Jak utrzymać motywację?

Hej. Chciałbym cię trochę zainspirować dzisiaj a nawet zrobić coś więcej jak inspiracja. Bo te rzeczy, które do tej pory ci opowiadałem mogły cię właśnie zainspirować do zrobienia czegoś, mogły cię zmotywować, ale co dalej? Co zrobić, żeby ten stan w sobie utrzymać?

Potrzeba czegoś więcej. A tym czymś więcej jest dyscyplina. Dlaczego?

Dlatego, że przyjdzie niedługo Nowy Rok i w Nowy Rok zakładam, że będziesz miał postanowienia, że będziesz robił pewne rzeczy a pewnych rzeczy nie będziesz robił. Bo może wymyślisz sobie, że chcesz się nauczyć nowego języka, może wymyślisz sobie, że chcesz schudnąć, może sobie wymyślisz, że chcesz przytyć. I zazwyczaj takie postanowienia mają to do siebie, że wytrwa się nich 2 może 3 tygodnie a potem przychodzi stara, szara rzeczywistości i robi się to co do tej pory. Co w związku z tym?

W związku z tym będziesz potrzebował dyscypliny. Na czym ta dyscyplina polega? To jest tak banalnie proste, tylko wiesz, wiem że dla wielu osób proste rzeczy wydają się, że to jest niemożliwe do tego, żeby to faktycznie działało. Już mówię. Wiesz ja zrobię filmik, który pokażę w niedzielę, na temat tego samochodu. To od razu powiem ci, dlaczego ja nie mówię czasami jak jadę takimi samochodami. Ja nie mówię dlatego, że podczas przyspieszenia są takie przeciążenia, że po prostu nie da się mówić. Ok, co do dyscypliny. Powiedzmy, że zakładasz sobie, że w przyszłym roku schudniesz 5 kg. Niby niedużo, dla niektórych dużo, dla na niektórych mało. I co zrobić, żeby schudnąć te 5 kg? Teoretycznie można ułożyć sobie dietę, chodzić na siłownię i sprawa jest załatwiona. Tylko, że jedno teoria, drugie praktyka. Bo nawet jak sobie ułożysz dietę, ktoś ci ułoży dietę, to potem trzeba się jej trzymać. Żeby diety się trzymać to widzisz, no to jest tak naprawdę kwestia, jak masz dobrego trenera personalnego to ci wytłumaczy jak to w praktyce wygląda. Wygląda to tak, że to, że ty podjadałeś sobie od czasu do czasu to brało się z jakiegoś tam powodu. Czyli było coś co wywoływało jakiś impuls, który wywoływał to, że szedłeś jeść. I to niekoniecznie był głód, ale zazwyczaj to były jakieś złe emocje i przyzwyczaiłeś się reagować w ten sposób, że szedłeś do lodówki i sięgałeś po jakieś tam jedzenie. Dlatego jak będziesz taką dietę sobie robił, jak sobie zrobisz takie postanowienie, to od razu zaplanuj sobie co robić w sytuacjach krytycznych. I wtedy jest właśnie kwestia dyscypliny i trzymania się tej dyscypliny. Że w momencie, kiedy będziesz głodny, to nie ma, że idziesz do lodówki, tylko zjesz na przykład marchewkę. Albo pijesz sobie wodę czy kompot czy cokolwiek. Trzeba mieć właśnie wyrobione tego typu zachowania. Powiedzmy, że chcesz się nauczyć nowego języka, to też jest kwestia dyscypliny. Bo teraz jesteś nakręcony, o tak nauczę się, nie wiem, chińskiego. Ale weźmiesz jedną, dwie lekcje, przeczytasz, coś przerobisz a po prostu potem przychodzi szara rzeczywistość, gdzie zapomina się o tym, bo życie jest wygodniejsze. Jest tyle przyjemności, więc po co tracić czas na naukę czegoś. Tak?

Co związku z tym?

Najlepiej działa to, że według mnie, wiesz no może masz inne metody, ale gdybyś miał to podejrzewam, że byś mnie nie słuchał. Według mnie najlepszą metodą jest to, żeby mieć po prostu stałe godziny, pory dnia, na to, żeby robić określone rzeczy. Czyli na przykład, jeśli chcesz się nauczyć języka, wyznacz sobie, że powiedzmy między 18:00 a 19:00 obowiązkowo siadasz i się uczysz. Nie ma wyproś. Nie ma, że kolega, koleżanka zadzwoni, że jest program w telewizji, że ciotka przyjechała. Nie ma. 18:00 – 19:00 siedzisz, uczysz się języka. Jeśli postanawiasz mieć piękną sylwetkę i postanawiasz zacząć ćwiczyć jakikolwiek sport, to też jest kwestia dyscypliny i wyznaczenia sobie godzin. Czyli powiedzmy między… poniedziałek, środa, piątek godzina 19:00 idziesz na siłownię, czy idziesz do fitness klubu, czy idziesz na basen, czy idziesz pojeździć na rowerze, czy idziesz pobiegać. Jak masz wyznaczone stałe godziny, jak zaczniesz to robić to po prostu tak ci to wejdzie w krew. Na początku będziesz się musiał zmuszać, będziesz się musiał pilnować, ale to potem jak wyjdzie ci to w krew, po prostu będziesz to robił stale i nie będziesz się musiał w ogóle nad tym zastanawiać.

