To pytanie da odpowiedź, CZY BĘDZIESZ MILIONEREM.

Hej, Jacek tutaj. Czym się różnią milionerzy od etatowców? Pozwól, że najpierw powiem Ci o pewnym badaniu, które było zrobione, jakże by inaczej, w Stanach Zjednoczonych, dość dawno temu, bo badanie było robione między 1960 a 1980 rokiem, pośród ludzi, którzy ukończyli biznesowe uczelnie, żeby sprawdzić, jak sobie radzą w życiu osoby, które zapisały się na biznesową uczelnię w zasadzie po to, żeby robić biznes, żeby zarabiać fajne pieniądze. A ponieważ badanie trwało 20 lat, to można było dokładnie stwierdzić, jak im w życiu wyszło. I zadano na początku tym osobom pytanie czy wolą wybrać po skończeniu uczelni realizację swoich marzeń i podążać właśnie za realizacją tych marzeń i na tym się skupić, czy może znaleźć pracę, znaleźć bezpieczny etat, gdzie będą mogli po prostu zarabiać godziwie, a dopiero potem zająć się swoimi marzeniami. I wtedy na samym początku 17% z tych osób stwierdziło, że wybiorą właśnie marzenia, a zdecydowana większość; 83% stwierdziła, że pójdzie najpierw zarobić pieniądze na etat gdzieś.

Po 20 latach przepytano te same osoby i sprawdzono, co się stało i wyobraź sobie, że pośród tych, którzy wybrali swoje marzenia… To może jeszcze inaczej powiem, bo sprawdzono pod kątem tego, ile zarobili pieniędzy, bo tak naprawdę w biznesie miernikiem twojego sukcesu jest to, ile twoja firma, czy Ty masz po prostu na koncie. Okazało się, że było z tych 1500 osób, 101 milionerów. Amerykańskich milionerów, liczone w dolarach. I wyobraź sobie, że spośród tych, którzy wybrali marzenia, było 255 osób, to z nich 100 osób zostało milionerami. A spośród tych, którzy wybrali etat, tylko JEDNA osoba. Przemyśl to sobie, jako skończysz oglądać ten film, co z tego wynika dla Ciebie, a dlaczego ja Ci mówię o tym teraz? Po pierwsze, żeby Ci uświadomić, że to o czym mówię na tym kanale, to, co wysyłam w newsletter’ach, w mailingach, to to wszystko ma sens, bo są badania na ten temat, że jak się chce, to się da. Ale dlaczego Ci o tym mówię akurat dzisiaj? Dlatego, że jak tydzień temu zrobiłem filmik na temat wolności finansowej, jak najbardziej widziałem, znaczy obejrzało to 30.000 osób, super, było 1200 like’ów i 175 unlike’ów, do tego zobaczyłem mnóstwo bardzo krytycznych komentarzy z wyliczeniami kilometrowymi na temat tego, jak bardzo się mylę w tym 7 minutowym wideo, odnośnie możliwości zdobycia wolności finansowej, akurat w tym wypadku mówiłem odnośnie nieruchomości. Cieszy mnie o tyle to, że to osoby, które to obejrzały, zaświtało w głowie: „A może jednak się da?!”

A dla tych osób, którym właśnie zaświtało, że się da, to chcę Ci od razu powiedzieć, że będą takie osoby, które Ci właśnie wyliczą, całe litanie Ci zrobią w Excelu, podadzą ekspertów rozmaitych, którzy Ci powiedzą, że się jednak nie da. Ok, popatrz, tutaj akurat wybrałem na tło dzisiaj, Szopena. Trudno go nazwać ekspertem, raczej można go nazwać człowiekiem wybitnym, tylko teraz pytanie: Czy gdyby ten Pan urodził się w innym czasie, innej rodzinie, czy my byśmy o nim w ogóle cokolwiek wiedzieli, w sensie czy jeśli by nie miał dostępu do czegoś, na czym by mógł grać, na czym mógłby realizować swój talent, czy gdyby się nie kształcił, nie miał odpowiednich nauczycieli, nie podróżował też po świecie za poszukiwaniem właśnie tej wiedzy, to czy dzisiaj stałyby pomniki i przyjeżdżaliby tutaj Japończycy sobie robić zdjęcia na przykład? Z każdą wiedzą jest coś takiego, że to, co Tobie się wydaje, że w czymś jesteś dobry, albo że możesz osiągnąć coś na jakimś poziomie, to mogę Ci powiedzieć, że to jest NIC, bo jest zawsze do tego kilka poziomów więcej!

