6 zasad skuteczności

Podcast – Słuchaj na SoundCloud lub iTunes:
https://soundcloud.com/sukcespl/6-zasad-skutecznosci

6 zasad skuteczności


Hej. Sześć zasad związanych z efektywnością, produktywnością. To są takie zasady, które ja wybrałem na podstawie tego co kilkadziesiąt lat temu spisał pan Peter Drucker. To taki pan, który zanalizował to co robią generałowie, to co robią najlepsi menadżerowie i on tego uczył innych, napisał na ten temat kilka książek. I to są zasady, które jeśli prowadzisz firmę, to jak najbardziej się przydają do tego, żeby tą firmę prowadzić lepiej, zarządzać personelem. Ale ja ci je powiem w kontekście zarządzania sobą. Żeby te zasady przekuć na to, żeby twoje życie było lepsze. Pierwsza z zasad tego pana to jest zasada związana z tym co już mówiłem, w zasadzie większość z tych zasad to zasad o których już mówiłem, ale powiem ci w inny sposób.

 

Pierwsza zasada związana z czasem. Drucker mówi o tym, że czas jest takim zasobem, którego… no z resztą to jest oczywista oczywistość, że nie da się odzyskać czasu straconego. To jest zasób, który no jak przeminie to przeminie, znika. Pieniądze można zarobić, można stracić, ludzi można zatrudnić, można zwolnić. Ale z czasem nic nie zrobisz. I ja ci podam jedną jego fajna metodę związana właśnie z tym jak tego czasu mieć więcej. Dla niego jest to kwestia planowania, ale w określony sposób, bo on uważa, uważa, zauważył u ludzi, którzy byli niezwykle efektywni, że oni planowali swój czas w określony sposób. A ten sposób wynikał z pomiaru. Opowiadał o wielu menadżerach, którym dosłownie kazał przez 3, 4 tygodnie mierzyć, ile czasu poświęcają na określone czynności w przeciągu dnia. Ile czasu na telefony, żeby to od razu zapisać, nie jutro, tylko dzisiaj, kiedy my pamiętamy co zrobiliśmy. Żeby zapisać, ile czasu poświęcałeś na posiłek, ile czasu na spanie, ile czasu na spotkania z rodziną, ile czasu na spotkania z klientami, ile czasu na jakieś tam sprawy operacyjne, spotkania z pracownikami i tak dalej i tak dalej. I on mówił, żeby robić sobie to dwa razy w roku. I mówił, że nie było menadżera, z którym współpracował, który zarządzał by swoim czasem w sposób perfekcyjny. Mówi, nie ma takiej opcji. Bo nam się wydaje, że my poświęcamy ileś czasu powiedzmy na sprawy operacyjne. Ok, w twoim wypadku może ci się wydawać, że poświęcasz ileś czasu na kontakty z rodziną, z przyjaciółmi, ileś czasu poświęcasz na naukę, a jeśli to wszystko spisać i zrobić to na przestrzeni kilku tygodni okazuje się, że to jest zupełnie coś innego jak do tej pory ci się wydawało. Dlatego on mówi, żeby sobie to mierzyć, bo w ten sposób będziesz o wiele bardziej efektywny. Bo będziesz się zastanawiał, jeśli zobaczysz, że dużo czasu poświęcasz na czynność, którą może zrobić ktoś za ciebie, to trzeba ją wyeliminować, to w przypadku firmy. A w twoim przypadku, jeśli dużo czasu poświęcasz, nie wiem, na wyprowadzanie psa, może ci to sprawiać przyjemność, ale no widzisz są ludzie, którzy zatrudniają ludzi do tego, żeby pies był wyprowadzany. Chodzi o myślenie, gdzie twój czas jest pożytkowany. Jeśli spędzasz przed YouTube 6 godzin dziennie, to powinno dać ci do myślenia. Jeśli nie masz z tego żadnego pożytku, poza tym, że oglądasz filmik za filmikiem. To sobie przemyśl.    

