS już się uruchomiło, terapia, badania o leki mają być darmowe dla uchodźców, ok… Kolejne, w Polsce szacuje się, że jest 30 tysięcy osób zakażonych HIV, w tym około 5 tysięcy ze zdiagnozowanym AIDS. Ukraina ma natomiast zdiagnozowanych 250 tysięcy…

Powtarzam, w Polsce 30.000, a tam 250.000, taka drobna różnica.

Kolejne, kiła wrodzona jest też bardzo niebezpieczna, jej występowanie wzrosło w ostatnich latach o ponad 70%, ok…

Następne, nikt nie przestrzega ludzi, nikt nie uczula polskiego społeczeństwa, aby zachować ostrożność, aby rodziny z małymi dziećmi i kobietami w ciąży unikały korzystania na przykład ze wspólnej toalety, wanny, naczyń z obcymi.

Kiła i gruźlica to choroby roznoszone również drogą kropelkową.

Ok i ostatnie, które być może pierwszy raz co niektórzy o tym usłyszą, bo jak ktoś nie mieszka na wschodzie Polski, albo nie interesuje się historią, to w podstawówce tego typu rzeczy nie uczono. A chodzi o to, że Ukraina niestety, może nie tyle Ukraina, ale są ludzie w Ukrainie, na Ukrainie mieszkający, którzy nie lubią Polaków i są to sprawy historyczne.

Nie wiem czy wiesz, że jest coś takiego, a raczej było coś takiego jak UPA, był Pan Bandera i Ukraińska Powstańcza Armia, tak to się nazywało, współpracowała mocno z nazistami, z hitlerowcami, ale nie o to chodziło. Chodziło generalnie o to, żeby wybić do nogi Żydów, Polaków i wszystkich, którzy nie są Ukraińcami. Mówi się, że to było na Wołyniu, ale to nie był tylko Wołyń, bo jak popatrzysz teraz na granicę, to jest Podlasie, Lubelskie i Podkarpacie.

Ja akurat pochodzę z Podkarpacia i słyszałem od starszych osób jak to w praktyce wyglądało, a wyglądało to tak, że koniec wojny, znaczy może to jeszcze nie był koniec wojny, ale już było blisko końca wojny, niby UPA miało zrobić powstanie, żeby walczyć z najeźdźcą, ale tak naprawdę zajęli się tym, żeby wybić do nogi właśnie Żydów i Polaków. I wyglądało w praktyce, z tego co tam pradziadkowie opowiadali, w nocy przychodziła banda Ukraińców, banda tam kilkadziesiąt osób, wpadała do wsi, wyżynali wszystkich w pień.

Kobietom rozcinali brzuchy ciężarnym, wydzierali dzieci, po prostu masakra się działa, a potem ich palili. I przykre jest niestety to, po pierwsze, że zginęło, z tego co historycy szacują, około 100.000 Polaków wyrżnięto w pień.

I do dzisiaj UPA jest wybielana i nawet w tym roku ogłoszono w rejonie lwowskim rok UPA, rok Bandery, dzieci w szkole podstawowej na Ukrainie są uczone właśnie o Banderze, jaki to był dobry człowiek, pomocny i tak dalej, jak to wyzwolił Ukrainę…

Powiem Ci, że ok, żeby jeszcze nie było, UPA też mordowała Ukraińców, którzy nie pasowali do tego, czego oni chcieli. Niemniej, jest zakłamywana rzeczywistość, jest tam pokazywane to w różnych barwach, ja sobie teraz tak myślę, skończy się tam wojna, wrócą ci Ukraińcy do nas do pracy, część z nich miało dziadków czy tam pradziadków, którzy zachowywali się tak, jak się zachowywali, ale tak z drugiej strony patrzę, że w sumie Polacy też do Niemiec wyjeżdżają, gdzie Niemcy też byli wobec nas bardzo „sympatyczni”…

Niemniej, mówię Ci o tego typu rzeczach, żeby zdawać sobie sprawę, co z tego dla Ciebie może wynikać. Więc może być dobrze, a może być różnie. Jak masz na ten temat swoje przemyślenia, może coś pominąłem, może coś powiedziałem nie tak, jak trzeba, więc śmiało w komentarzu dopisz. I powtórzę, to co przyjmuję w komentarzach, to kultura.

Więc chamstwo, buractwo, obrażanie innych kończy się banem, więc jak cokolwiek będziesz pisać, zważaj na język.

Dziękuję!

{ 0 comments }

Czy Będzie WOJNA?

Hej, to będzie ta wojna czy nie będzie?

Co chwilę w komentarzach o tym piszecie, non-stop gdziekolwiek się pójdzie do ludzi, usłyszy w sklepie rozmowy to „Wojna, a może bombę puszczą nuklearną, nie wiadomo jaką!?” Więc posłuchaj co mam do powiedzenia w tym temacie i wyjaśnię Ci mam nadzieję trochę myślenia co do tego, czy będzie wojna, czy nie.

Pierwsza sprawa. Google, które jest w pierwszej piątce najbogatszych firm na świecie kupiło w centrum Warszawy budynek i miało to miejsce w tym tygodniu, zapłacili za niego prawie 3 miliardy. Więc jeśli kupuje największa firma na świecie, która ma dostęp do takich informacji, do jakich my nigdy w życiu mieć nie będziemy, jeśli mają swoją własną sztuczną inteligencję i przychodzą i w Warszawie kupują nowo wybudowany kompleks budynków, wydają na to grube pieniądze – oni wiedzą lepiej. To tyle w tym temacie.

Drugi temat związany też z finansami i ekonomią. Jeśli cokolwiek interesujesz się tym co się dzieje na giełdzie, w zasadzie już od tygodnia wskaźniki i indexy idą w górę, ropa spada, mówię o cenach giełdowych. Rynek już wziął pod uwagę wyliczył, skalkulował, że konflikt się kończy. Jeśli od strony finansowej niema interesu, ok, dalej zarabiają na tym określone firmy, które produkują broń, ale cała reszta idzie w górę – firmy które są na giełdzie, bo te, które sprzedają broń, oczywiście będą dalej na tym zarabiać i to teraz jeszcze więcej, bo Państwa będą się dozbrajać. Ale pod względem ekonomicznym świat już to odreagował.

Kolejna sprawa. Gdyby Rosjanie faktycznie mieli najechać na Polskę, to tak po prostu nie mają w tym interesu. Putin ma tam swoje zachcianki, chciałby odbudować prawdopodobnie Związek Radziecki, więc ma całą masę republik, na które może uderzać, ale niekoniecznie pchać się do Polski. Tym bardziej, że na Polskę już kiedyś Rosja najeżdżała niejednokrotnie, byliśmy pod zaborami i generalnie mieli z nami non-stop problemy. Więc po co im pchać się do Polski? Tak po prostu logicznie rozumując…

Kolejna sprawa. Mają rozbitą armię, dostali już tam lanie, Amerykanie, Anglicy, parę jeszcze innych krajów dało dużo broni do Ukraińców, bronią się ile się da, przetrzebili te wojska. Żeby oni się tak naprawdę odbudowali to to nie jest takie proste, żeby mając nic, skoro sobie nie potrafią tam poradzić, to po kiego licha mają się pchać do nas. Jedyne co mogłoby się ewentualnie stać, to jakaś zabłąkana rakieta mogłaby gdzieś tam spaść.

Ale w ubiegłym tygodniu byłem niedaleko Rzeszowa i widzę porozkładane systemy przeciwlotnicze, nie tylko systemy przeciwlotnicze, ale jakie rakiety z 5-6m, chyba rakiety Grad to się nazywa, do tego artyleria przeciwlotnicza, to wszystko sprzężone z całą masą sprzętu wojskowego, więc jest naprawdę mało prawdopodobne, nawet gdyby ta rakieta była w naszą stronę gdzieś tam wystrzelona, żeby ona doleciała do swojego celu, bo ta granica jest zabezpieczona, jak nie wierzysz – pojedź na wschód, przejedź się wśród dróg, popytaj ludzi, ale po prostu jechałem główną drogą od Rzeszowa na północ, Via Carpatia ładnie to teraz nazywają, stoi cała masa baterii zabezpieczających, więc coś tam chłopaki robią.

Ostatnia rzecz, która powinna Ci dać do myślenia to jest to, że Putin zdaje sobie sprawę z tego, że nie wygra z NATO, a skoro nie wygra z NATO, tym bardziej widzi jak się NATO zjednoczyło, jak wspomagają Ukrainę, jak wszyscy się zjednoczyli co do sankcji, to co się chłop będzie pchał z szabelką tam gdzie nie ma interesu, gdzie po prostu niema sensu.

Więc jeśli w mediach widzisz, że ktoś mówi i sieje panikę, że będzie jakaś wojna w Polsce… Słuchaj, ok jest jakiś tam 1% prawdopodobieństwa, że to się wydarzy, ale nie wierzę, żeby facet się pchał, a jeszcze bomba atomowa to już w ogóle… Powtarzam, są rakiety zabezpieczające przy granicy. Gdyby chciał puścić bombę atomową, nie ważne czy na Ukrainie czy w Polsce, to on też wie, że będzie z tego skażenie, wie też, jak to wkurzy generalnie ludzi na świecie.

I tak Ukraińcy robią niesamowitą robotę jeśli chodzi o propagandę. Tak, o propagandę, bo wojna na Ukrainie to nie jest to, co pokazują w telewizji, jakby wszędzie był ogień, rakiety spadały na całą Ukrainę… Słuchaj, Ukraina jest potężnym państwem, naprawdę to jest potężne obszarowo państwo, oni walczą na może 20% obszaru, ale to nie jest tak, że to wszystko stoi w ogniu, zapytaj prababci, dziadka, jak to było, jak w Polsce była wojna, jak Niemcy najechali na nas, zresztą jak Rosjanie na nas najechali wiele, wiele lat temu, to nie było tak, że wszędzie i wszystkich wystrzelali, były płomienie, nie wiadomo co.

Oni jeśli gdzieś atakują na Ukrainie, mają określone cele. Ok, cała sytuacja jest niezwykle przykra jeśli chodzi o samych mieszkańców, bo jakby nie patrzeć, to dużo mieszkańców ginie, cała masa przyjeżdża do Polski, ale z tego tytułu niestety robią się kolejne problemy…

Więc myślę, że temat tego, dlaczego wojny nie powinno być, jest małe prawdopodobieństwo, żeby było, to jest jedna sprawa. A co do problemów, jakie wynikną z tego, że Ukraińcy do nas najeżdżają, to zrobię za kilka dni nagranie, więc zajrzyj za parę dni, to usłyszysz w czym jest problem.

Do usłyszenia!

{ 0 comments }

Jacek Wiśniowski – sukces.pl

Dostaję mnóstwo pytań od was odnośnie tego, jak sobie radzić finansowo w obecnych czasach z wiadomą sytuacją i dużo pytań, które do mnie trafiły, były związane z kredytami.

Kredyty we frankach, mało tego, wzrost stóp procentowych, jak to wszystko ogarnąć?

Popytałem moich znajomych, popytałem prawników, popytałem doradców finansowych, jak to wygląda, co oni sugerują robić. I mam dla Ciebie kilka rozwiązań. Pierwsza sprawa jest związana z wysokością rat kredytowych. I mam takie zestawienie, gdzie we wrześniu jeśli brałeś kredyt na pół miliona, to rata była w granicach poniżej 2000zł miesięcznie, a na dzień dzisiejszy rata z pół miliona wynosi ponad 3060zł.

Więc 50% wzrost to jest dla wielu osób przerażające. Wiem, że ktoś kto powiedzmy, zarabia 4000zł, 2000zł spłacał kredytu, ale teraz ma 3000zł, no to zaczyna być niewesoło. Co w związku z tym możesz zrobić?

Jest kilka rozwiązań, które Ci zaproponuję. Pierwsza sprawa, powiem Ci na moim przykładzie, w tamtym roku sprzedałem jedna moją nieruchomość i sprzedałem ją dlatego, że zarobiłem na tym 50%. W przeciągu kilku lat, jak byłem jej posiadaczem, 50% to jest naprawdę dużo, a że mieszkanie w centrum Warszawy, wiec naprawdę była spora kwota, w związku z czym popatrz na to, jak wyglądają w tym momencie ceny nieruchomości i czy nie warto Ci zastanowić się nad tym, czy by ją sprzedać po to, żeby po prostu zarobić. Jak zarobisz, te pieniądze potem możesz obrócić.

Jeśli jesteś super zakochany w swoim mieszkaniu, nie musisz go sprzedawać, tylko możesz wynająć, albo częściowo, albo całościowo. Jeśli masz 5 pokoi, wynajmij 4 pokoje i zostań w 1. Jeśli to jest jednopokojowe mieszkanie, też możesz rozważyć to, żeby je wynająć i za pieniądze, powiedzmy, że wynajmiesz za 3000zł, a wiesz, że Ty możesz za 2000zł wynająć inne mieszkanie, podobne, albo odrobinkę mniejsze i zostanie Ci 1000zł zapasu. Więc wtedy usiądź sobie po prostu z kartką papieru, albo usiądź sobie przy Excelu i sobie wylicz, czy to nie będzie dla Ciebie lepsza opcja.

Jeśli wybierzesz opcję sprzedaży mieszkania, rozmawiałem akurat w tej sprawie z moim kolegą, znaczy z wieloma rozmawiałem, ale jeden mój kolega ma kancelarię prawną i powiedział mi, jakie korzyści jeszcze dodatkowe są z tego tytułu. Po pierwsze jest kwestia taka, że w 2012 roku weszła taka ustawa, dzięki której banki mają zwracać prowizję od udzielonego kredytu. Jeśli brałeś kredyt na pół miliona, to tej prowizji jest tam 2-3%, czyli 10-15 tysięcy złotych i banki same z siebie tego nie oddają, ale jeśli wystąpisz do banku, kancelaria prawna wystąpi za Ciebie, to dostaniesz spory zwrot z tej wpłaty.

Kancelaria mojego kolegi robi to na takiej zasadzie, że zgłaszasz się do nich, oni nie biorą na dzień dobry żadnych pieniędzy, dopiero jak wygrają to dla Ciebie, to wtedy dopiero biorą jakąś tam prowizję, więc zaraz Ci podam link do ich strony, wiec warto się do nich zgłosić. Jeśli chodzi jeszcze o kredyty frankowe. Widzisz, o tym mi opowiadał kolega, bo tu jest dużo osób, które mają z tym jeszcze problem. Frank na dzisiaj kosztuje 6zł. Co niektórzy brali kredyty, jak frank był po 3zł, więc to jest przepaść jeśli chodzi o ratę, jaka jest do zapłacenia. I widzisz, wiem, że jest dużo osób takich, które do tej pory nic z tym nie zrobiły, bo wydaje im się, że jest w porządku.

Widzisz, jest orzecznictwo, jest prawo, które pozwala Ci zmienić zapisy w umowie, generalnie odzyskać całą masę pieniędzy. I mój kolega mówił, że jego kancelaria właśnie zajmuje się tego typu sprawami i też wystarczy się od nich zgłosić:

kancelaria-alpha.pl

Tak się nazywają, gdzieś tu wyświetlę link, po prostu zadzwoń, możesz powiedzieć, że jesteś ode mnie, ale wiesz, ja to robię dla Ciebie, ja z tego nic nie mam, więc po prostu zadzwoń, oni nie biorą na dzień dobry żadnych pieniędzy od Ciebie, dopiero jak odzyskają i wygrają sprawę, to dopiero w tedy biorą jakąś tam prowizję. Więc niema na co czekać, tylko po prostu zrób to, bo po co palić pieniądze? Dosłownie tak.

Ja do banków mam, może nie będę mówił jakie podejście, skoro jest możliwość odzyskać pieniądze, to z tego korzystaj, prosta sprawa. Kolejna sprawa. Jeśli chcesz zachować to mieszkanie, niekoniecznie chcesz wynajmować, niekoniecznie chcesz sprzedawać, jest jeszcze jedna opcja, która polega na tym, żebyś zaczął zarabiać więcej.

Ok, może do tej pory nie wymyśliłeś, jak zarabiać więcej, więc dopomogę Ci na takiej zasadzie, że zacznij od tego, żeby 10-20% ze swoich dochodów odłożyć sobie na osobne konto, żeby ta kwota zaczęła tam rosnąć, bo to, co masz spłacić i tak Cię odpowiednio już dołuje psychicznie, ale jak odłożysz sobie to na takie konto, będziesz wiedzieć, że tam masz pieniądze na inwestycje, czy na nowy biznes, to będziesz wtedy szukał, będziesz pytał ludzi, co by tu zrobić, żeby te pieniądze pomnożyć.

I jak pojawi Ci się pomysł, albo ktoś Ci zaproponuje udział w jakiejś tam inwestycji, to będziesz mieć pieniądze na to, żeby zrobić jakiś biznes, zainwestować i nie tylko spłacać kredyt, ale zbudować coś nowego. Więc rozważ mocno tego typu rzecz. I teraz bardzo ważna sprawa.

Jak masz do spłacenia kredyt, to naprawdę też kombinuj co by tu zrobić, żeby poobcinać wszelkie swoje wydatki na wszelkie luksusy, posprawdzaj jakie masz abonamenty na siłownię, na telewizję internetową, na jakieś tam subskrypcje, alkohol, papierosy, wyjścia do restauracji, jakieś tam przyjemności, szpanerskie ciuchy. Wszystkie te rzeczy powinieneś zapomnieć o tego typu wydatkach, po prostu oszczędzaj ile się da, żeby sobie po pierwsze spłacać kredyt, a po drugie, żeby odkładać sobie pieniądze na to, że w momencie, kiedy się pojawi jakaś sytuacja, żeby zainwestować.

Jeśli masz samochód, teraz niesamowicie wysokie koszty paliwa, pomyśl, żeby nie wiem, dobra zimno jeszcze jest, to możesz korzystać z komunikacji miejskiej, możesz z koleżanką, kolegą się umówić, żeby gdzieś tam dojechać, jak jesteś wytrwały, siadaj na rower i jedź. Generalnie kombinuj ile się da, żeby zaoszczędzić pieniądze.

Jeśli to nie jest dla Ciebie materiał, ale wiesz o sowim koledze, czy koleżance, która ma tego typu problem, przekaż, niech skorzysta, no bo chodzi o to, żebyśmy sobie teraz pomagali w tej sytuacji.

Ostatnia rzecz, rozejrzyj się po swoim domu i te rzeczy, których nie używasz od przynajmniej pół roku – sprzedaj. Wystaw to na Olx, na Allegro – sprzedaj. Bo zdziwisz się, jak dużo masz gratów, które leżą, a które komuś się przydadzą. Być może wiesz, że ja siedzę w e-commerce od wielu lat, widzę co się dzieje w internecie, sprzedaż wzrosłą teraz niesamowicie, jest dokładnie taka sytuacja jak była 2 lata temu, jak pojawił się wirus, ludzie bali się wychodzić z domów, więc kupowali przez internet. Ja teraz widzę dokładnie co się dzieje na Allegro, na eBay’u, na Amazonie – sprzedaż po prostu eksploduje.

Ok, może nie eksploduje, ale sprzedaż jest bardzo wysoka. Więc co masz, czego nie potrzebujesz – wystaw i pozbądź się tego, być może rozwiąże to twoje problemy finansowe. Czasami nawet dokładnie tak jest, bo przejrzysz swój strych i jeszcze znajdziesz jakieś złote monety po dziadku i prababci i dopiero będzie radość w rodzinie.

Dziękuję, do usłyszenia.

{ 0 comments }

Hej, lepiej obejrzyj to szybko, bo nie wiem, czy YouTube tego nie zablokuje, bo są to treści, które przez władzę obecna są mocno zamiatane pod dywan po to, żeby przypadkiem ktoś tego nie zobaczył, bo może to spowodować niezadowolenie społeczne.

Moje niezadowolenie powodują 2-3 rzeczy, o których chcę dzisiaj powiedzieć i są one dość przerażające niestety. Zastanawiam się o co chodzi, bo jak przeczytam Ci zaraz kilka ustaw, które zostały uchwalone, albo które się planuje uchwalić i zaczynam się zastanawiać, czy po prostu Polacy nie są specjalnie gnębieni, nie wiem do końca czemu to ma służyć, mogę się tylko domyślać, możesz Ty w komentarzu swoje napisać. I popatrzmy po kolei.

Pierwsza rzecz, która jest przerażająca jak dla mnie, bo konsekwencje są straszne dla nas, jako dla narodu. Otóż ustawa, mam to z monitora polskiego opublikowane, Warszawa dnia 22 lutego 2022 r. pozycja 274 Postanowienie Prezydenta RP, w którym to prezydent daje przyzwolenie użycia ostrej broni dla wojsk, które… Jakich wojsk? Stanów Zjednoczonych Ameryki, Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii oraz Kanady.

Mogą używać ostrej broni bez stanu wojny na terenie Polski i mogą to robić poza poligonem.

Niby nic strasznego, ale jak się temu przyjrzysz to w Polsce jest zakaz posiadania broni, niema powszechnego dostępu, musisz mieć licencję, całą masę innych rzeczy, pozwoleń, badań, żeby mieć broń, ma to swój sens. Ja patrzę się na to, co wydarzyło się i co się wydarza w Syrii, gdzie tak naprawdę Rosjanie, zresztą sam rząd, który chce powiedzmy, rebeliantów pogromić, ma problem z tym, że normalni ludzie mają dostęp do broni i po prostu się bronią. To jest całkiem naturalne prawo do obrony tak? Ktoś mnie atakuje, to mam prawo się bronić.

Tymczasem w Polsce robi się wszystko żeby dostępu do broni nie było, ale jak przyjeżdża wojsko amerykańskie, to mogą sobie strzelać do nas, do kogokolwiek poza poligonem, no bo prezydent im pozwolił. Powiem Ci, że nie rozumiem tego, znaczy ja się mogę domyślać, o co chodzi, tak pod przykładem tego, co powiedziałem Ci odnośnie Syrii. I czy Polska jest dla Polaków, czy Polska nie jest dla Polaków w związku z tym?

Jeszcze popatrz, co się wydarzyło jeszcze niedawno, co być może zrobiło całą aferę z wojną na Ukrainie, być może chodziło o przykrycie sprawy w Kanadzie, gdzie to właśnie wojsko kanadyjskie, rebeliantów, którzy sprzeciwiali się obostrzeniom co do Covid’u, zaczęli po prostu ich tłamsić. I oni teraz przyjechali do nas jako wojsko kanadyjskie i mają prawo do strzelania…

Nie rozumiem tego. Może ktoś to rozumie i mi to wytłumaczy, może nie jestem zbyt rozgarnięty w tym temacie.

Ale popatrzmy dalej, podnieśli nam podatki. Tak, od stycznia podnieśli nam drastycznie podatki. Cokolwiek propaganda nam wciska, nie daj się ogłupić, bo jeśli do tej pory można było odliczyć, ja jako przedsiębiorca mogłem odliczyć ZUS od podatku, to w tym momencie nie mogę, tylko to po prostu płacę, płace horrendalne podatki, bo wystarczyło komuś tam po prostu podpisać ustawę. Na co te pieniądze idą, albo na co pójdą? No teraz dowiadujemy się, że rząd wyda miliardy… Ja nie mam nic przeciwko pomocy Ukraińcom, ale daje mi do myślenia, jeśli ta pomoc jest nad… To nie jest pomoc, tylko to jest zasypywanie tych ludzi pomocą.

Dosłownie tak.

Więc są rzeczy, których nie rozumiem. Też może ktoś mi to wytłumaczy. Daje mi do myślenia…

A jeszcze a propos ZUS’u. Gdzieś mam tę ustawę, o proszę bardzo, daje mi do myślenia to, że to już co prawda starsza sprawa, bo z 2016 roku, 22 listopada, została podpisana umowa przez niejaką Elżbietę Rafalską, Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w Jerozolimie, co do współpracy.

Tylko że ta współpraca ma między innymi polegać na tym, że firmy izraelskie, które będą w Polsce działać, będą płacić 3x mniejszy ZUS niż polskie firmy.

O co chodzi?!

Po tym, co pisaliście ostatnio w komentarzach pod poprzednim filmem, odnośnie planów Izraela, to tak daje do myślenia, o co może tak chodzić, jeśli chodzi o grubsze tematy. Ale nie chcę tych tematów poruszać, bo to zobaczymy, co pokaże przyszłość.

