Droga na szczyt

Podcast – Słuchaj na SoundCloud lub iTunes:
https://soundcloud.com/sukcespl/droga-na-szczyt

Hej. Wiele osób zastanawia się, gdzie jest ta droga do sukcesu, jak ten sukces osiągnąć, co takiego prowadzi, żeby ten sukces mieć. Ja nie będę teraz roztrząsał co dla ciebie jest sukcesem, co dla mnie jest sukcesem.

Mam takie krótkie przemyślenie, bo przed chwilką… Tutaj jest Chopok na Słowacji, fajna górka, ponad 2000 metrów. Przyznam, że dzisiaj nie zdobyłem jej na piechotę sam, bo wyjechałem kolejką, ale to nie o to chodzi. Kiedyś ją faktycznie na piechotę zdobyłem. I w związku z tym mam taką myśl odnośnie tej drogi na szczyt. Bo wiem, że wiele osób uważa, że trzeba się zaharować, widzisz bym wpadł teraz w przepaść, tu muszę stać, że trzeba się zaharować po to, żeby osiągnąć sukces, żeby osiągnąć to na czym człowiekowi zależy. Wiesz jest w tym trochę prawdy, bo trzeba trochę się orobić, żeby dojść do swego. I jak na pewno kiedykolwiek zdobywałeś górę mniejszą czy większą to wiedziałeś, że góra, która wydawała się gdzieś tam w oddali, że jest taka potężna, że tyle trzeba, że to jest niemożliwe wręcz, żeby ją zdobyć.

A okazuje się, że robi się po prostu krok po kroku, dosłownie krok po kroku i tą górę się zdobywa. Ja wyjechałem teraz kolejką. Tak? I ktoś sobie pomyślał, no zaraz, zaraz po co ja mam wchodzić na tą górkę na piechotę, skoro ja mogę sobie wyjechać kolejką. Mogę zrobić kolejkę i jeszcze na tym zarobić przy okazji. I widzisz dla mnie jest to właśnie takie dochodzenie do sukcesu, żeby myśleć inaczej jak wszyscy inni myślą. Bo ludzie do tej pory kombinowali no pójdziemy górkę, zdobędziemy górkę, będzie fajnie, aż pojawił się taki człowiek, który sobie wymyślił, no dobra, ale po co chodzić na piechotę, skoro można to zrobić inaczej, lepiej, prościej, łatwiej. I dla mnie to jest cała tajemnica sukcesu. Oczywiście chodzi o to, żeby dotrzeć sobie na to miejsce założone, które gdzieś tam sobie wybraliśmy, ale nie chodzi o to żeby się niesamowicie jak nachorować, przemęczyć, spocić, skoro można sobie życie ułatwiać.

Ja jeszcze powiem o jednej rzeczy, jeśli chodzi o takie dochodzenie do jakiegoś tam szczytu. Bo czasami dostaje takie dziwne pytania odnośnie tego Jacek, ale po co ty to wszystko robisz, skoro jesteś podobno wolny finansowo, podobno nie musisz pracować, podobno jesteś milionerem. Po co ci to wszystko, po co ci jeszcze jakieś, po co pracujesz, po co robisz te filmy, po co to wszystko? Więc widzisz dla każdego jest troszkę inna ta droga na szczyt i inna jest miara sukcesu. Dla mnie to, że mam fajne pieniądze, zarabiam to, to że nie muszę pracować, to fajnie jest mieć taką świadomość, ale to nie chodzi o to, żebym ja położył się i w tym momencie przestał cokolwiek robić, bo nie muszę. Słuchaj to nie pieniądze są tutaj celem czy jakimś wyznacznikiem. Ok, są jakimś tam wyznacznikiem skuteczności jak się patrzy z zewnątrz, ale nie są wyznacznikiem czy miarą dla określenia… Ok, ja sam siebie nie określam mojego sukcesu czy mojego stopnia rozwoju po tym, ile pieniędzy mam na koncie. Bo ja wiem jak patrzę na przyszłość, że cokolwiek kiedykolwiek chciałem w życiu, jak ja sobie założyłem taki dowolny cel, absolutnie dowolny cel jaki sobie w życiu założyłem, jak ja do niego dążyłem, to ja to zrealizowałem. Po prostu. Dla mnie to wszystko to jest metodologia, to jest po prostu droga do sukcesu. A droga do sukcesu to jest krok za krokiem. I to nie jest tak, że może ty dążysz dopiero do tej wolności finansowej i tak na nią czekasz i sobie myślisz, że będziesz miał stałe dochodu i przestaniesz robić cokolwiek w życiu. Wiesz w praktyce niewiele jest takich osób, które jak pracowały ciężko na to, żeby uzyskać tą wolność finansową czy mieć te pieniądze to potem przestają cokolwiek robić. Owszem ja znam kilka takich osób, ale one sobie wynajdują bardzo, dobra to nie są może biznesowy rzeczy, ale realizują się potem w sporcie albo znajdują sobie po prostu inne zajęcia, w które się maksymalnie angażują. To nie jest tak, że jadą na Bahamy, kładą się na plaży i nie robi nic więcej do końca życia. To nie jest tak. To jest kwestia tego co komu w głowie gra.

