NAUCZ SIĘ, JAK MIEĆ LEPSZE ŻYCIE

  Ponad 300 motywacyjnych lekcji
  Zapisz Się Teraz i Zacznij Korzystać z Motywacji

jak się robi WIELKIE PIENIĄDZE

 

Hej, spotykam ponownie Rafaela Badziaqa ‘Alexa’, który jest ekspertem od miliarderów, jesteśmy w Vancouver w Kanadzie, to co widzisz tutaj w tle to jest właśnie Vancouver, swoją drogą naprawdę piękne miasto.

– Ponieważ jesteś ekspertem od miliarderów powiedz, gdzie jest różnica między zwykłym zjadaczem chleba, między milionerem, a miliarderem.

– Może zacznę od tego, jakby się któryś z was tam zastanawiał czy jest już miliarderem, to jeśli wiesz ile masz pieniędzy dokładnie, to nie jesteś miliarderem. No to jest tak z grubsza.

Tak na serio różnica między milionerami a miliarderami jest ogromna, wyobraźcie sobie, że wchodzicie na stadion i on jest pełen milionerów, tam są tylko milionerzy na tym stadionie, tak. To prawdopodobieństwo spotkania tam miliardera jest takie jak byście szukali koniczyny czterolistnej na polu, wśród koniczyny. To jest mniej więcej ten stosunek wielkości między milionerami a miliarderami.

To jest tak rzadko spotykane stworzenie. Jeden na pięć milionów ludzi.

– U nas jest dwóch czy trzech?

– W Polsce 3 najbogatszych Polaków jest miliarderami dolarowymi, mówimy o miliarderach dolarowych, tylko o nich tutaj mówimy. Już czwarty najbogatszy Polak nie jest miliarderem dolarowym. W Polsce jest tylko trzech miliarderów. Ogólnie na świecie jeden na 5 milionów ludzi jest miliarderem. Bardzo rzadko spotykane stworzenie.

– Dobra. Miliarderzy to kojarzą nam się generalnie z pieniędzmi z luksusem i tak dalej. Wiem, że teraz przyjechałeś teraz z Monako, gdzie byłeś na czym?

– No byłem na wyborach najlepszego przedsiębiorcy świata, to się nazywa Światowy Przedsiębiorca Roku, tam po prostu jest taka organizacja, która wybiera co roku czy ustala, kto jest najlepszym przedsiębiorcą w każdym kraju. I ci zwycięzcy krajowi, najlepsi przedsiębiorcy spotykają się raz w roku w Monako i tam jest wybierany najlepszy przedsiębiorca świata.

– Wiesz ja widziałem twój filmik i twoje zdjęcia, spałeś tam na jachcie, twój jacht?

– No niestety, nie mój jacht. Zostałem właśnie zaproszony przez znajomego, przyjaciela miliardera, który też tam uczestniczył, on tam wspierał jako mentor tych uczestniczących, biorących udział. Zaprosił mnie po prostu na to wydarzenie, bo ciekawe wydarzenie.

– Czyli znasz konkretnych ludzi.

– Można tak powiedzieć.

– Powiedz mi z tych miliarderów, których poznałeś, znaczy poznałeś ich po to, żeby uzyskać odpowiedź jak to zrobić, żeby odnieść taki sukces jak oni odnieśli. Czy mógłbyś powiedzieć coś takiego konkretnego praktycznego, co mogliby słuchacze wykorzystać do tego, żeby w przyszłości osiągnąć większy sukces jak teraz mają? Może jakiś pomysł?

– Powiedzmy zasadniczą kwestią jest to, żeby wiedzieć co robić, jaki biznes robić. Zacznijmy od tego, że bardzo trudno jest zostać miliarderem będąc pracownikiem. To się udało może paru ludziom na świecie, którzy byli w bardzo wczesnym stadium Googla, Microsoftu, ale zasadniczo jeśli chcesz zostać miliarderem, chcesz zrobić duże pieniądze to musisz zostać przedsiębiorcą.

– Bo mówimy tutaj cały czas, ty rozmawiasz tylko z miliarderami, którzy dorobili się od zera.

– Tam, ‘self made man’ , od zera do miliarda.

– Czyli ktoś dokładnie taki jak ty, siedzisz sobie teraz oglądasz na YouTube, możesz sobie myślisz abstrakcja jachty w Monako, miliardy, a ty po prostu z takimi ludźmi rozmawiasz na co dzień, bo chyba 80% tych miliarderów z listy Forbesa to są ‘self made’, czy nie?

– No jakieś tam 70% są, 70-80% to sami się dorobili, a pozostała część to odziedziczyli to. Czyli takie wyobrażenie o bogatych ludziach, że to są z jakiś bogatych rodzin i tak dalej, w większości wypadków to nie jest prawdziwe, najbogatsi ludzie na świecie większościowo sami się dorobili od zera.

– Pomysł.

– Dobra, teraz powiem wam, bardzo ważne jest jak robisz biznes wiedzieć co robisz, jak wybrać ten biznes. Tu nie chodzi teraz, niektórzy myślą ja szukam pomysłu na biznes jak zrobić pieniądze. Pomysłów jest dużo, ale mając pomysł nawet, mając wspaniały pomysł możesz, to nie wystarcza. Jest jedna metodyka, którą właśnie tutaj też od tego miliardera tu w Vancouver się dowiedziałem jak można ustalić jaki biznes powinieneś robić, żeby dojść do dużych pieniędzy.

– A możesz powiedzieć?

– Tak, no to może narysuję tutaj. Dawaj tutaj zrobię szkic jakiś. Trochę pada deszcz.

Dobra, wyobraźcie sobie mamy, narysuję takie trzy okręgi. Odpowiedzcie sobie na pytanie pasja, co jest moją pasją, co mnie pasjonuje, tak? Mnie pasjonuje…

Drugi okrąg to jest powiedzmy, tak to nazwijmy to, nazwijmy to top, w czym mógłbym być najlepszy na świecie? Odpowiedzcie sobie na to pytanie, później odpowiedzcie sobie na to pytanie, na świecie.

I trzeci okrąg to są powiedzmy pieniądze, na czym mógłbym zarabiać pieniądze. Tak, na czym mógłbym zarabiać pieniądze?

Tzn. to jest ten pomysł o którym myślicie, tak jak zarabiać pieniądze. Macie być może parę takich pomysłów, jest dużo pomysłów, które chodzą, możecie sobie szukać z tego, pomysłów jest jak, nie wiem piasku na morzu, ale niewiele ludzi coś z tym robi.

Ale teraz jeśli macie kombinację tych trzech rzeczy, coś na czym możecie zarabiać pieniądze, co was pasjonuje i w czym moglibyście być [najlepsi] na świecie, to ta część wspólna to jest to co powinniście robić. I wtedy zrobicie na tym biznes.

Dlaczego?

No dlatego, że pasja jest wam potrzebna do tego, żeby przejść przez najróżniejszego rodzaju trudności, które się na pewno pojawią, przez ciężkie czasy, do tego są potrzebne lata, żeby naprawdę osiągnąć tego typu sukces.

Druga jest rzecz, dlaczego musicie być najlepsi na świecie w tym, czy musicie być w stanie być najlepsi, bo zawsze będziecie mieli konkurencję. Konkurencja jest jak, też się togo nauczyłem od CEO PayPal, konkurencja to jest jak grawitacja, tego nie unikniecie, nie ma co narzekać na to, nie ma co się tym przejmować, to po prostu zawsze będzie. Ale jeśli będziesz najlepszy na świecie to sobie z tą konkurencją poradzisz.

A trzecia rzecz to jest właśnie ten pomysł, możesz być pasjonujący, możesz być najlepszy na świecie, ale jeśli na tym pieniędzy nie zarabiasz to nie dojdziesz do majątku. To musi się opłacać, oczywiście. Czyli to jest ta, to się nazywa zasada jeża, czyli nie wiem skąd się wzięła nazwa, ale chodzi o to, żeby się koncentrować, swoją energię na bardzo konkretnym, na bardzo konkretnej rzeczy, na jednej rzeczy.

– Ok, dzięki za wytłumaczenie tego. Mam do ciebie jeszcze takie pytanie, bo powiedziałeś jak trudno jest spotkać miliardera, ty tych miliarderów poznałeś 20, rozmawiałeś z nimi osobiście, twarzą w twarz, z tego co wiem przebiegłeś 121 kilometrów czy 111…

– 111.

– 111 kilometrów przez Saharę, gdzieś w tamtym roku, półtora roku temu robiłem z tobą wywiad na ten temat, niedawno chyba tez przebiegłeś ze złamanym żebrem Spartan Race.

– Tak jest.

– Ale to jest niemożliwe.

– Też tak myślałem.

– Powiedz jak to się robi?

– Jak to się robi. No zacznijmy od tego właśnie, niemożliwości, prawdopodobieństwo spotkania jednego miliardera, jeden na 5 milionów ludzie jest miliarderem, więc prawdopodobieństwo spotkania jednego jest tak jak wygrać w totolotka. A spotkać 20, ja jestem akurat matematykiem, więc sobie na początku wyliczyłem to prawdopodobieństwo, to jest niemożliwe. I pamiętam jak zaczynałem to, to Jacek, ty miałeś znajomego, który kiedyś pracował dla tego miliardera i miałeś do niego kontakt. I dałeś mi ten kontakt, ja pamiętam, że zrobiłem takie karteczki tam z celami, to jest też taka metoda i wręczam ci taką karteczkę a ty mówisz to ja ci dałem kontakt do tego miliardera, a ty zamiast wziąć i dzwonić, wziąć i coś robić to mi tutaj jakieś karteczki dajesz, facet weź się w garść no i wtedy rzeczywiście zacząłem coś robić. No i tak od jednego do drugiego.

Ale w każdym bądź razie jak to zrobić?

– No.

– Jest trochę rzeczy, jest pewna metodologia, którą ja używam, którą jakby wypracowałem.

– Alex, to gdzie się można dowiedzieć na temat robienia rzeczy niemożliwych.

– Zrobiłem, dałem taką mowę na jak robić rzeczy niemożliwe, wejdźcie sobie na http://tedx.indywidualista.pl tam jest właśnie to nagranie z

– Tu damy napis, tam będzie link.

– Tam miałem tylko 20 minut, więc to nie jest zbyt szczegółowe, ja też dałem taką mowę 3 godzinną, tam dosyć dokładnie opisuję swoją metodologię, jak ja to robię, tam właśnie pod tym samym adresem http://tedx.indywidualista.pl znajdziecie to.

– Polecam bo oglądałem to, robi wrażenie.

– Alex, to powiedz, tak patrzę na mój wiek, czy mam jeszcze szanse na to, żeby zostać miliarderem?

– A ile ty masz lat?

– 39.

– No wbrew pozorom masz czas.

– Dzięki.

– Bo powiem ci, że ten akurat miliarder u którego tutaj byłem w Vancouver, tak a propos niezły dom ma 56 mln, to jest najdroższy dom w zachodniej Kanadzie, on mając 42 lata, co prawda był miliarderem, ale powiem, że był mniej bogaty niż ty, był biedniejszy od ciebie mając 42 lata. Ty masz 39 i jesteś bogatszy od niego. A on w międzyczasie ma no prawie 60 lat i jest miliarderem.

– Ok, dobrze, aż słońce wyszło. Dobrze to jeszcze ostatnie pytanie na koniec, czy trzeba być jakoś super ekstra mądrym, dobra mądrym nie mądrym, trzeba mieć super wykształcenie, czy trzeba być prymusem, trzeba mieć najlepsze oceny w szkole żeby dojść do takiego poziomu miliarderskiego?

– No właśnie też tak myślałem, ale spotkałem właśnie w Monako znajomego miliardera z resztą i mówi do mnie, ja mówię no że ja też jestem biznesmenem, ale to nie na tą skalę co ty i tego oczywiście.

A on mówi, a w szkole jak tam ci się wiodło, jaki byłeś w szkole.

Ja mówię, no jeden z najlepszych byłem.

A on mówi i widzisz to jest właśnie problem, bo ci najlepsi, on tam mówił w stopniach amerykańskich, ale to tak na polskie jakieś przerzucę, nie wiem, ci piątki, szóstki to zostają później doktorami, prawnikami, architektami takimi niezależnymi profesjonalistami powiedzmy, ci co mają czwórki, tróje to są później menedżerami, zarządzają ludźmi, czy tam jakieś odpowiedzialne stanowiska, czy tam tego typu w obrębie firm. A ci co mają dwóje, jedynki, najgorsi to ci w połowie rzeczywiście nic z nich nie wychodzi a druga połowa no to zostają najlepszymi przedsiębiorcami.

Ja mówię ale dlaczego tak jest?

 On mówi, no dlatego, że on po prostu nie mają wyjścia, bo ich nikt nie zatrudni i muszą oni sami myśleć i coś zrobić i dużo z nich, czy tam część jakaś z nich, no nie wiem, dostaje późnego olśnienia i po prostu zaczynają się rozwijać, zaczynają czytać, dowiadywać się, kombinować i odnoszą wielkie sukcesy.

– Czyli każdy może zostać miliarderem?

– No trzeba mieć, każdy ma jakby potencjał tego, tylko to trzeba mieć odpowiednia kombinację odpowiednich cech osobowości, odpowiednich umiejętności, odpowiedniej wiedzy, to wszystko można moim zdaniem się nauczyć, czy można tego nabyć i właśnie dokładnie to jest cel mojej książki, całego mojego researchu, który robię, żeby właśnie odkryć, które z tych cech to są zasadnicze, co jest potrzebne, żeby być takim człowiekiem by osiągać tego typu nieprzeciętne, czy ponad przeciętne, no niesamowite sukcesy. Bo to tak jak mówię jeden na 5 milionów ludzi.

– Mogę zapytać kiedy książka będzie?

– Możesz, myślę że na jesieni skończę reasearch, później pisanie, proces wydawniczy, mam nadzieję, że koniec przyszłego roku, ta książka wyjdzie w Stanach najpierw po angielsku, później będzie tłumaczona na języki. Ja wychodzę z założenia, że to będzie hit światowy i że to będzie także na polski przetłumaczone.

– Jeszcze jedna rzecz mi przyszła do głowy, bo sporo osób ciebie ogląda, już zamknąłeś, potrzebujesz jeszcze jakiś miliarderów, bo może ktoś się znajdzie kto ma kontakt, potrzebujesz jeszcze?

– Ja mam jeszcze parę, no obecnie 20 znam, jeszcze paru mam jakby w parklane, jeszcze na liście, których jeszcze parę wywiadów zrobię, ale no szczególnie w Stanach, chciałbym może jeszcze jednego, dwóch jeśli ktoś zna, nie wiem, kogoś w Ameryce Łacińskiej, może w Czarnej Afryce, to są takie obszary, gdzie mam mniejsze pokrycie, mniejszą reprezentację, pozostała reszta świata jest bardzo dobrze reprezentowana.

– Wierzę w siłę Internetu, wiec…

– Jakby ktoś znał kogoś, kto zna albo kto tam tego, zasadniczo ja już mam odpowiednią siłę przekonywania, mi wystarczy kontakt…

– Z tobą się można kontaktować przez..

– Wejdźcie na Indywidualista.pl na kontakt tam jak napiszecie mi maila, napiszecie przez ten formularz kontaktowy, to ja odbiorę go.

– Super, dziękuję ci bardzo.

– Dzięki.

– Do usłyszenia pewnie za rok. 

– Do zobaczenia. Cześć.

pieniądze

pieniądze

FaceBook

{ 0 comments }

 

Hej, wiem że w Internecie, poza Internetem jest cała masa teorii jak to zrobić żeby osiągnąć sukces. Różni ludzie mniej lub bardziej inteligentni mówią na ten temat. Chcę ci podać taką metodę, która sprawdziła się u mnie, którą ja usłyszałem od mądrzejszych ode mnie. Paru osobom już o tej metodzie powiedziałem i te osoby, które sobie to faktycznie zrobiły a nie tylko pomyślały, żeby sobie to zrobić też mają bardzo wymierne efekty.

