Wola Zwycięstwa, Wola Walki albo mierne życie.

Hej, prowadząc kanał o sukcesie mam możliwość zobaczenia, o czym społeczeństwo myśli, do czego dąży i co osiąga. Przez to, że widzę, jakie komentarze są i jak ludzie reagują na moje filmy. W tę niedzielę opublikowałem film na temat samochodu, o bardzo dużej wartości, potem się naczytałem rozmaitych komentarzy, jak to rozmaitym ludziom nie wychodzi, czy nie wyszło w życiu do tej pory, powtarzam, DO TEJ PORY. Bo zarabiają jakieś tam małe pieniądze i zobaczyli fajny samochód i kojarzy im się to od razu z jakimś złodziejstwem, kombinacjami i myślami, że generalnie nie da się zrobić.

O tyle jest to ciekawe, że dokładnie tydzień temu opublikowałem film o ludziach, którzy odnoszą sukcesy i na temat tego, jak oni to robią i mało tego, do tej pory opublikowałem ponad 200 filmów na temat tego, jak ten sukces osiągać i jak to zrobić, żeby mieć pieniądze właśnie na takie samochody, na takie życie, na jakie uważasz, że zasługujesz, a tym czasem pojawiają się rodacy, którzy żyją podejrzewam tak, jak jest tutaj niedaleko miejsca, w którym nagrywam, jest taki sklep, gdzie ostatnio byłem o godzinie 5 rano. I o godzinie 5 rano widziałem Panów, którzy zaczynają dzień od tego, że na stoliku stało sobie piwo, a obok stała do przepitki wódka. I teraz patrzą na kogoś, kto jedzie fajnym samochodem, mieszka w pięknym domu, albo jest po prostu uśmiechnięty, zadowolony z życia i „gul” rośnie… Ale nie o tym chciałem mówić… Chciałem mówić o woli zwycięstwa, bo to tak naprawdę do tego się sprowadza, o wolę zwycięstwa, o wolę życia, bo ty możesz przeżyć całe życie nie robiąc nic, albo siedząc i godzinami grając w gry komputerowe, albo siedząc godzinami, pijąc piwo z kumplami, to jest twoja wola. Ale! Powtarzam, to jest kanał na temat sukcesu, jak chcesz sobie posłuchać na temat bycia nieudacznikiem życiowym, posłuchaj i spotkaj się właśnie z takimi Panami, którzy sobie piją piwko o 5 rano. Spotkaj się z różnymi Panami, którzy się spotykają wieczorem po to, żeby innym dołożyć maczetą albo innym baseball’em, no bo czemu nie.

Pokazywałem Ci w tamtym tygodniu parę książek. Przeczytałem w między czasie książkę tego Pana, Jenson’a Button’a, Pan, który był mistrzem świata w Formule 1, żeby się dostać do Formuły 1 trzeba mieć naprawdę mega wolę zwycięstwa, talent, pracę i tam jest cała masa cech osobowości, charakteru, żeby dojść do elity. Ja Ci naprawdę polecam przeczytać tę książkę, bo pokazywałem Ci ostatnio książkę o Sennie, ale ona mi się nie podobała, a to jest autobiografia tego Pana i On tam naprawdę pisze jak On do tego doszedł, że został mistrzem. I w tej książce jest w paru miejscach napisane, jak ojciec mu kupił najpierw motorower, jak miał kilka lat, a potem zaczął się ścigać gokartami. Jak miał 12-13 lat, już był mistrzem kartingowym w Anglii, ale stracił wolę walki i jak do tej pory wygrywał wszystkie wyścigi, to nagle przestał. I On właśnie pisze o tym, że miał taki moment załamania, bo zaczęło mu się podobać życie poza torem i wyścigami i pisał o tym, że stracił wolę walki. W tym momencie gdy ją stracił, był po prostu zjazd w dół… On tam poznał odpowiednich ludzi, którzy go z powrotem wyciągnęli w górę, więc On to w sobie przywrócił, czyli miał otoczenie, które go wspierało, które mu powiedziało i pokazało drogę, co z tym zrobić.

Za miesiąc będzie Maraton Warszawski i tutaj też pojawia się znowu hejt, którego się nasłuchałem, że bezczelnie proponowałem, żeby ktoś przebiegł maraton, Tak, ja bezczelnie proponowałem, mało tego, mówiłem o tym, że kilku osobom powiedziałem, jak przebiec maraton w przeciągu miesiąca i przygotować się od zera i jest co najmniej już kilkadziesiąt osób, o których wiem, które ten maraton w przeciągu miesiąca przebiegły. Bo miały wolę zwycięstwa, wolę, żeby coś osiągnąć poza narzekaniem, byciem nikim, byciem szarym, no bo przecież muszę być taki jak inni, bo mnie nie będą lubić. Albo jeśli się wybiję ponad pewien poziom, stracę znajomych i co ja wtedy będę robił? Na pewno nie będziesz jeździć Bentley’em, którego pokazałem w tę niedzielę, bo jeśli Ty nie masz pożądania, tej woli zwycięstwa, żeby do tego dojść, no to sorry. Będziesz klepać biedę, albo będziesz żyć po prostu zwykłym szarym życiem. Możesz powiedzieć: „No ale moje życie szare jak to mówisz jest całkiem fajne, więc co się czepiasz?” A widzisz, czepiam się to, że jak pojadę sobie gdzieś do Brazylii, do Australii, nakręcę stamtąd filmik, to potem czytam głupie komentarze rodaków, którzy… Są rzeczy, których nie jestem w stanie pojąć…