Ale ok, mamy jeszcze jedną ciekawostkę. Specustawa właśnie odnośnie uprawnień, odnośnie Ukraińców, odnośnie pomocy i tam omal nie przeszedł jeden punkt, który mógł sprawić, że sprawcy, którzy sprowadzili Pegasusa do Polski, jakoś temat ucichł przez ostatnie 2 tygodnie, to też ciekawe…

Więc ci, którzy kupili te systemy, którzy je nielegalnie instalowali w telefonach, że będą bezkarni. Chciano tam też przepchać to, żeby samorządy nie płaciły w żaden sposób za popełniane błędy podczas trwania epidemii. Możesz sobie poszukać w internecie, jest cała masa informacji na ten temat, więc ci, którzy wiedzą to wiedzą, a ci którzy nie wiedzą, to się właśnie dowiedzieli.

Ale jest też bardzo ciekawy artykuł, to jest jako projekt, więc nie wiem, czy to zostało klepnięte, czy nie, ale jeśli ktoś w ogóle myślał i zapisał sobie w projekcie coś takiego, no to naprawdę nieźle. Nie wiem, czy to do końca przeszło, czy nie, bo jak przeszło, to będzie wesoło. Jest w tej specustawie w art. 27, to są dane z 9 marca, czyli to są świeże rzeczy, bo to dzisiaj jest 9 marca, premier chce sobie zrobić super uprawnienia, które pozwolą mu, tu jest art.72 tej ustawy, Dz.U.2022 poz. 261, „Po art. 7 dodaje się art. 7a, 7c…” Nie będę czytał pierwszego, drugiego, trzeciego. Czwarte, z którego wynika, że premier może wydawać polecenia… Czekaj, żebym Ci dokładnie przeczytał…

„W sytuacji kryzysowej, Prezes Rady Ministrów może z własnej inicjatywy, albo na wniosek szefa KPRM, lub ministra kierującego działem administracji rządowej, wydawać polecenia obowiązujące osoby prawne i jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej, oraz przedsiębiorców.”

Oraz przedsiębiorców!!!

Czyli Pan Premier będzie mógł przyjść i powiedzieć do przedsiębiorcy:

„Ty masz zrobić to, albo tamto na mocy specustawy, którą sobie to uchwaliłem, koledzy mi podpisali, więc mogę robić, co mi się żywnie podoba.”

Jest to dla mnie przerażające. Bo jako przedsiębiorca jestem duszony wysokimi podatkami, parapodatkami, dodrukiem pieniędzy, który powoduje niesamowity rozrost inflacji, niegospodarnością rządu, który rozdaje pieniądze na prawo i lewo. Ja na tym cierpię. Jeśli ja na tym cierpię, cierpisz też Ty, jeśli jesteś przedsiębiorcą, dokładnie odczuwasz o co chodzi. Popatrz, ile firm upadło przez ostatnie 2 lata, ile firm teraz upada i upadnie.

Czy od to chodzi, żeby być obywatelem kraju, gdzie jesteś tłamszony i duszony?

Czy może chodzi o to, że kraj, państwo, rząd powinien Cię wspierać, żebyś Ty rozwijał, żebyś tworzył miejsca pracy, żebyś był innowacyjny?

O co tu chodzi?

Poproszę o komentarze i dziękuję bardzo!

{ 0 comments }

Hej, jak przetrwać kryzys?

Nie mówię jak przetrwać wojnę, bo u nas wojny niema i być może nie będzie, ale o tym w dalszym ciągu Ci powiem.

Ok, co do przetrwania kryzysu – kryzys ewidentnie jest, niezależnie od tego, czy go zauważasz, czy nie, wystarczy popatrzeć na ceny i nie tylko na stacjach paliw, ale w sklepach zwykłych spożywczych. Na razie chcę popatrzeć na to, co możesz zrobić, żeby kryzys Cię nie dotknął tak bardzo.

Bo mamy pierwszą sprawę związaną z tym, żeby możliwie zwiększyć twoją własną samowystarczalność. Ale może jeszcze zanim zacznę i powiem Ci o twojej samowystarczalności, powiem Ci, że troszkę martwi mnie sytuacja, jaka ma miejsce za czasów obecnego rządu, gdzie jedni są na drugich szczuci, gdzie jeden walczy z drugim…

Popatrz, jest nakręcana fala nienawiści, są robione podziały, są robione podziały na tych, którzy są zaszczepieni, tych którzy są niezaszczepieni, na tych którzy pomagają Ukrainie, tych którzy nie pomagają i non-stop jest tego typu walka, nie jesteśmy narodem jako naród, który idzie jako jeden zwarty, tylko robi się podziały mniejsze i większe.

Po co? Po to, żeby łatwiej było nami rządzić, bo skłóconym narodem łatwo jest kierować i pokazać, w którą stronę powinien pójść według miłościwie nam panujących. Więc miej świadomość tego, że nakręcanie takiej fali nienawiści i branie w tym udziału nikomu w niczym nie pomaga, szczególnie nam Polakom, jak mamy sąsiadów, którzy od wieków nam dawali łupnia. I tak jeszcze chcę popatrzeć na jedną rzecz.

Popatrz, cieszymy się, znaczy ja widzę w internecie, wiele osób się cieszy, widzę po komentarzach, które piszecie, że dołożono sankcje, że Putinowi dołożono sankcje. Wiesz co? Tak naprawdę sankcje Putina nie dotkną, a dotkną zwykłych, normalnych ludzi. I teraz popatrz, mamy sąsiada, mieszka ich tam około 250mln, ludzi, którzy będą coraz bardziej wkurzeni, bo będą mieć coraz większą biedę, popatrzą sobie i dobra, Chin nie zaatakują, no bo Chiny są za mocne, ale popatrzą sobie na wschód i pomyślą

„Hmm, Ukraina już jest, to teraz popatrzmy na Polskę, oni się cieszą z naszego nieszczęścia i im tam jest dobrze.”

Wiesz co? To nie Polska daje sankcje… Dobra, te sankcje, które Polska daje, to wychodzą z Unii Europejskiej, bo tam to, że ktoś nie może przelecieć nad Ukrainą, to mało kogo rusza. Sankcje wypływają od takiego jednego prezydenta zza wielkiej wody, który non-stop wsadza kij w mrowisko i on jest od tego kija bardzo daleko, ale wkurza naszych sąsiadów i normalny człowiek chciałby polecieć na wakacje, normalny Rosjanin, który niczemu nie jest winien i nie może.

Dlaczego? No bo są jakieś tam sankcje. Tylko tak, to nie jest tak, że ja jestem przeciwny sankcjom, ja jestem przeciwny temu, że jest taki Biden, który nie pójdzie do Putina i nie porozmawia z nim, „Słuchaj stary, trzeba problem rozwiązać.” Tylko on mówi: „Ja nie będę z tym wariatem rozmawiał.” I cały czas jątrzy i jątrzy. Gdyby poszedł i się dogadał, „Chłopie, zróbmy tak i tak.” To by się na pewno dogadali, ale nie chodzi o to, żeby się dogadali, tylko chodzi o to, żeby zrobić rozróbę, żeby USA jako takie zyskały na swojej pozycji lidera.

Bo na wojnie kto najwięcej zyskuje? Ten kto sprzedaje najwięcej broni chociażby. A kto najwięcej na świecie sprzedaje i produkuje broni? Sprawa jest oczywista. Ale ok, do rzeczy. Na razie mówię Ci o tych rzeczach, żebyś sobie uświadomił o co być może chodzi w tym całym konflikcie, kto na tym tak naprawdę zyskuje i czy my przypadkiem nie dostaniemy kopa w tyłek, dlatego że jesteśmy bardzo posłuszni temu, że Amerykanie coś nam karzą robić. Ale ok, co do przetrwania kryzysu.

Pierwsza sprawa, tak naprawdę chodzi o to, żebyś Ty miał spokój ducha. Więc co zrobić, żeby mieć spokój ducha? To co mówiłem odnośnie tego, żeby przestać czytać i oglądać propagandę, to jest podstawa. Ale nie chodzi nawet w tym momencie o to, żebyś sobie kupował sobie jakąś tam nieruchomość, w sensie dom za miastem, tylko bardziej chodzi o to, nawet jeśli mieszkasz w bloku, żebyś nawet…

Dobrze, nawet mieszkając w bloku jesteś w stanie kupić kawałek działki, nie mówię o nieruchomości, gdzie będziesz budował dom, tylko kawałek działki, gdzie możesz sobie posadzić po prostu warzywa i być odrobinę bardziej niezależnym. Jak mieszkasz w bloku, no to jesteś w stanie tylko posadzić sobie na balkonie, albo w doniczce, więc to żadna pociecha, niemniej dla tych osób, które mieszkają poza miastem, naprawdę lat temu 10-15 było normą, że się miało działkę, jechało się na działkę i się tam uprawiało warzywa.

Teraz jak to wszystko zaczęło być takie tanie w centrach handlowych, przestaliśmy to robić, tylko że jak teraz ceny wzrosły warzyw i owoców, to mam nadzieję, że szybko do tego wrócimy, bo to też poprawi twoje zdrowie w dłuższym okresie. Bo skąd wiesz, co tam ładują do tego, co Ci sprzedają? Jak kupisz sobie jabłko od rolnika, to zobacz jak to jabłko wygląda, jak je otworzysz, przetniesz, zobaczysz jak ono się psuje, a jak wygląda takie, które kupisz w jakimś tam markecie? Ale to jest jedna z prostszych rzeczy, która już da Ci jakiś tam spokój ducha.

Większym spokojem ducha będzie to, jak zrobisz sobie przynajmniej na siedem dni zapasy, żeby nie było takiej akcji, jak było dwa tygodnie temu, kiedy były kolejki po paliwo, kolejki po pieniądze, nawet teraz pójdzie się do sklepu i może niema kolejek w sklepach, ale już zaczyna się wykupywanie co niektórych produktów. Ale widzisz, na tydzień niema problemu, żebyś sobie zrobił zapasy.

W razie, gdyby tak wszystko pierdupnęło, wtedy niema problemu, bo Ty czujesz się bezpieczniej, czujesz się spokojniej, że przynajmniej na tydzień masz zapasy. To nie chodzi o to, żeby sobie robić zapasy, nie wiem, na dwuletnią ewentualnie jakąś tam rozróbę, ale po prostu chodzi o twój spokój ducha.

Kolejna sprawa z tym związana jest jeśli chodzi o twoje zdrowie. Jeśli masz takie sprawy nie załatwione, gdzie powiedzmy, że wybierasz się od dwóch lat do dentysty, pójdź, załatw sobie, żeby było wszystko dobrze. Coś masz nie tak ze wzrokiem, gdzieś Cię coś tam boli, po prostu idź do jednego, drugiego lekarza, pozałatwiaj te sprawy, żebyś wiedział, że w razie czego, nie będziesz się musiał przejmować tym, że będzie Ci potrzebny lekarz, to samo zrób ze swoimi dziećmi, porób badania, porób przeglądy, co tylko trzeba, żeby po prostu mieć właśnie ten spokój sumienia, spokój ducha.

Teraz kolejna sprawa jest troszkę grubsza, bo jest związana z tym, żeby mieć za co żyć, gdyby coś się tam podziało. Wątpię, żeby się podziało, ale kto wie. Więc tak, dobrze byłoby, gdybyś zarabiał w twardej walucie, czyli w dolarach, w euro.

Jak to zrobić?

O widzisz, dla mnie sprawa jest dość prosta, bo w e-commerce niema problemu, żeby zarabiać na zachodzie mieszkając w dowolnym miejscu na świecie, tylko jak do tej pory tego nie robiłeś, no to masz teraz mały problem, ale możesz zacząć kombinować, co by tu teraz zacząć robić, żeby zarabiać w euro, czy w dolarach. Przez ostatni tydzień w zasadzie prawie 20% wzrost dolar/euro/funt, przy okazji niezłe problemy mają teraz frankowicze, ale to może na temat frankowiczów zrobię jeszcze osobny filmik.

Więc pomyśl teraz, jak to możesz zrobić, żeby wykorzystać możliwość internetu i zacząć zarabiać w twardej walucie?

Jak byłeś na jakichkolwiek moich konferencjach, opowiadałem, jak się tego typu rzeczy robi. Być może zrobię, myślę, że dla moich klientów zrobię jeszcze konferencję, gdzie dokładnie powiem jak to się poda takie rzeczy przygotować.

Jest jeszcze jeden problem, który mało osób może jeszcze dostrzega, bo do tej pory był rynek pracownika, a wróci rynek pracodawcy. Bo mówią o milionie Ukraińców, którzy mają napłynąć, tak naprawdę teraz w sumie odpływają, bo słyszę, że 20-30% Ukraińców wróciło do siebie, ale ok, powiedzmy że ten milion będzie, więc będzie więcej osób do pracy. Więc to ewidentnie wpłynie na dostępność pracy, bo jeszcze 100-200 tysięcy polska gospodarka bez problemu wchłonie, ale milion to niekoniecznie.

Co w związku z tym?

W związku z tym, powinieneś się zastanowić, czy ta wiedza, czy te umiejętności, które masz w tym momencie, są wystarczające do tego, żeby konkurować, albo inaczej… Nie żeby konkurować z innymi, tylko żeby przejmować się o swoją pracę. Bo w momencie, kiedy Ty wiesz, że jesteś niezastąpiony, kiedy twoja wartość jest wysoka, to żaden pracodawca Cię nie zwolni. Jak masz swoją firmę, to oczywiście nie przejmujesz się wtedy pracodawcą, ale jesteś konkurencyjny, czyli potrafisz coś robić, czego nie robią inni, więc to też jest moment teraz, nie na to, żeby słuchać wiadomości i patrzeć jak tam jakiś czołg wybuchł, czy jakaś mina jakaś gdzieś tam jest i się dołować, tylko to jest czas, żeby pomyśleć nad swoimi umiejętnościami, jak by je podnieść.

I nawet jeśli sytuacja, powiedzmy, że jutro stanie się cud, dogadają się, wojska się wycofają, to i tak myśl i działanie w kierunku tego, żeby podnieść swoje umiejętności, powinna być twoją priorytetową myślą. Tak samo jak myśl taka, żeby się zabezpieczyć na ewentualny wypadek, bo kryzysy zawsze przychodzą, co 7 lat, jest sinusoida i zazwyczaj co 7 lat jest mniejszy albo większy kryzys.

Popatrz, był 2008 rok, myśmy może tak nie poczuli tak tego kryzysu finansowego, ale non-stop tego typu rzeczy się przytrafiają, więc to nie jest tak, że będziemy żyć wiecznie w kraju mlekiem i miodem płynącym, tylko trzeba się przygotowywać na to, że są lata grube i są lata chude.

Więc być może warto Ci przesłuchać od początku tego nagrania, żeby sobie uświadomić i przygotować się na następne, bo za 7 lat, czy to będzie 6 czy 8 lat, będzie dokładnie tego typu sytuacja.

Jeszcze jedna rzecz odnośnie tego co powiedziałem Ci, żeby kupić sobie działkę, bo ja nie mówię tutaj o tym, żeby kupić działkę budowlaną, tylko żeby kupić sobie działkę rolną. Działki rolne, dokładnie rok temu, przez rok na pewno poszły ceny, ale jak patrzyłem na stronie rządowej, to były, nawet mam gdzieś tutaj otwartą, w zależności od tego, jakie to województwo i czy to jest I czy VI klasa ziemi, oczywiście jest różnica, ale średnie ceny za II kwartał ubiegłego roku to było od 47000zł/ha i najniższe ceny były 34000zł średnio, powtarzam, bo na przykład na podkarpaciu 21000zł VI klasa i 32000zł, a nawet 40000zł I klasa, a najdroższe, które tu mamy: wielkopolskie, to ciekawe, 87000zł/ha I klasy i 48000zł/ha VI klasy.

Ale ok, jeśli masz dostęp do działki tego typu, możesz się czuć zabezpieczony, więc myśl w tym momencie o tym, co by tu zrobić, żeby zabezpieczyć siebie, zabezpieczyć swoją rodzinę, a nie myśl o tym, jak tu panikować, jak tu dołożyć Ruskom, jak tu komuś złorzeczyć, że on jest inny jak Ty.

Zawsze siła społeczeństwa, ale to zawsze tak było, dlatego że się było w grupie, a nie dlatego, że się robiło podziały. Pomyśl sobie, jak byśmy dzisiaj byli jaskiniowcami, żyło by nas powiedzmy 50 w jednej jaskini i połowa by na drugich szła z maczugami, bo „Wy nie macie opaski na głowie, a my mamy.” A w tym momencie mniej więcej tak to wygląda. Więc naprawdę pomyśl sobie i opanuj swoje myśli odnośnie tego, czy ktoś jest szczepiony, czy jest nieszczepiony, czy nadaje na ruskich, czy pomaga Ukrainie, czy nie. Słuchaj, ludzie są…

Jako Polacy, traktujmy się po prostu jako jedno plemię. Więc nam zależy na tym, żeby się rozwijać, tym bardziej, że mamy potężnych sąsiadów, którzy naprawdę mogą kichnąć i nas nie będzie. Więc miej tego świadomość.

Dziękuję!

{ 0 comments }

Hej, o co chodzi z wojną na Ukrainie?

Powiem dzisiaj parę rzeczy, odnośnie samej wojny, kto na tym tak naprawdę zyskuje według mnie i przeczytam Ci coś, co dostałem od jednej osoby, co do tego, co się w Polsce dzieje. Generalnie powinienem tego nie czytać, ale niektóre rzeczy czasem warto wiedzieć.

Więc tak, najpierw zacznijmy od tego, o co mnie pytacie, szczególnie po ostatnim filmie, gdzie powiedziałem na temat propagandy, zresztą warto sobie obejrzeć, jeśli do tej pory tego nie widziałeś.

O co chodzi?

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Do tej pory wydawało mi się, że najeżdżanie na sąsiedni kraj jest totalnie bez sensu właśnie ze względu na ekonomię, bombardowanie tego, bo potem to trzeba jakoś odbudować… Ale popatrzyłem na liczby. Robiono wyceny, ile jest warta Ukraina, jeśli chodzi o ziemię, tak te czarnoziemy, jeśli chodzi o lasy, ale przede wszystkim o to, co tam jest pod ziemią, a pod ziemią jest wszystko. Nie dość, że cała tablica Mendelejewa, jest tam ropa, jest tam gaz, są tak zwane pierwiastki rzadkie, które teraz są niezwykle popularne i potrzebne na świecie do produkcji elektroniki i nie tylko.

Wartość tego jest wyceniania mniej więcej na 3-8 bilionów dolarów. I szacuje się, że gdyby był odpowiedni rząd, odpowiedni człowiek, który by zarządzał tym majątkiem, spokojnie jest w stanie mieć z tego 150-350 miliardów dolarów rocznie, więc straszne pieniądze. W tym momencie jak ktoś na tym zarabia, to zarabia wierchuszka, jest tam paru oligarchów, chłopaki się dogadali i pieniądze płyną do nich. Jest straszna afera w samej Rosji, bo ludzie potracili przeogromne pieniądze na giełdzie, w inwestycjach, sam spadek wartości rubla. Tylko jak to wszystko się podliczy, to wychodzi, że jest to jakieś 75mld dolarów strat.

Więc porównanie tego do 150-350 mld jakie można zyskiwać rocznie, no to brzmi interesująco, tylko nie wiem czy zarządca obecny Rosji byłby w stanie to robić, bo po prostu zamiast wierchuszka na Ukrainie brać te dobra, to będzie brać wierchuszka w Rosji, podejrzewam, że tak to będzie wyglądać. Więc o co chodzi? Chodzi o pieniądze. Tak, ja wiem, nie musisz pisać, że ludzie giną, że to jest przykre, tak.

Tylko jak popatrzysz na świat, to nie jest tylko tak, że ludzie giną na Ukrainie, bo w tym momencie konfliktów na świecie, wojen, gdzie się zarzynają, gdzie dzieciom przyczepiają bomby dosłownie i wysyłają dzieci jako bomby, jest ponad 20 takich dużych konfliktów, gdzie ginie rocznie ponad 1000 osób. Sam Afganistan – 41000, Jemen – ponad 20000, non-stop Izrael się tłucze z Palestyną. W Meksyku wyobraź sobie, że prawie 8000 ludzi rocznie ginie przez wojny rządu z kartelem i innymi łobuzami.

Więc to są przeogromne liczby, a to co się dzieje w Afryce… W Afryce prawie każdy kraj, Somalia, Sudan, Mozambik, non-stop się biją, nawet na Filipinach się biją. Tylko ok, jest to daleko, nas nie dotyczy, niema tak, że są Ukraińcy, z którymi miałeś na co dzień do czynienia i nagle teraz wyjechali do Ukrainy po to, żeby wojować, niema telewizji, która non-stop transmituje tego typu rzeczy. Więc tak, to nas dotyka, tak to jest nie w porządku, w 100% to jest nie w porządku, bo to jest tak jakbym ja sobie wymyślił, że pójdę sobie do mojego sąsiada i go pobiję, żeby sobie przywłaszczyć jego mienie, no po prostu tego typu rzeczy normalne były jak się wydarzały w średniowieczu, nienormalne było to co się 100 lat temu wydarzyło, ale widać, że świat jakoś wygląda tak jak wygląda.

Chodzi o władzę, chodzi o pieniądze, a przede wszystkim chodzi o pieniądze według mnie w tym wypadku, a kwestia jeszcze u Putina to kwestia pokazania jak on robi coś jak monarcha, to jego ludzie, podwładni, muszą widzieć, że rządzi silnie, więc jak ma ochotę na kogoś napaść, to napada i się nie musi nikomu z tego tłumaczyć.

Ale ok, teraz bardzo kontrowersyjna rzecz, którą Ci przeczytam, którą dostałem od jednego z moich czytelników, co się wydarzyło w Polsce w tym czasie, bo to jest powiem Ci, naprawdę bardzo interesujące, w ciągu 2 tygodni. Niecałe 2 tygodnie temu wróciłem z wyjazdu, nie było mnie prawie 2 miesiące i to, co się stało przez te 2 tygodnie, jest naprawdę szokujące.

Bo po pierwsze wirus już nie jest groźny, to się stało w ostatnich 2 tygodniach.

Po drugie, nie robi się już testów dla setek tysięcy obcokrajowców.

Po trzecie, niema nagle kwarantanny.

Po czwarte, słynni lekarze nic już nie mówią o kolejnych wariantach i falach.

Po piąte, przepełnione szpitale, gdzie umierali niezaszczepienie, nagle są puste i gotowe na przyjmowanie uchodźców.

Po szóste, lekarze już nie boją się przyjmować pacjentów.

Po siódme, biedna polska służba zdrowia nagle ma pieniądze na darmowe leczenie Ukraińców.

Po ósme, rząd nagle jest tak bogaty, że ma dla nich nawet na 500+. Tak, z moich podatków będzie płacone od tak!

Jakbym ja pojechał do Niemiec, żeby mi dali 500 euro… Słuchaj, ja patrzę na to jako podatnik, ja płacę bardzo duże podatki i to mi się nie podoba, że z moich pieniędzy sobie rząd od tak…

Dziewięć, agresywni islamscy uchodźcy z granicy na Białorusi nagle przeteleportowali się na Ukrainę i są studentami wpuszczanymi do Polski bez weryfikacji i oburzenia obywateli. To się stało w ostatnich 2 tygodniach.

Dziesiąte, ludzie zaakceptowali benzynę po 6-7zł za litr, nikt nie dyskutuje, nie słyszę i nie widzę protestów, po prostu tak jest.

Jedenaście, podwyżki gazu (ale tu jest tylko gazu, ale to jest jeszcze podwyżki prądu, które tu nie są ujęte) 500-700% w ogóle nikogo nie interesują, bo jesteśmy w mediach straszeni tym, że zaraz na nas najadą i nam zrobią krzywdę.

Dwanaście, rosnąca inflacja i podnoszenie stóp procentowych też stało się ok.

Popatrz, ile się wydarzyło przez 2 tygodnie…

Ja myślę, że rząd, a raczej prezes dziękuje Putinowi za to, co zrobił, bo jest wytłumaczenie wszystkiego co się w Polsce dzieje…

Słuchaj, zaglądasz na ten kanał i oczekujesz ode mnie treści na temat biznesu, na temat inwestowania, na temat rozwoju osobistego…

Trzeba na rzeczy, które się dzieją patrzeć logicznie.