 

 

Kolejna zasada tego pana jest związana… on pisał dużo o szpitalach na przykład. Bo szpital jest potężną jednostką i tam jest czym zarządzać, mnóstwo ludzi, mnóstwo operacji, mnóstwo decyzji, operacji jako nie operacji krojenia, tylko tego co się w ogóle w szpitalu dzieje. Kwestia tego co ma przyjechać, co ma wyjechać, przyjmowanie ludzi, pacjentów, wypisywanie ich i tak dalej. Także potężny organizm jako taki do zarządzania. I opisywał z jednego szpitala pielęgniarkę Bayer, o ile pamiętam nazwisko, która to pani, na jej dziale, pacjenci wychodzili o wiele szybciej, szybciej zdrowieli i byli najbardziej zadowoleni z całego szpitala. Więc kierownictwo zaczęło się zastanawiać o co chodzi. I jak to przeanalizowali, okazało się, że tak pielęgniarka w momencie, kiedy przychodził nowy pacjent zadawała sobie takie pytanie i zadawała swoim współpracownikom takie pytanie, co możemy najlepszego zrobić dla tego pacjenta. Co możemy najlepszego dla niego zrobić? I analizowali co takiego mogą zrobić, jak zadali sobie takie pytanie, no to robili to co im do głowy przychodziło.

O jejku, tu jest takie gorąco, że cały się lepię, ale tutaj jest 29 stopni, a już jest 21. Hiszpania, zaraz ci pokażę, gdzie jestem. Dobra, co dalej? Jak ty to możesz wykorzystać? Ty to możesz wykorzystać… ok, na pewno są rzeczy, na których ci zależy, może ci zależy na tym, żeby być dobrym w jakimś tam sporcie, powiedzmy w pływaniu i chcesz być genialnym pływakiem. Widzisz możesz chodzić od kilku lat na basen i sobie tam pływasz, niby jakieś tam postępy robisz, ale jest różnica, jeśli sobie zadasz takie pytanie, co ja mogę takiego zrobić, żeby być najlepszym pływakiem. Konkretnie sobie zadasz takie pytanie, to wtedy ci się pojawią odpowiedzi. Może pójdę na szkolenie, może pójdę na kurs, może przeczytam jakąś książkę. Jest pytanie, jest odpowiedź. Jeśli prowadzisz firmę, to tam jest cała masa pytań związanych z tym, co takiego zrobić, że lepiej sprzedawać. Co najlepszego mogę zrobić, żeby więcej sprzedawać? Co najlepszego mogę zrobić, żeby lepiej obsługiwać klientów? Co najlepszego mogę zrobić, żeby być lepszy od konkurencji? Jest pytanie, jest odpowiedź.

Dobra, kolejna, trzecia zasada jest związana z koncentracją. Ja o koncentracji wielokrotnie mówiłem, wpisz sobie w YouTube koncentracja sukces.pl, znajdziesz tam kilka co najmniej filmów, gdzie o tym mówiłem. Ale to w wielkim skrócie tak jak Drucker do tego podchodzi. Drucker na przykład opowiadał o jednym chyba tak jakimś dyrektorze u Bella, o ile pamiętam, z którym jak spotykał się, nie to był dyrektor jakiegoś wielkiego banku. Jak spotykał się, zawsze ten dyrektor poświęcał mu półtorej godziny w przeciągu dni i omawiali tylko jedno zagadnienie, tylko jedną rzecz. I zauważył Drucker, jak bardzo to wpływa na efektywność tego spotkania. Bo jak spotykał się z innymi klientami, to spotkania trwały niekiedy kilka godzin, wszystko to się jakoś rozpływało. Zapytał się w końcu tego dyrektora, dlaczego te spotkania akurat tak wyglądają, dlaczego to jest półtorej godziny. A ten dyrektor mówi, że on po prostu wie, że jest w stanie skoncentrować się tylko przez półtorej godziny, potem po prostu zaczyna odpływać, więc to nie ma sensu. Ale do tego ten dyrektor robił sobie całą masę, znaczy dużo fajnych rzeczy związanych właśnie z planowanie, bo jak umawiał się z ludźmi, właśnie umawiał się na te półtorej godziny, robił sobie takie przerwy, dwa razy w tygodniu miał takie półdniowe przerwy, kiedy nic nie planował. Wychodził z założenia, że i tak coś się wydarzy, więc bez sensu nakładać sobie całą masę planów i po potem być zestresowanym, bo się nie zrobiło wszystkiego. Więc no parę takich no bardzo fajnych, trików.