Co to takiego?

Będzie to wymagało od ciebie odrobiny pracy, bo będziesz potrzebował kawałek zeszytu i coś do pisania. I to musisz zrobić ręcznie, nie przy komputerze tylko odręcznie. Deszcz pada wiatr wieje, więc muszę się gdzieś schować, żeby wiatr nie wiał w mikrofon.

Ok, potrzebujesz na tym zeszycie napisać 120 swoich marzeń. Nawet takich, których jeszcze w tym momencie sobie nie uświadamiasz, że je masz. Ale w momencie kiedy siądziesz i zaczniesz pisać to odkryjesz, że je masz. Brzmi jak czarna magia, ale działa.

Wiesz ja pamiętam dwie osoby, które mi powiedziały o tej metodzie. Jeden to jest Jake Canfield a drugi to jest Brian Tracy. Czekaj bo tu moja torba się zaplątała w tym wszystkim. Właśnie do kina wędruję.

Siądź sobie na 4 literach zacznij pisać swoje 120 marzeń. Kiedy ty robisz coś takiego w twoim mózgu, otwierają się nowe drogi i twój umysł a szczególnie twoja podświadomość, zaczyna kombinować jak by to zrealizować to co ty tam napiszesz.

Naprawdę nie będzie to łatwe, pamiętam jak to pisałem po 2 godzinach rozbolała mnie głowa. Jak mnie nigdy głowa nie boli, to tutaj mnie rozbolała głowa. To nie jest takie łatwe, to nie jest takie łatwe, ja pamiętam, że w pewnym momencie zacząłem pisać takie rzeczy jak chcę mieć swojego prywatnego kucharza, francuskiego, który będzie tam jakieś super rzeczy dla mnie pichcił.

Zrobienie tego zajęło mi 2, może 3 dni. Ja na tą listę nie zaglądam codziennie, nawet co miesiąc, ja jak znajdę ten zeszyt tak z raz na parę miesięcy, popatrzę na to i po prostu wykreślam to co już zrobiłem i zabieram się za następne. To są tylko marzenia rozpisane, to jak te marzenia przerobić dokładnie na cele to te osoby, które są na mojej liście mailingowej, na newsletterze, gdzieś tutaj u góry jest takie coś to tam sobie kliknij to się możesz zapisać albo wejdź na stronę sukces.pl i tam w pewnym momencie dostaniesz dokładną rozpiskę jak to w praktyce zrobić, żeby te marzenia przerobić na cele.

Bo marzenie jest tylko marzeniem i możesz sobie całe życie marzyć o tym, o tutaj miesiąc temu niecały jeździłem sobie Lamborghini i potem różne dziwne komentarze wyczytałem na Internecie, na ten temat co ja tam robiłem, albo nie robiłem.

Widzisz, to było coś co było na tej mojej liście, żeby sobie pojeździć Lamborghini. Stało się. Mam całą masę takich marzeń na przyszłość.

Tylko tu jest bardzo ważna sprawa, jak coś zrobisz z tej listy, jak to się spełni to wykreśl to i wpisz coś nowego. Może kiedyś się zastanawiałeś się nad sensem tego życia, po co żyjemy, co mamy do zrobienia i jak ja sobie czytałem na ten temat u różnych osób, które już odeszły z tego świata, to bardzo często się powtarzało coś takiego, że jak ktoś stracił sens życia to po prostu przestał żyć, a sensem życia jest to, że masz do zrobienia jeszcze jakiś tam cel, jeszcze jakieś tam marzenie jest, które masz zrealizować.

Co do tej długości życia, to szczególnie mnie zszokowało jak czytałem zestawienia w jakim wieku umierają ludzie, a kiedy idą na emeryturę. Zazwyczaj 2 lata mija i panu już dziękujemy, pani już dziękujemy, bo nie ma po co żyć.

Tak samo mieli naukowcy poważny problem z pilotami myśliwców, którzy tam w wieku 34, 35 lat odchodzili na emeryturę i rok, 2 lata później umierali.

Dlaczego?

No bo nagle życie stało się puste, zero wyzwań, zero adrenaliny, nic się nie dzieje.

Więc to jest też metoda na to, żebyś sobie dłużej pożył i pożył w fajny sposób i nie opowiadał jakiś głupot. Zakładam, że ty takich głupot nie mówisz, ale wiem, że są takie osoby bo piszą do mnie maila, jedne osoby piszą fajnie, a inne piszą nie tego się nie da zrobić, ja w życie takich rzeczy nie będę robił, to jest głupie. Ja tak patrzę na to i sobie myślę, zaraz, zaraz ktoś kto ma 20, 25 lat i mi opowiada, że się nie da czegoś zrobić.

Jeszcze życia nie zaczął a już zaczyna mi mówić, że się nie da zrobić, a nawet nie spróbował.

Dobra rozgadałem się. Zeszyt, długopis, 120, nie 119 ale 120, może ci to zajmie 2 dni, jak zrobisz to dzisiaj to rewelacja. Nie ograniczaj się, naprawdę się nie ograniczaj. Jeśli twoim marzeniem jest to, żeby stanąć na Marsie, nie ograniczaj się, napisz sobie, że chcesz stanąć na Marsie.

Niedawno mówiłem o Elonie Musku jak byłem pod jego fabryką w Kalifornii, to było jego marzenie, to nadal jest jego marzenie, żeby stanąć na Marsie. Wiem, że część z was może pomyśleć o jaka bzdura, o czym on opowiada. Więc widzisz Elon Musk otworzył firmę, otworzył SpaceX, to jest firma która zajmuje się tym, że wysyła rakiety w kosmos i jego celem jest to, żeby na Marsie stworzyć kolonię. Trudno mówić o kolonii na milion ludzi, to jest jego marzenie i to marzenie przekuł w celu i zaczął to realizować.

Więc widzisz w tym momencie to jest fantazja, jest Rok Pański 2016, ale za 4 lata nie wiadomo co się stanie, za 10 lat ho, ho, ho będziemy się śmiać z tego wszystkiego co dzisiaj nam się wydaje fantazją.

Tak rozgaduję się, ale muszę ci powiedzieć o jeszcze jednej rzeczy, która nie jest związana z tymi, chociaż może jest związana z ustalaniem celów. Ostatnio jeden pan powiedział mi o takiej technologii, więc warto żebyś o tym wiedział, o technologii takiego pana, Keshe który stworzył generator plazmowy, brzmi jak UFO, ale stworzył urządzonko, które generuje energię na podstawie wibracji, na podstawie ruchów ziemi, więc naprawdę zainteresuj się tym, jeśli się bawisz trochę elektroniką, czy elektryką, poczytaj sobie na ten temat, bo jest to coś o czym fantazjowali, marzyli o swego rodzaju perpetuum mobile naukowcy przez tysiące lat, dosłownie.

O perpetuum mobile marzono zawsze, ale energię mamy w praktyce od 150 lat może. Więc jak już wiemy, że tą energię można wykorzystać, żeby się prąd zaświecił, żebyś ty mógł mnie zobaczyć w urządzeniu w jakim mnie oglądasz, to wszystko jest dzięki energii. Więc tą energię możesz mieć za darmo, mało tego możesz sobie stworzyć to sam, bo są w Internecie po prostu schematy, tego nie wiem czy on jest profesorem, czy doktorem, Keshe, przez samo h się pisze. Wejdź sobie, poczytaj sobie, ja już to podałem paru osobom, które znają się na temacie, ja mam dwie lewe ręce jeśli chodzi o sprawy elektroniczne i w ogóle nie chcę tego zmieniać. Ale podałem to paru osobom, które zrobiły wielkie oczy i zaczęły te generatory robić i z pierwszych testów wynika, że to faktycznie działa.

Ja się będą zawsze śmiał głośno na osoby, które mówią, że się czegoś nie da. Ja ci mogę jeszcze na koniec powiedzieć tyle, że jeśli ktoś ci będzie mówił, że się czegoś nie da, to jest niemożliwie, trzymaj się od takich osób z daleka. Naprawdę trzymaj się z daleka, bo cię niepotrzebnie ograniczają. Szukaj właśnie takich marzycieli, szukaj takich fantastów, którzy robią rzeczy niemożliwe w praktyce i nie pytają czy się da zrobić, czy się nie da zrobić, po prostu to robią.

Więc dla ciebie te proste napisanie 120 swoich marzeń na papierze to będzie dobry początek. Możesz sobie poszaleć, żeby wynaleźć jakąś nową formę energii, samochodu, komunikacji. U siebie na fanpage dałem link do bloga mojego przyjaciela i właśnie on tam więcej pisze o Elonie Musku przeczytaj to sobie, albo przeczytaj biografię Musku, bo to są właśnie ci ludzie którzy zmieniają świat, pokazują że niemożliwe da się zrobić.

Tyle na dzisiaj, do usłyszenia. Za tydzień będę w bardzo ładnym miejscu więc zapraszam za tydzień, pokaże ci ładny kraj. Hej.

FaceBook

{ 0 comments }

 

Hej, jestem w pięknym miejscu na Hawajach. To co widzisz za mną, jest to jedna z podobno 10 najpiękniejszych plaż na świecie Waikiki. W tym miejscu żył pan, którego muzykę bardzo lubię, ale zabiły go dosłownie jego złe przyzwyczajenia, bo przejadł się.

Po prostu przejadł się na śmierć, ważył w pewnym momencie ponad 300 kg. Pan nazywał się Israel Kamakawiwoʻole, nie jest łatwo wymówić jego nazwisko. Ten pan był niezwykle szanowany, do tej pory jak ludzie o nim mówią to mówią z wielką estymą, że go nie ma. Ale widzisz nie potrafił pozbyć się swoich złych przyzwyczajeń, nie potrafił z tym zawalczyć.

[click to continue…]

FaceBook

{ 0 comments }

 

Hej, dzisiaj temat o praktycznym podkręcaniu umysłu, o tym jak się lepiej koncentrować, bo dzięki temu będziesz w stanie, zaraz ci powiem co robić. Ale najpierw pokażę ci jeśli nie widziałeś Warszawy, bo to wszystko co tutaj powstało, dobra to też jest praca rąk, ale najpierw ktoś to wszystko musiał wymyślić, te wieżowce, to musiał ktoś zrobić. Musiał też ktoś zrobić coś takiego jak to.

 

[click to continue…]

FaceBook

{ 1 comment }

 

Hej, Jacek tutaj, jak widzisz po napisie nietrudno się domyślić w jakim miejscu jestem. A mogę ci powiedzieć, że jestem w takim kalifornijskim słońcu, że nie dziwię się, że wpadli tutaj na pomysł co by tutaj zrobić, żeby to słońce zaprząc do roboty, żeby wykorzystać do tego, żeby samochody się na tym paliwie poruszały, na słońcu, na energii.

 

[click to continue…]

FaceBook

{ 0 comments }

Najlepsze książki o bieganiu

 

Hej, przed chwilką spotkałem moją znajomą, która chwali się, że tydzień temu przebiegła bieg 5 kilometrowy, potem patrzy tak na mnie i mówi, wiesz co ale to jest niemożliwe, ja nie wiem jak wy przebiegliście ten Bieg Rzeźnika, i po tej pustyni. Tego się nie da zrobić.

Wiele razy słyszałem o rzeczach których się nie da zrobić, ale chcę cię zainspirować tak jak mnie zainspirowało kilka książek może nie tyle do biegania, co do biegania w odpowiedni sposób, do tego, żeby się w odpowiedni sposób przygotować do tego biegania.

I tak, pierwsza książka jaką przeczytałem, która zrobiła na mnie największe wrażenie, to jest książka ‘Jedz i biegaj’ Scotta Jurka. Scott Jurek jest to pan pochodzenia polskiego i w swoich czasach on był najlepszym ultramaratońskim biegaczem. I z tej książki dowiedziałem, że są takie biegi gdzie można biec 200 km i więcej, i ludzie to robią, i przeżywają. I Scott tutaj masę technik podaje właśnie jak biegać, jak przeżyć, jak się odżywiać, jak trenować, więc dla mnie to było naprawdę pomocne. Zwłaszcza, że jak to przeczytałem to zobaczyłem, że się da.

Ja wiem, że dla ciebie może to jest totalna abstrakcja, ja wcale cię nie namawiam żeby biegać ultramaratony, żeby biegać kilkaset kilometrów. Nie mniej są ludzie dla których jest to codzienność, jest to norma.

Druga książka jeszcze lepsza od tamtej, książka ‘Urodzeni biegacze’ Christophera MacDougalla. Absolutna rewelacja, bo Christopher nie jest biegaczem, a dopiero zabiera się za bieganie i ma problemy z tym bieganiem i opisuje całą masę historii ludzi którzy właśnie biegają i biegają ogromne dystanse, kwestia techniki, nawet podchodzi trochę do historii i tam wysuwa taką teorię, że ludzie osiągnęli to co teraz mamy, stali się tak zaawansowani, może nie tyle technologicznie, ale społecznie, właśnie przez to, że zaczęli biegać. Że byli w stanie polować na jakieś zwierzęta, po prostu zabiegać je na śmierć.

I tę książkę, nawet jeśli nie interesuje cię w ogóle bieganie, to sobie przeczytaj z tego względu, że jest to naprawdę konkretna motywacja. Jest to mega motywacja, jak podejść do życia, jak podejść do rozwiazywania swojego rodzaju problemów życiowych. Jest tu pokazane podejście do życia wielu osób. Naprawdę, to jest jednak z tych książek, które po prostu trzeba w życiu przeczytać.

I jak się dowiesz przypadkiem z tej książki o dystansach bardzo długich do biegania, bardzo dobrze.

Zanim podam ci kolejne książki, powiem ci po co ja te książki czytałem. W momencie kiedy się przygotowywałem czy to do Biegu Rzeźnika czy to potem do 100 kilometrów przez pustynię, wyszedłem z założenia, że przygotowanie fizyczne to jest, no może nie jedna trzecia, ale może to jest połowa. O wiele ważniejsza jest, według mnie głowa – przygotowanie mentalne. Kwestia też diety, kwestia regeneracji, a sam trening to było to bardzo ważne, ale nie było to dla mnie najważniejsze.

Nawet mój pierwszy bieg, maraton wyglądał dokładnie tak samo. Ja wtedy nie czytałem książek na temat biegania, ale czytałem wszelkie możliwe relacje tych ludzi, którzy pierwszy raz biegli maraton, którzy biegli maraton w Atenach. Jakie tam mieli po kolei problemy, na co zwracali uwagę, co uważali, że powinni zrobić lepiej, po prostu szukałem tej wiedzy, żeby tego uniknąć samemu. To jest moje podejście do wielu spraw, tak samo biznesowo robię i tak samo robię praktycznie w każdej dziedzinie życia. Wolę się najpierw dowiedzieć od innych jak to zrobić, żeby potem mieć łatwiej.

Kolejna książka, to już czytałem jak przygotowywałem się do biegu przez pustynię – ‘Biec albo umrzeć’. Kílian Jornet Burgada, młody chłopak z Hiszpanii z Katalonii który nie pamiętam jak miał 21 czy 23 lata, jak te książki czytałem parę lat temu więc nie pamiętam w szczegółach, ale prawdopodobnie miał 21 lat i wygrał bieg Ultra-Trail du Mont-Blanc, to jest 170 kilometrów. Biegnie się koło najwyższej góry Europy. No dobra to jest druga najwyższa góra Europy, bo jest inna jeszcze. Kilian wygrał ten bieg, normalnie do tej pory wygrywali tam ludzie, którzy mieli ponad 40 lat, a on to wygrał mając dwadzieścia parę. Mało tego drugi zawodnik za nim przybiegł półtorej godziny później. Więc jeśli ktoś z was biegał takie długie dystanse, to wie jaka to jest przepaść. To jest przepaść, półtorej godziny i to młody chłopka, który według wszystkich nie powinien mieć szans, bo wszyscy do tej pory uważali, że ultramaratończyk to jest ktoś tam grubo powyżej 35 roku. I dopiero wtedy ma się odpowiednie wytrenowanie, odpowiednie podejście, przygotowane ciało do tego, żeby biegać takie biegi długie, biegi ultra.

