Jak Łatwo Oszczędzać Pieniądze?

Hej, porozmawiamy sobie o tym, gdzie się podziewają twoje ciężko zarobione pieniądze. I powiem Ci to na takim przykładzie, który może Ci się wydać trochę dziwny, niemniej zastanów się nad tym. Bo dla mnie on nie jest dziwny, a jest dość oczywisty, a to jest jeden z przykładów, które Ci podam, a takich przykładów jest o wiele, wiele więcej i to się składa na jakąś tam całość. O co chodzi? O wodę pitną. Tak. Akurat wczoraj i przedwczoraj miałem taką sytuację pierwszą, kiedy mi podczas tam rozmowy ze znajomymi zeszło na temat śmieci i tego jak dużo się tych śmieci teraz wywozi, jak objętościowe są te paczki i była mowa o tym, że to też między innymi przez butelki po wodzie, które to tyle miejsca zajmują i wypychają te worki.

Potem ktoś się mnie zapytał, jaką wodę butelkowaną mi kupić? A ja sobie tak myślę, ale o co chodzi ? Zaraz dojdziemy do sedna, powiem Ci jeszcze odnośnie wody butelkowanej, czas kiedy kupowałem wodę butelkowaną było to mniej więcej 15 lat temu, kiedy to intensywnie ćwiczyłem na siłowni i kupowałem tę wodę butelkowaną, no nawet więcej, 20 lat temu. I tak zacząłem podliczać to wtedy i stwierdziłem, że coś tu się nie kalkuluje, bo wiedziałem ile kosztuje mnie karnet na siłownię, a woda butelkowana na tę siłownię kosztowała mnie więcej. I wtedy poszedłem po rozum do głowy i kupiłem filtr do wody i zacząłem wodę filtrować, tym bardziej, że naczytałem się wtedy w internecie o rozmaitych dziwnych sytuacjach z wodą butelkowaną, kiedy to po przeprowadzeniu badań czy to w sanepidzie, czy przez rozmaite laboratoria, okazało się, że ta woda butelkowana jest to po prostu zwykła kranówa, która jest ładnie opakowana, mało tego, akurat wtedy przeczytałem w Londynie o jednej takiej wodzie, którą produkuje, powiedzmy, największy producent napojów na świecie i ten największy producent napojów na świecie nalewał wodę z kranu, ładnie butelkował, reklamował i sprzedawał za ciężkie pieniądze. Więc człowiek sobie myśli, o co chodzi ? A chodzi o to, że jeśli kupujesz wodę butelkowaną, to jest jeden z przyczynków, dla których tracisz pieniądze. Bo to jest tak jakbyś płacił za powietrze, którym oddychasz i tak jak pojedziesz do Zakopanego, czy gdzieś tam w góry, płacisz za to powietrze, bo jest dodatek ekologiczny i w pensjonacie, czy w hotelu musisz zapłacić, ale nie płać za wodę!

Bo woda butelkowana niekoniecznie jest wodą lepszą od tej, jaka jest w kranie, ale z kranu wody nie pij, bo tam nie wiadomo, w zasadzie woda z kranu teoretycznie nadaje się do picia, ale w praktyce jej smak plus to, że ona biegnie przez rury, które mają niekiedy 50 lat, albo i więcej i są przerdzewiałe, więc ja bym takiej wody nie pił, ale są filtry do wody, które można kupić za małe pieniądze i to jest niby drobiazg, woda tak kosztuje 2zł, tylko tak, jeśli kupujesz 4 takie wody w tygodniu, to już jest 8zł, w przeciągu miesiąca to już jest ponad 30zł, w przeciągu roku to już jest 400zł! Na czymś, co jest Ci absolutnie zbędne, powtarzam, to jest tak, jakbyś płacił za oddychanie. Dobra, teraz się posypie hejt od firm produkujących wodę butelkowaną, niema sprawy. Jak chcesz mieć pieniądze, to zważaj na co je wydajesz, nie wydawaj na coś, co nie wiem, może wyniosłeś z domu, może nabyłeś jakoś tak nawyk, bo w domu wszyscy kupowali wodę butelkowaną, stwierdziłeś, że wodę butelkowaną trzeba kupować, nie, nie trzeba! Nie trzeba kupować cukru, też cukru jako cukru, wiesz ja w domu mam problem, bo jak przyjdą do mnie goście i chcą posłodzić herbatę, ale ja w ogóle nie kupuję cukru, niema u mnie czegoś takiego jak cukier i od lat nie było.