Zawsze jest jakaś strona, która na tym zarabia, ktoś na tym zyskuje. Jak dalej nie zrozumiałeś o co chodzi, obejrzyj sobie to od początku, możesz napisać swój komentarz, tylko od razu mówię, hejty, chamstwo, propagandę, nie wiem, czy to jest propaganda niemiecka, amerykańska, ukraińska, czy rosyjska, wszelka propaganda będzie u mnie kasowana, więc na to nie licz. Niemniej sensowne komentarze zapraszam, co Ty o tym myślisz, jak myślisz, kiedy to się skończy, jak to się skończy. Ja jestem naprawdę w szoku, że trwa to tak długo, co mnie tym bardziej zastanawia, bo dzięki temu to zyskuje większy rozgłos, na pewno nie o to chodziło w tym konflikcie, nazwijmy to tak delikatnie.

Niemniej liczę, że szybko to się skończy i rząd się wytłumaczy, dlaczego inflacja będzie dwucyfrowa, skąd weźmie te 500+ dla Ukraińców, dlaczego 2 tygodnie temu musiałem wydawać kupę pieniędzy na robienie testów, teraz nagle wirus znikł. Cuda się dzieją! Ciekawe co nam przyniesie najbliższe 2 tygodnie.

Dziękuję, hej!

Jeszcze bonus do nagrania.

Przypomniałem sobie, że dzisiaj wpadła mi w ręce ulotka, w nawiązaniu do nagrania z ubiegłego tygodnia. Ulotka propagandowa pod tytułem „Polski Ład – Niższe podatki i więcej pieniędzy w portfelach Polaków!” Powiem Ci, że zabawne…

I są tutaj rozmaite wyliczenia, ile kto zyska i tak dalej. Powiem Ci, że jestem pełen podziwu, naprawdę jestem pełen podziwu, Ministerstwo Finansów się pod tym podpisuje i KPRM. Powiem Ci, że nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. Nie widziałem żadnego eksperta, żadnego prawnika, żadnego księgowego, żadnego byłego ministra, kogokolwiek rozsądnego, kto by powiedział dobre słowo na temat ustawy na temat „Polskiego Ładu”.

Łatają tę ustawę od 2 miesięcy, dalej sami nie wiedzą do końca o co chodzi i potrafią w tak perfidny, nazywajmy rzeczy po imieniu, sposób wmawiać nam, że my na tym zyskamy…

Alleluja! To taki bonus do nagrania. Cześć!

{ 0 comments }

Hej, propaganda – czy uległeś propagandzie, czy uległeś panice, czy uległeś strachowi?

Jaka teraz sytuacja jest, myślę, że każdy wie, nawet te osoby, które nie oglądają telewizji, nie słuchają radia, to i tak wszyscy znajomi opowiadają, co się tam dzieje, kto zwariował, kto na kogo napadł.

Nie będę o tym opowiadać, będę opowiadać w temacie tego, jak Ty na to zareagowałeś i co z tego wynika dla nas i co z tego wyniknie dla nas na najbliższe dni, na najbliższe lata.

Popatrz – historia jest dość krótka, bo przed II Wojną Światową było dokładnie to samo, była rozsiewana propaganda, żeby wywołać strach. W momencie, kiedy ludzie się boją, idą za tym różne dziwne zachowania, idzie panika, ale generalnie chodzi o pogrążenie ludzi w niefajnych myślach, w angażowaniu się w myślenie, nie na temat tego, co zrobić, żeby twoje życie było lepsze, tylko to, czy ktoś tam na nas napadnie, czy nie.

Efektem tego jest to, że jadę sobie wczoraj samochodem przez Polskę i chcę zatankować… Znaczy jeszcze nie chcę zatankować, ale na razie patrzę sobie na stacje benzynowe, do godziny 13 niema problemu, wszędzie jest tak normalnie, a po godzinie 13, około 14 zaczyna się coś dziać, a zaczyna się dziać to, że dziesiątki, setki samochodów stoi przy stacjach paliw…

Dzisiaj nagle sytuacja znikła, bo ok, na podkarpaciu paliwa brakło w wielu miejscach, a w wielu miejscach paliwo jest i po prostu kolejek niema.

Niemniej, z czego wynikła wczorajsza panika?

Wynikła z propagandy.

Czyjej propagandy?

Oczywiście niedźwiedzia ze wschodu.

Dlaczego?

Dlatego, że cała akcja, którą właściciel Niedźwiogrodu szerzy, jest po to, żeby nas nastraszyć i robił to od zawsze, Zimna Wojna była, a po Zimnej Wojnie było dokładnie to samo. I nie jest to nic nowego, bo Goebbels, który zaczął akcję robić przed II Wojną Światową, robił dokładnie tak samo, on się tych technik nauczył, bo to są techniki po prostu siania propagandy, siania zamieszania, jest to normalna… Tak, na dzień dzisiejszy jest to normalna taktyka, jaką robią nie tyle wojska, co służby specjalne. I robi to każdy kraj, który chce napaść na inny kraj i…

Dobrze, ja nie będę wnikał w to, czy będziemy napadnięci czy nie, bo tak naprawdę to, co w głowie Putina siedzi, nikt nie wie i nie wiadomo, co mu może odbić, więc nie wiem jak będzie. Niemniej, to nie jest powód, żebym ja był przestraszony, żebym słuchał tego, co inni mówią, co się może stać.

I co się może stać?

Wiesz co, tak naprawdę może Ci na głowę dzisiaj coś spaść i problem będzie z głowy, ale jakoś nie siejesz paniki z tego, że przechodzisz codziennie pod jakimś tam budynkiem, czy pod czymś, co Ci może spać na głowę. Tylko jest kwestia tego, że ktoś Ci będzie wmawiał, że coś Ci się może stać, że jest cała grupa osób, bo wynajęcie propagandystów, a raczej firmy, które sieją propagandę, jest banalnie proste.

Być może oglądałeś film „Hejter”, a jeśli nie, to sobie obejrzyj, to jest podstawowa technika. Jeśli chce się wywołać określoną reakcje od ludzi, to wystarczy siać ferment, na dzień dzisiejszy w internecie i to wystarczy. Nawet nie trzeba telewizji, chociaż i tak propagandowa polska telewizja rządzi, radzi sobie z tym doskonale, bo cały czas jest masa ludzi, którzy głupoty powtarzają, bo się po prostu nasłuchali tego w telewizji i wydaje im się… I słuchaj, bo to jest właśnie kwestia propagandy: Tobie się wydaje, że to, że coś zobaczyłeś w telewizji, albo przeczytałeś w internecie, to że to jest prawda. Fake newsów jest tyle, ile ziarenek piachu na plaży i są automaty do robienia fake newsów i z tego wyszły takie sprawy jak brexit, gdzie ludziom się wydawało, że ktoś coś powiedział, no bo przecież było w internecie, no bo przecież powiedzieli to w telewizji, było na kanale jakimś na YouTube.

Fake newsy, robi to automat, jest podkładany z automatu głos lektora, tak się wpływa na twoją podświadomość, żeby w Tobie wywołać określoną reakcję, żeby wywołać strach. Walt Disney robił już tego typu rzeczy w swoich filmach, gdzie były przekazy podprogowe, gdzie do filmów daje się fragmenty obrazków, które mają wywołać określoną reakcję w twoim umyśle i określony sposób myślenia.

Dlatego ja od wielu lat opowiadam o tym, żeby wyrzucić po prostu telewizję, nie słuchać radia, bo Ty nie potrzebujesz czytać newsów, nie potrzebujesz oglądać wiadomości, żeby normalnie funkcjonować i to przede wszystkim funkcjonować bez stresu, bez strachu i potem efekt jest taki, że stoi cała masa ludzi w kolejce po paliwo… Słuchaj, w ogóle ja nie rozumiem tego, jak ktoś wymyślił, że paliwa może braknąć, albo że coś się szalonego stanie z cenami… A nawet gdyby, to co?

Gdyby tak naprawdę była wojna i gdyby to wszystko pierdupnęło, to przepraszam bardzo, gdzie uciekniesz?

No dobrze, powiedzmy, że wsiądziesz w ten samochód, nawet za to paliwo, które zatankowałeś, to nie wiem czy byś zdążył dojechać do granicy, powiedzmy z Niemcami, gdzie może Ci się wydawać, że będziesz bezpieczny. Tak naprawdę chodzi o zawładnięcie umysłu.

Więc ok, bardzo ważna sprawa dla Ciebie:

W niedzielę zrobię taką konferencję, bo jest cała masa osób, które niestety nie mają pojęcia na temat tego, jak rozróżniać fake news od prawdy, jak sprawdzić, kiedy nam się wciska ciemnotę, jak przede wszystkim zapanować nad strachem i jak kontrolować swoje własne emocje i przez to są właśnie takie akcje, gdzie setki ludzi stoi pod bankomatem i chce wypłacić pieniądze, bo też wydaje im się, że w ten sposób się w jakikolwiek sposób uchronią przed czymkolwiek, ale jakoś nie widziałem, ani przed wczoraj, ani dzisiaj, żeby ktokolwiek stał w kolejce do marketów, żeby kupić, nie wiem, powiedzmy ryż, czy makaron, albo rzeczy, które są tak naprawdę przydatne wtedy, gdyby coś się działo.

Może Ci się wydawać, że to nieprawda, to co mówię. Wpisz sobie w internet „Marketing szeptany”, albo „zlecę wykonanie marketingu szeptanego”. Są książki na temat reklam podprogowych, są szkolenia na temat marketingu właśnie podprogowego, to po prostu są rzeczy, z którymi spece mają na co dzień do czynienia. To nie są jakieś wymysły. I teraz popatrz, jeśli jest gigant typu Rosja, niema dla nich problemu wynająć speców, którzy będą Ci po prostu siać w głowie zamęt.

Jak ze 2 czy 3 tygodnie temu nagrałem film o tym, jak jest w Dubaju, opowiadałem jak to tam wygląda, że za hejt, za jakikolwiek hejt, jak ktoś hejtuje, czy to w komentarzach, czy to w internecie, wsadzają go do więzienia. W Polsce tego typu rzeczy niema, no bo jak się okazało, niektóre ministerstwa rządowe oficjalnie zlecają firmom hejterskim, żeby hejtowali tam poszczególne osoby albo organizacje. Więc skoro rząd hejtuje, no to nie będzie sam na siebie dawał ustawy o tym, żeby wsadzać do więzienia za hejt.

Tak, non-stop jesteś manipulowany. Popatrz na sprawy energii, jak teraz wyglądają. Kilka dni temu słyszałem, że PGE ogłosiło, że miało 4 mld przychodu. 4 miliardy złotych. A kilka miesięcy temu słyszałem, jak to jakaś tam agencja rządowa wydała kilkanaście milionów złotych na propagandę odnośnie tego, że podwyżki nie są spowodowane wewnętrznymi sprawami, tylko że to jest sprawa Unii Europejskiej, że to przez Unię Europejską mamy podniesione ceny prądu.

Więc lepiej wydać kilkanaście milionów na kampanię reklamową, żeby ludziom wcisnąć ciemnotę, niż faktycznie zrobić coś, żeby ceny prądu stały w miejscu, albo nawet się cofały, skoro tyle fotowoltaiki zostało poinstalowanej, a tu ceny rosną. Więc wracając do marketingu szeptanego, bo tak to się nazywa. Jeśli normalna firma chce zgnoić inną firmę, zdyskredytować, nazwijmy to ładnie. Jeśli jakaś firma chce zdyskredytować inną firmę, czy inny produkt, wynajmuje jakiegoś YouTuber’a, albo wynajmuje setki, albo wynajmuje tysiące YouTuber’ów, płaci im określoną kwotę, bo to są po prostu określone stawki, żeby hejtowali na jakiś tam temat. I można jakąś firmę załatwić dosłownie w przeciągu tygodnia przez hejterskie opinie, przez to, że ktoś to zleci.

W Polsce może to nie jest jeszcze tak bardzo popularne, chociaż jest bardzo mocne, w Stanach jak się naoglądałeś jakiś filmów typu Gordon Gekko, to była norma i jest norma, bo chodzi o grube pieniądze i korporacje bardzo często robią tego typu rzeczy, żeby dany produkt zniknąć z rynku, czy żeby dana firma, żeby jej akcje położyć, to wystarczy po prostu hejtować na jej produkty, czy hejtować na właściciela, czy hejtować na cokolwiek, co sobie wymyśleć, niema problemu z tym, żeby coś wymyśleć, żeby kogoś tam zgnoić.

Tak to wygląda…

A ludzie o wiele chętniej oglądają rzeczy, które wywołują w nich strach, które są sensacją, niż tak naprawdę zastanowią się, czy to ma w ogóle jakikolwiek sens, czy idzie za tym jakakolwiek prawda. Po prostu przyjmujemy bezkrytycznie zdjęcia jakie widzimy, obrazy jakie widzimy, bez zastanowienia, bo ktoś tak powiedział, bo tak było w telewizji, bo ktoś tak napisał w gazecie, to my przyjmujemy, że tak jest. Guzik prawda! To jest kwestia tego, kto za tym stoi i kto ile za to zapłacił.

Więc zrobiłem ten film po to, żeby Ci uświadomić, że coś takiego w ogóle istnieje. Tak jak Goebbels powiedział: „Kłamstwo powtórzone sto razy staje się prawdą.”

„Kłamstwo powtórzone sto razy staje się prawdą.”

Popatrz, w rozwoju osobistym jest coś takiego jak afirmacje, więc można sobie wmówić… Tak, oszukać swój umysł, robi się to świadomie, oszukuje się swój umysł, że jest troszkę inaczej, niż nam się wydaje, że świat, czy jakaś tam cecha, którą chcesz u siebie wymienić, albo wprowadzić coś innego, to wystarczy sobie to powtarzać setki razy i twój umysł w to uwierzy.

Tylko Ty robisz to sobie sam, a tutaj propaganda ma za zadanie to, żeby właśnie twoje otoczenie, media, prasa, wciskały Ci do głowy właśnie głupoty i Ty to chłoniesz jak gąbka.

Więc zapraszam w niedzielę na konferencję, pod spodem dam jakiś link, gdzie opowiem dokładnie, jak to wygląda i jak sobie z tym radzić, więc mam nadzieję, że paru osobom podpowiem, rozjaśnię troszkę w głowie, jak po prostu przestać się bać, jak przestać panikować i zacząć rozsądnie myśleć i żeby wyjść z tego po prostu psychicznie cało.

Póki co dziękuję bardzo.

Aha, link będzie na dole w opisie.

Dzięki!

Sztab kryzysowy: 1 Live: https://youtu.be/ErmoU7br3xk

{ 0 comments }

Hej, trik z e-commerce, który dał 7,5 mln złotych.

Dał go Patrykowi, który 3 lata temu zapisał się u mnie na kurs e-commerce i od tego się u niego zaczęło, bo zobaczył, że właśnie dzięki temu trikowi sprzedaje i to sprzedaje o wiele większe ilości, niż cała konkurencja. Zarobił pierwsze pieniądze, które doprowadziły go do tego, że stworzył swój sklep internetowy, gdzie stosował inne triki, które mu powiedziałem i doprowadziło to do tego, że w tamtym roku miał 7,5mln obrotu.

Co to takiego?

Jeszcze do niedawna można to było stosować na Allegro, dzisiaj trzeba skorzystać z troszkę innych trików, a to jest trik sprzed 3 lat, to dalej działa na eBay’u, na Amazonie to już nie zadziała, bo tam się robi jeszcze inne rzeczy, ale na eBay’u można w ten sposób zwiększyć bardzo mocno swoją sprzedaż.

Na czym to polega?

Jak szukasz czegoś do kupienia, są wypisane oferty, powiedzmy, że chcesz sobie kupić jakąś tam piłeczkę i jest ileś tam, trylion piłeczek do kupienia, więc jak to zrobić, żeby ktoś wszedł na twoją aukcję i żeby kupił u Ciebie?

Zaczyna się to od dobrego pierwszego wrażenia, czyli zaczyna się od miniaturki. I to jest powiedzmy taka miniaturka i teraz chodzi o to, żeby ktoś kliknął na tę twoją. Pierwsza sprawa, to jest to, żeby tak… Mamy tutaj, powiedzmy, tę piłkę, tu jest ta piłka. I na czym polega trik, skoro takich piłek jest cała masa? To jest to, co Patryk zastosował w praktyce, czyli…

Ja to sobie tu narysuję, ok, jak to ręcznie rysuję, to nie wygląda to tak ładnie jak to się robi na komputerze, ale chodzi o sens.

Kontrastowym kolorem, czy to zielonym, czy to czerwonym, czy to pomarańczowym, ale generalnie bardzo dobrze działa kolor czerwony, bo mocno przyciąga uwagę, pomarańczowy. Jak masz obrys, obrysowany ten swój obrazek, tę swoją miniaturkę, to klika na to o wiele więcej osób. I to jest wystarczające do tego, żeby twoja sprzedaż wzrosła i to w sposób drastyczny. Ten sam typ trików stosuje się na przykład na reklamach facebook’owych, ale nie tylko, bo to po prostu o wiele mocniej przyciąga wzrok.

Widzisz, to jest jeden z wielu trików, jest tego setki jeśli nie tysiące i to są rzeczy, które podaję na moich kursach e-commerce, wczoraj robiłem na zamkniętej platformie zapisy, w zasadzie to była przedsprzedaż kursu, który będzie sprzedawany dopiero na kwiecień, ale wiele osób mnie pytało o dostęp, więc pod spodem można się zapisać na rozmowę kwalifikacyjną. Jeśli wiesz w ogóle jakie kursy robię i o co chodzi, to zapisz się wtedy, jak nie masz w ogóle o niczym pojęcia, to sobie daruj, bo to jest dla osób, które są zdeterminowane, które chcą zarabiać pieniądze i potrzebują właśnie tego typu wiedzy.

Pod spodem jest link, zapisy tylko są na dzisiaj i na jutro, jak skończą się, to podam link, gdzie można się zapisać, żeby mieć informację o tym, że będzie kolejna konferencja, gdzie podaję fajne triki i gdzie być może zrobię kolejne zapisy, a póki co posłuchaj historii Patryka, gdzie Patryk sam opowie o tym, jak doszedł do tych 7,5mln obrotu za ubiegły rok sprzedaży.

Jacek: Cześć Patryk!

Patryk: Witam Cię Jacku!

J: Patryk, jesteś moim kursantem z kursu, na który zapisywałeś się kiedy?

P: Z 3 lata temu bodajże?

J: 3 lata temu, to robiłem jeszcze wtedy ostatki kursu „1 Milion” i może zaczniemy od tego miliona, bo minęły 3 lata. W tamtym roku, może Ty powiedz, ile miałeś obrotu.

P: Dokładnie 7,5mln złotych, także to był całoroczny obrót firmy po 3 latach budowania i to liczymy po prostu zeszły rok, nie wliczając jeszcze poprzednich lat.

J: Patryk, po pierwsze gratuluję!

P: Dziękuję!

J: A po drugie bardzo się cieszę z tego, że zarabiasz pieniądze, wyglądasz na spełnioną osobę. Patryk, jak to się stało? Bo przecież „To jest niemożliwe!”

P: W sumie to nie wiem jak to się stało, bo to się stało nagle, tak naprawdę 3 lata przeleciały jak jeden dzień. Budzisz się pierwszego dnia roku i patrzysz, że o kurczę, zarobiłem tyle kasy, gdzie tak naprawdę nikt nie myślał wtedy o tych pieniądzach, żeby jednak tyle ich zarobić. Może od początku, jeżeli chodzi o moją historię to od samego zakupu kursu tak naprawdę, stało się to przez desperację tak naprawdę, miałem ostatnie kilkaset funtów w kieszeni, pracowałem na 2 etaty, do tego studiowałem i powiedziałem sobie pewnego dnia, że trzeba coś w tym życiu zmienić, nie może tak być, innym ludziom się udaje, inni ludzie to robią, dlaczego mi się ma nie udać? Wydałem, nigdy wcześniej nie robiłem tego, nie handlowałem na eBay’u, kiedyś tam dawno temu może na Allegro, ale to też jakieś znikome transakcje, dodatkowo Amazon, totalna nowość dla mnie, także po kursie dało mi to niesamowitego kopa, mimo tego, że troszkę odszedłem od Amazonu i od eBay’a, tylko i wyłącznie dlatego, że miałem trochę inną wizję na swoją własną stronę internetową, co też pozwoliło mi się bardzo dużo nauczyć, jednak po prostu akt desperacji z mojej strony, który jak widać się opłacił na koniec dnia.

J: Ok, ale zajmujesz się e-commerce tak?

P: Tak, wszystko jest robione w e-commerce, także cały biznes jest oparty na stronie e-commerce.

J: Patryk to może takie pytanie: Co było dla Ciebie najtrudniejsze w tym wszystkim, jak wziąłeś się za e-commerce, czy pamiętasz 3 lata temu, jak się za to zabierałeś, co było dla Ciebie najtrudniejsze, czy wybór produktu, czy nie wiem, logistyka, czy jakieś konkretne sprawy związane z działalnością tego sklepu, czy sprawy podatkowe, czy firmowe?

P: Myślę, że po prostu zacząć! i wziąć się w garść. Myślę, że to było najtrudniejsze, żeby przysiąść, zrobić aukcję… Mogę też powiedzieć o pierwszym produkcie, który mi się udało sprzedać, myślę że sprzedało się na mega skalę, a były to shakery z USN 400ml. Uwaga sforsowane z Foundland’a, słynne „funciaki” w Wielkiej Brytanii, gdzie wszystko jest za funta. Moja obecna żona chodziła po wszystkich „funciakach” i skupowała te shakery, które sprzedawaliśmy chyba za 8 funtów. Więc była to mega przebitka, wiesz, odliczając tam wysyłkę i opłaty, to na każdym shakerze zarabiało się 4-5 funtów i tak naprawdę ten pierwszy produkt pokazał nam, że się da. I wiesz, nie trzeba mieć żadnej hurtowni, nie trzeba mieć znajomości, nie trzeba mieć nie wiadomo jakiego skill’a, jeżeli chodzi o wystawianie aukcji i tak na prawdę sprzedaż sama szła i to się sprzedawało w setkach. Więc to dało nam mega wielkiego kopa i to też pokazuje, że nie musisz podpisywać żadnych kontraktów, nie musisz produkować w chinach, są produkty, które są na miejscu, za które ludzie mogą zapłacić. Nie wiem, czy to było szczęście, może i nie, było to produkt, który według mnie był tyle warty i na który był popyt, przynajmniej tam 3 lata temu, nie wiem jak to teraz by wyglądało. W każdym razie to było zaczęcie od zera.

J: Patryk, a czy pamiętasz cos z kursu, co zastosowałeś i co spowodowało, że ta twoja sprzedaż rosła, albo coś Ci pomogło wybitnie, czy coś takiego pamiętasz?

P: Tak, na pewno zdjęcie… Pamiętam to jak dziś, na eBay’u, to była chyba jedna z pierwszych lekcji, jak wystawiać aukcję, jak zrobić zdjęcie, które będzie widoczne na eBay’u, to było, może teraz się wydaje głupie, ale dodanie czerwonej ramki na około, która wyróżniała tę aukcję, bo jak wiesz, tych shakerów było tam mega dużo wystawionych, a proste dodanie ramki na około zdjęcia plus dodanie szybkiej wysyłki, darmowej wysyłki i dodanie informacji, że jest na terenie UK i ktoś to dostanie następnego dnia roboczego, tak naprawdę spowodowało falę zamówień, mimo tego, że ten shaker był droższy od tych innych, które były dostępne. Więc to na pewno pamiętam z kursu, jeżeli nie pamiętam jakiejś rzeczy, to od razu przepraszam, bo było to mega dawno.

J: Patryk, to pytanie jeszcze odnośnie tego, że zapisałeś się na kurs. Bo zapisałeś się 3 lata temu w 2019 roku pewnie, od mniej więcej 2017 roku pewnie, było i do tej pory jest strasznie dużo hejtu na mój temat, nazywają mnie oszustem, nie wiadomo jakie rzeczy, więc jak to mogłeś, jak to zrobiłeś, że się zapisałeś? Podobno mój kurs w ogóle nie działa, tam w ogóle są totalnie beznadziejne rzeczy!