Żebyś wyciągnął z tego jakąś wartość dla siebie. Ja będę cię namawiał do tego, żeby na pewno zdobyć sobie jakąś górę na piechotę, nie wyjechać kolejką. Bo nawet podczas takiej drogi po pierwsze sobie pomyślisz o tym do czego dążysz zauważysz, że to jednak troszkę wysiłku kosztuje. Tym bardziej, że zauważysz tak zwany FastTrack, jeśli na daną górę będzie wyjeżdżać obok kolejka linowa i sobie możesz pomyśleć, hmm, a mogłem jednak wsiąść do tej kolejki może bym był tam szybciej. Ale widzisz niekoniecznie dla kogoś też sukces to jest kwestia taka, żeby szybko dotrzeć do tego celu. Bo może właśnie dla niektórych cała frajda jest taka, żeby się trochę pomęczyć i pod tą górę wyjść. Pewnie wiesz, że lubię jeździć samochodem, szczególnie ostatnio po torach się troszkę bawię i mam takiego znajomego, który wybrał drogę cięższą, drogę dłuższą i jeździ sobie prostymi samochodami. Testuje sobie najpierw samochody z napędem na przód, na tył, z napędem na 4 koła i robi to wszystko powolutku po to, żeby całą metodologię przejść. I mieć cały schemat myśleniowy, cały proces co po kolei prowadzi do tego, żeby dojść do jakiegoś tam celu. Przyznam, że ja mam troszkę inaczej, bo ja akurat kombinuję tak, żeby poszukać jak najlepszych ludzi dookoła, którzy mi podpowiedzą jak tam dojść jak najszybciej, jak ten cel jak najszybciej zrealizować, bo według mnie jest tyle fajnych rzeczy do przeżycia, do zobaczenia, do doświadczenia, że no szkoda troszkę życia na moim zdaniem na to, żeby powoli realizować takie rzeczy. Nie mniej to co ci powiedziałem, żeby zrobić taką górę, to co kiedyś namawiałem do tego, żeby przebiec sobie maraton, ja to robiłem z konkretnego powodu. Bo to co kształtuje ciebie jako osobę sukcesu, to są wszystko takie małe rzeczy które ty pokonasz w życiu. Właśnie takie rzeczy, których ci się nie chce, właśnie takie wyzwania, które wydają się trudne do zrobienia. W momencie, kiedy ty je realizujesz, kiedy popatrzysz za siebie i popatrzysz, że ty to zrobiłeś to dowolna przeszkoda jaka się przed tobą pojawi, dowolne wyzwanie, które będzie ci się wydawać trudne okaże się, że są to rzeczy drobne. A jeśli ty byś całe życie był po prostu hodowany przez mamę, przez tatę, przez wujków, ciotki głaskany, że nic ci złego się nie powinno przytrafić, żadna zła myśl, żadna przykrość, żaden upadek, żadne niepowodzenie no to słuchaj będąc hodowany pod kloszem nie masz według mnie, dobra może się mylę, ale tak zdroworozsądkowo na mój chłopski rozum, nie masz szans na to, żeby odnieść wielkie sukcesy. Sukces składa się z tysięcy porażek. Tylko to też jest kwestia tego jak ty będziesz podchodził do tych porażek, czy będziesz wychodził pod tą górę rozpęta się burza i w połowie drogi zawrócisz i potem będziesz przez całe życie załamany chodził, o jejku jejku nie zdobyłem tej góry, bo burza się rozpętała. Słuchaj jak ci się nie udało no to masz nauczkę, że trzeba po prostu sprawdzić prognozę pogody i nie wychodzić wtedy jak deszcz pada. I wyjść następnym razem, to jest prosta sprawa. I dokładnie tak samo jest w biznesie. Na przykład, jeśli chodzi o biznes, zakładasz firmę oszukuje cię klient na grube pieniądze zostajesz z długami, no takie rzeczy się zdarzają, niestety. Ale wyciągasz z tego wnioski i następnym razem jak będziesz miał jakiegoś wspólnika albo klienci, będą chcieć podobne zagrywki powiedzmy stosować jak ten, który cię do tej pory oszukał, to ty już masz nauczkę. Ale, no ja też o tym powtarzam, że niekoniecznie musisz czerpać nauczki ze swojego życia, bo możesz sobie poczytać biografie mądrych ludzi. Oni tam opisują czego się nauczyli. Oni opisują w swoich książkach jakie przeszli przeboje, jakie mieli porażki, jak ich właśnie co niektórzy oszukiwali, jakie mieli przeszkody życiowe. I co z tym zrobili. Dlatego ja będę cały czas namawiał i namawiał i do tego, żeby zdobywać góry i do tego, żeby przebiec sobie taki maraton. Do tego, żeby czytać biografię, bo można górę zdobyć na piechotę, można wjechać kolejką linową. Ok, taka moja luźna gadka na twoje przemyślenie poświąteczne. Co ty z tym zrobisz, wyciągnij wnioski, może jedne osoby zainspiruje, może inne zdołuje. Na pewno mogę ci powiedzieć jedno nie ma sukcesu z tego, że będziesz leżał na leżaczku i nic nie będziesz robił i będziesz tylko o tym marzył. Albo, że będziesz tylko oglądał takie filmiki jak ja, czy będziesz czytał książki na temat motywacji czy inne filmiki będziesz oglądał i sobie będziesz myślał, że o spadnie mi coś cudownego z nieba i nagle się to objawi. To tak nie działa. Nawet jak przeczytałeś książki, gdzie tak było napisane, że wystarczy marzyć o czymś i to się spełni, to tak nie działa. Marzenie to jest dopiero początek a potem jest cała robota do tego, żeby się dostać właśnie w takie piękne miejsce jak to.

Ok, w ten wtorek będę miał luźniej, więc we wtorek zrobię jakieś nagranie biznesowe. O, może zrobię wywiad z jednym fajnym panem. Także zapraszam we wtorek tematy biznesowe. Hej.

<wpis ten jest transkrypcją z wyżej umieszczonego video w związku z tym w tekście pojawić się mogą błędy językowe, powtórzenia itp. >

{ 0 comments… add one }

Leave a Comment