Moje samochody i super samochody

Podcast – Słuchaj na SoundCloud lub iTunes:
https://soundcloud.com/sukcespl/moje-samochody-super-samochody

Moje samochody i super samochody

Hej. Bardzo przyjemny temat na dzisiaj, czyli o samochodach, o super samochodach, jak jeździć takimi samochodami?

Ponieważ stoję na ulicy jest tu głośno, więc przejadę się i ci poopowiadam. To może najpierw czym ja jeżdżę, żebyś od razu zobaczył. To jest mój samochód, którym jeżdżę na co dzień. Zaraz ci o nim nieco opowiem i poopowiadam o innych, tylko jak będzie trochę ciszej.

Jakimi samochodami jeżdżę?

Ten, którym teraz jadę to jest RC 350, przywiozłem go sobie w tamtym roku ze Stanów, bo mi się bardzo wnętrze podobało. Z resztą na zewnątrz też mi się bardzo podoba. Bardzo sympatyczny samochód po prostu do jeżdżenia na co dzień. Przy czym jak teraz byłem w Stanach, kupiłem dwa samochody, dlatego ten pójdzie do sprzedaży. Ok, to teraz w sumie mam 4. Za dużo, stanowczo, bo przeciętny Polak ma według statystyk 3 samochody. Ale po kolei co mam. To co kupiłem w Stanach, to jest Subaru WRX STI, to jest samochód tylko i wyłącznie dla przyjemności, bo nim się generalnie jeździ po torze. Co do najlepszych samochodów świata to jest wielu takich, którzy tak twierdzą, że to Subaru to jest jedno z lepszych samochodów do takich zabaw. Mówię o bardzo krętych albo pojechać w góry. Zamówiłem też, znaczy kupiłem tam też Maserati, Maserati GranTurismo, w sumie nie miałem zamiaru go kupować, ale był w takiej cenie, że no grzech było po prostu nie skorzystać. Tylko ten samochód dopłynął teraz do Europy, ale jeszcze go trzeba oclić i zarejestrować i tak dalej i tak dalej, więc ci go za jakiś czas pokażę. A podejrzewam, że szybko pójdzie do sprzedaży, bo mam zamówione dwa samochody. Na przełomie czerwca-lipca ma do mnie dotrzeć GT-R i pół roku się niestety na niego czeka. Ja go zamawiałem, gdzieś chyba w styczniu i mam jeszcze zamówiony taki samochód, który się nazywa Alpine. Podejrzewam, że niewiele osób wie co to jest. To nie jest niemieckie Alpine, to nie ma nic wspólnego z BMW. Ale to dopiero, gdzieś w listopadzie pokaże. Aha i mój samochód taki drugi do przyjemności, drugi czy pierwszy, to jest Mercedes AMG GT S, tylko akurat Mercedes to jest samochód, który na mnie pracuje, on jest umieszczony w klubie samochodowym. I dlatego, że on tam jest to oni dobrze się nimi tam zajmują, to ja mogę jeździć samochodami, które są w klubie no praktycznie za to nie płacąc, to jest kwestia tam rozliczeń między chłopakami z klubu.

Jak jeździć takimi samochodami?

Wiesz ja wiem, że dla każdego, może nie każdego, ale dla większości młodych chłopaków to jest marzenie to, żeby mieć Lamborghini, Ferrari i inne tego typu zabawki. Ja dzisiaj więcej poopowiadam na temat tego jakie są plusy i minusy posiadania takiego samochodu, bo to nie jest tylko tak, że to jest przyjemność, bo no to są kosztowne zabawki. Zawsze można oczywiście zapracować sobie i kupić taki. Widzisz ja wychodzę z takiego prostego założenia, że mam głowę, mam ręce, mam nogi w miarę zdrowy jestem więc po prostu mogę sobie na to zapracować. I jest to dla mnie też motywator, żeby mieć fajne samochody, bo je po prostu lubię. I ci którzy jeździli takimi samochodami to wiedzą co to jest za frajda.