I na koniec 4 książka. Ten pan jest naprawdę niezwykły Dean Karnazes  ‘Ultramaratończyk. Poza granicami wytrzymałości’. To już jest hardkcore nad hardcory, bo to co on opisuje tutaj, to się naprawdę w głowie nie mieści. Ok, powiem ci na przykład, wymyślił sobie, że wystartuje w takim biegu na 300 kilometrów, o ile pamiętam dokładnie dystans. Normalnie ten bieg jest dla sztafet. I biegnie 10 osób w sztafecie i mają przebiec 300 kilometrów. A on sobie przeczytał regulamin i tam nie było napisane, że sztafeta to mają być inne osoby i stwierdził, że po prostu zapisze się sam na te 300 kilometrów. 300 km biegiem.

Ponieważ organizatorzy też się w regulaminie nie doczytali tego więc, no pozwolili mu wystartować. I wyobraź sobie, że nie był ostatni. Chyba w drugim albo trzecim takim starcie na te 300 km stwierdził, że to jest dla niego za mało i jeszcze większy sobie hardcore wymyślił, bo dobiegł do starty 200 km, żeby potem przebiec 300 km. Czyli w sumie 500 km dystans.

Ja wiem, że jak tego się słucha to człowiekowi robi się słabo, tym bardziej, że mało kto biega biegi ultra. Ja wiem, że dla niektórych przebiegniecie maratonu to wydaje się, że nie wiadomo co to jest.

Wiesz co, na mnie przebiegnięcie 500 km robi wrażenie. Przebiegnięcie 200 km też robi na mnie wrażenie. Ponieważ 100 km przebiegłem przez pustynię, to wiem że się da zrobić, to już nie robi na mnie wrażenia.

Ok, chciałem ci powiedzieć o książkach, ale coś więcej za tym idzie. Bo pierwsza sprawa najważniejsza, to jak ja do tego podchodzę, to jest moje podejście, może to jest błędne podejście, ale u mnie się to sprawdza. Szukam informacji jak to zrobić. Więc ja te książki przeczytałem, po to, żeby wiedzieć jak to się robi. Tym bardziej, że ci ludzie to są naprawdę mistrzowie, oni to wszystko przebiegli na własnych nogach sprawdzili na własnym ciele.

Jeszcze o tyle ciekawostka, że Scott Jurek jest weganinem, więc on się przygotowywał bez mięsa. To też wielu biegaczy mówiło, że to jest niemożliwe, żeby bez mięsa przygotować się do takich zawodów, żeby pokonywać takie dystanse. No i okazuje się, że się da.

Przy okazji to jest też duża podpowiedź dla tych którzy nie wiedzą jak się odżywiać, jest tam parę fajnych przepisów. Pewne produkty spożywcze o których pewnie nie słyszałeś na co dzień, bo ich w sklepach się normalnie nie kupi, można zamówić tylko przez Internet, a które zwierają niezwykle cenne minerały i makro i mikroelementy i można niekiedy zjeść bardzo mała porcję tego co on tam podaje, a być tak dożywionym jak byś zjadł 2 potężne posiłki, takie jak normalnie zjadasz.

Więc to wszystko też ma wpływ na twoje samopoczucie, na twój poziom energii, na twój poziom myślenia.

Co poza tym?

Poza tym kwestia przesuwania granicy tego co jest niemożliwe. Bo jak ja gdzieś tam opowiadałem możesz sobie przejrzeć video w zeszłym roku opowiadałem o moim biegu przez pustynię Namib, opowiadałem jak się przygotowywałem do Biegu Rzeźnika, mogła ci się to wydawać abstrakcja. W momencie kiedy przeczytasz z książki o ludziach, którzy biegają dystanse rzędu 500 kilometrów, to w tym momencie w twojej głowie, granica możliwego się mocno przesuwa. Jeśli do tej pory wydało ci się niemożliwe przebiegnięcie maratonu, a czytasz o ludziach dla których normą jest bieganie 200 km, czy 300 km na raz, to dochodzisz do wniosku, że taki maraton, czy taki Bieg Rzeźnika to jest po prostu zabawa dla grzecznych chłopców.

Nie ma za dużo takiej wiedzy, która byłaby spisana, która by przeskakiwała o kilka poziomów wyżej i w tych książkach to jest. Są też książki biznesowe, które przeskakują kilka poziomów wyżej, może kiedyś w przyszłości ci podam, bo to może być dla ciebie za duży hardcore. Na początek na pewno przeczytaj sobie, to jest naprawdę lektura obowiązkowa ‘Urodzeni biegacze’. Tylko naprawdę przeczytaj, podejrzewam, że w bibliotekach można to dostać, jeśli nie to warto to kupić. Jeśli nie dla siebie dasz to potem swoim dzieciom, wnukom, będą z tego korzystać. I naprawdę nie chodzi o to, żeby biegali, chociaż jak pobiegają im to nie zaszkodzi, chyba. Ale bardziej chodzi o zmianę myślenia, poszerzenie horyzontów.

To tyle na dzisiaj, hej.  

FaceBook

{ 2 comments }

Żeby się chciało.

 

Hej, chcę ci dzisiaj powiedzieć o pewnej substancji którą możesz sam wyzwolić w swoim ciele, a która to substancja powoduje to, że jesteś bardziej zmotywowany, że chce ci się samemu z siebie, że nie masz lenia, że bierzesz się za działanie, a do tego na twojej twarzy jest uśmiech.

Brzmi jak magia. Jednak coś takiego jest.

Co to takiego jest?

Jest to hormon szczęścia. W tym roku to jest chyba 11 miejsce, które odwiedziłem, 11 państwo, to w tle, dobra pogoda dzisiaj nie jest najładniejsza, ale to w tle, to co widzisz to jest Szanghaj. I tutaj widzę, że ludzie są dość smutni. Tydzień temu byłem jeszcze w Tajlandii, gdzie w oczach ludzi są dosłownie ogniki radości, uśmiech na twarzy, widać od nich szczęście, widać radość. I powiem ci, dawało mi to zawsze do myślenia, jak to jest. Przyjadę do Polski, jest tak jak tutaj w Szanghaju, że ludzie są no, wiesz jacy są ludzie na ulicach. Pojadę gdzieś do Ameryki Południowej, do Ameryki Środkowej, ludzie są tacy, tak uśmiechnięci od ucha do ucha, jest radość.

Na początki myślałem, że to jest kwestia słońca, kwestia pogody, ale jest więcej czynników. Jak sobie troszkę poczytałem na ten temat, nie jestem wynalazcą, więc są to mojej jakieś tam spostrzeżenia, ale widzę, że jest pewne potwierdzenie w literaturze tego do czego doszedłem. Więc powiem ci do czego doszedłem, nie są to jakieś rzeczy o których byś nie wiedział. Tylko jest kwestia jedno to wiedzieć, a drugie się do tego zastosować.

Więc co takiego zauważyłem?

Ok, tydzień temu w Tajlandii masa słońca, ale też kwestia jedzenia, bo oni tam jedzą bardzo dużo warzyw, bardzo dużo owoców, praktycznie nie jedzą mięsa, jeśli już to jedzą ryby albo owoce morza. Ja wiem, że w Polsce to jest spora egzotyka owoce morza, do ryb nie jesteśmy za bardzo przyzwyczajeni. Ale podaję ci to co u nich działa.

U nich działa jeszcze to, że oni dużo czasu spędzają na powietrzu. Jest jakiś pęd u nich do zdrowia, więc mnóstwo ludzi ćwiczy. Jest dużo klubów, jest dużo siłowni.

Widzisz tutaj przyjechałem od razu da się zauważyć brak słońca, dobra tutaj jest pora roku taka trochę jak w Polsce, ale nawet jak był tutaj jeden dzień słoneczny to ja tego słońca nie widziałem, bo jest tutaj wieczny smog i słońce było widać gdzieś tam za chmurą smogu. Dzisiaj jest autentycznie pochmurny dzień, więc tego w ogóle nie widać.

Ale zauważ jak ty się czujesz w momencie kiedy wyjeżdżasz na wakacje i masz tydzień słońca. Ok, po pierwsze masz luz, nie musisz chodzić do pracy, nie musisz nic robić, więc to na pewno wpływa na twoje samopoczucie, ale słońce robi niesamowitą robotę. Robi robotę to, że wychodzisz na powietrze, że się dotlenisz.

Więc pierwsza podstawowa sprawa, która powoduje wydzielenie tego hormonu szczęścia, chodzi dokładnie o dopaminę, to jest napływ promieni słonecznych. Tak naprawdę wystarczy ci wyjść nawet 15 minut dziennie na słońce i już zmieni się twoje samopoczucie i już zmieni się wyraz twojej twarzy. Jak tylko będzie słońce naprawdę wychodź na powietrze, masz książkę, masz coś do obejrzenia, do zrobienia, postaraj się poszukać parku, jak masz ogródek, wyjdź do ogródka, tak żeby poprzebywać jak najwięcej na słońcu, na powietrzu.

Popatrz jak z małymi dziećmi się robi, jak są małe dzieci to obowiązkowo codziennie wyprowadza się je na powietrze, żeby po prostu zdrowo się rozwijały. A my co robimy? Siedzimy całymi dniami przy komputerach, a przecież ten komputer też możesz wziąć i wyjść na powietrze i pracować na powietrzu.

Więc na pewno kwestia słońca.

To szczególnie uderzyło mnie jak byłem w Kolumbii, bo wtedy wydawało mi się, że Kolumbia jest biednym krajem, a wcale takim biednym krajem do końca nie jest, ale ludzie, jak się z nimi tam rozmawia są po prostu tacy, tacy rozumiesz, uśmiech, radość.

To jest pierwsze słońce, drugie to też kwestia przebywania wśród ludzi szczęśliwych, wśród ludzi radosnych. Jestem pewien, że w twoim otoczeniu jest taka osoba, która jest radosna, która jest wiecznie szczęśliwa, która się wiecznie uśmiecha. Ja mam przyjaciela, który wygląda zawsze tak, aż tutaj mu się zmarszczki robią. No i jak myślisz jak ja wyglądam po kilku minutach jak ja spędzę z nim czas?

To jest właśnie to, żeby otaczać się takimi ludźmi, bo to też na ciebie wpływa, na ciebie przechodzi.

Jest bardzo prosta metoda, poszukaj sobie bananów, tak bananów, takich których byś normalnie nie zjadł, bo są już brązowe, przejrzałe banany. Bo w takich przejrzałych bananach, gdzie jest takie brązowe, tam jest najwięcej chininy. I właśnie ta substancja wpływa na produkcję dopaminy, więc jak sobie zjesz takiego banana, nawet pół banan dziennie, zrobisz sobie sok, czy takiego szejka, to wpłynie na twoje samopoczucie. Jest to kwestia jedzenia warzyw, jest to kwestia jedzenia owoców.

To co zauważyłem w Tajlandii to jest to, że oni jedzą ogromne ilości właśnie warzyw i owoców. Oni są tam wiecznie głodni, bo to nie jest duży zasób energii z tego co się zje w warzywach. Nie mniej ja tam naprawdę nie widziałem grubasa. Wszyscy są niesamowicie szczupli i uśmiechnięci.

Dlaczego warzywa i owoce?

Dlatego, że jedzenie warzyw i owoców zabija wolne rodniki, są tam antyoksydanty, przeciwutleniacze i dzięki temu wzrasta produkcja dopaminy. Dzięki temu też ci ludzie są o wiele młodsi. Powiem ci, że jak w Tajlandii widziałem osoby, które mają tam, rozmawiałem np. z panem który miał pięćdziesiąt parę lat, czego się dopiero potem dowiedziałem, tak naprawdę wyglądał na trzydzieści parę. Tak samo kobiety, 40-letnie kobiety wyglądają może na 27 lat. Po prostu coś niesamowitego, zero zmarszczek, gładka skóra, tutaj jest Dom Partii i ciekawe, że z Domu Partii bije dzwon.        

Tak, bo jestem w kraju komunistycznym, to co widzisz za mną to jest kraj komunistyczny, ale o tym ci za chwilę opowiem, ale jeszcze jedna rzecz.

To co zauważyłem, co dobrze wpływa na produkcję dopaminy, to są kolorowe ubrania. Nie szare, nie czarne tylko kolorowe ubrania. I właśnie w krajach Ameryki Południowej, w Tajlandii, w Australii ludzie ubierają się, oczywiście nie wszędzie, ale ubierają się dość kolorowo.  Możesz powiedzieć magia jakaś, czary, nie wiadomo co, ale to wpływa na to jak ty się czujesz. Możesz ubrać się dzisiaj, włożyć coś pomarańczowego, włożyć coś czerwonego, żywą zieleń, zobaczysz jaka będzie różnica.

Ja lubię pomarańczowy kolor, ok w sytuacjach formalnych się tak nie ubieram, ale kwestia sportu, kwestia ubrania się w domu, jak najbardziej warto spróbować.

Podsumowując, słońce, banany, powietrze, warzywa czyli żeby były antyoksydanty, a jeszcze nie powiedziałem o jednym – zielona herbata. Bo zielona herbata jest jednym z lepszych antyoksydantów i zarówno w Chinach piją tego bardzo dużo, ale to ile piją w Tajlandii to są hurtowe ilości. Więc może i dla ciebie warto się tym zainteresować. Stosuj sobie coś takiego przez tydzień, codziennie banan bardzo dojrzały, wychodź na słońce, ogranicz liczbę mięsa, zamiast mięsa ryby, dodaj do tego mnóstwo warzyw, pochodź sobie po powietrzu, zobaczysz co się będzie po tygodniu dziać. Zobaczysz, że twoje otoczenie zacznie zwracać uwagę, co się z tobą dzieje, bo twoja twarz się lekko zmieni. Sprawdź. 

Powiem ci jeszcze, ze dwa słowa na temat Chin, bo to jest bardzo ciekawy przypadek, bo tak jestem w państwie komunistycznym. Bo Chiny no, Republika Ludowa, ale czy to w tle popatrz wygląda ci, wiesz mi to wygląda jak kawał państwa kapitalistycznego. Mogę ci tyle powiedzieć, że Nowy Jork to jest biedne miasto w porównaniu do tego co tutaj widać, z resztą pokażę ci zaraz jeszcze parę filmów, parę zdjęć.

To jest po prostu coś niesamowitego ile tutaj jest bogactwa. Ja nie będę dyskutował na temat tego jak oni się dorobili, bo mi się to do końca nie podoba, chociaż z drugiej strony patrząc na to co zrobiły Stany Zjednoczone u swoich początków, no Stany Zjednoczone też kopiowały niesamowicie technologie od Niemców, od Anglików, ale to było ponad 200 lat temu, jeśli nie dalej.

Jeśli mnie zapytasz czy warto wybrać się do Szanghaju?

Wiesz na kilka dni warto, żeby zobaczyć jak to wszystko wygląda, ale na dłużej to nie jest miejsce dla mnie. O w końcu się odsłonił ten budynek. Popatrz ten budynek, to jest takie coś do otwierania kapsli, a obok to jest drugi najwyższy budynek na świecie. Z resztą to co widzisz, to w tym obrębie jest chyba ze 4 najwyższe budynki świata.