P: Znaczy tak, kurs na pewno nie działa dla ludzi, którzy nie robią i nie wykonują pracy, albo zadań, które są tam zadane. Jeżeli się wykonuje wszystko krok po kroku i próbuje się, to na pewno wyjdzie. To nie jest tak, że mi wszystko wychodziło po kolei, były tam gdzieś jakieś fuckup’y po drodze, gdzie inwestowaliśmy w towar, który się na koniec nie sprzedał i zostawaliśmy na przykład, nie wiem, z towarem wartości 20000 funtów, co z nim zrobić, sprzedać na promocji i tak dalej, więc to nie jest tak, że za pierwszym razem Ci wyjdzie, trzeba próbować i dążyć do swojego. Na marketplace’ach typu Amazon, eBay, tam jest mega wielka konkurencja, więc też trzeba się jakoś wyróżnić tam. Jeżeli ktoś myśli, że jest mądrzejszy, na przykład od Ciebie, czy od samego siebie i robi po swojemu, a później płacze, że mu nie wychodzi, no to po prostu robi to samo co wszyscy inni, nie próbuje nowych rzeczy, albo po prostu nie robi tego, co na przykład jest w kursie. Bo moim zdaniem, jeżeli robisz krok po kroku, to przynajmniej ten kurs powinien się zwrócić po kilku miesiącach.

J: Ok, to tak wiesz, żeby nie przedłużać, bo będzie nas pewnie parę osób oglądać, powiedz tak podsumowując, czy poleciłbyś mój kurs i moją wiedzę, czy raczej nie?

P: 100%! Jakby sam kurs myślę, że dla początkujących i nawet dla średniozaawansowanych, bo można się nauczyć, nawet jeżeli ktoś już jest na eBay’u, na Amazonie, czy Allegro i wyciągnie chociaż jedną rzecz, która da mu dodatkowe 10% sprzedaży… 100% wchodzę w to! Plus dodatkowo kontakt z Tobą, zawsze można się dopytać czegoś, zapytać o sugestię, zapytać dlaczego nie idzie. To nie jest tak, że kupując kurs, „Masz Panie kurs i radź sobie Pan sam.”, tu jest jakby pełny support z Twojej strony, jako eksperta, myślę że jako rynek polski, no to jesteś jedną z lepszych osób, o ile nie najlepszych z polskiego rynku, jeżeli chodzi o Amazon i eBay, więc mając jakby sam kurs plus dodatkowo kontakt bezpośredni do Ciebie, myślę, że to jest mega okazja, żeby po prostu skorzystać. Na pewno nikt na tym nie straci, nawet jeśli się komuś nie uda, nie będzie to dla niego, będzie miał mega dużą dawkę wiedzy, którą może wykorzystać w przyszłości, a może i nie, ale to już jest jakby kwestia tego, co chcemy osiągnąć i czego chcemy w życiu. To jest takie moje zdanie na ten temat.

J: Ok Patryk, bardzo Ci dziękuję za tę opinię, jeszcze raz gratuluję wyniku i liczę na to, że w przyszłym roku będzie o wiele, wiele większy.

P: No taki jest plan, tylko rosnąć do góry!

J: Super, dziękuję bardzo!

P: Trzymaj się Jacku!

Tutaj link o którym mówię w nagraniu; https://www.coterazdziala.pl/live

{ 0 comments }

W co INWESTOWAĆ w 2022

Hej, w co inwestować w tym roku?

Po kolei z tego, co zadajecie pytania, co was najbardziej interesuje. Jeśli chodzi o kruszce typu złoto, typu srebro. Czy warto? Słuchaj, wiele, wiele lat temu, jak nie było tylu możliwości inwestowania jak teraz, to na przykład Żydzi, którzy jak wiesz, do tej pory finansowo rządzą światem, kupowali zawsze złoto.

Dlaczego?

Dlatego, że nie traci na wartości, chociaż by nie wiem jak wielkie rozróby na świecie się działy, to złoto zawsze trzyma wartość i 100, 200, 300 lat temu i więcej, Żydzi kupowali sobie sztabki złota, chowali gdzieś tam pod łóżkiem i mieli to po prostu na emeryturę i co jakiś czas sprzedawali jakieś tam samorodki i mieli z tego za co żyć. Mało tego, mam kolegę, który bardzo intensywnie inwestuje w nieruchomości, ma tam 10-tki milionów i opowiadał jak jakieś 7 lat temu kupił jedną bardzo drogą nieruchomość i kupił za tę samą kwotę złoto.

I po 7 latach sprzedał tę nieruchomość z przeogromnym zyskiem, mówi, że nigdy jeszcze nie zarobił tyle na nieruchomości i stwierdził, że sprzeda też to złoto. I okazało się, że to złoto sprzedał tak samo dobrze jak tę nieruchomość, którą sprzedał najlepiej ze swoich inwestycji.

Więc widzisz, długoterminowo złoto będzie zyskiwać na wartości, bo porostu jest go ograniczona ilość, dokładnie tak samo jest ze srebrem i w srebro też warto inwestować. Jeśli chodzi o…

Aha, ja nie jestem żadnym doradcą inwestycyjnym, to, co Ci mówię, to są moje przemyślenia, w ogóle traktuj to jako moje myśli, ale to nie jest żaden wyznacznik dla Ciebie.

Ok, druga sprawa, bo zacząłem temat nieruchomości.

Czy w nieruchomości warto inwestować?

Wiem, że dla wielu osób to jest takie podejście, że no, nieruchomość jest droga, więc jak wyda się grubą kwotę, to nieruchomość zawsze będzie trzymać na wartości. Wiesz co, biorąc pod uwagę to, jak teraz jest wysoka inflacja, to jak wysokie są koszty pozyskania pieniądza, to miałbym troszkę wątpliwości co do tego, czy inwestować w Polsce. Ale na przykład tydzień temu, nie widać tutaj, ale mniej więcej 1,5km stąd pokazywałem Ci wieżowiec, 70 pięter, zaraz przy plaży w Dubaju, ponad 70 pięter, 5 miesięcy i wieżowiec już stoi, dają już okna, wykończeniówkę robią po 5 miesiącach.

Tylko najlepsze jest to, że oni ten wieżowiec, wszystkie mieszkania i wszystkie apartamenty sprzedali zanim została jeszcze wbita łopata. Bo po prostu najlepsza możliwa lokalizacja, dali głupie ceny, ale niema problemu, jeśli rynek jest rozgrzany, żeby znaleźć na to klienta.

Więc widzisz, jeśli chodzi o nieruchomości. Gdybym miał inwestować w nieruchomości, to bym inwestował nie tyle, żeby kupić i jakieś tam flipy robić, jeśli już to bym kupił po wynajem, ale krótkoterminowy. Bo to jest jeden z punktów o którym Ci jeszcze opowiem, czyli kwestia Covid’u, prawdopodobnie rządy się teraz połapią, że ludzie za bardzo się wkurzyli, więc nagle Covid przestanie być problemem, więc ludzie zaczną podróżować.

W momencie, kiedy ludzie zaczną podróżować, będzie to, co było 4 lata temu, czyli będzie boom na wynajem na 2-3 dni i jeśli w dużym mieście, na przykład w Polsce, gdzie przyjeżdża dużo turystów, będziesz mieć takie mieszkanie do wynajęcia, powiedzmy że z normalnego najmu na miesiąc, gdybyś to miał na najem długoterminowy, zarobiłbyś powiedzmy 3000zł z takiego mieszkania, które kupiłeś za jakieś 300-400 tysięcy.

No pewnie z 400 tysięcy, bo teraz te ceny troszkę poszalały.

A jeśli to mieszkanie dasz na przykład na Airbnb, albo na Booking.com, będziesz mieć z niego dziennie jakieś 300-350zł i wynajmiesz go spokojnie przez 20 dni, tylko miasto typu Kraków, typu Gdańsk, typu Warszawa. Więc takie coś jak najbardziej ma sens, bo długoterminowo wychodzi to o wiele lepiej, tylko że jest troszkę urwanie głowy, najlepiej by to było dać jakiejś agencji, która by się tym zajmowała, dasz im 10-15% prowizji za to, że oni to będą za Ciebie obsługiwać i tak wyjdziesz o wiele lepiej niż kupowanie nieruchomości, żeby mieć z niej 5% rocznie, to te 5% rocznie to jak dla mnie nie bardzo ma sens.

Więc to jeśli chodzi o nieruchomości.

Kolejna sprawa – Giełda.

Giełda teraz przez Putina spadła wszędzie, wszędzie indexy tak pospadały, że jak się dzisiaj wejdzie w giełdę, o ile nie będzie kolejnej rozróby jakiejś na świecie, bo widzisz, jak jest rozróba to wszystko spada, ale zakładając, że sytuacja się unormuje, to wszystko powinno pójść w górę, w tamtym roku, jak patrzeć na giełdę nowojorską, wzrosty rzędu 37% w tamtym roku na indexach w USA.

Nie mówię o giełdzie polskiej, która jest słaba, tylko mówię o giełdzie amerykańskiej.

Tylko jest też różnica czy inwestujesz w akcje, czy robisz trading. Jeśli inwestujesz w akcje, no i tak trzeba mieć kawał wiedz i z akcji najwięksi na świecie są w stanie zarobić powiedzmy 20%, jeśli ktoś zarabia 20% na akcjach, to jest po prostu przehipermanem. Jeśli chodzi o trading, ci którzy są dobrzy w tradingu, potrafią zarobić 10% dziennie, ale jest to obarczone przeogromnym ryzykiem, bankrutują te osoby wielokrotnie, zarabiają ogromne pieniądze, tracą ogromne pieniądze, więc trading jest fajny, tylko trzeba mieć naprawdę głowę na karku.

Dlatego ja Ci giełdy nie będę polecać, bo trzeba mieć naprawdę kawał wiedzy i kawał doświadczenia. Albo zróbmy tak, jeśli będziesz w stanie przez miesiąc handlować na koncie demo i nie stracisz pieniędzy, to możesz wtedy się bawić w trading. Tak do tego podejdź, bo w żadnym innym wypadku, jak będziesz tracić pieniądze, to po prostu nie jest dla Ciebie. Bo albo trzeba mieć niesamowicie mocną głowę, albo trzeba mieć niesamowicie mocne podstawy, co do tego, jak to wszystko działa.

A to zanim Ci powiem o kolejnej rzeczy, to konkurs sobie zrobimy.

Do wygrania tym razem dla 5 najciekawszych komentarzy będzie suplement Geniusz. To jest suplement, który zrobiłem sam dla siebie już chyba z 8 lat temu, po tym, jak wcześniej z tych składników, które tutaj są, czyli Ashwagandy, Żeń-szenia, korzenia Różeńca, kupowałem to osobno i osobno jak to kupowałem, to kosztowało ponad 200zł taka kuracja dla mnie, więc stwierdziłem, ze zrobię sobie wtedy tego Geniusza i to jest coś, co niesamowicie podkręca myślenie, nie tylko jeśli chodzi o inwestycje, ale to jest nawet kwestia odstresowania się, więc podejrzewam, że też moje sukcesy giełdowe i inne inwestycyjne w dużej mierze biorą się dzięki Geniuszowi, więc te 5 osób, które wygra Geniusza, to twój umysł naprawdę dozna szoku.

Ok, to widzisz, kolejny temat to są inwestycje w technologię.

Bo gdyby ktoś do Ciebie przyszedł i powiedział, że chce, żebyś mu zrobił suplement, to jest inwestycja w jakąś tam technologię. Więc nawet popatrz co teraz robi młody Kulczyk. Młody Kulczyk, sprzedaje Autostradę Wielkopolską, więc sprzedaje nieruchomość, sprzedaje inwestycję, która jest pewna, która przynosi pieniądze i zawsze będzie przynosić pieniądze, chyba że ludzie się przerzucą na latanie samolotami, co jak na razie się niekoniecznie zapowiada, w sensie, żebyśmy mieli transport publiczny, żebyś do pracy sobie latał swoim samolotem, a nie tym co…

Właśnie a propos technologii, wypadły mi z kieszeni, zaraz Ci pokażę co mi wypadło z kieszeni…

Więc inwestowanie w technologię. Pokażę Ci właśnie na przykładzie, bo nie widziałem tego w Polsce, popatrz, jest puszka, która otwiera się w taki sposób, że jak ją otworzę, to ona jest wielokrotnego użytku, ja ją mogę zamknąć i tutaj sobie otwieram, jest dziubek, zamykam i puszka, którą mogę użyć wielokrotnie. Dopiero potem zobaczyłem, że to jest wyprodukowane w Niemczech. Dobrze, ja nie piję napojów słodzonych, napojów gazowanych, to jest woda, więc w Polsce tego nie widziałem, ale jak zobaczyłem, że to w Niemczech jest produkowane, to „Wow!” Widzisz, to jest inwestycja w technologię, bo jest ktoś, kto zobaczył, wymyślił puszkę zamykaną, którą można wielokrotnie użyć nawet i zrobił z tego produkt.

Więc pomyśl sobie… Ok, jak już zaczniesz się interesować inwestycjami, jak już będziesz mówić o inwestycjach, ja jestem pewien, że po tym nagraniu do mnie się zgłosi też kilka osób, żebyśmy razem w coś tam wspólnego zainwestowali. Więc widzisz, jeśli zaczniesz się interesować tym, jakby to zrobić, żeby…

Przy okazji fajny jachcik sobie płynie.

Jakby to zrobić, żeby pomnożyć swoje pieniądze, to jest kwestia po prostu umiejętności znalezienia start-up’u, technologii, wynalazcy, który ma technologię, ale niema pieniędzy, żeby coś zrobić. Więc to jest na pewno rewelacja, żeby robić tego typu rzeczy i z tego będą największe zwroty podejrzewam w tym roku.

Kolejny temat, czyli własna firma.

Na tym tak naprawdę są właśnie największe zyski, bo jak pójdziesz do inwestora, musisz się podzielić z kilkoma osobami z tym pomysłem, z tą inwestycją. Ale jeśli masz swoją własną firmę, to ja Ci powiem na przykładzie e-commerce jak to u mnie wygląda. Te pieniądze, które mam zainwestowane w firmę, w przeciągu 3 miesięcy obracam towarem, bo jest kwestia sprowadzenia towaru, co zazwyczaj trwa miesiąc i potem jest mniej więcej 2 miesiące na to, żeby ten towar upłynnić i w moim przypadku jest to zazwyczaj w granicach 100% zwrotu, czyli co kwartał mam 100%, w przeciągu roku mam 400%.

Ci, którzy mają towary z hurtowni, którzy mają towary takie jakie mają wszyscy inni, mają zwroty rzędu 10% w przeciągu tych 3 miesięcy. Ale i tak 10% w przeciągu 3 miesięcy daje nam 40% w przeciągu roku, więc jeśli chodzi o e-commerce, jeśli chodzi o handel, no znajdź mi coś lepszego.

Jeszcze z tej perspektywy popatrzmy sobie jak ładnie wygląda Marina w Dubaju.

Więc tak, ewidentnie inwestowanie w swoją własną firmę potencjalnie może dać Ci o wiele wyższe dochody na pewno jak z kruszcu, bez takiego ryzyka jak giełda, też bez bawienia się w nieruchomości, bo jeśli się na czymś znasz, jeśli robisz to bardzo dobrze, to najlepiej właśnie to robić, więc w moim wypadku jest to e-commerce i jeśli chcesz się dowiedzieć, jak ja to robię, będę robić niedługo konferencję, gdzie opowiem i podam parę tricków, więc możesz się zainteresować, jak to się robi, możesz i powinieneś wejść na stronę: „coterazdziala.pl/start” i tam dowiesz się więcej, co ja takiego robię, więc od razu mogę Cię zaprosić.

Ostatnia rzecz, jeśli chodzi o inwestowanie, która moim zdaniem będzie rewelacją na ten rok, jest to rozrywka.

Jest to rozrywka związana z tym, co już powiedziałem dzisiaj, czyli że turyści będą po Covidzie podróżować, bo tak, jak zostaną granice uwolnione, w sensie nie będzie trzeba robić rozmaitych testów, ja wracam jutro do Polski i już muszę jakieś testy, jakieś głupoty robić, żeby w ogóle wsiąść do samolotu, a już słyszę, że od marca ma zniknąć, na Cypr będzie można lecieć bez niczego, więc Cypr zostanie zalany falą turystów.

Dlaczego?

Bo byli przez 3 lata praktycznie zamknięci, albo koszty podróży były tak duże, bo no sorry, ale w Polsce masz 400zł test, jak jedziesz rodziną 5-osobową, 2000zł musisz wydać na test…

No głupota, tak?!

A teraz się to mocno ukróci. Przy okazji to jako ciekawostkę powiem Ci, test w Dubaju ten PCR, ten duży, w Polsce kosztuje 400zł, a tu kosztuje 150zł, taka drobna różnica co do ceny…

Więc wracając do tematu, jeśli pomyślisz, w jaki sposób zainwestować w turystykę, tak jak Dubaj. Popatrz, cały Dubaj jest nastawiony na turystykę, im się ropa praktycznie skończyła, więc oni od wielu lat cisną, robią co tylko się da, żeby rozwinąć turystykę. Popatrz, nawet to, co tutaj widzisz, to jest przekopane, tutaj tej wody nie było.

Oni zrobili tutaj Marinę po to, żeby nawet te nieruchomości, które tutaj były można było wybudować, żeby one były w dobrej cenie i żeby turyści mieli mega atrakcję, bo to jest naprawdę coś pięknego tutaj przejść się po Marinie i mogę Ci jeszcze powiedzieć tak, każda atrakcja, która jest w Dubaju, została skopiowana gdzieś tam ze świata. Gdzieś tam dobrze się coś sprzedaje, od razu się to pojawia w Dubaju, bo oni wiedzą, że z tego będą żyć i będą żyć rewelacyjnie.

Jak usłyszałem na przykład jak Tajlandia straciła na wirusie… 40 milionów ludzi rocznie odwiedzało Tajlandię przed wirusem, a w tamtym roku odwiedziło ich tylko 150 tysięcy…

Więc będzie w przyszłym, w tym roku, będzie niesamowity boom na turystykę, na rozwój, bo już słyszę, że co raz to poszczególne kraje zauważają, że się troszkę pomyliły i że trzeba dać ludziom żyć. Więc możesz pomyśleć, możesz zacząć myśleć, co by takiego zrobić, żeby teraz zarobić na tym, że świat się uwalnia od wirusa.

Mam nadzieję, że troszkę Ci wyjaśniłem co do form inwestowania, co do tego, w co warto w tym roku zainwestować, tak naprawdę takich metod i sposobów inwestowania jest tak dużo, że podejrzewam, że gdybym przez 3 dni zrobił live’a i opowiadał, w co warto inwestować, to bym nie wyczerpał chyba nawet 10% tematu, bo jest tyle możliwości.

Tylko widzisz, jeśli jeszcze nie dotarłeś do takiego momentu w swoim życiu, kiedy masz wolne pieniądze, w ogóle nie zacząłeś odkładać pieniędzy na to, żeby mieć inwestycje, to zacznij się tym interesować, o inwestowanie jest po to, żeby pieniądze pracowały na Ciebie, a nie, żebyś Ty pracował na pieniądze.

Więc właśnie o tych inwestycjach, o których Ci powiedziałem, to są te rzeczy, które prowadzą do wolności finansowej, do niezależności, do tego, że nie siedzi się na etacie i nie pracuje na czyjeś szczęście.

Dziękuję bardzo, do usłyszenia!

{ 0 comments }

Hej, 5 najbardziej inspirujących rzeczy dla mnie w Dubaju.

Pierwsza, może wydać się błaha i oczywista, ale jest to bogactwo, ale jest to bogactwo, które jest jak dla mnie inspirujące, bo przepych, tak, tu jest, można powiedzieć przepych, bo niektóre hotele, to w głowie się nie mieści, jak są wyposażone, jaka jest obsługa, ale też idąc sobie tu, gdzie w tym momencie jestem, przy Plaży Jumeirah, non-stop jeżdżą luksusowe samochody i to takie samochody, gdzie tego się w Polsce nie spotyka. Pierwszego dnia, a jestem 3 raz w Dubaju, a pierwszy raz byłem chyba z 8 lat temu i to bogactwo tu narasta, zaraz Ci wytłumaczę, z czego to się bierze, ale na przykład co do samochodów:

W Polsce jak zobaczy się Rolls’a w Warszawie, to jest wielkie „Wow!”, tutaj w przeciągu dnia, przy tej ulicy, gdzie teraz idę, zobaczę mniej więcej 40 Rolls’ów przechodząc się tam i z powrotem, co zajmuje… Powiedzmy, że zrobię sobie dłuższy spacer, jest Rolls na Rolls’ie i to nie jakieś byle jakie, tylko takie po 2,5 miliona.

Skąd to się wzięło, takie bogactwo tutaj?

Stąd, że nie mieli podatków, dopiero niedawno wprowadzili 5% VAT i teraz jeśli Ty mój drogi płacisz w Polsce ponad 50% rozmaitych podatków, a tak naprawdę pewnie płacisz w granicach 70%, jak się doliczy podatki w paliwie, ZUS-y, które są tak naprawdę podatkami, płacimy przeogromne podatki, a u nich podatek to jest 5%…

Więc tak, to co Ty wydajesz na podatki, na przestrzeni kilku lat, nawet pracując normlanie na etacie tutaj, byłbyś w stanie sobie kupić naprawdę mega samochód. A to jeszcze zaraz Ci pokażę jakie tutaj samochody jeżdżą, głowa po prostu pęka! Ale to wiesz, samochody to jest jedno.

Aha, jeszcze co do samochodów, to jest mit, że samochody z Dubaju są tanie, wcale nie są tanie. Jak gdzieś chłopaki pokazują, że z Dubaju importują jakieś tanie samochody, to dlatego, że jest tu cała masa wypożyczalni, gdzie na godziny wypożyczają samochody, które są po prostu zajeżdżone na maxa…

Więc jak kupisz sobie samochód z Dubaju – tani, to długo nim nie pojeździsz, bo to jest po prostu złom. A przeglądając, czy będąc w salonach, czy to z nowymi, czy to z używanymi samochodami – ceny są wysokie. Ceny są nawet w niektórych przypadkach, powiedziałbym, że są wyższe jak w Polsce, co było dla mnie nieco szokujące. Więc bogactwo, naprawdę i to jest jeszcze jedna rzecz. Bo to bogactwo, to nie jest kwestia ropy, tylko to jest kwestia ludzi, którzy tutaj przyjeżdżają z całego świata właśnie po to…

O tu jest jedna z takich wypożyczalni samochodów, to możesz zobaczyć – stoją sobie tak na parkingu na ulicy, stoją sobie furki, które możesz sobie pożyczyć, pojeździć za małe pieniądze.

Więc tak, ludzie z całego świata, którzy przyjeżdżają tu po prostu, żeby mieć rezydencję podatkową, żeby nie płacić u siebie podatków. Więc to jest dla mnie też niesamowicie inspirujące, że są tutaj tacy ludzie wokół, którzy zbudowali swoje majątki w innych krajach i jeśli w jednym kraju za pracowitość jesteś karany, bo Ci uwalą podatek 75%, no to w imię czego inteligentny człowiek ma siedzieć w kraju, gdzie rząd go dobija i mu podnosi podatki za jego kreatywność…

No przecież głupota straszna.

Ale rzesze się cieszą, bo bogatemu (czyli temu złemu w domyśle) dowalili podatki…

Cały kraj na tym traci, bo ludzie mądrzy i pracowici wyjeżdżają za granicę i mają gdzieś idiotów. Więc tak, pierwsza, najważniejsza rzecz, która mi się podoba w Dubaju, to jest inspirujące bogactwo.

Druga sprawa…

Zanim powiem o drugiej sprawie. Jeśli Cię interesują tematy pieniędzy, tematy tego, jak mieć ich więcej, napisałem książkę w tym temacie: „Jak mieć pieniądze”, jest link pod spodem, możesz zamówić tę książkę, a wręcz powinieneś, jeśli do tej pory tego nie zrobiłeś, a dla 5 osób, które napiszą komentarz, który najbardziej mi przypadnie do gustu – 5 osób dostanie w prezencie, za tydzień wybiorę, kto dostanie książkę.