Dlaczego ja dopiero teraz pokazuję moje samochody?

Dlatego, że w tym momencie zupełnie mi nie zależy. A powiem ci dlaczego. Bo dwa lata temu nagrałem materiał, miałem wtedy Porsche z którym nagrałem wtedy chyba ze dwa filmiki i miałem jeszcze Mercedesa i nagrałem wtedy materiał, gdzie te dwa samochody pokazałem. Jak mój kolega zobaczył ten film, zanim go opublikowałem, nie opublikowałem go, bo właśnie kolega mi powiedział, słuchaj Jacek, w Polsce takiego filmu lepiej nie pokazuj, bo cię po prostu zjedzą hejterzy. Nienawiść w Polsce jest taka, że to zapomnij. Ale widzisz minęło dwa lata i tak się dorobiłem grupki bardzo kochających mnie hejterów, więc mi w sumie bez różnicy, czy pokażę te samochody czy nie. No więc zobaczysz jeszcze przez najbliższe nie wiem ile, trochę dzisiaj będzie długie nagranie. Zobaczysz różne fajne rzeczy.

Dotarłem do bram raju. Więc jak nie wiesz, jak wygląda raj, to ja ci pokażę. Najpierw wrota. Tak wygląda raj. Rozejrzyj się. Co w związku z tym rajem? Co to takiego jest? To jest klub samochodowy, SuperCar Club, założył to Krzysiek Hołowczyc, pewnie słyszałeś o takim panu. Znaczy to jest jeden z zespółu założycieli i opowiem ci na jakiej zasadzie to działa, jak tutaj trafiłem. To jest właśnie to miejsce skąd brałem samochody do konkursów, do niektórych nagrań na których to widziałeś na pewno, tamto widziałeś. I tu jeszcze parę innych samochodów, jak nie widziałeś to może jeszcze zobaczysz. Ja tutaj trafiłem w sumie przypadkiem, mniej więcej 2 lata temu, bo chciałem sobie kupić taki bardzo fajny samochód i jeden pan polecił mi kontakt do osoby, okazało się potem, że z tego klubu. I podczas rozmowy wyszło, że nie muszę kupować tego samochodu. Właśnie mi tak powiedział, że w sumie Jacek po co ci ten samochód, tutaj są fajne zabawki i możesz sobie jeździć, którą chcesz nie musisz kupować samochodu, no to ja powiedziałem, no w sumie się dogadaliśmy i zostałem członkiem tego klubu. Ten Mercedes to jest ten o którym ci mówiłem, ponieważ dzisiaj nim sporo jeździłem to jest troszkę brudny. To jest właśnie ten, dzięki któremu ja jeżdżę pozostałymi, no tak jak ci powiedziałem, to jest mój wkład. To jest dla mnie akurat o tyle fajne, że nie dość, że mogę jeździć tymi samochodami, to klub jako klub dba o ten samochód, tutaj są bardzo dobre warunki. Więc jeśli ty masz może supersamochód to wiesz, że nie jest to łatwe na co dzień do serwisowania, do utrzymania. Widzisz tutaj niektóre mają kabelki popodpinane, żeby akumulator się nie rozładował. Są czyszczone, są pielęgnowane, ale to jest druga sprawa. Ważniejsza sprawa jest to, że się ma dostęp do najlepszych samochodów świata. Tam jest miejsce, gdzie można sobie z innymi klubowiczami usiąść porozmawiać. Widzisz dla mnie akurat ten klub jest, to że mam dostęp do fajnych samochodów to jest jedno a inna sprawa to o czym mówiłem ci w innych nagraniach, kwestia poznawania odpowiednich ludzi. No w tym klubie są ludzie, no tacy, którzy mnie interesują, z którymi miło jest spędzić czas.

Co fajnego dla mnie jeszcze jest?