Bogactwo w tym mieście jest po prostu przeogromne. To się w głowie nie mieście. Więc jak najbardziej, jak będziesz miał okazję przyjechać, warto przyjechać. Powiem jedną rzecz o Chinach, bo jest taka opinia, dobra kilka opinii rozwieję. Jedna opinia taka, że Chińczycy na ulicach poruszają się tylko rowerami, nie ma samochodów, wiesz co jeśli jeżdżą to skuterami elektrycznymi, rowerów praktycznie tu nie widziałem, za to widziałem mnóstwo niemieckich samochodów. Też tyle Lamborghini, Ferrari ile tutaj widziałem to w Warszawie nie widziałem na pewno.

Druga opinia jest związana z chińska tandetą. Jaki rynek, jaki klient taki towar. Polacy chcą tanich towarów, więc kupują w Chinach tani towar i ten towar psuje się. Kamera, którą nagrywam na 100% była wyprodukowana w Chinach, mój telefon, który jest niby firmy ze Stanów był wyprodukowany w Chinach. Podejrzewam, że twój telewizor, twoja kamera, połowa sprzętów jakie masz w domu, pewnie nawet majtki jakie masz na sobie są wyprodukowane w Chinach. 

Tylko są rzeczy tańsze, są rzeczy droższe, kwestia surowców. Cały świat tak naprawdę zaopatruje się w Chinach. Chiny niestety rządzą światem, Chiny wykupiły praktycznie cały amerykański dług, Chiny mają w kieszeni Stany Zjednoczone, sprzedają swoje towary na cały świat i to wszystko ląduje tutaj w tych wszystkich wieżowcach, w tych wszystkich pięknych budynkach, nawet w chodniku. Tak to nie jest zwykły chodnik, tylko w całym mieście jest piękny granit. Bogactwo nieprzeciętne.

Tyle na dzisiaj do usłyszenia za tydzień.  

FaceBook

{ 0 comments }

Skąd wziąć pieniądze na biznes.

 

Skąd wziąć pieniądze na biznes?

Hej. Jestem pytany o to skąd pozyskać pieniądze na prowadzenie firmy. Wręcz niektórzy piszą w trochę dziwny sposób, bo dzisiaj jeden chłopak napisał, że „a nawet jak mam pomysł na firmę to ktoś mi go ukradnie albo jak chcę coś zacząć działać nie mam pieniędzy to ktoś kto ma pieniądze, kto jest bogaty to i tak on zrobi ten biznes a nie ja”.

[click to continue…]

FaceBook

{ 2 comments }

9 reguł sukcesu Hollywood

 

Hej, Jacek tutaj . Jestem w takim miejscu, że o czym by tutaj powiedzieć?

Może o Hollywood?

O Hollywood jako o sukcesie. Wiem, że tobie Hollywood się właśnie kojarzy z sukcesem, z filmami, ale jest też druga strona Hollywood, bo jest cała masa ludzi, którzy przyjeżdżają tutaj to są setki tysięcy ludzi, którzy tutaj przyjeżdżają, ale tego sukcesu nie odnoszą.

Czy są jakieś reguły sukcesu w Hollywood?

Otóż są takie reguły. Miałem okazję posłuchać pana, który uczy gwiazdy przyszłe, gwiazdy obecne, tego jak osiągnąć jeszcze większy sukces. I powiem ci, że te zasady, które od niego usłyszałem, tak naprawdę sprawdzają się wszędzie w każdej dziedzinie życie, w każdej branży. Według mnie to są zasady uniwersalne.

Co to są za uniwersalne zasady?

Pierwsza zasada, jaka szczególnie mi się rzuca na oczy. Jaka jest różnica pomiędzy Polską a tym co tutaj widzę?

To jest niesamowity optymizm, niesamowicie pozytywne nastawienie. Powiem ci jak dwa tygodnie temu tutaj byłem, leciałem do Sydney i targałem walizki ze sobą. I kiedy targałem te walizki przez Venice Beach jakiś murzynek do mnie mówi ‘Smile men it’s California’.

I ja sobie myślę wydawało mi się, że jestem w miarę pozytywną osobą, a widzisz to jest za mało. Bycie optymistą, bycie osobą pozytywnie nastawioną to jest widzisz tutaj w Hollywood w najbardziej ekstremalnej formie.

Chodzi o to, że jeśli będziesz osobą negatywną, będziesz przyciągał negatywne osoby, wyjedziesz po pół roku bez pieniędzy, tak jak wyjeżdża 95 % ludzi, którzy tu przyjechali. Te osoby, które coś osiągają tutaj, które dostają się do filmu, których scenariusze są grane w telewizji czy w filmach, są to osoby, które zarażają swoim pozytywizmem, swoja energią, która po prostu wibruje dookoła.

Wiele osób, które przyjeżdża do Hollywood, przyjeżdża do Los Angeles, że co to miasto mi da, co ja dzięki temu miastu osiągnę, jak sławny się stanę. A on mówi, że to jest zupełnie nie tak. Że jak tutaj przyjeżdżasz to jest kwestia tego, co ty dasz temu miastu, w czym ty jesteś wyjątkowy, w czym ty jesteś inny.

Czym takim ty zwrócisz na siebie uwagę?

Bo ludzi takich, którzy przyjeżdżają tutaj, skończyli szkołę aktorską, są doskonałymi śpiewakami jest mnóstwo, jest ich tutaj na setki tysięcy i codziennie przybywają nowi. I chcą tego samego, a to nie jest tak. Nastawienie ma być dokładnie odwrotne.

Co ty dasz temu miastu, co ty dasz tym ludziom tutaj, że oni dzięki tobie coś zyskają. Jak ty będziesz dawał innym to wtedy to do ciebie wróci.

Kolejny punkt to podążanie za swoimi marzeniami. Trzymanie się swojego marzenia bez posiadania planu B. Czyli akurat w przypadku Hollywood, przyjeżdżasz tutaj zakładasz, że chcesz zostać aktorem. Czy to aktorem telewizyjnym, czy to aktorem serialowym, to po prostu się tego trzymaj i dąż tylko w tą stronę.

Nie, że chcesz zostać aktorem kinowym, nie wyjdzie ci to się bierzesz za coś innego. Nie.

Jeśli się skupisz na jednej rzeczy, będziesz dążyć do jednej rzeczy to masz ją osiągnąć. I masz kombinować co zrobić, żeby to dostać.

Bycie osobą proaktywną, czyli taką osobą, która sama coś robi, sama tworzy jakieś projekty, sama coś wymyśla, a nie czeka na to, że ktoś jej coś da, że ktoś zadzwoni, że ktoś poprosi.

Tutaj sprawa jest bardzo prosta, bo tu jest kwestia chodzenia od jednego castingu do drugiego, szukania rozwiązań, może samemu zaproponowanie zrobienia jakiegoś, serialu, sztuki teatralnej.

W twoim przypadku zastanów się co ty takiego możesz zacząć robić, zacząć sam działać. Nie czekać, że ktoś ci przyjdzie, pojawi się ktoś z łaskawą ręką i wszystko z ciebie zrobi. To tak nie działa.

Bycie wdzięcznym, bycie wdzięcznym i wobec tych ludzi, którzy pomogą ci w sukcesie, którzy uczyli cię, którzy ci pomagali, wyciągnęli pomocną dłoń wtedy kiedy jej potrzebowałeś, ale dla tych którzy osiągnęli już ten sukces to jest kwestia bycia wdzięcznym wobec świata. Bo jak zarobiłeś już jakieś konkretne pieniądze, to podziel się tym ze światem.

Jak popatrzysz co robią tacy aktorzy, którzy zarobili już naprawdę duże pieniądze, wpierają rozmaite akcje, udzielają się pomagając ubogim, pomagając ludziom, którzy mają jeszcze nie takie przekonania jak powinni mieć, to jest okazywanie wdzięczności.

Kolejny punkt to jest inspirowanie. Inspirowanie innych swoimi pomysłami, swoimi ideami, zarażanie ich tymi pomysłami. Z resztą to jest bardzo podobne do tego co robił Steve Jobs. Ale w momencie kiedy jesteś taką osobą nastawioną na osiąganie czegoś więcej, na zrobienie czegoś dużego, np. masz jakąś fajną duża ideę, jak zarazisz innych ludzi wokół siebie oni za tobą podążą.

I właśnie te osoby osiągają duże sukcesy, które potrafią takie rzeczy robić. Nie ważne czy w Hollywood czy poza nim.

Bardzo ważny punkt. Naprawdę jak usłyszałem to od tego pana, to nawet zdziwiłem się, że o tym powiedział.

Bycie najlepszą osobą jak to jest możliwe. Bycie twoją najlepsza wersją. Pozbycie się wszelkich negatywnych myśli, wszelkich złych przekonań, złego nastawienia.

Pewnie śledzisz kariery piosenkarzy, aktorów jak udzielają wywiadów, czy gdzieś o nich piszą, bardzo często powtarza się właśnie ten element, niesamowita praca nad sobą. Tak, żeby być najlepszą możliwą wersją, żeby po prostu być najlepszym jakim tylko możesz być.

Szczególnie jestem pod wrażeniem Ala Pacino, o którym już wiele lat temu przeczytałem, że on mimo, że jest uważany za najlepszego aktora na świecie, przynajmniej raz w tygodniu nadal chodzi na lekcje aktorstwa. Ktoś kto jest mistrzem nadal się uczy.

Pomyśl w czym ty uważasz, że jesteś najlepszy, a może tylko tak ci się wydaje. W czym jeszcze mógłbyś się doszkolić. 

Pytanie o pomoc, proszenie o pomoc.

Jeśli nie wiesz jak coś zrobić nie masz pojęcia, utknąłeś w jakimś miejscu, zapytaj, poproś kogoś. Tu akurat jest mnóstwo aktorów, którzy już nie grają albo bardzo rzadko grają, ze względu na wiek, mają 80, 90, 100 lat. Można do takiej osoby zadzwonić, można taką osobę spotkać na ulicy, po prostu poprosić o pomoc.

W twojej branży jest to też kwestia znalezienia takiej osoby, która może już jest na emeryturze, może ma więcej czasu i zapytanie jak to zrobić. Żeby po prostu poprosić o pomoc. Może ci się wydaje, że ta osoba ci nie pomoże, być może tak faktycznie będzie. Ale w momencie, kiedy tobie się tak tylko wydaje, że ci nie pomoże, to tak nie działa.

Musisz po prostu zapytać.

Jak wtedy usłyszysz odpowiedź nie, no to wtedy będziesz wiedział. Tylko z odpowiedzią nie, to nie do końca jest tak. Bo ktoś może ci powiedzieć nie, czy na pewno wiesz czego chcesz, czy ty się nie poddajesz przy pierwszej odmowie.

Przyciąganie ludzi, którzy poprowadzą cię do twojego sukcesu.

Co to znaczy?

To znaczy po pierwsze przebywanie wśród odpowiednich ludzi, ludzi którzy mają taką energię jak ty, którzy mają taką pasję jak ty, którzy są może poziom, albo kilka poziomów wyżej od ciebie. I jeśli ty gdzieś pobłądzisz, rozleniwisz się, ale są te osoby, które cię popchają do góry. I to jest przeciwieństwo do przebywania wśród otoczenia kolegów, koleżanek nawet mieszkania z nimi, którzy są negatywni, którzy wszystkie twoje pomysły bombardują, znajdują mnóstwo pomysłów, dlaczego ma ci nie wyjść, zamiast cię popychać do przodu.

Jak znajdziesz odpowiednią grupkę ludzi, 3, 4 osoby, które cię będą wspierać, będziesz po prostu wfruwał.

  

 

FaceBook

{ 0 comments }

Czy HURRAAA optymizm popłaca?

 

Pokaże ci teraz miejsce, które bardzo chciałem zobaczyć, od dawna. Jeszcze dwa kroki. To jest tak a propos sprawiania sobie szczęścia. Wow, popatrz to jest sprawianie sobie szczęścia. Popatrz jaki widoczek. Ciekawe czy wiesz co to jest?

Wow, Niesamowite. Obawiam się, że z kamerki tego nie widać tak jak ja to widzę. Absolutnie niesamowite miejsce. Wiesz jak dla mnie mieć paralotnie i zrobić sobie hopa. Coś pięknego.

Nie wiem jak ty. Ja uwielbiam przestrzenie. Pójdę jeszcze w inne miejsca widokowe i pokażę ci jeszcze parę takich fotek.

Kiedyś oglądałem takie video z Panem, który się nazywa Mark Cuban i on opowiadał, że on ma szczęście, że ktoś na tym świecie musi mieć szczęście. Że są tacy ludzie, którzy mają to szczęście, a on jest królem szczęścia. Wychodzi z takiego założenia, że absolutnie wszystko, za co się w życiu zabierze udaje mu się i będzie mu się udawać.

Wiesz, ja osobiście uważam, że aż taki hura optymizm nie jest najlepszy, może on to mówi tak do kamery, bo tak fajnie się prezentuje. Nie mniej pozytywne podejście do życia, do tego co się ma wydarzyć jest fajne, ale bez przesady.

Dlaczego?

Ja ci powiem na przykładzie moich klientów, którym opowiedziałem, to już było ze 3 lata temu, jak przebiegłem Bieg Rzeźnika, jak się do niego przygotowywałem. Sześcioro moich klientów postanowiło przebiec ten bieg i wyszli z takiego założenia, no skoro Jacek dał radę, to co, my gorsi jesteśmy też damy radę. I buli tacy pełni optymizmu, tak jest, to jest dla nas, bez problemu damy radę. I ten ich hura optymizm, czy się na coś zdał?

No niestety żaden z nich tego biegu nie ukończył.

Bo optymizm, pozytywne nastawienie to jest jedno. Ale według mnie trzeba mieć jeszcze trochę realnego myślenia, bo zawsze się coś może przydarzyć. Trzeba być na to przygotowanym.

Kiedy ja się do czegoś przygotowuję, to przygotowuję się na takiej zasadzie, że patrzę na to co się może nie udać, co może mi nie wyjść po drodze, jakie mogą być przeszkody, żeby się po prostu na to przygotować. I wtedy droga do sukcesu jest według mnie, krótsza prostsza i łatwiejsza.

A w momencie kiedy ja będę zakładał hura optymizm, taki jak np. ci moi kliencie, to może przytrafić się coś takiego, że w mojej głowie będzie takie przekonanie, skoro i tak mi się uda to nie muszę się bardzo starać, nie muszę się wysilać. I być może u nich było coś takiego, że no skoro jemu się udało, to nam też się uda.

Jaka dla ciebie z tego jest nauka?

Wydaje mi się, a wręcz jestem przekonany, że podchodząc do jakiegoś wyzwania, powinieneś zastanowić się co ci może nie wyjść. Trzeba trochę tam wsadzić narzekania, trzeba pomyśleć co ci może nie wyjść. Czasami warto posłuchać ludzi, którzy narzekają, ale to tylko w tym względzie. Nie żeby jak ci ktoś powie, że ci nie wyjdzie, bo jesteś za młody, za stary, głupoty jakieś powymyślają, ale czasami warto posłuchać ludzi, którzy już przeszli tą drogę i od nich usłyszeć, co ci może nie wyjść.

Tak jak mi kolega kiedyś opowiadał, jak przyjechał tutaj nad Wielki Kanion i w przypływie fantazji sobie stwierdził, że zejdzie sobie na dół. Zszedł sobie na dół, zajęło mu to 4 godziny, tylko nie wziął ze sobą wody i mało tego nie przypłacił życiem. Więc widzisz hura optymizm nie bardzo, optymizm tak, ale optymizm poparty, zastanowieniem się, przemyśleniem co może pójść nie tak.

Powiem ci, że znam wielu przedsiębiorców, którzy robią w ten sposób, że dosłownie zatrudniają osoby od narzekania. Widzisz to nie chodzi o to, żeby te osoby ich dołowały, tylko, żeby to były osoby które wynajdą w tym planie jakąś dziurę, coś co może nie wyjść. I wtedy kiedy oni wiedzą, wiedzą  – domyślają się, że coś tam może pójść nie tak, to wiedzą jak to ominąć.

