Robert Kubica – Druga Strona Medalu

Hej, w takich pięknych okolicznościach przyrody, porozmawiamy sobie o Robercie Kubicy, a dokładniej o drugiej stornie medalu, bo to, co Ci mówią w mediach, to jest jedno, ale mało kto mówi, albo myśli o tym, co jest po drugiej stronie. Zanim powiem o tym, co jest po drugiej stronie, zanim powiem o tych 100mln Roberta to dla przypomnienia, konkurs mamy dla tych, co świeżo dołączyli do kanału, jest 5000zł do wygrania, a może nawet 10000zł, obejrzyj filmik z ubiegłego piątku i zobaczysz o co chodzi. A teraz o co chodzi z drugą stroną medalu? Tak się szczęśliwie albo nieszczęśliwie składa, że od roku zająłem się mocniej wyścigami i trochę się ścigam i widzę jak to wygląda od strony praktycznej, a nie teoretycznej, czyli usiąść sobie przed telewizorem i pooglądać co tam się dzieje. Tutaj może Cię zasmucę z jednego względu, bo gdybyś chciał „objechać” Roberta Kubicę, nie masz szans, z drugiej strony, zawsze warto się starać. Dlaczego nie masz szans i gdzie jest właśnie ta druga strona medalu? Druga storna medalu jest taka, że Robert zaczął jeździć chyba jak miał 4 lata i jeździ od 28 lat samochodem codziennie wyczynowo.

Żeby mieć 28 letnią praktykę w czymkolwiek, nie jest to takie proste, widzisz, nawet profesorowie na uczelniach niekiedy nie mają takiej praktyki, a co dopiero tutaj codzienne myślenie na temat tego, jak jeździć lepiej samochodem. Ale to nie jest tylko kwestia pracy i skręcania kierownicą, bo żeby dobrze jeździć samochodem, trzeba też się przygotować mentalnie i to są ćwiczenia na psychikę, bo wierz mi, jak startujesz do wyścigu, masz konkurentów, masz coś do wygrania, albo coś do przegrania, albo ktoś włożył duże pieniądze w to, żebyś Ty dobrze jechał, to pojawia się stres, pojawiają się rozmaite myśli na temat tego, co się może wydarzyć, albo nie, wiec taki Pan musi mieć po prostu psychologa, który nad nim popracuje i powie mu, jak sobie radzić ze stresem. Do tego, taki Pan codziennie trenuje i to trenuje nie tyle jeżdżąc samochodem, ale trenuje… Jakiś Pan tutaj też coś opowiada… Taki Pan trenuje na siłowni, jeździ na rowerze, biega, do tego ma specjalną dietę. Po co to wszystko ? Jeśli ktokolwiek był kiedykolwiek na torze, jechał na czas, to jest w stanie zrozumieć to, o czym w tym momencie mówię. Bo żeby osiągać fajne wyniki musisz być w genialnej kondycji, musisz się doskonale czuć, musisz mieć właśnie niski poziom tkanki tłuszczowej, który dochodzi do 6% w przypadku właśnie takich ludzi ścigających się na takim poziomie, bo inaczej nie będzie szans, na konkurowanie z innymi.

Bo tu wchodzi sprawa wagi, tu wchodzi sprawa wytrzymałości fizycznej, bo jeśli jedziesz 2-3h, a niektórzy nawet więcej godzin na takim poziomie koncentracji, słuchaj to się naprawdę w głowie nie mieści, jak naprawdę przejedzie się człowiek na torze, jak sobie zrobisz jedno okrążenie, ale naprawdę tak, jak się to powinno jechać, na takim poziomie, to powiem Ci, ja jestem cały mokry, dosłownie, to się wydaje, że to jest tylko kręcenie kierownicą, nie, to jest mega koncentracja, to jest mega skupienie, to jest napięcie wszystkich mięśni, żeby dokładnie czuć ten samochód, co się z nim dzieje, co się dzieje z kołami. Więc to jest druga strona medalu, o której się nie mówi, żeby zostać takim mistrzem, żeby się dostać do Formuły 1, trzeba być na niesamowicie wysokim poziomie i trzeba włożyć w to masę pracy, nie powiem tutaj jeszcze o wysiłku ekonomicznym, bo to, co rodzice musieli też w niego włożyć, żeby on zaczął jeździć, bo wierz mi, motosport to jest najdroższy sport na świecie, droższy może być tylko sport jachtowy, ale tylko do zbudowania jachtu, bo potem już użytkowanie tego jachtu nie jest tak kosztowne jak wyczynowa jazda samochodem. To teraz jeszcze o 100mln sobie porozmawiajmy. Bo jak słyszę różne teksty na temat tego, że Robert dostał 100mln, to sobie myślę o inteligencji osób, które się na ten temat wypowiadają, ale nie będę tego głośno mówił. Tak naprawdę, znaczy nikt jeszcze tego nie potwierdził, ale podejrzewam, że potwierdzi, jeśli faktycznie Orlen te 100mln wyłożył, to zrobił złoty interes, bo jest druga strona medalu, druga strona medalu jest taka, że to nie Robert dostał pieniądze, tylko Orlen dostał możliwość pokazania się na całym świecie, nawet widzisz, ja teraz wymieniłem nazwę tej firmy, przez ostatnie 3 dni ta firma, nazwa tej firmy była w mediach całego świata. Gdyby Orlen, 2 raz już wymieniłem, chciał zapłacić za reklamę we wszystkich mediach świata, to podejrzewam, że zapłaciłby za to z 2mld$,a nie marne 100mln i to chyba jeszcze złotych, to w ogóle, sorry, ale śmiech na sali.