Eventy. Eventy w postaci wyjazdów na tor i nie tylko. Gdzie są, mamy po prostu kierowców, którzy nam pokazują, jak się jeździ. Bo mi się zawsze wydawało, że umiem jeździć samochodem, dopóki pierwszy raz nie pojechałem na tor i okazało się że jednak nie umiem jeździć samochodem. I uczą to panowie, którzy startują gdzieś tam w mistrzostwach rajdowych, także jest wesoło. Przyznam, że raz nawet na wesele wziąłem taki samochód, także przydaje się na takie okazje rozmaite. Jak pierwszy raz jechałem Aventadorem, który jest tutaj jednym z mocniejszych samochodów, to powiem ci, że najpierw pojechałem na tor pojeździć normalnym samochodem, znaczy nie normalnym samochodem po torze, żeby się po prostu nauczyć jak to wszystko obsługiwać zanim wsiadłem do takiego, który ma ponad 700 koni. Bo to wbrew pozorom nie jest takie łatwe do ujeżdżenia. Raj. No po prostu raj, nie ma o czym mówić. Tak jak ci mówiłem ja uwielbiam samochody więc, no dla mnie bajka. Wiem, że potem będą pytania odnośnie tego jak się dostać do tego klubu. Słuchaj to też nie jest tak, że ten klub jest dla wszystkich. Bo jeśli nie masz swojego samochodu i to jeszcze odpowiedniego samochodu, to wstęp tutaj jest płatny. Po pierwsze jest procedura, gdzie sprawdzają cię, kim ty jesteś, co robisz i tak dalej, czy się nadajesz po prostu do tego klubu. I jak jest wszystko ok, to minimalnie rocznie trzeba mieć przynajmniej 100,000 na to, żeby być w tym klubie albo mieć właśnie fajny samochód. To może dla uproszczenia, wiesz to nie o to chodzi, żebyś ty się zapisywał czy nie zapisywał, ja ci podaję jako możliwość, że jest taka opcja. Tym bardziej, że to takich klubów na świecie praktycznie w każdym państwie są takie kluby, to nie jest tylko to, że to jest ten klub. W Anglii jest cała masa takich klubów. Gdybyś chciał się zapisać, ja w opisie zostawię maila, będzie specjalny mail dla osób, które mnie oglądają, bo jak powołasz się na mnie to ja z prezesem sobie tutaj porozmawiałem wcześniej i dla tych osób, które mnie oglądają, ja zakładam, że to są osoby na wyższym poziomie rozwinięcia umysłowego, będziesz miał szanse na to, żeby się łatwiej dostać do klubu. A wiesz, nie mogę też wszystkiego do końca tak tutaj powiedzieć, więc jak napiszesz na maila to tam się odpowiednio tobą zajmą. Tak?

To ja teraz wskakuję do Mercedesa, zobaczę sobie Mercedesa. A potem będę jeździł jeszcze tym, więc zobaczysz, jak jeździ to Ferrari. To jest akurat bestia, która ma ponad 6 litrowy silnik, ale wiesz będę ją… zobaczysz ze środka jak wygląda, jak jeździ także usłyszymy się za chwilkę.

Po co takie samochody mieć czy warto je mieć?

Niektóre panie sobie pomyślą, no wariactwo, niektórzy panowie też. Ale wiem, że ci których kręci motoryzacja to uwielbiają tego typu zabawki, więc tak po krótce. Generalnie, szczególnie w Europie jest tak, że jak cię widzą tak cię piszą. Niektórzy mówią, że w Stanach tak do końca nie jest, nie mniej jak ktoś podjeżdża dobrym samochodem to inni to widzą, w taki sposób to przelewa się niejako na właściciela. Widzisz ja niespecjalnie lubię się chwalić moimi samochodami, bo Polska to jest dziwny kraj, ale chowałem samochody tyle i różne głupie komentarze czytałem w Internecie, więc sobie możesz w końcu zobaczyć czym takimi jeżdżę.