Tak, takie panie są widzicie w Hiszpanii, nie są też inne. Jest 21 tak jak mówiłem, więc już z plaży wszyscy uciekli.

Co do koncentracji. Możesz sobie zrobić eksperyment, możesz sobie zrobić eksperyment związany z czytaniem. Weź sobie książkę, którą czytasz od jakiegoś czasu, nie możesz przeczytać. Weź tą książkę wyłącz wszystko co by ci zakłócało, muzykę, jak masz psa wygoń go, nie ma nic. Weź sobie zatyczki takie albo kup sobie w aptece, za złotówkę kupisz takie zatyczki jak do samolotu. I wtedy siądź przy tej książce i czytaj. A potem zrób sobie eksperyment, kiedy też będziesz tą książkę czytał, wyciągnij zatyczki, weź tego psa, włącz sobie muzykę i spróbuj teraz czytać tą książkę i zmierz sobie czas. Tak? Popatrz na te zasady które do tej pory mówiłem, kwestia czasu, jak mogę to zrobić najlepiej, kwestia koncentracji. Zmierz sobie, ile czasu ci to zajmuje. Zakładam, że pożyjesz jeszcze kilkadziesiąt lat, więc jesteś w stanie teraz łatwo zauważyć, że jeśli na prostej czynności jak czytanie książki, jesteś w stanie oszczędzić kilkadziesiąt minut, czy nawet kilka godzin, to jak będziesz to robił w określony sposób, to przez całe życie zaoszczędzisz tego czasu lata. A to jest tylko czytanie książki, a ile jest innych czynności, które ty robisz i się po prostu nie koncentrujesz albo nie koncentrujesz się tak jak powinieneś. A może w ogóle się nie zastanawiałeś o tym, że powinieneś zwrócić jednak uwagę na to, że jest coś takiego jak koncentracja. Przypominam tytuł tego odcinka, mówimy o podnoszeniu efektywności, o zasadach efektywności, więc jeśli ci na takich zależy no to o to właśnie nam chodzi.

Kolejna zasada Druckera to są mocne-słabe strony. Jak akurat o tej zasadzie mówiłem w innym kontekście mniej dwa lata temu byłem w San Francisco robiłem tam takie nagrania, gdzie zastanawiałem się właśnie czy lepiej wzmacniać słabe strony czy ulepszać te mocne. A Drucker prosto podchodzi do tematu, koncentracja na mocnych stronach, jeśli jesteś dobry w księgowości no to bez sensu jest, żebyś się zaczął zajmować sprzedażą, po prostu. I on tutaj nie robi żadnej dyskusji. Ale też w przypadku firm, fajnie też do tego podchodzi, jeśli chodzi o pracowników, jeśli chodzi o zachęcani ich do rozwoju. Opowiadał o wielu menadżerach, którzy mieli wręcz takie przyzwyczajenie, taki nawyk, że brali po prostu teczkę młodych pracowników, sprawdzali co oni robią, rozmawiali z ich przełożonymi, znaczy dyrektor gdzieś tam wysoko wysoko, rozmawia z jakimś tam niższego szczebla kierownikiem, że jest taka i taka osoba i co on z nią zrobi, jakie ona ma mocne strony, jakie ma słabe strony. I żeby koncentrować się na tym, żeby kierunek rozwoju tej osoby, był taki, żeby firma się rozwijała. Także no coś pięknego.