Ok, kolejna sprawa, która mi się bardzo podoba w Dubaju, jest to… O pokażę Ci tutaj, zaczyna być widać, z tej strony jeszcze nie widziałeś. Tak, z tyłu jest największa na świecie karuzela, można powiedzieć, większa od tej w Londynie. Co mi się jeszcze podoba?

Podoba mi się ciepło, oczywiście to ciepło jest w zasadzie w czasie naszej zimy, bo od maja do września tu się nie da żyć. W czerwcu, lipcu, temperatury potrafią dochodzić do 50 stopni, więc po prostu niema życia. Teraz, wyjechałem tutaj na sylwestra, wydawało mi się, że wyjadę tylko na tydzień, ale mi się tak spodobało, że do tej pory jesteśmy… Temperatura – 22-24 stopnie, było kilka dni, gdzie było 27, jak widziałeś moje nagranie z Expo, gdzieś tam sprzed miesiąca, to wtedy deszcz spadł, tak i się wszyscy dziwili co się stało, jakie anomalie pogodowe, że deszcz spadł w Dubaju.

A jedyna rzecz, która może być tutaj niefajna, jeśli chodzi o klimat i może to jest kwestia tego, że jestem przy plaży, że wieje mocny wiatr od czasu do czasu. W tygodniu są ze 2 takie dni, gdzie mocno wieje wiatr, ale jeśli się pójdzie obok do Mairny, to jest po prostu o wiele lepiej.

Rzecz, która mi się bardzo podoba, to zero ograniczeń, naprawdę zero ograniczeń. Popatrz, nie wiem, na ile tutaj będzie widać, nie będzie wiele widać, ale o tutaj budują budynek, który ma ponad 70 pięter, ten ma też tutaj około 60. Jak sobie coś wymyślą, to niema problemu i po prostu to robimy.

Niema ograniczeń jeśli chodzi o budownictwo. Niektórzy tutaj narzekają, zresztą słusznie, że kupują na przykład budynek, który jest z widokiem na plażę z wyjściem na plażę, a potem okazuje się, że potrafią… O tak, super furki się tu odpalają, zaraz zobaczymy.

Potrafią zrobić tak, że kupujesz taki apartament, takie mieszkanie w takim mega drogim miejscu i okazuje się, że wysypią za rok, za dwa lata wysepkę prze dobą i postawią tam nowy budynek, po prostu nie mają ograniczeń co do tego typu spraw. Jak wyjeżdża się tutaj z Mariny, wyjeżdża się trochę głębiej w ląd, to można zobaczyć, jak wygląda budownictwo drogowe. Coś niesamowitego, standard to autostrada 6 pasów w jedną, 6 pasów w drugą. Znajdź w Polsce coś takiego…

I po prostu, widzą, że jest korek, niema problemu, żeby zbudować taką autostradę i robią to niezwykle szybko.

Dobra, jakim kosztem?

Ściągają na tysiące Filipińczyków, którzy pracują za głodowe pensje, tak jest tutaj coś takiego. Widzisz, ja z tym nie dyskutuję. Kiedyś była przysłowiowa Pani pracująca na kasie w Biedronce, teraz są Filipińczycy, którzy przyjeżdżają pracować do Dubaju. O, tu mamy takiego skromnego Rolls’ika, zaraz zobaczymy, tak mniej więcej 2,5 miliona. I co chwilę tutaj takie jeżdżą.

Kolejna sprawa, która mi się bardzo tutaj podoba, to kwestia tego, że niema hejtu. Tak, niema hejtu! To jest bardzo ciekawe. W Polsce, jak popatrzeć, co się dzieje na TikToku, nawet na YouTube, za większość tekstów, które są pisane, jak widzę gdzieś tam na portalach społecznościowych, połowa Polski by się pewnie znalazła w więzieniu. Bo tak, w Dubaju się w ogóle nie trzaskają. Jeśli jesteś hejterem, jeśli jesteś trollem, w ogóle niema dyskusji, pakują Cię do więzienia, po prostu traktują Cię jak zwykłe bydle, chama, no bo skoro jesteś chamem, to Cię ładują do więzienia, twoje miejsce nie jest wśród ludzi, tylko w więzieniu, jak nie potrafisz kulturalnie z ludźmi porozmawiać i napisać normalnego komentarza, tylko jesteś chamem. To nie o Tobie była mowa, ale pewnie znasz takich.

Za pokazanie środkowego palca w Dubaju idziesz do więzienia.

I widzisz, nie wiem czy to w związku z tym prawem, czy w związku z tym, że mieszka tu po prostu tyle bogatych ludzi, jest kolejna, piąta, ostatnia rzecz, która mi się niezwykle podoba, to to, że ludzie są tutaj niezwykle uprzejmi. Jak moja żona raz wychodziła z wózkiem na ulicę, chłopak potrafił…

Jechał hulajnogą elektryczną i potrafił wyjechać na środek drogi i zatrzymać ruch cały drogowy, żeby mogła swobodnie sobie przejechać, ale takich przykładów jest cała masa, w windzie, na ulicy, po prostu ludzie są dla siebie ludźmi, a nie chamami i świniami jak to wiadomo w jakim kraju jest. A w tym kraju, którym wiadomo jak to jest, być może jest to kwestia tego, że po prostu jest pijaństwo, jest alkohol, a tutaj tego alkoholu niema.

Więc człowiek się czuje naprawdę niezwykle bezpiecznie wychodząc gdziekolwiek, bo niema chamstwa, niema buractwa, niema ludzików, którzy dodają sobie odwagi alkoholem i potem robią wielkie nie wiadomo co, kim oni to nie są, dopóki alkohol nie wyparuje z głowy. Więc tak, niezwykle mi się podoba w Dubaju to, że ludzie są wobec siebie uprzejmi. Jeśli ten film Ci się spodobał, możesz nawet dać like’a, jeśli chcesz kogoś zainspirować, albo ktoś wybiera się do Dubaju…

O popatrz, jaki ładny tutaj sobie Urus’ik stoi w ładnym kolorku, może w kamerce nie będzie do końca widać.

Na koniec może Cię troszkę zmartwię, podsumowując to, na co my, jako Polacy ochoczo patrzymy – Dubaj niestety jest drogi. Jeśli chcesz być w takich ładnych miejscach, jak tu i mieszkać tutaj, to wynajęcie apartamentu jest horrendalnie drogie! O, właśnie trąbi na mnie samochodzik elektryczny…

Wszyscy nagrywają też jak jadą. Niemniej, do Dubaju moim zdaniem jak najbardziej warto się wybrać. Jak widziałem oferty, nie tutaj gdzie jestem, tylko jeszcze z 40km stąd, są hotele przy plaży i gdzieś widziałem ceny w granicach 3000zł z kawałkiem, 3600zł za tydzień, to wydaje mi się, że kombinują tak, żeby konkurować z Egiptem, może im się to uda, tym bardziej, że są linie lotnicze tanie z Polski, które latają za 1100zł teraz widziałem oferty.

Jako ciekawostkę mogę Ci powiedzieć, że może kiedyś nagram film o tanim podróżowaniu, bo ja tutaj przyleciałem biznes klasą i za bilet w obie strony zapłaciłem jakieś 300zł. Biznes klasą!

Jak to możliwe?!

Jak się chce, to się da, tylko trzeba mieć odpowiednią wiedzę, ale dla tych osób, które subskrybują ten kanał, to taką informację pewnie przekażę. A na razie jeszcze popatrzmy sobie…

Popatrz, to jest jedna z wypożyczalni tutaj i popatrz, stoją sobie tak po prostu na ulicy takie samochody, na godzinę je sobie można wynająć i właśnie potem jak będziesz chciał się pocieszyć, że kupujesz tani samochód z Dubaju, to prawdopodobnie kupisz taki, który no… Ja bym się bał.

Ok, dziękuję bardzo, do usłyszenia!

{ 0 comments }

Jak Zarabiać 10 tys. i Więcej?

Hej, 10.000zł miesięcznie.

Czy to jako praca stała, czy jako praca dorywcza – Jak to zrobić?

Zanim Ci podam konkretne przykłady jak możesz sobie dorobić, zaproszę Cię na Live’a, którego będę robił w przyszłym tygodniu, gdzie będę opowiadać o tym, jak zarabiać przez internet, a dzisiaj opowiem bardziej o tym, jak to robić poza internetem.

Ale najpierw dam Ci trochę do myślenia a propos zarabiania większych pieniędzy jak zarabiasz w tym momencie. Bo sam miałem kiedyś taki moment w życiu, kiedy zarabiałem określoną kwotę i chciałem zarabiać więcej. To było ponad 20 lat temu, prawie 30 lat temu, najpierw była dla mnie kwestia, żeby zarabiać 3000zł, potem było 10000zł i to rosło i rosło…

Jeśli w tym momencie zarabiasz 2500-3000zł, więc jak mówię 10000zł, to podejrzewam, że jest to dla Ciebie może duża abstrakcja, ale może być też spore marzenie. Jeśli zarabiasz 50-100 tysięcy, to wiadomo, że 10000zł Cię w ogóle nie interesuje, więc spójrz na to: Jeśli zarabiasz powiedzmy 100 tysięcy miesięcznie, jak by tu zrobić, żeby zarabiać 500 tysięcy miesięcznie?

Jak zarabiasz pół miliona, co zrobić, żeby zarabiać milion?

I widzisz, podstawa w tym wszystkim, to jest twoje nastawienie i twój sposób myślenia i to jest też kwestia twojej wiary, że jesteś w stanie to zrobić. Bo to ile w tym momencie zarabiasz, tak naprawdę zależy od tego, co jest w twojej głowie, zależy od twoich przekonań na swój własny temat, na temat tego, ile jesteś wart, żeby zarabiać. Bo jeśli skończyłeś szkołę średnią i przejechałeś to na ocenach 2 i 3, to twoje przekonanie jest, w większości przypadków, że nie zasługujesz na to, żeby zarabiać powiedzmy pół miliona czy milion miesięcznie.

A wręcz jak mówię „pół miliona” to dla wielu osób jest to kwota totalnie abstrakcyjna, bo niektórzy przez całe życie tyle nie zarobią. Ale dlaczego właśnie sposób myślenia tu jest tak ważny? Jeśli kupiłeś sobie kiedykolwiek nowy samochód, nawet jeśli to jest używany, ale w sensie, że jest to dla Ciebie nowy samochód, to czy zauważyłeś, że jak zaczynasz potem jechać ulicą, to co chwilę zauważasz właśnie nowe samochody, właśnie te samochody, które kupiłeś. Kupiłeś sobie powiedzmy Golfa i nagle widzisz wszędzie tylko Golfy.

W przypadku kobiet: Jeśli kupisz sobie jakąś torebkę, która dla Ciebie jest wyjątkowa, nikt jej niema, a przynajmniej tak Ci się wydaje, zaczynasz iść ulicą i patrzysz, ta ma, ta, ta też…

Więc w momencie, kiedy zaczynasz zwracać uwagę, zaczynasz się koncentrować, na tym, na czym Ci zależy, to pojawiają Ci się właśnie odpowiedzi, pojawiają Ci się sygnały, jak to znaleźć. W przypadku kwoty, którą chcesz zarabiać, powiedzmy te 10 tysięcy. Jeśli teraz wszedłeś na ten film, to już te trybiki w twojej głowie zaczynają pracować, że „Ojejku jejku, zarabiam 3 tysiące, tutaj Jacek być może powie jakąś tajemną formułę, co takiego zrobić, żeby zarabiać 10 tysięcy?!” Słuchaj, jeśli podam Ci tę tajemną formułę, to ten filmik zobaczy może 50 tysięcy osób, może 100 tysięcy osób, więc ta tajemna formuła nie sprawdzi się, bo wszyscy będą mieć do niej dostęp.

Spokojnie, zaraz podam Ci i tak, jak zarobić…

Moim celem jest to, żeby bardziej wpłynąć na twoją wyobraźnię, na twój sposób myślenia, żebyś zobaczył, że to jest dla Ciebie. Mało tego, w wielu krajach, zarabianie 10 tysięcy to jest kwota głodowa i ciężko by Ci było przeżyć zarabiając 10 tysięcy miesięcznie… To zacznij od tego, żeby sobie to uświadomić. Pojedziesz do Szwajcarii, żeby przeżyć w dużym mieście za 10 tysięcy złotych, będziesz klepać biedę, dosłownie tak to jest.

Ale są osoby, które potrafią dziennie zarobić milion – Tak! Jeśli mieszkasz w dużym mieście, masz mieszkanie, być może dzisiaj ono już jest warte ten milion, bo ceny nieruchomości wzrosły. Dobrze, wiem, że koniecznie chcesz usłyszeć: „Jacek, ale powiedz, jak zarobić te 10 tysięcy?!” Ok, teraz jestem w Dubaju i rozmawiam sobie tutaj z ludźmi, pytam co robią, ile zarabiają, z czystej ciekawości…

Okazuje się, że taksówkarze teraz, w momencie, kiedy jest Expo, czyli wystawa, wszystkie państwa świata wystawiają się na tym Expo i pokazują się, co mają najlepszego. I taksówkarz teraz zarabia od 10-12 tysięcy dirhamów, na Expo. Czyli w przeliczeniu na złotówki jest to 12-15 tysięcy złotych. Tak, tylko, że Expo kończy się za miesiąc, więc nawet gdybyś przyjechał teraz, to masz tylko miesiąc, żeby sobie tyle zarobić.

Niemniej jak byłem w San Francisco przez kilka zim, to jak pytałem tam na Uberze ile zarabiają, dla nich to jest też norma, że w przeliczeniu zarabiają około 12 tysięcy złotych miesięcznie. Tylko oczywiście do tego są też koszty życia, ale zarabiają 12 tysięcy. Jak pytałem tych taksówkarzy tutaj, ile normalnie zarabiają, to zarabiają około 3 tysięcy dirhamów, czyli jakieś tam 3500zł powiedzmy.

Więc widzisz, teraz to jest największy fenomen YouTube, powiedziałem jeden przykład, a jak robiłem w przeszłości tego typu filmiki, zaraz była cała masa hejtu, gdzie „Jacek, co Ty opowiadasz, przecież ja nie będę jeździł na taksówce, a już na pewno nie w Dubaju!” Słuchaj, pokazuję sposób myślenia. Jeśli byś chciał tyle zarabiać, niema problemu, przyjeżdżasz do Dubaju, jedziesz do San Francisco i zarabiasz sobie 12000, zostaje Ci 2-3 tysiące na życie i jesteś w stanie tyle zarabiać.

Tylko że ci w Dubaju pracują 12 godzin na dobę 7 dni w tygodniu, piątek, świątek, niedziela, niema znaczenia. I teraz mój drogi, moja droga, gdybyś naprawdę chciał zarabiać te 10000zł miesięcznie, jeśli teraz zarabiasz 3-5 tysięcy, to możesz zrobić prostą rzecz, jaką robią w Dubaju, pracować 12 godzin na dobę przez 7 dni w tygodniu. Jeśli Ty w tym momencie pracujesz gdziekolwiek przez 8 godzin, przez 5 dni w tygodniu, przepracowujesz 45 godzin, a w momencie kiedy robisz to, co oni tutaj robią, pracujesz prawie 2x tyle. Policzmy sobie: 12×7=84h, prawie 2x więcej pracują. Więc bardzo prosta metoda dla Ciebie na pomnożenie dochodów od razu, to jest pracować 2x więcej jak teraz, może Ci się to nie podobać, ale taka jest prawda.

Lepszą metodą dla Ciebie jest to, żeby pracować tyle, ile teraz pracujesz, ale poświęć 4-6h dziennie na naukę. Naucz się jakiegokolwiek biznesu, jakiejkolwiek nowej umiejętności i nie musisz pracować na taksówce. Możesz się zacząć uczyć programowania, jako programista bez problemu zarobisz 10000zł, bez problemu zarobisz o wiele więcej.

Nauczenie się programowania jest to pół roku po 6 godzin dziennie, jesteś w stanie się nauczyć Javy na przykład, albo C++. Jesteś w stanie to zrobić przez pół roku. I przez kolejne lata będziesz zarabiać o wiele, wiele więcej. Pójście na studia na 5 lat, gdzie będą do głowy Ci wkładać rzeczy, których w życiu nie wykorzystasz, nie da Ci, w większości przypadków, zarobków rzędu 10000zł.

Ale ok, jeśli chcesz w ten sposób zarabiać pieniądze, możesz zostać sędzią. Sędzia w Polsce zarabia 10000zł albo i więcej. Żeby to zrobić potrzebujesz 5 lat studiów, potem przez 5 kolejnych lat musisz zrobić aplikację i inne rozmaite rzeczy i po 10 latach zarabiasz bezproblemowo 10000zł.

Możesz zostać pułkownikiem. Jako pułkownik w wojsku potrzebujesz ze 20-25 lat, żeby się dorobić pułkownika, zarabiasz powyżej 9 tysięcy i raczej 10 tysięcy dostaniesz. Jak pojedziesz na misję do Afganistanu, dostaniesz nawet 50000zł miesięcznie, a to, że Ci zryją psychikę, to już trudno, ale 50 tysięcy zarobisz jako pułkownik – 10000zł bez problemu. Więc widzisz – niema problemu tak naprawdę, żeby zarabiać o wiele więcej jak w tym momencie zarabiasz.

To, co ja promuję to to, żeby robić biznes przez internet, bo możesz sprzedawać książki, możesz zarabiać na domenach internetowych, możesz zarabiać na reklamach, ale akurat to jest moim zdaniem słabe. Ale możesz zarabiać bardzo dużo na programach partnerskich. Możesz zarabiać na e-commerce. I patrząc na moich podopiecznych, którzy są na przykład teraz na „Zakazanej wiedzy”, oni w przeciągu miesiąca dostają taką wiedzę, że są w stanie bez problemu zarobić sobie 3000zł.

Większość z nich po 3 miesiącach jest w stanie zarabiać 8-10 tysięcy, a ci, którzy zostają w e-commerce i zarabiają tak pieniądze, są w stanie zarabiać 40 tysięcy i więcej. Pod koniec filmiku wkleję Ci kilka opinii moich podopiecznych, żeby nie było, że Jacek opowiada jakieś głupoty. Mój drogi, moja droga, jeśli chcesz wiedzieć, jak ja to robię, jak robią moi podopieczni, wejdź na link, który jest pod spodem „coterazdziala.pl/live”, w przyszłym tygodniu, nie będzie to na YouTube, będzie to na zamkniętej platformie, tylko dla tych, którym naprawdę zależy, podam kilka metod, jak to robić przez internet. Niemniej wrócę do tego, o czym mówiłem na początku. Jeśli chcesz zarabiać więcej jak w tym momencie, to wszystko zaczyna się w twojej głowie.

I niema tu znaczenia, że rząd nam podniósł podatek, bo tak naprawdę wszyscy w tym momencie płacą o 5% większy podatek, czy Ci się to podoba czy nie. Ja płacę w tym momencie 10% większy podatek, bo nie dość, że mam podatek solidarnościowy, bo te osoby, które zarabiają powyżej milion w przeciągu roku, płacą podatek solidarnościowy. Do tego mam podniesiony ZUS, do tego mam pracowników, którym płacę, generalnie płacę o wiele większe podatki, ale widzisz, to też jest kwestia tego, żeby myśleć…

Tak, ja mogę się przeprowadzić na stałe do Dubaju i mieć rząd głęboko w poważaniu, a mogę pomyśleć, jak to zrobić, żeby po prostu zarabiać więcej. I to jest też dla Ciebie metoda, zacząć zarabiać więcej, myśleć, jak tu zacząć zarabiać więcej. I wszystko zaczyna się od twojego myślenia. I to jest jeszcze taka sprawa:

Większość z was, którzy mnie oglądacie, jesteście Polakami, część osób jest z za granicy, w Polsce mamy określony sposób wychowania, który pokazuje, że bycie przedsiębiorcą, czy bycie osobą bogatą, to za tym musi być jakaś nieuczciwość, bo czy to w filmach, czy to w gazetach, czy to w mediach, pokazują, że osoby bogate muszą być nieuczciwe, bo inaczej nie da się zarobić. Tak media nam pokazują i tak pokazywali Ci nauczyciele jak byłeś mały, bo jeśli nauczyciel zarabia w tym momencie 2300zł i widzi na przykład mnie, który zarabia miliony, to nauczyciel co może powiedzieć?

„No przecież musi być jakiś oszust, no bo przecież to jest niemożliwe, żeby on zarabiał miliony, jak ja zarabiam tylko 2300zł.” Więc widzisz, to jest kwestia dla Ciebie na początek, zrobienia sobie porządku w głowie, a propos swojego myślenia na temat pieniędzy.

I też na stronie sukces.pl/sklep, kiedyś nagrałem taki kurs a propos „Umysł Milionera”, tak to się nazywa. I tam dałem całą masę metod pracy ze swoim własnym umysłem, żeby powywalać z głowy te przekonania, które masz nawet w „Janku muzykancie” była mowa, że bogaty pan nie dał pieniędzy na leczenie Janka, więc chłopak umarł i że to była wina bogatego, że to on nie dał pieniędzy, a w ogóle niema tam niczyjej innej winy. I filmy też non-stop pokazują tego typu rzeczy, że pierwszy milion trzeba ukraść, pieniądze nie rosną na drzewach, cała masa przekonań, które mamy w głowie. Nawet było to, że jak szedłeś na zakupy do sklepu, chciałeś coś kupić, to mama Ci powiedziała:

„Nie, bo nas na to nie stać, nie mamy pieniędzy.”

I był cały czas ból, że pieniądz to jest coś takiego strasznego, że to jest takie coś niesamowitego i jak to trzeba się starać, żeby te pieniądze zdobyć. W momencie, kiedy robisz sobie porządek w głowie, że pieniądze to nie jest nic strasznego, że to nie jest zło, że pieniądze wręcz czynią dobro, bo za pieniądze buduje się biblioteki, buduje się szpitale, za pieniądze tworzy się wynalazki, za pieniądze ludzkość idzie do przodu. To jest kwestia zmiany przede wszystkim twojego myślenia.

Więc jak myślisz o tych 10 tysiącach miesięcznie, to w tym momencie super, niemniej troszkę się ograniczasz, bo pomyśl sobie inaczej:

Jak zarabiać 10 tysięcy albo i więcej?

Bo jak się nastawisz tak na te 10 tysięcy, dojdziesz do tych 10 tysięcy i potem nie będziesz w stanie tego przekroczyć, bo twój cały umysł nastawi się na to, żeby zarabiać 10 tysięcy, będziesz to miał, no i potem będzie pustka. Więc myśl sobie od teraz: Jak zarabiać 10 tysięcy i więcej? Jeśli zarabiasz już 10 tysięcy, pomyśl sobie: Jak zarabiać 100 tysięcy i więcej? I zaczną się pojawiać pomysły. Zaczną się pojawiać pomysły dokładnie na takiej zasadzie jak powiedziałem Ci odnośnie tego, że kupisz sobie nowy samochód i zaczniesz takie samochody zauważać. Jak zadasz sobie takie pytanie: Jak zacząć zarabiać 100 tysięcy i więcej?

Może za tydzień, może za dwa tygodnie, a może za miesiąc, pojawią się błyski w twojej głowie. Po prostu Wszechświat da Ci odpowiedź: Zrób to! Może napisz książkę, może pójdź na kurs taki, gdzie ktoś Ci podpowie, jak to zrobić, może pojedź do Dubaju, zobacz jakie tutaj są na przykład atrakcje turystyczne, których niema w Polsce i zacznij to robić w Polsce. Może pojedź nawet do Niemiec i zobacz, co oni tam mają, a czego niema u nas.

Popatrz na sytuację, jaka jest teraz. Za niecałe 2 tygodnie są walentynki, ludzie teraz kupują całą masę pierdół, nazywajmy rzeczy po imieniu, na walentynki. Ja na tym zarabiałem ciężkie pieniądze, moi kursanci zarabiają na tym ciężkie pieniądze. A Ty? Ty może zrobisz to, co robiłeś do tej pory kolejny rok, kupisz koleją różę, albo kupisz kolejnego misia, dasz swojej ukochanej, albo swojej sympatii i dasz zarobić komuś innemu, a może to będzie taki rok, gdzie pierwszy raz w życiu pomyślisz, jak tutaj zarobić na walentynkach, jak tutaj mieć pierwsze 10 tysięcy zarobione na walentynkach. Może zacznij działać w ten sposób.