Dla tych osób, są w stanie mnie zrozumieć w tym momencie osoby, które są producentami i które chcą, żeby ich produkt był sprzedawany na całym świecie, a Orlen ma, 3 raz już wymieniłem, całą masę produktów do silników i teraz jakie jest skojarzenie fana samochodowego, który widzi, że Pan Robert, który ściga się w „królowej sportu”, pokazuje: „Kup Pan ten olej!”, to co sobie myśli taki kierownik zwykły? „To musi być dobre.” I teraz jest tylko zabawa marketingowa dla speców, po raz 4 powiem, Orlenu, żeby to sprzedać. Wiele lat temu była wielka sensacja, jak Ronaldo przechodził do Realu Madryt, 100mln€, jakie to pieniądze, okazało się, że w przeciągu miesiąca im się te pieniądze zwróciły, ze sprzedaży samych koszulek, więc ja się dziwię, że Orlen zwleka z upublicznieniem tego, że zapłacił te pieniądze, nie sprzedaje nie wiem, czapeczek, koszulek, wszystkiego, bo im się to jeszcze szybciej wróci, bo On będzie dopiero jeździł w marcu, wiec dopiero w marcu będą napisy, reklamy, po raz 5 powiedziałem, Orlenu widoczne tak naprawdę dla każdego człowieka na świecie, to jest rzecz nie do przecenienia, więc mój drogi, moja droga, nie patrz na to, co Ci media wciskają i głupoty opowiadają, tylko zawsze popatrz na drugą stronę medalu, to nie jest tak, że Robert dostał pieniądze, tylko Orlen dostał możliwość zareklamowania się na całym świecie i do tego jeszcze zareklamowania Polski, co jest bezcenne, że Polski zawodnik w „królowej sportu” startuje. I to ni jest też tak, że jakiś tam chłopaczek jeździ sobie teraz, ściga się, bo dostał pieniądze, to żeby on się tam ścigał, za tym szły lata pracy, mało tego, co może jest najważniejsze, pewnie wiesz, że Kubica miał wypadek, ale nie koniecznie możesz wiedzieć o ty, że stracił tam kilka litrów krwi i tak naprawdę cudem jest, co lekarze mówią, że nie stracił życia, a on nie tylko nie stracił życia, ale nie stracił też ręki, bo ktoś cudem powiedział też, żeby mu tej ręki nie ucinali, bo po prostu chcieli mu uciąć rękę, bo się według lekarzy nie nadawała do niczego.

Dobra, tu możesz sobie teraz wyobrazić sytuację, powiedzmy, że zajmujesz się szydełkowaniem zawodowo, to jest twoje życie, szydełkujesz i tracisz prawą rękę, teoretycznie twoje życie się kończy, bo Ty w tym momencie nic nie możesz robić i tak samo było dla niego i wszyscy, ale to wszyscy dookoła mówili, że się nie da, że on nigdy nie wróci, w maju w tym roku, byłem na torze RedBull’a w Austrii i tam jako instruktor był z nami Mark Webber i żeśmy z nim rozmawiali odnośnie Kubicy i on powiedział: „Nie, on nie wróci, niema szans.” Nikt, nikt nie wierzył w to, że on wróci, bo się nie da, ale widzisz, tu wychodzi właśnie wola walki, upór, determinacja, to co on włożył pracy, wysiłku… Tak Pan macha z tyłu.. w to, żeby zrealizować swoje marzenie, ja nie wiem ,czy jego marzeniem jest to, żeby być najlepszym kierowcą na świecie, czy po prostu ma z tego aż taką frajdę, pewnie będzie z nim jeszcze masa wywiadów i będzie mówił na temat tego, jak to robi, ale to jest coś pięknego, ja jestem pewien, że będzie powstawać mnóstwo filmów na temat Kubicy, jak już skończy karierę, a może zanim skończy karierę, właśnie żeby pokazać, jak siła determinacji, jak siła woli potrafi doprowadzić do tego, że facet, który był już jedna nogą na drugim świecie, wrócił z powrotem na szczyt.

Bardzo mnie to cieszy, niestety stracę w przyszłym roku trochę czasu, bo wrócę do oglądania Formuły 1, ale tak, będę miał z tego frajdę i będę mu kibicował, bo wiem ile to jest wysiłku, ale jeszcze powiem Ci jedną rzecz, która mi się właśnie przypomniała, bo mam znajomych, którzy w momencie, kiedy on jeździł w WRC2 i WRC, byli z nim blisko i opowiadają, jak wygląda tryb pracy Kubicy, że po pierwsze śpi 4h na dobę, po drugie mechanicy mają z nim przechlapane, bo on ich po nocy jeszcze goni, żeby to poprawili, tamto poprawili, do tego pilot ma też przechlapane, bo Kubica do 2 w nocy bierze pilota, włączają projektor i na suficie oglądają cały odcinek, który mają nagrany kamerką i poprawiają jeszcze, który zakręt lepiej wziąć, do 2 w nocy siedzi i poprawia takie rzeczy. O 6 rano wstaje, bo trzeba już wystartować i teraz popatrz na to, co Ty robisz w życiu, popatrz na to, ile wkładasz w to determinacji, ile woli walki, jak bardzo Ci zależy, a teraz popatrz na takiego Kubicę, którego widzisz, gdzieś tam jedzie sobie, macha ręką. I teraz zastanów się, gdzie jest różnica między tobą a nim i co jeszcze możesz poprawić w tym, co na co dzień robisz, żeby chociaż zbliżyć się do poziomu mistrza. Dzięki, hej!

<wpis ten jest transkrypcją z wyżej umieszczonego video w związku z tym w tekście pojawić się mogą błędy językowe, powtórzenia itp. >

{ 0 comments… add one }

Leave a Comment