Co do samochodów. Po co warto mieć na przykład tego typu samochód? Dla mnie ewidentnie kwestia przyjemności, ale to jest też kwestia swego rodzaju prestiżu. Jak 20 lat temu miałem moja firmę, dojdę do firmy, na razie kwestia przyjemności, posłuchaj, dobra nie odczujesz przyjemności z jazdy jaką ja mam teraz, ale kwestia dla mnie dźwięku tego silnika. Mnie kręci w tych samochodach to jak one wyglądają, to jakie przeciążenia powodują, to że człowiek jest w stanie zrobić taką maszynę, która sprawia tyle przyjemności. I ten samochód jest stworzony tak naprawdę tylko i wyłącznie dla przyjemności, bo on jest zupełnie niepraktyczny. Popatrz są dwa miejsca, jest tu ciasno, wysiąść z tego jest tragedia. Z tyłu jest mikroskopijny bagażnik, silnik, który dużo pali, warczy, ryczy no w ogóle bez sensu. No ale widzisz to jest kwestia przyjemności. Ale jest też kwestia praktyczna, kwestia praktyczna, czyli… ok, ja usługi świadczę w Internecie, jest to e-biznes, e-commerce, sprzedaję rozmaite rzeczy, gdzieś na świecie, więc mnie to w sumie, dla mnie to nie działa. Może zadziałać na ciebie, bo sobie popatrzysz o facet jedzie takim samochodem i coś sobie możesz w związku z tym pomyśleć. Ale widzisz gdybyś był na przykład konsultantem i ktoś by przychodził do ciebie po poradę to jest różnica, czy ty jedziesz Oplem, czy ty jedziesz Skodą, czy ty jedziesz porządnym samochodem. Bo jak jeździsz porządnym samochodem, to ktoś ma takie automatycznie założenie, że to co ten koleś robi, no to musi być w tym dobry, bo inaczej by go nie było stać na taki samochód. No chyba, że… ale widzisz jak ktoś patrzy na taki samochód to nie zakłada, że ktoś go kupił na kredyt, czy w leasingu. Ja akurat mam takie podejście do samochodów, że od 10 lat nie kupiłem samochodu ani na kredyt, ani na leasing. Z tego względu, że ja często samochody zmieniam i pojeżdżę samochodem niekiedy 3 miesiące, nie będzie mi pasował, to następny. Tak? Jestem totalnym świrem samochodowym, jak widziałeś mam dostęp do najfajniejszych samochodów na świecie, a mimo to sam trzymam parę samochodów i jeszcze wymieniam je na nowe. Bo mogę. Do tego według mnie są uroki życia.

To może trochę na temat kosztów utrzymania takiego samochodu. Ja za chwilę przesiądę się do lepszego samochodu, który jest dwa razy droższy od tego. Więc zobaczysz po wnętrzu, po głosie silnika, po zapachu, który ja czuję, czym się różni samochód tam za 700,000 od samochodu za 1,4 mln. Koszty. To jest tak naprawdę problem w tego typu samochodach, bo nie chodzi tylko o to, żeby sobie kupić taki samochód. Tylko chodzi o to, żeby mieć za co jeździć. Nie chodzi o paliwo, chociaż to pali dużo, a to co ci się wydaje dużo to jeszcze więcej. Bardziej chodzi o koszty taki utrzymania typu garażowanie, typu parkowanie, typu ubezpieczenie. Za ubezpieczenie tego typu samochodu, ok powiedzmy, że samochód jest wart 0,5 mln, za ubezpieczenie płacisz od 5 do 10 %, raczej bliżej 10 %, bo ubezpieczalnie w Polsce akurat tak działają. Zakładając, że chcesz mieć AC, więc za ubezpieczenie roczne tego typu samochodu możesz kupić sobie samochód średniej klasy. Nie zaparkujesz tym wszędzie, nie zaparkujesz tym na ulicy. Znaczy możesz zaparkować, ale jest to problematyczna sprawa, bo wiesz Polska to jest dziwny kraj, porysują ci, oplują, nie wiadomo co. Więc takie samochody zostawia się na parkingach strzeżonych, więc widzisz ja akurat ten używam raz w tygodniu. Wyjadę z garażu, mam przyjemność pobawię się, pobawię się, grzecznie jadę po autostradzie akurat, dlatego nie ma fajnych widoków, bo wiesz jakie autostrady są u nas zabudowane. Ale to jest to, ja nie muszę go parkować, a jak parkuję to już muszę zwracać uwagę na to, gdzie parkuję, w jakim miejscu, no bo, no niestety. Co do kosztów. No koszty serwisowania są zupełnie inne jak samochodu średniej klasy. Co do serwisowania, to widzisz też jest kwestia o wiele wyższych kosztów materiałów technologicznych. Bo ten samochód pojedzie tam raptem 320 na godzinę, ale to Ferrari, którym za chwilkę będę jechał ono pojedzie 350 na godzinę, więc… dobra w Polsce nie ma na to warunków, ale ktoś może chcieć pojechać do Niemiec i to wymaga odpowiedniej opony, to wymaga odpowiedniego oleju, to wymaga odpowiednich hamulców, koszty tego no są spore.