Tak samo jak ja z tym Biegiem Rzeźnika, ja porozmawiałem sobie z kilkoma osobami, które przebiegły ten Bieg Rzeźnika, ja poszedłem trenować w takich warunkach, gdzie spodziewałem się, co może mnie najgorszego spotkać. Wtedy uważałem, że najgorsze co może mnie spotkać to może być upał. Bo przeczytałem mnóstwo relacji osób, które przebiegły ten bieg i każda z nich powtarzała, że jak będzie padać deszcz to no trudno, będzie błoto, ale jak będzie słońce, będzie upał, to to ludzi wykańcza.

Więc ja wtedy sobie pojechałem po prostu na pustynię, żeby pobiegać na pustyni, żeby się przyzwyczaić do tego co mnie może spotkać.

Wiesz no, hura optymizm może zadziałać, jak popatrzysz na armię rosyjską podczas I czy II wojny światowej, po prostu rzucili miliony żołnierzy na front, no dobra przetrwała mniejsza część z nich, ale ta ilość sprawiła, że wojnę wygrali. Ale czy to jest sposób na osiąganie sukcesu, nie sądzę.

To ja idę dalej cieszyć oczy.  

Wiem, że jest Prima Aprilis mnóstwo ludzi robi sobie dzisiaj kawały, ja nie będę robił kawałów, nie będę skakał.

Wiesz co, ja uważam, że każdy powinien sobie robić od czasu do czasu, taką przyjemność i to nie ważne czy pojedziesz w fajne miejsce, nacieszysz oczy, czy spędzisz czas z bliskimi, czy pooglądasz sobie filmiki, nie wiem kabaretowe, dowcipy, komedie, bo szczęście radość jak najbardziej się każdemu należy. Nie tylko w Prima Aprilis, ale tak często jak tylko się da.

O swoje szczęście można zadbać chociażby w taki sposób.

FaceBook

{ 0 comments }

 

Hej. Temat sukcesu, czy Polak może odnieść sukces?

Sprawa jest o tyle ciężka, że gdy w Polsce się o tym mówi, to ludzie tak się trochę chowają, sukces, wstydzą się, naprawdę wstydzą się sukcesu, nie wiem dlaczego. Jeśli mówi się o tym na zachodzie, czyli o sukcesie, to ludzie szukają tego sukcesu. Oczywiście nie wszyscy.

A jak to jest z Polakami i z odnoszeniem sukcesu przez Polaków, czy się da, czy się nie da?

Na zachodzie jak pytam z jaką osobą im się kojarzy sukces, pierwsze co wymieniają to wymieniają Lewandowskiego, tylko mówią fajnie Luandowski. Robert nie są w stanie wymówić. Jeśli pytam o jakąś markę, robią wielkie oczy i w ogóle z niczym im się Polska nie kojarzy. Powiem ci, że ja sam mam problem ze znalezieniem jakiejś takiej mocnej marki, mocnej firmy. Mieliśmy kiedyś Wedla, mieliśmy Niveę np. ale zostało to wszystko sprzedane, więc nie jest to już polskie. To co rozpoznaję takie lepsze marki to Inglot, Drutex, Fakro, Nowy Styl i w zasadzie tyle. Jest jeszcze firma CD Project, ta która wyprodukowała Wiedźmina, tylko tak naprawdę na zachodzie nikt nie zna tej firmy, znają Wiedźmina, ale nie znają firmy, która to produkuje. Nie mniej firma ewidentnie odniosła sukces.

Więc jeśli patrzeć nawet na te kilka firm, to jednak im się udało. Naprawdę jestem pełen podziwu dla firmy Fakro, która zmagała się i zmaga z niesamowitą konkurencją, ale potrafiła się przebić. Jak czytam o firmie Drutex też jestem pod niesamowitym wrażeniem, że firma z Polski potrafiła zawojować cały świat, bo oni sprzedają na cały świat swoje okna.

A z osób, które osiągają sukces, widzisz tu jest wielki problem, bo jest Lewandowski, ludzie wymieniają czasami Pudzianowskiego, Wałęsę, czasami papieża i w zasadzie tyle. Historycznie mamy kilka fajnych postaci, bo mamy Chopina, mamy Marię Curie.

Wiesz, jak patrzę na te firmy, które odniosły sukces, czy na te poszczególne osoby, to w zasadzie każda z nich ma wspólny mianownik. Albo wyjechali na zachód albo przynajmniej przez jakiś czas na tym zachodzie przebywali i zobaczyli, że świat może wyglądać inaczej, że Polska to nie jest tylko, sorry, taki zaścianek. Że ten świat ma kawał rynku, jest dużo ludzi, jest komu sprzedawać, jest dla kogo działać.

Jak porównasz nawet Polskę do Stanów, w Polsce jest 35 milionów ludzi, dość biednych ludzi, w Stanach masz rynek na 350 milionów ludzi, którzy maja mnóstwo pieniędzy i wydają mnóstwo pieniędzy.

Patrzę na niektóre polskie wynalazki, z 15 lat temu pojawił się pan Łągiewka i jego zderzak, który przeszedł bez echa. Dopiero musiał się pojawić jego syn, który zajął się marketingiem i coś był w stanie z tą technologią zrobić. Jest chociażby grafen, gdzie Polacy wymyślili metodę jak go tanio produkować, ale cisza, nie ma pieniędzy. Jak w styczniu robiłem, spotkania z wami, we Wrocławiu rozmawiała ze mną taka pani doktor i pytała mnie dlaczego polski biznes nie inwestuje w Polską naukę. A ja mówię prosto, bo polski biznes nic nie wie na temat polskiej nauki.

I być może jest to jeden z powodów dlaczego nie ma tylu firm odnoszących sukcesy, bo wstydzimy się. Wstydzimy się osiągać sukces, wstydzimy się poprosić o coś więcej. Tak jak tej pani doktor powiedziałem, że po prostu trzeba wyjść do przedsiębiorców i pokazać, że się ma jakiś produkt, że ma się jakąś usługę fajna. I wtedy to będzie działać.

Powiedzmy, że nie masz pieniędzy, a masz genialny pomysł. Mniej więcej 2 lata temu na kickstarterze, kickstarter.com to jest taka platforma do zbierania funduszy, pojawiła się polska firma, polski start-up. Trzech chłopaków, pan Adamczyk, kojarzę tylko jedno nazwisko, zrobili taką, jak to nazwać, zrobili taką maskę na oczy dzięki, której niby ma się lepiej spać. W przeciągu kilku tygodni zebrali 400,000 dolarów, czyli prawie 1,6 mln zł na wdrożenie tego do produkcji. Zaczęli chyba w tamtym roku produkcję tego. Sprzedaje im się to rewelacyjnie.

Niedawno jedna dziewczyna pisała do mnie na maila, bo ma pomysł na perfumy, ale nie ma na to pieniędzy, nie ma na to funduszy. Mówi, że rozmawiała z kilkoma osobami z branży, które jej powiedziały, żeby zapomniała, bo na to trzeba dużo pieniędzy, technologie i tak dalej. Żeby zapomniała. Więc powiem to tobie co jej powiedziałem, bo ty możesz dokładnie tak samo działać.

 Powiedziałem tej dziewczynie, żeby na serwisie kickstarter.com albo na polakpotrafi.pl opisała dokładnie te swoje perfumy, wymyśliła jak ma je zaprezentować i w ten sposób bez problemu, znaczy bez problem, to nie jest też tak prosto, to nie jest takie proste opisać to w odpowiedni sposób, bo też jest kwestia odpowiedniego marketingu. Trzeba umieć sprzedać.

Ale to jest sposób na to, żeby w bardzo prosty sposób pozyskać pieniądze i ten sukces odnieść. Bo nawet jeśli się okaże, że ten produkt będzie klapą, to wiesz co czasami się zdarza. Ale jeśli ty nie spróbujesz to nie będziesz wiedzieć.

Co do sukcesu takiego osobistego. Widzisz, sprawdza się jednak to, że żeby Polak odniósł sukces musi wyjechać na zachód. Może znasz inne przykłady z naszego poletka i są inne osoby. Daj mi znać.

Ja ci mogę powiedzieć tyle, ja nie bez przyczyny, nie bez powodu podróżuję dużo, bo mi się cały czas otwierają oczy na to co jest możliwe, na to jakie ja miałem ograniczenia mieszkając w Polsce, co wydawało mi się, że jest niemożliwe do zrobienia. A kiedy wyjeżdżam na zachód nagle to wszystko znika, nawet miałem o tyle zabawnie, bo mój angielski wydaje mi się mało ciekawy, ale w momencie kiedy pojechałem do Stanów, wyleczyłem się z wszelkich kompleksów na temat mojego języka, bo tam twierdzą, że mówię z cudownym francuskim akcentem. Więc rewelacja.

Podsumowując, czy Polak może odnieść sukces?

Wiesz, jeśli ucieknie od tych wszystkich narzekaczy dookoła, którzy będą mówić, że się nie da. Jestem parę dni po powrocie i nawet na przejściu dla pieszych jak idę to już słyszę jak tam młode dziewczyny, 20 lat, narzekają na coś tam. Po prostu ciężko w takich warunkach, według mnie, walczyć o sukces, nie mniej jak się chce to się da.

Co do tego samochodu. Przez najbliższe tygodnie będę jeździł takimi fajnymi samochodami, żeby je sobie potestować. Ja nie powiem ci który z nich jest mój, jeden z nich będzie mój, być może to jest ten, a może nie. Ale tak żebyś miał do myślenia, więc zapraszam do oglądania kolejnych materiałów.

FaceBook

{ 0 comments }

 

Hej, opowiem ci historię o kopciuszku, ale historię która zwali cię z nóg z tego względu, że jest to historia o Polce, która w pewnym momencie była najbogatszą kobietą świata. Urodziła się w Krakowie na Kazimierzu w biednej rodzinie, mniej więcej w 1870 roku. Są tacy co twierdzą, że w 1872, to nie jest najważniejsze.

Ważne jest to, że zaczynała z biedy, bez wiedzy, bez wykształcenia, bez pieniędzy, a w momencie kiedy umierała, a nawet o wiele, wiele wcześniej była ikoną mody i nie tylko, była najbogatszą kobietą na świecie. Wiesz ja ci opowiem zaraz tą historię, ale kiedy sobie myślę o tej dziewczynie to po prostu jestem naprawdę w ciężkim szoku, bo to mi uzmysławia, że to jest możliwe, że każdy to może zrobić. Ja, ty, każdy.

Helena Rubinstein, dziewczyny będą znać jej kosmetyki, panowie pewnie nie mają pojęcia, chyba że twoja partnerka chce kupić jakiś kosmetyk i pójdziecie do sklepu i chcecie kupić akurat ten, a to jest najdroższy w sklepie. Helena, kiedy była małą dziewczynką tak naprawdę nic nie wskazywała na to, że będzie najbogatszą kobieta na świecie. Jedyne co mogło to spowodować to to, że jej ojciec sprzedawał naftę, wtedy nie było elektryczności albo dopiero się zaczynała pojawiać. Sprzedawał naftę po to żeby było z czego światło robić, tak naftę się spalało. I ona pomagała mu prowadzić księgi. I w momencie kiedy miała 16-17 lat zakochała się w chłopaku.

Ponieważ ona była Żydówką rodzice powiedzieli absolutnie nie, wręcz pokazali jej kandydata na męża, ma wyjść za mąż za tego pana. Zbuntowała się, więc rodzice ją wygnali z domu. Miała pojechać do ciotki, do Wiednia. Więc Helena, wzięła walizkę, wyjechała z domu. Nie wiem do końca co było nie tak w tym Wiedniu, w każdym razie nie została tam, wsiadła na statek, popłynęła do Australii do wujka.

Prawdopodobnie ten wujek ją tam ściągnął, dał jej pieniądze na bilet, bo zmarła mu żona, a miał dzieci i chciał żeby Helena mu pomagała. Ta przyjechała do Australii i najpierw zdziwiła się, że kobiety w Australii mają taką zniszczoną skórę, a ona miała piękną alabastrową cerę. Zawdzięczała to swojej mamie, bo jej mama od małego, ją i jej 7 sióstr smarowała kremem codziennie. I mówiła do tych swoich dzieci w ten sposób, dziewczynki musicie być piękne, musicie dbać o swoją urodę po to, żeby znaleźć swojego męża i zachować jego miłość. Więc smarowała je, przyrządzała jakiś tam krem. I jak wyjeżdżała z domu mama dała jej ten krem.

Jak przyjechała do Australii okazało się, że dziewczyny mają fatalną cerę a jak patrzyły na nią, widząc, że ona taka piękna, to pytały ją jak ona to zrobiła, więc ona dała jednej, drugiej, trzeciej. I okazało się, że ich skóra po krótkim czasie zaczyna po prostu być piękna. I Helena zaczęła myśleć, hmm to może być pomysł na biznes. I najpierw pisała do swojej matki, żeby matka przysyłał jej ten krem. Ale tego się zaczęły sprzedawać takie ilości, że po prostu nie dało rady, transport nie nadążał za tym ile było chętnych. Więc poprosiła matkę o przepis.

Dostała przepis, zaczęła sama to u siebie w kuchni robić, zaczęła to sprzedawać. W końcu otworzyła sklep, otworzyła sklep za pożyczone pieniądze od kobiety, z którą płynęła statkiem, za 250 dolarów. Zaczęła sprzedaż tego kremu, okazało się, że to był wielki hit. A ona do tego dała naprawdę szaloną ceną, bo źródła podają, że ona to sprzedawała za równowartość miesięcznej pensji. A mimo to, kobiety się za tym zabijały. Jak biznes się doskonale rozwinął w Australii. Poprosiła swoją siostrę, żeby siostra przyjechała z Polski i zaczęła tym zarządzać. Jej siostra faktycznie przyjechała do Australii i przejęła ten biznes.

A Helena sama pojechała do Londynu, żeby w Londynie to sprzedawać, to był chyba 1902 rok. Tylko od razu muszę ci powiedzieć, to były zupełnie inne czasy jak teraz. To były czasy kiedy kobiety nie miały nic do powiedzenia. W Londynie jak kobiety wychodziły na ulicę to były całe zasłaniane, kobietom tak naprawdę niewiele wtedy wolno było robić, kupować, decydować o czymkolwiek. Więc Helen naprawdę miała duży problem, żeby przekonać te kobiety do tego, żeby zaczęły stosować te kosmetyki. Jak jej się to udało założyła tam gabinet masażu.

Nie dość, że zajmowała się urodą to jeszcze zatrudniła tam jakąś Szwedkę, robiła też masaże. Po roku okazało się to wielkim sukcesem. Przeniosła się do Paryża, zawładnęła też Paryżem. Potem przeniosła się do Stanów, oczywiście zajęło jej to kilka lat, po kilku latach jej biznes okazał się największą firmą kosmetyczną na świecie, najbardziej luksusową marką, a sama Helena Rubinstein stała się dosłownie ikoną mody, ikoną dla kobiet, bo naśladowały ją, chciały być takie jak ona.

Z resztą Helena była niesamowicie pracowitą kobietą i jak już o niej jest mowa, to ona dziwiła się, że ludzie chcą tego, żeby dzień pracy był krótszy, że chcą mieć dłuższe urlopy. Ona tego nie potrafiła zrozumieć, bo ona pracowała non-stop i mówiła wręcz, że co oni chcą wrócić z pracy i myślą, że będą bardziej szczęśliwi. Jej praca dawała największe szczęście. Dużo jej przeszkodziła wojna, bo podczas wojny nie dość, że wiele jej fabryk zostało zamkniętych, zbombardowanych, zniszczonych, to jej rodzina wyginęła w Krakowie.