Co dalej? W zasadzie w temacie dyscypliny to jest wszystko. Bo wiesz, można wymyślać niesamowite teorie, cuda, ale dla mnie jest najprostsza metoda. Ja mam w telefonie poustawiane budziki. I budziki o określonej porze mi przypominają, kiedy ja mam zrobić właśnie takie określone rzeczy do zdyscyplinowania się. Może się nauczę kiedyś mówić. I mi do tego wystarcza telefon i budzik w telefonie. Nic więcej.

Dlaczego to jest tak ważne? Dlatego, że część z was podejrzewam, że może nawet ty oglądasz moje filmiki od dość dawna i niekoniecznie zaszły jakieś zmiany w twoim życiu. I to, że nie ma tych zmian w twoim życiu, to wynikło z tego, że może cię nakręcił jakiś mój film do działania, jakaś historia. Tylko, że potem nic z tym nie zrobiłeś. Więc, żeby dochodzić do fajnych celów już niedługo to powinieneś zacząć od tego o czym mówiłem niedawno w nagraniach. Czyli po pierwsze zrobić sobie wizualizację tego do czego chcesz dojść. Po drugiej zrobić sobie plan działania jak chcesz to osiągnąć. Co musisz takiego zrobić, żeby to się stało. I potem będziesz potrzebował dyscypliny i to żelaznej dyscypliny, żeby po prostu trzymać się tego planu i go realizować krok po kroku. Bo to, że wielu ludziom nie wychodzi, to dlatego, że w pewnym momencie się poddają. Bo na pewno będzie cała masa przeszkód, będzie cała masa wydarzeń, które będą cię kusić do tego, żeby robić coś innego. Ale widzisz to jest twoja wola, to jest twoje działanie. Każdy ma swoją wolę, siłę walki do tego, żeby tworzyć, żeby się rozwijać, żeby być lepszym.

I dlatego jeszcze na koniec opowiem ci historię, którą może powinienem powiedzieć jako pierwszą w związku z tym, co ci powiedziałem teraz. Bo byłem kilka dni temu w kinie na naprawdę fantastycznym filmie i to tym bardziej, że zrobionym przez Polaków. Co rzadko się zdarza, żeby Polacy, ostatnio zwłaszcza, robili tak super filmy. Film nazywa się Niepokonany o ile dobrze pamiętam(jednak nazywa się Najlepszy). Film o Jerzym Górskim. Powiem ci, że ja nie miałem pojęcia o istnieniu tego pana dopóki nie obejrzałem tego filmu. A nie wiem czemu do tej pory ten pan mi jakoś umknął i nie wiedziałem, że był ktoś kto zrobił coś tak genialnego. A co jest genialnego w tym co zrobił?

To może wrócę najpierw do filmu. Film był nakręcony na podstawie książki a książka na podstawie wydarzeń z życia tego pana. Akurat pierwsza godzina filmu mi się wybitnie nie podoba, więc jak się spóźnisz godzinę do kina nic się nie stanie. Bo pierwsza godzina pokazuje świat narkomanów, bo ten pan był narkomanem i potem jest pokazany świat jak on wychodzi z tego świata, jak wygląda jego odrodzenie, jak wygląda jego walka z nałogiem. Potem jak wygląda właśnie jego wizja tego co on chce osiągnąć, jego plan działania i potem jego determinacja, jego dążenie właśnie do wyników. A jego dążenie do wyników wyglądało tak, że ten pan wymyślił sobie, że będzie triathlonistą. Wystartował tam początkowo w jakiś zawodach, gdzie był totalnie beznadziejny. Bo będąc narkomanem ważył w pewnym momencie 50 kg, wrak człowieka. I z takiego szczątka człowieka, no zaczął trenować. I doprowadził się w pewnym momencie do tego, że miał tak dobre wyniki, że zauważył to trener. Który był zresztą kiedyś świetnym maratończykiem i zaczął go trenować. Zaczął go na tyle skutecznie trenować, że ten pan wystartował w Ironmanie. I to nie był nawet zwykły Ironman, tylko to był podwójny Ironman. Czyli płynie się 9 km, jedzie się na rowerze 360 km i na koniec jeszcze biegnie się 84 km. Więc jest to naprawdę spore wyzwanie dla sportowca. A co dopiero dla takiego sportowca. I wyobraź sobie, że pojechał do Stanów i… dobra zanim to powiem, to jeszcze powiem ci, że rok przed startem miał wypadek. Bo wjechał w niego samochód. Jak on jechał rowerem, wjechał w niego samochód, pokiereszował go, połamał totalnie. Wydawało się, że nawet nie będzie za bardzo zdatny do życia. Ale widzisz, kwestia jego siły woli, determinacji. Jest to pięknie w filmie pokazane doprowadziła do tego, że odbudował się, wystartował się w tym podwójny Ironmanie. I wyobraź sobie, że go wygrał.

I tak jestem z tego niesamowicie dumny, że jest Polak, który wygrał podwójnego Ironmana. Bo jest to naprawdę niesamowity wyczyn. To jest po prostu coś pięknego. Także serdeczne gratulacje, jak ktoś zna tego pana to proszę pozdrowić ode mnie. Jestem pełen podziwu i gratuluję wyczynu. Zachęcam od pierwszej godziny do obejrzenia filmu. Naprawdę jak potrzebujesz dobrej motywacji to zobacz to. Przemyśl to co ci powiedziałem na początku filmu. A w niedzielę zobacz jeszcze film o tym samochodzie. Właśnie wychodzę, żeby pokazać, nagrać jak on na zewnątrz wygląda.

Więc do usłyszenia w niedzielę. Hej.

<wpis ten jest transkrypcją z wyżej umieszczonego video w związku z tym w tekście pojawić się mogą błędy językowe, powtórzenia itp. >

{ 0 comments… add one }

Leave a Comment