1.000.000 zł W ROK? TO (NIE)MOŻLIWE

Hej, coś nowego będzie teraz, bo w środę  w południe nie było jeszcze live’a i generalnie nie będzie, bo będą we wtorki w samo południe, biznesowe o ile ustawię ostrość, bo jakoś tak dziwnie światło pada. Tylko jestem w hałaśliwym miejscu i nie wiem ile będzie słychać i ile będzie widać. Dobrze, wracamy do tematyki biznesowej, chociaż nie jestem w zupełnie biznesowym miejscu ale z 2 czy 3 dni temu dałem na Instagrama takie dziwne pytanie: „Co byś zrobił, jakbyś miał 100mln zł na koncie?” I była cała masa różnych dziwnych odpowiedzi, no może nie dziwnych, ale niektóre były dziwne. W każdym razie 3/4 osób odpowiedziało, że by kupiło nieruchomość i zainwestowałoby w nieruchomość, żeby ją potem wynajmować i powiem Ci, że jak to zobaczyłem, to stwierdziłem, że brakuje wiedzy ekonomicznej i brakuje troszkę edukacji w tym temacie, więc poopowiadam, wrócę do tematów biznesowych i start-up’owych, zarządzania pieniędzmi i tak dalej, bo ja wiem, że dużo osób chce i pragnie pieniędzy, ale jak już zarobią, to nie mają pojęcia, co z tym zrobić, więc wyjaśnię Ci co zrobić, jak masz 100mln zł.

Ok, wszyscy chcieli, znaczy większość osób mówiła o tych nieruchomościach, więc Ci wytłumaczę teraz jaka jest różnica między inwestowaniem w nieruchomości, a inwestowaniem w start-up’y, tak żebyś miał do porównania. Ja Ci to muszę pokazać na konkretnych przykładach. Ok, powiedzmy, że masz 1zł, to jest Złoty Polski, inwestujesz to w nieruchomości na wynajem, jak jesteś naprawdę dobry, to może po roku, będziesz mieć z tej złotówki 1 grosz, może. Większość ludzi, którzy zanim się nauczą, żeby być dobrym w nieruchomościach, to minie 5-7 lat, większość ludzi z tej złotówki w przeciągu roku będzie mieć 5 groszy, to tak, żebyś miał świadomość tego. I nie jestem gołosłowny, bo zanim jeszcze w Polsce nastała moda na nieruchomości, jakieś 10-12 lat temu sam się tym zajmowałem, jak się naczytałem Kiyosaki’ego i chciałem zobaczyć jak to jest w praktyce i w praktyce to jest tak, że niestety trzeba miesiąc czasu poświęcić na to, żeby znaleźć perełkę, tak było 12 lat temu, dzisiaj ponieważ różne osoby opowiadają o tym w internecie, jest coraz więcej książek po polsku itp., więc podejrzewam, że dzisiaj w przeciągu miesiąca perełki nie znajdziesz, tylko trzeba troszkę więcej czasu i potem jest zabawa z wynajmem.

Ok, wyobraź sobie, że masz te 100mln i kupujesz 100 mieszkań i teraz sobie wyobraź to wszystko obsłużyć. To nie po to ma się pieniądze, żeby potem harować jak wół, tylko trzeba zrobić coś mądrzejszego, więc teraz powiem Ci co. Jeśli chodzi o nieruchomości, jeśli już to lepiej wybudować coś. Jak to wybudować? W centrum Warszawy teraz budują wieżowiec, który jest w centrum Warszawy, najwyższy w Europie, jego cena to jest miliard złotych. W momencie, kiedy masz 100mln na koncie, bank Ci pożyczy miliard, więc Ty mając 100mln zamiast się grzebać w jakiś wynajem, jakieś głupoty, to po prostu stawiasz wieżowiec za miliard i jak masz taki wieżowiec wystawiony, to możesz być pewien, że twoje dzieci, twoje wnuki, prawnuki, praprawnuki, twoje wszystkie ciotki, cała twoja rodzina, całe twoje miasto nawet, chyba że jest to miasto typu Warszawa, ale powiedzmy, że średniej wielkości miejscowość może żyć z tego dostatnie do końca życia. To tak dla porównania.

