Kij czy Marchewka. (Jacek Wiśniowski)

Podcast – Słuchaj na SoundCloud lub iTunes:
https://soundcloud.com/sukcespl/kij-czy-marchewka

Hej, marchewka czy kij, co takiego jest najlepszą metodą motywacyjną? Nie jestem w stanie ci precyzyjnie odpowiedzieć, ale dam ci trochę do myślenia, pokażę ci parę obrazków dzisiaj z San Francisco. Bo kiedy ja tutaj przyjechałem byłem w wielkim szoku, bo są miejsca które zaskakują.

 

To miejsce gdzie teraz jestem, to jest taki dystrykt biznesowy. Tutaj mieści się większość firm, tutaj ci ludzie tworzą działają i naprawdę po godzinie 17-18 to miejsce wymiera. A powiem ci, że jest tutaj mnóstwo naprawdę pięknych uliczek, architektura jest niesamowita, mało miejsc w Europie jest takie, które by mnie tak zachwyciły jak San Francisco, także pod tym względem to coś pięknego. I to na pewno działa jako marchewka, bo ci ludzie którzy pracują tutaj w biurach, jak oni na co dzień to wszystko widzą, jak widzą też co jakiś czas przejeżdża super ekskluzywny samochód to to działa na wyobraźnię, oni nie muszą tego wprost zauważać, ale gdzieś to tam przez głowę przechodzi.

I to jest marchewka a zaraz ci pokażę takie miejsca, które według mnie są kijem. I teraz jeśli te osoby, które tutaj pracują w tych najbogatszych firmach na świecie, z jednej strony widzą marchewkę z drugiej kij, jestem pewien, że nie jest to obojętne na to co oni robią, jak oni robią. Teraz pokażę ci jak wygląda kij, tutaj jeszcze to, to jest taka Market Street to się nazywa, główna ulica miasta. I jestem w samym centrum miasta, teraz tak zobaczysz kij, a kij znajduje się na tej ulicy.

Tutaj zaczyna się inny świat, San Francisco jest stolicą bezdomnych i powiem ci samo centrum to jest coś co się po prostu w głowie nie mieści, jeśli byłeś w Indiach, to jest jak w Indiach. Brud, smród i ubóstwo. Cała masa tego typu właśnie ludzi, którzy stoją, piją, palą i żyją z nie wiem czego, z tego co im ludzie zostawią. To jest kij. Wiesz co, nie będę już tam dalej szedł, ale to wszystko generalnie tutaj tak wygląda.

To jest kij. Co to jest ten kij. Cztery ulice dalej niezwykle bogate miejsce, super samochody a tutaj jest jak jest. I teraz tak co sobie myśli mniej lub bardziej świadomie człowiek, który mieszka w tym mieście. Jak będzie pracował, będzie się starał będzie miał bogactwo, jeśli nie będzie tego robił ma tak dosadne przykłady tego co to znaczy wylądować na ulicy.

W Polsce nie mamy czegoś takiego, ok, zawsze możesz pójść do jakiegoś przytułku i zobaczyć jak tam ludzie żyją, jak to wygląda. Wiesz co, to nie jest tak, że tutaj nie ma pracy. Bo tutaj jest mnóstwo pracy, gdzie nie pójdę do sklepu to widzę, że są ogłoszenia, zatrudniają ludzi. W Internecie jest cała masa ogłoszeń, z resztą za naprawdę niesamowite pieniądze, ale są ludzie którzy jednak wybierają to żeby, o tak jak ten pan, żeby sobie po prostu żyć na ulicy. Ktoś mu da colę i czuje się szczęśliwy. A teraz pójdę 3 ulice dalej i pokaże ci jeszcze marchewkę.

I co teraz ty możesz zrobić, żeby mieć jakieś natchnienie, żeby mieć tą marchewkę, żeby mieć coś co cię będzie inspirować. Więc ja ci powiem co ja od czasu do czasu robię, na przykład przychodzę sobie do takiego miejsca jak to, gdzie są odpowiednie stymulatory nie tylko na umysł, ale i na ciało. Bo jest kwestia dotknięcia sobie, poczucia czegoś takiego, popatrz sobie, wszystko jest dla ludzi, przypasuję się, zobaczymy jak tutaj jest w środku.

Tak to wygląda i teraz tak, jak sobie posiedzę w takim samochodzie poczuję sobie tą skórkę to mogę mieć do myślenia, czy warto mi się wysilać, czy warto mi popracować, czy warto mi posiedzieć parę godzin dłużej, czy może lepiej mi usiąść sobie na kanapie i zajmować się oglądaniem głupich filmów. To jest według mnie jedna z form motywacji, możesz sobie pojechać też do fajnego hotelu, nie tyle fajnego co naprawdę luksusowego hotelu, na jedną noc.

Tu jeszcze ci pokażę jeden fajny samochodzik. Co do hotelu zawsze możesz pojechać do 5 gwiazdkowego hotelu na jedną noc. I poczuć jak to jest mieszkać w 5 gwiazdkowym hotelu. Zaraz ci pokaże tą furę, ten jest troszkę skromniejszy od tamtego, ale też daje radę. Nawet jest kwestia latania samolotem pierwszą klasą, do tego wiele nie trzeba, bo ja zazwyczaj jeśli latam pierwszą klasą to mam po prostu zrobione to w ten sposób, że wykupuję sobie, mam odpowiednia kartę kredytowa i jak płacę tą kartą kredytową to za każde wydane 3 złotówki dostaję jedną milę, więc jak mi się uzbiera tych mil kilkadziesiąt tysięcy, po prostu latam, nie tyle, że za darmo, to latam pierwszą klasą.

Jeszcze gdzieś tutaj były Rollsy, ale to już nie będę cię męczył. Podsumowując ja nie powiem co dla ciebie będzie dobre, czy kij czy marchewka, musisz sam znaleźć swój kij i marchewkę. Ale nie znajdziesz tego siedząc w domu i nic nie robiąc, czy oglądając tylko filmiki, po prostu musisz wyjść pobyć trochę między ludźmi, może pójść do jakiegoś szpitala zobaczyć ludzi cierpiących, zobaczyć ludzi chorych, może pojechać do Indii.

Możesz poszukać swojej marchewki, poszukać luksusowych dóbr, pobyć w tym otoczeniu i wtedy zauważyć różnicę między jednym i drugim i wtedy znaleźć swój kij albo swoją marchewkę, ja tego za ciebie nie zrobię. Podaję ci parę pomysłów jak to zrobić, wiesz są tacy ludzie dla których wystarczającym motywatorem jest to jak mają swój ogromny cel, mają swoje ogromne marzenie, jeśli ty nie masz takiego marzenia, to też jest kwestia taka, żebyś poszukał, znalazł sobie coś takiego co cię będzie napędzać. Co będzie sprawiać, że z rana będziesz się zrywał z łóżka. Nie będziesz się zastanawiał czy pospać jeszcze 5 minut dłużej, czy nie, bo jak będziesz miał cel, duże marzenie to po prostu będziesz fruwał. I tego ci życzę. Do usłyszenia następnym razem, hej.     

Jacek Wiśniowski

 

{ 1 comment… add one }

  • Monika Marzec 11, 2016 9:00 pm

    Dziękuje bardzo za słowa, które dają do myślenia, motywują i inspirują. Szczególnie w chwilach słabości.

    Pozdrawiam

    Reply edit

Leave a Comment