Przemyśl to sobie…

Jak ten temat Ci się spodobał, zainspirowało Cię, podeślij ten film do sowich znajomych, udostępnij na Facebook’u, niech im też otworzy się trochę głowa na temat tego, jakie są możliwości, żebyśmy po prostu nie klepali biedy. Bo jest jedna, niesamowicie cenna rzecz, którą zobaczyłem tutaj w Dubaju: Ludzie są dla Ciebie niezwykle przyjaźni, są pomocni, są uśmiechnięci.

Dlaczego?

Dlatego, że mają pieniądze i nie muszą hejtować, nie muszą opowiadać głupot na temat innych ludzi, bo jest im po prostu dobrze. Nie potrzebują wiercić komuś w brzuchu, że on ma pieniądze, to jest złodziej czy oszust, cieszą się, wymieniają się pomysłami, rozwijają się wspólnie, więc Ty też możesz zacząć robić tego typu rzeczy ze swoimi znajomymi.

Dziękuję bardzo, do usłyszenia!

———————————————————————————————————————————–

-Lekko ponad 2 miesiące i od dwóch dni już się dostałem do 1% najlepszych sprzedawców, a przed kursem to było 96% i nie szło w ogóle do dołu.

-Mogę szczerze powiedzieć, że kurs mi się wrócił i to kilkukrotnie!

-Na tę ilość czasu, którą teraz poświęcam na to, czyli jakieś 2-3h dziennie, no to w zeszył miesiącu zarobiłem około 6000zł.

-Potrajam, albo robię x4 sumy, które inwestuję, jak zainwestuję te 10000zł, to około 40000zł wyciągam już na czysto, po odliczeniu podatków.

-W dochodzie to jest jakieś 10000zł miesięcznie.

-Efekty były takie, że po tygodniu musiałem założyć firmę, zrobiłem to przez internet w 10 minut, uzupełniłem -formularz i po maturze w pierwszym miesiącu zaczęły pojawiać się 5 cyfrowe kwoty.

-Trafił się kurs „Kreator Milionerów”, mówię: „Nie no, w końcu trzeba zacząć działać nie?” No i wiesz, to był może impuls, że może jednak wiesz, trzeba to odświeżyć wszystko i dopiero zacząłem działać jak zakupiłem kurs „Kreator Milionerów”. I naprawdę, to co tam zobaczyłem, to ojejciu…

-Na etacie zarabiałem mniej niż 2000zł na rękę, no a teraz kwoty praktycznie co miesiąc są kilkanaście tysięcy.

-Kurs się zwrócił już kilkanaście razy, a moje zarobki to jest między 2 a 4 tysiące miesięcznie.

-Bardzo dużo rzeczy się nauczyłem i mówię, jest tyle materiału, że ciągle jeszcze gdzieś tam nowe rzeczy odkrywam.

-Dochody to jest jakieś 10 tysięcy miesięcznie.

-Kurs jest fenomenalny, już kiedyś tak, owszem, byłam już na paru kursach, ale nigdy nie było tego efektu, wyników 2 dni, 3 dni po kursie było ok, a potem nic człowiek nie robił, a tutaj mimo, że to jest online, ja mam pieniądze na koncie.

-Zdecydowanie mogę polecić, na pewno świetna przygoda, pieniądze, myślę że nieograniczone.

-Mówię, samo wdrożenie takich wskazówek, no nie uczyłam się tego od początku, pozwoliło mi wygenerować 6 cyfrowe obroty na jednym produkcie.

-Nieważne czy ktoś jest fryzjerem, czy mechanikiem, czy sprzedaje na Allegro, ten kurs na pewno mu się przyda. Przerosło to moje oczekiwania, myślałem, że będę sprzedawał koło 3 miesięcy, a towar poszedł w przeciągu 3 tygodni, zarobiłem takie pieniądze, że na autobusie musiałbym pół roku jeździć, żeby to zarobić.

{ 0 comments }

JAK ZACHOWAĆ BALANS ŻYCIOWY

Hej!

Ciekaw jestem czy to już jest temat dla Ciebie.

Balans życiowy, albo tak, jak ładnie mówią po angielsku, Work-Life-Balance, o co chodzi?

To zanim powiem Ci dokładnie o co chodzi, czy Ciebie temat dotyczy, powiem Ci jak ja odkryłem, że coś takiego istnieje. Miałem wtedy 20 parę lat i dało mi do myślenia, jak przeczytałem, że był taki Pan, Onassis chyba się nazywał. Grek, który nawet ożenił się z byłą żoną Kennedy’ego, jak Kennedy’ego zabili.

Facet był miliarderem i dla niego niezwykle ważny był właśnie ten Work-Balance, balans życiowy, więc po 17:00 zawsze miał wyłączony telefon, nie robił żadnych biznesów, nie można było w ogóle skontaktować się z nim, żeby cokolwiek załatwić, po prostu nie ma i on to tłumaczył bardzo prosto:

„Moje życie jest dla mnie, a nie dla innych.”

i tyle i dał mi do myślenia, że ludzie, którzy osiągają duże sukcesy, mają właśnie czas na pracę i mają czas dla siebie, mają czas na odpoczynek. Takich przykładów oczywiście znajdowałem o wiele więcej i teraz chcę, żebyś sobie przeanalizował, czy robisz, albo masz u siebie jedną z tych rzeczy i wtedy będziemy wiedzieć co z tym można zrobić.

Czy masz tak, że non stop czujesz presję, że coś musisz zrobić, że coś musisz osiągnąć, że jest jakiś rekord do pobicia, jakiś wynik do zrobienia, non stop ktoś na ciebie ciśnie?

Czy może jesteś wypalony, że czujesz depresję, może masz ochotę sobie nawet krzywdę zrobić, po prostu nic Ci się nie chce?

Może to jest kwestia tematów związanych z dietą, może kwestia pogody, ale jesteś wypalony, masz serdecznie dość wszystkiego.

Może też masz coś takiego, że czujesz strach, że coś Cię ominie i musisz non stop zaglądać na Facebooka, na Instagrama, na YouTube’a, śledzić gazety, rozglądać się:

„Ojejku jejku, co tam jeszcze jest, co? Jak nie sprawdzę tego, to mnie coś ominie.”

Czy masz coś takiego?

Jeśli masz coś takiego, to ewidentnie potrzebujesz popracować nad swoim balansem w życiu. Jak to zrobić? To też sięgnę najpierw do tego, o czym mówiłem w ubiegłym tygodniu, o ile nas tutaj mewy nie rozdziobią, w tamtym tygodniu mówiłem o genialnym facecie, obejrzyj sobie z resztą film i Nikola Tesla sam u siebie wprowadził właśnie balans życiowy, miał swoje hobby, miał swoje pasje życiowe, miał sporty, które uprawiał i jak ktoś go gdzieś zapytał a propos Edisona, to mówił, że dziwi się, że Edison prowadzi tak niechlujny tryb życia i że gdyby nie żona Edisona, to Edison by, no bardzo szybko by zmarł, po prostu.

Dlaczego?

Dlatego że nie uprawiał żadnego sportu, nie miał żadnego hobby, po prostu żył niechlujnie, jadł niechlujnie, żył niechlujnie i tak, jesteśmy na deptaku, więc trochę tutaj hałasy są, bo ludzie zachowują Life-Balance.

Jesteśmy w Marinie w Dubaju, obok są knajpki, więc ludzie teraz przyjemnie spędzają czas, tak, przyjemnie spędzają czas i to jest to, co Ty powinieneś sobie właśnie zaplanować, bo powinieneś mieć czas na pracę i powinieneś mieć czas na życie. Praca, jeśli pracujesz w tym momencie tak, żeby zarobić pieniądze na utrzymanie, nie masz jeszcze rozwiniętego, czy to biznesu, czy innego pomysłu na to, żeby pieniądze pracowały na ciebie, to jakąkolwiek masz pracę, to rób to tak intensywnie w momencie, kiedy pracujesz, żebyś miał więcej czasu na życie.

Jak ja miałem okres w moim życiu, kiedy zdarzało mi się pracować po kilkanaście godzin na dobę, ale wiedziałem, że dojdę do takiego momentu w życiu jak, na przykład ten, gdzie z całą rodziną jestem w stanie pojechać sobie na wakacje i zimę spędzić sobie tam, gdzie jest ciepło. To było kiedyś moje marzenie i teraz nie muszę tyle pracować, wystarczy mi, że siądę sobie pół godziny w przeciągu dnia i jestem w stanie i to już jest moja praca, jestem w stanie przez te pół godziny zarządzać wszystkim, co mam do zrobienia.

Co do ciebie, większość osób i tak teraz pracuje zdalnie, więc tę pracę, którą masz zaplanowaną, jeśli pracujesz gdzieś na etacie, jesteś, podejrzewam, w stanie zrobić w ciągu godziny, dwóch godzin, a mieć całą resztę czasu na to, żeby właśnie poszukać sobie swojego hobby, poszukać sobie swojego sportu i nawet jak tam, nie wiem jakie masz tam systemy, na których pracujesz, jesteś w stanie to na tyle robić, będąc blisko komputera, że nie będzie Ci to w niczym przeszkadzać, że formalnie dalej jesteś w pracy, ale ja na pewno to, co robię, robię maksymalnie intensywnie, z maksymalnym skupieniem, po to, żeby mieć potem czas na życie.

Ok, wrócę kiedyś do Polski i moje obowiązki, nie będzie to pół godziny pracy, tylko będzie to więcej pracy, ale też będę to robić bardzo intensywnie, ale też ja mam zaplanowany czas na przyjemności, jak jestem w Polsce mam zaplanowany czas, żeby pójść na jacuzzi, ja mam zaplanowany po prostu w kalendarzu czas na rozrywkę, czas na relaks, więc dla mnie czy to jest kwestia jacuzzi, czy to jest kwestia pójścia na siłownię, pójścia na basen, pojechania na tor wyścigowy, to jest zaplanowane. To nie jest tak, że przychodzi sobota:

„Ojejku jejku, co ja dzisiaj będę robić?”

Ja wiem co ja będę dzisiaj robić i jeśli do tej pory tego nie robiłeś, to zacznij planować swój relaks, zacznij planować właśnie, nie tylko mieć zadania poplanowane, obowiązki, które masz zrobić, ale jak masz gdzieś rozpisany plan swojego dnia, czy plan swojego tygodnia, to zaplanuj tam też te rzeczy, które dają Ci szczęście, te rzeczy, które dają Ci radość. Mało tego, możesz i powinieneś sobie utworzyć wręcz książkę Twojego szczęścia, książkę rzeczy, które dają Ci szczęście, na przykład dzisiaj rano pojechaliśmy na skutery wodne i powiem Ci, taka frajda, no rewelacja, jeśli nigdy w życiu jeszcze tego nie próbowałeś, spróbuj.

Przez 40 minut ja po prostu tak, taki uśmiech, taka radość i wszyscy, którzy byli ze mną, dokładnie taka sama reakcja i już wiem, że w przyszłym tygodniu pojadę znowu i w kolejnym tygodniu znowu, zaplanowałem już sobie w mojej książce rzeczy, które sprawiają mi radość, że będę regularnie korzystać właśnie z takiej rozrywki, bo nie dość, że jestem na powietrzu, jestem na wodzie, mam przepiękne widoki i o to tutaj właśnie chodzi, więc Ty poszukaj, co Tobie daje radość, a żeby poszukać takich rzeczy, to musisz doświadczać, musisz robić właśnie te rzeczy, które Ci się podobają i powtórzę to, co powiedziałem na początku, zastanów się czy nie masz właśnie czegoś takiego, że non stop siedzisz przy Instagramie i przeglądasz życie innych ludzi, to chodzi o to, żebyś Ty zaczął kreować swoje własne życie.

Popatrz, ja mam Instagrama, możesz wejść do mnie na Instagrama, od czasu do czasu tam jest jakieś zdjęcie dodawane, są jakieś dodawane sentencje, ale to nie jest to, przy czym ja chcę spędzać czas, mój telefon jest po to, a! Po co mi jest mój telefon? Mój telefon, to jest mój wybór. Ja nie odbieram, będąc w Dubaju nie odbieram żadnych numerów telefonu, jeśli jest to ktoś z moich znajomych, to i tak mam zawsze wyłączony telefon.

Nawet, jeśli ktoś do mnie zadzwoni, ja nawet o tym nie wiem, ja dopiero wieczorem sprawdzę sobie, co się tam działo i to jest mój wybór, że ja mogę do kogoś zadzwonić, a nie, że ktoś do mnie dzwoni, więc ja rzucam wszystko i muszę odbierać telefon, nie ma nic z tych rzeczy. Jeśli chodzi o kolejną rzecz, która blokuje wiele osób, to jest to, że non stop sprawdzają maile, bo coś ominie, bo coś się stanie.

Czy e-mail ma rządzić Twoim życiem?

Ja maile sprawdzam raz dziennie i na pewno nie robię tego rano, albo sobie sprawdzę w południe, albo sobie wieczorem przejrzę maile, ale jeśli nie sprawdzę maili raz na tydzień, ja się nie łamię tym, że będzie tam coś takiego, przez co moje życie się skończy.

Jak ktoś pisze, zazwyczaj to jest tak, to, że ktoś ma teraz pilną sprawę, to zazwyczaj po 2-4 godzinach ta sprawa już w ogóle nie jest pilna, po 4 dniach, to ta osoba, która mi wysłała maila w jakiejś pilnej sprawie już dawno w ogóle zapomina o tej sprawie, więc mój Drogi, moja Droga, naprawdę trzeba zacząć mieć wiele rzeczy głęboko gdzieś i przestać się przejmować głupotami, bo zaprzątamy sobie głowę rzeczami, są ludzie też z zewnątrz, są instytucje, jest cała propaganda, która wciska w nas określone myśli, określone zachowania, czegoś od nas wymagają i przez to ludzie są zestresowani, w depresji, a po co?

Czy masz umrzeć, będąc osobą biedną, zaharowaną, z rachunkami na głowie, czy lepiej usiąść chwilę, zastanowić się nad swoim życiem, zastanowić się, co będziesz robić dzisiaj, jak przyjemnie spędzisz jutro czas.

Ok, miej czas na pracę, miej czas na pomyślenie jak sprawić, żeby Twoje życie było szczęśliwe, co zrobić, co wpisać do swojej książki szczęścia, co do rzeczy, które sprawiają Ci, coś co w przeszłości sprawiło Ci przyjemność, a może usłyszałeś od kogoś, tak jak dzisiaj usłyszałeś, że rewelacyjną sprawą jest pójść popływać skuterami wodnymi, sprawdź to i może wtedy też wpiszesz to do swojej książki szczęścia i za każdym razem od dzisiaj, jak pojedziesz gdziekolwiek na wakacje, będziesz myśleć, co by tu zrobić, żeby pójść na skutery wodne, może przepłyniesz się jachtem i odkryjesz, że:

„Wow! pływanie jachtem to jest to.”

i może od tej pory zaczniesz myśleć:

„Jejku, to co robię w moim życiu nie doprowadzi mnie do tego, żeby mnie było stać na kupno jachtu i na to, żeby podróżować tym jachtem.” Popatrz, tu płynie piękny jacht.

To jest w Twoim zasięgu, żeby popływać sobie takim jachtem, jeśli odkryjesz, że to jest Twoja pasja życiowa i może rzucisz wszystko w diabły, zarobisz tak, żeby stać Cię było na kupno takiego jachtu i z takiego jachtu też możesz sobie przecież pracować i pływać sobie po morzach i oceanach.

To wszystko mój Drogi, moja Droga jest w Twojej głowie, to wszystko zaczyna się od Twojej myśli, od Twojego pragnienia, od Twojego zwizualizowania sobie, że chcesz tego typu rzeczy i to Ty musisz zrobić. Ja tego nie zrobię za Ciebie. Przemyśl to sobie.

Dziękuję bardzo, do usłyszenia!

{ 0 comments }

Hej!

Tesla, ale nie ta Tesla, jeśli chodzi o samochody, tylko Nikola Tesla, jak dla mnie najbardziej genialny człowiek, jaki chodził po tej ziemi, jak dla mnie bardziej genialny od Einsteina, tylko że zapomniany przez ludzi, przez naukę z pewnych powodów, ale nie o tym chcę mówić.

Chcę Ci pokazać siedem rzeczy, które wypisałem sobie odnośnie tego, co takiego Tesla robił, że naprawdę zmienił ten świat, bo najważniejsze rzeczy, jakie Tesla zrobił to, na przykład radio, to Tesla wymyślił radio, a nie Marconi. Tesla to, co wymyślił, rozesłał do naukowców na całym świecie, żeby jeszcze nad tym popracowali, żeby to dopracowali.

Był taki pan Marconi, który te rzeczy skopiował i pomimo tego, że Tesla zrobił swój patent, ten zrobił patent w Europie i dopiero po wojnie przywrócono patent na stworzenie radia, takiego radia do słuchania muzyki i nie tylko, właśnie stworzył to Tesla.

Promienie, mówi się promienie Rentgena, promienie X, dokładnie w tym samym czasie, kiedy Rentgen tworzył to w Europie, Tesla robił swoje badania i zrobił to wcześniej od Rentgena, tylko że Tesla nie był nastawiony na pieniądze, na to, żeby wyciskać z tego ile się da, tylko chciał dać ludziom jak najwięcej.

Wymyślił jeszcze prąd przemienny, transformator rezonansowy, bezprzewodowy transfer energii elektrycznej, to są w ogóle rzeczy, które totalnie, ale to totalnie zmieniły świat, wymyślił jak działa cała radiotechnika, jak działa zdalne sterowanie i na przykład to, że dzisiaj latają drony, to że nawet masz smartfon, który działa to wszystko wymyślił, kiedyś jak to działa Tesla.

Wymyślił jeszcze turbinę talerzową, jest jeszcze cała masa jego wynalazków, które nie są ludzkości pokazane, nawet nie wiedzą naukowcy obecni jeszcze, jak wycisnąć ile się da z tego, co on stworzył, bo nie są w stanie rozpracować jego genialnych rozwiązań, ale czego Ty możesz się nauczyć od Tesli?

Pierwsza sprawa, znaczy zanim opowiem Ci o tych siedmiu rzeczach, powiem Ci z czego to się wzięło, że Tesla zaczął tak nad sobą pracować.

Podejrzewam, że chodziło o to, że jak miał 5 lat zginął jego brat, on mieszkał w Chorwacji, chociaż był Serbem i w jego rodzinie jego najstarszy brat miał być tym najlepszym, najmądrzejszym, który miał sprawić, że rodzina będzie rosła, będzie im dobrze, ale prawdopodobnie no, okoliczności śmierci jego brata są nie do końca jasne, ale podejrzewa się, że Tesla widział to i jak miał 5 lat powziął sobie postanowienie, że będzie najlepszy jak się da, bo skoro zginął jego brat, który miał być najlepszy, to teraz on powinien to przejąć i zaczął wtedy pracować nad sobą,

jako pięciolatek powziął takie postanowienie i zaczęło się to od tego, że codziennie robił sobie takie rutyny związane z dosłownie podkręcaniem swojego umysłu, bo uczył się na pamięć czy to wierszy, czy to poezji, czy to dosłownie książek, robił sobie ćwiczenia też na swoją wyobraźnię, ja nie wiem do końca, nie ustalimy tego zapewne na ile to było świadome, na ile to było nieświadome, niemniej, od piątego roku życia zaczął pracować nad tym, żeby jego umysł był jak najbardziej bystry, więc to jest po prostu absolutna rewelacja.

Pomyśl co by się działo u Ciebie, gdybyś codziennie poświęcił 15 minut na ćwiczenie Twojego umysłu, nie na pakowanie bicepsów, nie na rozbudowanie klatki, czy sześciopaka, tylko na to, żebyś był mądrzejszy i żebyś to robił od 5 roku życia.

Czy myślisz, że miało by to wpływ na Twoje życie?

Mogę Ci jeszcze powiedzieć, zanim powiem pozostałe 6 punktów, że napisałem kiedyś książkę pod tytułem „Lepszy”, właśnie o tym jak stać się lepszy na podstawie takich genialnych ludzi jak Tesla, jak sportowcy, jak milionerzy i są tutaj opisane właśnie nawyki, są tu opisane rutyny co oni takiego robili, że ludzie patrzyli na nich, że są lepsi, bo to są konkretne rzeczy, konkretne techniki do zrobienia, więc zachęcam Cię do tego, żeby przeczytać sobie tę książkę, bo to odmieni Twoje życie na lepsze.

Kolejna sprawa, którą Tesla robił to była kwestia jego nauki jak już poszedł do szkoły, jak poszedł do szkoły podstawowej był niezwykle dociekliwy, nauczyciele go za to specjalnie nie lubili, bo zadawał niewygodne pytania, jak czegoś nie wiedział to naprawdę pytał tych nauczycieli jak to działa, z czego to wynika, wręcz nauczyciele mieli taki problem, że jak pisali jakieś zadanie na tablicy, to on stawał i od razu pisał rozwiązanie, zanim jeszcze potrafili wydusić problem z siebie, co tak naprawdę chcą przedstawić, w czym tu jest problem, on to od razu rozpisywał, więc był niezwykle zaangażowany w to, żeby uczyć się jak najwięcej, ale jeszcze to będzie w kolejnym podpunkcie,

bo w 3 punkcie jest kolejna jego rzecz, która dla mnie jest absolutnie fantastyczna, chłopak nauczył się czterech języków, biegle nauczył się czterech języków, bo chciał, bo wiedział, że jego umysł będzie sprawniejszy, że będzie mógł się komunikować z ludźmi, jak będzie znał obce języki, coś fantastycznego.

Jego chęć wiedzy była przeogromna, on chciał zostać inżynierem, chciał zostać konstruktorem, ale jego ojciec się temu sprzeciwiał, bo ojciec uważał, że on powinien być duchownym, tak jak mnóstwo osób właśnie w jego rodzinie, ale Tesla… Ok, zachorował i to bardzo poważnie i wtedy powiedział do swojego ojca, w ogóle 9 miesięcy chorował:

„Tato, jeśli wyzdrowieje, to czy wtedy pozwolisz mi pójść na studia inżynierskie?”

No to ojciec wtedy zrezygnowany widział i tak, że ten w zasadzie w każdej chwili może umrzeć:

„Dobrze synu.”

I wyzdrowiał i dostał się na te studia inżynierskie, gdzie oczywiście był prymusem, jak już chodził na te studia, to jest kolejna rzecz, która dla mnie jest absolutnie fenomenalna.

Wyobraź sobie, że Tesla wstawał o 3:00 rano i od 3:00 rano do 23:00 uczył się, czytał książki, uczył się. Każdy z nas chodził do rozmaitych szkół, niektórzy chodzili na studia, czy w ogóle jesteś w stanie wyobrazić sobie to, że śpisz tylko 4 godziny, a przez całą dobę uczysz się?

I on to robił przez całe swoje studia, z resztą studiów nie ukończył, bo brakło mu po prostu pieniędzy, potem jeździł, na przykład do Pragi, jeździł do Budapesztu, gdzie były uczelnie, gdzie była najnowsza wiedza, jaka była dostępna wtedy w Europie i chodził tam nie będąc studentem, chodził na zajęcia i przede wszystkim chodził do biblioteki, gdzie siedział cały czas, kiedy ta biblioteka była otwarta,

bo to jest kolejna właśnie jego niesamowita, nie wiem, żądza, której potrzebował, jego nawyk, jego rutyna, potrzebował mieć dostęp do możliwie najbardziej aktualnej wiedzy, a ta wiedza właśnie wtedy była w Pradze, była w Budapeszcie, była w Paryżu i on tam jeździł po to, żeby spotykać się właśnie z najmądrzejszymi ludźmi, jacy wtedy byli właśnie czy to fizykami, czy to inżynierami, żeby z nimi sobie podyskutować na tematy, które go interesowały i żeby pójść do bibliotek, gdzie była najnowsza dostępna wiedza z zakresu chociażby fizyki. Pomyśl o ile stałoby się lepsze Twoje życie, gdybyś miał chociaż 5% takiego nastawienia, jak miał Tesla, żeby mieć najlepszy dostęp do obecnej wiedzy w dziedzinie, w której działasz. Kolejna sprawa, którą wymienię jako osobny punkt, to jest samo czytanie książek.