Ale po wojnie bardzo szybko odbudowała swoje imperium i w 1950 roku już jej firma była numer jeden na świecie jeśli chodzi o firmy kosmetyczne. Miała ponad 150 fabryk, które produkowały kosmetyki, miała nie pamiętam teraz dokładnie liczb, ale miała coś około 100 rozmaitych kremów i była tak naprawdę pionierem jeśli chodzi o kosmetykę dla kobiet, o rozmaite zabiegi jakie stosowała. Miała ponad 30 gabinetów spa, tak to ona wymyśliła coś takiego jak gabinety spa. Masowo przychodziły tam kobiety, zostawiały u niej fortunę, ale wychodziły szczęśliwe, wychodziły piękniejsze. Helena Rubinstein mówiła, że nie ma kobiet brzydkich są tylko kobiety leniwe.

I na tym zbudowała swoje imperium. Jeszcze przed wojną była najbogatszą kobietą na świecie, po wojnie jeszcze to pomnożyła. I w momencie kiedy umierała, jeśli dobrze pamiętam umarła w 1965 roku, jak miała 95 lat, zostawiła po sobie imperium. I teraz popatrz na to w ten sposób, jeśli biednej dziewczynie, Żydówce z Krakowa to się udało, udało się wyjechać z Polski, udało jej się stworzyć produkt, ona nawet tego nie stworzyła, ona stworzyła markę i tą markę reklamowała, bo produkt dostała od matki.

Pomyśl jaką sekretną miksturę ma twoja mama, twoja babcia, twoja ciocia. Niekoniecznie kosmetyczną, może jakiś sos, może przepis na coś. To może być twój pomysł na zostanie najbogatszą osobą na świecie. Nie ma absolutnie przeszkód dla ciebie. Widzisz to są właśnie taki historie, które ja uwielbiam z tego względu, że cały czas mi uświadamiają, że można. Tylko widzisz u niej była kwestia zdecydowania, kwestia ogromnej pracy i też otaczania się ludźmi, którzy ja wspierali. Pozdrawiam z pięknego Sydney, do usłyszenia następnym razem. Cześć.

FaceBook

{ 1 comment }

 

Hej. Powiem ci coś co być może ci się nie spodoba, być może cię zmartwi, a być może cię zachwyci. Otóż uważam, że motywacja jako taka, nie jest to najlepsza metoda na osiąganie czegoś w życiu. Dlaczego? Dlatego, że jest mnóstwo ludzi, którzy ogląda całą masę rozmaitych filmików motywacyjnych, starają się coś robić w swoim życiu, ale im nie wychodzi i zaczynają myśleć coś tu jest nie tak.

Więc tak, jest coś nie tak, bo jest łatwiejszy sposób. Łatwiejszy, ale i trudniejszy, bo trzeba go w praktyce wprowadzić w życie, trzeba być głodnym. Ale głodnym nie na zasadzie głodu w brzuchu, że nie masz co do jedzenia, tylko na zasadzie głodu osiągnięć, na zasadzie głodu sukcesu. Kilka miesięcy temu robiłem nagranie o Schwarzeneggerze, który też opowiada w swojej autobiografii o byciu głodnym, dla niego to była cała motywacja.

On nie potrzebował człowieka, który będzie stał nad nim i mówił, wstawaj, idź na trening, ruszaj się, na co czekasz, życie ci przechodzi między palcami, to nie tak. Schwarzenegger po pierwsze miał niesamowitą wizję, miał wizję, miał marzenie tego, że będzie najpotężniejszym facetem na świecie, w sensie fizycznym, to było jego marzenie. Chciał być Mr. Olympia i chciał być potężny i co zrobił?

Zaczął działać, nie szukał filmików motywacyjnych, nie szukał książek motywacyjnych tylko poszedł na siłownię. Poszedł na siłownię, zaczął ćwiczyć. To wszystko co robił było związane z dyscypliną, z dyscypliną i wiarą w to, że to osiągnie. Bo on pisze w autobiografii, że sobie właśnie to wyobrażał, że marzył o tym, że to osiągnie.

Też tydzień, czy 2 tygodnie temu opublikowałem video o zasadach sukcesu Steve’a Jobsa i Steve Jobs mówi o tym samym, o tym żeby być głodnym. O to właśnie chodzi, żeby mieć takie marzenie, które sprawi, że nie będziesz miał problemu z tym co dzisiaj robić, nie będziesz miał problemu, żeby dzisiaj rano wstać. Będziesz szukał rozwiązań jak tą swoją wizję doprowadzić do finału.

Więc jak to zrobić? Po pierwsze jak będziesz miał już jakieś marzenie, jak już sobie wyobrazisz co to takiego ma być i nie ograniczaj się tym, że ktoś ci powie, że to nie jest dla ciebie, że ty się do tego nie nadajesz, że jesteś za stary, za młodu i tak dalej. Po prostu pomyśl jak to zrealizować, wystarczy wziąć sobie kartkę papieru i zacząć pisać jak to zrobić. Jeśli nie wiesz, w tym momencie jak to zrobić, poszukaj ludzi, którzy już to zrobili i zapytaj ich jak to zrobili, poszukaj książek, poszukaj innych rozwiązań i wtedy rozpisz sobie plan.

Jak będziesz miał ten plan rozpisany to też wtedy nie masz problemu z tym co robić dzisiaj w przeciągu dnia, nie masz problemu z tym co robić jutro, co robić pojutrze. Bo ty masz zrealizować swoje wielkie marzenie i wtedy czy będziesz siebie sam oszukiwał, jeśli zakładasz firmę to będziesz sam siebie oszukiwał i pojedziesz na wakacje jak jeszcze firma nic nie osiągnęła, czy pojedziesz na wakacje, nie pojedziesz, będziesz pracował od rana do wieczora.

Czy jeśli chcesz być najlepszym kolarzem na świecie, to powiesz sobie, nie dzisiaj nie zrobię treningu, dzisiaj mi się nie chce, jeśli chcesz być naprawdę najlepszym kolarzem, najlepszym sportowcem w jakiejś tam dziedzinie to nie będzie tak, że dzisiaj nie pójdziesz na trening, to nie będzie tak, że dzisiaj będziesz się objadał czymś słodkim. Nie, bo to jest kwestia dyscypliny, to jest kwestia nawyków. Do tego prowadzi właśnie bycie głodnym.

Tak przy okazji za mną w tle, nie wiem czy to będzie widać, jest Alcatraz, więc nie idź na skróty, bo tam tacy którzy próbowali iść na skróty to kończyli w Alcatraz. Po co to wszystko? Wiesz, może to być tylko dla ciebie, może to być dla twoich bliskich, może dla twojej rodziny, może dla twojego społeczeństwa, dla twojego otoczenia, może nawet coś takiego zrobisz co zmieni historię narodu, czy naszego czy świata.

Bo słuchaj, ci w wszyscy ludzie, którzy osiągali sukcesy, którzy zapisali się w historii oni kiedyś byli dokładnie w tym samym momencie, gdzie ty teraz jesteś, też możesz zrobić to co oni zrobili. Naprawdę nie ma w tym momencie znaczenia to czy ty jesteś wykształcony, czy nie, czy ty masz tą wiedzę czy nie masz, bo ty to jesteś w stanie zdobyć.

Tylko musisz mieć wizję, musisz mieć marzenie i życzę ci właśnie takich wielkich marzeń. A przy okazji w przyszłym tygodniu wybieram się w piękne miejsce, więc zajrzyj za tydzień, warto też zasubskrybować, tam jest taki przycisk subskrybuj. Warto zasubskrybować z tego względu, że jak będzie jakieś moje nowe nagranie to dostaniesz powiadomienie, że to nagranie jest i ułatwi ci to mocno życie.

Wiem, że powiedziałem dzisiaj, że motywacja nie ma sensu, ale mi nie chodzi o motywację, ale chcę ci pokazać jak inni ludzie żyją, jak inni ludzie osiągają własne sukcesy, bo być może tam znajdziesz odpowiedź na to, co powinno być twoim marzeniem, do czego powinieneś dążyć. Być może to będzie właśnie kwestia podróżowania, zwiedzania świata. Jest mnóstwo znanych podróżników, ja nie jestem podróżnikiem.

To, że tutaj jestem to jest kwestia mojej pracy, ale to miejsce, które ci teraz pokazuję, zrobiłem sobie dzisiaj rano spacer i przypadkiem zobaczyłem to miejsce i jestem zachwycony. To jest po prostu absolutnie piękne miejsce, niestety kamera nie jest w stanie tego do końca ukazać, ale jest absolutnie cudownie, nie mówiąc o tym, że rosną tutaj drzewa.

Widzisz może to być dla ciebie kwestia wizji, żeby podróżować w takie miejsca, czy to przy okazji robienia biznesu czy po prostu samo dla siebie. Wiesz co jest jeszcze tutaj niesamowitego, są drzewa, nie wiem co to są za drzewa, które kwitną w tym momencie i tutaj tak pachnie. Ja nie wiem czy tutaj mógłbym mieszkać, dokładanie w tym miejscu, bo tutaj tak pachnie, że podejrzewam, że ci ludzie są lekko zakręceni.

Ok, to do usłyszenia. Nie, nie jeszcze jedna rzecz, przypomniało mi się, za 3 godziny mam samolot do Los Angeles, przenoszę się stąd. I miałem taką myśl, bo po wielu, wielu latach w końcu Leonardo DiCaprio w końcu dostał upragnionego Oscara. I powiem ci, że moja pierwsza myśl była taka, nie wiem czy w tym momencie jak on dostał tego Oscara świat filmu nie stracił.

Dlaczego? Bo jestem pewien, że marzeniem DiCaprio, jego wizją było to żeby dostać Oscara. I w momencie kiedy on dostał tego Oscara, nie wiem czy nie osiądzie na laurach, wiesz to jest tak naprawdę temat na kolejne nagranie co zrobić, żeby nie osiąść na laurach, więc ja to zrobię następnym razem jak będę w Los Angeles. OK, cześć.   

FaceBook

{ 0 comments }

Skąd mieć „plecy”

 

Skąd mieć kontakty i plecy?

Hej, miałem dzisiaj powiedzieć o Leonardo DiCaprio, ale opowiem o nim kiedy indziej z tego względu, że coś mi się wczoraj przytrafiło i powinienem się podzielić tym z tobą i cię trochę tym zainspirować. Otóż byłem wczoraj na konferencji biznesowej, gdzie poznałem mnóstwo bardzo mądrych ludzi, którzy mają bardzo dużą władzę, bardzo duże majątki i byłem zszokowany tym, że mimo tej swojej wiedzy, mimo pozycji społecznej, majątkowej dalej przychodzą na takie szkolenia.
Cofnę się teraz trochę do przeszłości, bo ja na moim pierwszym takim szkoleniu biznesowym byłem w 2003 roku i to było szkolenie gdzie poznałem wiele osób, a do dzisiaj mam kontakt z piątką i każda z tych pięciu osób jest dzisiaj milionerem. Wiem, że są osoby które się zastanawiają co by tutaj robić, jak by tutaj robić, są tacy którzy twierdzą, że trzeba mieć jakieś szczęście, trzeba mieć jakieś nie wiadomo powiązania, albo trzeba mieć plecy, mieć kontakty.

A skąd je wziąć? Właśnie z takich szkoleń, bo na takich szkoleniach nie przychodzi byle kto, tylko przychodzą ludzie którzy są zainteresowani wiedzą, zainteresowani rozwojem, tym jak być lepszym, właśnie tym, żeby nawiązać kontakty. To, że ja przyjechałem tutaj, to nie dlatego, że mi się nudzi, tylko jak byłem w tamtym roku w San Jose i byłem tam na jednej konferencji biznesowej usłyszałem o czym się mówi, zobaczyłem jacy ludzie tam przychodzą, o czym oni tam rozmawiają, więc stwierdziłem, że ja muszę przyjechać tutaj na dłużej i poprzebywać w tym towarzystwie.

Dlaczego? Dlatego, że odpowiedni ludzie z otoczenia wpływają na moje myślenie. Co innego jest jeśli ja będę, o tutaj za mną za bezdomni, co innego by było gdybym ja całymi dniami siedział wśród takich bezdomnych, a co innego jeśli ja całymi dniami bym siedział wśród biznesmenów, wśród ludzi nastawionych na rozwój. Dokładnie tak samo wygląda to u ciebie.

Zupełnie inaczej ty działasz, zupełnie inaczej się zachowujesz, inaczej myślisz jeśli przebywasz wśród osób, które mówią, że się nic da, narzekają na co popadnie, a zupełnie inaczej jeśli poszukasz sobie towarzystwa, które jest zainteresowane tym tematami, które cię naprawdę interesują.

Możesz powiedzieć nie da się, nie ma takich ludzi. W grudniu zeszłego roku w Warszawie został otwarty kampus Warszawa, tak naprawdę to jest kampus Google. Ja tam byłem na kilku spotkaniach, byłem na kilku szkoleniach i troszkę byłem zdziwiony, bo była tam dosłownie garstka osób. A z drugiej strony wiem, że jest mnóstwo osób, które pytają mnie jak to robić, jak założyć firmę, jak odnieść sukces i tak dalej i tak dalej.

Ale żadnej z tych osób ja nie widziałem w kampusie Googla. To nie jest tak, że jakaś wiedza, jakieś szczęście, jakieś kontakty nagle wpadną ci do kieszeni, wpadną ci do głowy, żeby coś takiego mieć trzeba się trochę postarać, trzeba się trochę wysilić. Trzeba nawet w Google wpisać informację, gdzie znaleźć szkolenie na taki a taki temat, gdzie są jakieś warsztaty, gdzie są ludzie, którzy się tym tematem interesują.

Od razu ci powiem unikaj grup dyskusyjnych, szczególnie w Polsce, gdzie jest cała masa ludzi, którzy będą cię dołować na wszelkie możliwe sposoby i mówić ci, że się czegoś nie da zrobić. Żeby ci uświadomić jak działa poznawanie takich osób, powiem ci o dwóch panach, których poznałem wczoraj na szkoleniu.

Poznałem pana jednego, który akurat wykładał też prowadził przez chwilkę wykład. Pan, który jest partnerem w bardzo dużej firmie, zarządza dziesiątkami milionów, kilkadziesiąt osób jest pod nim, 70 lat ma. Teoretycznie powinien być na emeryturze, powinien zajmować się wnukami, podróżowaniem, nie robieniem nic. Ja sobie z tym panem porozmawiałem, dzisiaj rano o 7 umówiliśmy się na śniadaniu, żeby omówić pewien projekt i ten pan przyjechał do mnie jeszcze rowerkiem.

Poopowiadał co nie nieco na temat jego drogi życiowej, więc też inspirująca historia. Ale to jest jeden pan. Drugi pan nie wiem w jakim wieku, ale pan który jest właścicielem firmy, która buduje markety, buduje hotele i zarządza tym. Małe tego ten pan ma jeszcze tytuł doktora, na wizytówce miał napisane. Ale ja się go pytam, co ty tutaj robisz, przecież ty powinieneś wykładać.

A on taki zdziwiony, no jak to popatrz jakich ludzi tutaj poznaję, kwestia otoczenia, kwestia inspiracji, nie mówiąc o tym, że to o czym tutaj mówią na wykładach to jest dokładnie to co mnie interesuje, to jest to w czym ja teraz jestem słaby, w czym ja się chcę rozwinąć. Myślę, że ponad 70 lat miał i wie dokładnie, że powinien przebywać wśród odpowiednich ludzi, czerpać od nich idee, czerpać od nich pomysły.

Ten pan z którym spotkałem się dzisiaj na śniadaniu, mówi mi, że to że on mieszka w Kalifornii, to że on mieszka w Los Angeles to jest jego wybór, bo jestem teraz w Los Angeles. To jest jego wybór, bo on mówi, że to jest najbogatsze miejsce na świecie, tutaj są najbardziej inspirujący ludzie i jeśli on ma robić biznesy to po pierwsze w najbogatszym miejscu na świecie i wśród najlepszych ludzi i to jest jego wybór.