A teraz obrazowo. Jeśli masz pieniądze do zainwestowania w nieruchomości, to wybuduj, bo jak włożysz 1zł, to w przeciągu roku masz bardzo duże szanse na to, żeby wyciągnąć drugą złotówkę, takie są zwroty na deweloperce. Jeśli jesteś kiepski, to wyciągniesz z tego tylko 50 groszy. Jeśli chodzi o start-up’y teraz Ci powiem jaka jest różnica. Teraz się skup, bo teraz może Ci to nieźle zamieszać w życiu, tylko uprzedzę, że inwestycja w start-up’y też wymaga wiedzy, też wymaga praktyki, ale w momencie, kiedy wydajesz 1zł w start-up, to w przeciągu roku możesz wyciągnąć mniej więcej tyle, taka jest różnica. Wiec sobie teraz porównaj jaka jest różnica miedzy start-up’ami, a jaka jest różnica miedzy nieruchomościami. Żeby nie być gołosłownym to dam Ci jeszcze do myślenia. Gdybyś na giełdzie amerykańskiej zainwestował tak jak kilka lat temu inwestowało wiele osób w Airbnb, nawet w Microsoft, jak były początki tej firmy, początki Facebook’a, dobra, Microsoft, to dawne dzieje, ale początki Facebook’a na pewno, wszelkie… Jak się nazywa ta firma… No nieważne, jest mnóstwo przykładów z giełdy amerykańskiej, ze start-up’ów, gdzie wkładasz 1zł i wyciągasz 3000zł, a nawet więcej. I jak to się ma do nieruchomości, jak to się ma do czegokolwiek? Więc jeśli kiedykolwiek powstanie Ci taki dylemat w głowie, w co by tu zainwestować, to pomyśl sobie, sorry, że tak nieskładnie to wszystko robię, ale to jest naprawdę na żywo, tam nawet samolot leci na żywo, o tam.

Jestem na torze Silesia jakby ktoś chciał się spotkać. Ok, ja Ci pokażę jedną moją inwestycję start-up’ową, jedną z… to jest firma, w której kupiłem udział jakieś 2 albo 3 lata temu, pokażę Ci produkty, to jest firma, która produkuje naturalne kosmetyki, nazywa się to Skin.team i ja w tę firmę zainwestowałem w sumie mniej jak mnie kosztuje dzisiaj zużycie opon na tym torze, a ta firma podejrzewam, jeszcze w przeciągu 2-3 lat rozwinie się tak, że te kilka tysięcy procent zwrotu mi da bez problemu, tym bardziej, że mnie to nie kosztuje nic pracy. Ale poczekaj, bo chcę Ci pokazać… Tak, tylko że widzisz, jak się jeździ po torze, to się gubi różne rzeczy… Ale ok, dwa słowa jeszcze odnośnie tej firmy Ci powiem, ponieważ są moje produkty, to muszę Ci je zareklamować, ale to nie są byle produkty, bo na przykład mydło, słuchaj, to tak pachnie, że jak ja jechałem i w samochodzie miałem to mydło, to mi po prostu tak teraz ładnie pachnie w samochodzie i to są kosmetyki dla mężczyzn, teraz będzie widać, Skin.team, mam nadzieję, że widzisz. Jeśli myślisz nad tym, żeby zainwestować właśnie w rynek kosmetyczny, popatrz, tu jakieś masło do ciała, „Ale po co takie rzeczy?” Po to takie rzeczy, że ludzie zaczynają zwracać uwagę na swój wygląd, zwracać uwagę na swoją urodę i Polska jest numerem 1 w Europie jeśli chodzi o wydatki na kosmetyki i na medycynę estetyczną, więc to tak, żeby Ci dało do myślenia.