Dobra, dalej jedziemy. Kolejna zasada piąta. Nazwałbym to zrobienie czegoś dużego, jakieś wybitne osiągnięcie. Ja ci powiem na przykładzie najpierw tego jak on do tego podchodzi Duceker. On podchodzi do tego w ten sposób, że pokazuje właśnie młodego pracownika, który jest po studiach powiedzmy, jest nakręcony do działania, jest nakręcony do pracy, ale jego szef, no widzi młodzian, co on tam będzie potrafił, więc daje mu takie byle jakie takie miałkie zadania i po prostu ci młodzi się wypalają. Mija dwa, trzy lata i oni ogień z oczu znika. Więc jeśli ty masz coś takiego albo miałeś coś takiego, że zatrudniłeś kilka osób, spodziewałeś się wiele a oni po prostu stracili zapał, sorry, ale to jest twoja wina. To jest twoja wina, bo takiej osobie trzeba było dać zadanie, które ją przerasta, a ponieważ jest to młoda osoba, jest ambitna chce się wykazać przed szefem, chce się wykazać przed sobą, przede wszystkim, że jest w stanie takie coś zrobić, więc ona będzie stawać na głowie, żeby to zrobić. Więc takim osobom warto dawać takie zadania, które wydaje ci się, że one nie są w stanie zrobić. Ale to, że ktoś teraz nie wie, to będzie kombinował, jak to zrobić, jak się dowiedzieć, popytać innych. Ale to jest co do twojego, życia prywatnego, ja opowiadałem ci o bieganiu, że dla mnie dużą zmianą w życiu było przebiegnięcie maratonu, potem ultramaratonu, dla mnie to było takie wielkie W. I to spowodowało szereg innych zmian, bo dla mnie duże rzeczy stały się małymi, duże wyzwania nie były problemem. Ale widzisz to jest kwestia kolekcjonowania tego typu rzeczy. Bo ja sobie kolekcjonuję i mam te wspomnienia dużych kampanii jakie zrobiłem, dużych klientów jakich ja miałem w przeszłości. Zakładam, że ty też coś takiego zrobiłeś, a jeśli nie zrobiłeś to jest teraz moment na to, żeby wymyślić coś takiego dużego, bo to popchnie wszystkie inne twoje rzeczy, żeby mieć coś takiego z czego będziesz naprawdę dumny. Nawet jeśli w tym momencie wydaje ci się, że to jest niemożliwe do zrobienia, do zrealizowania.

Książkę sobie wezmę, bo tutaj leży, moment zaraz ci pokaże. Ale jeszcze opowiem ci, jeszcze szóste. Jest to kwestia skutecznych decyzji. Bo jedno jest decyzja a drugie jest taka decyzja, która minie 5, minie 10 lat i będziesz z niej zadowolony. Bo no widzisz są różne decyzje, jest decyzja co zjeść na śniadanie, jest decyzja czy pojechać na długi weekend Hiszpanii czy do Sopotu, to jest decyzja, ale to jest decyzja miałka, to jest decyzja tak byle jaka. Ale jest decyzja, jeśli na przykład prowadzisz teraz firmę to co takiego zrobić, jeśli rynek albo ta branża niezbyt dobrze już funkcjonuje, w co się przebranżowić. Czy zlikwidować to i założyć nową firmę z nowym typem działalności czy może coś takiego z tym zrobić, żeby to po prostu działało. To jest kwestia decyzji, poważnej decyzji. To jest kwestia czy mieszkać w tym kraju, gdzie teraz mieszkasz, czy pojechać gdzie indziej, to są poważne decyzje. I widzisz kwestia skuteczności, żeby to były takie decyzje z których będziesz zadowolony za ileś tam lat. I Drucker też fajnie do tego podchodzi, bo mówi, żeby w przypadku takiej decyzji nie podejmować tego szybko, żeby być bardzo leniwym. I wręcz opowiada, żeby robić to nawet miesiącami, żeby robić miesiąc czy dwa miesiące podejmować tego typu decyzje. I powiedzmy zastanawiasz się, czy wyjechać do innego kraju, dobra to może nie jest aż taka trudna decyzja. Kwestia przebranżowienia się na coś innego jak robisz w tym momencie. W tym momencie, robisz sobie po prostu analizę. Analizę od A do Z, wszystkie plusy, minusy i gdzieś w głowie albo sobie zapisujesz co wymyśliłeś, że co byłoby fajne. Ale nie rób jeszcze tego, poczekaj jeszcze tydzień, jeszcze raz przeprowadź tą całą analizę od początku. Bo przez ten tydzień pojawiły ci się w głowie na pewno nowe rozwiązania. I Drucker mówi właśnie o tym, że on te decyzje, znaczy najlepsi menadżerowie z jakimi pracował potrafią nawet 2, 3 miesiące podejmować takie duże decyzje. Bądź najlepszym menadżerem siebie, po prostu.