Magia Internetu. Przesiadka do drugiego samochodu. Już jestem w mieście, w korku więc za bardzo ci nie pokażę jak się tym jeździ. Ale jeszcze ci parę rzeczy opowiem, których nie zdążyłem w poprzednim samochodzie. Ten ma raptem 200 koni więcej, ale jest kolosalna różnica w jeździe. Deszcz się rozpadał w międzyczasie, więc niestety nie ma przyczepności. Napęd na tył, 740 koni to robi swoje. Z problemów jeszcze jakie możesz mieć z jazdą takim samochodem to są takie zabawne, a potem ci jeszcze coś fajnego opowiem. Jakie zabawne problemy? Jak pierwszy raz jechałem tym Ferrari. Poszedłem wtedy do salonu samochodowego i powiedziałem, że chcę kupić samochód i po prostu dostałem na jazdę próbną, godzinę sobie pojeździłem po Warszawie. I wtedy… to nie na mnie, po prostu tak w Warszawie jeżdżą… było o tyle ciekawie, że dosłownie na każdym skrzyżowaniu na którym stałem, na każdym skrzyżowaniu, ktoś mi robił zdjęcie albo filmował i po prostu w ogóle nie ma prywatności, w takich samochodach. Widzisz w tym Mercedesie akurat nie jest tak źle, bo on się tak nie rzuca w oczy. Ale Ferrari a szczególnie Lamborghini i to szczególnie ten Aventador on robi tyle huku, że przyciąga strasznie różne osoby które… no będą robić ci zdjęcia, więc nie masz zupełnie anonimowości. Więc to jest taki minus takiego samochodu, ale wiem, że niektórzy kupują takie samochody właśnie po to.

Jak można zarabiać na samochodach?

Bo też czasami dostaję takie pytania. Więc można zarabiać na tych samochodach, tylko to też nie jest dla wszystkich, bo trzeba się na tym znać. Mi się akurat nie zdarzyło od ładnych paru lat, od 7 lat mi się nie zdarzyło, żebym kupił samochód i na nim stracił. Zawsze na jakimś samochodzie albo wychodziłem na zero albo na nim zarabiałem. Bo nauczyłem się tego jak już sporo samochodów… nie jestem handlarzem samochodów, ani trochę, ale ponieważ przeszło przez moje ręce trochę to po prostu dowiedziałem się, gdzie mogę kupić korzystniej i jak to korzystniej sprzedać, więc no tego. Ale to jest banalna sprawa, jeśli chodzi o zarabianie na samochodach. Są tacy, którzy prowadzą komisy, ale to dla mnie nie jest za dobry biznes. Fajnym sposobem na zarabianie na tego typu samochodach, jest kupno odpowiedniego samochodu i sprzedaż z zyskiem. Jak to zrobić? Ta wersja, ten samochód, którym jadę była wypuszczona wersja specjalna, coś koło siedemdziesięciu paru sztuk, on kosztował około 380,000 euro, ale nie powiem na 100%, tak na oko mi się wydaje, ta specjalna wersja. I po roku, te samochody były warte ponad milion euro. Więc widzisz, no jak wie się w co zainwestować, w jaki samochód, to można mieć potem z tego zysk taki jak nie będziesz miał ani na giełdzie, ani na nieruchomościach, ani na niczym innym. Tylko na tym trzeba się znać.