A mówi, że mieszkał w wielu miejscach i w Stanach i poza Stanami. Ten drugi, doktor, powiedział mi, ha to też ciekawe, mówi, że jego brat jest taki sam, tylko on ma inny biznes, ma sieć restauracji, podróżuje po świecie, przyjeżdża do nowego kraju i od razu tam buduje kilkadziesiąt restauracji, też ciekawy pan. Ja się go pytam w pewnym momencie słuchaj, ale skąd się wzięło, nie wiem ojciec cię tego nauczył?

On mówi, że tak do końca to nie wie jak, po prostu miał od małego. Mówi, że no fakt, jego ojciec produkował leki, jak oni z bratem odziedziczyli tą firmę, to po prostu zaczęli robić swoje biznesy, bo nie chcieli sprzedawać leków. Widzisz, to jest też kwestia sposobu myślenia, że ten człowiek zamiast pieniądze wydać, roztrwonić to myślał jak tutaj zainwestować, jak robić biznes.

Ale nieważne, podsumowując, znajdź sobie grupkę ludzie, którzy cię będą inspirować, którzy cię będą nakręcać, takie otoczenie w którym jak będziesz przebywał, to właśnie będzie przepływać ta wiedza, te informacje, które ciebie interesują. Jeśli interesujesz się sportem poszukaj ludzi, którzy też się interesują sportem, jeśli interesujesz się biznesem poszukaj kupców, poszukaj szkoleń, poszukaj seminariów, gdzie będziesz mógł na żywo poznać ludzi, porozmawiać z nimi. Jeśli interesujesz się sztuką, też jesteś w stanie znaleźć takich ludzi. Jeszcze na koniec jedna sprawa, bo ktoś mi zadał pytanie, ty słuchaj Jacek, jaką ty masz pracę, że tak podróżujesz?

Otóż ja nie mam żadnej pracy, ja nigdy nie pracowałem dla nikogo, ja nigdy nawet CV nie napisałem, to wszystko co ja robię to jest mój biznes i ja to robię sam dla siebie. To, że przyjechałem tutaj do Kalifornii, to jest dlatego, że jak byłem tutaj ostatnim razem zobaczyłem ile jest inspirujących właśnie, ludzi, mądrych ludzi, ile jest spotkań biznesowych, gdzie można wymienić się opiniami, mieć kontakty do niesamowicie rozgarniętych ludzi.

No i rozejrzyj się, tylko popatrz, wyjrzyj teraz u siebie za okno jaką masz decyzję czy siedzieć w Polsce, czy jednak w zimie pojechać do takiego miejsca? A tak przy okazji to to co ci pokazuję to jest Venice Beach, ma to chyba z 4 kilometry długości, tam gdzie są te plamy, gdzie jest takie zagęszczenie palm, tam jest miejsce gdzie ćwiczył Schwarzenegger na przykład.

Ja tutaj rano sobie zrobiłem spacerek, gdzieś po godzinie piątej, już mnóstwo ludzi było. Teraz tu nie jest lato, więc nie ma tłumów, ale popatrz jak potężna plaża. Naprawdę fantastyczne miejsce i powiem ci, że tak jak się tutaj oddycha, nie wiem, każdy oddech dodaje energii, czy to jest kwestia powietrza, czy kwestia oceanu, nie wiem, ale jak będziesz miał okazję zaplanuj sobie, żeby przyjechać do Los Angeles i przyjść na tą plażę. Do usłyszenia następnym razem.       

FaceBook

{ 2 comments }

 

Największe osoby sukcesu czy to obecnie żyjące, czy to osoby, które już nie żyją. Co spowodowało, że takimi były? Specyficzny sposób myślenia i to był specyficzny sposób myślenia, który odróżnia osoby, które osiągają ogromne sukcesy od zwykłych zjadaczy chleba. Co to takiego jest?

 

[click to continue…]

FaceBook

{ 0 comments }

 

Praca nad słabościami, czy nad mocnymi stronami?

Hej, powiem ci że mam trochę do myślenia i mam nadzieję, że mi pomożesz ten dylemat rozwiązać. Ten dylemat wynika z osoby jaką poznałem tydzień temu. Byłem tydzień temu na pewnym szkoleniu i tam był taki pan który się nazywa Russell Anderson. To jest pan który w tym momencie startuje w zawodach dla strongmenów.

[click to continue…]

FaceBook

{ 2 comments }

Kij czy Marchewka

 

Hej, marchewka czy kij, co takiego jest najlepszą metodą motywacyjną? Nie jestem w stanie ci precyzyjnie odpowiedzieć, ale dam ci trochę do myślenia, pokażę ci parę obrazków dzisiaj z San Francisco. Bo kiedy ja tutaj przyjechałem byłem w wielkim szoku, bo są miejsca które zaskakują.

 

[click to continue…]

FaceBook

{ 1 comment }

Co ma sport do sukcesu?

 

Hej, tym razem jest słoneczna Kalifornia, jest Golden Gate w pełnej krasie. Porozmawiamy sobie na temat zdrowia, na temat sportu przede wszystkim, jak to wpływa na twoje myślenie, na twoją jakość życia, nawet na to, ile ty pieniędzy zarabiasz, na to jak ty się czujesz. Pewnie słyszałeś ‘w zdrowym ciele zdrowy duch’, ‘warto sport uprawiać’, ale nic z tym nie robiłeś. Większość ludzi nic z tym nie robi.

 

[click to continue…]

FaceBook

{ 0 comments }

 

Hej, temat zakładanie firmy, prowadzenie własnej działalności gospodarczej. Być może wydaje ci się, że jest to jakaś totalna abstrakcja, że ty jeśli już to będziesz pracował na etacie i to jest dla ciebie całe życie. Otóż wyobraź sobie, że to do końca nie musi tak być, bo do założenia firmy nie potrzebujesz w tym momencie ani wiedzy, ani nawet pomysłu, ani jakiś umiejętności specjalnych, ani nawet gotówki. Może pomyślisz w tym momencie, że zwariowałem.

 

[click to continue…]

FaceBook

{ 0 comments }

Intuicja

 

Hej, opowiem ci dzisiaj co nieco na temat intuicji, chociaż wiem, że może ci się wydawać co intuicja ma wspólnego z motywacją. Może nie do końca ma coś wspólnego, chociaż jak posłuchasz do końca to pewnie znajdziesz parę fajnych rzeczy.
 

[click to continue…]

FaceBook

{ 0 comments }

Spotkania na żywo

 

Lista miast i miejsc spotkań ze mną.
Wejście jest za darmo dla moich słuchaczy i czytelników.
Tematyka; motywacja, inspiracja i kopniak do działania na ten rok.

 

8.01 hotel Mercure – Gdańsk, od 18-21:00 (sala oznaczona jako Motywacja)
ul. Jana Heweliusza 22

 

9.01 Toruń 18:00 w toruńskim BusinessLinku przy ul. Łokietka 5, sala na 6. piętrze.


10 styczeń Łó – Uniwersytet Łódzki 17-20
Numer sali D304, Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny jest na rogu ul POW a ul Rewolucji 1905, godz od 17-20

 

11 styczeń Poznań

Politechnika Poznańska, sala 123, na Wydziale Budownictwa i Inżynierii Środowiska w godzinach 18-21

 

12 styczeń Wrocław

Uniwersytet Przyrodniczy, Plac Grunwaldzki 24A, (tzw. "Akwarium") Sala C, w godzinach 18-21

 

15 styczeń Katowice

KOMPLEKS OPOLSKA, wejście od ul. Sobieskiego 11, 1 piętro segment F, w godzinach między 18 a 21.
Sala B (będzie oznaczona jako "Motywacja")

 

16 styczeń Kraków
Hotel Best Western na ul. Wygrana 6, Kraków 18-21
Sala będzie oznaczona jako; "Motywacja"

 

17 styczeń Rzeszów
HOTEL RZESZÓW, Al. J. Piłsudskiego 44, 18-21:00
Sala będzie oznaczona jako; "Motywacja"

 

18 styczeń Lublin – hotel Victoria 18-21:00
Sala będzie oznaczona jako; "Motywacja"

 

20 styczeń Warszawa

Centrum Konferencyjne IBIB – aula (jak wchodzi się od Trojdena, to prosto 15 metrów i sala po lewej, tam jest tylko jedna aula, więc nie można nie trafić)

ul. Księcia Trojdena 4
18-21:00

Dziękuję wszystkim, którzy byli na wykładach. Pozostaje  teraz tylko abyś robił, to o czym mówiłem, więc do dzieła.
 
FaceBook

{ 26 comments }

Podkręcanie umysłu.

 

Ciekaw jestem ile razy w życiu popełniłeś jakąś głupotę, ile razy jeszcze popełnisz jakąś głupotę. Ja popełniam ich całą masę, nie mniej staram się robić ich coraz mniej. Nie mniej ostatnio dowidziałem się dlaczego te głupoty popełniam, naukowo. I co można zrobić, naukowo, aby je eliminować.

Niedawno byłem na konferencji gdzie poznałem pana, który nazywa się doktor Daniel Amen, to jest pan, który jest podobno najlepszym specjalistą od mózgu na świecie. On zajmuje się czymś takim, on skanuje mózg i sprawdza jak ten mózg funkcjonuje, sprawdza jego aktywność, które tam obszary działają, które nie działają.

Jak on przeskanuje twój mózg to jest wstanie powiedzieć o tobie absolutnie wszystko, czy masz depresję, w jaki sposób myślisz, czy jesteś geniuszem, czy nie jesteś geniuszem, czy masz jakieś problemy z otoczeniem, czy masz jakieś problemy z zapamiętywaniem. Nawet 40 lat przed tym zanim miałbyś Alzheimera, on jest wstanie to wykryć, więc coś niesamowitego, jak nauka w ogóle potrafi, jaki nauka zrobiła postęp, co potrafi sprawdzić, co jest w naszych mózgach.

On jest w ogóle pionierem tego typu badań. I on powiedział miedzy innymi o tym, co powoduje, że nasze mózgi nie funkcjonują tak jak powinny funkcjonować. Powiedział, że 96% ludzi ma jakieś tam mniejsze lub większe problemy z umysłem, z mózgiem. I w jaki sposób można te problemy naprawić, bo on się zajmuje naprawianiem. Ale mówi, że dużo rzeczy możemy zrobić sami w domu, nie trzeba łazić do niego do kliniki. Opowiada właśnie o wpływie ciśnienia a raczej nadciśnienia, kwestia nadwagi, kwestia spożywania niektórych leków, kwestia narkotyków, kwestia palenia papierosów i wymienił całą masę czynników, przez jedzenie, kwestia tego co się je, jak się je, kwestia tego ile się przebywa na powietrzu, jak się ćwiczy, czy się ćwiczy, jak to wpływa na twój umysł.

Zacznę może od praktycznych rzeczy, bo przed tą konferencją byłem w Dolinie Krzemowej i wstawałem tam o piątej rano, bo przestawienie czasu, więc piąta rano to była i tak taka pora i tak bardzo wczesna jak na Polskę. I o piątej rano poszedłem sobie parę razy pobiegać, powiem ci byłem w szoku bo tam ciemna noc, piąta rano uliczki jeszcze nieoświetlone i dosłownie tabuny ludzi, którzy biegają.

Ja sobie wtedy pomyślałem, jeszcze zanim poznałem tego doktora Amena, wtedy sobie pomyślałem, ja miałem takie wyobrażenie o Amerykanach, że to są tylko tłuściochy, które tylko się i zajadają tymi McDonaldami i to wszystko. A tu się okazuje, że oni naprawdę nieźle kombinują, przynajmniej niektórzy, co zrobić, żeby być jak najbardziej kreatywnym. Więc oni potrafią wstawać o piątej rano i dosłownie tabuny biegną chodnikiem po to, żeby ich mózg lepiej funkcjonował, żeby ich ciało lepiej funkcjonowało.

Ale wracając do podkręcania mózgu, jeśli masz nadwagę będziesz gorzej myślał, jeśli masz nadciśnienie będziesz gorzej myślał, jeśli palisz będziesz gorzej myślał, twój mózg będzie gorzej funkcjonował. Jeśli przez cały dzień, przez całe tygodnie nie ruszasz się, siedzisz w biurze, no nie masz wysiłku fizycznego, twój umysł będzie gorzej funkcjonował.

Kwestia twojej diety, zajrzyj do swojego talerza, a potem zastanów się, gdzie to jedzenie zostało wyprodukowane, przez ile osób było to przetworzone, przez ile rąk, maszyn zostało to przetworzone, czy to może zostało po prostu zerwane z drzewa i ty to jesz w taki sposób jak natura ci to dała, bo to wszystko ma wpływ na twój umysł. Ale żeby się nie rozgadywać, po krótce powiem ci co takiego robić aby naprawdę podkręcić swój umysł. Jestem teraz w Irlandii, w Dublinie, tutaj wczoraj, przez ostatnie 3 dni była konferencja i po tej konferencji mam ci coś do powiedzenia na temat działania umysłu.

Bo ja tu przyszedłem po to, żeby podkręcić swój umysł. Dlaczego? Dlatego, że było tutaj 42,000 uczestników, którzy są zainteresowani takim tematem jak ja, czyli kwestia biznesu. Oni się tutaj zajmowali start-up’ami, rozwojem różnych aplikacji internetowych i tak dalej. I kiedy ja przebywam w takim towarzystwie, w towarzystwie osób, które są zainteresowane takim tematem jak ja, ale są poziom czy kilka poziomów wyżej, ja od nich chłonę tą wiedzę, ponieważ ja z nimi rozmawiam, ponieważ ja z nimi przebywam, nie jest to na pewno środowisko takie, gdzie ja sobie siedzę z osobami które rozmawiają np. o tym jak wychowywać lepiej dziecko.

To jest zupełnie inne środowisko. Więc ja przebywam w takim środowisku, które powoduje mój rozwój. Ale, a propos działania na mózg i a propos uczenia się, na tej konferencji był wywiad z dwiema osobami i troszkę się tam ubawiłem przy tej okazji, był tam współzałożyciel takiego portalu Zalando.com, oni handlują odzieżą, obuwiem i była też pani, która jest prezesem firmy, tej firma w Polsce nie widziałem jej, ale na zachodzie jest bardzo popularna, robi to samo co Zalando, konkurencja.

I tam była osoba, która ich przepytywała i ten pan z Zalando coś tam opowiada i opowiada, w końcu zaczęła mówić ta kobieta i ten założyciel Zalando, sala 5 tysięcy ludzi, nie patrzy w ogóle na salę, w ogóle nie zauważa osoby prowadzącej tylko patrzy na tą kobietę, która to opowiada i tak mina mu lekko rzednie, potem spuszcza wzrok i widać po jego twarzy, że facet myśli o kurczę, jak to się stało, że myśmy do tej pory takich rzeczy nie robili, ona dalej opowiada, opowiada, w pewnym momencie szczęka widzę zaczyna mu opadać. I widzisz nawet takie spotkanie, gdzie jest ktoś z konkurencji, opowiada o tym co oni robią, potrafi spowodować to, że człowiek który siedzi obok, konkurent, uczy się czegoś, bo on czegoś takiego nie robił. Ale ta jego mina była naprawdę bezcenna. Dosłownie tak, my takich rzeczy nie robimy?

Więc stąd się człowiek uczy, z poznawania osób, które są mądrzejsze od ciebie, może tobie się wydaje, że nie są mądrzejsze, a są. Nawet nie chodzi o poznawanie, a o posłuchanie tych ludzi, posłuchanie jakiegoś fajnego video. Nie chodzi o to, żeby słuchać wszystkich, tylko słuchać tego co spowoduje, że ty będziesz lepszy. Więc wracając do działania mózgu i doktora Amena. Doktor Amen mówił np. o wpływie powietrza, czy ty po prostu jesteś w pomieszczeniu, które jest zamknięte, czy przebywasz czasami na powietrzu i kwestia tego ile przebywasz. Ile jest ruchu w twoim życiu, powiem tutaj od razu mi się skojarzył Steve Jobs.