Zaraz ci tą książkę pokażę, ale jeszcze tutaj cytat bardzo fajny. Książka już mówiłem, 60 lata ubiegłego wieku, więc książka stara, ale to nie ma znaczenia, bo te wartości są uniwersalne, ponadczasowe. Ja to, że ją czytałem 20… ok, ja teraz jak leciałem tutaj, ale ja ją czytałem na studiach 20 lat temu. Cały czas jestem mega zadowolony, super wiedza. Ale ok, cytat.

Nie chodzi o to, aby robić wszystkie rzeczy we właściwy sposób, chodzi przede wszystkim o to, aby robić właściwe rzeczy.

Przemyśl to sobie. Książka Menadżer skuteczny, Peter Drucker. I jedna bardzo fajna rzecz, którą Drucker mówi. On mówi o tym, że efektywności można się nauczyć, że to nie jest tak, że ktoś się rodzi z jakimiś tam umiejętnościami zarządzania a ktoś tego nie ma. On pisze i mówi, z resztą to nie jest jego jedyna książka, on powtarzał, że zarządzanie, to jest po prostu umiejętność, to jest po prostu technika, to jest zespół określonych rzeczy, które się robi. Jak się to robi w określony sposób, to wszystko pięknie działa. A skoro tu już o tym wiesz, warto według mnie to przeczytać, warto poszukać dowolnej książki z zarządzania, bo nie ważne czy będziesz miał firmę, ale sobą powinieneś umieć zarządzać. To, że tobie się w tym momencie wydaje, że umiesz zarządzać to nie znaczy, że tak faktycznie jest. Nie mniej wierzę, że jesteś w stanie się nauczyć tych wszystkich zasad, bo to są po prostu określone zasady. Ja ci tu podałem sześć i to bardzo ogólnikowo, tego jest o wiele, wiele więcej. I w momencie, kiedy zaczniesz wdrażać to w życie to nie będziesz miał takiego dylematu, i zastanawiał się, dlaczego ktoś ma fajne dostatnie życie a ktoś grzebie w koszu, bo nie ma. To jest kwestia tego co wkładasz do głowy.

Dobra, to jeszcze dwa tematy, w nawiązaniu do konkursu z ubiegłego tygodnia, pokażę ci to miejsce, gdzie jak wygrasz ten konkurs to przyjedziesz właśnie tutaj, będziesz na tej plaży. Teraz jest pusto, bo jest późno już wieczorem, ale w dzień jest tutaj masę ludzi, słońce już zaszło, jest miejsce piękne. Ok, nagrywam z telefonu, więc nie pokażę ci, ile jest stopnie, ale chyba 21:15 teraz i jest 28 stopni. Woda w tym momencie jest cieplejsza od powietrza. Pokażę ci jeszcze okolice, bo jak potem, jak tą kamerkę wezmę to nie wiem, czy będę w stanie ja tutaj odłożyć. O, obejrzyj sobie okolicę. Ta para, która wygra będzie spać w którymś z tych hoteli tutaj. Ja jestem akurat w tym, ale nie wiem, czy mi się uda załatwić miejsce, bo… o coś się kamerka rozjechała… bo w sierpniu jest po prostu duże obłożenie. Ale ok, to jeszcze zrobimy jeden konkurs, na dzisiaj, który za tydzień będzie rozstrzygnięty. Bo jak ogłosiłem ten konkurs w tamtym tygodniu to był dużo pretensji o to, że znowu jakiś Instagram, Facebook, gdzie tam ludzie kupują głosy i tak dalej. Więc zrobimy tak, konkurs teraz będzie polegał na tym, żebyś wymyślił konkurs i sposób rozstrzygnięcia konkursu. I jak za tydzień ogłoszę właśnie ten konkurs to ta osoba wygra, która poda fajny sposób rozstrzygnięcia konkursu. I też wygra ta osoba, która poda na co ogłosić konkurs prosta sprawa.

Dziękuję bardzo do usłyszenia za tydzień. Hej.       

 <wpis ten jest transkrypcją z wyżej umieszczonego video w związku z tym w tekście pojawić się mogą błędy językowe, powtórzenia itp. >

{ 0 comments… add one }

Leave a Comment