Jak odnieść SUKCES w Nowym Roku.

Hej, na dniach nowy rok, ale być może będziesz oglądać to w środku roku i będziesz miał nowy miesiąc i będziesz się zastanawiał, co się podziało z Twoimi celami. „Dlaczego się nic nie dzieje w moim życiu, ja tak się staram, wszystko robię, co powiedziałeś i nic się nie dzieje!” Ok, porozmawiamy sobie właśnie na ten temat. To może najpierw sobie porozmawiamy na temat tego, co zrobić, żeby właśnie przyszły rok, chyba że oglądasz to w styczniu, żeby rok 2019, był twoim najlepszym rokiem w życiu. Żeby taki był, obawiam się, że trzeba będzie się troszkę poruszać, bo po pierwsze trzeba będzie sobie wyznaczyć jakiś fajny cel. Miarą sukcesu jak dla mnie to jest to, że cele się osiąga, ciekawe i interesujące cele, a popatrz, akurat wyjechałem i lampki nam zaświecili, nie wiem, czy będzie w kamerkach widać.

Można przeżyć życie po prostu żyjąc z dnia na dzień i potem w miarę upływu lat patrzeć wstecz i się zastanawiać, dlaczego inni mają tak dobrze, a ja bidny jestem. Żeby osiągnąć sukces, trzeba sobie po pierwsze wyznaczyć fajny cel, a po drugie z determinacją dążyć do tego, żeby się go udało zrealizować. Jak do tego dojść zaraz Ci opowiem, ale zanim o tym Ci opowiem, to powiem Ci o moich celach na rok 2018, jak mi z tym poszło. Na rok 2018 wyznaczyłem sobie może taki mało ambitny cel, chociaż dla mnie bardzo ważny, że nauczę się porządnie jeździć samochodem. W związku z tym znalazłem sobie najlepszego trenera nauki jazdy w Polsce, zacząłem jeździć systematycznie na torze samochodem wyścigowym. Efektem było to, że w zasadzie chyba po 3 miesiącach treningu ja kupiłem mój samochód treningowy od mojego trenera, wygrałem wtedy pierwsze zawody, pod Bednarami jest taki tor, gdzie właśnie można się uczyć jeździć, byłe lotnisko, dużo miejsca, niema drzew, jest bezpiecznie. I samochodem prawie że seryjnym wygrałem zawody, wygrałem zawody, na które przyjeżdżają ludzie, którzy ścigają się i w górskich mistrzostwach Polski i w rajdowych mistrzostwach Polski i pokazał się tam taki Jacek i wygrał.

Potem niestety wymyśliłem sobie, że trzeba samochód poprawić, więc jak zacząłem go poprawiać, w sensie dałem do zrobienia silnik, to pół roku to trwało i potem jeszcze masa innych problemów była, więc suma summarum chciałem się nauczyć jeździć, nauczyłem się jeździć, ale przy okazji wyszły zawody sportowe i w cyklu 2018 na tych zawodach na Bednarach w klasyfikacji generalnej zająłem w sumie 3 miejsce, więc myślę, że jak na debiutanta jest nieźle. Czyli mój główny cel został zrealizowany i przy okazji to, czego nie planowałem, a wyszło w trakcie, żeby zając fajne miejsce w całym cyklu zawodów. Ale widzisz, to jest jeden rok i jedno jakieś tam osiągnięcie, kiedyś w przeszłości zdarzyło mi się przebiec na zawodach 100km po pustyni, po najbardziej gorącej pustyni po świecie, no i co z tego ? Widzisz, to z tego, że zaplanowałem sobie, że coś osiągnę i wymyśliłem sobie, co to będzie, miałem wizję tego i po prostu z determinacją tą wizję realizowałem.