Na którymś tam z poprzednich nagrań mówiłem o tym, że Jobs miał w zwyczaju zanim podjął jakąś decyzję wyjść sobie na spacer. Zobacz on łączył dwie rzeczy, po pierwsze wyszedł na powietrze, zmienił otoczenie, dobra już mamy dwie i trzecie jeszcze mamy to, że po prostu szedł, ruszał się. A ten ruch jest potrzebny po to, żeby ta krew do tego umysłu jakoś dopłynęła, więc widzisz po to są potrzebne ćwiczenia fizyczne. Jeśli nie będziesz ćwiczył przynajmniej 3 razy w tygodniu, nieważne czy pójdziesz na basen, czy zrobisz szybki spacer, czy pójdziesz pobiegać, czy będziesz jeździł na rowerze, jeśli nie zrobisz sobie 3 razy w tygodniu czegoś takiego, obawiam się, że z twoim myśleniem będzie kiepsko.

Wrócę tutaj jeszcze do nagrania jakie robiłem z 2 miesiące temu, z Marcinem Kowalczykiem, który jest rekordzistą świata w układaniu kostki Rubika z zamkniętymi oczami. On tego do kamery nie powiedział, ale poza kamerą powiedział mi, że kiedyś tam zanim zaczął się interesować technikami pamięciowymi, zrobił sobie test inteligencji, mówił, że tam wyszło powyżej średniej, ale to nie było tam nie wiadomo co. Mówił, że niedawno MENSA, zaprosiła go do siebie, zęby zrobić badanie. Zrobili to badanie i mówi, ze się nie mieści w skali, a stało się to dlatego, że ćwiczył techniki pamięciowe, że ćwiczył swoją wyobraźnię, że ćwiczył swój umysł. Więc jeśli ty chcesz, żeby twój umysł był sprawniejszy, trzeba go ćwiczyć.

Trzeba go po prostu stymulować, trzeba mu dawać nowe rzeczy, nowe wrażenia. Co do nowych wrażeń to nie jest tylko kwestia nauki, to nie jest tylko kwestia, ja od Marcin się teraz uczę jak się szybko uczyć, on podawał na tym nagraniu stronę kazdytakmoze.pl, więc wejdź sobie, zapisz się. On tam podaje techniki odnośnie tego jak się uczyć. Ale to jest jedno, uczenie z tego co Marcin opowiada, uczenie się to jest znalezienie się w nowym miejscu, znalezienie czegoś nowego, czasami pójście do muzeum, pójście do galerii, chociaż przyznaję, że tego nie lubię, ale otwiera się umysł, bo robię coś nowego. Pojadę do nowego kraju, poznam nowych ludzi, zobaczę nową kulturę, to też jest stymulowanie umysłu. Co jeszcze? Kwestia jedzenia.

Co do jedzenia szybko, ważne żebyś dbał o niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Co to takiego jest? Na pewno słyszałeś coś takiego, bo ostatnio jest modne, omega-3, omega-6, kwasów omega-6 akurat unikaj, ale omega-3 są bardzo ważne do tego jak twój mózg będzie funkcjonował, wystarczy, że na przykład będziesz jadł ryby, tylko z tymi rybami, trzeba uważać, gdzie one są hodowane, czy to jest sztuczna hodowla, czy one są z oceanu. Ale z kolei z oceanu, to jest też kwestia gdzie łowione, bo rtęć i różne zanieczyszczenia są w wodzie. Widzisz nie jest to wszystko takie łatwe, ale jak się będziesz interesował to będziesz wiedział co jeść i skąd jeść. Możesz sobie po prostu kupić kapsułki z tłuszczem omega-3, bo takie można dostać.

To jest kwestia dbania jeśli chodzi o jedzenie, o witaminę D3. Witaminę D3, no w niewielkiej części możesz sobie dostarczyć z jedzenia, ale niestety większość jest ze słońca. Dzisiaj jest pochmurnie tutaj, ale jest też w tabletkach witamina D3 i wiem, że w Polsce ponad 80 % ludzi ma niedobory witaminy D3. Masz niedobory witaminy D3, masz problemy z myśleniem. Jeśli ci teraz ciężko przychodzi nauka, jeśli ciężko ci się wziąć za jakiś biznes, jeśli ciężko ci się skupić na czymś na 80% jest to kwestia braku witaminy D3.

Jeszcze do doktora Amen. Doktor Amen powiedział o, to już nie będzie o działaniu umysłu, powiedział, że mamy w umyśle taką jego pierwotną część, jest to coś jakby w kształcie jajka, w samym środku mózgu. Jest to taka głęboka, głębokie, jakieś fachowe określenie, w każdym razie taki nasz pierwotny mózg. I powiedział ciekawą rzecz, że wszelkie takie wydarzenia, takie bardzo emocjonalne, które się wydarzyły w naszym życiu, zapisują się właśnie tam. Co to znaczy głębokie wydarzenie emocjonalne, mogłeś mieć wypadek 20 lat temu i to zostało zapisane w twoim umyśle i to wpływa na to co teraz robisz, urodziło ci się dziecko, byłeś podczas narodzin tego dziecka, to ci się zapisuje w głowie, byłeś w jakimś cudownym piękny miejscu, to też ci się zapisuje w głowie.

A może się rozwiodłeś, gdzieś głęboko w tej strefie to się zapisuje. I teraz doktor Amen mówi tak, w zależności od tego na czym ty się skupiasz w życiu, jakich sobie dostarczasz wrażeń, czy więcej się zapisuje pozytywnych czy negatywnych, to wszystko zostaje w twoim umyśle. Jeśli będzie więcej pozytywnych takich wydarzeń w twoim życiu to ty będziesz inaczej podchodził do twojego życia, do tego co ci się na co dzień przytrafia.

Będziesz podchodził do tego bardziej pozytywnie, będziesz inaczej nastawiony do ludzi, do otwierania biznesu, do kontaktu z ludźmi. Jeśli w twoim życiu zapisywało się mnóstwo negatywnych rzeczy, mnóstwo negatywnych emocji, to ty będziesz tak podchodził do życia i na to ma nawet wpływ to czy ty po prostu oglądasz horrory. Jeśli w twoim życiu jest mnóstwo takich negatywnych rzeczy, jeśli szukasz takich rzeczy właśnie typu oglądanie horrorów, to to wszystko się zapisuje w środku, gdzieś tam w twojej głowie i to ma potem wpływ na to jak twoje życie wygląda. Może brzmię dziwnie, ale tak to dokładnie działa.

Ok. Słuchaj ja nie jestem w stanie ci powiedzieć nawet jeden procent tego co mogę ci powiedzieć na temat działania mózgu, bo wiedzy jest cała masa. Na razie mogę ci powiedzieć, że mam taki plan, żeby napisać książkę na ten temat, bo mnie ten temat od dawna bardzo interesuje i są różne metody i naturalne i nienaturalne, bo są różne środki, są suplementy na pobudzanie umysłu, są odpowiednie sposoby myślenia, odżywiania, życia i tak dalej na to żeby podkręcić ten umysł. Powiem ci jak będę miał więcej czasu w grudniu, wezmę sią żeby taką książkę napisać i podejrzewam, że w przyszłym roku taką ci udostępnię.

A na razie przemyśl to co ci powiedziałem, być może będziesz musiał obejrzeć to jeszcze raz, bo powiedziałem to wszystko dosyć nieskładnie, wybacz mój umysł niestety nie funkcjonuje tak jak bym chciał, ale pracuje nad nim. Wszystkiego dobrego. Do usłyszenia

 

FaceBook

{ 4 comments }

Marzyciele

 
Przeczytałem przed chwilka co pewien Pan zrobił po wysłuchaniu jednego motywatora. Nie mając pieniędzy kupił dom na 100% kredytu, bo to było jego marzenie. Pracował nocami, żeby to samodzielnie wykończyć, kładł parkiet, płytki, robił meble. Jego marzenie się spełniło.
 
Można powiedzieć, och jaka cudowna historia.
 
A ja sobie pomyślałem, ale osioł.
 
Dlaczego?
Bo bierze kredyt na swoja zachciankę, na którą będzie musiał wydać jeszcze tone pieniędzy, których nie ma. Pracuje w nocy, przemęczony, po to żeby ten dom skończyć.
 
Bez planu jak kredyt spłacić, ot na huraaa z szabelką.
 
Powtórzę; głupota. Co innego gdyby ten dom teraz wynajał i miał z tego pasywny dochód.
 
Jak chcesz wybudować dom, to pomyśl, czy będzie Cię potem stać na opłaty z nim związane. Kredyt na zachcianki, to jest coś co doprowadza ludzi do depresji, stresu, grobu.
 
A gdyby nasz marzyciel, pomyślał o biznesie, jak ma wykorzystać swoje umiejętności do tego, żeby np założyć firmę budowlano remontową i wykańczać domy dla innych? I z tej firmy mieć pieniądze na to, żeby wybudować swój dom?

 
Pod wpisem z zarządzaniem czasem na Facebooku, jedna Pani napisała, ale skąd zarabiać, tyle skoro ona zarabia 13 zł/h.
 
Przepraszam bardzo, ale czyja to wina ile zarabiasz? Rządu? Parlamentu? wysokich podatków? tego że mieszkasz w Polsce?
 
Czy może to dlatego, że winisz wszystkich wokół, że "pracy nie ma". Że szef mi nie da podwyżki?
 
Jak nie ma pracy to ją sobie stwórz droga Pani.
 
Moja mama chodząc na etat do pracy, po godzinach szyła rękawiczki, żeby dorobić.

Sam założyłem firmę mając 16 lat bez doświadczenia, pieniędzy i nigdy mi nawet myśl nie powstała, żeby pójść na etat.
 

Cztery dni temu na konferencji jaką robiłem o pieniądzach jeden chłopak powiedział jak w 5 dni w okresie Święta Zmarłych zarobił 1200 zł na sprzątaniu grobów.
 
Jak pracujesz za 13 zł za godzinę, to pokazujesz swoje ograniczenie umysłowe, albo lenistwo.
Sprzątaczka, która do mnie przychodzi, zarabia 50 zł za godzinę.
 
Marzyciele i ich domy i samochody.
 
Nie wiem czy to gnuśność fizyczna, czy umysłowa. Jak masz takie marzenia jak ten Pan od domu i tak się zabierasz za ich realizacje, to obawiam się, że nie będziesz ani zdrowy, ani szczęśliwy, a na pewno będziesz bez grosza przy duszy.
 
Jeśli masz marzenie, to zastanów się czemu ono naprawdę ma służyć.
Potem usiądź i napisz na kartce jak to zrealizować, zrób plan.
I do roboty.
 
Jeśli myślisz tylko o tym, na co by tu pieniądze wydać, bo była 13skta, premia, dostałeś od mamy, to nigdy nie będziesz miał pieniędzy.
Jak będziesz realizował marzenia na zasadzie huraaa, pewnie częśc z nich osiągniesz, ale poniesiesz też straty, które mogą być znacznie kosztowniejsze.
Trzeba popatrzeć trochę poza horyzont i zobaczyć troche więcej możliwości.
 
 
FaceBook

{ 8 comments }

Wiedza czy Doświadczenie

 

Cześć. Zabłądziłem do miejsca, ciekawe czy wiesz, co to jest za miejsce? Jestem w Dolinie Krzemowej, tu za mną jest to siedziba Facebooka. Wiem, że wiele osób spotyka się na Facebooku, mówi o Facebooku, więc widzisz ja teraz jestem dokładnie, dokładnie w tym momencie jestem w Facebooku. Wiesz ja tu przyjechałem z wielu powodów, ale chcę ci powiedzieć o czymś takim jak różnica, znaczy czy jest sens bawić się w zdobywanie wiedzy, czy ważniejsze jest doświadczenie.

 

[click to continue…]

FaceBook

{ 2 comments }

Czas – Zarządzanie Czasem

 

. Zarządzanie czasem, czy warto się w ogóle tym zajmować, a jeśli warto się tym zajmować to jak. Widzisz obawiam się, że kiedyś umrzesz, może w tym momencie cię to specjalnie nie obchodzi, ale niestety taka jest prawda, że twój czas jest ograniczony. Osoby, które są majętne bardzo uważają na to, co się dzieje z ich czasem, po prostu mają wyliczone ile kosztuje godzina ich pracy, więc tą godzinę pracy wykorzystują maksymalnie efektywnie, to nawet nie jest kwestia godziny pracy, ale godziny życia.
 

[click to continue…]

FaceBook

{ 0 comments }

 

Cześć. Wylądowałem dzisiaj przy siedzibie Apple. Apple w tym momencie jest największą na świecie firmą, najbogatszą. I powiem ci, że patrząc na te budynki tutaj, patrząc na samochody, jakie tutaj jeżdżą, jakie tutaj parkują, faktycznie tak jest.

 

[click to continue…]

FaceBook

{ 0 comments }

 

Cześć. Tło Stadion Narodowy może wskazywać na to, że będzie dzisiaj dużo sportowych rzeczy, ale nie do końca. Wprawdzie powiem ci o pewnym człowieku, który zapisał się niesamowicie w historii świata, bo powiem ci o Michaelu Jordanie, który jest uważany za najlepszego koszykarza, jaki chodził po tej ziemi. Opowiem ci o nim, dlatego że przeczytałem ostatnio tą książkę, to jest biografia Jordana. Nie czytaj jej ci opowiem ją w skrócie, chyba że się bardzo koszykówką interesujesz.

 

[click to continue…]

FaceBook

{ 1 comment }

 

Hej. Porozmawiamy dzisiaj sobie o pewności siebie i o mowie ciała. Mowa ciała i pewność siebie są ze sobą nierozerwalnie związane, ale dla ciebie jest to o tyle fajne, że za pomocą dosłownie kilku trików jesteś w stanie od razy sprawić, że ktoś będzie uważał, że jesteś pewny siebie.

[click to continue…]

FaceBook

{ 0 comments }

Pewność siebie

 

Hej, dzisiaj ciąg dalszy tematu na temat pewności siebie. Miałem dzisiaj mówić o tym od czego zależy, wewnątrz, pewność siebie. Słuchaj każdy z nas urodził się z pewnością siebie, każdy z nas ma tą pewność naturalnie w sobie.

[click to continue…]

FaceBook

{ 0 comments }

Odkładanie na później.

 

Hej, opowiem ci o odkładaniu na później. Jestem właśnie w samolocie wracam z Filipin, więc mam trochę czasu, żeby zrobić takie nagranie, skończyłem właśnie czytać taką książkę "Siła woli", jest tam mnóstwo faktów, nie jest to książka łatwa do przeczytania, bo trzeba nad nią trochę pomyśleć, ale jak najbardziej mogę ci polecić.

[click to continue…]

FaceBook

{ 0 comments }

Kto tobą manipuluje?

 

Nie oglądaj tego, jeśli chcesz żyć w błogiej nieświadomości.

Hej, uprzedzam, że dzisiejsze nagranie będzie bulwersujące, więc jeśli chcesz sobie oszczędzić to nie oglądaj.  Dlaczego bulwersujące? Dlatego, że ja sam się zbulwersowałem tym, co wczoraj usłyszałem, zaraz ci opowiem, ale ma to swoje głębsze korzenie.

[click to continue…]

FaceBook

{ 1 comment }

Co robić w życiu?

 

Dostaję od was pytania, czym takim zająć się w życiu, czy założyć firmę, w czym będę dobry, pracuje gdzieś, nie wiem, co robić, bo ta praca mi nie odpowiada, co z tym zrobić.

Postaram się szybko odpowiedzieć, bo wiatr taki wieje, że urywa głowę, do tego idzie kawał chmury, więc zaraz spadnie deszcz.

[click to continue…]

FaceBook

{ 1 comment }