Temat jeszcze taki, bo wiem, że są niektórzy, którzy pierwszy raz mnie tutaj oglądają sobie myślą co to za koleś, kogo okradł, skąd ma pieniądze na to i to norma. Ja na to zarobiłem. I zarobiłem na to głównie przez polską firmę i to co robię przez Internet, bo ja pracuję przez Internet i jest to kwestia odpowiedniego sposoby myślenia, sposobu działania. Jeśli w tym momencie wydaje ci się, że takie rzeczy nie są dla ciebie, a może zobaczyłeś te poprzednie samochody, które widziałeś tam w garażu i pomyślałeś sobie nie, w życiu, to nie dla mnie. Więc powiem ci historię, którą akurat dzisiaj rano sobie czytałem w bardzo fajnej książce z takimi historiami. Historia o panu, który się nazywa Ben Hooper, albo jakoś tak, mniejsza o nazwiska, ale historia autentyczna. W Stanach rzecz się działa wiele, wiele lat temu. Był sobie chłopiec, który nie miał ojca, miał matkę. I wszyscy z tej miejscowości, gdzie on mieszkał z niego kpili, że po prostu nie ma ojca, nie wiadomo kto jest tym ojcem i był takim odrzutkiem społeczeństwa. Chłopak był totalnie załamany, bo ani nie miał przyjaciół, ani nie mógł się z nikim pobawić, no totalnie skazany na odcięcie od wszystkiego. I jak miał 12 lat, do miejscowości tam, gdzie mieszkał przyjechał jakiś nowy ksiądz. I ten ksiądz zadziałał na niego w specjalny sposób, bo była msza w kościele, ten ksiądz coś tam opowiadał i w tym chłopaku już pojawiła się nadzieja z tych słów, które usłyszał na ambonie. Ale on, ten chłopak, chciał potem uciec szybko z tego kościoła, bo wiedział, że ludzie się potem będą śmiać, tak jak zawsze z niego, więc chciał wyjść pierwszy. Ale tak go ten ksiądz, tą mową swoją zauroczył powiedzmy, że się zagapił i wpadł w ten cały tłum i się obawiał, że… za blisko stoję samochodu z przodu, więc tak pika… obawiał się właśnie wyśmiania, że znowu będzie tak jak zawsze i poczuł, że ktoś go łapie za ramię. I taki przestraszony patrzy a to ten ksiądz i pyta go ten ksiądz czyim ty jesteś synem. A on taki przerażony, bo już wiedział co się będzie dziać, a ten ksiądz chyba usłyszał wcześniej historię i zrozumiał o co chodzi, bo powiedział mu, ty jesteś synem bożym, ty jesteś naznaczony. Wiesz, ja tu nie chcę w żadne religijne rzeczy wchodzić, po prostu opowiadam ci historię, gdzie chłopak zmienił obraz postrzegania siebie. Bo do tej pory miał przekonanie takie na swój temat, że jest nikim, że wziął się znikąd, jest nikim. A tu nagle okazało się, ktoś mu powiedział, że on jest kimś naprawdę bardzo szczególnym, ktoś w niego na takiej zasadzie uwierzył i zmienił się… ten chłopak po prostu zaczął inaczej patrzeć sam na siebie. I efekt tego był taki wiele, wiele lat później został gubernatorem jednego ze stanów amerykańskich. Więc widzisz u ciebie to jest też kwestia postrzegania, jak ty myślisz, jak ty patrzysz na takie rzeczy, czy myślisz, że to nie jest dla ciebie, czy może sobie marzysz o tym, o będę kiedyś takim