Wizję, czyli wyobrażenie, dla mnie to było wyobrażenie tego, że stanę na mecie i powieszą mi ten medal, to była dla mnie wizja. W przypadku jazdy samochodem wizją dla mnie było to, dla niektórych to będzie zabawne, ale pewnie wiesz, albo i nie, należę do takiego klubu samochodowego i prezes tego klubu jeździ doskonale samochodem, wiem, że w przeszłości się tam ścigał i jeździ naprawdę rewelacyjnie samochodem i ja sobie wymyśliłem, że chcę być po prostu od niego lepszy, jak będą jakieś wyścigi, żebym go objechał, niestety prezes pomimo moich usilnych nalegań, nie stawił się na żadne zawody, sorry spękał, śmieje się, żartuję sobie, ale no widzisz, wyszło z tego coś innego. Widzisz, w każdym z tych przypadków ja miałem jakiś cel i ja do tego celu dążyłem, w momencie, kiedy przygotowywałem się do biegów, to wtedy, to pamiętam jako dla mnie, naprawdę coś niesamowitego, co ja wtedy robiłem, aż byłem w szoku, że jestem w stanie takie rzeczy robić.

Dlaczego? Dlatego, że nie dość, że prowadziłem firmę, musiałem poświęcić codziennie masę czasu na trening, na rozmaite przygotowania, na regenerację, co nie jest wcale takie proste, przygotować się do 100km biegu po pustyni, gdzie jest 50°C w cieniu. I widzisz, do tego dochodzi normalne, codzienne życie, chęć nauki czegoś nowego, a doba ma tylko 24h. I widzisz i tutaj dochodzimy do sedna sprawy, dlaczego jedni coś osiągają, a inni nie. Po pierwsze wiele osób nie ma w ogóle celu, w ogóle nie wie co w życiu robić, żyje po prostu z dnia na dzień, a chodzi do pracy, której nienawidzi. Mnóstwo, większość ludzi taka jest! Druga sprawa, jak już ktoś ma cel to bardzo dużo osób poddaje się, bo po drodze są schody, to nie jest tak, że wymyślisz sobie, że sobie przebiegniesz maraton nawet i że to będzie takie proste, po drodze jest masa problemów, pojawią się kontuzje, pojawi się deszcz, pojawi się brzydka pogoda, albo mróz, albo śnieg i mi się nie chce, albo przeziębiłem się, to już nie będę trenować. Więc widzisz, to jest kwestia samozaparcia, żeby jednak ruszyć dupę i mimo tego, ja pamiętam jak przygotowywałem się wtedy do tego biegu mojego w Warszawie były takie momenty, kiedy spadł śnieg, było 15cm śniegu i ten śnieg topniał, więc było niesamowicie ślisko i taki głupi Jacek po tym śniegu zasuwał i jeszcze cieszył się, że jest śnieg, bo śnieg jest imitacją trochę piachu, bo nie dość, że było ślisko, strasznie ślisko, tak naprawdę musiałem na każdy krok uważać, żeby po prostu się nie połamać, nie wywrócić, nie wiadomo co by się podziało na takim podłożu, ale do tego śnieg, jego struktura, gdzie jest miękko, gdzie się noga zapada, czyli symulacja tego, co jest na pustyni.

Więc widzisz, to co dla niektórych jest tragedią, nie dość, że zimno, śnieg, a tutaj koleś się cieszy i jeszcze sobie biegnie po czymś takim, cieszy się, że jest śnieg. Widzisz, determinacja, to nie było tak, że mi się nie chce wstać, tylko po prostu to była praca, ja pamiętam, że wtedy zrobiłem taki kurs, po to, żeby sam siebie zmotywować do tego, żeby ten bieg ukończyć, ja zrobiłem wtedy taki kurs: „Mistrz Motywacji”,ja zrobiłem go dla siebie, żeby nakręcić siebie, ale też tym moim kursantom opowiadałem to, jak ja siebie nakręcałem i oni przy okazji też korzystali z tego, jak byłeś na tym kursie to wiesz o co chodzi. Ja pamiętam, jak ten kurs był na żywo robiony, kończyłem go chyba gdzieś około godziny 23 nagranie, i potem szedłem jeszcze w nocy o północy biegać 15km, bo wiedziałem, że muszę przebiec dzisiaj te 15km, bo jeśli nie przebiegnę, to ja potem na tej pustyni sobie nie poradzę. I po co Ci o tym mówię? Popatrz na swoje cele i popatrz na to, ile wysiłku w to wkładasz i popatrz jeszcze właśnie na to, co robisz ze swoim czasem. Bo tak, doba ma 24h, zakładając, że chodzisz do pracy na etat i pracujesz tam pewnie z 8h, jak pracujesz gdzieś w korporacji, to być może pracujesz 10h, powiedzmy do tego, że dojazdy Ci zajmują, dla jednych może jest to 15min, dla innych to jest 1h dojazdów i mamy 9h. Powiedzmy, że na jedzenie tracisz jeszcze godzinę, żeby sobie albo pójść zjeść, albo samemu sobie zrobić, mamy 10h.