Mówimy teraz o biznesie, mówimy teraz o milionach, odnośnie bycia osobą majętną. Żeby stać się taką osobą, nieważne czy na nieruchomościach, czy w internecie, czy na giełdzie, żeby zarabiać pieniądze, trzeba mieć z tego ogrom wiedzy i też trochę praktyki. I fajnie jeśli dzisiaj sobie postanowisz, że chcesz być milionerem, ale jeśli poprzestaniesz tylko na marzeniu takim, ze chcesz być bogatym, ale po pierwsze nie ustalisz w ogóle, co to znaczy dla Ciebie być bogatym, jaka to jest kwota, która sprawia, że jesteś bogatym, nie pójdzie za tym cała masa nauki z twojej strony, poszukiwania wiedzy i praktykowania tego, to nie na takim poziomie, jak to robią wszyscy, bo pójdą na uczelnie biznesową i Już im się wydaje, że będą milionerami. Nie! Żeby mieć naprawdę wiedzę taką, która doprowadzi Cię do tego, że będziesz osobą majętną, która będzie wybijać się ponad, powiedzmy, średnią społeczeństwa, to naprawdę musisz się trochę wysilić. Co to znaczy „trochę się wysilić”?Kilka dni temu Pan Żak, o ile nie pomyliłem nazwiska, wygrał ultramaraton na 1000mil, czyli przebiegł 1600km.

Jak dla mnie, dobra, może teraz przesadzam, ale jeśli porównasz wyniki biegackie większości społeczeństwa do poziomu muzycznego całego społeczeństwa i popatrzysz na tego Pana tutaj i popatrzysz potem na tego biegacza, to jest coś takiego, żeby mieć wybitne osiągnięcia, trzeba naprawdę się mocno wysilić i to nie jest tak, że to są jakieś gruszki na wierzbie, że to jest nierealne, żeby zostać milionerem, tak naprawdę, ok, ja patrzę z mojego punktu widzenia, ale ja wiem, ile mnie to kosztowało pracy, ile mnie to kosztowało wysiłku, ile mnie to kosztowało czasu potrzebnego na naukę, ile mnie to kosztowało też rozmaitych porażek, różnych niefajnych sytuacji w życiu, ale takie jest życie, niestety, można pójść sobie grzecznie na ten etat, zresztą tutaj gdzieś za rogiem jest ministerstwo, premier chyba tutaj urzęduje, niema sprawy, można pójść do urzędu, zarabiać sobie grzecznie pensyjkę urzędniczą, ale w ten sposób nie zostaniesz milionerem, ok, nie mówimy tutaj o tym, co się w wielu urzędach dzieje pod stołem, tylko mówimy o normalnym podejściu do pracy biurowej.

Więc czym się różnią milionerzy od etatowców ? Milionerzy mają swoje marzenia i naprawdę szukają rozwiązań, jak dotrzeć do tego celu, żeby osiągnąć to, na czym im zależy, a nie zależy im na bezpieczeństwie, nie zależy im na tym, żeby nie podejmować jakiegokolwiek ryzyka, bo się może nie udać, bo może się potknę i może coś mi się wydarzy. Ok, ja w tym momencie mówię to odnośnie zarabiania dużych pieniędzy, ale tak jest z dowolną dziedziną życia, w której chcesz być na poziomie mistrzowskim. Jeśli chcesz być na poziomie mistrzowskim, to to jest pot, to są łzy, to są zakwasy, ale ok, jeszcze apropos zakwasów coś powiem. Słuchaj, możesz zasuwać na siłownię codziennie 3h, ćwiczyć przez 2 lata, po to, żeby przypakować, żeby fajnie wyglądać, żeby podobać się komu tam chcesz się podobać, a co będzie, jeśli ten czas poświęcisz na naukę jak sprzedawać, jak rozwijać biznes, może jak programować, jak zarządzać ludźmi i ok, żeby po 2 latach od zera zarobić milion, trzeba trochę wysiłku włożyć, nie mniej jest masa przykładów na to, ze się da.

Zresztą jak popatrzysz na liczbę nawet w Polsce milionerów, to tym bardziej możesz sobie uświadomić, że jest to wszystko do zrobienia, oczywiście trzeba wiedzy. A jak tę wiedzę uzyskać, zapraszam w niedzielę, mówiłem o tym, że będę robić konferencję o godzinie 14.00, właśnie o milionerach, o miliarderach, o zarabianiu pieniędzy, o tym, co trzeba w głowie zrobić, żeby to właśnie zadziałało, jak masz ochotę posłuchać, zapraszam, jak nie, no to zatrudnij się u wujka, u ciotki na etat i zarabiaj sobie tam te swoje pieniążki i zastanawiaj się dlaczego inni mają fajne życie, a Ty nie… Dzięki, hej!

<wpis ten jest transkrypcją z wyżej umieszczonego video w związku z tym w tekście pojawić się mogą błędy językowe, powtórzenia itp. >

{ 0 comments… add one }

Leave a Comment