Przez całe jego życie książki były niezwykle istotne i właśnie to, co Ci powiedziałem, że chodził do biblioteki, czy to w Pradze, czy w Budapeszcie, czy w Paryżu, gdziekolwiek był non-stop były książki, non-stop było czytanie i było wyobrażanie sobie jak te rzeczy, które czyta może zastosować w tym, co sobie wyobrażał, bo to też taka jego cecha, wtedy kiedy miał 5 lat i zaczął ćwiczyć swoją wyobraźnię, wszystkie rzeczy, które konstruował, konstruował w głowie, czyli tak jakbyś dzisiaj konstruował nie na szkicach, na rysunkach, tylko w komputerze, ale ten komputer masz w swojej głowie i on to sobie dokładnie, zanim zaczął cokolwiek konstruować, wszystko miał stworzone w swojej głowie, jak zabierał się do konstruowania, to po prostu z głowy wkładał w tę maszynę, odpalał maszynę i maszyna działa. No coś niesamowitego, jak potrafił wyćwiczyć swoją pamięć!

On miał pamięć, gdzie dosłownie właśnie czytał książkę i tę książkę pamiętał, z resztą to mu poniekąd uratowało trochę tyłek, bo w momencie, kiedy wyjeżdżał do Stanów Zjednoczonych, to nie jest tak, że on pojechał do Stanów Zjednoczonych za pracą, bo on miał pracę w Europie i to pracował w Europie dla firmy Edisona i okazało się, że rozwiązywał takie problemy, gdzie ludzie Edisona nie mieli pojęcia w ogóle jak to zrobić i dostał w końcu list polecający od jednego ze swoich przełożonych w Europie, żeby pojechał do Stanów, bo tam jest, tak naprawdę miejsce dla jego geniuszu i tam ma, tak naprawdę możliwości na to, żeby się rozwinąć, ale przed wejściem na statek ukradli mu większość jego dobytku, w tym bilet, ale dostał się na statek, dlatego że pamiętał numer biletu.

Ja sobie sam pomyślałem, widzisz, tutaj samoloty nade mną latają, nigdy mi nie przyszło do głowy, żeby nawet popatrzeć na bilet, żeby poszukać gdzie jest jego numer, żeby zapamiętać, WOW!

Kolejny punkt to jest dostęp do najlepszej wiedzy. Tak, dostęp do najlepszej wiedzy. Czy możesz sobie wyobrazić, o ile lepiej wyglądałoby Twoje życie, gdybyś chociaż 5% swojego czasu poświęcił na to, żeby szukać najlepszą wiedzę, jaka jest dostępna w tym temacie, którym Ty się zajmujesz, a co dopiero wiedzieć chociażby 50%?

To są rzeczy, które sprawiają, że są ludzie genialni, są ludzie, którzy odnoszą ogromne sukcesy, są ludzie, o których mówią, że ktoś jest tam lepszy, bo stosuje określoną wiedzę. Szuka określonych sposobów działania, rozwiązań. Popatrz, nawet jeśli byłbyś ogrodnikiem.

Powiedzmy, że jesteś ogrodnikiem.

Nauczyłeś się w szkole, czy od kogoś jakiegoś tam, jak pielęgnować, nie wiem, powiedzmy palmę, ale jeśli Ty tą wiedzę dostaniesz, nie od jednej osoby, tylko dostaniesz od 100 najlepszych specjalistów na świecie, o tym jak pielęgnować palmy, to jak myślisz, czy Twoje palmy będą rosnąć lepiej, czy gorzej?

Jeśli zajmujesz się e-commerce’em, jeśli masz wiedzę od jednej osoby, a dostaniesz wiedzę od 100 największych sprzedawców na całym świecie, na temat tego, jak sprawić, żeby Twój sklep, żeby Twój handel najlepiej funkcjonował, no to jak myślisz, czy będziesz lepiej sprzedawać, czy gorzej?

To są proste i oczywiste rzeczy. Ostatnią rzecz, jaką teraz wymienię jest dla mnie absolutnie niesamowita, bo chodzi o złe nawyki. Tesla miał zły nawyk, bo palił papierosy i pił kawę i przestał to robić, bo zauważył, że ma to zły wpływ na jego umysł, na jego samopoczucie, że nie jest w stanie się tak dobrze koncentrować, że jego myśli są rozproszone, że jest właśnie od czegoś uzależniony, więc sam z siebie postanowił:

„Nie, te odstawiam. Nie będę ani palić, ani nie będę pić kawy, bo wpływa to na mnie niekorzystnie.”

Po prostu samo z siebie takie postanowienie. Ile jest osób, które ma problem właśnie z paleniem papierosów, oczywiście większość ludzi nie zauważa, że picie kawy jest też swego rodzaju problemem. Tesla powiedział „basta i dziękuję”. Dla mnie człowiek absolutnie genialny, to jest jeden film na jego temat, niedługo nagram kolejny film, także zapraszam w przyszłości.

Dla 5 osób, które napisze moim zdaniem najciekawszy komentarz, dokładnie za tydzień zajrzyj tutaj, wybiorę 5 osób, dostaniecie ode mnie książkę „Lepszy”.

Dla tych, dla których braknie w opisie jest link do mojego sklepu, gdzie można zamówić tę książkę i inne moje książki, które jak najbardziej polecam przeczytać, jeśli chcesz osiągać rzeczy, które są niezwykłe, jeśli chcesz podróżować, jeśli chcesz zimę spędzać w pięknym Dubaju, a nie marznąć w Polsce.

Do zobaczenia!

{ 0 comments }

Czy e-commerce w 2022 roku nadal się opłaca?

Pokażę Ci to na przykładzie, to jest Suk, to jest stary targ w Dubaju i tutaj wszyscy handlują praktycznie tymi samymi rzeczami, w tym momencie jestem w miejscu, gdzie jest targ złota i całej masy innej biżuterii, tam dalej, jak pójdę, pokażę Ci jeszcze jak wyglądają inne towary, ale jest tutaj kilka tysięcy sklepów i w zasadzie handlują tym samym i teraz tak, największa obawa osób, które chcą wejść w e-commerce jest związana z tym, że wszystko już jest, więc dostaję pytania:

„Jacek, ale no to co ja będę sprzedawać, skoro wszyscy to mają, to przecież ja nic na to nie zarobię.”

Jak widzisz jak tutaj to wygląda, jakoś pomimo tego, że jest tysiące sklepów, które sprzedają te same rzeczy, jakoś to funkcjonuje. Ok, to nie jest akurat moja metoda na sprzedawanie, bo sprzedawanie tego, co sprzedają wszyscy to nie jest najlepszy interes, ale widzisz, w momencie kiedy zaczynasz robić tego typu rzeczy, to zaczynasz wyszukiwać właśnie, zaczynasz kombinować, co by tu zrobić, żeby sprzedawać to czego nikt inny nie sprzedaje i wtedy dochodzisz do tego, żeby zakładać swoją własną markę, żeby robić swoje własne produkty, żeby zlecać czy to rzemieślnikom, czy do fabryk wykonanie produktów według Twojego pomysłu i widzisz, dzięki temu też w zasadzie można powiedzieć, że się cywilizacja, tak dokładnie cywilizacja dzięki temu się rozwija, ale popatrz, kolejna obawa jaką ma wiele osób w Polsce co do e-commerce’u, na przykład to, że to jest takie trudne, wiesz co, biorąc pod uwagę rozmaite metody zarabiania, to akurat nauczenie się sprzedaży zawsze Ci się przyda w życiu, bo Ty jako człowiek musisz też się sprzedać po prostu, bo jesteś, żyjemy w społeczeństwie, więc żeby Cię ludzie lubili, żeby chcieli z Tobą spędzać czas i tak musisz być sprzedawcą.

Czekaj może pójdę z tej strony, bo tutaj są ładniejsze widoki.

Nauczenie się e-commerce’u, to tak naprawdę, jak patrzę po tych osobach, które tego uczę, to potrzebują mniej więcej miesiąc czasu, żeby załapać o co chodzi i zaczynają zarabiać swoje pierwsze pieniądze, a potem jest to tylko kwestia praktyki i jeśli ktoś mi powie, że to jest trudne, wiesz, to jest kwestia nauczenia się tak samo, jak kiedyś uczyłeś się jeździć na rowerze, uczyłeś się jeździć samochodem, więc na początku było to dla Ciebie trudne, ale żeby Ciebie powstrzymywało od tego, żeby zacząć cokolwiek robić to, że to jest trudne, bo Ty tego w tym momencie nie umiesz, to nie jest powód. Powodem może być to, że możesz się obawiać o podatki, o ZUS-y, o inne tego typu rzeczy.

W tym momencie, od 2022 roku w Polsce mamy 1505zł kwoty, którą możesz zarobić w przeciągu miesiąca, możesz mieć przychód, możesz tę kwotę zarobić i nie musisz mieć firmy, nie musisz się rejestrować do ZUS-u, więc widzisz, na początek to jest idealna sprawa, bo te 1505, to jest właśnie po to, żeby się nauczyć i porobić tak miesiąc, dwa, trzy, potem zakładasz firmę, nie musisz zakładać w naszym kraju, możesz założyć w innym i zaczynasz robić biznes. Od takich rzeczy się zaczyna i też większość moich podopiecznych, jak zaczynają się uczyć czy to na Allegro, czy na Amazonie, robią to w ten sposób, że po prostu robią to po pracy, po pracy poświęcają godzinę, dwie godziny dziennie i po prostu, popatrz w ogóle jakie tu rzeczy mają.

Jedna, dwie godziny dziennie, przez miesiąc czasu jest po to, żeby się nauczyć podstaw, jak to działa. Co do obaw, że tyle osób sprzedaje, pojawił się wirus, który sprawił, że ludzie siedzą w domach, może nie tutaj, ale w Polsce siedzą w domach, w Europie siedzą w domach, w Stanach pozamykani, a potrzebują robić zakupy, taką mamy naturę, że potrzebujemy robić zakupy, w związku z czym gdzie kupują?

Kupują przez internet.

Jak siedziałem w San Francisco z 4-5 lat temu, wtedy zobaczyłem w praktyce jeszcze jak to wygląda, w Polsce jeszcze tak nie było, ludzie szli do sklepu, do sklepu fizycznego, żeby zobaczyć, przymierzyć jakieś tam ubrania, jakieś tam produkty, potem robili zdjęcie metki, robili zdjęcie kodu kreskowego i kupowali to potem przez internet, a teraz to się po prostu dzieje wszędzie na świecie, więc jak porównasz e-commerce do jakiejkolwiek formy zarabiania, w tamtym miesiącu pokazałem, jak na tradingu na przykład zarabiam, na giełdzie, słuchaj, to jest mega ryzykowna rzecz i wymaga ogromnej wiedzy, jeśli chodzi o e-commerce, nie wymaga to dużej wiedzy, ale przede wszystkim ryzyko jest minimalne, bo możesz zacząć handlować nie posiadając nic poza internetem i komputerem, czy telefonem, a masz to, bo…

Wow, popatrz jak to wygląda.

A masz to, mnie oglądasz. W tym całym tłumie, popatrz, otwiera się kolejny sklep. Popatrz, jest tysiące sklepów, kwestia jest, gdzie Ty kupisz. Nas tutaj zaprosili do sklepu, po prostu zgarnęli nas z ulicy, ale tutaj raczej weszliśmy, bo jest po prostu ładnie kolorowo i nie musisz nic kupować, ale mówią:

„Chodź, damy Ci herbatę.” „Chodź, dostaniesz próbkę perfum.” „Chodź, coś tam dostaniesz.” i masz wszystko, co tylko chcesz, wszystko co byś chciał kupić na tego typu targu, dostaniesz w tym sklepie, ale tak jak powiedziałem, takich sklepów jest tutaj kilkaset i teraz to, jak oni się sprawią, żebym ja się tutaj poczuł dobrze, decyduje o tym, czy ja tu kupię, czy nie i dokładnie tak samo to wygląda na Twojej aukcji, czy na Allegro, czy na Amazonie, w Twoim sklepie internetowym, tak działa e-commerce, po prostu musisz sprawić, żeby Twój klient chciał u Ciebie kupić.

Nie, że Ty chcesz mu sprzedać, tylko żeby on chciał u Ciebie kupić.

Do usłyszenia!

{ 0 comments }

Hej!

Postanowiłem nagrać dla Ciebie 10 takich najważniejszych punktów, które decydują o tym, że ktoś zarabia fajne pieniądze i odnosi sukcesy, bo non stop mnie o te rzeczy pytacie, a ponieważ jestem w Dubaju na Expo, tak, w Dubaju zaczął padać deszcz, ostatni raz padał 17 miesięcy temu, więc naprawdę, to nagranie będzie niezwykłe, pokażę Ci najlepsze miejsca jakie są na Expo, nie musisz tu przyjeżdżać, a do tego dowiesz się co zrobić, żeby ten rok był dla Ciebie najlepszy pod względem finansowym.

Zaczniemy od końca, od 10. zasady, zanim dojdziemy do 1., to nie jest tak, że 10. jest ważniejsza od 5. czy od 4., a pierwsza jest najważniejsza, wszystko są równie ważne, ale ta 10., myślę, że nie tylko ta, każda Ci się nie spodoba, obawiam się, że każda Ci się nie spodoba, bo jak chcesz osiągnąć sukces, niestety mój Drogi, moja Droga, musisz ruszyć dupę, ale ostatnia zasada dotyczy tego, żeby poświęcać tyle samo czasu na pracę i tyle samo czasu na naukę, to nie jest tak, że jak skończyłeś szkołę, zrobiłeś jakieś szkolenia, masz magistra, masz doktorat, to, że Ty się uczyłeś w przeszłości to nie ma w ogóle znaczenia, chodzi o to ile się dzisiaj uczysz, więc jeśli chcesz odnosić sukcesy, jeśli chcesz zarabiać dużo, chcesz osiągać bardzo wiele, część dnia, pracuj te 8 godzin, ale 8 godzin poświęć na naukę.

Oczywiście nie musisz mnie w ogóle słuchać, ale nie miej potem pretensji o to, że nie masz pieniędzy na fajne życie, że nie stać Cię na podróżowanie, że nie stać Cię na to, żeby żyć takim życiem na jakie, wydaje Ci się, że zasługujesz. Idziemy dalej.

Dziewiąte, skup się na jednym, co to znaczy?

Jeśli na przykład, chcesz być, nie wiem, genialną krawcową albo genialnym piłkarzem, to rób tylko i wyłącznie to, a nie kombinuj, żeby być najlepszym piłkarzem, ale jednocześnie być najlepszym kucharzem, nie wiem, biegaczem świata, to nie zadziała. Jak skupisz się na jednej rzeczy, osiągniesz w tym poziom mistrzowski, dopiero bierz się za inną rzecz.

Dlaczego?

Dlatego że Twój umysł po prostu nie wydoli, jak Ty będziesz myślał o 5-10 rzeczach, w których chcesz być super ekstra prostu nie da rady, bo Twoja podświadomość jest w stanie, tak naprawdę, efektywnie pracować nad 1, więc jak zadasz sobie pytanie:

„Jak być najlepszym biznesmenem?”, „Jak być najlepszym kucharzem?”, „Jak być najlepszym fryzjerem?”, „Jak być w czymś genialnym?”, biegaczem, cokolwiek, to myśl tylko i wyłącznie o tym, może Ci to zajmie 2 lata, może 5 lat, może aż 10 lat będziesz musiał poświęcić na to, żeby być w tym mistrzem, jak to osiągniesz dopiero bierz się za coś innego.

Oczywiście nie musisz mnie słuchać, możesz robić tak, jak uważasz za stosowne, tylko nie zdziw się, jak potem zostaniesz, no na pewno nie trafisz na czerwony dywan. Idziemy dalej.

8 – zarabiaj więcej.

„Ha, łatwo powiedzieć.” Ok, więc powiem Ci o co tak naprawdę chodzi. Chodzi o to, że… Sam kiedyś miałem tak, że naczytałem się rozmaitych książek, szkolenia i tam mnóstwo było powtarzane: „Oszczędzaj!” „Najważniejszy, to procent składany!” „Najważniejsze, to żebyś nie wydawał pieniędzy!”

Powiem Ci, że głowa jest przez to niesamowicie zryta, bo naprawdę człowiek szuka tego oszczędzania, ale to nie o to chodzi, żebyś Ty oszczędzał więcej, przykro mi, chodzi o to, żebyś Ty zaczął zarabiać więcej. Zdałem sobie sprawę, jak musiałem sprzedać mój samochód, który, nie będę już opowiadał całej historii, ale po prostu zaczął więcej palić, a to się nie zgadzało z tym co ci wszyscy guru mówili i stwierdziłem, że to tak nie będzie, że to tak nie będzie, że życie jest po to, żeby mieć z tego jednak jakąś przyjemność, ja powinienem zarabiać więcej, a nie kombinować jak tutaj zaoszczędzić troszkę na podatkach, jak tutaj zrobić, żeby samochód mniej spalał, nie!

Zacznij myśleć i zastanawiać się, jak tutaj i co robić, żeby zacząć zarabiać więcej i wtedy rzeczy faktycznie się zaczną dziać. 7 – jak przekuć problem na rozwiązanie? Powtarzam, jak przekuć problem na rozwiązanie. To jest to nad czym powinieneś teraz zacząć się głowić.

Dlaczego?

Dlatego że na tym zarabia się największe pieniądze. Czy to w Twojej rodzinie, czy to w Twoimi otoczeniu, czy to w Twoim biznesie, zawsze są jakieś problemy i osoby, które znajdują takie problemy i rozwiązania na te problemy, zarabiają na tym nie tyle setki, ale miliony. Popatrzysz na dowolny produkt, dowolną usługę na świecie, ona została stworzona po to, żeby rozwiązać jakiś problem, tutaj widzisz, dookoła jest zrobiony wodospad, ok, jest to Expo, jest to zrobione dla rozrywki, ale w normalnych warunkach jest tutaj upał, więc chodzi o to, żeby zrobić coś takiego, żeby zrobić odpowiedni mikroklimat, więc na przykład zrobili wodospad.

Dobrze, czy oni na tym zarabiają? Niekoniecznie, bo to jest cała infrastruktura, która tu jest zbudowana, ale jak popatrzysz na dowolną osobę, jej życie, każda osoba ma jakieś mniejsze, albo większe problemy życiowe i w tym momencie możesz wykorzystać, to z czego Polacy są słynni, czyli niesamowite narzekanie, więc posłuchaj na co narzeka Twoje otoczenie i pomyśl jak znaleźć rozwiązanie na to, na co oni narzekają.

6 – zrób coś fizycznego, co jest w tym momencie dla Ciebie zupełnie niemożliwe. Ja kiedyś przebiegłem maraton, potem jeden ultramaraton, drugi ultramaraton, bo wiedziałem, że jak zrobię coś, co jest dla mnie totalnie niemożliwe fizycznie, to wszystko w życiu będzie mi się układać po prostu lepiej i dokładnie tak się stało, jeśli nigdy nie przebiegłeś maratonu, uważasz, że się w ogóle do tego nie nadajesz, może masz nadwagę, może ktoś Ci mówi, że się nie nadajesz, właśnie dlatego powinieneś to zrobić, bo wtedy Twoja głowa dosłownie się odblokuje na to, co jest możliwe, a co nie, a jeśli robisz rzeczy właśnie fizyczne, przekraczasz swoje możliwości, to Twoje ciało po prostu się do tego przystosowuje w miarę jak się trenujesz.

Może to być przejechanie rowerem jakiegoś dystansu, możesz pójść do Portugalii na ten, jak to się nazywa, jest taki na tysiąc kilometrów pielgrzymi idą, napisz w komentarzu, bo nie pamiętam jak to się nazywa, możesz przepłynąć wpław jakiś długi dystans, to jest właśnie robienie, znaczy przekraczanie swoich możliwości, więc zaplanuj na ten rok zrobienie czegoś takiego, bo jak takie coś zrobisz, to wszystko inne w Twoim życiu pójdzie Ci o wiele łatwiej.

Kolejny punkt.

Nie patrz na to co robią inni, nie powinno Cię to w ogóle obchodzić, nie powinieneś konkurować z innymi, powinieneś konkurować sam ze sobą, żebyś dzisiaj był lepszy od tego jaki byłeś wczoraj. To co jest jeszcze ważne w tym, to to, żeby być tu i teraz, nie patrzeć na przeszłość, nie analizować, co się wydarzyło kiedyś tam w przeszłości, co z tego wynikło, powinieneś być tu i teraz i myśleć o tym, co teraz możesz zrobić, żeby to było najlepsze jak się da, ewentualnie myśleć o tym, co zrobić jutro, albo myśleć o tym, co zrobić za tydzień, za 5 lat, wyobrażać sobie, jak powinno wyglądać Twoje życie, bo na te rzeczy masz jeszcze wpływ, masz wpływ czy konkurujesz z innymi czy konkurujesz ze sobą, masz wpływ czy analizujesz rzeczy w przeszłości, na które już nie ma żadnego wpływu, czy też myślisz o tym, co zrobić teraz jak najlepiej, co zrobić najlepiej za minutę od tego filmu, za godzinę, jutro, za 5 lat, to powinno się pojawiać w Twojej głowie, w Twojej wyobraźni, a nie to, co zostało za Tobą.

Szkolenia tematyczne.

Nie jestem tu od tego, żeby Cię do jakichkolwiek szkoleń namawiać, żeby Ci jakieś pokazywać, albo Ci odradzać, niemniej u siebie zauważam jak dużą różnicę zrobiło to, jak poszedłem na pierwsze szkolenie w życiu, jak poszedłem na drugie szkolenie, gdzie jedno to jest wiedza ze szkoleń, a drugie, według mnie ważniejsze, to są ludzie, których tam się spotyka, jeśli jesteś na szkoleniu internetowym, ok, będziesz mieć super wiedzę, ale nie będziesz mieć takich kontaktów, jak masz na szkoleniu na żywo, więc za tym punktem powiedziałbym jeszcze jedną rzecz, która jest dla Ciebie bardzo ważna, czyli to, żeby nauczyć się komunikować z ludźmi, jak zobaczysz obcą osobę, nie żeby się bać, żeby uciekać, tylko żeby po prostu podejść i porozmawiać, przedstawić się, zapytać co kto robi, bo z tego wynikają najważniejsze i najcenniejsze rzeczy w Twoim życiu, więc powtórzę jeszcze raz, szkolenia, ale nie jak leci, tylko szkolenia tematyczne.

Jeśli chcesz być bardzo dobry w sprzedaży, idź do jednego, drugiego, trzeciego, czwartego, piątego, dziesiątego speca i się po prostu ucz. Jeśli chcesz jeździć doskonale na koniu, zrób dokładnie tak samo, idź do najlepszych specjalistów jakich znajdziesz i po prostu chłoń tyle wiedzy, ile się da. Porażka jest w porządku, naprawdę. Przestań się bać i zacznij działać, bo są tacy, którzy boją się wyjść z domu, bo „Ojejku, jejku, samochód mnie przejedzie.” „Ojejku, jejku, piorun we mnie trafi.” Jeśli chcesz spróbować biznesu, to nie zastanawiaj się czy zbankrutujesz czy nie, po prostu sprawdź, sprawdź co się stanie, jeśli nie sprawdzisz, to nigdy nie będziesz wiedzieć.

Widzisz atrakcyjną dla Ciebie kobietę, podejdź, zagadaj do niej, ale dobra, w drugą stronę to tak nie działa, żeby kobiety do mężczyzn podchodziły, niemniej banie się tego, co się wydarzy pewnie 99% tych rzeczy, które wydaje Ci się, że się wydarzą, nigdy się nie zdarza w życiu, a przez to tracisz całą masę okazji, całą masę sytuacji, które sprawiłyby, że byłoby Ci w życiu lepiej, nawet jeśli upadniesz, nawet jeśli poniesiesz porażkę, potraktuj to po prostu jako kolejne doświadczenie, cokolwiek by się nie wydarzyło, jak zrobiłeś te punkty, które do tej pory powiedziałem, to będziesz wiedzieć, że jest to po prostu nauczka, żeby na przyszłość robić coś inaczej i wtedy Ci wyjdzie, więc powtarzam, porażka jest w porządku.

Ostatnia, moim zdaniem najważniejsza rzecz.