Jeśli chcę mieć smak słodki, to wolę użyć miodu, który ma jeszcze całą masę zdrowotnych właściwości. Ja myślę, że będę musiał napisać jakiś dłuższy materiał na temat tego, którędy pieniądze przeciekają Ci przez palce, bo niekiedy to nie jest tak, że musisz się mocno wysilać, żeby zarabiać więcej, bo nie kiedy po prostu trzeba popatrzeć na swoje wydatki i poobcinać to, co jest bzdurą. W mądrych książkach na temat zarządzania swoim budżetem jest pisane coś takiego, co może warto Ci zastosować od nowego roku, bo na święta wiem, że też szaleństwo totalne, jak widzę, co się w sklepach dzieje, to jest dla mnie fenomen, zaraz wrócę do tematu tego, co po nowym roku warto robić. Ale fenomen dla mnie nowego roku, nawet nie nowego roku, świąt, jest taki, że jest 2 dni świąt, a przez miesiąc ludzie głupieją, po prostu totalnie głupieją. Jeśli chodzi o zakupy, to ja się w sumie z tego cieszę, bo ja na tym zarabiam, bo jak ja sprzedaje rozmaite gadżety, elektronikę, całą masę rzeczy na całym świecie, to to ile ja zarobię w okresie świąt, potem w przeciągu roku niema szans, żebym przez cały rok zarobił tyle, co przez miesiąc przed świętami. Ale ok, wracając do tematu jeszcze, gdzie Ci przeciekają te pieniądze. Więc Ci mądrzy ludzie w książkach niemniej mądrych, piszą, żeby notować sobie wydatki.

Czyli codziennie jak Ci wychodzą pieniądze z kieszeni, to wziąć sobie albo w zeszycie, albo gdzieś zrobić notatkę, tyle i tyle mi poszło, jak sobie przez miesiąc zrobisz taką analizę, na co Ci wychodzą pieniądze, po podliczasz to wszystko, to wtedy wiesz, gdzie pieniądze tracisz. 500 lat temu żył taki Pan, którego określają jako najbogatszego człowieka wszech czasów, Jakob Fugger się nazywał, który to dorobił się tak ogromnego majątku, że królowie to byli przy nim niczym i on wprowadził jako jeden z pierwszych, podwójny zapis księgowy, plus wprowadził właśnie dokładną analizę, każdy wydatek w jego firmie, znaczy była jego jedna firma, ale On był obecny w całym ówczesnym świecie, miał setki filii, więc każda filia, każdy oddział, wszystkie wydatki, wszystkie przychodzi, wszystkie rozchody były notowane w księgach i to, co dzisiaj historycy jak mówią, to że on doszedł do tak ogromnego majątku, to właśnie dlatego, że miał dokładną kontrolę na co są wydawane pieniądze i jak gdzieś tam zobaczył, że na przykład na Węgrzech jest jakiś zarządca, który wydaje za dużo pieniędzy na jedzenie, dosłownie, wiec od razu idzie pisemko do niego: Dlaczego? Z czego to wynika? Skoro wszyscy inni potrafią się zadowolić taką kwotą, to dlaczego u ciebie ta kwota jest taka?

Jeśli Ty sobie zrobisz taką analizę miesięczną, na co idą twoje pieniądze, a możesz zaszaleć i zacząć robić stale taką analizę, to wtedy zauważysz, że mimo że nie pracujesz więcej, mimo że nie wkładasz w to więcej wysiłku, to masz po prostu więcej pieniędzy, bo nie wydajesz ich na takie głupoty jak na przykład butelkowana woda! Sorry, że się przyczepiłem, ale to jest dla mnie naprawdę niesamowity fenomen.

Tak, tylko żeby to robić, to trzeba to zacząć robić, więc zacznij to robić! Dzięki!

<wpis ten jest transkrypcją z wyżej umieszczonego video w związku z tym w tekście pojawić się mogą błędy językowe, powtórzenia itp. >

{ 0 comments… add one }

Leave a Comment