A jeszcze jak to są rzeczy robione z naturalnych produktów, to tym bardziej, „Ale po co to?” Po to, żeby twoja twarz z czasem nie wyglądała jak zasuszone jabłko. Tak jeszcze wracając do tematyki tych start-up’ów. Mniej więcej miesiąc temu usłyszałem o tym jak to Pan Palikot, nie wiem czy słyszałeś o takim polityku, Pan Palikot zrobił największą w Polsce zbiórkę crowdfounding’ową na jakąś tam produkcję piwa, nowe-stare piwo, rozumiesz, jakieś tam alkohole. A Ci, którzy wiedzą, to Pan Palikot zajmuje się tym od bardzo dawna, dorobił się na tym grubych pieniędzy, wiec się zna na tym, czyli można mu powierzyć pieniądze, tym bardziej, że te osoby, które wpłaciły Palikotowi, to po prostu utworzyli spółkę z tego, dam po 100zł, 200zł, 1000zł i są udziałowcami, za 2, za 5, za 10 lat, będą mieć z tego, nie wiem, czy miliony, ale setki tysięcy podejrzewam, że tak, chyba że Pan Palikot wywinie jakiś numer, ale nie sądzę.

Więc widzisz, to taka jedna z rad odnośnie inwestowania jeszcze w start-up’y i jak będziesz na etapie, żeby zainwestować, to nie koniecznie patrz na produkt, bo ważniejsze od produktu jest to, kto tym się będzie zajmować. I jak w San Francisco jeździłem na konferencje start-up’owe, to tam dziwiłem się często, ze ludzie robią coś takiego, znaczy inwestorzy, wykładają pieniądze na biznesy, w które ja bym w życiu sam nie zainwestował. Ale potem doszło do mnie, że oni tak naprawdę nie inwestują w biznesy, tylko inwestują w ludzi, bo jak przychodził jakiś pan, z według nie słabym pomysłem, ale ten pan, mówi, że wcześniej… Tak, huk tu jest… Ten pan mówi, że wcześniej 3 czy 4 biznesy sprzedał, czyli ma w tym doświadczenie, to nawet jeśli produkt jest słaby, to warto zainwestować w takiego człowieka i zasugerować mu, żeby zrobić coś innego. A jak nie wiesz, gdzie szukać pomysłów na start-up’y, słuchaj, jest od groma forów, są spotkania start-up’owe, nie ma problemu z tym, żeby znaleźć ludzi, którzy szukają inwestora, tylko widzisz, to jest umiejętność analizy tego, czy ten produkt się nada, czy ten człowiek się nada.

Tak jak ostatnio do mnie napisała jedna pani, żebym zainwestował w start-up, który będzie konkurencyjny dla jednej tam firmy, właśnie, że będzie konkurencyjny dla jednej firmy, bo nie ma jednej funkcji, a ja jej mówię właśnie w ten sposób: „Słuchaj, nie zainwestuję w to, bo dla tej firmy wdrożenie tego, co Tobie zajmie rok, im to zajmie 2 tygodnie, są w stanie w przeciągu tygodnia załatwić Ci biznes.” Także o start-up’ach są książki, dobrze, w Polsce się za dużo o tym nie mówi, ale jak wejdziesz na anglojęzyczne strony, to jest tego cała masa. Tak w ogóle nikogo nie widzę, no to w przyszły wtorek, aha bo w przyszły wtorek jest wigilia, to może w przyszły wtorek nie zrobię live’a, ale coś się wymyśli, jak Ci się podobało, to możesz zostawić like’a. Jeszcze popatrzymy, jak chłopaki jeżdżą na Silesii… Widać coś? Nie widać. No to trzeba przyjechać i zobaczyć. Dobra, dzięki wielkie!

<wpis ten jest transkrypcją z wyżej umieszczonego video w związku z tym w tekście pojawić się mogą błędy językowe, powtórzenia itp. >

{ 0 comments… add one }

Leave a Comment