Nie jestem w stanie pojąć właśnie tego, że jak się komuś powodzi, a powodzi się dlatego, że zasuwa, że ma wolę zwycięstwa, to znajdzie się masa kretynów, debili, sorry, ale muszę Ci powiedzieć jak to wygląda, dokładnie tak, znajdzie się masa kretynów, którzy będą ściągać za portki w dół. I teraz mój drogi, moja droga, to jest też właśnie twoja wola zwycięstwa, twoja wola walki, żeby mieć głęboko tam, gdzie wzrok nie sięga to, co myślą o Tobie właśnie takie ludziki, którzy sobie piją piwko o 5 rano, ale to jest duża przenośnia, bo może jest po prostu twój sąsiad, który jest profesorem akademickim, a Ty np. wydałeś książkę, albo jeździsz samochodem lepszym od niego, a on jest profesorem akademickim, a ty nie masz wyższego wykształcenia i już się pojawia gul, rośnie gul i twój sąsiad profesor widzi, jak Ty jedziesz fajnym samochodem i aż mu żyłka na skroni pulsuje. I ja Ci powiem, MIEJ TO W DUPIE! Dokładnie tak, żyj swoim życiem i miej swoją wolę zwycięstwa, wolę walki. Dobra, jeszcze jedna książka, którą też pokazywałem tydzień temu.

To jest książka, którą napisały osoby, które prowadzą blogi, właśnie osoby, które mnie oglądają. „MISTRZOWIE CZYLI 101 INSPIRUJĄCYCH HISTORII LUDZI SUKCESU”Ja Ci tę książkę pokazuję dlatego, że jak wydałem moją książkę „RUSZ DUPĘ”, to tamtą książkę kupiło coś około 17000 ludzi, a tę książkę kupiło raptem 2000 osób, mimo, że ja ją na początku sprzedawałem z dostawą za 10zł. I teraz sobie myślę tak, ktoś ogląda moje filmy, ma pożądanie do sukcesu, ale jakoś ono nie sprowadza się do tego, żeby wydać 10zł, zainwestować w siebie i mieć historie ludzi, takich jak ten Pan, spisanych w jednej książce… Możesz to nadrobić, www.sukces.pl/101Możesz książkę jeszcze zamówić. Dobrze, troszkę się zdenerwowałem dzisiaj, nie powinienem konkursu robić, ale żeby tradycji było za dość! Aha, to jeszcze popatrz na ten widok, bo tutaj mamy ładne drzewa, które mają wolę zwycięstwa i rosną wysoko do góry, a drugie, widzisz, połamane, ugrzęzły sobie tutaj w błotku i to jest natura, bo zawsze w życiu przydarzają się rozmaite rzeczy. I widzisz tutaj nasionko padło w nieodpowiednie miejsce, w bagno i te drzewa po prostu nie potrafią się wybić, tylko, że widzisz, Ty jako nasionko, które już urosło, jesteś w miarę rozgarniętą osobą, masz mózg, potrafisz myśleć, masz wolę walki, masz wolny umysł, mieszkasz, powiedzmy, w wolnym kraju, ale zawsze możesz wyjechać do innego i masz nieograniczone, absolutnie nieograniczone możliwości tworzenia, absolutnie nieograniczone możliwości rozwijania się, absolutnie nieograniczony dostęp do wiedzy. I jeśli ktokolwiek pisze, że mało zarabia i skarży się na innych, że to jest ich wina.

Powiem CI, że czasami mam naprawdę ochotę dać komuś kopa, ale takiego solidnego. Bo ja nie wiem, jak inaczej można na niektórych zadziałać… Mam nadzieję, że Ty nie jesteś taką osobą… Dobra, zrobimy konkursik! To może zróbmy tak, bo jakieś 2 albo 3 tygodnie temu, jeden Pan w komentarzu napisał o naprawdę bardzo fajnym Panu, o którym ja nie miałem pojęcia, o mistrzu olimpijskim, który był przez większość życia niepełnosprawny, nie mógł chodzić, bo miał chore nogi, a lekarz mu powiedział, że jak będzie ćwiczyć i odpowiednie ćwiczenia będzie wykonywał, to jest w stanie rozruszać nogi. I ten tak mocno zaczął ćwiczyć, mimo, że nie potrafił chodzić, jeździł na wózku, w ogóle nie potrafił się poruszać, miał zniekształcone kończyny, ale dzień po dniu, mozolnie, milimetr po milimetrze robił ruchy I tak wyćwiczył swoje nogi, że został mistrzem olimpijskim w skoku wzwyż, w trójskoku…

Coś fantastycznego, co ten człowiek zrobił! Zrobimy tak, bardzo proszę w komentarzu napisać historię właśnie takich osób, o których do tej pory nie napisałem, o których niema nic napisane w tej książce, bo to są naprawdę super inspirujące tematy, myślę, że nie tylko dla mnie, ale też dla innych. I to musimy dać teraz jakąś fajniejszą nagrodę! Jak pewnie wiesz, robię od jakiegoś czasu takie imprezy, gdzie można pojeździć właśnie fajnymi samochodami, którymi też można się zainspirować. Będzie można się przejechać jednym z samochodów ze strony: autoraj.pl We wrześniu i do połowy października będą imprezy w Gdańsku, Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie. Wybierzesz sobie dowolny samochód, dowolne miasto i tam będzie przejażdżka dla Ciebie, także zapraszam do komentowania. Do usłyszenia za tydzień, Hej!

<wpis ten jest transkrypcją z wyżej umieszczonego video w związku z tym w tekście pojawić się mogą błędy językowe, powtórzenia itp. >

{ 0 comments… add one }

Leave a Comment