Zakładam, że śpisz 6h, jeśli nie, to naucz się spać krótko, a efektywnie, bo są do tego techniki, więc powinno być 16h, zostaje Ci 8h. 8 godzin… 8h to jest masa czasu, więc pytanie, co Ty robisz, przez te 8h wolnego czasu? Bo tutaj przeciekają Ci, albo tutaj tracisz swoje życiowe możliwości. Oczywiście Ci, którzy w tym czasie coś robią, to podejrzewam, że nawet nie oglądają tego wideo, bo po prostu nie muszą. Dlatego podsumowując, jeśli chcesz mieć cudowny, fantastyczny, spełniony rok 2019, ale i kolejne lata, wytycz sobie cel, który jest dla Ciebie bardzo trudny do zrealizowania, cel, który jest wręcz niemożliwy dla Ciebie do osiągnięcia, który jest tak trudny, że jak sobie o nim myślisz, to myślisz: „Nie, ja nie dam rady tego zrobić!” Jak podejmiesz się takiego celu, to wyobraź sobie efekt końcowy, to nieważne, że dla Ciebie to jest w tym momencie niemożliwe, wyobraź sobie skąd będziesz wiedział, że ten cel osiągnąłeś, czyli na przykład, że przebiegłeś ten maraton, albo że założyłeś firmę i firma ma miesięczne obroty „x”,Po prostu musisz sobie to zwizualizować, może to być związane z twoim życie rodzinnym, może to być nawet związane z tym, żeby codziennie poświecić 1h czasu na to, żeby poczytać książki. I zwizualizuj sobie co to ma być i zacznij wtedy najpierw myśleć, a potem weź sobie kartkę papieru, na tej kartce papieru napisz co Ty musisz zrobić, żeby to zrealizować. Dla mnie to była prosta sprawa w przypadku biegu, bo po prostu miałem ułożony plan treningowy, plus miałem ułożony plan na regenerację i dietę i wystarczyło się po prostu tego planu trzymać, tego planu się trzymałem.

Tyle! A potem już na pustyni to była kwestia też mojej determinacji, żeby pomimo bólu, pomimo odwodnienia zrobić swoje. W przypadku wyścigowej, czy rajdowej nauki jazdy, to też była kwestia celu, bo była to kwestia dla mnie najpierw znalezienia miejsca, gdzie będę trenował, znalezienia trenera, potem przygotowania sprzętu, a potem po prostu regularnego treningu, proste sprawy. Ok, jak teraz o tym mówię, to są proste sprawy, ale to ile mnie to kosztowało wysiłku, ile potu, ile wyrzeczeń, ok jazda samochodem na torze to akurat było dużo przyjemności, chociaż było też dużo różnych sytuacji, nie mówiąc o kosztach poniesionych na to, ale to była kwestia mojej determinacji. Mogę Ci tyle powiedzieć, że na rok 2019 już nie mam celów wyścigowych, będę sobie jeździł dla przyjemności, a te pieniądze, które poszły na samochód, zamiast w tym roku wydawać to będę więcej jeździł, tak jak do tej pory jeździłem, więc będziesz mieć fajne nagrania z różnych części świata. No to za rok zobaczymy jak Ci poszło, a ja za rok też pochwalę się jak mi poszło! Dzięki, hej!

<wpis ten jest transkrypcją z wyżej umieszczonego video w związku z tym w tekście pojawić się mogą błędy językowe, powtórzenia itp. >

{ 0 comments… add one }

Leave a Comment