Szukaj ludzi, którzy odnieśli sukces w tym, na czym Tobie zależy i sprawdź jak oni to zrobili, bo oni przeszli już tę drogę, oni wiedzą już jak to zrobić i bardzo często ktoś napisał książkę, ktoś pisze bloga, ktoś może robi szkolenie, może jest jakaś możliwość, żeby się spotkać z tą osobą, po prostu poszukaj wiedzy ludzi, którzy przeszli tę drogę, która jest dopiero przed Tobą i ułatwisz sobie życie.

Jak znajdziesz jedną osobę, poszukaj wszystkiego, co ona napisała, powiedziała w tym temacie, który Ciebie interesuje, szukaj kolejnej, kolejnej, kolejnej, ściągaj tyle wiedzy, ile się da. To są te rzeczy, te 10 punktów, które Ci podałem, oczywiście mógłbym wymieniać Ci do rana jeszcze inne drobne rzeczy, moim zdaniem te są najważniejsze, jeśli chodzi o Twój sukces, o to, żebyś w tym roku zrobił tyle pieniędzy ile nie zrobiłeś przez całe swoje życie.

Do zobaczenia!

{ 0 comments }

Hej!

Pytanie, które powinieneś sobie zadawać codziennie, jeśli chcesz mieć takie wyniki, jak pokazałem Ci w tamtym tygodniu. W tamtym tygodniu pokazałem Ci jedno z moich źródeł dochodów i dla niektórych to było wielkie „wow”, dostałem całą masę pytań: „Jacek, jak Ty to robisz? Pokaż na żywo. Pokaż jakie techniki, jakie strategie używasz.”

Słuchaj, to wszystko, w jaki ja sposób zarabiam, to w jaki ja sposób poprawiam moje życie, to wszystko wzięło się od zadawania sobie codziennie jednego pytania, czyli:

„Jak podnieść swoją wartość?”

Jeśli codziennie będziesz pytał sam siebie jak podnieść swoją wartość, to znajdziesz rozwiązanie, a propos tego jak mnie pytacie jakie książki trzeba przeczytać, jakie szkolenia trzeba przejść, bo trading akurat, tak jak powiedziałem ostatnim razem, to nie jest dla wszystkich, ale powtórzę to, co powiedziałem na filmie tydzień temu, to wszystko bierze się od tego co jest w Twojej głowie, to wszystko bierze się od podnoszenia swojej wartości.

Codziennie zadaje sobie właśnie takie pytanie: „Jak podnieść swoją wartość?” Jeśli wydaje Ci się to bez sensu, ok, Twoja sprawa, ale popatrzmy sobie, gdzie my, jako Polacy, jesteśmy w stosunku do świata, w stosunku do Europy.

Czy wiesz kiedy powstał Rzym?

Rzym powstał, o ile pamiętam w 753 roku przed naszą erą, 753 rok przed naszą erą, a Chrzest Polski był w 966, więc mamy 1700 lat różnicy zanim u nas się zaczęło cokolwiek dziać, a Rzym już zbudował swoją cywilizację, już miał akwedukty, już miał budowlę, a u nas nie było nic i jak teraz wyjeżdżasz na zachód i powiesz, że jesteś Polakiem i się z Ciebie śmieją, bo niestety tak jest, traktują nas jak obywateli drugiej kategorii, bo jesteśmy 1700 lat, nie powiem, że za murzynami, ale niestety za Europą Zachodnią,

ale jak pojedziesz gdziekolwiek do cywilizowanego kraju, nieważne czy to będą Stany Zjednoczone, czy pojedziesz do Chin, czy pojedziesz do Niemiec, czy pojedziesz do Włoch, to zobaczysz różnicę między Polską i to nie mówię tylko o cywilizacji jako takiej, bo to jest i kultura polityczna, widać jaka u nas jest, to jest kultura międzyludzka, to są budynki, to jest historia, to jest filozofia, to jest sztuka, jak to u nas wygląda? Niestety, jeśli siedzisz tylko w Polsce, to nie jesteś w stanie tego zobaczyć, ale jak wyjedziesz gdziekolwiek za granicę, to jesteś w stanie bardzo szybko określić, gdzie my jesteśmy.

Popatrz, jestem teraz w Dubaju. Dubaj 15-20 lat temu w zasadzie nie istniał, jeśli popatrzymy na czasy, kiedy powstawał jako państwo, lata 60, to tutaj nie było nic, był piach i jedyne z czego żyli Arabowie, to wyławiali czasami perły, to był ich zarobek. Znaleźli ropę i zaczęli budować wartość kraju i zadawali sobie właśnie pytanie, jak ropa zaczęła im się kończyć: „Jak podnieść wartość turystyczną?”, bo zdecydowali się na turystykę, „Jak podnieść naszą wartość turystyczną, żeby ludzie z całego świata w ogóle się dowiedzieli o tym, że istnieje taki kraj, żeby chcieli tu przyjeżdżać?”

Więc jeśli kiedykolwiek byłeś w Dubaju i przyjechałeś rok, dwa, trzy lata później, to zobaczyłeś jaka jest różnica, jak byłem tutaj, nie pamiętam 3 czy 4 lata temu, gdzieś tam są z przeszłości moje filmiki stąd, to już jest przepaść w stosunku do tego, co było wtedy, a co jest teraz. Może pamiętasz jak 10 lat temu jeszcze były filmiki, gdzie pokazywano jak to w Dubaju jeżdżą Lamborghini jako policyjne samochody.

Tylko widzisz, oni to, że kupili te Lambo, to nie po to, żeby tak naprawdę te Lambo jeździły, tylko po to, żeby w cały świat poszła informacja, że jest sobie takie państewko, które stać na to, żeby policja jeździła takimi samochodami, więc ekwiwalent reklamowy, bo tak się ładnie to nazywa, wyszedł tutaj miliardy dolarów, bo poszła ta informacja na cały świat, tak samo najwyższe budynki, tak samo rozmaite cuda, które tutaj są, które dla innych krajów są totalnie nierealne do zrobienia. Zadają sobie podstawowe pytanie: „Jak zwiększyć naszą wartość, jeśli chodzi o kraj turystyczny, żebyśmy byli numerem 1?”

I teraz popatrz na siebie, możesz żyć tak, jak każdy Polak, pójść sobie do szkoły podstawowej, średniej, możesz nawet na studia, potem pójść na etat, spłodzić kilkoro dzieci i na tym skończyć życie, tak jesteśmy zaprogramowani jako Polacy, bo tak pokazują seriale, tak pokazują Twoi rodzice, Twoi dziadkowie, no bo skoro tak wszyscy robili, to znaczy, że Ty też masz tak robić. Otóż mój Drogi, to, że tak robi Twoje otoczenie, to nie znaczy, że Ty masz żyć ich życiem, że Ty masz robić to, co oni Ci powiedzieli, powtórzę, zadaj sobie pytanie: „Jak podnieść swoją wartość?” i codziennie rano jak się obudzisz zadaj sobie to pytanie: „Jak podnieść swoją wartość?”, a ponieważ wchodzimy teraz w Nowy Rok, zastanów się jeszcze i przemyśl sobie ile przeczytałeś książek w mijającym 2021 roku.

Czy przeczytałeś chociaż jedną książkę, 2, 3, może 50, a może 100, no takich, którzy by przeczytali więcej jak 50, możesz napisać w komentarzu ile przeczytałeś, jestem bardzo ciekaw. Popatrz jeszcze a propos pytania: „Jak podnieść swoją wartość?” jak to było nawet w przypadku wydobywania złota, jak była gorączka złota, pojechała cała masa ludzi, powiedzmy, do Stanów Zjednoczonych, kupowali łopaty i kopali gdzieś tam góry, przekopywali rzeki, żeby znaleźć trochę złota, łopata, sito, to było ich podstawowe narzędzie.

Dzisiaj teoretycznie też możesz tak szukać złota, ale było parę osób, które zadało sobie pytanie: „Jak podnieść jakość naszej pracy, jak podnieść wartość tego, co my robimy?” i zaprzęgli do tego całą masę umysłów, które wymyśliły rozmaite urządzenia, rozmaite maszyny do wydobywania złota i dzisiaj z łopatą to chyba, nie wiem, może najstarsi górale wydobywają złoto, ale tak naprawdę są używane do tego satelity, są do tego używani inżynierowie, którzy mają też maszynki, które po prostu patrzą na to, co jest pod gruntem, jesteśmy w stanie dosłownie prześwietlać to co jest pod ziemią.

Jaka jest teraz różnica w podnoszeniu swojej wartości takiego górnika, który wydobywał to złoto 200 lat temu, a jaka jest różnica teraz, kiedy jest za tym cała inżynieria?

Więc jeśli wydaje Ci się, że nie robiąc nic będziesz zarabiać duże pieniądze, będziesz osobą wartościową, będziesz jeździć w piękne miejsca, mój Drogi, moja Droga, nie ma na to szans. Jeśli chcesz podnieść jakość swojego życia, musisz podnieść swoją wartość, jak? Nie wiem, w Twoim wypadku, jak.

Kombinuj, naprawdę, jak koń pod górkę, możesz sobie obejrzeć moich kilka filmów wstecz, możesz obejrzeć wszystkie moje filmy wstecz, dostaniesz tam całą masę informacji na temat właśnie tego, jak podnieść swoją wartość i zastanów się na rok 2022, właśnie jakie przeczytać książki, na jakieś szkolenia pójść.

Czy byłeś kiedykolwiek na jakimkolwiek szkoleniu, które powiedziało Ci jak poprawić to, co robisz na co dzień? Jak poprawić jakość swojego umysłu? Jak poprawić pewność siebie? Jak poprawić cokolwiek co robisz w swoim życiu?

Bo na każdą rzecz, na której Ci zależy w życiu jest jakieś szkolenie, jest jakaś książka, jest jakiś blog, jest jakiś podcast, jest jakiś kanał na YouTubie, tylko trzeba zadać sobie pytanie i Twoja podświadomość zacznie szukać odpowiedzi, więc życzę Ci, żeby 2022 był Twoim najlepszym rokiem w życiu właśnie przez to, że będziesz codziennie sobie zadawać pytanie:

„Jak podnieść swoją wartość?”

Dziękuję!

{ 0 comments }

Hej!

Dzisiaj mamy Wigilię, mamy święta potem będzie Nowy Rok i pytanie teraz, czy chcesz, żeby ten rok był taki, jak do tej pory, czy żeby to był rok wybitny, więc chce Cię troszkę zainspirować, nie, to nie będzie inspiracja, myślę, że nie będziesz spać potem w nocy.

Pokażę Ci jedno z moich źródeł dochodu i do tej pory tego nie pokazywałem z różnych powodów, ale stwierdziłem, że potrzebny Ci naprawdę porządny kop w tyłek, żebyś po prostu ruszył dupę do działania i zastanowił się nad swoim życiem.

Mówiłem wcześniej na filmikach, które robiłem do tej pory, że warto mieć kilka źródeł dochodów, ale zaraz o tym opowiem, na razie popatrz jak wygląda u mnie to, o czym nie mówiłem, to są zarobki z gry giełdowej i to co pokazuję, to są zarobki w tym miesiącu od 1 grudnia do 16, bo po 16 dałem sobie po prostu spokój, żeby się skupić na innych tematach.

Być może wiesz, że zajmuję się głównie e-commerce’em i moje główne dochody są z e-commerce’u, napisałem kilka książek, które dają mi stały dochód i będą mi ten dochód dawać do końca życia, moje dzieci, wnuki też będą mieć z tego pieniądze, więc to są moje podstawowe dwa źródła dochodu.

Mam też nieruchomości, z nieruchomości też mam stały przychód, ale mam też giełdę, mam też giełdę, z której mam przychody, to wszystko jest po to, gdyby jedna rzecz się wysypała, a nawet dwie jakieś rzeczy się stały, jak na przykład, pojawił się wirus i nagle dla niektórych skończyły się biznesy, skończyły się hotele, skończyły się restauracje. Gdyby nagle internet przestał działać, to ja specjalnie się tym nie przejmuję, ok, utratę część moich dochodów, ale to nie jest tak, że przestanę funkcjonować, bo nagle stracę źródła dochodów.

Wszystko też co robiłem w moim życiu od zawsze dążyło do tego, żeby uzyskać wolność finansową, żeby to pieniądze pracowały na mnie i to wszystko jest właśnie tak skonstruowane i zauważ, mamy teraz grudzień. Grudzień, jeśli cokolwiek wiesz na temat e-commerce’u, jest to czas, kiedy są największe dochody, więc ja mam dużo spraw związanych z e-commerce’em, niemniej w tym zajętym czasie pokażę Ci moje dochody z giełdy właśnie w grudniu, tylko od 1 do 16 grudnia, czyli za połowę po prostu, tak naprawdę, miesiąca grudnia.

Ok, to jest moje konto na jednym serwisie i tutaj są, popatrz tutaj, to są zaznaczone pozycje od 1 do 16 grudnia, 154 jakieś tam akcje były przeze mnie zrobione i to jest zysk 26969zł, oczywiście to podlega opodatkowaniu 19%, niemniej jest to 26000zł i są tutaj rozmaite operacje, są na plus, to co jest na czerwono jest na minus, jak widać no tych na plus jest o wiele więcej, ale giełda ma takie uroki, że są wzloty i upadki i od razu powiem Ci, nie graj na giełdzie, zwłaszcza to, co tutaj robię, bo żeby robić tego typu rzeczy, trzeba mieć naprawdę dużą wiedzę.

Trzeba mieć przede wszystkim przemocną psychikę, bo wiele osób to wykańcza i 3/4 ludzi, którzy w ten sposób zarabia na giełdzie traci pieniądze, więc to, że ja mam takie wyniki, a nie jestem wcale rewelacyjny, to jest dla mnie jedno, tak jak powiedziałem, ze źródeł dochodów i gdybym się na tym skupiał w stu procentach byłoby to zupełnie inne, dla mnie podstawa to jest e-commerce.

Niemniej, popatrz jak to wygląda, gram głównie, tutaj jest dużo pozycji na oleju, na ropie naftowej, na niemieckim DAX’ie i na NASDAQ’u, to jest podstawa tego co ja robię i widzisz, potrafią być pozycję na 3zł, ale i na 1000zł, są i straty tutaj na 600zł i to jest dwa tygodnie. O, tu widzisz nawet 4000zł straty na ropie naftowej, ale suma summarum z tego mam 26000zł, ale to jest dopiero początek, bo to konto traktuje tak na luzie.

To konto na którym naprawdę coś robię, to jest konto na mForex’ie i tutaj też sobie zaznaczyłem przedział od 1 grudnia, o tu widzę są nawet jakieś wcześniejsze pozycje, ale dobrze, od 1 grudnia do 16 grudnia i tutaj są, na tym koncie mam włożone 0,5 miliona i z 0,5 miliona po prostu robię obrót i zaraz zobaczymy co z dwóch tygodni zrobiłem z 0,5 miliona.

Więc popatrz, mam też pozycję „Niemcy”, czyli to samo co na tym drugim serwisie, „Niemcy i Stany Zjednoczone”, gram głównie na indeksach, na mForex’ie raczej na ropie nie gram, bo niekoniecznie się tutaj to opłaca i pozycje są o wiele wiele większe i straty potrafią być, nawet tutaj widzisz, minus 26000zł z 2 grudnia, ale są pozycje na plus, na minus, popatrzmy czy są tu jakieś większe plusowe, tu jest 3000zł tu jest 15000zł na plus, też z DAX’u niemieckiego.

O tu jest ciekawa pozycja, a nie, to jest balans to nie, mamy tutaj 32000zł na DAX’ie na plus, ale przewinę to, przewinę, przewinę, bo widzisz, jest tego dużo, ja sobie na to patrzę robiąc mój e-commerce, mam gdzieś tam w rogu ekranu pogląd na to, co się dzieje na giełdzie i wtedy reaguje, to nie jest tak, że ja na to patrzę non-stop, po prostu patrzę sobie na to od czasu do czasu i podejmuje w związku z tym jakieś tam akcje.

Proszę bardzo, zysk od 1 grudnia do 16 grudnia, czyli mamy połowę miesiąca tak naprawdę, zysk to jest 181875zł. Dodajmy do tego i to jest jedno z czterech moich źródeł dochodu, czyli mamy 181875zł dodać, na drugim serwisie mamy 26969zł, czyli 208844zł z giełdy za dwa tygodnie. Czy dałoby się żyć w ten sposób?

Dwa tygodnie, żeby zarobić 208 tysięcy, czy brzmi to dla Ciebie interesująco?

Tylko z giełdy zrobiłem sobie wypłatę na święta 304 tysiące, to była moja wypłata na święta i to nie jest tak, że ja te pieniądze wydam, bo większość z nich zainwestuję ponownie i teraz tak, co Ty możesz z tego się dowiedzieć? To, że człowiek mając odpowiednią wiedzę, pracując w odpowiedni sposób nad swoim umysłem, szkoląc się, pytając ludzi, doświadczając, jest w stanie zarabiać bardzo fajne pieniądze i nie potrzebuję do tego jakichś nadzwyczajnych umiejętności, nadzwyczajnej inteligencji, jak to niektórym się może wydawać, że trzeba mieć, nie wiem, profesurę, żeby zacząć zarabiać pieniądze, niektórym się wydaje, że trzeba mieć koneksje w polityce, że trzeba mieć nie wiadomo jakie układy, żeby zacząć zarabiać pieniądze.

To jest jedno z kilku moich źródeł dochodu i pokazuje Ci jak to wygląda, co Ty z tym zrobisz to jest Twoja wola, ale robiłem w ubiegłym tygodniu konferencję, gdzie mówiłem między innymi o tym, że Ty jesteś generatorem rzeczy, które się wydarzają w Twoim życiu i to mój Drogi, moja Droga, jaką Ty wartość otrzymujesz od życia, to jest właśnie wartość jaką Ty najpierw dasz innym, jak Ty sam potrafisz się rozwinąć i dla tych osób, które wyśmiewają rozwój osobisty, może się ze mnie co niektórzy śmieją, to widzisz, pokazuje Ci przykład, Ty się możesz ze mnie śmiać, ale ja mam to głęboko tam, gdzie wzrok nie sięga, ponieważ ja sobie na tyle zarabiam i robię to totalnie lajtowo, że mnie w ogóle nie obchodzi, czy mnie lubisz, czy mnie nie lubisz.

Ja Ci daję kawał cennej wiedzy, to czy Ty z niej korzystasz, czy nie to jest Twoja wola. Niemniej to wszystko, co ja osiągnąłem w życiu, to wszystko, co ja robię, gdzie ja zaszedłem, to są efekty, to są wyniki tego, że non stop myślałem i myślę co zrobić, żeby być tym lepszym i to moje hasło „Codziennie 1% lepszy”, to właśnie o to chodzi.

To nie chodzi o to, że ja tam zarabiam jakieś pieniądze, pieniądze to jest rzecz wtórna, ja od przynajmniej 15 lat mogę leżeć do góry brzuchem, nie robić nic, ale robię, bo człowiek jest stworzony do tego, żeby się rozwijać, a nie żeby leżeć na dupie i nic nie robić i mój Drogi, moja Droga, jesteś wyjątkową osobą, ponieważ to, że w ogóle pojawiłeś się na tym świecie musiałeś wygrać jako plemnik ze 100 milionami innych plemników, więc skoro zacząłeś od takiej wygranej, że w ogóle pojawiłeś się na tym świecie, gdzie prawdopodobieństwo jest praktycznie zerowe, żebyś to Ty wygrał, ale wygrałeś,

więc decyduj o swoim życiu i naprawdę rusz dupę, bo od Twojego ruszenia dupy zależy to, jak wygląda Twoje życie, zależy to, gdzie Ty mieszkasz, zależy to, czy czekasz dwa lata łaskawie na dostanie się do lekarza czy idziesz sobie do najlepszego specjalisty w kraju i Cię w ogóle to nie boli, czy mu zapłacisz 5 tysięcy, czy 50, czy nawet 0,5 miliona, bo Cię na to stać mój Drogi i to, że ludzie umierają, to bardzo często jest, dlatego że nie potrafią o siebie zadbać, nie potrafią pójść do lekarza, nie potrafią sobie zrobić wcześniej badań, nie potrafią nawet pomyśleć o tak podstawowych rzeczach, żeby w momencie kiedy jest zima wziąć witaminę C, wziąć witaminę D i po prostu siebie zadbać.

To są tak proste rzeczy, żeby pójść do biblioteki, pożyczyć sobie książkę w temacie, która sprawi, że będziesz odrobinę mądrzejszy i pójść co tydzień i wziąć nową książkę, Ty nie musisz kupować tych książek. To, że wydałem kupę pieniędzy na to, żeby przeczytać masę książek, żeby pójść na szkolenia to, dlatego że mi zależało na tym, żeby codziennie być przynajmniej 1% lepszy i to nie jest tak, jak może Ci ktoś włożył do głowy, że Ty jesteś stworzony do tego, żeby kopać rowy, albo czyścić kible, albo pracować u kogoś, bo Twoja mama tak robiła, Twój tata tak robił, pracowali u kogoś na etacie, nie było innej opcji, Ty jesteś kreatorem swojego życia i to jak bardzo dobrze będzie wyglądać Twoje życie zależy tylko i wyłącznie mój Drogi, moja Droga od Ciebie.

Więc jeśli chcesz zarabiać, pokazałem Ci jedno ze źródeł moich dochodów, jeśli chciałbyś zarabiać tyle, ile ja naprawdę zarabiam, to jest tylko i wyłącznie kwestia Twojej nauki, Twojej pracy nad sobą, pracy też nad tym, jakie masz kontakty z innymi ludźmi, pracy nad tym, żeby też nauczyć się zarabiać pieniądze, a nie tak, jak słyszę, czasami się pojawia jakiś inteligent, który na komentarzu napiszę:

„Jacek, ale przecież ja nie płacę żadnych podatków mieszkając w Polsce.”

Tak, taki skrajny debilizm niestety funkcjonuje i ja bardzo ubolewam nad tym, w którą stronę idzie nasz kraj, czyli totalnego socjalizmu, rozdawnictwa, kiedy ludziom nie chce się ruszyć dupy, bo państwo im da.

Słuchaj, Ty możesz żyć w ten sposób, możesz sobie oglądać seriale, możesz sobie grać w gierki komputerowe, ale będziesz klepać biedę i będziesz oglądać ludzi na Instagramie, na Facebooku, na YouTubie, którzy mają luksusowe życie i może sobie będziesz myśleć, że to są złodzieje oszuści, tymczasem ok, pewnie jest duża część tych osób, która żyje na pokaz, być może pożycza rozmaite rzeczy po to, żeby zaimponować innym.

Ci, którzy naprawdę zarabiają pieniądze, ci, którzy mają naprawdę pełne spełnione życie, którzy są zdrowi, którzy są szczęśliwi, to się wzięło z ich pracy nad sobą. Powtarzam to, że ja cokolwiek osiągnąłem w życiu to nie, dlatego że mi ktokolwiek cokolwiek dał, ja musiałem sobie to wyszarpać, musiałem sobie to wybiegać, musiałem spędzić mnóstwo czasu, mnóstwo godzin wstając niekiedy o 4:30 rano i pracując do północy po to, żeby się nauczyć, jak robić pewne rzeczy, nauczyć się też, jak nie robić pewnych rzeczy i to, że dostajesz ode mnie wartość, słuchaj, ja Ci daję najlepsze co mam, jak korzystasz z tej wiedzy wiesz, że to działa.

Widzisz też, żeby nie było, YouTube absolutnie nie jest moim źródłem dochodu, jak widzisz chyba jako jeden z nielicznych na YouTubie nie mam w ogóle podpiętych reklam.

Ja nie potrzebuję tych pieniędzy.

Ja chcę Ci dać wartość, żebyś po prostu nie był takim gnojem, jak większość niestety społeczeństwa.

Chcę, żebyś realizował się jako człowiek, żebyś zarabiał dobre pieniądze, żebyś wiedział jak zarządzać sobą, jak popracować nad swoją głową, żebyś żył pięknym spełnionym życiem, a to, czy będziesz gnojem i leniem, to zależy od Ciebie, czy może jednak podejmiesz to wyzwanie i zaczniesz robić te po kolei proste kroki, żeby nauczyć się jak zarządzać sobą, jak zarządzać swoją psychiką, jak zarządzać swoim ciałem, to jest Twoja decyzja z czym wejdziesz w Nowy Rok.

Dziękuję bardzo, hej!

{ 0 comments }