jeździł. Ja kiedyś robiłem konkurs i przewiozłem takiego chłopaka inną wersją Ferrari, on do mnie powiedział, wiesz co Jacek a moim marzeniem są, przy okazji pozdrawiam, moim marzeniem jest to, żeby mieć kiedyś taki samochód, żebym sobie nim po bułki jeździł. Widzisz kwestia podejścia do tematu. Ja teraz jadę po dziewczynę, która wygrała jeden z konkursów, które robiłem tutaj na kanale. Lidia, która to napisała, że schudła o ile pamiętam 58 kilogramów po tym jak słuchała tych moich nagrań. Więc powiem ci, że jestem lekko zszokowany, bardzo też ciekaw jestem tego spotkania, 58 kilogramów schudnąć, tym bardziej, że tutaj wydaje mi się nic takiego nie mówię na tym kanale. Może Lidia się zgodzi coś powiedzieć, więc może to nagram, ale to zobaczymy. Jeśli zastanawiasz się jak tego typu rzeczy robić, żeby jeździć takimi samochodami, nie masz zupełnie idei, nie masz pomysłu, rodzice ci do głowy wkładali tam to co ci tam wkładali, że to nie jest dla ciebie. Sam myślisz, że to nie jest dla ciebie, słuchaj warto wejść do mnie na stronę sukces.pl i ja tam, jak tam zostawisz swojego maila to ja tam wysyłam bardzo fajne materiały, których nie publikuję na YouTube, które naprawdę dają niezłego kopa do działania. I jeszcze oczywiście musi być konkurs, skoro są samochody. Zrobimy sobie konkurs może teraz taki bardziej wymagający, zrobimy go na cały maj. A czy zrobimy go na czerwiec to się okaże. Ja mam taki programik, który mi pokazuje najbardziej aktywnych subskrybentów, w sensie tacy, którzy dużo komentują i oglądają filmy. Ogłoszę wyniki 1 czerwca, tak zrobimy. Cztery najbardziej aktywne osoby, które się udzielają, które oglądają filmy, ja po prostu będę miał zestawienie samo mi wyskoczy na górę, kto to najczęściej robi. Ja przeglądam te komentarze, więc jeśli ktoś pisze głupoty albo nic nie wnoszące rzeczy typu aha, tak masz rację, nie, jak ktoś coś sensownego pisze. Ja wybiorę 4 takie osoby i przejedziemy się tym samochodem, dokładnie tym samochodem, czyli będziesz miał czy miała przejażdżkę, no się umówimy w czerwcu albo w lipcu, tak żeby nam wszystkim pasowało. Wiem, że niektórzy mogą być niezadowolenie, że nie pokazałem do końca jak to Ferrari wygląda, jak ono działa, jak ono jeździ. Ja zrobię jeszcze jeden filmik, który pokaże może za tydzień a może za dwa tygodnie i wtedy trochę więcej o tym samochodzie opowiem, pokażę, jak jeździ. Akurat deszcz pada więc no też nie jest to taka jazda jak na suchym. Strasznie długie wyszło to nagranie, więc gratuluję dla tych którzy dotrwali do końca. Gdzieś tutaj pokaże się ten przycisk subskrybuj, więc jak nie subskrybujesz to zasubskrybuj, żeby uczestniczyć w konkursie.

Do usłyszenia za tydzień. Pozdrawiam.  

<wpis ten jest transkrypcją z wyżej umieszczonego video w związku z tym w tekście pojawić się mogą błędy językowe, powtórzenia itp. >

{ 0 comments… add one }

Leave a Comment

Next post:

Previous post: