5x JAK OSZCZĘDZAĆ PIENIĄDZE

Hej, podam Ci 5 metod na to, jak w prosty sposób zaoszczędzić sobie pieniądze. To są takie metody, które ja stosuję od dawna i nie wymagają jakichś wielkich poświęceń, jakiegoś wielkiego wysiłku po to, żeby na twoim koncie było po prostu więcej pieniędzy. Więc myślę że jest to dla Ciebie temat interesujący.

Tylko żebym ja wiedział, że to jest dla Ciebie interesujące i żebym wiedział, czy chcesz, żebym takie tematy w przyszłości poruszał to zrobimy tak, jeśli 5000 osób dla Like’i to będę w przyszłości takie tematy kontynuował, jak nie to będziemy mówić o innych tematach. Ok, według mnie najlepsza jest metoda 1 i 5, ale najpierw pierwsza. Pierwsza metoda będzie wymagać odrobinę wysiłku, bo chodzi o to, żeby nauczyć się odkładać zakupy w czasie. Czyli chcesz sobie kupić np. rower, samochód, jakiś telefon, cokolwiek, na pewno zobaczyłeś reklamę, kolega Ci powiedział i aż się palisz żeby to kupić. Nie wiem, może dziewczyny chcą jakąś sukienkę, bo tamta dziewczyna na imprezie miała i Ty też taką chcesz mieć. Weź sobie kartkę i napisz na niej to swoje pragnienie, które chcesz kupić, czyli nie pędź od razu do sklepu tylko napisz sobie to na kartce i daj sobie datę 14 dni od momentu, kiedy to napiszesz.

Dlaczego? Dlatego, że większość zakupów, które robimy są to zakupy robione pod wpływem impulsu, właśnie pod wpływem reklamy, pod wpływem tego, że coś tam zobaczyliśmy i nagle już to chcemy mieć i wydaje się mnóstwo pieniędzy na głupoty, które jak się rozejrzysz po swoim mieszkaniu zalegają gdzieś po kątach, w piwnicy, na strychu i tam jest masa utopionych pieniędzy, a Ty musiałeś w jakiś sposób na to zarobić. Więc po co gromadzić te śmieci skoro można było te pieniądze zostawić na koncie i wydać powiedzmy na pomoc dla jakiegoś dziecka chorego, może na fajną podróż, a może na to, na czym Ci najbardziej zależy. Więc to jest pierwsza niesamowicie skuteczna metoda, tylko żeby ona działała to naprawdę trzeba ją stosować, czyli karteczka i zapisać. Druga metoda, to jest metoda, o której w sumie już tam kiedyś opowiadałem, ale wiem, że dochodzą nowe osoby na kanał, które mnie oglądają, a niekoniecznie oglądają starsze filmy. Więc druga metoda polega na tym, żeby porównywać ceny. Tak, porównywać ceny. Wiem, że bardzo dużo osób to robi ale jest też bardzo osób, które nawet o ty mnie pomyśli, czyli wchodzi do sklepu, chce kupić telefon, ma powiedzmy 3500zł na to, żeby go kupić, i buch gotówka, poproszę. Otóż każdy producent, jak wypuszcza dowolny produkt to ten produkt przechodzi hurtownię, przez jednego dystrybutora, przez drugiego, potem trafia do detalu i cena produkcji to jest powiedzmy 100zł, a cena w sprzedaży jest to 350zł. Albo możesz popatrzeć, jak niedawno, albo dalej jest taka afera, że rolnicy narzekają, że w skupie kilogram owoców kosztuje 83gr i jak to jest, że w sklepie kilogram tych owoców kosztuje 10zł. No tak jest. oczywiście nie będziesz jeździł na wieś, żeby kupować takie rzeczy, chociaż może masz blisko i nie jest to dla Ciebie problemem, to zaoszczędzisz mnóstwo pieniędzy.

Niemniej masz dostęp do internetu, masz dostęp nawet na smartfonie do rozmaitych porównywarek cen. I po prostu wystarczy popatrzeć, tutaj ten telefon kosztuje 3500zł, tam kosztuje 4000zł, ale tutaj 2900zł. Więc warto takie rzeczy po prostu przeanalizować, może w jednym sklepie kosztuje 3500zł, w drugim kosztuje tyle samo ale jest tam dołożony jakiś bonus, który jest wart 300zł i to już robi różnicę. Bo Ty ten bonus możesz sprzedać. Więc to jest druga metoda, nauczyć się porównywać ceny, czyli nie od razu bum kupuję, tylko popatrzyć w kilka miejsc. To jest jeszcze taki przykład, o którym Ci powiem, mój kolega Maciek, pozdrawiam bo pewnie ogląda, który mieszka w Kalifornii, opowiadał, jak poszedł ze swoją córką, która miała bal maturalny i trzeba było jej kupić suknię. Ona chciała to kupić przez internet, ale on się uparł, „Nie, chodź pójdziemy normalnie do sklepu. zobaczysz i wybierzesz sobie.” I dziewczyna oczywiście poszła do tego sklepu, pooglądała, co tam jest, porobiła zdjęcia metek tego ,co jej się podobało, nie kupiła tego w sklepie stacjonarnym, tylko poszła i kupiła przez internet. To tak dla właścicieli, dla producentów, to żebyś miał też do myślenia, internet jest niezwykle ważny jeśli chodzi o sprzedaż. I widzisz, u nas jeszcze młodzież nie do końca tak robi, ale w USA dzieciaki już tak robią, a to co się dzieje w Stanach to w Polsce mniej więcej za 1.5 roku za 2 lata wszyscy będą już tak robić. Więc miej do myślenia.

Ok, trzecia metoda, która się łączy w sumie z drugą, trzeba poprosić o rabat. Zapytać, czy da się to jakoś taniej zrobić. Oczywiście w taki sposób, żeby kogoś nie urazić, bo jeśli idziesz do szewca, u którego widzisz, że się nie przelewa, a On za naprawę buta bierze 10zł, a Ty jeszcze chcesz, żeby Ci rabat dał… nie przesadzajmy. Ale w przypadku np. tego telefonu, jeśli on kosztuje 3500zł i widzisz na allegro, że on jest za te 3500złto wiedz o tym, że allegro bierze ok. 8% prowizji plus jeszcze inne opłaty więc niech będzie 10% prowizji za sprzedaż tego telefonu. Czyli jak ty zadzwonisz do firmy, która sprzedaje ten telefon, to on Ci na dzień dobry powinien dać -10%, bo na to samo im wyjdzie. A Ty oszczędzasz w tym momencie ponad 300zł, więc chyba warto. Kiedyś kupowałem spodnie w sklepie i bardzo mi się cena nie podobała, na tyle mi się cena nie podobała, że tak kręcę nosem i tak pytam tą Panią, sprzedawczynię, co można z tym fantem zrobić i Pani tak się strasznie zapierała, że nie może dać rabatu, bo nie może go dać, ale po dłuższej kombinacji zrobiła tak, że kupiła na siebie, jako pracownicę te spodnie, które chciałem kupić, Ona miała tam rabat jakieś 30% i sprzedała mi taniej te spodnie. Więc w firmowym sklepie jak się chce, to się da!

Tylko trzeba po prostu zapytać. I jeśli w przeciągu miesiąca wydajesz na zakupy powiedzmy 500zł, może 5000zł, zależy od tego, ile zarabiasz, to jeśli jesteś w stanie nawet 10% z tego zaoszczędzić to w przeciągu roku robią się całkiem fajne kwoty, a wystarczy po prostu tylko zapytać, „Jaki rabat mógłbym dostać?” Ok, kolejna metoda, chyba już 4, to jest metoda, o której pewnie już słyszałeś, ale niekoniecznie stosujesz, więc Ci wytłumaczę, o co chodzi. Chodzi o kupowanie za gotówkę, teraz banki wszędzie rozdają karty kredytowe, jest to takie fajne, bo gotówki nie trzeba nosić w kieszeni i płaci się kartą kredytową, tylko jak nią płacisz to Ciebie to w ogóle nie boli, nie czujesz straty, bo jak pójdziesz… O tu mam jakieś złotówki… Ok, idę do sklepu kupić, niech będzie, te spodnie, mam parę złotych i teraz tak, jeśli ja płacę kartą kredytową, to ja w ogóle nie widzę, żeby te pieniądze znikały, więc dla mnie niema problemu,  żeby te pieniądze wydawać, ale to nie o to chodzi, jeśli ja mam wydać konkretnie gotówkę, to mnie to zaboli, bo to jest fizyczne, bo ja to czuję i to działa, wierz mi, że to działa. Mało tego, to pod kątem innym jeszcze popatrz na płacenie gotówką, każdy bank robi dokładną analizę kont swoich klientów. I oni dokładnie wiedzą, że Pan czy Pani o takim imieniu, o takim nazwisku, zamieszkała pod takim a takim adresem, kupiła w tym miesiącu to, to i to, i robią sobie niejako profil osobowościowy i twoje dane, chociaż teraz jak to RODO jest to nie wiem jak oni to sprzedają, ale to jest towar.

Więc nie wiem, czy ty chcesz, żeby wszyscy wiedzieli, którzy tylko zapłacą za te dane, co Ty kupujesz. Oczywiście jak masz więcej funduszy to wtedy płacisz kartą kredytową, jak się już nauczysz zarządzać tymi pieniędzmi, ale też wtedy jak będziesz płacił kartą, to wybierz taką, która będzie Ci te pieniądze wracać, bo są karty kredytowe, np. „Miles &More”,ja korzystam z takiej karty, za każdy zakup, do mnie są wracane mile na samoloty. I ja mogę sobie potem latać samolotem dosłownie za darmo. Może to nie jest tak za darmo, bo tam trzeba zapłacić podatki ale zamiast płacić za przelot gdzieś tam 3000zł, to płaci się powiedzmy 700zł. A to jest różnica. Ok, zanim powiem o piątej, moim zdaniem najlepszej metodzie, to… Konkurs! Konkurs będzie na tę książkę. Napisz w komentarzu tę metodę, którą Ty stosujesz, nie którą gdzieś tam przeczytałeś, tylko którą Ty stosujesz i która wg. Ciebie jest doskonała jeśli chodzi o oszczędzanie. Bo wtedy inne osoby, które oglądają, będą przeglądać te komentarze i też na tym zyskają. I autorów 3 najciekawszych propozycji nagrodzę książką, która okazało się, że jest prawdopodobnie najlepiej sprzedającą się książką roku 2017, bo sprzedałem jej ponad 16000 sztuk i z tego co wiem, jest to absolutny rekord jeśli chodzi o tego typu książki.

Przy okazji muszę podziękować hejterom, fajnie, że pisaliście różne rzeczy na mój temat i na tego, jak ta książka jest beznadziejna, bo dzięki temu sprzedała się w takim nakładzie , więc śmiało, piszcie dalej. Działa, wasza reklama bardzo dobrze działa! I może faktycznie przeczytacie hejterzy tę książkę i zobaczycie, co tam tak naprawdę wartościowego jest. Ok, 5. metoda! Piątą metodę dokładnie rozrysuję na tablicy, tylko że nagranie wyszłoby nam bardzo długie, dlatego powiem o niej w zarysie, a jak zapiszesz się do mnie na newsletter, albo już jesteś zapisany na „sukces.pl”,tam jest takie pole, gdzie trzeba kliknąć, zostawić maila, wcisnąć „Enter” i potem przyjdzie do Ciebie na maila powiadomienie, trzeba też sprawdzić „SPAM”, bo tam może trafić, i kliknąć taki linki do Ciebie będą potem przychodzić takie wiadomości, których nie podaję np. na YouTube. I dostaniesz jeszcze filmik, który nagram zaraz, a który wyślę jutro. Więc zapisz się teraz, to jutro dostaniesz filmik i w tym filmie dokładnie opowiem, jak ja to robię z procentami, ale w zarysie powiem Ci teraz o co chodzi z tymi procentami. Działa to dokładnie tak samo jak budżet państwa. Jak jest ten budżet, gdzie szacuje się dochody na powiedzmy 100mld zł. I idzie tam 2% na służbę zdrowia, 2% na edukację, 5% na wojsko i tak dalej i tak dalej… Więc jeśli ty miesięcznie powiedzmy masz tam zarobku 2000zł, 3000zł, czy 10000zł, to też warto sobie podzielić dochody na procenty. Czyli wiesz, że wydajesz kilka procent na inwestycje, po prostu sobie odkładasz, aż się uzbiera więcej, odkładasz kilka % na przyjemności, kilka % na swoje zdrowie, itp.

Więc o tym sobie na razie pomyśl, a jak zapiszesz się u mnie na newsletter to dostaniesz filmik, gdzie jest o tym więcej, a póki co, dziękuję bardzo i do usłyszenia wkrótce, Hej!

<wpis ten jest transkrypcją z wyżej umieszczonego video w związku z tym w tekście pojawić się mogą błędy językowe, powtórzenia itp. >

{ 0 comments… add one }

Leave a Comment